Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Powinna być duża rotacja, newsmanów, testerów i ludzi którzy robią wywiady, by potem wybrać dream team, czyli najlepszych z najlepszych. Chociaż już do jakości i podejścia dziennikarzy branżowych z lat 90 z Bajtla/TS/SS/ŚGK/Gambler zawsze będzie im dużo brakować.
Jestem pewien, że sporo osób robiłoby to za darmo, ale wykonanie mogłoby być nieprofesjonalne.
Stefan profesjonalnie ? Proszę cie zobacz na Polskie portale, poziom newsów czy artykułów wygląda no cóż zajrzyj szczególnie na taki portal z czerwonym logiem na W, tam to są opłacani profesjonaliści światowej klasy
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
To chyba jedyne wytłumaczenie. Nie chcą od razu zrazić do siebie śmiesznymi zarobkami, a liczą na to, że może jednak jak ktoś już przyjdzie na tą rozmowę, to ulegnie i się zgodzi pracować ze śmieszne pieniądze. Nie ma nic bardziej wkur..iającego jak np znajdziesz jakieś z pozoru ciekawe ogłoszenie z ofertą pracy, dzwonisz, pytasz o szczegóły, także o zarobki, ale na ten temat nie chcą powiedzieć nic przez telefon, a dopiero jak przyjedziesz na rozmowę. Tłuczesz się potem przez całe miasto, albo i dalej, tracisz czas, pieniądze na dojazd, a potem się okazuje, że oferują Ci za pracę jakieś śmieszne grosze. Nosz tylko wypadałoby gościowi zaj..bać w ryj na do widzenia po takiej rozmowie.
focus @ 2013.11.26 10:39
hegemon500 @ 2013.11.26 10:25
(...)
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
A ja dziękuję za takiego pracodawcę, który wstydzi się publicznie przyznać do oferowanych zarobków, bo są tak śmiesznie niskie. Tyle w temacie.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Wypowiadałem się raczej w temacie ogólnie - większość pracodawców właśnie ciąga aplikujących na rozmowy kwalifikacyjne bez podania możliwości zarobkowych - takie są standardy w Polsce. Jeżeli u was jest inaczej to dobrze. Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
Ale też powinni podać. A skąd ja mam wiedzieć, czy w ogóle opłaca mi się wysyłać tego maila z CV z moimi cennymi danymi osobowymi, które mogą potem gdzieś przehandlować?
Ale też powinni podać. A skąd ja mam wiedzieć, czy w ogóle opłaca mi się wysyłać tego maila z CV z moimi cennymi danymi osobowymi, które mogą potem gdzieś przehandlować?
Żyjemy w czasach w których podałeś już te dane kilka razy i sam o tym nie wiesz
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Wypowiadałem się raczej w temacie ogólnie - większość pracodawców właśnie ciąga aplikujących na rozmowy kwalifikacyjne bez podania możliwości zarobkowych - takie są standardy w Polsce. Jeżeli u was jest inaczej to dobrze. Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
Już kilku osobom na pytanie w sprawie zarobków odpowiedziałem. Nikogo nie zmuszam do przyjazdu, osobom dobrze rokującym proponuję rozmowę telefoniczną. Trudno je też podać, bo i zakres jest bardzo szeroki. Musiałbym wskazać chyba z 10 różnych kwot.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Wypowiadałem się raczej w temacie ogólnie - większość pracodawców właśnie ciąga aplikujących na rozmowy kwalifikacyjne bez podania możliwości zarobkowych - takie są standardy w Polsce. Jeżeli u was jest inaczej to dobrze. Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
Przynajmniej dają info o rodzaju umowy i że coś można zarobić. Jak chcesz się podenerwować na zarobki to co powiesz na praktykę absolwencką ? 3 miechy w 100% za darmo gdzie nie zarabiasz a praca jest w wymiarze 8h 5 dni w tygodniu a musisz zjeść, zatankować auto, opłacić rachunki to jest dopiero cudo a jak nie weźmiesz to nie masz doświadczenia i dobrej pracy nigdy nie znajdziesz
jak umowa o dzieło (czyli śmieciówka) to prawdopodobnie zarobki lipne i praca tylko na jakiś niezbyt długi czas, porządni pracodawcy dają umowę o pracę
Ale też powinni podać. A skąd ja mam wiedzieć, czy w ogóle opłaca mi się wysyłać tego maila z CV z moimi cennymi danymi osobowymi, które mogą potem gdzieś przehandlować?
Żyjemy w czasach w których podałeś już te dane kilka razy i sam o tym nie wiesz
No tak, masz rację, podałem kilku pracodawcom, bo nie było innego wyjścia, bo nie chcą od razu podać zarobków w ogłoszeniu, chociaż w przybliżeniu i jakbym nie wysłał żadnego CV, to byłbym bez pracy, ale tak nie powinno być. A potem się dziwimy skąd nasze dane wzięły się tu, czy tam. A firmy się nimi wymieniają i handlują na potęgę.
sun2x @ 2013.11.26 10:57
jak umowa o dzieło (czyli śmieciówka) to prawdopodobnie zarobki lipne i praca tylko na jakiś niezbyt długi czas, porządni pracodawcy dają umowę o pracę
Taki duży i bogaty Onet takie coś ludziom proponuje. Wstyd.
jak umowa o dzieło (czyli śmieciówka) to prawdopodobnie zarobki lipne i praca tylko na jakiś niezbyt długi czas, porządni pracodawcy dają umowę o pracę
Umowa... umową, dla niektórych umowa o dzieło jest jak najbardziej satysfakcjonująca o ile nie jest to praca w pełnym wymiarze godzin Czy takich współpracowników też szukacie?
jak umowa o dzieło (czyli śmieciówka) to prawdopodobnie zarobki lipne i praca tylko na jakiś niezbyt długi czas, porządni pracodawcy dają umowę o pracę
Specyfika branży i zadań często nie pozwala na umowę o pracę która obecnie nie zawsze jest najlepszym wyjściem.
Taką informację podajemy osobom zainteresowanym.
Taką informację podajemy osobom zainteresowanym.
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Taką informację podajemy osobom zainteresowanym.
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Stefan profesjonalnie ? Proszę cie zobacz na Polskie portale, poziom newsów czy artykułów wygląda no cóż zajrzyj szczególnie na taki portal z czerwonym logiem na W, tam to są opłacani profesjonaliści światowej klasy
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Dlaczego? Dlaczego w tym dziwnym kraju z tematów zarobków robi się jakieś tematy tabu? Wysokość zarobków powinna być podawana od razu w ogłoszeniu z ofertą pracy, tak jak robi się to w wielu zachodnich krajach.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
To chyba jedyne wytłumaczenie. Nie chcą od razu zrazić do siebie śmiesznymi zarobkami, a liczą na to, że może jednak jak ktoś już przyjdzie na tą rozmowę, to ulegnie i się zgodzi pracować ze śmieszne pieniądze. Nie ma nic bardziej wkur..iającego jak np znajdziesz jakieś z pozoru ciekawe ogłoszenie z ofertą pracy, dzwonisz, pytasz o szczegóły, także o zarobki, ale na ten temat nie chcą powiedzieć nic przez telefon, a dopiero jak przyjedziesz na rozmowę. Tłuczesz się potem przez całe miasto, albo i dalej, tracisz czas, pieniądze na dojazd, a potem się okazuje, że oferują Ci za pracę jakieś śmieszne grosze. Nosz tylko wypadałoby gościowi zaj..bać w ryj na do widzenia po takiej rozmowie.
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
A ja dziękuję za takiego pracodawcę, który wstydzi się publicznie przyznać do oferowanych zarobków, bo są tak śmiesznie niskie. Tyle w temacie.
Świetnie się dogadujemy, jak widać!
Bo w naszym kraju zarobki są tak niskie, że wstyd publicznie podawać - jesteśmy jednym z niewielu europejskich krajów gdzie zamiast podawać zarobki w ogłoszeniach i przez to nie marnować czasu swojego i aplikujących, ukrywa się to podając później śmieszne propozycje na rozmowach kwalifikacyjnych.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Wypowiadałem się raczej w temacie ogólnie - większość pracodawców właśnie ciąga aplikujących na rozmowy kwalifikacyjne bez podania możliwości zarobkowych - takie są standardy w Polsce. Jeżeli u was jest inaczej to dobrze. Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
Żyjemy w czasach w których podałeś już te dane kilka razy i sam o tym nie wiesz
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Wypowiadałem się raczej w temacie ogólnie - większość pracodawców właśnie ciąga aplikujących na rozmowy kwalifikacyjne bez podania możliwości zarobkowych - takie są standardy w Polsce. Jeżeli u was jest inaczej to dobrze. Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
Już kilku osobom na pytanie w sprawie zarobków odpowiedziałem. Nikogo nie zmuszam do przyjazdu, osobom dobrze rokującym proponuję rozmowę telefoniczną. Trudno je też podać, bo i zakres jest bardzo szeroki. Musiałbym wskazać chyba z 10 różnych kwot.
Nikogo nie ciągnę na rozmowę kwalifikacyjną bez podania możliwości zarobkowych. Jeśli jednak dla kogoś wysłanie przygotowanego wcześniej CV czy choćby maila z kilkoma zdaniami to zbyt duży wysiłek to ja dziękuję za takiego pracownika. Tyle w temacie.
Wypowiadałem się raczej w temacie ogólnie - większość pracodawców właśnie ciąga aplikujących na rozmowy kwalifikacyjne bez podania możliwości zarobkowych - takie są standardy w Polsce. Jeżeli u was jest inaczej to dobrze. Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
Przynajmniej dają info o rodzaju umowy i że coś można zarobić. Jak chcesz się podenerwować na zarobki to co powiesz na praktykę absolwencką ? 3 miechy w 100% za darmo gdzie nie zarabiasz a praca jest w wymiarze 8h 5 dni w tygodniu a musisz zjeść, zatankować auto, opłacić rachunki
Żyjemy w czasach w których podałeś już te dane kilka razy i sam o tym nie wiesz
No tak, masz rację, podałem kilku pracodawcom, bo nie było innego wyjścia, bo nie chcą od razu podać zarobków w ogłoszeniu, chociaż w przybliżeniu i jakbym nie wysłał żadnego CV, to byłbym bez pracy, ale tak nie powinno być. A potem się dziwimy skąd nasze dane wzięły się tu, czy tam. A firmy się nimi wymieniają i handlują na potęgę.
Taki duży i bogaty Onet takie coś ludziom proponuje. Wstyd.
Widzę, że znasz lepiej sytuację niż ja
Specyfika branży i zadań często nie pozwala na umowę o pracę która obecnie nie zawsze jest najlepszym wyjściem.