Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/
Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/
Akurat różnica między NR 1 a 4 jest sporawa. Jest więcej wyboru jeżeli znudzi się jeden aspekt gry można spokojnie zająć się czym innym. Co do gry mam jedno ogromne ale. AI przeciwników... Nie wiem kto je projektował ale naprawdę czasami śmiech ogarnia. Zgarniamy do 'krzaków' przeciwnika na oczach jego współpracowników a oni wcale nie reagują. Ogólnie jest super. Zaś graficznie mgła i dymy naprawdę w końcu wpływają na rozgrywkę. Zdarzyło mi się 'zaatakować' fort nie wiedząc iż kryje się we mgle...
Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/
Ja grałem kiedyś u znajomego, w końcu tak zachwalał... Po 20 min mi się znudziło. Bo ileż można spacerować po wieżach, murkach i dachach? No fajny bajer, ale bardziej na demo technologicznę niż grę. Bo cała reszta gameplay'a jest po prostu nudna. Proste, irytujące walki, infantylne skakanie z 50 metrów na wózek z sianem, albo absurdalna nawet jak na fantastykę bajka o pamięci genetycznej...
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
Dla mnie najważniejsze są dwie rzeczy:
1) fabuła z poprzedniczkami nie ma kompletnie nic wspólnego bo po raz pierwszy nie mamy żadnego animusa ani Desmonda. Jedynym bohaterem jest ten, którym gramy od początku, co zaś się tyczy faktu, że nie trzeba znać poprzedniczek
2) Świetnie wspiera 3D Co prawda z małymi bugami w cieniach, ale ogólnie nie ma na co narzekać
Dla mnie najważniejsze są dwie rzeczy:
1) fabuła z poprzedniczkami nie ma kompletnie nic wspólnego bo po raz pierwszy nie mamy żadnego animusa ani Desmonda. Jedynym bohaterem jest ten, którym gramy od początku, co zaś się tyczy faktu, że nie trzeba znać poprzedniczek
2) Świetnie wspiera 3D Co prawda z małymi bugami w cieniach, ale ogólnie nie ma na co narzekać
Co do punktu nr 1 to gramy w tą samą grę ?? Bo wyraźnie korzystamy z animusa w korporacji abstergo i powiązania z poprzednimi grami są. Ot na przykład wykradzenie danych na temat tego co się stało z Desmondem. Czy numerek 17
Dla mnie najważniejsze są dwie rzeczy:
1) fabuła z poprzedniczkami nie ma kompletnie nic wspólnego bo po raz pierwszy nie mamy żadnego animusa ani Desmonda. Jedynym bohaterem jest ten, którym gramy od początku, co zaś się tyczy faktu, że nie trzeba znać poprzedniczek
2) Świetnie wspiera 3D Co prawda z małymi bugami w cieniach, ale ogólnie nie ma na co narzekać
Co do punktu nr 1 to gramy w tą samą grę ?? Bo wyraźnie korzystamy z animusa w korporacji abstergo i powiązania z poprzednimi grami są. Ot na przykład wykradzenie danych na temat tego co się stało z Desmondem. Czy numerek 17
Przeszedłem wszystkie poprzednie części i fabularnie nie ma kontynuacji.... Desmond został zabity pod koniec ACIII i ziemia została uratowana a Juno uwolniona by przejąć władzę nad światem....
Po 20 min mi się znudziło. Bo ileż można spacerować po wieżach, murkach i dachach? No fajny bajer, ale bardziej na demo technologicznę niż grę. Bo cała reszta gameplay'a jest po prostu nudna. Proste, irytujące walki, infantylne skakanie z 50 metrów na wózek z sianem, albo absurdalna nawet jak na fantastykę bajka o pamięci genetycznej...
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
A ile można strzelać w ten sam sposób i do takich samych przeciwników w kolejnych odsłonach FPS-ów? Co kto lubi. Owszem, AC się zmienia, ale niestety na gorsze i skończył się na Revelations. Zrobili z niego corocznego tasiemca, a to nie może wyjść na dobre. Trzecia część była słaba (kiepski bohater, zmarginalizowane łażenie po dachach), dlatego do czwórki wcale mi się nie spieszy
Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/
Ja grałem kiedyś u znajomego, w końcu tak zachwalał... Po 20 min mi się znudziło. Bo ileż można spacerować po wieżach, murkach i dachach? No fajny bajer, ale bardziej na demo technologicznę niż grę. Bo cała reszta gameplay'a jest po prostu nudna. Proste, irytujące walki, infantylne skakanie z 50 metrów na wózek z sianem, albo absurdalna nawet jak na fantastykę bajka o pamięci genetycznej...
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
Dzieciaki mają swój świat, więc nie wiem o co ci biega? Typowa gra dla dzieci i tyle.
Co do punktu nr 1 to gramy w tą samą grę ?? Bo wyraźnie korzystamy z animusa w korporacji abstergo i powiązania z poprzednimi grami są. Ot na przykład wykradzenie danych na temat tego co się stało z Desmondem. Czy numerek 17
Przeszedłem wszystkie poprzednie części i fabularnie nie ma kontynuacji.... Desmond został zabity pod koniec ACIII i ziemia została uratowana a Juno uwolniona by przejąć władzę nad światem....
Zdobywamy informacje na temat numeru 17 czyli Desmonda. Przewijają się też znani bohaterowie.
Nie jest to kontynuacja w ścisłym tego słowa znaczeniu ale widać że tworzy w miarę logiczną kontynuację.
Co do tych krytykujących jak niejaki szalony kefir. Nie podoba się to nie graj. Mi się w miarę podoba ta seria lubię S-F i polubiłem ten klimat prezentowany. Więc zawrzeć usta bo o gustach się nie dyskutuje.
Przeszedłem wszystkie poprzednie części i fabularnie nie ma kontynuacji.... Desmond został zabity pod koniec ACIII i ziemia została uratowana a Juno uwolniona by przejąć władzę nad światem....
Zdobywamy informacje na temat numeru 17 czyli Desmonda. Przewijają się też znani bohaterowie.
Nie jest to kontynuacja w ścisłym tego słowa znaczeniu ale widać że tworzy w miarę logiczną kontynuację.
Co do tych krytykujących jak niejaki szalony kefir. Nie podoba się to nie graj. Mi się w miarę podoba ta seria lubię S-F i polubiłem ten klimat prezentowany. Więc zawrzeć usta bo o gustach się nie dyskutuje.
w którym miejscu jest ta kontynuacja skoro fabuła w trójce została zakończona??....można ją kontynuować ścigając Juno, a same into o Desmondzie niczego tu nie zmienia...
Nie zmienia to faktu, że z miłą chęcią sobie zakupie i zagram
Ale ja się pytałem o to, gdzie to jest napisane, a nie o to, co mam w platformie, bo to każdy widzi. Dla ścisłości, każda karta dźwiękowa to też DAC. A każdy biurkowy DAC to też karta dźwiękowa. Np. Asus od wielu lat w swoich flagowych modelach, które uchodzą za 'audiofilskie', dorzuca oprogramowanie dla graczy. Nigdzie nie jest napisane, że z drogich przetworników c/a oni nie mogą korzystać.
Cześć, ja mam tylko takie pytanie, czy dużo się straci jeśli nie zna się fabuły poprzednich części ( mam i przeszedłem jedynkę i dwójkę, ale bez Brotherhood i Revelations- bo szczerze mówiąc dwójka tak mnie zmęczyła,a te gry są tak podobne, że przez kilka lat nie chciałem się podjąć tych dodatków, nie podobał mi się też klimat Włoch, trójki też nie ruszałem bo nie chciałem mieć luki w fabule), chyba bym był gotów na kolejną próbę z serią, ale nie chciałbym luki fabularnej, tylko najlepiej jakąś pojedynczą dobrze opowiedzianą historię. Czy więc warto ?
Byłbym wdzięczny gdyby ktoś mi wyjaśnił tę sprawę.
Akurat różnica między NR 1 a 4 jest sporawa. Jest więcej wyboru jeżeli znudzi się jeden aspekt gry można spokojnie zająć się czym innym. Co do gry mam jedno ogromne ale. AI przeciwników... Nie wiem kto je projektował ale naprawdę czasami śmiech ogarnia. Zgarniamy do 'krzaków' przeciwnika na oczach jego współpracowników a oni wcale nie reagują. Ogólnie jest super. Zaś graficznie mgła i dymy naprawdę w końcu wpływają na rozgrywkę. Zdarzyło mi się 'zaatakować' fort nie wiedząc iż kryje się we mgle...
Ja grałem kiedyś u znajomego, w końcu tak zachwalał...
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
Gdzie jest coś takiego napisane? Konkrety podaj, bo mi się coś nie wydaje.
1) fabuła z poprzedniczkami nie ma kompletnie nic wspólnego bo po raz pierwszy nie mamy żadnego animusa ani Desmonda. Jedynym bohaterem jest ten, którym gramy od początku, co zaś się tyczy faktu, że nie trzeba znać poprzedniczek
2) Świetnie wspiera 3D
Fajna gra w klimatach pirackich
1) fabuła z poprzedniczkami nie ma kompletnie nic wspólnego bo po raz pierwszy nie mamy żadnego animusa ani Desmonda. Jedynym bohaterem jest ten, którym gramy od początku, co zaś się tyczy faktu, że nie trzeba znać poprzedniczek
2) Świetnie wspiera 3D
Co do punktu nr 1 to gramy w tą samą grę ?? Bo wyraźnie korzystamy z animusa w korporacji abstergo i powiązania z poprzednimi grami są. Ot na przykład wykradzenie danych na temat tego co się stało z Desmondem. Czy numerek 17
1) fabuła z poprzedniczkami nie ma kompletnie nic wspólnego bo po raz pierwszy nie mamy żadnego animusa ani Desmonda. Jedynym bohaterem jest ten, którym gramy od początku, co zaś się tyczy faktu, że nie trzeba znać poprzedniczek
2) Świetnie wspiera 3D
Co do punktu nr 1 to gramy w tą samą grę ?? Bo wyraźnie korzystamy z animusa w korporacji abstergo i powiązania z poprzednimi grami są. Ot na przykład wykradzenie danych na temat tego co się stało z Desmondem. Czy numerek 17
Przeszedłem wszystkie poprzednie części i fabularnie nie ma kontynuacji....
Desmond został zabity pod koniec ACIII i ziemia została uratowana a Juno uwolniona by przejąć władzę nad światem....
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
A ile można strzelać w ten sam sposób i do takich samych przeciwników w kolejnych odsłonach FPS-ów? Co kto lubi. Owszem, AC się zmienia, ale niestety na gorsze i skończył się na Revelations. Zrobili z niego corocznego tasiemca, a to nie może wyjść na dobre. Trzecia część była słaba (kiepski bohater, zmarginalizowane łażenie po dachach), dlatego do czwórki wcale mi się nie spieszy
Gdzie jest coś takiego napisane? Konkrety podaj, bo mi się coś nie wydaje.
A no tutaj: http://pclab.pl/art55513-4.html
Ja grałem kiedyś u znajomego, w końcu tak zachwalał...
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
Dzieciaki mają swój świat, więc nie wiem o co ci biega? Typowa gra dla dzieci i tyle.
Co do punktu nr 1 to gramy w tą samą grę ?? Bo wyraźnie korzystamy z animusa w korporacji abstergo i powiązania z poprzednimi grami są. Ot na przykład wykradzenie danych na temat tego co się stało z Desmondem. Czy numerek 17
Przeszedłem wszystkie poprzednie części i fabularnie nie ma kontynuacji....
Desmond został zabity pod koniec ACIII i ziemia została uratowana a Juno uwolniona by przejąć władzę nad światem....
Zdobywamy informacje na temat numeru 17 czyli Desmonda. Przewijają się też znani bohaterowie.
Nie jest to kontynuacja w ścisłym tego słowa znaczeniu ale widać że tworzy w miarę logiczną kontynuację.
Co do tych krytykujących jak niejaki szalony kefir. Nie podoba się to nie graj. Mi się w miarę podoba ta seria lubię S-F i polubiłem ten klimat prezentowany. Więc zawrzeć usta bo o gustach się nie dyskutuje.
Przeszedłem wszystkie poprzednie części i fabularnie nie ma kontynuacji....
Desmond został zabity pod koniec ACIII i ziemia została uratowana a Juno uwolniona by przejąć władzę nad światem....
Zdobywamy informacje na temat numeru 17 czyli Desmonda. Przewijają się też znani bohaterowie.
Nie jest to kontynuacja w ścisłym tego słowa znaczeniu ale widać że tworzy w miarę logiczną kontynuację.
Co do tych krytykujących jak niejaki szalony kefir. Nie podoba się to nie graj. Mi się w miarę podoba ta seria lubię S-F i polubiłem ten klimat prezentowany. Więc zawrzeć usta bo o gustach się nie dyskutuje.
w którym miejscu jest ta kontynuacja skoro fabuła w trójce została zakończona??....można ją kontynuować ścigając Juno, a same into o Desmondzie niczego tu nie zmienia...
Nie zmienia to faktu, że z miłą chęcią sobie zakupie i zagram
Gdzie jest coś takiego napisane? Konkrety podaj, bo mi się coś nie wydaje.
A no tutaj: http://pclab.pl/art55513-4.html
Byłbym wdzięczny gdyby ktoś mi wyjaśnił tę sprawę.