komentarze
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2014.01.22, 16:05
12#1
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.
Znajomy z serwerowni wyjął troche starszych dysków i co? 3 barracudy LP 1.5TB rozjechane jak stare dz**ki od badsectorów, a miały ok 16.000h. WD Green 1TB to samo - padaka. Natomiast stare Hitachi 320GB z przerobionymi ponad 25.000h chodzą elegancko. Jednym słowem nie ufam tym modelom low-voltage, green czy jak ich zwał.
qjinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiqjin2014.01.22, 16:17
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.

Osobście nadal mam prawie 9-letniego Hitachi Deskstar 7K250 160 GB, oczywiście sprawnego. :D Chociaż od paru lat jest mało eksploatowany. Z Seagate'em w moim przypadku bywało różnie - w innym komputerze siedzi jeszcze starszy niż ten Hitachi, działający (modelu nie pamiętam), ale zdarzalo się, że późniejsze modele padały mi niemal jak muchy. ;)
nirvanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
nirvan2014.01.22, 16:22
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.
Znajomy z serwerowni wyjął troche starszych dysków i co? 3 barracudy LP 1.5TB rozjechane jak stare dz**ki od badsectorów, a miały ok 16.000h. WD Green 1TB to samo - padaka. Natomiast stare Hitachi 320GB z przerobionymi ponad 25.000h chodzą elegancko. Jednym słowem nie ufam tym modelom low-voltage, green czy jak ich zwał.


Modele nastawione na ograniczenie zużycia prądu bardzo często parkują głowice co okropnie skraca życie dysków. Nowe dyski Seagate to jakaś tragedia jest i nikomu nie polecam zakupu dysków tej firmy - co chwilę słyszę, że komuś Seagate padł a pomyśleć, że w jednym z moich PC działa stareńki Seagate 320GB z serii 10, który ma przerobione 52318 godzin i śmiga jak nówka, ehh...
masterbbZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
masterbb2014.01.22, 16:23
31#4
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.
Znajomy z serwerowni wyjął troche starszych dysków i co? 3 barracudy LP 1.5TB rozjechane jak stare dz**ki od badsectorów, a miały ok 16.000h. WD Green 1TB to samo - padaka. Natomiast stare Hitachi 320GB z przerobionymi ponad 25.000h chodzą elegancko. Jednym słowem nie ufam tym modelom low-voltage, green czy jak ich zwał.


Jak znajomy używa WD Green w serwerowni ?! to naprawdę spoko fachowiec :D
GAMEOHOLIKZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
GAMEOHOLIK2014.01.22, 16:24
Ja również mam złe doświadczenia z dyskami Seagate, miałem dwa - dwa padły. Mam dyski WD i Samsunga, i żaden dysk tych marek nigdy mi nie padł. W laptopach mam też Hitachi, wydajnością nie grzeszą ale działają bez zarzutu, jeden ma prawie 3 lata.
Pentium DZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pentium D2014.01.22, 16:25
13#6
Seagate Barachło
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2014.01.22, 16:26
Szkoda, że nie objęło to dysków samsunga, ale z drugiej strony nie będę się martwić...
Żal, że seagate ich przejął. Wygląda na to, że moje obserwacje też się potwierdziły, ale WD też ma dyski, które się psują, ale to pojedyńcze modele.
Luntek17Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Luntek172014.01.22, 16:31
19#8
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.

I najmniej wydajne. Coś kosztem czegoś.
grudzioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
grudzio2014.01.22, 16:33
-3#9
Gdybym kupował teraz HDD to tylko Hitachi, chociaż są sporo droższe. Dobrze, że nie wykupiło go Seagate.
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2014.01.22, 16:49
Luntek17 @ 2014.01.22 16:31  Post: 718091
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.

I najmniej wydajne. Coś kosztem czegoś.

To różnie. Wydajność zapisu liniowego to mierny parametr.
nirvanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
nirvan2014.01.22, 16:50
A jak się ma sprawa z dyskami Toshiby? W sensie trwałość/wydajność/głośność, chodzi mi o dyski 3.5'.
oakvilleZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
oakville2014.01.22, 16:55
Mam dwa sigejty z 'wadliwej' serii ST3500320AS. Działają do dziś bez absolutnie żadnych problemów. W robocie zarówno w NAS-ach jak i stacjach roboczych siedzą 1TB od Sigejta no i pracują bez problemów. Także ciężko mi się odnieść do tych statystyk ;)
Bono[UG]Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bono[UG]2014.01.22, 17:04
grudzio @ 2014.01.22 16:33  Post: 718092
Gdybym kupował teraz HDD to tylko Hitachi, chociaż są sporo droższe. Dobrze, że nie wykupiło go Seagate.

Zrobił to WD.
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2014.01.22, 17:04
masterbb @ 2014.01.22 16:23  Post: 718085

Jak znajomy używa WD Green w serwerowni ?! to naprawdę spoko fachowiec :D

Dysk backupowy w serwerze dedykowanym niższej klasy, jakich ma tam wiele. Zauważ, że w newsie też jest informacja o dyskach typu Green w serwerowaniach. Oczywiście lipnie jest wpychać w serwery dyski tego typu, ale czasem koszty tego wymagają. Jak widać nie wszystkie dyski znoszą próbę czasu, poza Hitachi :)
szmonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szmon2014.01.22, 17:11
-7#15
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.
Znajomy z serwerowni wyjął troche starszych dysków i co? 3 barracudy LP 1.5TB rozjechane jak stare dz**ki od badsectorów, a miały ok 16.000h. WD Green 1TB to samo - padaka. Natomiast stare Hitachi 320GB z przerobionymi ponad 25.000h chodzą elegancko. Jednym słowem nie ufam tym modelom low-voltage, green czy jak ich zwał.


Powiedz znajomemu, że WD Green to seria dysków wybitnie NIE DO SERWERÓW. I jeżeli naprawdę nie wie co powinien kupić, to niech chociaż bierze dyski z interfejsem SAS.

Luntek17 @ 2014.01.22 16:31  Post: 718091
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.

I najmniej wydajne. Coś kosztem czegoś.


Benchmarki nie są w pełni obiektywne ;--)

oakville @ 2014.01.22 16:55  Post: 718100
Mam dwa sigejty z 'wadliwej' serii ST3500320AS. Działają do dziś bez absolutnie żadnych problemów. W robocie zarówno w NAS-ach jak i stacjach roboczych siedzą 1TB od Sigejta no i pracują bez problemów. Także ciężko mi się odnieść do tych statystyk ;)


Za czasów gdy dyski podpinało się taśmami miałem dość dużo seagatów, pracowały bardzo kultularnie po ponad 25000 godzin. Niestety od pewnego czasu zarówno jakość (dyski nie wytrzymują 15 000 godzin) jak i ilość wadliwych po wyjęciu z pudełka jest dość spora... Co prawda samsungi nadal gorsze, jednak nikt kto używa sprzętu dość częstu nie kupuje talerzy od samsunga... Ciekawe jak z jakością hitachi po przejęciu przez WD.
a_corumZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
a_corum2014.01.22, 17:14
Sam od przeszło 6 lat używam Hitachi, jeden z pierwszych 500 gb dysków na rynku, cichy i niezawodny. Ludzie w sklepie jak usłyszeli, że chcę zamówić taki dysk to się w głowę pukali i mówili, że najlepiej Seagate... i co? Wyszedłem na swoim :)
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2014.01.22, 17:16
-4#17
HΛЯPΛGŌN @ 2014.01.22 16:05  Post: 718080
Dla mnie żadna nowość. Hitachi od zawsze były najmniej awaryjne.
Znajomy z serwerowni wyjął troche starszych dysków i co? 3 barracudy LP 1.5TB rozjechane jak stare dz**ki od badsectorów, a miały ok 16.000h. WD Green 1TB to samo - padaka. Natomiast stare Hitachi 320GB z przerobionymi ponad 25.000h chodzą elegancko. Jednym słowem nie ufam tym modelom low-voltage, green czy jak ich zwał.

Ale w porównaniu ze zwykłymi WD Green radzą sobie lepiej. Niższa prędkość obrotowa zmniejsza zużycie mechaniczne. Niestety nie przytoczę źródła, bo nie pamiętam, gdzie widziałem te statystyki.
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2014.01.22, 17:24
Telvas, nie o prędkość tu chodzi, tylko o dokładność produkcji i jakość materiałów. Nawet minimalnie niedokładne wyważenie, skróci żywotność dysku o połowę. A co dopiero jak dyski są poddane ciągłym wibracjom w macierzy...
Maniak1987Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Maniak19872014.01.22, 17:31
Miałem przez 17 lat koło:
~35 seagate, padły (totalnie) 2, ~5 dostały badów.
5 Maxtor'ów, 3 stare do 10GB i 2 po 500GB żaden nie padł ale transfery rzędu 3MB/s to kpina dla 500GB dysków
Hitahi 2 sztuki w laptopie łącznie przez ~3 lata zmieniłem bo popadały, jeden powiesił głowice.
3 sztuki WD, 80, 160 i 250GB każdy padał albo sie zawiesza, nawet testu niemożna zrobić bo zawieszały cały sprzęt.
Samsung 4 dyski, 1TB i 3x500, padłą jedna 500setka (używka z allegro)


Ogólnie to wszystko zależy od szczęścia, trafu, serii. Mogę powiedzieć że seagate powyżej serii 7200.11 zaczął się psuć. Widać to nawet po gwarancji 1/2 lata gdy inni dają 3/5

dysk który jak na razie wygrywa u mnie to Seagate 7200.10 500GB
OlafoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Olafo2014.01.22, 17:35
Seagate już od paru lat nie ma najlepszej opinii. Pamiętam głośną wtopę z serią 7200.12. Sam miałem 3 dyski tej firmy, najpierw Barracudę ATA IV 60GB (2001 rok :)) a później po wielu latach dwie sztuki z serii 7200.10 o pojemności 320GB spięte w RAID0. Na szczęście dyski nie sprawiały problemów i dawno już je sprzedałem. Obecnie z dysków 3.5' mam kilkuletnie samsungi F1 i F2, które podłączam okazyjnie do laptopa jak mam coś do zgrania więc przebieg mają niski.
Dobrze wiedzieć, że Hitachi robi najmniej awaryjne HDD, jak będę kupował jakiegoś twardziela to wezmę to pod uwagę.
Zaloguj się, by móc komentować