komentarze
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2014.04.23, 15:45
Nie, najlepiej jakby w RPG była jakaś realna możliwość kreowania postaci i podejmowania znaczących cokolwiek wyborów fabularnych, a przy tym wybory podejmowane podczas kreowania postaci która grały miały wpływ na rozgrywkę. Wiesiek 2 jest do bólu liniowy (bo wybór wiewiórek czy roche w sumie nic nie zmienia), czy podpakujemy znaki czy walkę się wiele nie zmienia ot niewiele w tym rpgowatości.
Gra turowa faktycznie najbardziej odpowiada prawdziwym grom RPG, ale to nie jest jakiś drastyczny wymóg, aktywna pauza równie dobra ;). A Wiedźmin 2 to niestety w zbyt dużej mierze zręcznościówka z fabułą, fajnym klimatem i ładną grafiką. Jako gra fajny, jako RPG słaby.
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2014.04.23, 16:11
-1#22
iwanme @ 2014.04.23 15:45  Post: 742661
Nie, najlepiej jakby w RPG była jakaś realna możliwość kreowania postaci i podejmowania znaczących cokolwiek wyborów fabularnych, a przy tym wybory podejmowane podczas kreowania postaci która grały miały wpływ na rozgrywkę. Wiesiek 2 jest do bólu liniowy (bo wybór wiewiórek czy roche w sumie nic nie zmienia), czy podpakujemy znaki czy walkę się wiele nie zmienia ot niewiele w tym rpgowatości.
Gra turowa faktycznie najbardziej odpowiada prawdziwym grom RPG, ale to nie jest jakiś drastyczny wymóg, aktywna pauza równie dobra ;). A Wiedźmin 2 to niestety w zbyt dużej mierze zręcznościówka z fabułą, fajnym klimatem i ładną grafiką. Jako gra fajny, jako RPG słaby.

:lol2: kilejny który grał na niskim lub średnim poziomie trudności? Na wysokim wybrane talenty mają bardzo duże znaczenie - fakt jest taki, że to mimo wszystko gra ma z góry określonego bohatera - więc cięzko, żeby idac w znaki grało się jak magiem.

Wybory nic nie zmieniają? Jak dla mnie cały jeden rozdział rozgrywany z zupełnie innej perspektywy w innych lokacjach z innymi questami. Może daj przykład gry z ostatnich 10 lat, gdzie wybory miały taki wpływ na rozgrywkę, że wyglądała zupełnie inaczej. Jeżeli tak na to patrzeć, to wiedźmin 1 był jeszcze bardziej liniowy. Nie wspomnę o TES, DA czy jakiejkolwiek innej grze ostatnich lat.
AtionxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Ationx2014.04.23, 16:15
Dragon Age: Inquisition nie będzie rasowym sandboksem na miarę Wiedźmina 3, to poziomy, które przyjdzie nam odwiedzić

No to w takim razie chyba podziękuję... Kolejny H&S, w którym jak wybije wszystko co się rusza (pewnie rozwiązując przy tym trochę miłosnych zagadek, aby sprawić wrażenie, że to jednak RPG), będę mógł przejść dalej...


Ja to jestem ciekaw gry Kingdom Come Deliverance.
BuksiorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Buksior2014.04.23, 18:39
Bez przesady, o jakim stawianiu na piedestał mowa? O tym, że wspomniałem, iż Dragon Age III umili nam oczekiwanie na Wiedźmina 3? Nie jest tak? Uogólniam, przecież na grę czeka bardzo dużo graczy, nie tylko z Polski, bo na zachodnich serwisach i forach internetowych wypowiedzi o tytule są pochlebniejsze niż w przypadku nowego Dragon Age'a.


Tak, a każdym razie stawiasz znacznie wyżej niż DA3 (w owej notce). W materiale o DAIII piszesz niemal cały czas o wiedźminie, w sposób taki jakby DA3 miałoby być jedynie mało-znaczącą przekąską przed W3. Oczywiście na W3 czeka dużo graczy, podobnie jak na DA3.

Dwa: wskaż miejsce, w którym 'gnoję' Dragon Age'a? Przecież jest wręcz przeciwnie:
'miłośnikom pierwszej części Dragon Age, która prezentowała dość dobry poziom' i tak też uważam. Grę wspominam dobrze, mimo nadmiaru walk z przeciwnikami.


Dość dobry = - w języku graczy/recenzentów gier - niewarty zawracania sobie głowy, chyba że ktoś niemiłosiernie się nudzi.
Nadmiar walki był w dwójce.

W przypadku 'dwójki' podkreślam jedynie: 'zmyć złą opinię na temat „dwójki”', co akurat sprzeczne z ogólną opinią nie jest. Gra jest (dużo) gorsza od 'jedynki' i to jest właściwie fakt. Nawet BioWare zdaje sobie z tego sprawę, co niejednokrotnie podkreślali, obiecując poprawę w 'trójce'.


W2 też był (dużo) gorszy od W1, ale o tym już nie wspominasz. Poza tym konkurencją może być jedynie wśród osób grających na łatwym/średnim poziomie, gdzie walka będzie zbliżona, czyli: podejdź do przeciwnika i klikaj. Dla pozostałych są to gry znacznie różne. Jednoosoba pół-zręcznościówka gdzie podczas walki wymagane jest minimum myślenia (tak, wiem, czasami trzeba zażyć eliksir), kontra taktyczna drużynówka (w przypadku wysokiego poziomu trudności - w DA1 np. około-godzinna walka ze smokiem i hordą orków).


Tak się składa, że Wiedźmina 2 nie uważam za świetną grę, wprost przeciwnie - srodze mnie zawiodła i pod wieloma względami jest krokiem wstecz w stosunku do części pierwszej.


Szkoda więc, że przy porównywaniu obu gier o tym nie wspomniałeś. Napisałeś do tego, że DA3 nie będzie sandboxem jak W3, tak jakby to był jakiś zarzut. Nie wspomniałeś nic o zaletach serii DA w stosunku do serii W.
qjinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiqjin2014.04.23, 19:23
Buksior @ 2014.04.23 18:39  Post: 742731


Tak, a każdym razie stawiasz znacznie wyżej niż DA3 (w owej notce). W materiale o DAIII piszesz niemal cały czas o wiedźminie, w sposób taki jakby DA3 miałoby być jedynie mało-znaczącą przekąską przed W3. Oczywiście na W3 czeka dużo graczy, podobnie jak na DA3.


Pokaż mi, w którym miejscu, bo jestem ogromnie ciekaw.
Cały czas? Wyolbrzymiasz. O Wiedźminie 3 wspomniałem TRZY razy:
1. Dragon Age III umili nam czas oczekiwania na Wiedźmina 3
2. 'chyba najmocniejszy przeciwnik produkcji BioWare.' co jest prawdą, bo innej konkurencji właściwie nie ma (Wasteland 2, Pillars of Eternity, nowy Torment to nie konkurencja).
3. 'Dragon Age: Inquisition nie będzie rasowym sandboksem na miarę Wiedźmina 3' - w tym twierdzeniu próbujesz się doszukiwać czegoś na siłę, a tak naprawdę informuje tylko o tym, że nowy DA nie będzie sandboksem tak jak Wiedźmin 3. Proste.

Czy ja twierdzę, że jest inaczej? Nie, więc o co chodzi?
Subiektywnie mogę tylko dodać, że nowy DA zapowiada się gorzej niż Wiedźmin 3 - i to nie jest tylko moje zdanie, ale także osób, które widziały obie gry na żywo i które cenią wcześniejsze gry obu serii. Coś musi być więc na rzeczy, nieprawdaż?


Dość dobry = - w języku graczy/recenzentów gier - niewarty zawracania sobie głowy, chyba że ktoś niemiłosiernie się nudzi.
Nadmiar walki był w dwójce.


W moich słowach 'dość dobry' faktycznie oznacza 'dość dobry'.
Nadmiar walk był także w 'jedynce'. Było ich na tyle dużo, że nawet nie mam ochotę do gry wracać, bo podczas pierwszego przechodzenia, z wypiekami na twarzy (tak, tak), czułem się momentami jakbym grał w h'n's.


W2 też był (dużo) gorszy od W1, ale o tym już nie wspominasz. Poza tym konkurencją może być jedynie wśród osób grających na łatwym/średnim poziomie, gdzie walka będzie zbliżona, czyli: podejdź do przeciwnika i klikaj. Dla pozostałych są to gry znacznie różne. Jednoosoba pół-zręcznościówka gdzie podczas walki wymagane jest minimum myślenia (tak, wiem, czasami trzeba zażyć eliksir), kontra taktyczna drużynówka (w przypadku wysokiego poziomu trudności - w DA1 np. około-godzinna walka ze smokiem i hordą orków).

Jeszcze raz zapytam: po co miałem o tym wspominać? To jest news o Wiedźminie 1 lub 2?
O poprzednich Dragon Age'ach napomknąłem, bo temat dotyczy Dragon Age'a...
A wzmianka o Wiedźminie 3 jest, bo to jeden z najbardziej oczekiwanych cRPG-ów najbliższych miesięcy, podobnie jak mimo wszystko Dragon Age III. Obie gry są zestawiane bardzo często, mimo różnic.


Szkoda więc, że przy porównywaniu obu gier o tym nie wspomniałeś. Napisałeś do tego, że DA3 nie będzie sandboxem jak W3, tak jakby to był jakiś zarzut. Nie wspomniałeś nic o zaletach serii DA w stosunku do serii W.

Po co? Teraz napisałem o poprzednich odsłonach Wiedźmina, bo poruszyłeś temat, do którego się nawet nie odnosiłem w newsie (nie było takiej potrzeby).
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.