No tak - złodzieje [...], jak oni mogą. Zgadzam się. Co oni wyprawiają? Zamykać kartele narkotykowe i dilerów? Za co? Przecież agenci FBI sami powinni ustawiać się pod szkołami i rozdawać fetę, żeby więcej łysych [...] rozglądających się tylko komu [...] było w społeczeństwie, nie?
no no jestem ciekaw co sie dzieje w polsce jak psiarnia dorwie kilka kilo lekkiej marychy lub kilka kilogramow ciezkego stufu jak hera, gdzie to idzie? spala to? srajtum tajtum... sprzedac legalnie to, co jest nielegalne, pikus palantom u wladzy...
To samo jest w Lombardach. Pod ladą można wiele ciekawych fantów znaleźć zwłaszcza jak obok jest salon gier. Dużo maszyn typu wiertarki, komputery, rowery, telefony, radia, głośniki dosłownie wszystko co ma wartość. Sam kupuje bo często sprzęt prawie nie śmigany albo tak tani typu rower za 100 zł.
Pewnie wszystko z kategorii 'ciepły towar' ale rynek robi swoje, ja mam kasę oni towar więc tylko kwestia ceny.
Państwo za bardzo wchodzi w te relacje handlowe ale gdy np kolejny raz piwnice okradli albo śmietnik pod blokiem jest to ich nigdy niema
Czy wy naprawdę jesteście po stronie osób prowadzących nielegalne strony sprzedające narkotyki? Czy wyście na mózg upadli? Ja wiem, że FBI to zło bo szpiegują i może nie powinni sprzedawać waluty przestępców, ale w końcu zarekwirowali ją zgodnie z prawem. Zresztą, co się martwicie, i tak nikogo z nas nie stać na zakup choćby jednej paczki 3k bitcoinów.
To samo jest w Lombardach. Pod ladą można wiele ciekawych fantów znaleźć zwłaszcza jak obok jest salon gier. Dużo maszyn typu wiertarki, komputery, rowery, telefony, radia, głośniki dosłownie wszystko co ma wartość. Sam kupuje bo często sprzęt prawie nie śmigany albo tak tani typu rower za 100 zł.
Pewnie wszystko z kategorii 'ciepły towar' ale rynek robi swoje, ja mam kasę oni towar więc tylko kwestia ceny.
Państwo za bardzo wchodzi w te relacje handlowe ale gdy np kolejny raz piwnice okradli albo śmietnik pod blokiem jest to ich nigdy niema
Ciekawe podejście, jak kupisz swój własny ukradziony rower za przysłowiową stówkę może zmienisz zdanie.
To samo jest w Lombardach. Pod ladą można wiele ciekawych fantów znaleźć zwłaszcza jak obok jest salon gier. Dużo maszyn typu wiertarki, komputery, rowery, telefony, radia, głośniki dosłownie wszystko co ma wartość. Sam kupuje bo często sprzęt prawie nie śmigany albo tak tani typu rower za 100 zł.
Pewnie wszystko z kategorii 'ciepły towar' ale rynek robi swoje, ja mam kasę oni towar więc tylko kwestia ceny.
Państwo za bardzo wchodzi w te relacje handlowe ale gdy np kolejny raz piwnice okradli albo śmietnik pod blokiem jest to ich nigdy niema
Ciekawe podejście, jak kupisz swój własny ukradziony rower za przysłowiową stówkę może zmienisz zdanie.
No i? każdu zakup niesie ze sobą ryzyko, nawet w sklepie, a to czy ryzyko jest warte każdy sam powinien móc oceniać - niestety w Polsce nadal dominuje (nawet w prawie) lewacka idea - tanie = kradzione - wbij sobie do łba, że towar jest wart tyle, za ile ktoś jest w stanie go kupić/sprzedać
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
To samo jest w Lombardach. Pod ladą można wiele ciekawych fantów znaleźć zwłaszcza jak obok jest salon gier. Dużo maszyn typu wiertarki, komputery, rowery, telefony, radia, głośniki dosłownie wszystko co ma wartość. Sam kupuje bo często sprzęt prawie nie śmigany albo tak tani typu rower za 100 zł.
Pewnie wszystko z kategorii 'ciepły towar' ale rynek robi swoje, ja mam kasę oni towar więc tylko kwestia ceny.
Państwo za bardzo wchodzi w te relacje handlowe ale gdy np kolejny raz piwnice okradli albo śmietnik pod blokiem jest to ich nigdy niema
To samo jest w Lombardach. Pod ladą można wiele ciekawych fantów znaleźć zwłaszcza jak obok jest salon gier. Dużo maszyn typu wiertarki, komputery, rowery, telefony, radia, głośniki dosłownie wszystko co ma wartość. Sam kupuje bo często sprzęt prawie nie śmigany albo tak tani typu rower za 100 zł.
Pewnie wszystko z kategorii 'ciepły towar' ale rynek robi swoje, ja mam kasę oni towar więc tylko kwestia ceny.
Państwo za bardzo wchodzi w te relacje handlowe ale gdy np kolejny raz piwnice okradli albo śmietnik pod blokiem jest to ich nigdy niema
Ciekawe podejście, jak kupisz swój własny ukradziony rower za przysłowiową stówkę może zmienisz zdanie.
To samo jest w Lombardach. Pod ladą można wiele ciekawych fantów znaleźć zwłaszcza jak obok jest salon gier. Dużo maszyn typu wiertarki, komputery, rowery, telefony, radia, głośniki dosłownie wszystko co ma wartość. Sam kupuje bo często sprzęt prawie nie śmigany albo tak tani typu rower za 100 zł.
Pewnie wszystko z kategorii 'ciepły towar' ale rynek robi swoje, ja mam kasę oni towar więc tylko kwestia ceny.
Państwo za bardzo wchodzi w te relacje handlowe ale gdy np kolejny raz piwnice okradli albo śmietnik pod blokiem jest to ich nigdy niema
Ciekawe podejście, jak kupisz swój własny ukradziony rower za przysłowiową stówkę może zmienisz zdanie.
No i? każdu zakup niesie ze sobą ryzyko, nawet w sklepie, a to czy ryzyko jest warte każdy sam powinien móc oceniać - niestety w Polsce nadal dominuje (nawet w prawie) lewacka idea - tanie = kradzione - wbij sobie do łba, że towar jest wart tyle, za ile ktoś jest w stanie go kupić/sprzedać