komentarze
borizmZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
borizm2013.08.05, 16:43
SunTzu @ 2013.08.05 16:35  Post: 676379
@up
Nie rozumiem. Przychodzi lekarz ma x aplikację na win, idzie dalej ma x aplikacje na pingwinie.
Zawsze tak samo się obsługuje x aplikacje. Zawsze tak samo się to robi. Lol nie było szkoleń jak korzysta się z programu na windowsie miałyby być jak na linuksie? PLZ...

Dałoby się to, ale niestety nikt nie wpadnie w tych rządowych główkach by zaoszczędzić mld-y,
tylko kupują za mln iPad-y, iPhony. Przykre, ale prawda taka, że państwo ma narzędzia i możliwości, człowiek świadomy w technologiach widzi gdzie można sporo zrobić. Ale no własnie... u nas by coś zrobić to kładzie się kłody pod nogi, zabija deskami i daje się na końcu nóż w plecy.


To że nasz rząd kupuje iPhone, iPad i Windows wynika z tego, że w jakiś niezrozumiały sposób USA przekonało 'naszych', że tylko zamknięte oprogramowanie tych marek zapewni najwyższe bezpieczeństwo informatyczne kraju, najniższe koszty całkowite (czy w długiej perspektywie aby na pewno?), jak i kontrolę obywateli (podsłuch), jeśli zajdzie taka potrzeba, a pewnie i poszły w grę 'nagrody' za wsparcie lobby amerykańskiego.
zrielZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
zriel2013.08.05, 16:56
tomandr @ 2013.08.03 23:44  Post: 676140
Andree @ 2013.08.03 21:58  Post: 676119
Paradoksalnie, zaobserwowałem że Windows 8 działa znacznie lepiej niż Windows 7 na starym komputerze Pentium 4 z małą ilością RAM 1,5 GB.


A co to niby za paradoks. Od roku każdy wie że Windows 8 działa szybciej niż Windows 7. To żadne zaskoczenie. Ludzie narzekają na Windows 8 bo nie ma przycisku start pokazującego menu. Cała afera to brak menu start a nie fakt czy chodzi szybciej czy wolniej. Przeczytaj 10 losowych komentarzy osób które narzekają i 9 z nich będzie dotyczyła braku menu start.

Jakby MS się ugiął i zaprezentował Windows 7.5 który byłby identyczny z Windows 8 w środku ale ze starym menu start zamiast metro to nikt by nie narzekał.


O to to, nawet konkurencja(Fapple) wie że nie należy mieszać systemu na urządzenia mobilne z tym do komputerów i mają 2 systemy : iOs na tablety/smartfony i MacOs na komputery stacjonarne i notebooki. Tak samo jak Ty uważam że gdyby MS wywalił wszystkie funkcje mobilne i dotykowe (no może część by zostawił jako nakładkę mediacenter i dla nowych lapków dotykowych/hybryd) łącznie z tym zasranym modernu ui i resztą badziewia typu smart screen oraz 'bezpieczna' chmura to ludzie walili by drzwiami i oknami żeby kupić win 8, ja sam zresztą też.
cdarekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cdarek2013.08.05, 18:32
SunTzu @ 2013.08.05 16:35  Post: 676379
@up
Nie rozumiem. Przychodzi lekarz ma x aplikację na win, idzie dalej ma x aplikacje na pingwinie.


Może ma, może nie ma. Są takie aplikacje, których praktycznie nikt nie utrzymuje, napisane do wspomagania pracy przy sprzęcie, który służy ponad 10 lat.

SunTzu @ 2013.08.05 16:36  Post: 676380

Nie rozumiem...
Odpalił modern UI bez explorer-a? Explorer zajmuje przecież 30-50mb.


Odpalił tzw. metro, żeby tam sprawdzić całkowite użycie pamięci przez system, czyli nie wchodził na pulpit. Dopóki się tego nie zrobi, nie ładują się biblioteki używane przez desktop.

Skoro wyszło ci 30-50 MB to pewnie patrzysz na working set, a to nie jest realne użycie pamięci. Gdy patrzysz na całość, gdzie niby wychodzi 2-4x więcej, pewnie bierzesz to z commit size/in use? Nie wiem, czy wiesz, ale były zmiany co dokładnie jest wliczane gdzie i tak bezpośrednio nie można porównywać.
Niewchodzenie na desktop zbiło około 200 MB, jeśli dobrze pamiętam.

SunTzu @ 2013.08.05 16:36  Post: 676380

Tak na dobrą sprawę to nie widzę znaczących zmian w funkcjonalności XP/W8...
Podstawowe usługi są takie same. W8 ma lepsze UI, ale co to jest zrobić skrypt, by po przeciągnięciu okna na x krawędź okno zmieniło rozmiar na ten z góry określony, podobnie hot corners. By nagle system zajmował 2-4x tyle pamięci.


Jak się spojrzy na to, że używa 2x więcej, to może wyglądać szokująco, ale przecież nadal używa stosunkowo niewiele. To wszystko jest w ramach możliwości sprzętów, do których jest przeznaczony.

Wystarczy, że dodano obsługę nowych formatów, większych miniaturek, ikon i już będzie wszystko znacząco więcej zajmować. W8 ma na przykład możliwość otwierania bezpośrednio iso i fotek raw. Ile takie coś powinno zajmować? Wydaje mi się, że dodatkowe kilka-kilkanaście MB to minimum. Gdy się zbierze kilkanaście takich drobnych rzeczy, to zajmowane przez nie miejsce jest w pełni uzasadnione. Oprócz tego dochodzą zmiany w strukturze programów na niskim poziomie, 64-bitowość, dodatkowe zabezpieczenia funkcji, stosu itp.

Oczywiście można próbować to równoważyć na różne sposoby, tylko właściwie po co? Żeby mieć możliwość korzystania z pentium 4? Można zrobić skrypt, dopisać sobie co się żywnie podoba, tylko raczej tak się nie robi, szczególnie gdy chodzi o drobne usprawnienia.

Możesz też sobie porównać, co ucina się na mobilnych systemach i aplikacjach, bo tam są spore ograniczenia.
*Konto usunięte*2013.08.05, 19:08
@up
Xp był też x64 :P

Ok ale rzeczy powinny się ładować gdy są potrzebne. Np. gdy ładujesz obrazek ISO otwiera się wirtualny napęd. W linuksie nie ma tego problemu nie zajmuje to 2x tyle pamięci.
Longhorn zajmował mało pamięci i miał to wszystko, a potem przepisano wszystko i AERO/UI się rozpasło... Tak w gruncie rzeczy zostało.


Nie pentium 4, a podobnej wydajności Atom-a, który jest we wszystkich tabletach (prawie).....

....Wg. mnie ram zabrany przez OS to ram stracony.
*Konto usunięte*2013.08.05, 19:10
borizm @ 2013.08.05 16:43  Post: 676385
SunTzu @ 2013.08.05 16:35  Post: 676379
@up
Nie rozumiem. Przychodzi lekarz ma x aplikację na win, idzie dalej ma x aplikacje na pingwinie.
Zawsze tak samo się obsługuje x aplikacje. Zawsze tak samo się to robi. Lol nie było szkoleń jak korzysta się z programu na windowsie miałyby być jak na linuksie? PLZ...

Dałoby się to, ale niestety nikt nie wpadnie w tych rządowych główkach by zaoszczędzić mld-y,
tylko kupują za mln iPad-y, iPhony. Przykre, ale prawda taka, że państwo ma narzędzia i możliwości, człowiek świadomy w technologiach widzi gdzie można sporo zrobić. Ale no własnie... u nas by coś zrobić to kładzie się kłody pod nogi, zabija deskami i daje się na końcu nóż w plecy.


To że nasz rząd kupuje iPhone, iPad i Windows wynika z tego, że w jakiś niezrozumiały sposób USA przekonało 'naszych', że tylko zamknięte oprogramowanie tych marek zapewni najwyższe bezpieczeństwo informatyczne kraju, najniższe koszty całkowite (czy w długiej perspektywie aby na pewno?), jak i kontrolę obywateli (podsłuch), jeśli zajdzie taka potrzeba, a pewnie i poszły w grę 'nagrody' za wsparcie lobby amerykańskiego.

w sumie racja. Akurat Obama ostatnio zawetował blokadę importu iPhonów do USA. Cóż widać, jakim fanem jest Apple. Albo ten noblista dostał hajs.

Wydaje się, że właśnie państwo robi tak, że sobie kupuje to co im odpowiada, a nie to co jest lepsze dla ogółu. Prywatna firma gdzie liczy się zysk nie rzadko widzi się terminale na linuksie/ ubuntu, a państwo bezrobotnym rozdaje iPad-y.
cdarekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cdarek2013.08.05, 20:31
SunTzu @ 2013.08.05 19:08  Post: 676426
@up
Xp był też x64 :P

Ok ale rzeczy powinny się ładować gdy są potrzebne. Np. gdy ładujesz obrazek ISO otwiera się wirtualny napęd. W linuksie nie ma tego problemu nie zajmuje to 2x tyle pamięci.


XP 64-bitowy był całkiem dobry, bardzo dobrze mi się go używało lata temu, ale o wiele lepiej używało się 7, bo zyskała dużą popularność i przez to nie było tylu problemów z kompatybilnością oprogramowania.

Nie lepiej dać systemowi załadować jak najwięcej na starcie? Ciężko mi mówić o obecnej strategii zarządzania pamięcią w Windows przy <1 GB ramu, bo nie zdarza mi się tego używać. Na pewno są jakieś różnice w porównaniu do 4+.

Zauważ jednak, że nawet jeśli strategia jest zła, to w najgorszym wypadku nieużywany komponent zostanie usunięty ze zbioru roboczego później (dlatego m.in. masz working set explorera 50 MB). Windows stosuje taką metodę, że strony plików uruchamialnych są ładowane na żądanie, czyli dll/exe nie jest wrzucany do ramu, o ile konkretna strona nie była wcześniej dotknięta. Z tego powodu na Windows nie da się kasować plików uruchamialnych, które są włączone - bo w każdej chwili system może do nich sięgnąć.

Czyli faktycznie sam mechanizm zarządzania pamięcią wirtualną gwarantuje, że część uruchamialna plików nie zostanie wrzucona do pamięci niepotrzebnie i usunięta zbyt wcześnie. Można zorganizować to tak, żeby faktycznie nie było po danym komponencie śladu widocznego dla użytkownika, dla samej sztuki, ale nic to faktycznie nie zmieni.

Liczy się tylko to, ile stron będzie w zbiorach roboczych podczas pracy - nie ma znaczenia, czy na starcie systemu jest mniej lub więcej. Jak tylko odpalisz program, to on stanie się wąskim gardłem, szczególnie przeglądarki. Dlatego na mobilnych urządzeniach są inne wersje stron (brak flasha, dopóki sprzęt nie nadgonił) i inny soft - nie wystarczy zmodyfikować samego systemu. Problem byłby dopiero, gdyby te nieużywane komponent ładowały się zbyt długo, lub nie były wypychane z ramu później - tak też może się zdarzyć.

Według mnie te funkcjonalności zajmują podobną, lub nawet większą ilość pamięci w Linuksie, chociażby z tego powodu, jak tworzone są pliki uruchamialne. Pozornie może być lepiej, chociażby dlatego, że na tablecie łatwo stworzyć sztuczne limity obsługiwanych funkcjonalności.
*Konto usunięte*2013.08.05, 21:41
heh...
Ja powiem tak, u mnie w praktyce ustawiam rendering, w tle przeglądarka. I qwica mnie bierze, jak widzę ile GB pamięci się marnuje. Praktycznie mając 12GB mam do dyspozycji w systmie paru letnim około 9GB. 3GB idą w pierony...
Windows nie może dopchać 100%, jakośprzy 85% zaczyna mocno stronnicować, a przy 95% praktycznie wszystko idzie w stronnicowanie. Na HDD tutaj nie da się pracować. Za to rendering na pingwinie nie ma takiego problemu. 8GB wystarcza do wszystkiego.
Sam system ciągnie mi koło 1,5GB-2GB+usługi 300MB moje.
Mam jeden wielki proces, który przy wyłączonym stronnicowaniu wywala się w okolicach 8-9GB. bieda.

Mało tego na WinXP x64 renderowało się najszybciej. Szybciej niż na W7/vista. Ale niestety viewporty chodzą tu wolniej, więc zrezygnowałem.
cdarekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cdarek2013.08.06, 00:45
SunTzu @ 2013.08.05 21:41  Post: 676473
heh...
Ja powiem tak, u mnie w praktyce ustawiam rendering, w tle przeglądarka. I qwica mnie bierze, jak widzę ile GB pamięci się marnuje. Praktycznie mając 12GB mam do dyspozycji w systmie paru letnim około 9GB. 3GB idą w pierony...
Windows nie może dopchać 100%, jakośprzy 85% zaczyna mocno stronnicować, a przy 95% praktycznie wszystko idzie w stronnicowanie. Na HDD tutaj nie da się pracować. Za to rendering na pingwinie nie ma takiego problemu. 8GB wystarcza do wszystkiego.
Sam system ciągnie mi koło 1,5GB-2GB+usługi 300MB moje.
Mam jeden wielki proces, który przy wyłączonym stronnicowaniu wywala się w okolicach 8-9GB. bieda.

Mało tego na WinXP x64 renderowało się najszybciej. Szybciej niż na W7/vista. Ale niestety viewporty chodzą tu wolniej, więc zrezygnowałem.


Nie da się wyłączyć stronicowania, możesz co najwyżej pozbyć się pliku stron. Nie jest to dobry pomysł, bo tak jak wspominałem exe i dll są mapowane z dysku, więc gdy zbliżasz się do 100%, tak czy inaczej będą wyrzucone z ramu i ponownie wczytane z dysku gdy zajdzie potrzeba. Chyba lepiej, żeby zostały wyrzucone jakieś rzadko używane dane z ramu, niż exe/dll?

Różnica wynika prawdopodobnie z tego jak działa ten program na obu systemach, bardziej niż z różnic pomiędzy systemami. Skoro i tak wychodzisz ponad te 8 GB, to rozumiem, że na obu występuje stronicowanie, czy jednak mieścisz całość w ram i uważasz, że na Linuksie masz te kilkaset MB wolnego w zapasie?

Windows ma strategię skracania working setów programów, gdy zbliżasz się do granicy zapełnienia pamięci, żeby mieć kilka procent czystych stron w zapasie na wypadek startu nowego programu. Podobnie robią wszystkie systemy, chociaż granica może być różnie ustawiona. Bardzo możliwe, że jest na 85%, a przy 95% zrzucanie staje się jeszcze bardziej agresywne.

W7/W8 na dodatek ma priorytety, więc w pierwszej kolejności będą zrzucane strony programów o niskim priorytecie. Trudno powiedzieć, jak powinno być - czy ustawić wysoki, żeby zrzucało coś innego, czy wręcz przeciwnie - niski, żeby odblokować sobie możliwość działania podczas pracy w tle.
Cyr4xZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cyr4x2013.08.06, 08:10
SunTzu @ 2013.08.03 15:27  Post: 676045
Zamiast wypuszczać Vistę... Powinni wypuścić dwa systemy. Jeden prosty ograniczony z reklmami?, śledzący?, darmowy. Drugi Longhorn.

XP znikł by, MS byłby chwalony za innowacyjne podejście, za zmiany w longhornie... Tak dalej nie ma systemu na słabszy hardware, dalej MS zbiera baty. Pod górę na własne życzenie.


Co to znaczy słabszy hardware? Jeżeli ktoś współcześnie szuka systemu hulającego na Duronie 800 MHz i 512 MB RAM DDR 1, to nie ma czego szukać, bo sprzęty nawet z czasów premiery Windows 7 są wielokrotnie wydajniejsze. Do tego Windows 8 działa jeszcze żwawiej. Myślę, że nie ma na co narzekać, a jak ktoś chce systemu szybkiego jak błyskawica, to niech sobie skompiluje Linuksa Gentoo z Fluxboksem.
suoreZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
suore2013.08.06, 10:50
Na mojej stacjonarce Windows Vista i Windows 7 baaardzo kiepsko chodzą, a 8 w ogóle nie działa, bo mój sprzęt nie jest kompatybilny z nim.

I prawdę mówiąc mogę użytkować Windows XP, jest jest bardzo stary, niektóre sterowniki przestarzałe, serious sam 3 działał mi bardzo kiepsko, na niskich wyciągał 20 fps.
Zaryzykowałem instalacje na zero Canonical Ubuntu 13.04, poczytałem wszystko w goglach, i skonfigurowałem - zajęło mi to ok 10-15 min.
Jeden restart i sterowniki, jak i skanowanie zaczęło działać.
Używam systemu od kwietnia i jestem zadowolony, serious sam 3 na średnich wyciąga 110fps.
System oczywiście 64bit.
Kolejne zaskoczenie że miałem 41 gier na steam, z czego 38 było dostępne na Linux!,
Więc jestem zadowolony, teraz mam 142 gierki , same ze wsparcie dla Ubuntu.
System od kwietnia nadal jest szybki, instalatory nie mają żadnych toolbarów ukrytych.
System dużo stabilniejszy od mojego byłego XP.

Mnie wystarcza, na Ubuntu nauczyłem się pracować w gimpie, to chyba największa zasługa Ubuntu dla mnie. Zawsze wszystko paintem robiłem.
Filmiki 'skręcałem' w WIndows Movie Marker, linux nauczył mnie że jest OpenShot, pitivi, które są lepsze do WMM, oraz nauczył mnie że są formaty, presenty i kontenery.
Że mały rozmiar video, może iść z parze z jakością (MPEG4-AVC/HEVC [placebo]).

Mimo że Ubuntu to prosty system dla klikaczy i idealnie nadają się Kowalskiego, m.in. dla mnie, to można się wiele nauczyć.
Kolejna sprawa jaka mnie urzekła w Ubuntu, to jak padnie ci partycja '/', lub będzie robił formata, lub aktualizował dystrybucję, to wszystkie ustawienia, profile, konta, dane 'domowe' masz w /home - osobna partycja, i podczas instalacji tylko zaznaczasz , aby partycję sda7 (największy rozmiar ma, więc łatwo się skapnąc) zamontować jako EXT4 w /home, i podać te same dane podczas tworzenie konta użytkownika, (nazwa katalog musi się zgadzać, a zapomnieć jej się nie da, bo się ciągle wyświetla w Nautilusie - to taki Ubuntowy menager plików, więc nic nie trace, poza programami, nawet ich konfiguracja zostaje, wiec nic nie tracimy, maile w Thunderbirdzie się nie tracę.

Teraz będę kupował nowy sprzęt, na pewno będzie z Ubuntu.
pawelik2010Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
pawelik20102013.08.06, 18:17
właśnie sprawdzam ceny windowsa 7 oraz 8 i jestem zaskoczony ceną. Mocno potaniało. Cena obecna np upgrade Windows 8 to 229. Słaba sprzedaż spowodowała obniżki wiec jeśli tak sie utrzyma to może faktycznie niedługo xp straci troche uzytkowników. 229zł moge wydac na upgrade ale np 700zł to nie
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.