...Ja mam trochę bezpośrednie doświadczeie ze śmieciówkami. Po pierwszy liczy się do emerytury, przecież musisz płacić ZUS, a jeżeli nie płacisz to twoja sprawa. Chyba o to właśnie chodzi? By państwo nie zmuszało Cię do płacenia za wszystko i dało alternatywę. Co prawda jest to dalej oszustwo i popełniasz przestępstwo, ale trudno je wykryć.
Gdyby nie śmieciówki służba zdrowia by zbankrutowała. Lekarz miałby dwa dyżury i by wyrobił tygodniową normę, a nawet trzeba by mu płacić za nadgodziny. Tak, więc są i pozytywy, że w sumie przy najniższej składce zdrowotnej w EU u nas robi się najwięcej, a współczynnik np. ilości rozruszników/PKB mamy najwyższy na świecie. Sam NFZ jako administracja wbrew temu jak to wygląda na zewnątrz też ciągnie najmniej gotówki w Europie.
Zatrważa mnie to, że dzisiejsze społeczeństwo nie ma umiejętności pisania w języku oficjalnym, nie potrafi 'obsługiwać' urzędów, służby zdrowia... Czy nawet płacenia sobie ZUS-u, Składki zdrowotnej...
Człowieku, co za bzdury! Większość osób zatrudnionych na śmieciówkach zarabia grosze. Pracodawca nie odprowadza ZUS, a sami też nie zapłacą, bo nie mają z czego. Poza tym, jak już ktoś wysupła parę groszy przynajmniej na część ZUSu, czyli ubezpieczenie zdrowotne, to przywalą mu karę za brak ciągłości! -> http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,3...czyc__NFZ_.html
Trzeba kombinować z pośredniakami itp cuda -wianki. Lekarze to inna para kaloszy. Każdy z nich ma gdzieś etat z ZUSem, a na śmieciówkach jadą, gdy dorabiają ''po pracy''.
Nie bzdury. Nie uważasz, że trochę ostre słowa?
1. Wiesz jaka będzie płaca? Sam piszesz, że 'większość', ale jest spora grupka, która zarabia średnią nie płacąc 'dodatkowych kosztów', powyżej średniej....
2. Jak zarabiasz mniej to inna sprawa, ale czy zakładasz, że pclab będzie płacił mniej niż minium? Z drugiej strony lepiej pracować za tyle niż za nic, a tak też miałem na początku. Dalej umowa śmieciowa ma pod tym względem więcej plusów, bo możesz nie płacić dodatkowych kosztów i zarabiać! vs zatrudnienie na okres próbny i do widzenia.
Wiadomo, że jak Cię nie satysfakcjonują zarobki to twoje poszukiwania się nie kończą i dalej szukasz pracy, a mile widziane jest doświadczenie, a nie przerwa roczna w zatrudnieniu. Dalej przy zakończonej umowie możliwość odejścia nawet do innej równie płatnej 'śmieciowej' umowy daje tobie lepszą pozycję negocjacyjną.
Kara jest logiczna i słuszna. Innym wypadku ubezpieczaliby się ludzie dopiero gdy zachorują. Innymi słowy masz dostać leczenie za 200000tys zł płacąc ile 350zł? Dlatego są te kary.
To i tak niezłe rozwiązanie, bo np. gdyby była wolna konkurencja to jaki interes miałby NFZ w ubezpieczeniu kogoś kto jest chory.
Może powinni płacić karę tylko ci, którzy zachorują? Pytanie czy kogokolwiek by było potem stać gdyby musiał np. płacić 20x tej sumy (a jest przecież chory i musi dostać leczenie, a zakładamy, że co 20 osoba zachoruje)
@SunTzu owszem śmieciówki mają swoją rację bytu ale w tym kraju to jest przegięcie, tutaj wielu robi tak że weźmie na śmieciówkę potrzyma a jak przyjdzie polepszyć warunki to out i następną osobę i tak latami, i w d**** mają doświadczenie pracownika bo wezmą następnego za ułamek ceny, rozumiem że nowi by czegoś się nauczyć potrzebują śmieciówek ale przecież nie tylko młodzież przegląda oferty, zaś psychologia pracy raczej kieruje sprawę nie na warunki rynku ale raczej na charakter takiego pracodawcy (bo tak naprawdę wielu pracodawców stać by zapłacić jako-tako przyzwoicie tylko charakter im nie pozwala), przykładowo przeszkolony w psychologii przedstawiciel firmy negocjując kontrakt z inną firmą będzie wiedział po zachowaniu rozmówcy czy ten kontrahent mu potem zapłaci, jeśli firma wrzuca śmieciówkę w ogłoszenie i nie podaje nic więcej to dobrze to nie wróży
Niestety z dzieciakami tak już jest... Przyjdzie toto, nawet po studiach, do pracy i myśli, że z marszu wszystko mu się należy. Strzela focha kiedy trzeba coś zrobić i nie zna słowa 'współpraca'. Pokolenie INSTANT, bo o nim mowa, niestety trudno się przystosowuje do warunków w firmie i nie jest dziwnym, że jego przedstawiciele kończą najczęściej w pośredniaku pieniąc się na każdą ofertę pracy. Tym co piszą '... nie opłaca się jechać przez miasto' bądź nawet wysłać maila, życzę samych bezdeszczowych dni, aby mogli spokojnie przeglądać wyrzucone na śmieci gazety w poszukiwaniu jakiegokolwiek zatrudnienia.
czytam, co tutaj ludzie piszą i po prostu nie wierzę, że można aż tak się bulwersować o nie podanie stawki.
Tak na dobrą sprawę niewiele jest ogłoszeń, w których jest to podawane.
Poza tym wiele osób chyba nie bierze pod uwagę tego, co taka praca może Wam oferować.
Jak wielu z Was ma dostęp do najnowszego sprzętu, który dopiero co wychodzi od producentów?
Możliwość wstępu na konferencje prasowe, zdobywanie kontaktów ipt itd. Ogólnie cała masa profitów, przy których wynagrodzenie finansowe to tak na dobrą sprawę pikuś.
Poza tym jeżeli jest tutaj tak wielu super świetnych specjalistów, którzy nie wiedzą, czy opłaca im się wysłać cv to proponuję załóżcie własne firmy, własne portale i pokażcie jak to trzeba robić, żeby było dobrze.
Redakcji mogę tylko poradzić, żeby wyłączyli możliwość komentowania pod tym newsem, bo robi się straszny sajgon.
Po pierwsze - bardzo miło z waszej strony, że do pracy zapraszacie ludzi zaznajomionych z tematem, i fanów portalu.
Po drugie - zawody artystyczne (dziennikarz również) rządzą się swoimi prawami. Ktoś słyszał żeby np. malarz czy piosenkarz pracował na umowę o pracę (no może poza grajkami w knajpie)? I uwierzcie mi, dobrzy w branży nie narzekają na umowy zlecenie/dzieło, bo one potrafią mieć dużą ilość zer.
Po trzecie - najważniejsze na rynku pracy są motywacja i zaangażowanie. Jeśli chcesz pracować dla kogoś, musisz chcieć. Jeśli przeszkadza Ci, że trzeba wysłać swoje dane pracodawcy, uważasz to za stracony czas itp. to załóż własną firmę, bo na etat nie będziesz miał szans. Takie są czasy.
W imieniu swoim życzę redakcji sukcesów w rekrutacji. Możecie im dać zielony listek przy artykułach przez pierwszy miesiąc, może część ludzi będzie łagodniejszym okiem patrzyło na ewentualne wpadki, i zamiast hejtować w komentarzach użyją jednak 'Zgłoś redakcji błąd na tej stronie'.
@SunTzu owszem śmieciówki mają swoją rację bytu ale w tym kraju to jest przegięcie, tutaj wielu robi tak że weźmie na śmieciówkę potrzyma a jak przyjdzie polepszyć warunki to out i następną osobę i tak latami, i w d**** mają doświadczenie pracownika bo wezmą następnego za ułamek ceny, rozumiem że nowi by czegoś się nauczyć potrzebują śmieciówek ale przecież nie tylko młodzież przegląda oferty, zaś psychologia pracy raczej kieruje sprawę nie na warunki rynku ale raczej na charakter takiego pracodawcy (bo tak naprawdę wielu pracodawców stać by zapłacić jako-tako przyzwoicie tylko charakter im nie pozwala), przykładowo przeszkolony w psychologii przedstawiciel firmy negocjując kontrakt z inną firmą będzie wiedział po zachowaniu rozmówcy czy ten kontrahent mu potem zapłaci, jeśli firma wrzuca śmieciówkę w ogłoszenie i nie podaje nic więcej to dobrze to nie wróży
Niestety żyjesz w kraju gdzie jest 13% bezrobocie... no ilu ludzi z 13% jest bezrobotnych (nie mają, a szukają pracy), a ilu jest tym, którym się nie chcę/pracują na czarno to inna bajka...
Niestety tak będzie jak piszesz bo masz płacę minimalną i wpizdu przywilejów.
Nie zmienia to faktu, że umowa o dzieło nie musi być niska, a dla pracodawcy, który chce zatrudnić nowego pracownika wygodna.
Postaw się w odwrotnej roli...
Jedyna możliwa opcja to zatrudnienie kogoś na staż. Wolisz narzekać, że przez parę miechów dostajesz kasę za to, że wdrażasz się w obroty, ktoś ciągle za tobą chodzi i poprawia, sprawdza, przeszkadzasz innym.... Robisz to za kasę. Fajny interes.
Rozmawiałem z kilkoma osobami, które w tej branży robią od lat i wiecie co ? Śmieszy mnie wasze pytanie o stawkę,a czemu ? Bo na 99% wynikać będzie ona z :
- waszych umiejętności,
-waszej ogólnej znajomości tematu,
-sposobu pisania/wypowiedzi,
-ilości recenzji,
-praca zdalna/lokalna,
A wy byście chcieli sztywną stawkę, super też bym tak chciał
Wracając do tematu tych osób to jest mi znane (zapytajcie osób z branży), że często się robiło to za friko z racji bycia pasjonatem i/lub bo nie było opcji wyciągania kasy, albo były to tak małe pieniądze, że o zarobku nie było mowy.
Ja uważam, że powinniście się cieszyć, że ktokolwiek daje wam opcję dołączenia do takiego portalu bez żadnych 'układów' bo jak nazwisko sobie renomę wyrobi, a jego właściciel doświadczenie to kasa sama przyjdzie, jak nie z PCLab-a to z innego miejsca, więc ja nie wiem czym to N-te pytanie o stawkę jest spowodowane, myślę, że taką redakcję jak pclab to raczej stać zapłacić człowiekowi za tą 'niedolę' jaką będzie pisanie recenzji/artykułów/czegokolwiek.
Dlaczego nie ma podanej minimalnej stawki jak w UK? Szukacie śmieciowych pracowników którzy będą nabijali kabzę właścicielom? Te czasy już minęły.
Nie ma szans na odpowiedź. Jak się chce normalności (tak jak na Zachodzie) to Cię wyśmieją. Zminusować też nie omieszkają. Co za ludzie tu pracują?.
Gdybym ja tak postępował to już dawno nie miałbym klientów.
Po pierwsze - bardzo miło z waszej strony, że do pracy zapraszacie ludzi zaznajomionych z tematem, i fanów portalu.
Po drugie - zawody artystyczne (dziennikarz również) rządzą się swoimi prawami. Ktoś słyszał żeby np. malarz czy piosenkarz pracował na umowę o pracę (no może poza grajkami w knajpie)? I uwierzcie mi, dobrzy w branży nie narzekają na umowy zlecenie/dzieło, bo one potrafią mieć dużą ilość zer.
Po trzecie - najważniejsze na rynku pracy są motywacja i zaangażowanie. Jeśli chcesz pracować dla kogoś, musisz chcieć. Jeśli przeszkadza Ci, że trzeba wysłać swoje dane pracodawcy, uważasz to za stracony czas itp. to załóż własną firmę, bo na etat nie będziesz miał szans. Takie są czasy.
W imieniu swoim życzę redakcji sukcesów w rekrutacji. Możecie im dać zielony listek przy artykułach przez pierwszy miesiąc, może część ludzi będzie łagodniejszym okiem patrzyło na ewentualne wpadki, i zamiast hejtować w komentarzach użyją jednak 'Zgłoś redakcji błąd na tej stronie'.
wielu ludzi pracujących w jakiś sposób na kompie ma umowy o pracę czy własną działalność na dobrych warunkach itp. a portale kompowe z pracą zdalną to nie jest typowe dziennikarstwo bo nie wysyłają nikogo na drugi koniec świata żeby informacje zdobywał czy wojnę relacjonował ale to nie wyklucza braku umowy o pracę, ze śmieciówkami tu nie chodzi tylko o dzienikarstwo ale ogólnie to wiele firm 'śmieciuje' bo tak im się podoba i bezrobocie duże to mają chętnych, którzy odbębnią śmiecia a potem się burzą dlaczego w tym kraju brak normalnych umów z dobrymi stawkami (co mnie właśnie wkurza), winą takiego stanu jest wysokie bezrobocie w kraju (zdrowe bezrobocie wynosi do 6 może 7% a u nas jest zbyt wysokie) ale mimo wszystko część pracodawców nie korzysta ze śmieciówek bo wiedzą że życie na śmieciówkach (tych z marną płacą) to tragedia i ludziom trzeba zapłacić trochę żeby normalnie żyli, tak naprawdę raczej zależy na jakiego pracodawcę trafisz i w tym trzeba mieć dużo szczęścia żeby mieć przyzwoite życie, wyobraź sobie np. życie na śmieciówce za 1300zł gdzie miesięczne utrzymanie kosztuje załóżmy 1100zł a jeszcze musisz uzbierać kasę na telefon i kompa żeby tą pracę wykonywać a jeszcze przecież jakiś stary grat by się przydał do jazdy bo już o kupnie właśnego kąta to można od razu zapomnieć z takich pieniędzy, jak mieszkasz u rodziców to takie płace jeszcze są ok ale jak przychodzi samemu się utrzymywać to jest tragedia z niską płacą, stąd tak ważne jest podawanie przy śmieciówkach płacy mimo że mało kto to robi (młodzi ludzie mieszkający u rodziców to i za 700-800zł robią po 10-12h dziennie ale całe życie z rodzicami to chyba nikt nie chce hehe a śmieciówki zazwyczaj nie dają dobrych zarobków), i jeszcze coś - kolega mój był 'artystą' (grafikiem) w pewnym sporym portalu na śmieciówce ale płacili marnie i rzucił a drugi jest grafikiem w drukarni i ma umowę o pracę i 2200brutto więc bez tragedii i zawód artystyczny może być na umowie o pracę
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Większość osób nawet nie wie jeszcze co oznacza skrót 'CV'
Gdyby nie mój system pracy to z miłą chęcią zaaplikował bym na dane stanowisko
A macie wakat specjalistę od trollingu .... A tak na serio to na dzień dobry zarobki przy artykułach pisanych (a właściwie przepisywanych ) nie są pewnie za duże. Podejrzewam iż większość piszących myśli o tej rekrutacji w ramach zarobku a tak naprawdę takie zlecenia to bardziej hobby niż praca. Kokosów na takich współpracach raczej ludzie nie zarabiają.
raz, że Polacy w większości nie wiedzą co to troll i mylą to pojęcie z kimś kto się z nimi nie zgadza a dwa prawdziwi trolle nie robią tego dla pieniędzy tylko z nienawiści
...Ja mam trochę bezpośrednie doświadczeie ze śmieciówkami. Po pierwszy liczy się do emerytury, przecież musisz płacić ZUS, a jeżeli nie płacisz to twoja sprawa. Chyba o to właśnie chodzi? By państwo nie zmuszało Cię do płacenia za wszystko i dało alternatywę. Co prawda jest to dalej oszustwo i popełniasz przestępstwo, ale trudno je wykryć.
Gdyby nie śmieciówki służba zdrowia by zbankrutowała. Lekarz miałby dwa dyżury i by wyrobił tygodniową normę, a nawet trzeba by mu płacić za nadgodziny. Tak, więc są i pozytywy, że w sumie przy najniższej składce zdrowotnej w EU u nas robi się najwięcej, a współczynnik np. ilości rozruszników/PKB mamy najwyższy na świecie. Sam NFZ jako administracja wbrew temu jak to wygląda na zewnątrz też ciągnie najmniej gotówki w Europie.
Zatrważa mnie to, że dzisiejsze społeczeństwo nie ma umiejętności pisania w języku oficjalnym, nie potrafi 'obsługiwać' urzędów, służby zdrowia... Czy nawet płacenia sobie ZUS-u, Składki zdrowotnej...
Człowieku, co za bzdury! Większość osób zatrudnionych na śmieciówkach zarabia grosze. Pracodawca nie odprowadza ZUS, a sami też nie zapłacą, bo nie mają z czego. Poza tym, jak już ktoś wysupła parę groszy przynajmniej na część ZUSu, czyli ubezpieczenie zdrowotne, to przywalą mu karę za brak ciągłości! -> http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,3...czyc__NFZ_.html
Trzeba kombinować z pośredniakami itp cuda -wianki. Lekarze to inna para kaloszy. Każdy z nich ma gdzieś etat z ZUSem, a na śmieciówkach jadą, gdy dorabiają ''po pracy''.
Nie bzdury. Nie uważasz, że trochę ostre słowa?
1. Wiesz jaka będzie płaca? Sam piszesz, że 'większość', ale jest spora grupka, która zarabia średnią nie płacąc 'dodatkowych kosztów', powyżej średniej....
2. Jak zarabiasz mniej to inna sprawa, ale czy zakładasz, że pclab będzie płacił mniej niż minium? Z drugiej strony lepiej pracować za tyle niż za nic, a tak też miałem na początku. Dalej umowa śmieciowa ma pod tym względem więcej plusów, bo możesz nie płacić dodatkowych kosztów i zarabiać! vs zatrudnienie na okres próbny i do widzenia.
Wiadomo, że jak Cię nie satysfakcjonują zarobki to twoje poszukiwania się nie kończą i dalej szukasz pracy, a mile widziane jest doświadczenie, a nie przerwa roczna w zatrudnieniu. Dalej przy zakończonej umowie możliwość odejścia nawet do innej równie płatnej 'śmieciowej' umowy daje tobie lepszą pozycję negocjacyjną.
Kara jest logiczna i słuszna. Innym wypadku ubezpieczaliby się ludzie dopiero gdy zachorują. Innymi słowy masz dostać leczenie za 200000tys zł płacąc ile 350zł? Dlatego są te kary.
To i tak niezłe rozwiązanie, bo np. gdyby była wolna konkurencja to jaki interes miałby NFZ w ubezpieczeniu kogoś kto jest chory.
Może powinni płacić karę tylko ci, którzy zachorują? Pytanie czy kogokolwiek by było potem stać gdyby musiał np. płacić 20x tej sumy (a jest przecież chory i musi dostać leczenie, a zakładamy, że co 20 osoba zachoruje)
Tak na dobrą sprawę niewiele jest ogłoszeń, w których jest to podawane.
Poza tym wiele osób chyba nie bierze pod uwagę tego, co taka praca może Wam oferować.
Jak wielu z Was ma dostęp do najnowszego sprzętu, który dopiero co wychodzi od producentów?
Możliwość wstępu na konferencje prasowe, zdobywanie kontaktów ipt itd. Ogólnie cała masa profitów, przy których wynagrodzenie finansowe to tak na dobrą sprawę pikuś.
Poza tym jeżeli jest tutaj tak wielu super świetnych specjalistów, którzy nie wiedzą, czy opłaca im się wysłać cv to proponuję załóżcie własne firmy, własne portale i pokażcie jak to trzeba robić, żeby było dobrze.
Redakcji mogę tylko poradzić, żeby wyłączyli możliwość komentowania pod tym newsem, bo robi się straszny sajgon.
Po drugie - zawody artystyczne (dziennikarz również) rządzą się swoimi prawami. Ktoś słyszał żeby np. malarz czy piosenkarz pracował na umowę o pracę (no może poza grajkami w knajpie)? I uwierzcie mi, dobrzy w branży nie narzekają na umowy zlecenie/dzieło, bo one potrafią mieć dużą ilość zer.
Po trzecie - najważniejsze na rynku pracy są motywacja i zaangażowanie. Jeśli chcesz pracować dla kogoś, musisz chcieć. Jeśli przeszkadza Ci, że trzeba wysłać swoje dane pracodawcy, uważasz to za stracony czas itp. to załóż własną firmę, bo na etat nie będziesz miał szans. Takie są czasy.
W imieniu swoim życzę redakcji sukcesów w rekrutacji. Możecie im dać zielony listek przy artykułach przez pierwszy miesiąc, może część ludzi będzie łagodniejszym okiem patrzyło na ewentualne wpadki, i zamiast hejtować w komentarzach użyją jednak 'Zgłoś redakcji błąd na tej stronie'.
Niestety żyjesz w kraju gdzie jest 13% bezrobocie... no ilu ludzi z 13% jest bezrobotnych (nie mają, a szukają pracy), a ilu jest tym, którym się nie chcę/pracują na czarno to inna bajka...
Niestety tak będzie jak piszesz bo masz płacę minimalną i wpizdu przywilejów.
Nie zmienia to faktu, że umowa o dzieło nie musi być niska, a dla pracodawcy, który chce zatrudnić nowego pracownika wygodna.
Postaw się w odwrotnej roli...
Jedyna możliwa opcja to zatrudnienie kogoś na staż. Wolisz narzekać, że przez parę miechów dostajesz kasę za to, że wdrażasz się w obroty, ktoś ciągle za tobą chodzi i poprawia, sprawdza, przeszkadzasz innym.... Robisz to za kasę. Fajny interes.
- waszych umiejętności,
-waszej ogólnej znajomości tematu,
-sposobu pisania/wypowiedzi,
-ilości recenzji,
-praca zdalna/lokalna,
A wy byście chcieli sztywną stawkę, super też bym tak chciał
Wracając do tematu tych osób to jest mi znane (zapytajcie osób z branży), że często się robiło to za friko z racji bycia pasjonatem i/lub bo nie było opcji wyciągania kasy, albo były to tak małe pieniądze, że o zarobku nie było mowy.
Ja uważam, że powinniście się cieszyć, że ktokolwiek daje wam opcję dołączenia do takiego portalu bez żadnych 'układów' bo jak nazwisko sobie renomę wyrobi, a jego właściciel doświadczenie to kasa sama przyjdzie, jak nie z PCLab-a to z innego miejsca, więc ja nie wiem czym to N-te pytanie o stawkę jest spowodowane, myślę, że taką redakcję jak pclab to raczej stać zapłacić człowiekowi za tą 'niedolę' jaką będzie pisanie recenzji/artykułów/czegokolwiek.
Nie ma szans na odpowiedź. Jak się chce normalności (tak jak na Zachodzie) to Cię wyśmieją. Zminusować też nie omieszkają. Co za ludzie tu pracują?.
Gdybym ja tak postępował to już dawno nie miałbym klientów.
Po drugie - zawody artystyczne (dziennikarz również) rządzą się swoimi prawami. Ktoś słyszał żeby np. malarz czy piosenkarz pracował na umowę o pracę (no może poza grajkami w knajpie)? I uwierzcie mi, dobrzy w branży nie narzekają na umowy zlecenie/dzieło, bo one potrafią mieć dużą ilość zer.
Po trzecie - najważniejsze na rynku pracy są motywacja i zaangażowanie. Jeśli chcesz pracować dla kogoś, musisz chcieć. Jeśli przeszkadza Ci, że trzeba wysłać swoje dane pracodawcy, uważasz to za stracony czas itp. to załóż własną firmę, bo na etat nie będziesz miał szans. Takie są czasy.
W imieniu swoim życzę redakcji sukcesów w rekrutacji. Możecie im dać zielony listek przy artykułach przez pierwszy miesiąc, może część ludzi będzie łagodniejszym okiem patrzyło na ewentualne wpadki, i zamiast hejtować w komentarzach użyją jednak 'Zgłoś redakcji błąd na tej stronie'.
wielu ludzi pracujących w jakiś sposób na kompie ma umowy o pracę czy własną działalność na dobrych warunkach itp. a portale kompowe z pracą zdalną to nie jest typowe dziennikarstwo bo nie wysyłają nikogo na drugi koniec świata żeby informacje zdobywał czy wojnę relacjonował
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Większość osób nawet nie wie jeszcze co oznacza skrót 'CV'
Gdyby nie mój system pracy to z miłą chęcią zaaplikował bym na dane stanowisko
To stanowisko jest już zajęte...
a to dużo? bo na pclabie niewiele piszę ale ten temat mi pasuje heh jakby było z 1000 komentarzy to dużo
Czyżby nie kwalifikowało się to pod 'zmiany w redakcji' ?
To stanowisko jest już zajęte...
raz, że Polacy w większości nie wiedzą co to troll i mylą to pojęcie z kimś kto się z nimi nie zgadza a dwa prawdziwi trolle nie robią tego dla pieniędzy tylko z nienawiści