EDIT: Powinny polecieć głowy za dubbing wiecie dlaczego ? Część kwestii z multika jest wycięta z BF3 i wklejona do BF4. Żenada.
Akurat gram po angielsku i tam nie część, tylko większość odzywek jest z części trzeciej, więc te głowy to chyba w Dice powinieneś komuś poucinać. A z tym polskim dubbingiem w części trzeciej to musiałeś długo grać, skoro poznajesz, ktòre kwestie z niego sa - nie wiedziałeś, że jest opcja zmiany dubbingu czy po prostu ten polski tak się podobał? Spoko, nIe ma się czego wstydzić
EDIT: Powinny polecieć głowy za dubbing wiecie dlaczego ? Część kwestii z multika jest wycięta z BF3 i wklejona do BF4. Żenada.
Akurat gram po angielsku i tam nie część, tylko większość odzywek jest z części trzeciej, więc te głowy to chyba w Dice powinieneś komuś poucinać. A z tym polskim dubbingiem w części trzeciej to musiałeś długo grać, skoro poznajesz, ktòre kwestie z niego sa - nie wiedziałeś, że jest opcja zmiany dubbingu czy po prostu ten polski tak się podobał? Spoko, nIe ma się czego wstydzić
Synu marnotrawny, grałem całe BF3 na ENG ale trochę te PL miałem włączone zanim zmieniłem na ENG, Doskonale pamiętam niektóre zwroty i jest normalnie po chamsku porobione kopiuj - wklej z BF3. Problem w tym ,że w BF4 nie mogę ustawić ENG dialogów i tu jest lipa.
Kupiłem sobie BF4 (ostatni BF w jakiego grałem to BC2). Kampanię przeszedłem na normalu - fajna, ale jajec nie urywa. Nie ma startu do tej z BC2. Pograłem trochę w multi i mam problem - gra czasami nie pokazuje 'ikonek' przeciwników, więc nie wiem czy ten kogo widzę to z mojej drużyny, czy wróg. Z tego co czytałem inni mają ten sam problem. Szkoda - w BC2 tego nie było.
I fatalne respy - zazwyczaj w momencie respawnu dostaję kulkę, bo 'pojawiam' się przed przeciwnikiem. Myślałem, że będzie lepiej - jak dla mnie to beta a nie pełna wersja.
W tym roku chyba zaszaleję i kupię sobie nowego COD-a. Ostatni w jakiego grałem to część nr 2 z 2005 roku.
Ja kampanie traktuje jako dodatek do trybu multi. Jeśli ją tak potraktować to jest całkiem niezła, chociaż bardzo krótka. Nie zgodzę się, żeby dubbing był tragiczny - może nie tak fajny jak w BC2, aczkolwiek dramatu nie ma.
Akurat gram po angielsku i tam nie część, tylko większość odzywek jest z części trzeciej, więc te głowy to chyba w Dice powinieneś komuś poucinać. A z tym polskim dubbingiem w części trzeciej to musiałeś długo grać, skoro poznajesz, ktòre kwestie z niego sa - nie wiedziałeś, że jest opcja zmiany dubbingu czy po prostu ten polski tak się podobał? Spoko, nIe ma się czego wstydzić
Synu marnotrawny, grałem całe BF3 na ENG ale trochę te PL miałem włączone zanim zmieniłem na ENG, Doskonale pamiętam niektóre zwroty i jest normalnie po chamsku porobione kopiuj - wklej z BF3. Problem w tym ,że w BF4 nie mogę ustawić ENG dialogów i tu jest lipa.
Ale tak jak pisałem, w angielskiej wersji większość zwrotòw jest przekopiowana prosto z bf3, więc będziesz zawiedziony. Może włacz wersję rosyjska?
Mimo wszytsko gra zasługuje na wyróżnienie własnie za świetny tryb multi i genialna oprawe audio-wizualną.
Ale to juz bylo w BF3, no wiec czym co BF4 poza poprawiona grafika ma w sobie zeby dostac wyroznienie? Tryb comandera i wodne mapy? to powinno byc jako DLC do BF3 a nie nowy numerek.
Hm..np. taki RED FAction próbował, tę ideologie złamać. Dla mnie to jest pomysł na współczesne gry akcji, dynamiczny model destrukcji, nie oskryptowany towar. RF się nie udało, może tak, ale dla mnie gry nie zmieniły sie od CODa MW, to wszytko jest takie sztucznie wyreżyserowane, trochę bez polotu. Kiedyś, twórcy gier nie dysponowali takimi możliwościami, a klimat tworzyli. Nie pamiętam dawno, abym w grze widział efekt FOGu (mgły), to kiedyś był podstawowy efekt graficzny, który pozwalał utrzymać FPSy, oraz tworzyć klimat rozgrywki.
Nie. Red Faction żadnej ideologii złamać nie próbował. Dostałeś bardziej destrukcyjne środowisko a i to tylko tam gdzie chcieli tego twórcy gry. Destrukcyjność środowiska nie ma jednak absolutnie nic wspólnego z tym o czym tutaj rozmawiamy. Wielu ludzi ma problem ze zrozumieniem tego.
Sztucznie wyreżyserowane? A jak można to naturalnie wyreżyserować? To kiedyś nie było tego pompatycznego polotu w grach, były bardziej statyczne i z pewnością nie tak intensywne jak spora część dzisiejszych produkcji. Intensywnych nie znaczy dobrych, czy bardziej wciągających. Osobiście milej wspominam gry sprzed lat, bo tworzone były bardziej przez pasjonatów niż kombinaty jakimi są dzisiejsze wielkie studia.
Wracając jednak do sedna sprawy. Destrukcja otoczenia jest i długo (albo i zawsze?!) będzie ograniczana z prostej przyczyny, pełna destrukcja rozsypuje grę. Tak jak byś został zrzucony na jakąś planetę i.... whatever. Rób co chcesz. Gra jest jak film, stara się opowiedzieć historię a do tego potrzebna jest kolejność zdarzeń ich ciągłość liniowa. Nawet jeżeli masz pole do wyborów w grze to i tak każdy wybór pociąga za sobą dalszą liniowość wydarzeń. Nie opowiesz sensownie historii bez scenariusza, a scenariusz wymaga pewnych ram.
Violator: a jakie mają być 'triggery' jeśli nie liniowe? Tak jak np. w Crysis idziesz przez tę wyspę i dzieją się różne rzeczy, a to nasz pomagier wisi na drzewie, a to coś przeleciało nad głowami, a to znowu coś tam. Dzięki temu historia trzyma się kupy.
Bez tego zostałbyś wrzucony na tę wyspę i... żyj sobie, rób co chcesz. Totalny bezsens. Mało tego, gwarantuję Tobie, że po kilku godzinach byłbyś tym tak zmęczony, że nie chciałbyś nawet spojrzeć na tę 'grę'.
Można ubolewać nad wtórnością, nad miałkością fabuły i jej 'nieprawdopodobnością' ale bez skryptów się zwyczajnie nie da zrobić tego w kontekście współczesnych gier akcji.
Żeby grać w Battlefield 4 po sieci trzeba być [...], bo jest wiele lepszych tytułów. Nic nie jest tak przereklamowane jak seria Battlefield, nawet seria COD. Dobrze to słynny wonziu podsumował - http://www.youtube.com/watch?v=l3NISDgJD0k
'Fajnie, to powinno być DLC do trójki'
Nic dodać nic ująć A kampania SP jest jaka jest, ale ujdzie. Piracika można przejść
Do autora - to lekkie nadużycie pisać czwarta odsłona kultowej serii...
Były jeszcze inne po drodze gry wykorzystujące ten tytuł, a to że EA nie włączyła ich do serii nie znaczy że nią nie były ^^
Do autora - to lekkie nadużycie pisać czwarta odsłona kultowej serii...
Były jeszcze inne po drodze gry wykorzystujące ten tytuł, a to że EA nie włączyła ich do serii nie znaczy że nią nie były ^^
Dla wprawionego gracza, wśród FPS seria bf jest średniakiem, przeciętniakiem, komercja wdziera się wszędzie, ile tych tandetnych sikłelików wyprodukują zależy od kondycji finansowej, a nie zapotrzebowania czy spełnienia oczekiwań.
Gra nie jest kultowa, jest nastawiona na rynek masowy, ale gra się w nią przyjemnie i daje sporo zabawy. Problemem jest brak konkurencji, więc DICE może dawać małe zmiany, a i tak jest dużo do przodu od rywali.
Ps.
Jak ktoś oczekuje ambitniejszej rozgrywki to sięga po A3, NS2, RO2:RS itd.
Wracając jednak do sedna sprawy. Destrukcja otoczenia jest i długo (albo i zawsze?!) będzie ograniczana z prostej przyczyny, pełna destrukcja rozsypuje grę. Tak jak byś został zrzucony na jakąś planetę i.... whatever. Rób co chcesz. Gra jest jak film, stara się opowiedzieć historię a do tego potrzebna jest kolejność zdarzeń ich ciągłość liniowa. Nawet jeżeli masz pole do wyborów w grze to i tak każdy wybór pociąga za sobą dalszą liniowość wydarzeń. Nie opowiesz sensownie historii bez scenariusza, a scenariusz wymaga pewnych ram.
Violator: a jakie mają być 'triggery' jeśli nie liniowe? Tak jak np. w Crysis idziesz przez tę wyspę i dzieją się różne rzeczy, a to nasz pomagier wisi na drzewie, a to coś przeleciało nad głowami, a to znowu coś tam. Dzięki temu historia trzyma się kupy.
Bez tego zostałbyś wrzucony na tę wyspę i... żyj sobie, rób co chcesz. Totalny bezsens. Mało tego, gwarantuję Tobie, że po kilku godzinach byłbyś tym tak zmęczony, że nie chciałbyś nawet spojrzeć na tę 'grę'.
Można ubolewać nad wtórnością, nad miałkością fabuły i jej 'nieprawdopodobnością' ale bez skryptów się zwyczajnie nie da zrobić tego w kontekście współczesnych gier akcji.
W kółko wałkujesz ten sam temat, a nie dostrzegasz najwyraźniej głównego problemu. On nie tkwi w skryptach jako sposobie na popychanie wydarzeń do przodu, tylko na tym, jak zostały zaimplementowane w grze. W BF4 ktoś się najnormalniej w świecie nie postarał, a w połączeniu z prowadzeniem za rączkę jedyną słuszną drogą i tragiczną fabułą katastrofa jest gotowa. Przeczytaj mój artykuł jeszcze raz, tam naprawdę jest sporo wyjaśnione co nie działa, albo działa źle.
Nie wiem jak Wy ale ja nie kupiłem gry na Origin z racji ceny, tylko z jakiegoś sklepu.
I jestem wręcz oburzony faktem że nie udostępniono wersji angielskiej. Mam tylko PL i RU... skandal!
Testy PCLab nie są rzetelne, różnią się diametralnie od reszty. Po co te minusy?
Ano właśnie, przez minusy jest tylko więcej klikania, bo często zaminusowane posty są ciekawsze od reszty komentarzy ;P.
Zaciekawiłeś mnie sweclockers, ich testy wydają się tak poprawne że aż nudne .
Testy GPU - bez niespodzianek, wszystko równo, ładnie.
I nawet wpływ częstotliwości taktowania RAMu na gre zmierzyli - tutaj też bez niespodzianek, czyli 2400 identycznie jak 1600, a nie że ktoś wrzuca wykres pokazujący na 2400 ponad 40% lepszą wydajność , pierwszy raz w historii, i później na forach 'tak! własnie kupiłem 2400, jakby szybciej!' (i wmawia sobie 'no na pewno szybciej, przecież właśnie wybuliłem xxx kasy, koleś wrzucił wykresik, na pewno jest szybciej" etc etc.
No nudne po prostu są te testy ;P.
Sensacji nie 'budzom'
Wszyscy zawsze jadą po COD-ach, ale jak chodzi o single to to gorsze od crysisa A ten mi nie podszedł (ostatecznie Warhead był ok). Jak zrobią COD-a z dobrym multi i grafiką to Dice jest w d..ie. W artykule brakuje wpływu ustawień na jakość obrazu, ten pclab jakiś nie dla ludzi się robi... albo nie dla ludzi ze sprzętem tańszym/starszym...
Jak dla mnie bf4 to wtopa roku, singiel do dupy odwalony na odpierdol, multi to raczej beta pełno błędów sypiące się serwery, lagi, no i mecze gdzie gra zmieniła się z fps w symulator maszyn bojowych, i zamiast se poszczelać ludzie latają czołgami i helikopterami i masakra nie da się grać, niby fun jest ale jakoś nie to co kiedyś.
Jak wyobrażasz sobie grę tego typu bez skryptów? Od lat ludzie biadolą na skrypty ale nie mogą pojąć tego konceptu. To jest opowiadanie historii, żeby coś się wydażyło i zainspirowało gracza do konkretnych działań potrzebna jest ta iskra - skrypt. Na co liczysz, że np. budynek z własnej woli (??!?!?!?!!) zawali się bo tak mu się chciało? Nie da się obejść bez skryptów w tego typu grach ze scenariuszem.
Nie wiem, ten post to chyba do mnie. Tu nie chodzi o samą mechanikę skryptów, bo to, że są potrzebne i nieuniknione rozumie się samo przez się. Ale niektóre sytuacje mają tak fatalnie poustawiane, liniowe triggery, że odbiór całości jest przez to słaby. Nikt nie ma pretensji do wydaŻeń i iskr
Pamiętam taką scenę z half life, żołnierz otwiera właz rzuca granat tuż przed nas i zamyka właz - o zgrozo niech sobie będą te skrypty ale jakieś ciekawe
EDIT: Powinny polecieć głowy za dubbing wiecie dlaczego ? Część kwestii z multika jest wycięta z BF3 i wklejona do BF4. Żenada.
Akurat gram po angielsku i tam nie część, tylko większość odzywek jest z części trzeciej, więc te głowy to chyba w Dice powinieneś komuś poucinać. A z tym polskim dubbingiem w części trzeciej to musiałeś długo grać, skoro poznajesz, ktòre kwestie z niego sa - nie wiedziałeś, że jest opcja zmiany dubbingu czy po prostu ten polski tak się podobał? Spoko, nIe ma się czego wstydzić
EDIT: Powinny polecieć głowy za dubbing wiecie dlaczego ? Część kwestii z multika jest wycięta z BF3 i wklejona do BF4. Żenada.
Akurat gram po angielsku i tam nie część, tylko większość odzywek jest z części trzeciej, więc te głowy to chyba w Dice powinieneś komuś poucinać. A z tym polskim dubbingiem w części trzeciej to musiałeś długo grać, skoro poznajesz, ktòre kwestie z niego sa - nie wiedziałeś, że jest opcja zmiany dubbingu czy po prostu ten polski tak się podobał? Spoko, nIe ma się czego wstydzić
Synu marnotrawny, grałem całe BF3 na ENG ale trochę te PL miałem włączone zanim zmieniłem na ENG, Doskonale pamiętam niektóre zwroty i jest normalnie po chamsku porobione kopiuj - wklej z BF3. Problem w tym ,że w BF4 nie mogę ustawić ENG dialogów i tu jest lipa.
I fatalne respy - zazwyczaj w momencie respawnu dostaję kulkę, bo 'pojawiam' się przed przeciwnikiem. Myślałem, że będzie lepiej - jak dla mnie to beta a nie pełna wersja.
W tym roku chyba zaszaleję i kupię sobie nowego COD-a. Ostatni w jakiego grałem to część nr 2 z 2005 roku.
Akurat gram po angielsku i tam nie część, tylko większość odzywek jest z części trzeciej, więc te głowy to chyba w Dice powinieneś komuś poucinać. A z tym polskim dubbingiem w części trzeciej to musiałeś długo grać, skoro poznajesz, ktòre kwestie z niego sa - nie wiedziałeś, że jest opcja zmiany dubbingu czy po prostu ten polski tak się podobał? Spoko, nIe ma się czego wstydzić
Synu marnotrawny, grałem całe BF3 na ENG ale trochę te PL miałem włączone zanim zmieniłem na ENG, Doskonale pamiętam niektóre zwroty i jest normalnie po chamsku porobione kopiuj - wklej z BF3. Problem w tym ,że w BF4 nie mogę ustawić ENG dialogów i tu jest lipa.
Ale tak jak pisałem, w angielskiej wersji większość zwrotòw jest przekopiowana prosto z bf3, więc będziesz zawiedziony. Może włacz wersję rosyjska?
Ale to juz bylo w BF3, no wiec czym co BF4 poza poprawiona grafika ma w sobie zeby dostac wyroznienie? Tryb comandera i wodne mapy? to powinno byc jako DLC do BF3 a nie nowy numerek.
Hm..np. taki RED FAction próbował, tę ideologie złamać. Dla mnie to jest pomysł na współczesne gry akcji, dynamiczny model destrukcji, nie oskryptowany towar. RF się nie udało, może tak, ale dla mnie gry nie zmieniły sie od CODa MW, to wszytko jest takie sztucznie wyreżyserowane, trochę bez polotu. Kiedyś, twórcy gier nie dysponowali takimi możliwościami, a klimat tworzyli. Nie pamiętam dawno, abym w grze widział efekt FOGu (mgły), to kiedyś był podstawowy efekt graficzny, który pozwalał utrzymać FPSy, oraz tworzyć klimat rozgrywki.
Nie. Red Faction żadnej ideologii złamać nie próbował. Dostałeś bardziej destrukcyjne środowisko a i to tylko tam gdzie chcieli tego twórcy gry. Destrukcyjność środowiska nie ma jednak absolutnie nic wspólnego z tym o czym tutaj rozmawiamy. Wielu ludzi ma problem ze zrozumieniem tego.
Sztucznie wyreżyserowane? A jak można to naturalnie wyreżyserować? To kiedyś nie było tego pompatycznego polotu w grach, były bardziej statyczne i z pewnością nie tak intensywne jak spora część dzisiejszych produkcji. Intensywnych nie znaczy dobrych, czy bardziej wciągających. Osobiście milej wspominam gry sprzed lat, bo tworzone były bardziej przez pasjonatów niż kombinaty jakimi są dzisiejsze wielkie studia.
Wracając jednak do sedna sprawy. Destrukcja otoczenia jest i długo (albo i zawsze?!) będzie ograniczana z prostej przyczyny, pełna destrukcja rozsypuje grę. Tak jak byś został zrzucony na jakąś planetę i.... whatever. Rób co chcesz. Gra jest jak film, stara się opowiedzieć historię a do tego potrzebna jest kolejność zdarzeń ich ciągłość liniowa. Nawet jeżeli masz pole do wyborów w grze to i tak każdy wybór pociąga za sobą dalszą liniowość wydarzeń. Nie opowiesz sensownie historii bez scenariusza, a scenariusz wymaga pewnych ram.
Violator: a jakie mają być 'triggery' jeśli nie liniowe? Tak jak np. w Crysis idziesz przez tę wyspę i dzieją się różne rzeczy, a to nasz pomagier wisi na drzewie, a to coś przeleciało nad głowami, a to znowu coś tam. Dzięki temu historia trzyma się kupy.
Bez tego zostałbyś wrzucony na tę wyspę i... żyj sobie, rób co chcesz. Totalny bezsens. Mało tego, gwarantuję Tobie, że po kilku godzinach byłbyś tym tak zmęczony, że nie chciałbyś nawet spojrzeć na tę 'grę'.
Można ubolewać nad wtórnością, nad miałkością fabuły i jej 'nieprawdopodobnością' ale bez skryptów się zwyczajnie nie da zrobić tego w kontekście współczesnych gier akcji.
'Fajnie, to powinno być DLC do trójki'
Nic dodać nic ująć
To mnie zabiło a zarazem potwierdziło 'Najfajniejsze są fale '
Były jeszcze inne po drodze gry wykorzystujące ten tytuł, a to że EA nie włączyła ich do serii nie znaczy że nią nie były ^^
Były jeszcze inne po drodze gry wykorzystujące ten tytuł, a to że EA nie włączyła ich do serii nie znaczy że nią nie były ^^
Dziesiąta.
Ps.
Jak ktoś oczekuje ambitniejszej rozgrywki to sięga po A3, NS2, RO2:RS itd.
Wracając jednak do sedna sprawy. Destrukcja otoczenia jest i długo (albo i zawsze?!) będzie ograniczana z prostej przyczyny, pełna destrukcja rozsypuje grę. Tak jak byś został zrzucony na jakąś planetę i.... whatever. Rób co chcesz. Gra jest jak film, stara się opowiedzieć historię a do tego potrzebna jest kolejność zdarzeń ich ciągłość liniowa. Nawet jeżeli masz pole do wyborów w grze to i tak każdy wybór pociąga za sobą dalszą liniowość wydarzeń. Nie opowiesz sensownie historii bez scenariusza, a scenariusz wymaga pewnych ram.
Violator: a jakie mają być 'triggery' jeśli nie liniowe? Tak jak np. w Crysis idziesz przez tę wyspę i dzieją się różne rzeczy, a to nasz pomagier wisi na drzewie, a to coś przeleciało nad głowami, a to znowu coś tam. Dzięki temu historia trzyma się kupy.
Bez tego zostałbyś wrzucony na tę wyspę i... żyj sobie, rób co chcesz. Totalny bezsens. Mało tego, gwarantuję Tobie, że po kilku godzinach byłbyś tym tak zmęczony, że nie chciałbyś nawet spojrzeć na tę 'grę'.
Można ubolewać nad wtórnością, nad miałkością fabuły i jej 'nieprawdopodobnością' ale bez skryptów się zwyczajnie nie da zrobić tego w kontekście współczesnych gier akcji.
W kółko wałkujesz ten sam temat, a nie dostrzegasz najwyraźniej głównego problemu. On nie tkwi w skryptach jako sposobie na popychanie wydarzeń do przodu, tylko na tym, jak zostały zaimplementowane w grze. W BF4 ktoś się najnormalniej w świecie nie postarał, a w połączeniu z prowadzeniem za rączkę jedyną słuszną drogą i tragiczną fabułą katastrofa jest gotowa. Przeczytaj mój artykuł jeszcze raz, tam naprawdę jest sporo wyjaśnione co nie działa, albo działa źle.
I jestem wręcz oburzony faktem że nie udostępniono wersji angielskiej. Mam tylko PL i RU... skandal!
Ano właśnie, przez minusy jest tylko więcej klikania, bo często zaminusowane posty są ciekawsze od reszty komentarzy ;P.
Zaciekawiłeś mnie sweclockers, ich testy wydają się tak poprawne że aż nudne
Testy GPU - bez niespodzianek, wszystko równo, ładnie.
I nawet wpływ częstotliwości taktowania RAMu na gre zmierzyli - tutaj też bez niespodzianek, czyli 2400 identycznie jak 1600, a nie że ktoś wrzuca wykres pokazujący na 2400 ponad 40% lepszą wydajność , pierwszy raz w historii, i później na forach 'tak! własnie kupiłem 2400, jakby szybciej!' (i wmawia sobie 'no na pewno szybciej, przecież właśnie wybuliłem xxx kasy, koleś wrzucił wykresik, na pewno jest szybciej"
No nudne po prostu są te testy ;P.
Sensacji nie 'budzom'
Nie wiem, ten post to chyba do mnie. Tu nie chodzi o samą mechanikę skryptów, bo to, że są potrzebne i nieuniknione rozumie się samo przez się. Ale niektóre sytuacje mają tak fatalnie poustawiane, liniowe triggery, że odbiór całości jest przez to słaby. Nikt nie ma pretensji do wydaŻeń i iskr
Pamiętam taką scenę z half life, żołnierz otwiera właz rzuca granat tuż przed nas i zamyka właz - o zgrozo niech sobie będą te skrypty ale jakieś ciekawe