Rozwalają mnie takie porównania. Dolicz do tego gry przez następne 2 lata i zobacz, co Ci wyjdzie. Wyjdzie Ci, że nawet kupując i5 z K na końcu i 770 GTX/ R9 280X jesteś do przodu.
Kupując nextgena nie masz kontroli nad sprzętem i oprogramowaniem, jesteś skazany na gorszy hardware, droższe gry. Nie masz szans na upgrade. To już nie chodzi o to, że gry na PC chodzą i wyglądają lepiej. Chodzi o to, że OBIEKTYWNIE dostajesz mniej za więcej i tego nie zmienisz. Jedyną zaletą konsol, a jednocześnie wadą całego rynku gier są exclusive'y, ale tych narazie jest mało i są słabej jakości. Dopóki exów nie będzie więcej a konsola będzie kosztowała więcej, niż 1000zł jest to po prostu gorszy wybór i tyle.
i5 + 280X to ok. 3000 zł + 350 zł za Windows + powiedzmy 200 zł za klawiaturę i mysz, czyli łącznie ponad 3500 zł, bez choćby jednej gry.
W czasie życia konsoli (średnio 5 lat) sprzęt trzeba będzie aktualizować, żeby komfortowo grac na wyższych detalach niż oferowane przez nią (a czasami, żeby w ogóle zagrać).
Nie liczę już wartości czasu, jaki trzeba poświęcić/zmarnować, żeby dobrać części, złożyć komputer i go optymalnie skonfigurować (niektórzy mają życie prywatne poza PC/internetem )
PC zaoferuje wyższą jakość grafiki niż konsola - tu nie ma dyskusji - ale za odpowiednio większe pieniądze.
i5+750ti, jak ktoś chce grać, a nie maksymalizować jakość grafiki w zupełności wystarcza. PS4 też daje radę, bardzo fajna przemyślana konstrukcja i myślę, że WD mógłby mieć tam 60 klatek, ale dali locka, z tego samego powodu co na PC, stary silnik nie daje rady z ramem
Najwięcej sprzedaje się najtańszego sprzętu. PC mocniejsze od konsol stanowią mniejszość, nie wspominając tych najwydajniejszych. W cenie konsoli W cenie konsoli dostaniesz co najwyżej porównywalnego PC (i3 + HD7850/GTX 750Ti), ale bez systemu. Z Windowsem (ok. 350 zł), będzie albo drożej, albo mniej wydajnie.
Rozwalają mnie takie porównania. Dolicz do tego gry przez następne 2 lata i zobacz, co Ci wyjdzie. Wyjdzie Ci, że nawet kupując i5 z K na końcu i 770 GTX/ R9 280X jesteś do przodu.
Kupując nextgena nie masz kontroli nad sprzętem i oprogramowaniem, jesteś skazany na gorszy hardware, droższe gry. Nie masz szans na upgrade. To już nie chodzi o to, że gry na PC chodzą i wyglądają lepiej. Chodzi o to, że OBIEKTYWNIE dostajesz mniej za więcej i tego nie zmienisz. Jedyną zaletą konsol, a jednocześnie wadą całego rynku gier są exclusive'y, ale tych narazie jest mało i są słabej jakości. Dopóki exów nie będzie więcej a konsola będzie kosztowała więcej, niż 1000zł jest to po prostu gorszy wybór i tyle.
i5 + 280X to ok. 3000 zł + 350 zł za Windows + powiedzmy 200 zł za klawiaturę i mysz, czyli łącznie ponad 3500 zł, bez choćby jednej gry.
W czasie życia konsoli (średnio 5 lat) sprzęt trzeba będzie aktualizować, żeby komfortowo grac na wyższych detalach niż oferowane przez nią (a czasami, żeby w ogóle zagrać).
Nie liczę już wartości czasu, jaki trzeba poświęcić/zmarnować, żeby dobrać części, złożyć komputer i go optymalnie skonfigurować (niektórzy mają życie prywatne poza PC/internetem )
PC zaoferuje wyższą jakość grafiki niż konsola - tu nie ma dyskusji - ale za odpowiednio większe pieniądze.
niektórzy PCtowcy chyba mają takie same kompleksy jak konsolowcy, że muszą wszędzie pisać, że PC rządzi. Ja gram i na konsolach i na PC, ale szczerze mówiąc bardziej mnie zadowala gra na konsoli w większość gier multiplatformowych. Tak po prostu. Siadam, włączam, gram, do tego pierdoły typu kinect itd. Przestałem po prostu wałczyć z wiatrakami Granie na pc wiązało się z tym, że najpierw instalowałem grę, potem patchowałem, potem zwykle sterowniki trzeba było zainstalować poprawiające wydajność, potestować najlepsze ustawienia graficzne, potem szukałem modyfikacji w necie, testowałem je i marnowałem tyle czasu tak o bo mogę takie coś zrobić. W przypadku konsoli wkładam płytę i gram ciesząc się grą (jak gra jest dobra, to się sama obroni).
przykład GTA - 4 nie przeszedłem na PC nawet w 30%, bo bawiłem się we wieczne modyfikacje, a teraz gram w piątkę na konsoli (nie odblokowana, więc nie mogę wgrywać modyfikacji) i mam już za sobą 50% i dalej jest chęć grania, kiedy w GTA4 bawiłem się głównie w modowanie i z czasem po prostu się odechciewało.
Hmmm czyli zaraz po premierze GHOST nie trzeba było aktulizować gry, by grać w natywnej rozdzielczości, nie trzeba akutalizować OS-u w konsoli...
Ja mam wyrąbane szczerze kupuję gry pół roku po premierze w finalnej wersji i nigdy nie miałem jeszcze problemu z grą.
'W sieci pojawiły się natomiast nieco inne powody obniżenia jakości wersji pecetowej wskazujące na powiązanie tego z konsolami obecnej generacji, szczególnie zaś maszyną Sony.'
Możecie dokończyć myśl...
sony ma umowę z ubi nad ekskluzywną zawartością gry, tylko na PS4 i PS3
oraz watchdogs dostępne w europie w zestawie razem na PS4 i PS3
tak samo film watchdogs jest produkowany we współpracy z sony pictures
na filmiku od 9:00
PS włączenie ukrytych opcji nie obciąża zbytnio PC, a wręcz rozwiązuje problem nagłych przycięć występujących bez powodu
Najwięcej sprzedaje się najtańszego sprzętu. PC mocniejsze od konsol stanowią mniejszość, nie wspominając tych najwydajniejszych. W cenie konsoli W cenie konsoli dostaniesz co najwyżej porównywalnego PC (i3 + HD7850/GTX 750Ti), ale bez systemu. Z Windowsem (ok. 350 zł), będzie albo drożej, albo mniej wydajnie.
Rozwalają mnie takie porównania. Dolicz do tego gry przez następne 2 lata i zobacz, co Ci wyjdzie. Wyjdzie Ci, że nawet kupując i5 z K na końcu i 770 GTX/ R9 280X jesteś do przodu.
Kupując nextgena nie masz kontroli nad sprzętem i oprogramowaniem, jesteś skazany na gorszy hardware, droższe gry. Nie masz szans na upgrade. To już nie chodzi o to, że gry na PC chodzą i wyglądają lepiej. Chodzi o to, że OBIEKTYWNIE dostajesz mniej za więcej i tego nie zmienisz. Jedyną zaletą konsol, a jednocześnie wadą całego rynku gier są exclusive'y, ale tych narazie jest mało i są słabej jakości. Dopóki exów nie będzie więcej a konsola będzie kosztowała więcej, niż 1000zł jest to po prostu gorszy wybór i tyle.
Spoko modderzy i tak naprawią. Oni nie poddają się tak łatwo. Stare pliki na pewno ktoś ma - co pojawiło się w necie to nie znika. Po prostu będą walczyć - ubi wyłączy moda, modder naprawi. Zawsze można grać w Offline jeśli Ubi wpadło by na głupi pomył banowania kont. Od biedy pozostaje przekopiowanie plików zakupionej gry do innego katalogu i potraktowanie ich witaminką, która pozwoli na działanie moda.
bendyz @ 2014.06.20 09:49
Powinniście przestać używać słowa mod w tym przypadku.
Mod = modyfikacja. Mod nie musi mieć nowych plików, wystarczy, że zmienisz lekko działanie gry za pomocą komend, albo podmienisz pliki - ostatecznie jest to modyfikacja, drobna bo drobna, ale jest. Zostaje mod.
Hack kojarzy się ze zdecydowana ingerecją wykraczająca poza wykorzystanie komend czy proste podmiany plików.
A swoją drogą ta gra jest naprawdę mocno przeciętna. Takie GTA IV ze smartfonem. Grafika bardzo podobna do Mafii 2, czyli estetyczna, ale przestarzała i bez fajerwerków. Do tego naprawdę słaba optymalizacja.
Grę dostałem gratis do karty Nvidii (jak by ktoś zarzucał, że kupuję w ciemno a potem zrzędzę). Nie skreślam jej jeszcze na 100%, bo w przeszłości już zdarzały mi się gry, które początkowo odrzucały, a potem mocno wciągały. Niestety na razie jest wg mnie co najmniej przereklamowana (choć nie aż tak jak BF4 ).
Chcesz powiedzieć, że gra Ci się lepiej, kiedy masz na sobie masę ograniczeń? Taaa, wkładasz płytkę i grasz... Ostatnio chciałem sobie pograć w GT5 na PS3. Włączyłem konsolę - aktualizacja softu ... po godzinie ściagania i instalacji udało mi się odpalić grę, a tam kolejna aktualizacja, następna godzina... Zanim odpaliłem, to już mi się odechciało. Konsole już dawno przestały być konsolami, o których mówisz. A przywiązanie do gry na konsoli czujesz większe, bo dałeś za gierkę 200zł i głupio Ci w nią nie grać.
Konsolowe chłopstwo cieszy się, kiedy ma mniej fps'ów, bo filmowy efekt. Dopóki kłóci się obóz PS i XBOX, to wojna która konsola ma lepszą grafikę, a jak do kłótni dołącza się PCtowiec, to nagle gameplay najważniejszy.
Zainstalowanie sterowników i przesunięcie kilku suwaków w opcjach to fizyka kwantowa dla niektórych tu obecnych. Lepiej dać się ładować w bambuko i kupować nextgeny.
#PCMASTERRACE
Najwięcej sprzedaje się najtańszego sprzętu. PC mocniejsze od konsol stanowią mniejszość, nie wspominając tych najwydajniejszych. W cenie konsoli W cenie konsoli dostaniesz co najwyżej porównywalnego PC (i3 + HD7850/GTX 750Ti), ale bez systemu. Z Windowsem (ok. 350 zł), będzie albo drożej, albo mniej wydajnie.
Ubisoft już dawno stracił moje zaufanie. DRM, UPlay, coraz gorsza jakość produktów i wieczna walka z piratami. Teraz kolejne atrakcje z WD.. ehh. Coraz mniej porządnych i uczciwych developerów, liczy się żeby zarobić, ale się nie narobić.
Ubisoft to wydawca i w developerów z zagrywki krawatów nie mieszaj.
Graczy PC boli tyłek na równym poziomie co konsolowców niestety. Żadnej z grup nigdy nie dogodzisz. Konsolarze oczekują od swoich maszynek cudów, magii i ukrytej wydajności bo developerzy się muszą 'nauczyć'. Pececiarze poprostu zawsze znajdą powód do narzekań i zawsze chętnie zwalają wszystko na konsole .
Co do ostatniego zdania to niestety ale to działa w 2 strony.
Zresztą afera o to WD co nie miara, za niedługo wychodzi GTA, dziewczyny wyluzujcie
Ubisoft już dawno stracił moje zaufanie. DRM, UPlay, coraz gorsza jakość produktów i wieczna walka z piratami. Teraz kolejne atrakcje z WD.. ehh. Coraz mniej porządnych i uczciwych developerów, liczy się żeby zarobić, ale się nie narobić.
Ubisoft to wydawca i w developerów z zagrywki krawatów nie mieszaj.
Graczy PC boli tyłek na równym poziomie co konsolowców niestety. Żadnej z grup nigdy nie dogodzisz. Konsolarze oczekują od swoich maszynek cudów, magii i ukrytej wydajności bo developerzy się muszą 'nauczyć'. Pececiarze poprostu zawsze znajdą powód do narzekań i zawsze chętnie zwalają wszystko na konsole .
no i znowu masa heateu na konsole... a na bo jest okazja..
a co do ich tłumaczenia to niech coś z tym zrobią... i sami wypuszczą patche poprawiające grę...
wiedźmina się da jakoś... opóźniają premierę, kombinują z terminami, byle tylko, żeby gra chodziła i wyglądała tak jak ma wyglądać- czy to na pc czy na konsolach... jedni mogą a innym się nie chce
niektórzy PCtowcy chyba mają takie same kompleksy jak konsolowcy, że muszą wszędzie pisać, że PC rządzi. Ja gram i na konsolach i na PC, ale szczerze mówiąc bardziej mnie zadowala gra na konsoli w większość gier multiplatformowych. Tak po prostu. Siadam, włączam, gram, do tego pierdoły typu kinect itd. Przestałem po prostu wałczyć z wiatrakami Granie na pc wiązało się z tym, że najpierw instalowałem grę, potem patchowałem, potem zwykle sterowniki trzeba było zainstalować poprawiające wydajność, potestować najlepsze ustawienia graficzne, potem szukałem modyfikacji w necie, testowałem je i marnowałem tyle czasu tak o bo mogę takie coś zrobić. W przypadku konsoli wkładam płytę i gram ciesząc się grą (jak gra jest dobra, to się sama obroni).
przykład GTA - 4 nie przeszedłem na PC nawet w 30%, bo bawiłem się we wieczne modyfikacje, a teraz gram w piątkę na konsoli (nie odblokowana, więc nie mogę wgrywać modyfikacji) i mam już za sobą 50% i dalej jest chęć grania, kiedy w GTA4 bawiłem się głównie w modowanie i z czasem po prostu się odechciewało.
Chcesz powiedzieć, że gra Ci się lepiej, kiedy masz na sobie masę ograniczeń? Taaa, wkładasz płytkę i grasz... Ostatnio chciałem sobie pograć w GT5 na PS3. Włączyłem konsolę - aktualizacja softu ... po godzinie ściagania i instalacji udało mi się odpalić grę, a tam kolejna aktualizacja, następna godzina... Zanim odpaliłem, to już mi się odechciało. Konsole już dawno przestały być konsolami, o których mówisz. A przywiązanie do gry na konsoli czujesz większe, bo dałeś za gierkę 200zł i głupio Ci w nią nie grać.
Konsolowe chłopstwo cieszy się, kiedy ma mniej fps'ów, bo filmowy efekt. Dopóki kłóci się obóz PS i XBOX, to wojna która konsola ma lepszą grafikę, a jak do kłótni dołącza się PCtowiec, to nagle gameplay najważniejszy.
Zainstalowanie sterowników i przesunięcie kilku suwaków w opcjach to fizyka kwantowa dla niektórych tu obecnych. Lepiej dać się ładować w bambuko i kupować nextgeny.
#PCMASTERRACE
Po pierwsze na konsoli nie musisz pobierać aktualizacji żeby ci gra chodziła a po za tym masz możliwość aktualizacji w tle...
Mam wrażenie, że nie dali sobie rady z silnikiem, który powstawał pod starą generację, czyli na znikomą ilość ramu, a kiedy po wielkiej marketingowej prezentacji rzucili się go usprawniać okazało się, że mają problemy z optymalizacją danych rzucanych w pamięci i tak woleli wycinać na PC, czy nałożyć kłódkę fps na PS4.
Rozwalają mnie takie porównania. Dolicz do tego gry przez następne 2 lata i zobacz, co Ci wyjdzie. Wyjdzie Ci, że nawet kupując i5 z K na końcu i 770 GTX/ R9 280X jesteś do przodu.
Kupując nextgena nie masz kontroli nad sprzętem i oprogramowaniem, jesteś skazany na gorszy hardware, droższe gry. Nie masz szans na upgrade. To już nie chodzi o to, że gry na PC chodzą i wyglądają lepiej. Chodzi o to, że OBIEKTYWNIE dostajesz mniej za więcej i tego nie zmienisz. Jedyną zaletą konsol, a jednocześnie wadą całego rynku gier są exclusive'y, ale tych narazie jest mało i są słabej jakości. Dopóki exów nie będzie więcej a konsola będzie kosztowała więcej, niż 1000zł jest to po prostu gorszy wybór i tyle.
i5 + 280X to ok. 3000 zł + 350 zł za Windows + powiedzmy 200 zł za klawiaturę i mysz, czyli łącznie ponad 3500 zł, bez choćby jednej gry.
W czasie życia konsoli (średnio 5 lat) sprzęt trzeba będzie aktualizować, żeby komfortowo grac na wyższych detalach niż oferowane przez nią (a czasami, żeby w ogóle zagrać).
Nie liczę już wartości czasu, jaki trzeba poświęcić/zmarnować, żeby dobrać części, złożyć komputer i go optymalnie skonfigurować (niektórzy mają życie prywatne poza PC/internetem
PC zaoferuje wyższą jakość grafiki niż konsola - tu nie ma dyskusji - ale za odpowiednio większe pieniądze.
Najwięcej sprzedaje się najtańszego sprzętu. PC mocniejsze od konsol stanowią mniejszość, nie wspominając tych najwydajniejszych. W cenie konsoli W cenie konsoli dostaniesz co najwyżej porównywalnego PC (i3 + HD7850/GTX 750Ti), ale bez systemu. Z Windowsem (ok. 350 zł), będzie albo drożej, albo mniej wydajnie.
Rozwalają mnie takie porównania. Dolicz do tego gry przez następne 2 lata i zobacz, co Ci wyjdzie. Wyjdzie Ci, że nawet kupując i5 z K na końcu i 770 GTX/ R9 280X jesteś do przodu.
Kupując nextgena nie masz kontroli nad sprzętem i oprogramowaniem, jesteś skazany na gorszy hardware, droższe gry. Nie masz szans na upgrade. To już nie chodzi o to, że gry na PC chodzą i wyglądają lepiej. Chodzi o to, że OBIEKTYWNIE dostajesz mniej za więcej i tego nie zmienisz. Jedyną zaletą konsol, a jednocześnie wadą całego rynku gier są exclusive'y, ale tych narazie jest mało i są słabej jakości. Dopóki exów nie będzie więcej a konsola będzie kosztowała więcej, niż 1000zł jest to po prostu gorszy wybór i tyle.
i5 + 280X to ok. 3000 zł + 350 zł za Windows + powiedzmy 200 zł za klawiaturę i mysz, czyli łącznie ponad 3500 zł, bez choćby jednej gry.
W czasie życia konsoli (średnio 5 lat) sprzęt trzeba będzie aktualizować, żeby komfortowo grac na wyższych detalach niż oferowane przez nią (a czasami, żeby w ogóle zagrać).
Nie liczę już wartości czasu, jaki trzeba poświęcić/zmarnować, żeby dobrać części, złożyć komputer i go optymalnie skonfigurować (niektórzy mają życie prywatne poza PC/internetem
PC zaoferuje wyższą jakość grafiki niż konsola - tu nie ma dyskusji - ale za odpowiednio większe pieniądze.
Hack kojarzy się ze zdecydowana ingerecją wykraczająca poza wykorzystanie komend czy proste podmiany plików.
Hack to hack, moze byc prosty.
przykład GTA - 4 nie przeszedłem na PC nawet w 30%, bo bawiłem się we wieczne modyfikacje, a teraz gram w piątkę na konsoli (nie odblokowana, więc nie mogę wgrywać modyfikacji) i mam już za sobą 50% i dalej jest chęć grania, kiedy w GTA4 bawiłem się głównie w modowanie i z czasem po prostu się odechciewało.
Hmmm czyli zaraz po premierze GHOST nie trzeba było aktulizować gry, by grać w natywnej rozdzielczości, nie trzeba akutalizować OS-u w konsoli...
Ja mam wyrąbane szczerze kupuję gry pół roku po premierze w finalnej wersji i nigdy nie miałem jeszcze problemu z grą.
Możecie dokończyć myśl...
sony ma umowę z ubi nad ekskluzywną zawartością gry, tylko na PS4 i PS3
oraz watchdogs dostępne w europie w zestawie razem na PS4 i PS3
tak samo film watchdogs jest produkowany we współpracy z sony pictures
na filmiku od 9:00
PS włączenie ukrytych opcji nie obciąża zbytnio PC, a wręcz rozwiązuje problem nagłych przycięć występujących bez powodu
Najwięcej sprzedaje się najtańszego sprzętu. PC mocniejsze od konsol stanowią mniejszość, nie wspominając tych najwydajniejszych. W cenie konsoli W cenie konsoli dostaniesz co najwyżej porównywalnego PC (i3 + HD7850/GTX 750Ti), ale bez systemu. Z Windowsem (ok. 350 zł), będzie albo drożej, albo mniej wydajnie.
Rozwalają mnie takie porównania. Dolicz do tego gry przez następne 2 lata i zobacz, co Ci wyjdzie. Wyjdzie Ci, że nawet kupując i5 z K na końcu i 770 GTX/ R9 280X jesteś do przodu.
Kupując nextgena nie masz kontroli nad sprzętem i oprogramowaniem, jesteś skazany na gorszy hardware, droższe gry. Nie masz szans na upgrade. To już nie chodzi o to, że gry na PC chodzą i wyglądają lepiej. Chodzi o to, że OBIEKTYWNIE dostajesz mniej za więcej i tego nie zmienisz. Jedyną zaletą konsol, a jednocześnie wadą całego rynku gier są exclusive'y, ale tych narazie jest mało i są słabej jakości. Dopóki exów nie będzie więcej a konsola będzie kosztowała więcej, niż 1000zł jest to po prostu gorszy wybór i tyle.
Mod = modyfikacja. Mod nie musi mieć nowych plików, wystarczy, że zmienisz lekko działanie gry za pomocą komend, albo podmienisz pliki - ostatecznie jest to modyfikacja, drobna bo drobna, ale jest. Zostaje mod.
Hack kojarzy się ze zdecydowana ingerecją wykraczająca poza wykorzystanie komend czy proste podmiany plików.
Pieniądze, to jedyna rzecz której oni od nas chcą
Grę dostałem gratis do karty Nvidii (jak by ktoś zarzucał, że kupuję w ciemno a potem zrzędzę). Nie skreślam jej jeszcze na 100%, bo w przeszłości już zdarzały mi się gry, które początkowo odrzucały, a potem mocno wciągały. Niestety na razie jest wg mnie co najmniej przereklamowana (choć nie aż tak jak BF4
Chcesz powiedzieć, że gra Ci się lepiej, kiedy masz na sobie masę ograniczeń? Taaa, wkładasz płytkę i grasz... Ostatnio chciałem sobie pograć w GT5 na PS3. Włączyłem konsolę - aktualizacja softu ... po godzinie ściagania i instalacji udało mi się odpalić grę, a tam kolejna aktualizacja, następna godzina... Zanim odpaliłem, to już mi się odechciało. Konsole już dawno przestały być konsolami, o których mówisz. A przywiązanie do gry na konsoli czujesz większe, bo dałeś za gierkę 200zł i głupio Ci w nią nie grać.
Konsolowe chłopstwo cieszy się, kiedy ma mniej fps'ów, bo filmowy efekt. Dopóki kłóci się obóz PS i XBOX, to wojna która konsola ma lepszą grafikę, a jak do kłótni dołącza się PCtowiec, to nagle gameplay najważniejszy.
Zainstalowanie sterowników i przesunięcie kilku suwaków w opcjach to fizyka kwantowa dla niektórych tu obecnych. Lepiej dać się ładować w bambuko i kupować nextgeny.
#PCMASTERRACE
Najwięcej sprzedaje się najtańszego sprzętu. PC mocniejsze od konsol stanowią mniejszość, nie wspominając tych najwydajniejszych. W cenie konsoli W cenie konsoli dostaniesz co najwyżej porównywalnego PC (i3 + HD7850/GTX 750Ti), ale bez systemu. Z Windowsem (ok. 350 zł), będzie albo drożej, albo mniej wydajnie.
Ubisoft to wydawca i w developerów z zagrywki krawatów nie mieszaj.
Graczy PC boli tyłek na równym poziomie co konsolowców niestety. Żadnej z grup nigdy nie dogodzisz. Konsolarze oczekują od swoich maszynek cudów, magii i ukrytej wydajności bo developerzy się muszą 'nauczyć'. Pececiarze poprostu zawsze znajdą powód do narzekań i zawsze chętnie zwalają wszystko na konsole
Co do ostatniego zdania to niestety ale to działa w 2 strony.
Zresztą afera o to WD co nie miara, za niedługo wychodzi GTA, dziewczyny wyluzujcie
Ubisoft to wydawca i w developerów z zagrywki krawatów nie mieszaj.
Graczy PC boli tyłek na równym poziomie co konsolowców niestety. Żadnej z grup nigdy nie dogodzisz. Konsolarze oczekują od swoich maszynek cudów, magii i ukrytej wydajności bo developerzy się muszą 'nauczyć'. Pececiarze poprostu zawsze znajdą powód do narzekań i zawsze chętnie zwalają wszystko na konsole
a co do ich tłumaczenia to niech coś z tym zrobią... i sami wypuszczą patche poprawiające grę...
wiedźmina się da jakoś... opóźniają premierę, kombinują z terminami, byle tylko, żeby gra chodziła i wyglądała tak jak ma wyglądać- czy to na pc czy na konsolach... jedni mogą a innym się nie chce
przykład GTA - 4 nie przeszedłem na PC nawet w 30%, bo bawiłem się we wieczne modyfikacje, a teraz gram w piątkę na konsoli (nie odblokowana, więc nie mogę wgrywać modyfikacji) i mam już za sobą 50% i dalej jest chęć grania, kiedy w GTA4 bawiłem się głównie w modowanie i z czasem po prostu się odechciewało.
Chcesz powiedzieć, że gra Ci się lepiej, kiedy masz na sobie masę ograniczeń? Taaa, wkładasz płytkę i grasz... Ostatnio chciałem sobie pograć w GT5 na PS3. Włączyłem konsolę - aktualizacja softu ... po godzinie ściagania i instalacji udało mi się odpalić grę, a tam kolejna aktualizacja, następna godzina... Zanim odpaliłem, to już mi się odechciało. Konsole już dawno przestały być konsolami, o których mówisz. A przywiązanie do gry na konsoli czujesz większe, bo dałeś za gierkę 200zł i głupio Ci w nią nie grać.
Konsolowe chłopstwo cieszy się, kiedy ma mniej fps'ów, bo filmowy efekt. Dopóki kłóci się obóz PS i XBOX, to wojna która konsola ma lepszą grafikę, a jak do kłótni dołącza się PCtowiec, to nagle gameplay najważniejszy.
Zainstalowanie sterowników i przesunięcie kilku suwaków w opcjach to fizyka kwantowa dla niektórych tu obecnych. Lepiej dać się ładować w bambuko i kupować nextgeny.
#PCMASTERRACE
Po pierwsze na konsoli nie musisz pobierać aktualizacji żeby ci gra chodziła a po za tym masz możliwość aktualizacji w tle...