Przez ten hype nakręcony na Diablo z okazji premiery dodatku aż samemu mi się zachciało pograć w Diablo II. W efekcie cholera pół weekendu zmarnowałem
A jakże, wolno, byle konstruktywne. Zgodzisz się, że zdecydowana większość krytyki pod adresem D3 jest pozbawiona jakiejkolwiek wartości. Stanowi oklepane i puste hasła, że gra jest be, crap, badziew itp. Poza tym przecież wiadomo, że D3 do udanych nie należy, oceniając ją długofalowo. Ale poprawa w stosunku do podstawki jest bardzo duża.
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne. Bardziej nie zrozumiały jest tu dla mnie 'hejt na hejterów', rzecz raczej bardzo rzadka tak sama z siebie...
raximus @ 2014.03.26 19:25
@fajny Rafałek, Telvas
Jakie własne zdanie? Jest kilka godzin po premierze, nie masz nie grałeś nie widziałeś, więc jeśli już teraz wiesz że jest byle co, to tak, jednym słowem można nazwać to hejterstwo.
Tak btw, całkiem przypadkowo te same nicki co hejtują teraz, hejtują też inne znane produkty. Przypadek? Nie sądzę, niektórzy mają to we krwi...
Jak mawia moja matka 'gupiś i tyle'. Premiera D3 była już dawno (sam napisałeś w czasie przeszłym, cyt. 'kto nie lubił' ), wystarczająco dawno, żeby sobie zdanie wyrobić, zarówno z miliona recenzji, filmów jak i dema.
Z nowoczesnych gier tego typu zdecydowanie preferuję oba Torchlighty i Path of Exile. Są po prostu lepsze, szczególnie Path of Exile. Wolałbym wydać 100zł na mikropłatnościowe pierdółki w PoE, niż na Diablo 3.
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Telvas @ 2014.03.26 19:40
Bardziej nie zrozumiały jest tu dla mnie 'hejt na hejterów', rzecz raczej bardzo rzadka tak sama z siebie...
Tak, hejterzy mają takie ciężkie życie, są tak napiętnowani... Naprawdę tego nie rozumiesz? Przecieram oczy ze zdumienia.
Telvas @ 2014.03.26 19:40
Jak mawia moja matka 'gupiś i tyle'. Premiera D3 była już dawno (sam napisałeś w czasie przeszłym, cyt. 'kto nie lubił' ), wystarczająco dawno, żeby sobie zdanie wyrobić, zarówno z miliona recenzji, filmów jak i dema.
Cóż z tego, że była? Jest takie powiedzonko: tylko krowa nie zmienia poglądów. No ale aby jakieś mieć, to trzeba przynajmniej ogarnąć, co najbardziej hardkorowa społeczność uniwersum Diablo ma do powiedzenia w temacie zmian. To ta grupa chyba najbardziej hejtowała D3 ze wszystkich, a tak się składa, że póki co są nadspodziewanie przychylni. Niektórych to jednakże przerasta, no i klepią to co zawsze.
@fajny Rafałek, Telvas
Jakie własne zdanie? Jest kilka godzin po premierze, nie masz nie grałeś nie widziałeś, więc jeśli już teraz wiesz że jest byle co, to tak, jednym słowem można nazwać to hejterstwo.
Tak btw, całkiem przypadkowo te same nicki co hejtują teraz, hejtują też inne znane produkty. Przypadek? Nie sądzę, niektórzy mają to we krwi...
Wiesz, że screeny, filmiki z gameplayem i recenzje wystarczą, żeby wyrobić sobie zdanie nt. tej i każdej innej produkcji?
Nie zawsze trzeba wkładać łapę do wrzątku, by wiedzieć, że parzy...
Nowe itemy, nowa postać, nowe potwory... ciągle to samo jeeee!
Bli$$ard (Activision) na chwilę obecną nachapał się tyle ile chciał dzięki AH. Mogą próbować ratować grę usuwając dom, ale nie tędy droga. ta gra jest nudna i monotoniczna.
Pograć można, sprawdzić jedna postać drugą coś tam próbować zdobyć ale ile można ciągle powtarzać te same czynności?
To już nawet nie jest Świat Sanktuarium to świat nudy.
Przecież w Diablo 2 miałeś to samo też mogłeś wymaxować postać jedną drugą coś pokombinować i też się nudziło no chyba że się było się naprawdę napalonym albo miało ludzi do multi a poza tym to masz wszystko to samo tylko że w diablo 3 wszystko jest pięknie odpicowane i wszystko chodzi zajebiście, a do tego czasy już nie są te same i mamy multum gier i mało kto tak katuje jedną grę chyba że się jest hardcorem jakimś a nie jak kiedyś że miało się jedną grę na parę miesięcy i trzeba było katować bo nie było nic innego
Ja dodatek zamówiłem (pre-order) w tej zasr...j Ultima.pl i do tej pory jej nie dostałem choć już dawno temu zapłaciłem. Miało być szybko i bez problemów, a jak czytam posty na różnych forach to wszyscy którzy zamówili grę z dostawą do paczkomatu zostali do tej pory bez gry.
Ja czekałem jakieś pół roku. Później uznałem, że ta gra to już staroć i nie ma sensu do niej kupować dodatków.
Akcjonariusze Blizzarda powinni zwolnić CEO i zatrudnić kogoś, kto wie, że nowe gry trzeba wypuszczać co dwa lata a dodatki maks po pół roku.
Najśmieszniej wypadają osoby które płakały jakie to Diablo III nie dobre, a mają przegrane ~300h na jednej postaci. No sorry, ale która gra za ~120 zł, może zaserwować mi 300h zabawy, ale to i tak mało by wygrindować i zdobyć cały set który pragniesz. LoD podczas premiery by tak samo wyceniany, a RoS niczym nie ustępuje LoDowi, zapewni kilkaset godzin kolejnej świetnej zabawy.
Mówisz o 120 zł i 300h gry? WarThunder, za darmo i można grać setki godzin Właśnie latam P39, P40, F4U i F6F3
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Problem w tym iż często i gęsto owa konstruktywna krytyka jest traktowana jak hejt. Na przykład piszę iż WoW nie spodobał mi się z powodu grafiki, nie przemawia ona do mnie , i nie mogłem się przemóc aby dłużej przy niej siedzieć. Niemal za każdym razem po takiej wypowiedzi jestem uznawany za hejtera. Mimo iż nic nie mam do rozgrywki czy mechaniki samej gry. Po prostu estetycznie nie jest dla mnie kusząca. Podobnie było z D3. Lubię H&S , naprawdę lubię długie godziny w D2 PoE czy MU online. Lecz nie mogłem się przemóc pograłem z miesiąc i sprzedałem konto. I znów krytykowałem iż jest strasznie powtarzalna. Brak randomowych poziomów strasznie spłycił grę w stosunku do D2. To nie znów jestem hejterem. Teraz psioczę na nowego MGS Ground Zero iż demo za 30 $. I znów jestem w oczach wielu hejterem. Gdzie ja chcę bronić rynku przed takim zubożaniem zawartości. Bo jeżeli gdzieś nie narysujemy linii której producenci nie będą przekraczać będzie coraz gorzej. Jeżeli nie będziemy krytykować takich zachować to rynek stanie się jednym wielkim bagnem. Dlatego wielu ucieka od produkcji AAA na rzecz Indyków. Gdzie można spotkać perełki i krytyka jest inaczej przyjmowana. Jako coś dzięki czemu można poprawić rozgrywkę. No i mamy jeszcze zjawisko bezkrytycznych fanów. Ostatnio strasznie objawiło się przy wspominanym MGS gdzie ludzie rzucają takimi perełkami ' ale tą grę można przechodzić kilkadziesiąt razy i rozgrywki mamy na ponad 80 godzin'. Czemu o takim bezkrytycznym spoglądaniu na produkcje nic się nie mówi ??? Na krytyków mówi się hejterzy ale bardziej szkodliwi są tacy którzy tak są zapatrzeni w tytuł/producenta iż nie dociera do nich żaden argument. Niemal jak religia. Spróbuj na jakimś forum powiedzieć że Kojima MGS:GZ zakpił sobie z graczy. Zjedzą cię. Bo dla nich to bóg. A dla mnie to przykład jak bardzo zmanipulowani ludzie psują rynek. Kupią wszystko z logiem danej firmy/gry/nazwiska.
Dodatku jeszcze nie mam, ale kupię na 100%. A malkontentom powiem tylko, że pomimo że nie miałem dostępu do bety RoS, od wyjścia serwera testowego z betą 2.0 grałem tylko na tym serwerze. Patch zmienił mechanikę gry w bardzo dużym stopniu, naprawdę warto do gry wrócić i przetestować zmiany. Mnie to przekonało całkowicie - do gry nie wracałem pół roku, od wyjścia 2.0 gram w każdej wolnej chwili. A PoE wygląda jak nie z tej epoki, jeśli Diablo 3 ma mało ciekawą grafikę, to PoE nie ma jej wcale.
Na razie gram na ud3 i widzę z poziomu na poziom że brakuje sprzętu a miałem całkiem niezły na t10. Fabuła znośna. Grafika ta sama. trochę lepiej atakują moby. Jest więcej chaosu, i chyba troszkę lepsze a.i potworów ale do doskonałości sporo brakuje. Z kluczem i aktywacją nie miałem żadnych problemów. Jak ktos grał w podstawkę i spaczował kilka tygodni temu przed premierą to wystarczy dodać klucz i można grać bez instalacji.
Zastanawiam się tylko nad jednym... dysproporcje pomiędzy graczami z upływem czasu. W moim klanie nie wszyscy mogą grać tyle samo czasu .Czy różnice w paragonach i sprzęcie nie spowodują że będzie trudno grać grupie w której są słabsi . Miałem problem z zabiciem Diablo w grupie z kolegą który miał 150 paragonów mniej od mnie,było to jeszcze przed premierą dodatku.
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Telvas @ 2014.03.26 19:40
Bardziej nie zrozumiały jest tu dla mnie 'hejt na hejterów', rzecz raczej bardzo rzadka tak sama z siebie...
Tak, hejterzy mają takie ciężkie życie, są tak napiętnowani... Naprawdę tego nie rozumiesz? Przecieram oczy ze zdumienia.
Telvas @ 2014.03.26 19:40
Jak mawia moja matka 'gupiś i tyle'. Premiera D3 była już dawno (sam napisałeś w czasie przeszłym, cyt. 'kto nie lubił' ), wystarczająco dawno, żeby sobie zdanie wyrobić, zarówno z miliona recenzji, filmów jak i dema.
Cóż z tego, że była? Jest takie powiedzonko: tylko krowa nie zmienia poglądów. No ale aby jakieś mieć, to trzeba przynajmniej ogarnąć, co najbardziej hardkorowa społeczność uniwersum Diablo ma do powiedzenia w temacie zmian. To ta grupa chyba najbardziej hejtowała D3 ze wszystkich, a tak się składa, że póki co są nadspodziewanie przychylni. Niektórych to jednakże przerasta, no i klepią to co zawsze.
Generalnie to jak tak czytam, to wypływa z tych wypowiedz jeden wniosek: 'kto nie jest z nami, jest przeciwko nam'. Jeżeli ci się nie podoba, że nie lubię D3 i mówię o tym wprost (nieważne, jak głupie w twoim mniemaniu są moje powody - w końcu są moje), to po prostu nie czytaj moich postów, dodaj mnie do ignore czy coś. Ty swoje zdanie wygłaszasz, choćby w artykułach, i jest dobrze. Nawet, jeśli czasem niezbyt elegancko ironizujesz o nie-fanach D3. Ale jak ktoś się sprzeciwi, wyrazi inne zdanie, to zaraz jest hejter, krowa i nie wiadomo co jeszcze.
McMenel @ 2014.03.27 07:47
Violator @ 2014.03.26 19:57
(...)
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Problem w tym iż często i gęsto owa konstruktywna krytyka jest traktowana jak hejt. Na przykład piszę iż WoW nie spodobał mi się z powodu grafiki, nie przemawia ona do mnie , i nie mogłem się przemóc aby dłużej przy niej siedzieć. Niemal za każdym razem po takiej wypowiedzi jestem uznawany za hejtera. Mimo iż nic nie mam do rozgrywki czy mechaniki samej gry. Po prostu estetycznie nie jest dla mnie kusząca. Podobnie było z D3. Lubię H&S , naprawdę lubię długie godziny w D2 PoE czy MU online. Lecz nie mogłem się przemóc pograłem z miesiąc i sprzedałem konto. I znów krytykowałem iż jest strasznie powtarzalna. Brak randomowych poziomów strasznie spłycił grę w stosunku do D2. To nie znów jestem hejterem. Teraz psioczę na nowego MGS Ground Zero iż demo za 30 $. I znów jestem w oczach wielu hejterem. Gdzie ja chcę bronić rynku przed takim zubożaniem zawartości. Bo jeżeli gdzieś nie narysujemy linii której producenci nie będą przekraczać będzie coraz gorzej. Jeżeli nie będziemy krytykować takich zachować to rynek stanie się jednym wielkim bagnem. Dlatego wielu ucieka od produkcji AAA na rzecz Indyków. Gdzie można spotkać perełki i krytyka jest inaczej przyjmowana. Jako coś dzięki czemu można poprawić rozgrywkę. No i mamy jeszcze zjawisko bezkrytycznych fanów. Ostatnio strasznie objawiło się przy wspominanym MGS gdzie ludzie rzucają takimi perełkami ' ale tą grę można przechodzić kilkadziesiąt razy i rozgrywki mamy na ponad 80 godzin'. Czemu o takim bezkrytycznym spoglądaniu na produkcje nic się nie mówi ??? Na krytyków mówi się hejterzy ale bardziej szkodliwi są tacy którzy tak są zapatrzeni w tytuł/producenta iż nie dociera do nich żaden argument. Niemal jak religia. Spróbuj na jakimś forum powiedzieć że Kojima MGS:GZ zakpił sobie z graczy. Zjedzą cię. Bo dla nich to bóg. A dla mnie to przykład jak bardzo zmanipulowani ludzie psują rynek. Kupią wszystko z logiem danej firmy/gry/nazwiska.
Patch 2.0 wszedł jakiś czas temu i do podstawki. Wtedy wróciłem do gry, zacząłem zupełnie świeżą postacią.
Jestem 'casualem' - nabiłem raptem 21 paragonów na 1 (słownie - JEDNEJ) postaci w podstawce i ją odstawiłem. Głóznie z powodu kiepskich przedmiotów znajdowanych, w połączeniu z astronomicznymi cenami na AH (tutaj wytknę bzdurę w samej recenzji: piszesz że można się wyposażyć 'za kilkaset tysięcy', po czym przywołujesz Mempo Zmierzchu z krytykiem i slotem, chodzące na AH po kilkaset milionów...).
Po prostu nie chciało mi się robić 'farmy' po to, żeby kupić lepszy sprzęt i dalej robić farmę.
Dodatku nie kupiłem (jeszcze), ale nie licząc nowego aktu, krzyżowca, mistyczki i trybu przygody wszystkie pozostałe zmiany zostały wprowadzone w podstawce również.
I teraz gra mi się naprawdę fajnie.
Generalnie to jak tak czytam, to wypływa z tych wypowiedz jeden wniosek: 'kto nie jest z nami, jest przeciwko nam'. Jeżeli ci się nie podoba, że nie lubię D3 i mówię o tym wprost (nieważne, jak głupie w twoim mniemaniu są moje powody - w końcu są moje), to po prostu nie czytaj moich postów, dodaj mnie do ignore czy coś. Ty swoje zdanie wygłaszasz, choćby w artykułach, i jest dobrze. Nawet, jeśli czasem niezbyt elegancko ironizujesz o nie-fanach D3. Ale jak ktoś się sprzeciwi, wyrazi inne zdanie, to zaraz jest hejter, krowa i nie wiadomo co jeszcze.
W takim razie źle to interpretujesz. Telvas, zrozum, mi nie chodzi o to, kto D3 kocha, a kto nienawidzi, każdy ma swoje zdanie. Ale jeżeli już jest wyrażane, to niech chociaż będzie na odpowiednim poziomie i nie chodzi mi o to co piszesz konkretnie Ty, ten czy tamten, ale ogólnie o słaby poziom krytyki m. in. D3. Często jest oparta na modzie jechania po 'niebieskich', a osoba która ją prawi nie ma nawet do końca świadomości dlaczego tak jest. Do konstruktywnej krytyki to się ma nijak. Inna sprawa, że mam świadomość tego, że D3 dużo brakuje, pod wieloma względami
Masz tu prosty przykład dwóch rodzajów krytyki: D3 ma grafikę technicznie słabą. Ale od strony artystycznej może się podobać, choć to mocno subiektywne. Więc jak ktoś mi napisze, że D3 ma wg niego kiepską grafikę, jest OK, nigdy nikomu nie pocisnąłem z tego tytułu. Ale jak czytam, że 'tej gry nic już nie uratuje i jest be, a blizz się skończył', cóż, ręce opadają i to jest po prostu hejt. Wszystko jasne?
Jeszcze co innego, że niektórzy (również w naszej społeczności, niestety) po prostu nie powinni mieć możliwości pisania na forum ogólnym, bo za każdym razem wnoszą do tematu okrągłe zero. Tak, wiem, wolność słowa itp., ale poziom treści w sieci i tak jest dostatecznie niski.
Abadon @ 2014.03.27 13:01
(tutaj wytknę bzdurę w samej recenzji: piszesz że można się wyposażyć 'za kilkaset tysięcy', po czym przywołujesz Mempo Zmierzchu z krytykiem i slotem, chodzące na AH po kilkaset milionów...).
W recenzji jest info, że Mempo z %crit był w wersji, słowo klucz, 'na bogato' popularnym hełmem, tyle. Stoi też, że po wydaniu kilkuset tysi kupuje się graty, dzięki którym sobie poradzisz na MP10. Ale to nie to samo co wymiatanie po zrobieniu zakupów za kilkanaście albo kilkadziesiąt kkk. To dwie różne rzeczy, nie wiem jak je połączyłeś. Przecież wiesz o co chodzi.
Za kilkaset tysi graty na MP10? To chyba tylko takie, aby nie zginąć tam, bo szybkiej eksploracji ani przez to przyjemności z tego nie będzie. Aby zasuwać na MP10, trzeba mieć dobry sprzęt, wart minimum kilkaset mln, albo i kilka kkk. Miałem swój za 1kkk i grałem raptem na MP7-8.
W dodatku wprowadzili skalowanie oraz znerfienie z każdym kolejnym poziomem postaci kradzieży życia. Tak jak na początku zacząłem sobie grać na Torment 4, tak gdy dobiłem do 65lvl nie byłem w stanie już przetrwać na T2 . Malthaela nie udało mi się pokonać na T1 nawet, po 10 minutach tylko połowę życia mu zabrałem. Na Masterze zaś poszedł łatwo stosunkowo.
Za kilkaset tysi graty na MP10? To chyba tylko takie, aby nie zginąć tam, bo szybkiej eksploracji ani przez to przyjemności z tego nie będzie. Aby zasuwać na MP10, trzeba mieć dobry sprzęt, wart minimum kilkaset mln, albo i kilka kkk. Miałem swój za 1kkk i grałem raptem na MP7-8.
Oj, no przecież o tym pisałem. Chodziło mi o to, że kupujesz graty, które pozwalają Ci nie ginąć na MP10 i jak ktoś ma sporo czasu, ubić większość elit. To pokazuje, jak tanim kosztem dało się ogarniać najwyższy poziom trudności. To co innego niż efektywna farma.
Hejt hejtowi nie równy
Łatwo stwierdzić czy gra jest dobra czy nie [obiektywnie], czy jest warta ceny etc.
Niestety ludzie zapominają, że świat nie kończy się na ich smutnej osamotnionej osobie.
Prawda o Diablo jest taka:
Zagorzali fani D2, którzy nie wiedzą sami czego chcą, [najlepiej kolejny dodatek do D2] - ciągle porównują poprzedniczkę do 3ki pod każdym względem, wiecznie nie zadowoleni.
- Typowi hejterzy [nie jest to gra dla nich] a nadal się wypowiadają - rozpoznać po wrzutach na BLIZZARD
- Fani Lore i całej serii gier 'Diablo' - odbierani za fanatyków, którzy grają bo gra sprawia im frajdę na wielu płaszczyznach nie znanych innym graczom.
- Niedzielni gracze, którzy czerpią frajdę z rozgrywki Pve, czystego H&S wraz ze znajomymi.
Są jeszcze ludzie tacy jak ja, którzy są zafascynowani universum Diablo, którzy znają gre, i lubią tego typu rozgrywkę. Znając wady i zalety, więcej czasu spędzamy w grze niż na forach, zapodajemy konstruktywną krytykę i ciekawe elementy, które mogą wzbogacić rozgrywkę - obiektywnie i bez żalu.
Nie da się ukryć, że Diablo to gra nie dla wszystkich!
Gra nie próbuje się sprzedać jako najlepsza gra wszechczasów. Jest to produkt i wynik pracy wielu uzdolnionych ludzi, ma zarabiać ale dawać też satysfakcję z rozrywki na tyle na ile przypadnie do gustu określonych grup graczy.
Z mojego punktu widzenia:
Diablo tak podstawka jak i dodatek, są warte swojej ceny.
Jest to bardzo dobra gra, nie dla każdego tak jak i pozostałe dwie gry z serii.
(Do tej pory pamiętam znajomych, którzy nie mogli zrozumieć że gram w Diablo 2 bo ta gra jest nudna) - tak samo jest z 3ką.
Problemem tej gry nie są wyimaginowane 'wady' produktu tylko fakt, iż 'gracze' sami nie wiedzą czego chcą. Skoro nie jest to gra dla nich to czemu na siłę jak dzieci, starają się cały świat nastawić przeciwko temu tytułowi?
CD:
Mój punkt widzenia?
Overall - wraz z dodatkiem na dzien dzisiejszy
PLUSY:
- oprawa graficzna, inna od reszty gier, ciekawe detale i projekty lokacji.
- Ciekawe lokacje, losowe eventy.
- Wciągająca rozgrywka H&S ze znajomymi,
MNIEJSZE PLUSY:
- Dużo przedstawionego lore.
MINUSY:
- Jak na grę nastawioną na EQ management, zbyt szybko się rozwija i kończy postać.
- Zbyt słaby element rozwoju i customizacji postaci.
- Legendarne przedmioty [nie są takie legendarne]
- Zbyt banalnie opowiedziana fabuła.
MNIEJSZE MINUSY:
- Zbyt wyraźne efekty graficzne [zaklęcia etc.]
- Zbytnio rozbudowany 5 akt [na sile]
- brak offline mode
TAK TO TYLKO MOJE ZDANIE.... i kilkunastu znajomych z gry [również prywatnie].
W D3V przegrałem ~650 godzin, maksując wszystkie postacie.
Przestałem grać i nawet innowacje w stylu paragon lvl's mnie omineły.
Przestałem grać bo po prostu mam w co grać poza Diablo a nie dlatego że gra była słaba.
Sam sprzedawałem pełno sprzętu na AH, i bez problemu zarobiłem tak na dodatek RoS ale sam osobiscie nie kupowałem sprzętu na AH tak samo jak moi znajomi i było na prawdę fajnie ale to nie te czasy by grać w jedną gre bez opamiętania tysiące godzin.
Do diablo wróciłem wraz z wejściem D3 loot 2.0 bo wiedziałem, że RoS i tak kupie bo będzie to fajna gra do pogrania po tak długiej przerwie.
Podlewelowałem postacie i zaprosiłem znajomych ponownie do sanktuarium
Teraz już mam przegrane 200 godzin i wiem, że dłużej jak 400-600 w nią nie pogram bo po prostu w tym wieku, gry mi się zwyczajnie nudzą.
Jak dla mnie BLIZZARD stanął na wysokości zadania i zapodał dobrą grę, bawiłem się świetnie a to, że nie będzie to gra na następne 10 lat w ogóle nie jest dla mnie minusem
Z wieloma rozwiązaniami się nie zgadzam i pewnie chciałbym je widzieć zrobione inaczej ale to nie zmienia faktu, że to nie jest moja gra.
Nikt nie zranił moich uczuć i nie czuje potrzeby wrzasku tu i uwdzie jak to BLIZZARD leci na kasę i wydaje bubla.
Każda gra poza WoW wydana z tego studia jest dla mnie odpowiednia i dziękuję im za to, że robią gry [inaczej] niż reszta.
Lore sanktuarium ujął mnie za serce już w 98 i tak pozostało.
Jestem dorosły i stać mnie na to by płacić za rozrywkę mimo iż czasem nie jest ona taka jak [FANATYCZNIE] bym chciał.
Boli mnie, że ludzie w dzisiejszych czasach tak mocno i bezpodstawnie hejtują wszystko dookoła zamiast wybrać to co ich rajcuje i nie tracić czasu na bzdety.
Tak właśnie było z Titan Quest, Kingdom of Amanlur, Król Artur czy Sacred 2.
Gry nie mają na celu zaspokajać naszych fantazji tylko dać rozrywkę.
Tak samo jest z kinem i książkami.
Każdy powinien wybierać to co dla niego najlepsze, to nie wina twórców, że przed pójściem do kina nastawiamy się na coś czego nie otrzymujemy.
HEJTUJCIE jak chcecie, tylko proszę o racjonalne rozważania:
Czym jest dobra gra a czym jest badziewna gra.
Postawcie obok siebie ' Ride to Hell: Retribution' i 'GTA 4', zobaczycie różnicę.
Bo nie wolno mieć swojego, odmiennego zdania?
Przez ten hype nakręcony na Diablo z okazji premiery dodatku aż samemu mi się zachciało pograć w Diablo II. W efekcie cholera pół weekendu zmarnowałem
A jakże, wolno, byle konstruktywne. Zgodzisz się, że zdecydowana większość krytyki pod adresem D3 jest pozbawiona jakiejkolwiek wartości. Stanowi oklepane i puste hasła, że gra jest be, crap, badziew itp. Poza tym przecież wiadomo, że D3 do udanych nie należy, oceniając ją długofalowo. Ale poprawa w stosunku do podstawki jest bardzo duża.
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne. Bardziej nie zrozumiały jest tu dla mnie 'hejt na hejterów', rzecz raczej bardzo rzadka tak sama z siebie...
Jakie własne zdanie? Jest kilka godzin po premierze, nie masz nie grałeś nie widziałeś, więc jeśli już teraz wiesz że jest byle co, to tak, jednym słowem można nazwać to hejterstwo.
Tak btw, całkiem przypadkowo te same nicki co hejtują teraz, hejtują też inne znane produkty. Przypadek? Nie sądzę, niektórzy mają to we krwi...
Jak mawia moja matka 'gupiś i tyle'. Premiera D3 była już dawno (sam napisałeś w czasie przeszłym, cyt. 'kto nie lubił' ), wystarczająco dawno, żeby sobie zdanie wyrobić, zarówno z miliona recenzji, filmów jak i dema.
Z nowoczesnych gier tego typu zdecydowanie preferuję oba Torchlighty i Path of Exile. Są po prostu lepsze, szczególnie Path of Exile. Wolałbym wydać 100zł na mikropłatnościowe pierdółki w PoE, niż na Diablo 3.
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Bardziej nie zrozumiały jest tu dla mnie 'hejt na hejterów', rzecz raczej bardzo rzadka tak sama z siebie...
Tak, hejterzy mają takie ciężkie życie, są tak napiętnowani... Naprawdę tego nie rozumiesz? Przecieram oczy ze zdumienia.
Jak mawia moja matka 'gupiś i tyle'. Premiera D3 była już dawno (sam napisałeś w czasie przeszłym, cyt. 'kto nie lubił' ), wystarczająco dawno, żeby sobie zdanie wyrobić, zarówno z miliona recenzji, filmów jak i dema.
Cóż z tego, że była? Jest takie powiedzonko: tylko krowa nie zmienia poglądów. No ale aby jakieś mieć, to trzeba przynajmniej ogarnąć, co najbardziej hardkorowa społeczność uniwersum Diablo ma do powiedzenia w temacie zmian. To ta grupa chyba najbardziej hejtowała D3 ze wszystkich, a tak się składa, że póki co są nadspodziewanie przychylni. Niektórych to jednakże przerasta, no i klepią to co zawsze.
Jakie własne zdanie? Jest kilka godzin po premierze, nie masz nie grałeś nie widziałeś, więc jeśli już teraz wiesz że jest byle co, to tak, jednym słowem można nazwać to hejterstwo.
Tak btw, całkiem przypadkowo te same nicki co hejtują teraz, hejtują też inne znane produkty. Przypadek? Nie sądzę, niektórzy mają to we krwi...
Wiesz, że screeny, filmiki z gameplayem i recenzje wystarczą, żeby wyrobić sobie zdanie nt. tej i każdej innej produkcji?
Nie zawsze trzeba wkładać łapę do wrzątku, by wiedzieć, że parzy...
Bli$$ard (Activision) na chwilę obecną nachapał się tyle ile chciał dzięki AH. Mogą próbować ratować grę usuwając dom, ale nie tędy droga. ta gra jest nudna i monotoniczna.
Pograć można, sprawdzić jedna postać drugą coś tam próbować zdobyć ale ile można ciągle powtarzać te same czynności?
To już nawet nie jest Świat Sanktuarium to świat nudy.
Przecież w Diablo 2 miałeś to samo też mogłeś wymaxować postać jedną drugą coś pokombinować i też się nudziło no chyba że się było się naprawdę napalonym albo miało ludzi do multi a poza tym to masz wszystko to samo tylko że w diablo 3 wszystko jest pięknie odpicowane i wszystko chodzi zajebiście, a do tego czasy już nie są te same i mamy multum gier i mało kto tak katuje jedną grę chyba że się jest hardcorem jakimś a nie jak kiedyś że miało się jedną grę na parę miesięcy i trzeba było katować bo nie było nic innego
Akcjonariusze Blizzarda powinni zwolnić CEO i zatrudnić kogoś, kto wie, że nowe gry trzeba wypuszczać co dwa lata a dodatki maks po pół roku.
Mówisz o 120 zł i 300h gry? WarThunder, za darmo i można grać setki godzin
...jak będzie wersja offline
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Problem w tym iż często i gęsto owa konstruktywna krytyka jest traktowana jak hejt. Na przykład piszę iż WoW nie spodobał mi się z powodu grafiki, nie przemawia ona do mnie , i nie mogłem się przemóc aby dłużej przy niej siedzieć. Niemal za każdym razem po takiej wypowiedzi jestem uznawany za hejtera. Mimo iż nic nie mam do rozgrywki czy mechaniki samej gry. Po prostu estetycznie nie jest dla mnie kusząca. Podobnie było z D3. Lubię H&S , naprawdę lubię długie godziny w D2 PoE czy MU online. Lecz nie mogłem się przemóc pograłem z miesiąc i sprzedałem konto. I znów krytykowałem iż jest strasznie powtarzalna. Brak randomowych poziomów strasznie spłycił grę w stosunku do D2. To nie znów jestem hejterem. Teraz psioczę na nowego MGS Ground Zero iż demo za 30 $. I znów jestem w oczach wielu hejterem. Gdzie ja chcę bronić rynku przed takim zubożaniem zawartości. Bo jeżeli gdzieś nie narysujemy linii której producenci nie będą przekraczać będzie coraz gorzej. Jeżeli nie będziemy krytykować takich zachować to rynek stanie się jednym wielkim bagnem. Dlatego wielu ucieka od produkcji AAA na rzecz Indyków. Gdzie można spotkać perełki i krytyka jest inaczej przyjmowana. Jako coś dzięki czemu można poprawić rozgrywkę. No i mamy jeszcze zjawisko bezkrytycznych fanów. Ostatnio strasznie objawiło się przy wspominanym MGS gdzie ludzie rzucają takimi perełkami ' ale tą grę można przechodzić kilkadziesiąt razy i rozgrywki mamy na ponad 80 godzin'. Czemu o takim bezkrytycznym spoglądaniu na produkcje nic się nie mówi ??? Na krytyków mówi się hejterzy ale bardziej szkodliwi są tacy którzy tak są zapatrzeni w tytuł/producenta iż nie dociera do nich żaden argument. Niemal jak religia. Spróbuj na jakimś forum powiedzieć że Kojima MGS:GZ zakpił sobie z graczy. Zjedzą cię. Bo dla nich to bóg. A dla mnie to przykład jak bardzo zmanipulowani ludzie psują rynek. Kupią wszystko z logiem danej firmy/gry/nazwiska.
Zastanawiam się tylko nad jednym... dysproporcje pomiędzy graczami z upływem czasu. W moim klanie nie wszyscy mogą grać tyle samo czasu .Czy różnice w paragonach i sprzęcie nie spowodują że będzie trudno grać grupie w której są słabsi . Miałem problem z zabiciem Diablo w grupie z kolegą który miał 150 paragonów mniej od mnie,było to jeszcze przed premierą dodatku.
Zawiodła oczekiwania bardzo wielu graczy, więc takie opinie są naturalne.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Bardziej nie zrozumiały jest tu dla mnie 'hejt na hejterów', rzecz raczej bardzo rzadka tak sama z siebie...
Tak, hejterzy mają takie ciężkie życie, są tak napiętnowani... Naprawdę tego nie rozumiesz? Przecieram oczy ze zdumienia.
Jak mawia moja matka 'gupiś i tyle'. Premiera D3 była już dawno (sam napisałeś w czasie przeszłym, cyt. 'kto nie lubił' ), wystarczająco dawno, żeby sobie zdanie wyrobić, zarówno z miliona recenzji, filmów jak i dema.
Cóż z tego, że była? Jest takie powiedzonko: tylko krowa nie zmienia poglądów. No ale aby jakieś mieć, to trzeba przynajmniej ogarnąć, co najbardziej hardkorowa społeczność uniwersum Diablo ma do powiedzenia w temacie zmian. To ta grupa chyba najbardziej hejtowała D3 ze wszystkich, a tak się składa, że póki co są nadspodziewanie przychylni. Niektórych to jednakże przerasta, no i klepią to co zawsze.
Generalnie to jak tak czytam, to wypływa z tych wypowiedz jeden wniosek: 'kto nie jest z nami, jest przeciwko nam'. Jeżeli ci się nie podoba, że nie lubię D3 i mówię o tym wprost (nieważne, jak głupie w twoim mniemaniu są moje powody - w końcu są moje), to po prostu nie czytaj moich postów, dodaj mnie do ignore czy coś. Ty swoje zdanie wygłaszasz, choćby w artykułach, i jest dobrze. Nawet, jeśli czasem niezbyt elegancko ironizujesz o nie-fanach D3. Ale jak ktoś się sprzeciwi, wyrazi inne zdanie, to zaraz jest hejter, krowa i nie wiadomo co jeszcze.
Wygłaszanie konstruktywnej i przemyślanej krytyki to jedno, co innego bezmyślne powtarzanie w kółko frazesów niezależnie od okazji. Poczytaj, co ludzie na PCLabie mają do powiedzenia 'konstruktywnego' pod każdym newsem zw. z Blizzardem, a w szczególności tymi dotyczącymi D3. Dno i wodorosty, w większości przypadków.
Problem w tym iż często i gęsto owa konstruktywna krytyka jest traktowana jak hejt. Na przykład piszę iż WoW nie spodobał mi się z powodu grafiki, nie przemawia ona do mnie , i nie mogłem się przemóc aby dłużej przy niej siedzieć. Niemal za każdym razem po takiej wypowiedzi jestem uznawany za hejtera. Mimo iż nic nie mam do rozgrywki czy mechaniki samej gry. Po prostu estetycznie nie jest dla mnie kusząca. Podobnie było z D3. Lubię H&S , naprawdę lubię długie godziny w D2 PoE czy MU online. Lecz nie mogłem się przemóc pograłem z miesiąc i sprzedałem konto. I znów krytykowałem iż jest strasznie powtarzalna. Brak randomowych poziomów strasznie spłycił grę w stosunku do D2. To nie znów jestem hejterem. Teraz psioczę na nowego MGS Ground Zero iż demo za 30 $. I znów jestem w oczach wielu hejterem. Gdzie ja chcę bronić rynku przed takim zubożaniem zawartości. Bo jeżeli gdzieś nie narysujemy linii której producenci nie będą przekraczać będzie coraz gorzej. Jeżeli nie będziemy krytykować takich zachować to rynek stanie się jednym wielkim bagnem. Dlatego wielu ucieka od produkcji AAA na rzecz Indyków. Gdzie można spotkać perełki i krytyka jest inaczej przyjmowana. Jako coś dzięki czemu można poprawić rozgrywkę. No i mamy jeszcze zjawisko bezkrytycznych fanów. Ostatnio strasznie objawiło się przy wspominanym MGS gdzie ludzie rzucają takimi perełkami ' ale tą grę można przechodzić kilkadziesiąt razy i rozgrywki mamy na ponad 80 godzin'. Czemu o takim bezkrytycznym spoglądaniu na produkcje nic się nie mówi ??? Na krytyków mówi się hejterzy ale bardziej szkodliwi są tacy którzy tak są zapatrzeni w tytuł/producenta iż nie dociera do nich żaden argument. Niemal jak religia. Spróbuj na jakimś forum powiedzieć że Kojima MGS:GZ zakpił sobie z graczy. Zjedzą cię. Bo dla nich to bóg. A dla mnie to przykład jak bardzo zmanipulowani ludzie psują rynek. Kupią wszystko z logiem danej firmy/gry/nazwiska.
+1
Jestem 'casualem' - nabiłem raptem 21 paragonów na 1 (słownie - JEDNEJ) postaci w podstawce i ją odstawiłem. Głóznie z powodu kiepskich przedmiotów znajdowanych, w połączeniu z astronomicznymi cenami na AH (tutaj wytknę bzdurę w samej recenzji: piszesz że można się wyposażyć 'za kilkaset tysięcy', po czym przywołujesz Mempo Zmierzchu z krytykiem i slotem, chodzące na AH po kilkaset milionów...).
Po prostu nie chciało mi się robić 'farmy' po to, żeby kupić lepszy sprzęt i dalej robić farmę.
Dodatku nie kupiłem (jeszcze), ale nie licząc nowego aktu, krzyżowca, mistyczki i trybu przygody wszystkie pozostałe zmiany zostały wprowadzone w podstawce również.
I teraz gra mi się naprawdę fajnie.
Generalnie to jak tak czytam, to wypływa z tych wypowiedz jeden wniosek: 'kto nie jest z nami, jest przeciwko nam'. Jeżeli ci się nie podoba, że nie lubię D3 i mówię o tym wprost (nieważne, jak głupie w twoim mniemaniu są moje powody - w końcu są moje), to po prostu nie czytaj moich postów, dodaj mnie do ignore czy coś. Ty swoje zdanie wygłaszasz, choćby w artykułach, i jest dobrze. Nawet, jeśli czasem niezbyt elegancko ironizujesz o nie-fanach D3. Ale jak ktoś się sprzeciwi, wyrazi inne zdanie, to zaraz jest hejter, krowa i nie wiadomo co jeszcze.
W takim razie źle to interpretujesz. Telvas, zrozum, mi nie chodzi o to, kto D3 kocha, a kto nienawidzi, każdy ma swoje zdanie. Ale jeżeli już jest wyrażane, to niech chociaż będzie na odpowiednim poziomie i nie chodzi mi o to co piszesz konkretnie Ty, ten czy tamten, ale ogólnie o słaby poziom krytyki m. in. D3. Często jest oparta na modzie jechania po 'niebieskich', a osoba która ją prawi nie ma nawet do końca świadomości dlaczego tak jest. Do konstruktywnej krytyki to się ma nijak. Inna sprawa, że mam świadomość tego, że D3 dużo brakuje, pod wieloma względami
Masz tu prosty przykład dwóch rodzajów krytyki: D3 ma grafikę technicznie słabą. Ale od strony artystycznej może się podobać, choć to mocno subiektywne. Więc jak ktoś mi napisze, że D3 ma wg niego kiepską grafikę, jest OK, nigdy nikomu nie pocisnąłem z tego tytułu. Ale jak czytam, że 'tej gry nic już nie uratuje i jest be, a blizz się skończył', cóż, ręce opadają i to jest po prostu hejt. Wszystko jasne?
Jeszcze co innego, że niektórzy (również w naszej społeczności, niestety) po prostu nie powinni mieć możliwości pisania na forum ogólnym, bo za każdym razem wnoszą do tematu okrągłe zero. Tak, wiem, wolność słowa itp., ale poziom treści w sieci i tak jest dostatecznie niski.
W recenzji jest info, że Mempo z %crit był w wersji, słowo klucz, 'na bogato' popularnym hełmem, tyle. Stoi też, że po wydaniu kilkuset tysi kupuje się graty, dzięki którym sobie poradzisz na MP10. Ale to nie to samo co wymiatanie po zrobieniu zakupów za kilkanaście albo kilkadziesiąt kkk. To dwie różne rzeczy, nie wiem jak je połączyłeś. Przecież wiesz o co chodzi.
W dodatku wprowadzili skalowanie oraz znerfienie z każdym kolejnym poziomem postaci kradzieży życia. Tak jak na początku zacząłem sobie grać na Torment 4, tak gdy dobiłem do 65lvl nie byłem w stanie już przetrwać na T2
Oj, no przecież o tym pisałem. Chodziło mi o to, że kupujesz graty, które pozwalają Ci nie ginąć na MP10 i jak ktoś ma sporo czasu, ubić większość elit. To pokazuje, jak tanim kosztem dało się ogarniać najwyższy poziom trudności. To co innego niż efektywna farma.
Kupiłem, grałem i stwierdzam że NIE WARTO .!!!!
Łatwo stwierdzić czy gra jest dobra czy nie [obiektywnie], czy jest warta ceny etc.
Niestety ludzie zapominają, że świat nie kończy się na ich smutnej osamotnionej osobie.
Prawda o Diablo jest taka:
Zagorzali fani D2, którzy nie wiedzą sami czego chcą, [najlepiej kolejny dodatek do D2] - ciągle porównują poprzedniczkę do 3ki pod każdym względem, wiecznie nie zadowoleni.
- Typowi hejterzy [nie jest to gra dla nich] a nadal się wypowiadają - rozpoznać po wrzutach na BLIZZARD
- Fani Lore i całej serii gier 'Diablo' - odbierani za fanatyków, którzy grają bo gra sprawia im frajdę na wielu płaszczyznach nie znanych innym graczom.
- Niedzielni gracze, którzy czerpią frajdę z rozgrywki Pve, czystego H&S wraz ze znajomymi.
Są jeszcze ludzie tacy jak ja, którzy są zafascynowani universum Diablo, którzy znają gre, i lubią tego typu rozgrywkę. Znając wady i zalety, więcej czasu spędzamy w grze niż na forach, zapodajemy konstruktywną krytykę i ciekawe elementy, które mogą wzbogacić rozgrywkę - obiektywnie i bez żalu.
Nie da się ukryć, że Diablo to gra nie dla wszystkich!
Gra nie próbuje się sprzedać jako najlepsza gra wszechczasów. Jest to produkt i wynik pracy wielu uzdolnionych ludzi, ma zarabiać ale dawać też satysfakcję z rozrywki na tyle na ile przypadnie do gustu określonych grup graczy.
Z mojego punktu widzenia:
Diablo tak podstawka jak i dodatek, są warte swojej ceny.
Jest to bardzo dobra gra, nie dla każdego tak jak i pozostałe dwie gry z serii.
(Do tej pory pamiętam znajomych, którzy nie mogli zrozumieć że gram w Diablo 2 bo ta gra jest nudna) - tak samo jest z 3ką.
Problemem tej gry nie są wyimaginowane 'wady' produktu tylko fakt, iż 'gracze' sami nie wiedzą czego chcą. Skoro nie jest to gra dla nich to czemu na siłę jak dzieci, starają się cały świat nastawić przeciwko temu tytułowi?
CD:
Mój punkt widzenia?
Overall - wraz z dodatkiem na dzien dzisiejszy
PLUSY:
- oprawa graficzna, inna od reszty gier, ciekawe detale i projekty lokacji.
- Ciekawe lokacje, losowe eventy.
- Wciągająca rozgrywka H&S ze znajomymi,
MNIEJSZE PLUSY:
- Dużo przedstawionego lore.
MINUSY:
- Jak na grę nastawioną na EQ management, zbyt szybko się rozwija i kończy postać.
- Zbyt słaby element rozwoju i customizacji postaci.
- Legendarne przedmioty [nie są takie legendarne]
- Zbyt banalnie opowiedziana fabuła.
MNIEJSZE MINUSY:
- Zbyt wyraźne efekty graficzne [zaklęcia etc.]
- Zbytnio rozbudowany 5 akt [na sile]
- brak offline mode
TAK TO TYLKO MOJE ZDANIE.... i kilkunastu znajomych z gry [również prywatnie].
W D3V przegrałem ~650 godzin, maksując wszystkie postacie.
Przestałem grać i nawet innowacje w stylu paragon lvl's mnie omineły.
Przestałem grać bo po prostu mam w co grać poza Diablo a nie dlatego że gra była słaba.
Sam sprzedawałem pełno sprzętu na AH, i bez problemu zarobiłem tak na dodatek RoS ale sam osobiscie nie kupowałem sprzętu na AH tak samo jak moi znajomi i było na prawdę fajnie ale to nie te czasy by grać w jedną gre bez opamiętania tysiące godzin.
Do diablo wróciłem wraz z wejściem D3 loot 2.0 bo wiedziałem, że RoS i tak kupie bo będzie to fajna gra do pogrania po tak długiej przerwie.
Podlewelowałem postacie i zaprosiłem znajomych ponownie do sanktuarium
Teraz już mam przegrane 200 godzin i wiem, że dłużej jak 400-600 w nią nie pogram bo po prostu w tym wieku, gry mi się zwyczajnie nudzą.
Jak dla mnie BLIZZARD stanął na wysokości zadania i zapodał dobrą grę, bawiłem się świetnie a to, że nie będzie to gra na następne 10 lat w ogóle nie jest dla mnie minusem
Z wieloma rozwiązaniami się nie zgadzam i pewnie chciałbym je widzieć zrobione inaczej ale to nie zmienia faktu, że to nie jest moja gra.
Nikt nie zranił moich uczuć i nie czuje potrzeby wrzasku tu i uwdzie jak to BLIZZARD leci na kasę i wydaje bubla.
Każda gra poza WoW wydana z tego studia jest dla mnie odpowiednia i dziękuję im za to, że robią gry [inaczej] niż reszta.
Lore sanktuarium ujął mnie za serce już w 98 i tak pozostało.
Jestem dorosły i stać mnie na to by płacić za rozrywkę mimo iż czasem nie jest ona taka jak [FANATYCZNIE] bym chciał.
Boli mnie, że ludzie w dzisiejszych czasach tak mocno i bezpodstawnie hejtują wszystko dookoła zamiast wybrać to co ich rajcuje i nie tracić czasu na bzdety.
Tak właśnie było z Titan Quest, Kingdom of Amanlur, Król Artur czy Sacred 2.
Gry nie mają na celu zaspokajać naszych fantazji tylko dać rozrywkę.
Tak samo jest z kinem i książkami.
Każdy powinien wybierać to co dla niego najlepsze, to nie wina twórców, że przed pójściem do kina nastawiamy się na coś czego nie otrzymujemy.
HEJTUJCIE jak chcecie, tylko proszę o racjonalne rozważania:
Czym jest dobra gra a czym jest badziewna gra.
Postawcie obok siebie ' Ride to Hell: Retribution' i 'GTA 4', zobaczycie różnicę.