Windows 2000 - sprzedaż dobra
Windows Me - sprzedaż słaba
Windows XP - sprzedaż dobra
Windows Vista - sprzedaż słaba
Windows 7 - sprzedaż dobra
Windows 8.0 - sprzedaż słaba
Windows 8.1 - ?
Windows 8.2 - ?
Windows 8.3 - ?
Windows 8.4 - ?
Windows 8.5 - ?
...
Apple z numeracją doszło już do 10.9 wydając co roku kolejne aktualizację dla MacOS 10
Microsoft nie potrafi nauczyć się jednej prostej rzeczy, której pierwszą lekcję miał już 6 lat temu (sic!). System operacyjny to oprogramowanie bazowe komputera, a nie aplikacja użytkownika. System operacyjny ma być dla użytkownika tak bardzo niewidoczny, jak to tylko możliwe. Ma nie rozpraszać, nie walić setek powiadomień, pytać o byle pierdołę, zasłaniać obszaru roboczego, itd. Vista była nienawidzona między innymi za idiotyczny UAC, który był jednym z tych właśnie elementów, które włażą użytkownikowi w drogę. Drugi element to Centrum Akcji, które jako idea jest dobry, ale wykonanie mierne. Ekran Start w Windowsie 8 - chyba nie trzeba tłumaczyć, że pełnoekranowy potwór włazi w drogę tak, jak UAC. Do tego gorące narożniki i reszta bzdetów. Niekompetencję ludzi w ekipie Windows widać też chociażby w Windowsie 8.1, w którym wystąpią dwa przyciski Start, na jednym pulpicie. To pokazuje, że Microsoft nie ma bladego pojęcia, jak teraz ten bajzel kafelkowo-pulpitowy sprzątać.
UAC nie miał na celu denerwowania użytkowników tylko miał zwracać uwagę na to, że praktycznie wszystkie aplikacje wymagają uprawnień administratora. Oczywiście można to było wyłączyć kilkoma kliknięciami, czego nie można powiedzieć o osobnym pulpicie na kafelki.
Dużo ludzi mówi o przycisku start ale tu nie chodzi o sam fizyczny przycisk, tylko o przejrzyste menu wyboru aplikacji, które nie zajmuje całego ekranu. Dodawanie przycisku, który spełnia to samo zadanie co najeżdżanie na bok ekranu jest złym pomysłem i pokazuje tylko, że MS nie wie nawet o co jest całe zamieszanie. Wystarczyło tylko podzielić menu na kategorie, gdzie nowo zainstalowane programy dorzucałyby swoje skróty (tylko skróty, bez folderów w stylu readme itp. śmieci). Zajmuje mało miejsca, można przewijać jeśli jest więcej aplikacji i nie ma przymusu wyszukiwania aplikacji (przez wpisywanie jej nazwy).
btw = by the way? czyli coś jak przy okazji, myślę, że to jest jasne, że to wtrącenie było? Zgadzam się, że to inna liga jest, ale ciekawe jest to, że warty 10 razy tyle Microsoft ma połowę tego personelu co Sony...
To jest kapitalizacja giełdowa nie mając wiele z prawdziwą wartością spółki. W USA od 2008 roku wydrukowano kilka bilionów USD, które trafiają tak naprawdę na giełdę, stamtąd częściowo dla akcjonariuszy, a Ci mają kasę by kumpowac iPhony. Tak się kręci lody.
Kapitalizacja giełdowa mówi Ci co spółka jest warta tak naprawdę, jakie ma perspektywy. Sony jest zadłużone po uszy i co byś chciał porównywać? Może aktywa? Pod które Sony ma zaciągnięte miliardowe długi i tak naprawdę nie przedstawiają większej wartości?! 160 miliardów Sony, 130 miliardów Microsoft, ale jedna firma tonie w długach, a druga notuje 5 miliardów dolarów zysku netto kwartalnie Pompowana kasa rozlewa się po światowych rynkach, zresztą Sony jest notowane w USA, to nie ma znaczenia dla porównań, po prostu dolar jest słabszy, nie zmienia to proporcji między notowanymi firmami.
Obawiam się że nie masz pojęcia o czym mówisz. Cena akcji nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o wartość spółki. To kwestia jaką płynność chce mieć dana spółka - na ile akcji dzieli kapitał. Liczy się ruch ceny i kapitalizacja. Kapitalizacja Microsoftu to na ten moment około 262 miliardów dolarów; Sony to około 22 miliardów dolarów. To są zupełnie inne światy, Sony nie łapie się do Top 500 i jak nie zbankrutuje w ciągu kilku następnych lat, to chyba tylko dzięki dalszym wielkim cięciom i sukcesowi PS4. MS to liga Google i Apple, ze sprzętu można obok stawiać Samsunga nie ledwo wiążące koniec z końcem Sony
btw = by the way? czyli coś jak przy okazji, myślę, że to jest jasne, że to wtrącenie było? Zgadzam się, że to inna liga jest, ale ciekawe jest to, że warty 10 razy tyle Microsoft ma połowę tego personelu co Sony...
To jest kapitalizacja giełdowa nie mając wiele z prawdziwą wartością spółki. W USA od 2008 roku wydrukowano kilka bilionów USD, które trafiają tak naprawdę na giełdę, stamtąd częściowo dla akcjonariuszy, a Ci mają kasę by kumpowac iPhony. Tak się kręci lody.
Pff, życzę im upadku a nie spadku. Windows 8 to taki syf, że nawet moja matka (która ma 52 lata i ledwo z komputera umie korzystać, Athlon XP i XP SP3 jej wystarczały) powiedziała żebym zabrał jej to sprzed oczu. Więc oczywiście zarwałem nockę i postawiłem Win 7. Chodzi SZYBCIEJ, nie ma tego dziadowskiego interfejsu, jest przejrzysty, wygląda ładniej. Osobiście planuję przeskok na linuxa, bo tylko jemu życzę powodzenia. Oby AMD dopracowało sterowniki...
Co do gier na linuxie działają. Grałem w TR2013 na nim...
BTW. Vega, jeśli to czytasz: Możesz powiedzieć na ile wlepiłeś mi bana?
Duże spadki ale dalej są warte 63% więcej niż Sony...
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft.
Obawiam się że nie masz pojęcia o czym mówisz. Cena akcji nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o wartość spółki. To kwestia jaką płynność chce mieć dana spółka - na ile akcji dzieli kapitał. Liczy się ruch ceny i kapitalizacja. Kapitalizacja Microsoftu to na ten moment około 262 miliardów dolarów; Sony to około 22 miliardów dolarów. To są zupełnie inne światy, Sony nie łapie się do Top 500 i jak nie zbankrutuje w ciągu kilku następnych lat, to chyba tylko dzięki dalszym wielkim cięciom i sukcesowi PS4. MS to liga Google i Apple, ze sprzętu można obok stawiać Samsunga nie ledwo wiążące koniec z końcem Sony
btw = by the way? czyli coś jak przy okazji, myślę, że to jest jasne, że to wtrącenie było? Zgadzam się, że to inna liga jest, ale ciekawe jest to, że warty 10 razy tyle Microsoft ma połowę tego personelu co Sony...
Aż chce się rzec 'alleluja'. Wreszcie jakiś porządny kubeł zimnej wody wylano na ten 'Donaldowski' (słowo nawiązujące do naszego wspaniałego premiera i jego nieposkromionych chęci robienia wszystkiego co oddycha w przysłowiowego 'chuja' w celach onanizowania się przy wyświetlanych numerkach na koncie w Szwajcarskim banku) zarząd M$'u. Może doczekamy się poprawy (albo powrotu do dawnej formy) i nowego XP'ka.
Duże spadki ale dalej są warte 63% więcej niż Sony...
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft.
Obawiam się że nie masz pojęcia o czym mówisz. Cena akcji nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o wartość spółki. To kwestia jaką płynność chce mieć dana spółka - na ile akcji dzieli kapitał. Liczy się ruch ceny i kapitalizacja. Kapitalizacja Microsoftu to na ten moment około 262 miliardów dolarów; Sony to około 22 miliardów dolarów. To są zupełnie inne światy, Sony nie łapie się do Top 500 i jak nie zbankrutuje w ciągu kilku następnych lat, to chyba tylko dzięki dalszym wielkim cięciom i sukcesowi PS4. MS to liga Google i Apple, ze sprzętu można obok stawiać Samsunga nie ledwo wiążące koniec z końcem Sony
Microsoft nie potrafi nauczyć się jednej prostej rzeczy, której pierwszą lekcję miał już 6 lat temu (sic!). System operacyjny to oprogramowanie bazowe komputera, a nie aplikacja użytkownika. System operacyjny ma być dla użytkownika tak bardzo niewidoczny, jak to tylko możliwe. Ma nie rozpraszać, nie walić setek powiadomień, pytać o byle pierdołę, zasłaniać obszaru roboczego, itd. Vista była nienawidzona między innymi za idiotyczny UAC, który był jednym z tych właśnie elementów, które włażą użytkownikowi w drogę. Drugi element to Centrum Akcji, które jako idea jest dobry, ale wykonanie mierne. Ekran Start w Windowsie 8 - chyba nie trzeba tłumaczyć, że pełnoekranowy potwór włazi w drogę tak, jak UAC. Do tego gorące narożniki i reszta bzdetów. Niekompetencję ludzi w ekipie Windows widać też chociażby w Windowsie 8.1, w którym wystąpią dwa przyciski Start, na jednym pulpicie. To pokazuje, że Microsoft nie ma bladego pojęcia, jak teraz ten bajzel kafelkowo-pulpitowy sprzątać.
Po tych wynikach widać jaki absurdem są notowania giełdowe, które są jedynie wirtualnym kasynem nie mającym żadnego odzwierciedlania w sytuacji gospodarczej.
Jak się ma 5 mld dolarów zysku netto to można spadek akcji zwyczajnie olać. To jest problem graczy giełdowych, funduszy, a nie Microsoftu. Akcje i tak stopniowo wrócą do poziomu, bo to tylko wyniki kwartalne. 5 miliardów zysku przy 20 miliardach przychodu, 1/4 przychodu kwartalnie do kieszeni - marzenie. Microsoft w końcu zacznie czerpać korzyści z projektu Xbox One i samo to podbije ceny akcji przed końcem roku.
Co do kompatybilności masz rację. Ostatnio chciałem odpalić GTA4. Mimo zainstalowanych w systemie z 7 bibliotek visual'a nie dało się odpalić. Dopiero w odmętach netu znalazłem starą wersję do pobrania i zadziałało. Normalnie gorzej niż z różnymi wersjami kompilatorów pod linuxem. Bo tam przynajmniej pisze czemu zależności się nie spełniają. A tu szukaj wiatru w polu i kombinuj.
już się tak nie podniecaj linuxem - w wiekszości wypadków jak będzie problem kompatybilności to też nie dostaniesz zadnej informacji
a zależności dotyczą instalacji pakietów a nie problemu z kompatybilnością
a jak szukasz problemów to przyjrzyj sie javie - tam zmiany sa błyskawiczne a kompatybilność tez znikoma
Virtus* @ 2013.07.20 20:53
piobzo @ 2013.07.20 20:42
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft.
To znaczy, że Sony jest bardzo pożyteczne - bezrobocie w Japonii wynosi 4,3 proc.
ale 3/4 pracowników Sony nie pracuje w Japonii
Hashi @ 2013.07.20 19:30
Czyżby okręt powoli nabierał wody pod naporem fal Apple, Androida i konsol konkurencji?
Obecnie choć korzystam z któregoś tam legalnego Windowsa to nie jest on mi juz potrzebny do większości zadań. Do gier, filmów, muzyki, a nawet yt mam konsolę (opartą na Linux), do internetu mobilnego smartphone z Andkiem. Do reszty mam lapa z windą ale jak się wysypie to nic mnie nie razi by kupić tablet z Andkiem + klawiatura i mysz.
nie kazdy kończy kontakt z komputerem na bzdurach typu film czy internet - pamiętaj o tym
benylancoch @ 2013.07.20 18:43
Może nie pasmem wpadek, a syndromem monopolisty, który w ostatnich miesiącach coraz bardziej się objawia. Niestety alternatywy jeszcze nie ma, bo gier na Linuxa jest mało (mówię o grach AAA lub podobnych), a oprogramowania specjalistycznego też jest jak na lekarstwo. Ale mam nadzieję, że ten syndrom monopolisty M$ wyjdzie 'pingwinowi' na dobre i będzie wreszcie więcej gier na tą platformę.
od kilkunastu lat słysze te pobozne życzenia i jak sam zauważyłeś - od tych kilkunastu lat gier jak na lekarstwo podobnie z oprogramowaniem
a mnie najbardziej śmieszy narzekanie na windowsa8 - jeżeli ktoś nie może żyć bez menu start jest wiele DARMOWYCH programów dających tą funkcjonalność łącznie z przypisaniem do tego przycisku start a nie do ekranu start. Pozatym to system jest szybszy i jakoś żwawiej chodzi na moim AII 250 i 4 giga ramu. Nie jest to taka rewolucja by przesiadać się z 7 na 8 ale jako nowy system do laptopów to proszę bardzo - tam hibernacja, uśpienie (które działają naprawdę dobrze w porównaniu do visty i 7) daje wymierne rezultaty w życiu baterii. Zresztą rzadko restartuje komputer - jak gaszę to hibernacja i niby zgaszony, ale w ciągu 10 sekund (na hdd) gotowy do pracy.
pzdr
A płakanie nad MS - chciałbym by wiele firm miało takie problemy, że zarobili tylko 5 miliardów dolarów.
Pierwsze opinie o tym, że nomen omen 8 generacja konsol sprzeda się gorzej od 7 przez 5 lat sprowadziła chmury nad Micro$oftem, bo właśnie w ich matni rośnie pokolenie adroidalnej młodzieży, która na peceta i konsole wzrusza ramionami i odwraca wzrok.
Mam nadzieję, że jeżeli nie argumenty ekspertów, logiki, zdrowego rozsądku nie zadziałały to wreszcie zadziałają dolary....
Czasy się zmieniają i MS miał kiedyś fajne plany, fajne pomysły, dbał o kompatybilność ale pomyśleli by mieć więcej hajsu i co? Mają mniej.
Firma jest po to by zarabiać i zarabiać coraz więcej! Ma do tego prawo, obowiązek....
Ale MS robi sobie z nas jaja... i chce na tym zarobić.
No w pełni sie z Tobą zgadzam chłopie. Ballmer robi fajną minę do złej gry, ale on już stracił kontrolę nad tym co sie dzieje w tej firmie. Teraz robią poważne zmiany w zarządzaniu komórkami, ale bez kreatywnych i myślacych ludzi ta firma będzie się staczać.
Ballmer.... chyba wręcz przeciwnie, MS pod jego sterami spełnia wizję marketingu w najgorszym wydaniu.
Musi zmienić podejście i tworzyć produkt dla ludzi, nie dla pieniędzy. Jak zacznie robić dobry produkt dla ludzi to Ci dadzą za niego pieniądze.
Nie dadzą jeśli np. nie będą mieli dostępu do pamięci jak w systemie RT, nie dadzą jeśli nie będą mieli dobrego wsparcia np. Vista nie dostanie nowego DX-a. Po prostu wiara w MS się kończy i użytkownik zamiast kupić nowego PC, kupi nowego iPad-a.
Brak wiary w MS potwierdza rosnąca siła GNU Linuksa...
Mam nadzieję, że jeżeli nie argumenty ekspertów, logiki, zdrowego rozsądku nie zadziałały to wreszcie zadziałają dolary....
Czasy się zmieniają i MS miał kiedyś fajne plany, fajne pomysły, dbał o kompatybilność ale pomyśleli by mieć więcej hajsu i co? Mają mniej.
Firma jest po to by zarabiać i zarabiać coraz więcej! Ma do tego prawo, obowiązek....
Ale MS robi sobie z nas jaja... i chce na tym zarobić.
No w pełni sie z Tobą zgadzam chłopie. Ballmer robi fajną minę do złej gry, ale on już stracił kontrolę nad tym co sie dzieje w tej firmie. Teraz robią poważne zmiany w zarządzaniu komórkami, ale bez kreatywnych i myślacych ludzi ta firma będzie się staczać.
Windows Me - sprzedaż słaba
Windows XP - sprzedaż dobra
Windows Vista - sprzedaż słaba
Windows 7 - sprzedaż dobra
Windows 8.0 - sprzedaż słaba
Windows 8.1 - ?
Windows 8.2 - ?
Windows 8.3 - ?
Windows 8.4 - ?
Windows 8.5 - ?
...
Apple z numeracją doszło już do 10.9 wydając co roku kolejne aktualizację dla MacOS 10
UAC nie miał na celu denerwowania użytkowników tylko miał zwracać uwagę na to, że praktycznie wszystkie aplikacje wymagają uprawnień administratora. Oczywiście można to było wyłączyć kilkoma kliknięciami, czego nie można powiedzieć o osobnym pulpicie na kafelki.
Dużo ludzi mówi o przycisku start ale tu nie chodzi o sam fizyczny przycisk, tylko o przejrzyste menu wyboru aplikacji, które nie zajmuje całego ekranu. Dodawanie przycisku, który spełnia to samo zadanie co najeżdżanie na bok ekranu jest złym pomysłem i pokazuje tylko, że MS nie wie nawet o co jest całe zamieszanie. Wystarczyło tylko podzielić menu na kategorie, gdzie nowo zainstalowane programy dorzucałyby swoje skróty (tylko skróty, bez folderów w stylu readme itp. śmieci). Zajmuje mało miejsca, można przewijać jeśli jest więcej aplikacji i nie ma przymusu wyszukiwania aplikacji (przez wpisywanie jej nazwy).
btw = by the way? czyli coś jak przy okazji, myślę, że to jest jasne, że to wtrącenie było? Zgadzam się, że to inna liga jest, ale ciekawe jest to, że warty 10 razy tyle Microsoft ma połowę tego personelu co Sony...
To jest kapitalizacja giełdowa nie mając wiele z prawdziwą wartością spółki. W USA od 2008 roku wydrukowano kilka bilionów USD, które trafiają tak naprawdę na giełdę, stamtąd częściowo dla akcjonariuszy, a Ci mają kasę by kumpowac iPhony. Tak się kręci lody.
Kapitalizacja giełdowa mówi Ci co spółka jest warta tak naprawdę, jakie ma perspektywy. Sony jest zadłużone po uszy i co byś chciał porównywać? Może aktywa? Pod które Sony ma zaciągnięte miliardowe długi i tak naprawdę nie przedstawiają większej wartości?! 160 miliardów Sony, 130 miliardów Microsoft, ale jedna firma tonie w długach, a druga notuje 5 miliardów dolarów zysku netto kwartalnie
Obawiam się że nie masz pojęcia o czym mówisz. Cena akcji nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o wartość spółki. To kwestia jaką płynność chce mieć dana spółka - na ile akcji dzieli kapitał. Liczy się ruch ceny i kapitalizacja. Kapitalizacja Microsoftu to na ten moment około 262 miliardów dolarów; Sony to około 22 miliardów dolarów. To są zupełnie inne światy, Sony nie łapie się do Top 500 i jak nie zbankrutuje w ciągu kilku następnych lat, to chyba tylko dzięki dalszym wielkim cięciom i sukcesowi PS4. MS to liga Google i Apple, ze sprzętu można obok stawiać Samsunga nie ledwo wiążące koniec z końcem Sony
btw = by the way? czyli coś jak przy okazji, myślę, że to jest jasne, że to wtrącenie było? Zgadzam się, że to inna liga jest, ale ciekawe jest to, że warty 10 razy tyle Microsoft ma połowę tego personelu co Sony...
To jest kapitalizacja giełdowa nie mając wiele z prawdziwą wartością spółki. W USA od 2008 roku wydrukowano kilka bilionów USD, które trafiają tak naprawdę na giełdę, stamtąd częściowo dla akcjonariuszy, a Ci mają kasę by kumpowac iPhony. Tak się kręci lody.
Co do gier na linuxie działają. Grałem w TR2013 na nim...
BTW. Vega, jeśli to czytasz: Możesz powiedzieć na ile wlepiłeś mi bana?
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft
Obawiam się że nie masz pojęcia o czym mówisz. Cena akcji nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o wartość spółki. To kwestia jaką płynność chce mieć dana spółka - na ile akcji dzieli kapitał. Liczy się ruch ceny i kapitalizacja. Kapitalizacja Microsoftu to na ten moment około 262 miliardów dolarów; Sony to około 22 miliardów dolarów. To są zupełnie inne światy, Sony nie łapie się do Top 500 i jak nie zbankrutuje w ciągu kilku następnych lat, to chyba tylko dzięki dalszym wielkim cięciom i sukcesowi PS4. MS to liga Google i Apple, ze sprzętu można obok stawiać Samsunga nie ledwo wiążące koniec z końcem Sony
btw = by the way? czyli coś jak przy okazji, myślę, że to jest jasne, że to wtrącenie było? Zgadzam się, że to inna liga jest, ale ciekawe jest to, że warty 10 razy tyle Microsoft ma połowę tego personelu co Sony...
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft
Obawiam się że nie masz pojęcia o czym mówisz. Cena akcji nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o wartość spółki. To kwestia jaką płynność chce mieć dana spółka - na ile akcji dzieli kapitał. Liczy się ruch ceny i kapitalizacja. Kapitalizacja Microsoftu to na ten moment około 262 miliardów dolarów; Sony to około 22 miliardów dolarów. To są zupełnie inne światy, Sony nie łapie się do Top 500 i jak nie zbankrutuje w ciągu kilku następnych lat, to chyba tylko dzięki dalszym wielkim cięciom i sukcesowi PS4. MS to liga Google i Apple, ze sprzętu można obok stawiać Samsunga nie ledwo wiążące koniec z końcem Sony
już się tak nie podniecaj linuxem - w wiekszości wypadków jak będzie problem kompatybilności to też nie dostaniesz zadnej informacji
a zależności dotyczą instalacji pakietów a nie problemu z kompatybilnością
a jak szukasz problemów to przyjrzyj sie javie - tam zmiany sa błyskawiczne a kompatybilność tez znikoma
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft
To znaczy, że Sony jest bardzo pożyteczne - bezrobocie w Japonii wynosi 4,3 proc.
ale 3/4 pracowników Sony nie pracuje w Japonii
Obecnie choć korzystam z któregoś tam legalnego Windowsa to nie jest on mi juz potrzebny do większości zadań. Do gier, filmów, muzyki, a nawet yt mam konsolę (opartą na Linux), do internetu mobilnego smartphone z Andkiem. Do reszty mam lapa z windą ale jak się wysypie to nic mnie nie razi by kupić tablet z Andkiem + klawiatura i mysz.
nie kazdy kończy kontakt z komputerem na bzdurach typu film czy internet - pamiętaj o tym
od kilkunastu lat słysze te pobozne życzenia i jak sam zauważyłeś - od tych kilkunastu lat gier jak na lekarstwo podobnie z oprogramowaniem
pzdr
A płakanie nad MS - chciałbym by wiele firm miało takie problemy, że zarobili tylko 5 miliardów dolarów.
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft
To znaczy, że Sony jest bardzo pożyteczne - bezrobocie w Japonii wynosi 4,3 proc.
Tak btw nie wiem czy wiecie ale Sony zatrudnia 2x tyle pracowników co Microsoft
Czołowy hejter Microsoftu jak zwykle na posterunku
Jesteś jego klakierem? Bo tylko on nie rozumie czym jest ironia.
Czasy się zmieniają i MS miał kiedyś fajne plany, fajne pomysły, dbał o kompatybilność ale pomyśleli by mieć więcej hajsu i co? Mają mniej.
Firma jest po to by zarabiać i zarabiać coraz więcej! Ma do tego prawo, obowiązek....
Ale MS robi sobie z nas jaja... i chce na tym zarobić.
No w pełni sie z Tobą zgadzam chłopie. Ballmer robi fajną minę do złej gry, ale on już stracił kontrolę nad tym co sie dzieje w tej firmie. Teraz robią poważne zmiany w zarządzaniu komórkami, ale bez kreatywnych i myślacych ludzi ta firma będzie się staczać.
Ballmer.... chyba wręcz przeciwnie, MS pod jego sterami spełnia wizję marketingu w najgorszym wydaniu.
Musi zmienić podejście i tworzyć produkt dla ludzi, nie dla pieniędzy. Jak zacznie robić dobry produkt dla ludzi to Ci dadzą za niego pieniądze.
Nie dadzą jeśli np. nie będą mieli dostępu do pamięci jak w systemie RT, nie dadzą jeśli nie będą mieli dobrego wsparcia np. Vista nie dostanie nowego DX-a. Po prostu wiara w MS się kończy i użytkownik zamiast kupić nowego PC, kupi nowego iPad-a.
Brak wiary w MS potwierdza rosnąca siła GNU Linuksa...
Czołowy hejter Microsoftu jak zwykle na posterunku
Czasy się zmieniają i MS miał kiedyś fajne plany, fajne pomysły, dbał o kompatybilność ale pomyśleli by mieć więcej hajsu i co? Mają mniej.
Firma jest po to by zarabiać i zarabiać coraz więcej! Ma do tego prawo, obowiązek....
Ale MS robi sobie z nas jaja... i chce na tym zarobić.
No w pełni sie z Tobą zgadzam chłopie. Ballmer robi fajną minę do złej gry, ale on już stracił kontrolę nad tym co sie dzieje w tej firmie. Teraz robią poważne zmiany w zarządzaniu komórkami, ale bez kreatywnych i myślacych ludzi ta firma będzie się staczać.