Coś mi się wydaje, że pomysł zostanie wkrótce podchwycony przez Seagate'a i wtedy z miejsca cena spadnie do 800 zł.
Samo wykonanie tego dysku też zostawia sporo do życzenia, bo ten SSD nie powala wydajnością, więc póki co dużo lepszy interes się ubije kupując albo naprawdę szybki SSD 128 GB, albo jakiś (niekoniecznie topowy) 256 GB, a do tego zewnętrzny HDD, bo chyba nie ma wielu osób, które stale potrzebują pełnej pojemności dysków. No i laptopem bez HDD można spokojnie rzucać
1. Świetny pomysł
2. Bardzo dobrze (żeby nie powiedzieć idealnie) dobrane pojemności nośników
3. Zadowalająca wydajność
Myślałem, że będzie gorzej a okazuje się, że ten dysk na prawdę ma dobre osiągi.
Jasne, obecne SSD są szybsze ale... tutaj mamy wszystko zamknięte w jednej obudowie. Montowanie tego w PC jest bez sensu, ale za to w laptopie z jednym miejscem na dysk - lepszego rozwiązania nie ma.
Alternatywą (jeśli się da) jest wyrzucenie napędu optycznego i wsadzenie tam kieszeni na HDD. Testowałem, sprawdza się świetnie - tylko nie wszędzie tak można zrobić...
Oczywiście cena na chwilę obecną jest zaporowa, ale to nowość więc... Za jakiś czas pojawi się oferta konkurencji i powinno być taniej
Ja jestem na TAK, obiema 'ręcyma' się pod tym pomysłem podpisuję.
Moim zdaniem, łączenie HDD i SSD niweluje większość zalet tego ostatniego. Jeżeli miałbym wybierać dysk do laptopa, wybrałbym SSD wewnętrzny plus zewnętrzny HDD na większe pliki i kopie zapasowe. Dzięki SSD można dowolnie 'wiercić' laptopem nie przejmując się o żywotność danych, a przy cichym układzie chłodzenia mieć również komfort akustyczny. Ciekawe poza tym, jak sprawuje się ten dysk, jeżeli wysiądzie jedna z jego części składowych - czy druga pozostaje przydatna do użytku.
w starszych laptopach można jeszcze zrezygnować z napędu optycznego (o ile posiada) i tam włożyć kieszeń z HDD. Wtedy mamy dowolność z dyskiem na system.
Z jakimi systemami działa ta aplikacja odblokowująca HDD?
Warto wspomnieć w wadach,że dysk jest całkowicie bezużyteczny w systemach innych niż windows. Domyślnie komputer widzi tylko i wyłącznie partycję SSD, a partycja HDD jest widoczna tylko po zainstalowaniu sterownika,który obecnie dostępny jest tylko dla Windows. A nawet jeżeli ktoś nie chce tego używać pod Linuxem albo MacOS - nie da się fizycznie zainstalować systemu na partycji HDD tego dysku,bo ona nie jest widoczna z BIOSu/EFI - także problem.
Pomijając ten 'drobny' problem,to dla laptopów świetne rozwiązanie....
Wydawało mi się że identyczny problem dotyczy wszystkich laptopów, a mimo to sprzedają się świetnie
Wiele lapków ma złącze msata, choć niektóre potrafią działać tylko jako cache.
Ja tam nie wiem jak duzo ma, wiem ze jak szukalem we wrzesniu laptopa na wlasne potrzeby, to nie znalazlem takiego, ktory by mial mSata i spelnial moje wymagania. A nie byly jakies wygorowane (waga do 2 kg, grafika pokroju GT640m, i procesor minimum i3, ale nie ULV, tylko cos przynajmniej 2,3 GHz). Tzn chyba cos znalalzem w cenach 5-6 tys PLN. Ale jak moglem kupic sony vaio s w cenie 2,5 tys PLN, to zakup takiego blacka juz wyszedl by taniej niz port mSata, nie wspominajac juz o samym nosniku.
EDIT:
Chcialem jeszcze dopisac, ze uwazam, ze hybryda robiaca cache w SSD jest lepszym pomyslem, tylko na razie nie bylo dobrej implementacji. 4 czy 8 GB to za malo, zeby wiekszosc rzeczy uruchamialo sie z SSD. A osobne dyski jako cache nie moga dorownac szybkoscia, ze wzgledu na to, ze dziala to na sterownikach softwareowych, a musialo by byc zaszyte w hardwarze. Uwazam, ze trzymanie calego systemu, ktory zajmuje 30-60 GB na SSD to marnotrawstwo przestrzeni szybkiego dysku, bo wiekszosc tych plikow nigdy nie jest odczytywana.. Tak samo jest z wieloma aplikacjami.
W przypadku uszkodzenia dysku SSD lub HDD musimy oddać całe urządzenie i zostajemy bez twardziela.
W przypadku uszkodzenia dysku SSD lub HDD musimy oddać całe urządzenie i zostajemy bez twardziela.
Wydawało mi się że identyczny problem dotyczy wszystkich laptopów, a mimo to sprzedają się świetnie
Samo wykonanie tego dysku też zostawia sporo do życzenia, bo ten SSD nie powala wydajnością, więc póki co dużo lepszy interes się ubije kupując albo naprawdę szybki SSD 128 GB, albo jakiś (niekoniecznie topowy) 256 GB, a do tego zewnętrzny HDD, bo chyba nie ma wielu osób, które stale potrzebują pełnej pojemności dysków. No i laptopem bez HDD można spokojnie rzucać
Większość. Ale napewno nie 100%
Czyli system jedyny słuszny? :-/
2. Bardzo dobrze (żeby nie powiedzieć idealnie) dobrane pojemności nośników
3. Zadowalająca wydajność
Myślałem, że będzie gorzej a okazuje się, że ten dysk na prawdę ma dobre osiągi.
Jasne, obecne SSD są szybsze ale... tutaj mamy wszystko zamknięte w jednej obudowie. Montowanie tego w PC jest bez sensu, ale za to w laptopie z jednym miejscem na dysk - lepszego rozwiązania nie ma.
Alternatywą (jeśli się da) jest wyrzucenie napędu optycznego i wsadzenie tam kieszeni na HDD. Testowałem, sprawdza się świetnie - tylko nie wszędzie tak można zrobić...
Oczywiście cena na chwilę obecną jest zaporowa, ale to nowość więc... Za jakiś czas pojawi się oferta konkurencji i powinno być taniej
Ja jestem na TAK, obiema 'ręcyma' się pod tym pomysłem podpisuję.
tylko jak jesteś na pc... laptopy miały tutaj zawsze spore ograniczenie...
A moim zdaniem to świetny kompromis, dla laptopów...
Z jakimi systemami działa ta aplikacja odblokowująca HDD?
Wiele budżetówek nie ma msata, ale nie jest to też jakiś wielki problem.
Alternatywą jest wyrzucenie napędu optycznego i wsadzenie tam kieszeni na HDD.
Te kieszenie nawet nie są specjalnie drogie.
Pomijając ten 'drobny' problem,to dla laptopów świetne rozwiązanie....
W przypadku uszkodzenia dysku SSD lub HDD musimy oddać całe urządzenie i zostajemy bez twardziela.
Wydawało mi się że identyczny problem dotyczy wszystkich laptopów, a mimo to sprzedają się świetnie
Wiele lapków ma złącze msata, choć niektóre potrafią działać tylko jako cache.
Ale są takie zastosowania,kiedy musisz mieć X pojemności, do pracy choćby nawet. I wtedy cena ma drugorzędne znaczenie.
Wydawało mi się że identyczny problem dotyczy wszystkich laptopów, a mimo to sprzedają się świetnie
Wiele lapków ma złącze msata, choć niektóre potrafią działać tylko jako cache.
Ja tam nie wiem jak duzo ma, wiem ze jak szukalem we wrzesniu laptopa na wlasne potrzeby, to nie znalazlem takiego, ktory by mial mSata i spelnial moje wymagania. A nie byly jakies wygorowane (waga do 2 kg, grafika pokroju GT640m, i procesor minimum i3, ale nie ULV, tylko cos przynajmniej 2,3 GHz). Tzn chyba cos znalalzem w cenach 5-6 tys PLN. Ale jak moglem kupic sony vaio s w cenie 2,5 tys PLN, to zakup takiego blacka juz wyszedl by taniej niz port mSata, nie wspominajac juz o samym nosniku.
EDIT:
Chcialem jeszcze dopisac, ze uwazam, ze hybryda robiaca cache w SSD jest lepszym pomyslem, tylko na razie nie bylo dobrej implementacji. 4 czy 8 GB to za malo, zeby wiekszosc rzeczy uruchamialo sie z SSD. A osobne dyski jako cache nie moga dorownac szybkoscia, ze wzgledu na to, ze dziala to na sterownikach softwareowych, a musialo by byc zaszyte w hardwarze. Uwazam, ze trzymanie calego systemu, ktory zajmuje 30-60 GB na SSD to marnotrawstwo przestrzeni szybkiego dysku, bo wiekszosc tych plikow nigdy nie jest odczytywana.. Tak samo jest z wieloma aplikacjami.