Przykład? FRAPS w danym miejscu testowym raportowałby około 115 kl./s, a faktyczna liczba klatek na sekundę wynosiłaby tylko nieco ponad 80.
LOL. Czyli testy dotychczasowe można wsadzić w szambo? Spokojnie te drobne różnice to tylko błąd matriksa - czyt ms windows.
Przykład? FRAPS w danym miejscu testowym raportowałby około 115 kl./s, a faktyczna liczba klatek na sekundę wynosiłaby tylko nieco ponad 80.
LOL. Czyli testy dotychczasowe można wsadzić w szambo? Spokojnie te drobne różnice to tylko błąd matriksa - czyt ms windows.
Przykład? FRAPS w danym miejscu testowym raportowałby około 115 kl./s, a faktyczna liczba klatek na sekundę wynosiłaby tylko nieco ponad 80.
LOL. Czyli testy dotychczasowe można wsadzić w szambo? Spokojnie te drobne różnice to tylko błąd matriksa - czyt ms windows.
Ta prawidłowość ogranicza się głównie do testów CrossFire/SLI i tu w praktyce - owszem, wszelkie wyniki lecą do kosza. Na szczęście mam dobre oczy i widzę mikroprzycięcia, a z tego powodu nie testowaliśmy SLI/CF (jeśli nie musieliśmy) od baaardzo długiego czasu
Rozminięcie w średnich klatkach na sekundę między FRAPS-em, a FCAT-em na pojedynczej grafice występuje rzadko, ale jest to możliwe. Od tego jesteśmy, żeby to sprawdzić i pokazać prawdę (średnia + czas renderowania), a nie półprawdę bądź nieprawdę
Ostrzegam tylko, że przez FCAT-a Twoja ukochana PS3 i PS4 też mogą dostać po dupie
Relativy @ 2014.01.25 11:37
No to w końcu jest odpowiednie narzędzie. Czekam więc na test płynności gier na monitorach 60 i 120hz, w końcu będzie widać różnicę.
Ciekawy artykuł, ale taka metoda ma swoje wady. Fraps wprawdzie nie uwzględnia, że jakieś klatki nie zostały ostatecznie wyświetlone, ale jest bliżej realnej wydajności, która służy do względnego porównywania konkretnych kart.
Czyli np. w konkretnej testowanej konfiguracji może być dużo klatek odrzuconych, które w innej grze lub nieco innej konfiguracji zostaną przekute w realny fps (w końcu są pracą wykonaną przez kartę, która tylko w mierzonej sytuacji nie została wykorzystana do zwiększenia fps). Nie uwzględnienie frapsa pozwala więc na wyciąganie głębszych wniosków dotyczących konkretnego zestawu, ale wnioski ogólne są gorsze, bo trudno będzie przewidzieć np. zachowanie w przypadku słabszego procesora, innej rozdzielczości, po zamianie samej karty graficznej w zestawie lub fps w nieprzetestowanej tą metodą grze.
Sama metoda na pewno jest przydatna, ale byłbym ostrożny w interpretacji wyników i twierdzeniu, że pomiar frapsem jest jednoznacznie niepotrzebny.
Panowie tak na marginesie: dlaczego porównujecie 24 z 30 a potem 30 z 60? Gwarantuje wam, ze jeśli porównacie 30 z 40 np będziecie mieli ten sam efekt life-like fluidity co pomiędzy 30 a 60 Proszę was, nie nakręcajcie tego bzdurnego hype na FPSy :/ Obejrzyjcie Hobbita w 48fpsach Oczami ludzkimi nie da się więcej!
To ja Ci polecam okuliste jak nie widzisz ze pojedyncza karta nie ma tego problemu. Wykres sie rozni GF od Radeona, bo Radeon jest mniej wydajny w tej grze. Jakby zbic zegary GF zeby zrownac jego wydajnosc w Crysis 3 do 280X, to wykresy fps i ms byly by niemal idealnie zbiegniete.
Ladnie labik, pieknie zjechaliscie amd. Tylko, ze zapomnieliscie, ze inni tez robia testy, a tam Frame Pacing dal 100 procentowa lub wieksza poprawe. Wiec ciekawe, ze tylko u was jest inaczej. I to ciagle tlumaczenie jakie nv jest dobre, bez zlych zamiarow, skrypty czysty, a jakie amd zle, nic nie wie, i najlepiej jakby zajeli sie rzemieslnictwem, a nie elelktronika. Nie tedy droga.
Zawsze możesz wkleić link do testu, który zaprzecza naszym obserwacjom. Dodatkowo:
Jak zawsze zapraszamy niedowiarków do redakcji, by sami przekonali się na własne oczy, sami przetestowali i to opisali. I jeszcze za to oferujemy kasę!
Chociażby to http://www.pcper.com/reviews/Graphics-Card...Radeon/Crysis-3
Jedna z pierwszych redakcji (lub nawet pierwsza), która to zauważyła. Poprawa jest o wiele bardziej widoczna od waszego testu. Po drugie tu były starsze stery. Po trzecie SLI nadal jest lepsze .
Ciekawy artykuł, ale taka metoda ma swoje wady. Fraps wprawdzie nie uwzględnia, że jakieś klatki nie zostały ostatecznie wyświetlone, ale jest bliżej realnej wydajności, która służy do względnego porównywania konkretnych kart.
Czyli np. w konkretnej testowanej konfiguracji może być dużo klatek odrzuconych, które w innej grze lub nieco innej konfiguracji zostaną przekute w realny fps (w końcu są pracą wykonaną przez kartę, która tylko w mierzonej sytuacji nie została wykorzystana do zwiększenia fps). Nie uwzględnienie frapsa pozwala więc na wyciąganie głębszych wniosków dotyczących konkretnego zestawu, ale wnioski ogólne są gorsze, bo trudno będzie przewidzieć np. zachowanie w przypadku słabszego procesora, innej rozdzielczości, po zamianie samej karty graficznej w zestawie lub fps w nieprzetestowanej tą metodą grze.
Sama metoda na pewno jest przydatna, ale byłbym ostrożny w interpretacji wyników i twierdzeniu, że pomiar frapsem jest jednoznacznie niepotrzebny.
Naukowe podejście, bardzo sluszne. Niestety zaraz cie zminusują bo przecież redaktor napalił się na nowy soft którego nie będzie notabene można porównać z poprzednimi testami....
Ciekawy artykuł, ale taka metoda ma swoje wady. Fraps wprawdzie nie uwzględnia, że jakieś klatki nie zostały ostatecznie wyświetlone, ale jest bliżej realnej wydajności, która służy do względnego porównywania konkretnych kart.
Czyli np. w konkretnej testowanej konfiguracji może być dużo klatek odrzuconych, które w innej grze lub nieco innej konfiguracji zostaną przekute w realny fps (w końcu są pracą wykonaną przez kartę, która tylko w mierzonej sytuacji nie została wykorzystana do zwiększenia fps). Nie uwzględnienie frapsa pozwala więc na wyciąganie głębszych wniosków dotyczących konkretnego zestawu, ale wnioski ogólne są gorsze, bo trudno będzie przewidzieć np. zachowanie w przypadku słabszego procesora, innej rozdzielczości, po zamianie samej karty graficznej w zestawie lub fps w nieprzetestowanej tą metodą grze.
Sama metoda na pewno jest przydatna, ale byłbym ostrożny w interpretacji wyników i twierdzeniu, że pomiar frapsem jest jednoznacznie niepotrzebny.
Problem taki, że fraps nie mierzy wydajności kart graficznych, a czegoś innego co bardzo bardzo często pokrywa się wydajnością karty graficznej. Ale nie mierzy ilości klatek generowanych przez kartę graficzną.
Pioy @ 2014.01.25 11:23
SunTzu:
- nie chodzi o to, 'kto jak trzyma Radeony' tylko jak to działa, takie raczej naukowe podejście bez parcia na to, jak jest w praktyce akurat tym razem
- to by bardzo potaniło sprawę, bo wszystko o czym napisałem robisz programowo, już po nagraniu materiału procesor sobie mieli, mieli, mieli....
Czemu nie testujemy więc radeonów w temperaturze -10 stopni?
Ale ja nie rozumiem o czym Ty mówisz. Naprawdę, nie musisz mi udowadniać kolejny raz że AMD spieprzyło referencyjne chłodzenie. Niereferenty wreszcie już są, można za pomocą referentów sprawdzić jak działają, nieco naginając rzeczywistość, a przede wszystkim to w ogóle nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby sprawdzić, czy zmiany w sposobie działania CrossFire poszły w dobrym kierunku. Tyle.
Mam nadzieje, droga redakcjo, że konsolki też przetestujecie
Podobnie hurra-optymistycznie opinie o tym narzędziu wyrażały redakcje zachodnie rok temu. W praktyce wychodzi, że żadna z redakcji nie porzuciła testowania FRAPS-like. Testowanie single GPU tym narzędziem dokłada jedynie pracy, bo w kwestii szukania różnic w płynności nie wiele się zobaczy (zresztą sam chaostheory napisał, że single GPU są praktycznie pozbawione problemu stutteringu). Jedynych różnic można się doszukiwać w działaniu rozwiązań mulit GPU. A kiedy już to zrobimy wychodzi na to, że SLI z kart opartych na Keplerze radzi sobie względnie dobrze. Zostaje więc do testowania właściwie jak działa CrossFire i to czasu aż AMD naprawi Frame Pacing. Zachodnie testy pokazują, że na Thaiti nie jest już źle (ale napewno gorzej niż na NV), natomiast na Hawaii z XDMA wykresy wyglądają podobnie jak na NV. Wychodzi z tego tyle, że FCAT pozostanie raczej ciekawostką, bo już nie ma gdzie szukać sensacji. Poza tym w moim odczuciu zamiast zarzucać czytelnika dziesiątkami wykresów wystarczyłoby pare zdań o tym jakie wrażenie w kwestii płynności ma recenzent na kartach obu producentów (tym bardziej, że chaosthoery ma wyczulone oko ), a dopiero w razie wątpliwości na poparcie tezy posiłkować się wynikami z FCAT.
Moim zdaniem jest luka na rynku. Zamiast komputera-potwora do rejestracji obrazu ze złącza DVI wystarczyłoby proste urządzenie elektroniczne rejestrujące kolor tych pasków na kolejnych liniach każdej klatki obrazu. Być może nie wystarczyłoby to do diagnozowania usterek przez producentów kart graficznych, ale w zupełności wystarczyłoby do testów. Można by je wykonać za pomocą płytki prototypowej z układem FPGA i złączem wejścia HDMI, np. tą, za pomocą której można usunąć HDCP (jak się ją umie zaprogramować). http://www.digilentinc.com/Products/Detail...&Prod=ATLYS
A kiedyś banowano za 'trolowanie' że na nVidii widać lepsza płynność mimo mniejszej ilości klatek.
LOL. Czyli testy dotychczasowe można wsadzić w szambo? Spokojnie te drobne różnice to tylko błąd matriksa - czyt ms windows.
LOL. Czyli testy dotychczasowe można wsadzić w szambo? Spokojnie te drobne różnice to tylko błąd matriksa - czyt ms windows.
Ludzie w kosz są tylko testy SLI i CF
tu na CF http://pclab.pl/zdjecia/artykuly/chaostheo...F_run.stats.png
tu na SLI http://pclab.pl/zdjecia/artykuly/chaostheo...I_run.stats.png
Jeszcze tego trochę jest. Czytacie w ogóle te testy?
LOL. Czyli testy dotychczasowe można wsadzić w szambo? Spokojnie te drobne różnice to tylko błąd matriksa - czyt ms windows.
Ta prawidłowość ogranicza się głównie do testów CrossFire/SLI i tu w praktyce - owszem, wszelkie wyniki lecą do kosza. Na szczęście mam dobre oczy i widzę mikroprzycięcia, a z tego powodu nie testowaliśmy SLI/CF (jeśli nie musieliśmy) od baaardzo długiego czasu
Rozminięcie w średnich klatkach na sekundę między FRAPS-em, a FCAT-em na pojedynczej grafice występuje rzadko, ale jest to możliwe. Od tego jesteśmy, żeby to sprawdzić i pokazać prawdę (średnia + czas renderowania), a nie półprawdę bądź nieprawdę
Ostrzegam tylko, że przez FCAT-a Twoja ukochana PS3 i PS4 też mogą dostać po dupie
Właśnie mnie przekonałeś
Pracuję nad tym
Czyli np. w konkretnej testowanej konfiguracji może być dużo klatek odrzuconych, które w innej grze lub nieco innej konfiguracji zostaną przekute w realny fps (w końcu są pracą wykonaną przez kartę, która tylko w mierzonej sytuacji nie została wykorzystana do zwiększenia fps). Nie uwzględnienie frapsa pozwala więc na wyciąganie głębszych wniosków dotyczących konkretnego zestawu, ale wnioski ogólne są gorsze, bo trudno będzie przewidzieć np. zachowanie w przypadku słabszego procesora, innej rozdzielczości, po zamianie samej karty graficznej w zestawie lub fps w nieprzetestowanej tą metodą grze.
Sama metoda na pewno jest przydatna, ale byłbym ostrożny w interpretacji wyników i twierdzeniu, że pomiar frapsem jest jednoznacznie niepotrzebny.
Gdyby było coś tutaj szemrane to SLI wypadałoby tak samo dobrze jak jedna karta NV. Nie widzę też by jeden Radeon miał jakieś wpadki. Dla mnie jest OK
Jak nie widzisz to polecam okulistę :
http://pclab.pl/art56032-9.html
Zawsze możesz wkleić link do testu, który zaprzecza naszym obserwacjom. Dodatkowo:
Jak zawsze zapraszamy niedowiarków do redakcji, by sami przekonali się na własne oczy, sami przetestowali i to opisali. I jeszcze za to oferujemy kasę!
Chociażby to http://www.pcper.com/reviews/Graphics-Card...Radeon/Crysis-3
Jedna z pierwszych redakcji (lub nawet pierwsza), która to zauważyła. Poprawa jest o wiele bardziej widoczna od waszego testu. Po drugie tu były starsze stery. Po trzecie SLI nadal jest lepsze
Czyli np. w konkretnej testowanej konfiguracji może być dużo klatek odrzuconych, które w innej grze lub nieco innej konfiguracji zostaną przekute w realny fps (w końcu są pracą wykonaną przez kartę, która tylko w mierzonej sytuacji nie została wykorzystana do zwiększenia fps). Nie uwzględnienie frapsa pozwala więc na wyciąganie głębszych wniosków dotyczących konkretnego zestawu, ale wnioski ogólne są gorsze, bo trudno będzie przewidzieć np. zachowanie w przypadku słabszego procesora, innej rozdzielczości, po zamianie samej karty graficznej w zestawie lub fps w nieprzetestowanej tą metodą grze.
Sama metoda na pewno jest przydatna, ale byłbym ostrożny w interpretacji wyników i twierdzeniu, że pomiar frapsem jest jednoznacznie niepotrzebny.
Naukowe podejście, bardzo sluszne. Niestety zaraz cie zminusują bo przecież redaktor napalił się na nowy soft którego nie będzie notabene można porównać z poprzednimi testami....
A już myślałem, że tych od 'oko ludzkie widzi max xx fps' dawno już wymyło.
Czyli np. w konkretnej testowanej konfiguracji może być dużo klatek odrzuconych, które w innej grze lub nieco innej konfiguracji zostaną przekute w realny fps (w końcu są pracą wykonaną przez kartę, która tylko w mierzonej sytuacji nie została wykorzystana do zwiększenia fps). Nie uwzględnienie frapsa pozwala więc na wyciąganie głębszych wniosków dotyczących konkretnego zestawu, ale wnioski ogólne są gorsze, bo trudno będzie przewidzieć np. zachowanie w przypadku słabszego procesora, innej rozdzielczości, po zamianie samej karty graficznej w zestawie lub fps w nieprzetestowanej tą metodą grze.
Sama metoda na pewno jest przydatna, ale byłbym ostrożny w interpretacji wyników i twierdzeniu, że pomiar frapsem jest jednoznacznie niepotrzebny.
Problem taki, że fraps nie mierzy wydajności kart graficznych, a czegoś innego co bardzo bardzo często pokrywa się wydajnością karty graficznej. Ale nie mierzy ilości klatek generowanych przez kartę graficzną.
- nie chodzi o to, 'kto jak trzyma Radeony' tylko jak to działa, takie raczej naukowe podejście bez parcia na to, jak jest w praktyce akurat tym razem
- to by bardzo potaniło sprawę, bo wszystko o czym napisałem robisz programowo, już po nagraniu materiału procesor sobie mieli, mieli, mieli....
Czemu nie testujemy więc radeonów w temperaturze -10 stopni?
Mam nadzieje, droga redakcjo, że konsolki też przetestujecie
BTW. Warto przeczytać: http://www.overclockers.com/nvidias-fcat-g...sting-pursuing/
http://www.digilentinc.com/Products/Detail...&Prod=ATLYS