komentarze
Borat1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Borat12013.12.19, 22:41
-1#41
daerragh @ 2013.12.19 19:27  Post: 710617
ale amperaz, czyli moc zasilacza, bedzie juz inny w wielu laptopach.

Amperaż to nie jest moc. Moc to iloczyn napięcia i natężenia.
borizmZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
borizm2013.12.19, 22:44
-2#42
.
TaKeTZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
TaKeT2013.12.19, 23:45
-1#43
Byle ten standart nie był tak ,,udany' jak micro usb... wtyk 2mm od nokii wytrzymywał 3 lata jazdy, micro usb po pół roku powiedziało papa
gregorioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gregorio2013.12.20, 01:56
skasowac
borizmZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
borizm2013.12.20, 08:22
OldSkull @ 2013.12.19 22:13  Post: 710649
Jeśli chodzi o USB jest to ułatwienie, że napięcie wynosi 5V (+- mała wartość). W najgorszym wypadku urządzenie będzie się po prostu ładować całą noc, a przy dużym obciążeniu będzie się szybciej rozładowywać niż ładować. Ale niestety w lapkach jest caa masa różnych napięć. I mylą się Ci, którzy myślą, że można dać dowolne napięcie z zakresu 12V-24V, gdyż:
- jeśli mamy ładować akumulator (załóżmy nawet, że 3S, czyli 12.6V, a nie np. 4S czyli 16.8V) to potrzebujemy jednak 13-14V aby nie komplikować zbytnio układów zasilania
- jest spora różnica między projektem zasilania w urządzeniu np. 24V 3A a 12V 6A. I to zasadnicza - aby zrobić taką rozpiętość trzeba by prawie zrobić 24V 6A (nie do końca, ale część układu tak)

Nieprawda. W typowych laptopach wystarczyło by +5V, +3V, napięcia zasilania CPU, GPU, pamięci (ale to samo mają typowe MOBO) - wszystko to mogło by być post regulowane przez przetwornice DC-DC z tych +12V, albo z +9V, czy nawet z +6V. +5V w notebookach służy już tylko złączu USB i HDD 2.5'' (SSD to z reguły +3.3V).
Akumulator nie musi mieć napięcia 12V, a niższe napięcia, np. 8V, a nawet akumulator 12V można naładować z +5V za sprawą przetwornicy czy powielacza napięcia - małym problemem może być jedynie grubość kabli zasilacza (im niższe napięcie, tym większy prąd i grubsze kable), koszt zasilacza (im niższe napięcie tym większe straty na typowym prostowniku na diodach Schottky'ego, więc trzeba stosować skomplikowany prostownik asynchroniczny na MOSFET).

Obecnie przestało być ważne jakie masz napięcie zasilania i jaki prąd, pod warunkiem że moc (napięcie * prąd) jest wystarczająca, bo przetwornice mają teraz bardzo wysoką sprawność i są w stanie obniżyć, lub podwyższyć napięcie z minimalnym stratami mocy - ważny jest jeden standard i być może wybór takiego napięcia, które nie spowoduje użycia droższych części, komplikacji układu, czy braku standardu w praktyce przez trudności techniczne w jakiś szczególnych przypadkach (np. ultra mocnych laptopów).

Napięcie 12V to jakiś standard - fajnie gdyby się przyjęło w zasilaczach do notebooków/laptopów, ale jak zam życie pewnie wygra to ugruntowane już 19V (drobne różnice: 18V, 19.5V nie mają znaczenia). Z drugiej strony ostatnie bezpieczne (z tego co pamiętam) dla człowieka 48V było by dużo lepsze, bo mieli byśmy cieniutkie kable, proste i sprawniejsze zasilacze, mniejsze wtyczki. Zresztą tak jak wspomniałem, IEC może równie dobrze powiedzieć, że notebooki/laptopy mają akceptować dowolne napięcie z zakresu np. 12-50V i technicznie nie ma żadnych przeszkód aby tak nie miało być, bo zaprojektowane pod to marginalnie droższe przetwornice sobie z tym poradzą.

Myślę, że jedyne co zrobi IEC, to zaakceptuje 18-19.5V, jeden rozmiar wtyczki i nakaże aby producenci zaprzestali wstawiania w notebooki/laptopy układów celowo (złośliwie z punktu widzenia klientów) uniemożliwiających pracę z zasilaczami innych producentów i być może wskażą sposób detekcji mocy zasilacza (inny niż przez kod z chipu GAL w zasilaczu), poprzez badanie momentu spadku napięcia przy powoli rosnącym poborze prądu (wykrycie kiedy zasilacz mówi że więcej prądu nie da, bo to max, albo dlatego że się nagrzał za mocno). Oby jeszcze nakazali skrócenie tej wtyczki 7.4/5.0mm (szczególnie kretyńsko długie ma HP, że aż nie ma jak notebooka dosunąć do ściany) i eliminację tego środkowego, często łamiącego się pina.
OldSkullZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
OldSkull2013.12.20, 08:44
borizm @ 2013.12.19 22:44  Post: 710666

Nieprawda. W typowych laptopach wystarczyło by +5V, +3V, napięcia zasilania CPU, GPU, pamięci (ale to samo mają typowe MOBO) - wszystko to post regulowane przez przetwornice DC-DC z tych +12V, albo z +9V, czy nawet z +6V. +5V w notebookach służy już tylko złączu USB i HDD 2.5'' (SSD to z reguły +3.3V).
Akumulator nie musi mieć napięcia 12V, a niższe napięcia, np. 8V, a nawet akumulator 12V można naładować z +5V za sprawą przetwornicy czy powielacza napięcia - małym problemem może być jedynie grubość kabli zasilacza (im niższe napięcie, tym większy prąd i grubsze kable), koszt zasilacza (im niższe napięcie tym większe straty na typowym prostowniku na diodach Schottky'ego, więc trzeba stosować skomplikowany prostownik asynchroniczny na MOSFET).

Sugerujesz zmianę akumulatorów i podwyższenie prądów. Bo niestety ale właśnie o tym pisałem, że podbijanie napięcia przetwornicą to kłopot. Może jeszcze wyjaśnię:
- duże prądy wejściowe
- duże zakłócenia (a obecne urządzenia i tak sieją, a powinny jak najmniej aby zasłużyć na CE)
- mniejsza sprawność
- duży rozmiar na pcb
Które powyższe, żeby zniwelować, trzeba wydać więcej pieniędzy - a czasami się już nie da.

Poza tym niższe napięcia wymagają grubszych przewodów zasilających (i większych kondensatorów na wejściu), żeby zachować ten sam poziom strat i zakłóceń na wejściu. To kosztuje i niekoniecznie ma uzasadnienie. Poza tym przewód mogący przenieść 15-20A (6V, duża moc) byłby wręcz niekomfortowy dla użytkownika.
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2013.12.20, 11:38
Spindle @ 2013.12.19 13:15  Post: 710472
Wszyscy się dostosują nie licząc Maców Apple :E

to akurat chyba dobrze, bo kto by rezygnował z dobrego rozwiązania na rzecz gorszego? No chyba, że ten uniwersalny standard będzie podobny do tego appla.
poprostujakubZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
poprostujakub2013.12.20, 12:21
OldSkull @ 2013.12.20 08:44  Post: 710707

Sugerujesz zmianę akumulatorów i podwyższenie prądów. Bo niestety ale właśnie o tym pisałem, że podbijanie napięcia przetwornicą to kłopot. Może jeszcze wyjaśnię:
- duże prądy wejściowe
- duże zakłócenia (a obecne urządzenia i tak sieją, a powinny jak najmniej aby zasłużyć na CE)
- mniejsza sprawność
- duży rozmiar na pcb
Które powyższe, żeby zniwelować, trzeba wydać więcej pieniędzy - a czasami się już nie da.

Poza tym niższe napięcia wymagają grubszych przewodów zasilających (i większych kondensatorów na wejściu), żeby zachować ten sam poziom strat i zakłóceń na wejściu. To kosztuje i niekoniecznie ma uzasadnienie. Poza tym przewód mogący przenieść 15-20A (6V, duża moc) byłby wręcz niekomfortowy dla użytkownika.

Zajmuję się hobbystycznie konstrukcją przetwornic DC/DC i dziś są już proste rozwiązania pozwalające na konwersję energii ze sprawnością rzędu 95%, zarówno obniżające jak i podnoszące napięcie. Optymalne napięcia zasilające to według mnie zakres 16-20V, właśnie ze względu na mniejsze wartości prądów i łatwość budowy układu ładowania akumulatora, a z drugiej strony ze względu na zależność wielkości układu przetwornicy od napięcia zasilającego. I tak, np. firma Texas Instruments produkuje m.in. układy w obudowie 3,5x3,5 mm mogące dostarczyć 6A prądu przy sprawności 93%. A takich układów jest wielka różnorodność i nie są drogie.
OldSkullZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
OldSkull2013.12.21, 19:10
@up: a ja się zajmuję zawodowo i mogę powiedzieć, że podwyższanie napięcia przy dużej mocy to tylko i wyłącznie problemy z zakłóceniami oraz dużymi prądami wejściowymi. Też uważam, że optymalne napięcie to zakres 16-20V (ew. 24V, standard przemysłowy) i chyba nawet o tym wspomniałem. Powyżej 20V dostępność komponentów do przetwornic niestety gwałtownie spada i powyżej 36V zaczynają się robić problemy z wyborem (inna sprawa, że wymusza to duże cewki ze względów napięciowych) - piszę to, bo gdzieś widziałem propozycję 48V.
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2013.12.22, 18:46
Problemem jest też to, że urządzenia mamy od maluchów ciągnących 10W energii po DTRy ciągnące bodaj 200W nawet...
Jeden standard chyba będzie cieżki by opanować tak różne specyfikacje. Choć teoretycznie USB3.0 może dostarczyć do 100W energi to pozwoliłoby zasilić mikrusy.

Amitoza @ 2013.12.20 11:38  Post: 710763
Spindle @ 2013.12.19 13:15  Post: 710472
Wszyscy się dostosują nie licząc Maców Apple :E

to akurat chyba dobrze, bo kto by rezygnował z dobrego rozwiązania na rzecz gorszego? No chyba, że ten uniwersalny standard będzie podobny do tego appla.

Niby racja, ale jednak to co zrobili w iP to jakiś żart. Pomijam fakt, że nowe złącze od starego różni się tym, że wywalli firewire (ironia).
Zaloguj się, by móc komentować