komentarze
nico123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
nico1232013.01.20, 16:33
-2#41
Co to za ruska konsola na samym dole ?
VegaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiVega2013.01.20, 16:56
mooon @ 2013.01.19 23:44  Post: 630159
Ja nadal twierdze że Gontarczyk sklecił jakieś wizje ponieważ ni jak się to ma do tego co było w latach 90 nad wisła. Tekst się nie udał i tyle. Jak bym mieszkał koło cenral parku tak, ale to jakieś baśnie.
Napisze to jeszcze raz i dokładnie. Polska - 1 połowa lat 90 to Amiga, Atari ST, wchodzące pod strzechy PC i kupowane nadal 8 bitów oraz reklamy analogowego Centertela.
Giełda na grzybowskiej i tzw. komputer studia z piratami. Mac i Apple to nawet nie nisza poza studiami DTP nikt tego nie widział.
Ta historia wykreowana przez Piotrka na początku artu to jakieś autor fiction .


Tytuł pierwszej strony, a więc punktu wyjścia brzmi '20 lat temu świat już istniał'. Nie wiem na jakiej podstawie założyłeś, że tekst musi odnosić się TYLKO do Polski? W 1993 roku Polska swoim obszarem nie obejmowała wszelkiego lądu na naszej planecie ;) . Akurat u nas na Forum jest fajna dyskusja, do której Twoje podejście trochę pasuje: http://forum.pclab.pl/topic/850469-Polacy-...iew__getnewpost . Czasami warto wyjrzeć ze swojego podwórka i uzyskać szerszy obraz, a nie sprowadzać wszystkiego do Polski.

Twierdzisz też, ze na początku jest 'autor fiction', odnosząc to do Polski. Czy na początku lat 90-tych ubiegłego wieku w Polsce nie było kaset VHS? Walkmanów? Gier 'Nu pogodi'? Nie było gazet?? Nie chodziło się do wypożyczalni kaset? Nie było dosowych pecetów, Commodore 64, itd? gdzie trzeba było przede wszystkim, jak jest w tekście, klepać na klawiaturach? Nie było Amig, które zostały wplecione we wspomniany 'luksus korzystania z myszek'? Wydaje mi się że były, skoro wszystko to widziałem wtedy wokół siebie. Halucynacji nie miałem - mogę się założyć ;) .
slawex1983Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
slawex19832013.01.20, 17:07
Dwadzieścia, ba! Nawet dziesięć lat temu mało kto w Polsce w ogóle słyszał o firmie Apple, a tutaj przedstawiono ją w takim świetle jak odbierana jest obecnie. Wtedy liczył się MS, Intel, IBM, Motorola , AMD, 3Dfx.
[edit]
Oczywiście. Zapomniałem o Optimusie i Adaxie.
Ogólnie było jakby bardziej 'magicznie'. Brało się bajtka, pc kuriera i czytało nowiny ze świata. Teraz wystarczy przeglądarka. Spowszedniało to wszystko.
*Konto usunięte*2013.01.20, 17:19
nico123 @ 2013.01.20 16:33  Post: 630272
Co to za ruska konsola na samym dole ?


Widocznie za młody jesteś żeby ją pamiętać.

Dla zwykłego kowalskiego w tamtych czasach liczył sie OPTIMUS i ADAX bo raczej mało kto też wiedział czym jest Intela, IBM, AMD, Motorola czy 3DFX chyba ze bardziej obeznani w temacie a tych było raczej mało.
slawex1983Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
slawex19832013.01.20, 17:21
Opson @ 2013.01.20 01:19  Post: 630178
ShadowMan @ 2013.01.20 00:31  Post: 630170
(...)

W bajce to Ty kolego żyłeś jak miałeś rodziców, których było stać na kupno Ci takiego komputera. Moon ma rację. Pierwsza połowa lat 90-tych w Polsce, to era głównie C64 i Amigi, a także w nieco mniejszym stopniu Atari. Jak ktoś miał Amigę 500, to już był kimś na osiedlu, bo sporo ludzi mających komputery jechało jeszcze na ośmiobitowym C64, albo starym Atari 800XL. Ba, nawet Spectrumy się jeszcze zdarzały z podłączonym do nich Kasprzakiem. Ten artykuł w ogóle nie uwzględnia polskich realiów tamtych czasów.


Ty, ale nie wmawiaj mi że moi rodzice byli bogaci, i że to kosztowało nie wiadomo jakie krocie. Owszem monitor kolorowy VGA pamiętam że był drogi - sam w sobie kosztował 6 milionów, podczas gdy mono tylko 2. Mówisz że królowała Amiga i Commodore - cóż, nie obracałem się w snobistycznych kręgach, ale muszę ci powiedzieć że takowej nie spotkałem jako jedyny komputer w domu. Byli tacy co mieli C64, ale oni go po prostu nie sprzedali i czasem jeszcze na nim pogrywali w gierki. Może 1992 rok to już nie to samo co 1990? A może po prostu ludziom wtedy komputery nie były potrzebne, to nie kupowali? No bo do czego był wtedy potrzebny komputer bez internetu w domu? Potocznie uważano że tylko do gier dla dziecka, a po co kupować drogiego PC skoro można mieć Pegasusa za ułamek tej kwoty. I tak w gruncie rzeczy było, no bo co jeszcze można było zrobić na komputerze z zastosowań domowych? Zainstalować Windows 3.11 żeby sobie porysować w paincie czy pobawić się Corelem? A po co to robić? Żeby sobie porysować myszką? Drukarki były drogie, więc nawet jakbyś napisał jakąś pracę do szkoły czy coś to nie bardzo było jak wydrukować. Nie było ani mp3, ani cyfrowych aparatów, żadnych multimediów - to w zasadzie po co był ten Windows? Sam bardzo rzadko do niego wchodziłem. Dopiero Windows 95, tanie drukarki i multimedia i internet zmieniły ten stan rzeczy.


Nie ma o co się kłócić. Jedni mięli już pecety, inni zajeżdżali Atarynki, C64 , Amigi i Pegasusy. Sam pamiętam dni spędzone nad pecetową Dune2 i cudowną oprawą audio, a nieco później grało się bez opamiętania na pegasusie. To były piękne czasy. Teraz człowiek myśli już nieco inaczej, a i firmy nastawione są bardziej agresywnie na zysk od klientów, zbieranie informacji. Niby zgodnie z prawem, a jednak jakoś nie za bardzo moralnie.
OpsonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Opson2013.01.20, 17:44
-1#46
slawex1983 @ 2013.01.20 17:21  Post: 630292
Opson @ 2013.01.20 01:19  Post: 630178
(...)


Ty, ale nie wmawiaj mi że moi rodzice byli bogaci, i że to kosztowało nie wiadomo jakie krocie. Owszem monitor kolorowy VGA pamiętam że był drogi - sam w sobie kosztował 6 milionów, podczas gdy mono tylko 2. Mówisz że królowała Amiga i Commodore - cóż, nie obracałem się w snobistycznych kręgach, ale muszę ci powiedzieć że takowej nie spotkałem jako jedyny komputer w domu. Byli tacy co mieli C64, ale oni go po prostu nie sprzedali i czasem jeszcze na nim pogrywali w gierki. Może 1992 rok to już nie to samo co 1990? A może po prostu ludziom wtedy komputery nie były potrzebne, to nie kupowali? No bo do czego był wtedy potrzebny komputer bez internetu w domu? Potocznie uważano że tylko do gier dla dziecka, a po co kupować drogiego PC skoro można mieć Pegasusa za ułamek tej kwoty. I tak w gruncie rzeczy było, no bo co jeszcze można było zrobić na komputerze z zastosowań domowych? Zainstalować Windows 3.11 żeby sobie porysować w paincie czy pobawić się Corelem? A po co to robić? Żeby sobie porysować myszką? Drukarki były drogie, więc nawet jakbyś napisał jakąś pracę do szkoły czy coś to nie bardzo było jak wydrukować. Nie było ani mp3, ani cyfrowych aparatów, żadnych multimediów - to w zasadzie po co był ten Windows? Sam bardzo rzadko do niego wchodziłem. Dopiero Windows 95, tanie drukarki i multimedia i internet zmieniły ten stan rzeczy.


Nie ma o co się kłócić. Jedni mięli już pecety, inni zajeżdżali Atarynki, C64 , Amigi i Pegasusy. Sam pamiętam dni spędzone nad pecetową Dune2 i cudowną oprawą audio, a nieco później grało się bez opamiętania na pegasusie. To były piękne czasy. Teraz człowiek myśli już nieco inaczej, a i firmy nastawione są bardziej agresywnie na zysk od klientów, zbieranie informacji. Niby zgodnie z prawem, a jednak jakoś nie za bardzo moralnie.


No właśnie, ale trzeba uczciwie przyznać że ludzie nie mieli wtedy komputerów PC nie dlatego że były jakieś mega drogie (choć w stosunku do średniej krajowej droższe niż dziś), a po prostu spektrum ich zastosowań było w domu wąskie. Niemalże każdy wspomina te czasy PC z grami, i słusznie. Nie było cyfrowych aparatów, smartfonów, multimediów w stylu VCD/DVD, drukarki drogie - to po co w ogóle instalować Windowsa na to wszystko :) Żeby porysować w Paincie, pobawić się w Corelu i nagrać swoją rozmowę mikrofonem podłączonym do wypasionego Sound Blastera kupionego za grube miliony? :P No nie, te czasy to PC = maszynka do gier... Podobnie jak i inne platformy. No chyba że ktoś się jeszcze bawił w programowanie w Basicu
ParamidesZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Paramides2013.01.20, 20:29
Lukson @ 2013.01.20 00:15  Post: 630166
Co do wstępu:
Telewizor będzie inteligenty jak sam zaproponuje mi oglądanie telewizji na moim ulubionym kanale. Taka funkcja niestety nie zostanie nigdy wprowadzona bo naukowo udowodniono, że mężczyzna 19 razy razy dziennie myśli o seksie o kobieta 9 razy mniej.

Przykład:
Włączasz TV, siedzi Twoja teściowa a szwagierka wpada w zaebistej miniówce. TV analizuje i bach.... na ekranie pornos - sister wives.

Także całe to 'smart' jest tylko na papierze :D

Tak w skrócie.. chcesz, żeby coś decydowało o tym co oglądasz?
kiełbasaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kiełbasa2013.01.21, 09:44
Panowie ,ale to nie jest artykuł o rynku pc , tylko o rozwoju sieci i mobilności
A autor przecież wspomniał o atari i commodore
Więc czemu płaczecie?
Bardzo dobry art. Zdjęcie kaset vhs trzeba dać do archiwum jakiegoś , bo młodzież gimbusowa ,już nie ma pojęcia co to za cholerstwo było

SolmyrekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Solmyrek2013.01.21, 14:06
W polowie lat 90-tych bylo tak:
byly dostepne zarowno PC, Amigi jak i Pegasusy.
Zeby pograc sobie - szlo sie do kolegi, ktory mial pegasusa i 4 pady i naparzalo w contre.
Na przykladzie Kolobrzegu i lat 1995-96:
skonczylem podstawowke, poszedlem do ogolniaka.
Komputery PC rzadko kto mial, bo byly za drogie. Amiga 500 i 600 wtedy krolowaly, sporo osob je mialo, znam nawet DJ-ow, ktorzy na Amidze robili muzyke. Amiga 1200 byla rowniez za droga i kupowal ja tylko ten, kto naprawde mial kase albo ten, kto cos na tym sprzecie robil, typu muzyka lub programowanie.
Na rynku pojawily sie procki Pentium 1.
Moj kumpel z klasy dostal wypasionego kompa: Pentium 90MHz, 16 MB EDO-RAMu, HDD 2 GB, grafa chyba jakis Trident, albo S3. Kompa kupili mu starsi, tata prawnik, mama lekarz - bylo ich na to stac. Gdyby nie to, to do roku 1997 bym chyba PC-ta na oczy nie zobaczyl. Wtedy, w 1995 roku PeCet kosztowal tyle co samochod. Za 1MB RAMu placilo sie milion zlotych.
Wtedy gralo sie na commodore C64 (wgrywalo gierki z kasety, strzalka, L, return itd... ) albo na pegasusie. Ten co sie orientowal w sprzecie, konsolach itd to kupowal Sega MegaDrive.
2 lata pozniej bylo juz latwiej o kompa. Ceny byly spore, ale nie zabojcze.
Zaczela sie era kompow takich jakie znamy teraz.
Pentium 2, celerony 300 MHz, ktore dalo sie podkrecic na 450 MHz, procki K5, K6 od AMD, byla tez VIA i Cyrix.
Mojemu kuzynowi ciocia z wujkiem wzieli kompa na raty - K6 300MHz, RAM 32 albo 64 MB, calosc kosztowala niecale 4000zl. Wtedy biegalo sie do ludzi, ktorzy mieli nagrywarke i kopiowalo co sie da. Najczesciej Need for Speeda czy inne gierki, np Warcrafta. Pojawily sie kafejki internetowe - dwie w miescie. I wtedy WP.pl nie bylo szajsem, tylko powaznym portalem :D. Pamieta ktos jeszcze arena.pl, albo granie w kafejce?
Skladalismy sie z chlopakami po 10-15 zl, wynajmowalismy cala kafejke na piatkowa noc za 250-300zl. Od 19,00 do 6,00 rano pocinalismy w quake albo hit, nowosc - Soldier of Fortune. A potem w Medal of Honour, jak wyszedl...
Takie byly polskie realia, ktore ja pamietam.
*Konto usunięte*2013.01.21, 14:34
solmyrek

wszystko by sie zgadzalo tylko ze pegasus nie obslugiwal 4 padow
cdarekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cdarek2013.01.21, 15:02
-1#51
Solmyrek @ 2013.01.21 14:06  Post: 630445

Komputery PC rzadko kto mial, bo byly za drogie.(...)
Na rynku pojawily sie procki Pentium 1.
Moj kumpel z klasy dostal wypasionego kompa: Pentium 90MHz, 16 MB EDO-RAMu, HDD 2 GB, grafa chyba jakis Trident, albo S3. Kompa kupili mu starsi, tata prawnik, mama lekarz - bylo ich na to stac. Gdyby nie to, to do roku 1997 bym chyba PC-ta na oczy nie zobaczyl. Wtedy, w 1995 roku PeCet kosztowal tyle co samochod. Za 1MB RAMu placilo sie milion zlotych.


W 1995 może i pentium był drogi, ale przecież były tańsze procesory. Prawdziwe wyparcie amigi zaczęło się od 386, który był tani, produkowany przez AMD, i mało kto się pchał w inny sprzęt. Cenom daleko było do samochodu, chyba że ktoś chciał mieć najświeższą nowość, to mógł wywalić odpowiednik dzisiejszych 20-30 tysięcy, tak jak i dziś można :)

W tych czasach szkoły miały nawet salki informatyczne, więc chyba przesadzasz z tym niezobaczeniem peceta. Może akurat w Kołobrzegu nie było, ale w miastach kilkadziesiąt tys. mieszkańców raczej były.
slawex1983Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
slawex19832013.01.21, 15:15
Prawdziwa era PC w Polsce zaczęła się od pojawienia Celerona 300, który wydajnością niewiele ustępował Pentiumowi II, a był od niego dużo, dużo tańszy. Do tego zaczęły pojawiać się w przystępne cenowo płyty ze zintegrowanym dźwiękiem oraz grafiką. Kilka lat później pod strzechy trafił stabilny, wydajny i przyszłościowy WindowsXP i dzięki temu między innymi wszystko ruszyło mocno do przodu. Później era Athlonów/XP, które po prostu każdy chciał mieć. Teraz znowu widać pewne spowolnienie, które jednak wg mnie wychodzi na dobre. Mój stary już Phenom II 940, 4 GB RAM i R6950 radzą sobie ze wszystkim bez większego zająknięcia. Kilka lat temu komputer w takim wieku nadawałby się tylko na wymianę.
Irek-StalkerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Irek-Stalker2013.01.21, 17:31
HΛЯPΛGŌN @ 2013.01.20 06:42  Post: 630199
Kawał życia. Lata 90-te to było to :) Nie ważne, ze magnetowid potrafił wciągnąć kasetę, że internet z modemu 56k zasuwał z zawrotną prędkością 5kB/s i kosztował krocie, a zagranie w demko NFSa 2 powodowało niekontrolowany wzwód :D W telewizji Czubówna coś gadała o nosorożcach, były fajne filmy o 20:00 i ogólnie większa różnorodność. Może i nie było tych supertechnologii, ale kto się wychował w tamtych latach, wie, że świat był równie fajny, a może nawet lepszy.

Polskie Zoo, Teleranek, -Tata, a Marcin powiedział :E
Dobre stare czasy moje pierwsze C64, amiga 500 i najlepsze co w tedy było PSx :)
SolmyrekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Solmyrek2013.01.22, 10:02
Taak, to pamietam.
Teleranek, Tata, a Marcin powiedzial, ze jego tata powiedzial, ze... :)
Co do komorek... Pamietacie czasy 5-sekundowek w erze?
Jak czlowiek doszedl do wprawy, to obie strony w ciagu 5 sek potrafily powiedziec dwa pelne zdania.
Albo czasy jeszcze wczesniejsze - zeby kogos znalezc, trzeba bylo isc do niego do chaty, zapytac gdzie poszedl i z kim, a potem szukac albo na miescie, albo na stadionie, a najczesciej bylo tak, ze sie pytalo kogos na podworku czy na miescie. Odpowiedz 'tak, byl 10 minut temu na starowce' mogla oznaczac 15-roznych kierunkow marszu / biegu a i tak sie prawie zawsze trafilo.
Gdzie te czasy, kiedy sie spotykalismy na podworku, stwierdzalismy ze gramy w berka i cala ekipa biegala. Poczatkowo tylko po jednej malej dzielnicy, ale pozniej praktycznie po calym miescie. Wtedy to sie mialo kondycje!! Biegi na 12 minut na WFie nie stanowily zadnego problemu by sie wyrobic na 5 czy 6.

Albo akcje typu 17-18 lat, sa wakacje to co robimy?
Zbiorka na podworku o 9 rano i na stadion. Powrot okolo 14-15, zabranie z domu tyle wody ile sie da, 2-3 butelki 1,5 - 2 litry i dalej wracamy grac. Na obiad nigdy nie bylo czasu. Wracalo sie ok 20-21, po czym debaty na podworku do polnocy, czasem 1.
Jak sie zmarzlo to sie wracalo do domu... :)

A teraz sprobujcie obecne dzieciaki czy mlodziez wyciagnac z domu. Pojda, na godzine czy dwie max. Granie w pilke? Niee, lepiej pograc na kompie lub isc na browara...

Albo.. teraz jest zima. Kiedys w zimie to sie widywalo balwana praktycznie na kazdym podworku, czasami w parku w miescie ludzie lepili. Teraz - raczej rzadki widok.

Albo inna rzecz. Tydzien temu slyszalem jak sasiadka mowila, ze nie pojdzie ze swoim dzieckiem do parku, bo tam brudno i zarazki i cos tam. Narzekala sporo.
A jak bylo za malolata? Ganialo sie wszedzie, bawilo sie wszedzie. Jedna z lepszych zabaw - sciganie sie kapslami (najpierw trzeba bylo tory i mosty zrobic) albo zabawa w kaluzy, wykopywanie mułu itd. Na plazy - budowa zamkow albo bunkrow. I mniej ludzi chorowalo niz teraz.
Pitol321Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pitol3212013.01.22, 10:31
@Solmyrek

Oba Twoje posty popieram każdą wolną kończyną :P
Widać obracaliśmy się w podobnym towarzystwie i realiach, choć ja pochodzę z małego miasta, to praktycznie wszystko co opisałeś idealnie pasuje do mojej młodości lustrzane odbicie :P
To były czasy i jak to mówią 'starzy górale' ;) 'to se ne vrati'... A szkoda :(
SpeedBoyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SpeedBoy2013.01.25, 00:02
fajny artykuł ;)
sir_mendezZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sir_mendez2013.11.10, 10:49
Zgadzam się z kolegą ~eagle... środowiska takie jak amiga, spektrum, commodore, atari, cpc, dos (old pc); old-konsolowcy oraz inne 'subkultury'... wciąż istnieją, ewoluują i mają się dobrze... więc pisanie, że przyszłość należy do android, ipod i windows jest ryzykowne.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.