Widzę iż nie ma sensu dyskutować. FarCry to inny rodzaj gry. Co do okularów z D2... Hmm ja głupi myślałem iż sequele mają niezbyt zmieniać się w stosunku do poprzedniej części. A tu mamy ogromne zmiany w mechanice w stosunku do poprzednich części. Ba przepaść między D2 a D3 jest ogromna jeżeli zauważymy iż D1 od D2 pod względem mechaniki nie różniła się zbytnio. Dlatego ludzie tak bardzo nie psioczyli. Ale co ja się znam ja jestem hejter...
Zmiany w grach mogą być ogromne między pierwszą częścią jakieś gry a drugą, ale jeśli wykorzystują ten sam pomysł, historię i uniwersum, to nadal jest sequel. Zmiany między D2 a D3 to po prostu typowe w grach MMO czyli buffy i nerfy skilli, zmiany nazw i jak działają, domieszka MMO z H&S, niektórzy wzdychają, innych odpycha.
Od 8 lat ponad 300 tys użytkowników ściąga wszystko bez limitów. Szczegóły po zarejestrowaniu. Mamy wszystkie nowości ! Filmy i seriale z lektorem lub dubbingiem !
A to wszystko anonimowo, LEGALNIE i BEZ LIMITÓW http://goo.gl/PXpcLW - skrót do polskiego forum
. Jeśli chodzi zaś o bulidy - brak AH to naprawił - dopasowujesz postać do tego co znajdujesz, znalezienie samemu Uber sprzętu pod jakąś konkretny build graniczy teraz z cudem. Już nie ma ataku klonów!
I to jest fajne trzeba sie dostosować ,kombinować, pomyśleć.AH zabił Diablo na prawie dwa lata.Smieszne filmiki - zrób sobie za 200 000golda maga albo szamka -jedna wielka pomyłka. Teraz gra jest inna , znacznie lepsza i oby ja poprawiali w dobrym kierunku .
O ile z losowymi lokacjami mogę się zgodzić - w większości lokacje są takie same w każdej grze, nie mniej jednak podziemia się różnią, inne potwory itp., więc tak nudno wcale nie jest. Jeśli chodzi zaś o bulidy - brak AH to naprawił - dopasowujesz postać do tego co znajdujesz, znalezienie samemu Uber sprzętu pod jakąś konkretny build graniczy teraz z cudem. Już nie ma ataku klonów!
Widzę iż nie ma sensu dyskutować. FarCry to inny rodzaj gry. Co do okularów z D2... Hmm ja głupi myślałem iż sequele mają niezbyt zmieniać się w stosunku do poprzedniej części. A tu mamy ogromne zmiany w mechanice w stosunku do poprzednich części. Ba przepaść między D2 a D3 jest ogromna jeżeli zauważymy iż D1 od D2 pod względem mechaniki nie różniła się zbytnio. Dlatego ludzie tak bardzo nie psioczyli. Ale co ja się znam ja jestem hejter...
McMenel - gra była bardzo dobra od samego początku. Po prostu twórcy nie docenili AH, który wywalił wszystko do góry nogami. Ludzi kupowali sprzęt za niesamowite pieniądze, więc w kolejnych patchach zwiększano poziom trudności, co znowu kończyło się na zakupach. Raz znaleziony doskonały przedmiot już nie znikał, więc coraz więcej graczy miało bliski perfekcji sprzęt. Przez to zwykli gracze nie mieli szans na wyższych poziomach. Na szczęście naprawili ten błąd, i gra znowu jest przyjemna.
I jeszcze jedno - który producent gier bez abonamentu pamięta o graczach tyle czasu?
Ależ mi nawet nie chodzi o AH i zwiększanie poziomu trudności. Problemem było odejście od standardu czyli randomowych layoutów dungeonów. Przez co po prostu cholernie szybko nudziło się granie. No i sam rozwój postaci doprowadził do ataku klonów. O ile w D2 były buildy to grając bez nich też można było świetnie się bawić. A tu mamy maksymalnie uproszczone klasy i ich umiejętności. A przecież mechanika z D2 była dobra. Wystarczyło ją nieco dopieścić. Patrząc od D1 do D3 to najwięcej zmian właśnie zaszło w D3. Co mnie niestety także zraziło. Lecz pewnie po tym znów nazwą mnie hejterem. Bo dziś nie można mieć własnego zdania jedynie co można to pędzić ze stadem.
Proponuję zdjąć okulary z napisem D2.
NAstawił się PAn na rozgrywkę ala MMO i jest zawiedziony, ot co.
Proponuję do diablo 3 podejść jak do gry H&S, przejść gre na maksa 5oma postaciami i odłożyć na poleczkę.
TAK! Diablo nigdy nie bylo zepsute, fakt że inne od poprzedniczki.
'czekać 2 lata na poprawę' Że co proszę?
Proponuję kupić Far cry 3 i czekać 2 lata na nowe poziomy i zmianę właściwości broni/lokacji lol.
To nie jest gra MMO!
Jak już mówiłem, gra ma wady i zalety ale nie jest bublem za jaki ją uznają 'krytycy'.
Proponuję dla odmiany zagrać w dungeon siege 3 - ha ha ha ha ha ha ha.
Bronię tej gry, faktycznie tylko dlatego, iż o ile moge jej dać 7,5/10 overall to jest bardzo fajna gierka!
Mam wrazenie, ze zawiedzeni gracze tak na prawde wydali wszystkjie swoje oszczednosci na diablo 3 z nadzieja ze przez nastepne kilka lat beda tylko w nia wlasnie grali.
Albo moze jest tez tak, ze to nie jest gra dla nich?
Moze oczekiwali potyczek online na tak dlugi czas jak battlefield albo po prostu twierdza, że im sie należy wiecej bo sa wyjatkowi?
Siedze na forum blizzarda od poczatku D3 i powiem wam, że komenty tutaj są 'lagodne' i w miare racjonalne ROTFL
McMenel - gra była bardzo dobra od samego początku. Po prostu twórcy nie docenili AH, który wywalił wszystko do góry nogami. Ludzi kupowali sprzęt za niesamowite pieniądze, więc w kolejnych patchach zwiększano poziom trudności, co znowu kończyło się na zakupach. Raz znaleziony doskonały przedmiot już nie znikał, więc coraz więcej graczy miało bliski perfekcji sprzęt. Przez to zwykli gracze nie mieli szans na wyższych poziomach. Na szczęście naprawili ten błąd, i gra znowu jest przyjemna.
I jeszcze jedno - który producent gier bez abonamentu pamięta o graczach tyle czasu?
Ależ mi nawet nie chodzi o AH i zwiększanie poziomu trudności. Problemem było odejście od standardu czyli randomowych layoutów dungeonów. Przez co po prostu cholernie szybko nudziło się granie. No i sam rozwój postaci doprowadził do ataku klonów. O ile w D2 były buildy to grając bez nich też można było świetnie się bawić. A tu mamy maksymalnie uproszczone klasy i ich umiejętności. A przecież mechanika z D2 była dobra. Wystarczyło ją nieco dopieścić. Patrząc od D1 do D3 to najwięcej zmian właśnie zaszło w D3. Co mnie niestety także zraziło. Lecz pewnie po tym znów nazwą mnie hejterem. Bo dziś nie można mieć własnego zdania jedynie co można to pędzić ze stadem.
McMenel - gra była bardzo dobra od samego początku. Po prostu twórcy nie docenili AH, który wywalił wszystko do góry nogami. Ludzi kupowali sprzęt za niesamowite pieniądze, więc w kolejnych patchach zwiększano poziom trudności, co znowu kończyło się na zakupach. Raz znaleziony doskonały przedmiot już nie znikał, więc coraz więcej graczy miało bliski perfekcji sprzęt. Przez to zwykli gracze nie mieli szans na wyższych poziomach. Na szczęście naprawili ten błąd, i gra znowu jest przyjemna.
I jeszcze jedno - który producent gier bez abonamentu pamięta o graczach tyle czasu?
Dobra dla wszystkich tak broniących D3 i twierdzących iż krytyka to hejt. Mam kupić grę i czekać 2 lata na jakieś zmiany ?? Bo D3 miało premierę w maju 2012. To jest dla mnie nieco głupie takie stwierdzanie 'oo nie grałeś na nowym patchu teraz wszystko jest o wiele lepsze.' Sorry ale gra od takiego studia powinna być w miarę dopracowana już w czasie premiery. W szczególności po tak długim czasie produkcji. To tak jakby od Ferrari kupić najnowszy samochód który ma połowę mocy , skrzynia chodzi słabo a hamulce działają jak chcą i modlić się o akcje serwisową która może ale nie musi nadejść. Wg was miałem się katować posiadaniem tytułu tylko mając nadzieje na zmiany ?? Już się nieraz przejechałem na takiej nadziei. W szczególności w MMO. Zostajesz w grze , kupujesz abonament i kolejny dodatek z nadzieją iż coś zmieni na lepsze a tu okazuje się iż zmienił. Na gorsze. Patrz LOTRO i ostatnie dodatki.
Za kilkaset tysi graty na MP10? To chyba tylko takie, aby nie zginąć tam, bo szybkiej eksploracji ani przez to przyjemności z tego nie będzie. Aby zasuwać na MP10, trzeba mieć dobry sprzęt, wart minimum kilkaset mln, albo i kilka kkk. Miałem swój za 1kkk i grałem raptem na MP7-8.
Oj, no przecież o tym pisałem. Chodziło mi o to, że kupujesz graty, które pozwalają Ci nie ginąć na MP10 i jak ktoś ma sporo czasu, ubić większość elit. To pokazuje, jak tanim kosztem dało się ogarniać najwyższy poziom trudności. To co innego niż efektywna farma.
Nadal się nie zgodzę i nie jestem w tym widać jedynym. Jak pisałem - dużo nie grałem, na ah wydałem może kilka milionów złota, coś tam dostałem od kumpla który grał więcej i starczyło to na w miarę normalną grę* na MP-4.
*W miarę normalna gra - zwykłe moby Cię nie zabiją jeśli nie stoisz a walczysz, z elitami trzeba się trochę pomęczyć, z bossami baaaardzo się trzeba namęczyć.
A gdzie news 'Diablo III:Reaper of Souls najszybciej sprzedającą się grą na PC'? A zapomniałem, dodatek może sobie o tym pomarzyć hehe. RoS nie kupię gdyż zawartość/cena jest nie do przyjęcia.
Cena dodatku do D3 jest absurdalnie kosmiczna, dodatki do WOW, kosztując tyle samo, dodają zawartości więcej niż posiada D3+ROS razem wzięte. Za 49,99, może bym jeszcze przełknął, za 100zł to minimum 2 nowe klasy powinny być. Szkoda bo właśnie wciągnełem się w D3 2.0
A gdzie news 'Diablo III:Reaper of Souls najszybciej sprzedającą się grą na PC'? A zapomniałem, dodatek może sobie o tym pomarzyć hehe. RoS nie kupię gdyż zawartość/cena jest nie do przyjęcia.
Hejt hejtowi nie równy
Łatwo stwierdzić czy gra jest dobra czy nie [obiektywnie], czy jest warta ceny etc.
Niestety ludzie zapominają, że świat nie kończy się na ich smutnej osamotnionej osobie.
Prawda o Diablo jest taka:
Zagorzali fani D2, którzy nie wiedzą sami czego chcą, [najlepiej kolejny dodatek do D2] - ciągle porównują poprzedniczkę do 3ki pod każdym względem, wiecznie nie zadowoleni.
- Typowi hejterzy [nie jest to gra dla nich] a nadal się wypowiadają - rozpoznać po wrzutach na BLIZZARD
- Fani Lore i całej serii gier 'Diablo' - odbierani za fanatyków, którzy grają bo gra sprawia im frajdę na wielu płaszczyznach nie znanych innym graczom.
- Niedzielni gracze, którzy czerpią frajdę z rozgrywki Pve, czystego H&S wraz ze znajomymi.
Są jeszcze ludzie tacy jak ja, którzy są zafascynowani universum Diablo, którzy znają gre, i lubią tego typu rozgrywkę. Znając wady i zalety, więcej czasu spędzamy w grze niż na forach, zapodajemy konstruktywną krytykę i ciekawe elementy, które mogą wzbogacić rozgrywkę - obiektywnie i bez żalu.
Nie da się ukryć, że Diablo to gra nie dla wszystkich!
Gra nie próbuje się sprzedać jako najlepsza gra wszechczasów. Jest to produkt i wynik pracy wielu uzdolnionych ludzi, ma zarabiać ale dawać też satysfakcję z rozrywki na tyle na ile przypadnie do gustu określonych grup graczy.
Z mojego punktu widzenia:
Diablo tak podstawka jak i dodatek, są warte swojej ceny.
Jest to bardzo dobra gra, nie dla każdego tak jak i pozostałe dwie gry z serii.
(Do tej pory pamiętam znajomych, którzy nie mogli zrozumieć że gram w Diablo 2 bo ta gra jest nudna) - tak samo jest z 3ką.
Problemem tej gry nie są wyimaginowane 'wady' produktu tylko fakt, iż 'gracze' sami nie wiedzą czego chcą. Skoro nie jest to gra dla nich to czemu na siłę jak dzieci, starają się cały świat nastawić przeciwko temu tytułowi?
CD:
Mój punkt widzenia?
Overall - wraz z dodatkiem na dzien dzisiejszy
PLUSY:
- oprawa graficzna, inna od reszty gier, ciekawe detale i projekty lokacji.
- Ciekawe lokacje, losowe eventy.
- Wciągająca rozgrywka H&S ze znajomymi,
MNIEJSZE PLUSY:
- Dużo przedstawionego lore.
MINUSY:
- Jak na grę nastawioną na EQ management, zbyt szybko się rozwija i kończy postać.
- Zbyt słaby element rozwoju i customizacji postaci.
- Legendarne przedmioty [nie są takie legendarne]
- Zbyt banalnie opowiedziana fabuła.
MNIEJSZE MINUSY:
- Zbyt wyraźne efekty graficzne [zaklęcia etc.]
- Zbytnio rozbudowany 5 akt [na sile]
- brak offline mode
TAK TO TYLKO MOJE ZDANIE.... i kilkunastu znajomych z gry [również prywatnie].
W D3V przegrałem ~650 godzin, maksując wszystkie postacie.
Przestałem grać i nawet innowacje w stylu paragon lvl's mnie omineły.
Przestałem grać bo po prostu mam w co grać poza Diablo a nie dlatego że gra była słaba.
Sam sprzedawałem pełno sprzętu na AH, i bez problemu zarobiłem tak na dodatek RoS ale sam osobiscie nie kupowałem sprzętu na AH tak samo jak moi znajomi i było na prawdę fajnie ale to nie te czasy by grać w jedną gre bez opamiętania tysiące godzin.
Do diablo wróciłem wraz z wejściem D3 loot 2.0 bo wiedziałem, że RoS i tak kupie bo będzie to fajna gra do pogrania po tak długiej przerwie.
Podlewelowałem postacie i zaprosiłem znajomych ponownie do sanktuarium
Teraz już mam przegrane 200 godzin i wiem, że dłużej jak 400-600 w nią nie pogram bo po prostu w tym wieku, gry mi się zwyczajnie nudzą.
Jak dla mnie BLIZZARD stanął na wysokości zadania i zapodał dobrą grę, bawiłem się świetnie a to, że nie będzie to gra na następne 10 lat w ogóle nie jest dla mnie minusem
Z wieloma rozwiązaniami się nie zgadzam i pewnie chciałbym je widzieć zrobione inaczej ale to nie zmienia faktu, że to nie jest moja gra.
Nikt nie zranił moich uczuć i nie czuje potrzeby wrzasku tu i uwdzie jak to BLIZZARD leci na kasę i wydaje bubla.
Każda gra poza WoW wydana z tego studia jest dla mnie odpowiednia i dziękuję im za to, że robią gry [inaczej] niż reszta.
Lore sanktuarium ujął mnie za serce już w 98 i tak pozostało.
Jestem dorosły i stać mnie na to by płacić za rozrywkę mimo iż czasem nie jest ona taka jak [FANATYCZNIE] bym chciał.
Boli mnie, że ludzie w dzisiejszych czasach tak mocno i bezpodstawnie hejtują wszystko dookoła zamiast wybrać to co ich rajcuje i nie tracić czasu na bzdety.
Tak właśnie było z Titan Quest, Kingdom of Amanlur, Król Artur czy Sacred 2.
Gry nie mają na celu zaspokajać naszych fantazji tylko dać rozrywkę.
Tak samo jest z kinem i książkami.
Każdy powinien wybierać to co dla niego najlepsze, to nie wina twórców, że przed pójściem do kina nastawiamy się na coś czego nie otrzymujemy.
HEJTUJCIE jak chcecie, tylko proszę o racjonalne rozważania:
Czym jest dobra gra a czym jest badziewna gra.
Postawcie obok siebie ' Ride to Hell: Retribution' i 'GTA 4', zobaczycie różnicę.
Za kilkaset tysi graty na MP10? To chyba tylko takie, aby nie zginąć tam, bo szybkiej eksploracji ani przez to przyjemności z tego nie będzie. Aby zasuwać na MP10, trzeba mieć dobry sprzęt, wart minimum kilkaset mln, albo i kilka kkk. Miałem swój za 1kkk i grałem raptem na MP7-8.
Oj, no przecież o tym pisałem. Chodziło mi o to, że kupujesz graty, które pozwalają Ci nie ginąć na MP10 i jak ktoś ma sporo czasu, ubić większość elit. To pokazuje, jak tanim kosztem dało się ogarniać najwyższy poziom trudności. To co innego niż efektywna farma.
Za kilkaset tysi graty na MP10? To chyba tylko takie, aby nie zginąć tam, bo szybkiej eksploracji ani przez to przyjemności z tego nie będzie. Aby zasuwać na MP10, trzeba mieć dobry sprzęt, wart minimum kilkaset mln, albo i kilka kkk. Miałem swój za 1kkk i grałem raptem na MP7-8.
W dodatku wprowadzili skalowanie oraz znerfienie z każdym kolejnym poziomem postaci kradzieży życia. Tak jak na początku zacząłem sobie grać na Torment 4, tak gdy dobiłem do 65lvl nie byłem w stanie już przetrwać na T2 . Malthaela nie udało mi się pokonać na T1 nawet, po 10 minutach tylko połowę życia mu zabrałem. Na Masterze zaś poszedł łatwo stosunkowo.
Generalnie to jak tak czytam, to wypływa z tych wypowiedz jeden wniosek: 'kto nie jest z nami, jest przeciwko nam'. Jeżeli ci się nie podoba, że nie lubię D3 i mówię o tym wprost (nieważne, jak głupie w twoim mniemaniu są moje powody - w końcu są moje), to po prostu nie czytaj moich postów, dodaj mnie do ignore czy coś. Ty swoje zdanie wygłaszasz, choćby w artykułach, i jest dobrze. Nawet, jeśli czasem niezbyt elegancko ironizujesz o nie-fanach D3. Ale jak ktoś się sprzeciwi, wyrazi inne zdanie, to zaraz jest hejter, krowa i nie wiadomo co jeszcze.
W takim razie źle to interpretujesz. Telvas, zrozum, mi nie chodzi o to, kto D3 kocha, a kto nienawidzi, każdy ma swoje zdanie. Ale jeżeli już jest wyrażane, to niech chociaż będzie na odpowiednim poziomie i nie chodzi mi o to co piszesz konkretnie Ty, ten czy tamten, ale ogólnie o słaby poziom krytyki m. in. D3. Często jest oparta na modzie jechania po 'niebieskich', a osoba która ją prawi nie ma nawet do końca świadomości dlaczego tak jest. Do konstruktywnej krytyki to się ma nijak. Inna sprawa, że mam świadomość tego, że D3 dużo brakuje, pod wieloma względami
Masz tu prosty przykład dwóch rodzajów krytyki: D3 ma grafikę technicznie słabą. Ale od strony artystycznej może się podobać, choć to mocno subiektywne. Więc jak ktoś mi napisze, że D3 ma wg niego kiepską grafikę, jest OK, nigdy nikomu nie pocisnąłem z tego tytułu. Ale jak czytam, że 'tej gry nic już nie uratuje i jest be, a blizz się skończył', cóż, ręce opadają i to jest po prostu hejt. Wszystko jasne?
Jeszcze co innego, że niektórzy (również w naszej społeczności, niestety) po prostu nie powinni mieć możliwości pisania na forum ogólnym, bo za każdym razem wnoszą do tematu okrągłe zero. Tak, wiem, wolność słowa itp., ale poziom treści w sieci i tak jest dostatecznie niski.
Abadon @ 2014.03.27 13:01
(tutaj wytknę bzdurę w samej recenzji: piszesz że można się wyposażyć 'za kilkaset tysięcy', po czym przywołujesz Mempo Zmierzchu z krytykiem i slotem, chodzące na AH po kilkaset milionów...).
W recenzji jest info, że Mempo z %crit był w wersji, słowo klucz, 'na bogato' popularnym hełmem, tyle. Stoi też, że po wydaniu kilkuset tysi kupuje się graty, dzięki którym sobie poradzisz na MP10. Ale to nie to samo co wymiatanie po zrobieniu zakupów za kilkanaście albo kilkadziesiąt kkk. To dwie różne rzeczy, nie wiem jak je połączyłeś. Przecież wiesz o co chodzi.
Zmiany w grach mogą być ogromne między pierwszą częścią jakieś gry a drugą, ale jeśli wykorzystują ten sam pomysł, historię i uniwersum, to nadal jest sequel. Zmiany między D2 a D3 to po prostu typowe w grach MMO czyli buffy i nerfy skilli, zmiany nazw i jak działają, domieszka MMO z H&S, niektórzy wzdychają, innych odpycha.
A to wszystko anonimowo, LEGALNIE i BEZ LIMITÓW
http://goo.gl/PXpcLW - skrót do polskiego forum
Nimfomanka - Część I i II - czeka na wstawienie !
I to jest fajne trzeba sie dostosować ,kombinować, pomyśleć.AH zabił Diablo na prawie dwa lata.Smieszne filmiki - zrób sobie za 200 000golda maga albo szamka -jedna wielka pomyłka. Teraz gra jest inna , znacznie lepsza i oby ja poprawiali w dobrym kierunku .
I jeszcze jedno - który producent gier bez abonamentu pamięta o graczach tyle czasu?
Ależ mi nawet nie chodzi o AH i zwiększanie poziomu trudności. Problemem było odejście od standardu czyli randomowych layoutów dungeonów. Przez co po prostu cholernie szybko nudziło się granie. No i sam rozwój postaci doprowadził do ataku klonów. O ile w D2 były buildy to grając bez nich też można było świetnie się bawić. A tu mamy maksymalnie uproszczone klasy i ich umiejętności. A przecież mechanika z D2 była dobra. Wystarczyło ją nieco dopieścić. Patrząc od D1 do D3 to najwięcej zmian właśnie zaszło w D3. Co mnie niestety także zraziło. Lecz pewnie po tym znów nazwą mnie hejterem. Bo dziś nie można mieć własnego zdania jedynie co można to pędzić ze stadem.
Proponuję zdjąć okulary z napisem D2.
NAstawił się PAn na rozgrywkę ala MMO i jest zawiedziony, ot co.
Proponuję do diablo 3 podejść jak do gry H&S, przejść gre na maksa 5oma postaciami i odłożyć na poleczkę.
TAK! Diablo nigdy nie bylo zepsute, fakt że inne od poprzedniczki.
'czekać 2 lata na poprawę' Że co proszę?
Proponuję kupić Far cry 3 i czekać 2 lata na nowe poziomy i zmianę właściwości broni/lokacji lol.
To nie jest gra MMO!
Jak już mówiłem, gra ma wady i zalety ale nie jest bublem za jaki ją uznają 'krytycy'.
Proponuję dla odmiany zagrać w dungeon siege 3 - ha ha ha ha ha ha ha.
Bronię tej gry, faktycznie tylko dlatego, iż o ile moge jej dać 7,5/10 overall to jest bardzo fajna gierka!
Mam wrazenie, ze zawiedzeni gracze tak na prawde wydali wszystkjie swoje oszczednosci na diablo 3 z nadzieja ze przez nastepne kilka lat beda tylko w nia wlasnie grali.
Albo moze jest tez tak, ze to nie jest gra dla nich?
Moze oczekiwali potyczek online na tak dlugi czas jak battlefield albo po prostu twierdza, że im sie należy wiecej bo sa wyjatkowi?
Siedze na forum blizzarda od poczatku D3 i powiem wam, że komenty tutaj są 'lagodne' i w miare racjonalne ROTFL
I jeszcze jedno - który producent gier bez abonamentu pamięta o graczach tyle czasu?
Ależ mi nawet nie chodzi o AH i zwiększanie poziomu trudności. Problemem było odejście od standardu czyli randomowych layoutów dungeonów. Przez co po prostu cholernie szybko nudziło się granie. No i sam rozwój postaci doprowadził do ataku klonów. O ile w D2 były buildy to grając bez nich też można było świetnie się bawić. A tu mamy maksymalnie uproszczone klasy i ich umiejętności. A przecież mechanika z D2 była dobra. Wystarczyło ją nieco dopieścić. Patrząc od D1 do D3 to najwięcej zmian właśnie zaszło w D3. Co mnie niestety także zraziło. Lecz pewnie po tym znów nazwą mnie hejterem. Bo dziś nie można mieć własnego zdania jedynie co można to pędzić ze stadem.
I jeszcze jedno - który producent gier bez abonamentu pamięta o graczach tyle czasu?
Oj, no przecież o tym pisałem. Chodziło mi o to, że kupujesz graty, które pozwalają Ci nie ginąć na MP10 i jak ktoś ma sporo czasu, ubić większość elit. To pokazuje, jak tanim kosztem dało się ogarniać najwyższy poziom trudności. To co innego niż efektywna farma.
Nadal się nie zgodzę i nie jestem w tym widać jedynym. Jak pisałem - dużo nie grałem, na ah wydałem może kilka milionów złota, coś tam dostałem od kumpla który grał więcej i starczyło to na w miarę normalną grę* na MP-4.
*W miarę normalna gra - zwykłe moby Cię nie zabiją jeśli nie stoisz a walczysz, z elitami trzeba się trochę pomęczyć, z bossami baaaardzo się trzeba namęczyć.
Ale to w sumie OT. Patch 2.0 jest dla mnie git.
Cena dodatku do D3 jest absurdalnie kosmiczna, dodatki do WOW, kosztując tyle samo, dodają zawartości więcej niż posiada D3+ROS razem wzięte. Za 49,99, może bym jeszcze przełknął, za 100zł to minimum 2 nowe klasy powinny być. Szkoda bo właśnie wciągnełem się w D3 2.0
Łatwo stwierdzić czy gra jest dobra czy nie [obiektywnie], czy jest warta ceny etc.
Niestety ludzie zapominają, że świat nie kończy się na ich smutnej osamotnionej osobie.
Prawda o Diablo jest taka:
Zagorzali fani D2, którzy nie wiedzą sami czego chcą, [najlepiej kolejny dodatek do D2] - ciągle porównują poprzedniczkę do 3ki pod każdym względem, wiecznie nie zadowoleni.
- Typowi hejterzy [nie jest to gra dla nich] a nadal się wypowiadają - rozpoznać po wrzutach na BLIZZARD
- Fani Lore i całej serii gier 'Diablo' - odbierani za fanatyków, którzy grają bo gra sprawia im frajdę na wielu płaszczyznach nie znanych innym graczom.
- Niedzielni gracze, którzy czerpią frajdę z rozgrywki Pve, czystego H&S wraz ze znajomymi.
Są jeszcze ludzie tacy jak ja, którzy są zafascynowani universum Diablo, którzy znają gre, i lubią tego typu rozgrywkę. Znając wady i zalety, więcej czasu spędzamy w grze niż na forach, zapodajemy konstruktywną krytykę i ciekawe elementy, które mogą wzbogacić rozgrywkę - obiektywnie i bez żalu.
Nie da się ukryć, że Diablo to gra nie dla wszystkich!
Gra nie próbuje się sprzedać jako najlepsza gra wszechczasów. Jest to produkt i wynik pracy wielu uzdolnionych ludzi, ma zarabiać ale dawać też satysfakcję z rozrywki na tyle na ile przypadnie do gustu określonych grup graczy.
Z mojego punktu widzenia:
Diablo tak podstawka jak i dodatek, są warte swojej ceny.
Jest to bardzo dobra gra, nie dla każdego tak jak i pozostałe dwie gry z serii.
(Do tej pory pamiętam znajomych, którzy nie mogli zrozumieć że gram w Diablo 2 bo ta gra jest nudna) - tak samo jest z 3ką.
Problemem tej gry nie są wyimaginowane 'wady' produktu tylko fakt, iż 'gracze' sami nie wiedzą czego chcą. Skoro nie jest to gra dla nich to czemu na siłę jak dzieci, starają się cały świat nastawić przeciwko temu tytułowi?
CD:
Mój punkt widzenia?
Overall - wraz z dodatkiem na dzien dzisiejszy
PLUSY:
- oprawa graficzna, inna od reszty gier, ciekawe detale i projekty lokacji.
- Ciekawe lokacje, losowe eventy.
- Wciągająca rozgrywka H&S ze znajomymi,
MNIEJSZE PLUSY:
- Dużo przedstawionego lore.
MINUSY:
- Jak na grę nastawioną na EQ management, zbyt szybko się rozwija i kończy postać.
- Zbyt słaby element rozwoju i customizacji postaci.
- Legendarne przedmioty [nie są takie legendarne]
- Zbyt banalnie opowiedziana fabuła.
MNIEJSZE MINUSY:
- Zbyt wyraźne efekty graficzne [zaklęcia etc.]
- Zbytnio rozbudowany 5 akt [na sile]
- brak offline mode
TAK TO TYLKO MOJE ZDANIE.... i kilkunastu znajomych z gry [również prywatnie].
W D3V przegrałem ~650 godzin, maksując wszystkie postacie.
Przestałem grać i nawet innowacje w stylu paragon lvl's mnie omineły.
Przestałem grać bo po prostu mam w co grać poza Diablo a nie dlatego że gra była słaba.
Sam sprzedawałem pełno sprzętu na AH, i bez problemu zarobiłem tak na dodatek RoS ale sam osobiscie nie kupowałem sprzętu na AH tak samo jak moi znajomi i było na prawdę fajnie ale to nie te czasy by grać w jedną gre bez opamiętania tysiące godzin.
Do diablo wróciłem wraz z wejściem D3 loot 2.0 bo wiedziałem, że RoS i tak kupie bo będzie to fajna gra do pogrania po tak długiej przerwie.
Podlewelowałem postacie i zaprosiłem znajomych ponownie do sanktuarium
Teraz już mam przegrane 200 godzin i wiem, że dłużej jak 400-600 w nią nie pogram bo po prostu w tym wieku, gry mi się zwyczajnie nudzą.
Jak dla mnie BLIZZARD stanął na wysokości zadania i zapodał dobrą grę, bawiłem się świetnie a to, że nie będzie to gra na następne 10 lat w ogóle nie jest dla mnie minusem
Z wieloma rozwiązaniami się nie zgadzam i pewnie chciałbym je widzieć zrobione inaczej ale to nie zmienia faktu, że to nie jest moja gra.
Nikt nie zranił moich uczuć i nie czuje potrzeby wrzasku tu i uwdzie jak to BLIZZARD leci na kasę i wydaje bubla.
Każda gra poza WoW wydana z tego studia jest dla mnie odpowiednia i dziękuję im za to, że robią gry [inaczej] niż reszta.
Lore sanktuarium ujął mnie za serce już w 98 i tak pozostało.
Jestem dorosły i stać mnie na to by płacić za rozrywkę mimo iż czasem nie jest ona taka jak [FANATYCZNIE] bym chciał.
Boli mnie, że ludzie w dzisiejszych czasach tak mocno i bezpodstawnie hejtują wszystko dookoła zamiast wybrać to co ich rajcuje i nie tracić czasu na bzdety.
Tak właśnie było z Titan Quest, Kingdom of Amanlur, Król Artur czy Sacred 2.
Gry nie mają na celu zaspokajać naszych fantazji tylko dać rozrywkę.
Tak samo jest z kinem i książkami.
Każdy powinien wybierać to co dla niego najlepsze, to nie wina twórców, że przed pójściem do kina nastawiamy się na coś czego nie otrzymujemy.
HEJTUJCIE jak chcecie, tylko proszę o racjonalne rozważania:
Czym jest dobra gra a czym jest badziewna gra.
Postawcie obok siebie ' Ride to Hell: Retribution' i 'GTA 4', zobaczycie różnicę.
Kupiłem, grałem i stwierdzam że NIE WARTO .!!!!
Oj, no przecież o tym pisałem. Chodziło mi o to, że kupujesz graty, które pozwalają Ci nie ginąć na MP10 i jak ktoś ma sporo czasu, ubić większość elit. To pokazuje, jak tanim kosztem dało się ogarniać najwyższy poziom trudności. To co innego niż efektywna farma.
W dodatku wprowadzili skalowanie oraz znerfienie z każdym kolejnym poziomem postaci kradzieży życia. Tak jak na początku zacząłem sobie grać na Torment 4, tak gdy dobiłem do 65lvl nie byłem w stanie już przetrwać na T2
Generalnie to jak tak czytam, to wypływa z tych wypowiedz jeden wniosek: 'kto nie jest z nami, jest przeciwko nam'. Jeżeli ci się nie podoba, że nie lubię D3 i mówię o tym wprost (nieważne, jak głupie w twoim mniemaniu są moje powody - w końcu są moje), to po prostu nie czytaj moich postów, dodaj mnie do ignore czy coś. Ty swoje zdanie wygłaszasz, choćby w artykułach, i jest dobrze. Nawet, jeśli czasem niezbyt elegancko ironizujesz o nie-fanach D3. Ale jak ktoś się sprzeciwi, wyrazi inne zdanie, to zaraz jest hejter, krowa i nie wiadomo co jeszcze.
W takim razie źle to interpretujesz. Telvas, zrozum, mi nie chodzi o to, kto D3 kocha, a kto nienawidzi, każdy ma swoje zdanie. Ale jeżeli już jest wyrażane, to niech chociaż będzie na odpowiednim poziomie i nie chodzi mi o to co piszesz konkretnie Ty, ten czy tamten, ale ogólnie o słaby poziom krytyki m. in. D3. Często jest oparta na modzie jechania po 'niebieskich', a osoba która ją prawi nie ma nawet do końca świadomości dlaczego tak jest. Do konstruktywnej krytyki to się ma nijak. Inna sprawa, że mam świadomość tego, że D3 dużo brakuje, pod wieloma względami
Masz tu prosty przykład dwóch rodzajów krytyki: D3 ma grafikę technicznie słabą. Ale od strony artystycznej może się podobać, choć to mocno subiektywne. Więc jak ktoś mi napisze, że D3 ma wg niego kiepską grafikę, jest OK, nigdy nikomu nie pocisnąłem z tego tytułu. Ale jak czytam, że 'tej gry nic już nie uratuje i jest be, a blizz się skończył', cóż, ręce opadają i to jest po prostu hejt. Wszystko jasne?
Jeszcze co innego, że niektórzy (również w naszej społeczności, niestety) po prostu nie powinni mieć możliwości pisania na forum ogólnym, bo za każdym razem wnoszą do tematu okrągłe zero. Tak, wiem, wolność słowa itp., ale poziom treści w sieci i tak jest dostatecznie niski.
W recenzji jest info, że Mempo z %crit był w wersji, słowo klucz, 'na bogato' popularnym hełmem, tyle. Stoi też, że po wydaniu kilkuset tysi kupuje się graty, dzięki którym sobie poradzisz na MP10. Ale to nie to samo co wymiatanie po zrobieniu zakupów za kilkanaście albo kilkadziesiąt kkk. To dwie różne rzeczy, nie wiem jak je połączyłeś. Przecież wiesz o co chodzi.