komentarze
KreationZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kreation2013.01.11, 13:45
Wniosek z tego taki że lepiej 'kupować' gry w takich serwisach jak TPB.
johny_94Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
johny_942013.01.11, 13:52
Hajs się musi zgadzać...
adredyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
adredy2013.01.11, 14:02
Sony niech się lepiej weźmie za poprawę matryc w laptopach bo zakupiony prze zemnie laptop za około 3000zl ma matryce gorszą nisz mój 6 letni acer !!! Tragedia.
GkarZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Gkar2013.01.11, 14:17
bielas @ 2013.01.11 02:17  Post: 628014
A następny krok to co będzie? Zakaz handlu używanymi samochodami i domami/mieszkaniami? Bo producent aut i developer nie zarobią na sprzedaży nówek?

Cwaniactwo i hienyzm do kwadratu.

Na rynku gier dla PC już takie rozwiązanie istnieje od kilku ładnych lat i nazywa się STEAM
pshemZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
pshem2013.01.11, 14:21
A bo to pierwszy raz takie cuś. Jedni ludzie wprowadzą zabezpieczenia, drudzy je złamią. I tak w koło Macieju...

A na koniec taki częstochowski rym:

Piractwo było, jest i będzie, kto się sprzeciwia jest w błędzie. :D
pwn2013.01.11, 14:31
-10#46
i bardzo dobrze.PIRACTWO(bo inaczej sie tego nazwać nie da) trzeba eliminować
zlyczlowiekatakujeznienackZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czyli jeśli mam płytę używkę to nie pogram, jak mam pajrata z dysku to sobie gram jak che? sony go home, u r drunk
ThengZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Theng2013.01.11, 15:43
To tak jakby producent samochodu zabronił mi go sprzedać po kilku latach. Żałośni są w zabiegach o kasę. Tylko co zrobią jak ludzie przestana kupować konsole z tego powodu? Dodadzą je do gry?
petertechZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
petertech2013.01.11, 16:34
Co do osób wierzących w konkurencję i to, że ktoś np. wykosi Sony, po pierwsze po co skoro można się przyłączyć, po drugie nikt nie wyskoczy z czymś nowym, VALVE ma odebrać rynek Xbox-owi i PS, a może ktoś nowy ? To raczej marzenia bo trzeba mieć dostęp do rynków, konsolę które nie przegra z rywalami cenowo i wydajnościowo, trzeba mieć tytuły, dogadać się z producentami-wydawacami, zapewnić dystrybucję, reklamę. MS odbierze klientów...prędzej się przyłączy, a w razie czego Sony może z tego skorzystać, ale nie musi - 'mamy taką możliwość, ale czy ją wprowadzimy to się okaże', to przecież nie będzie tak, że Sony nagle w jeden dzień zniknie i MS przejmie ich klientów.
Niestety konsument w starciu z korporacjami ma małe szanse, jak widać mimo wyroku TS, UE jakoś nie naciska na firmy, a skoro można to sobie firmy używają ile się da bo im na to sami pozwalamy...i jeszcze kłócimy się, która firma lepsza...chyba w dojeniu klientów ;)
sulaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sula2013.01.11, 17:12
Żeby tu 'pocieszyć' to już parę miesięcy temu tylko dużo mniej nagłośnione - były plotki, że MS nad czymś podobnym myśli. Nie wybielam Sony, uświadamiam tylko, że druga 'duża' konsola prawdopodobnie będzie miała to samo.
slukaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sluka2013.01.11, 17:15
Takie działania da się łatwo ukrócić. Potrzebna jest tylko dobra wola osób stanowiących prawo, a u ich wyborców silna motywacja, aby ta dobra wola ich wybranków była.

Wystarczy wyjęcie wszyskich produkcji zabezpieczonych ogólnie nazywanymi DRMami wyjęcie z ochrony autorskiej i stosowanie do nich zwyklego prawa materialnego.
Powód? Po upływie czaszu ochrony wynikającej z prawa autorskiego produkcje chronione DRM nie są wstanie wzbogacać dorobku intelktualnego i kulturalnego społeczeństwa/ludzkości. Z tego powodu identyczna ochrona prawna się im nie należy.

konsekwencje takiego kroku? Każdy wie że jednym ze standardowych zapisów licencyjnych jest wyłączenie z wszelkiej odpowiedzialności, że autor nie odpowiada za nic. Po takim potraktowaniu produkty z DRMem musiały by mieć gwarancje że działają, a wydawcy ponosili by pełną odpowiedzialność.
ElqieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Elqie2013.01.11, 17:30
i jak zawsze - najbardziej na tego typu zabezpieczeniach straca uczciwi i legalni gracze, a zlamanie zabezpieczenia jest jedynie kwestia czasu. i bedzie znowu tak, ze piraci beda grac swobodnie kiedy i w co chca, a legalni beda zgrzytac zebami.

jesli pomysl faktycznie wejdzie w zycie, bede musial zweryfikowac planu zakupu next gena
gambitingZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gambiting2013.01.11, 18:14
-1#53
sula @ 2013.01.11 11:43  Post: 628091
hyuuga @ 2013.01.11 11:16  Post: 628081
(...)


Przeczytaj regulaminy steama (pewnie na originie i windows Live jest podobie) iz gre subskrybujesz a nie kupujesz. A ja mówie głownie o grach, które kupujesz w pódełku i możesz grać bez rejestrowania gdzie kolwiek (bo takich automatycznie nieodsprzedasz i do tego żaden patent nie jest potrzebny).

Tak? Co ty gadasz Ile gier w PUDEŁKACH teraz WYMAGA Steama, Origina albo Windows Live? Nowych tytułów, które nie wymagają jest mniejszość. Wcale nie musisz kupować na Steam albo Origin, żeby być zmuszonym gre zarejestrować i być pozbawionym możliwości odsprzedania.
Mówisz o jakimś wymierającym gatunku i kilku na krzyż producentach, którzy nie ruchają swoich klientów.
Po prostu to samo zrobią z konslowymi grami. Nie zapominaj o tym, że coraz więcej gier konsolowych na obecne też się sprzedaje przez internet w formie cyfrowej.
Je też odsprzedasz?

Prawo gwarantuje Ci,że zawsze możesz odsprzedać to co kupiłeś - i to prawo nie jest złamane. Jeżeli kupisz płytę z grą,to możesz tą płytę odsprzedać i nikt Ci tego nie zabroni. To,czy ktoś może później wykorzystać to co masz na tej płycie to zupełnie inna sprawa.

Zakup przez internet też się różni od normalnego,bo tylko kupujemy prawo do użytkowania,a nie sam produkt, dlatego nie ma co odpsrzedać. Tak samo jakbyś chciał komuś odsprzedać swój abonament na komórkę,bez sensu.
ZodiacZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Zodiac2013.01.11, 18:21
To jest jakby nie patrzeć naturalna kolej rzeczy. Zwróćcie uwagę na to co kupujecie: 90% produktów jest krótkotrwałych (nawet elektronika), często jednorazowych. Sprzęt robi się tak, aby go jak najszybciej wymienić.

Dziś 90% softu jaki kupuje również wydaje mi się nie jest odsprzedawalny. System operacyjny, programy na niego, programy na komórkę (iOS u mnie) też są przypisane do mojego konta.

Gry jak kupuje, to nawet nie chce mi się ich odsprzedawać, idą na półkę. Z resztą już się nagrałem w życiu, teraz gram tylko w gry Blizzarda (wszystkie 3) i one również :) przypisane są do mojego konta, którego nie sprzedam, bo musiałbym oddać wszystkie gry.

To naturalny proces, który co prawda nie jest na rękę konsumentom, ale jak wiemy, światem rządzi kasa i tylko kwestią czasu jest, aż odpowiednio opłaceni rządzący ustawią prawo pod korporacje. Patrz: ACTA.
Hamil_HamsterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hamil_Hamster2013.01.11, 18:40
sluka @ 2013.01.11 17:15  Post: 628163
Takie działania da się łatwo ukrócić. Potrzebna jest tylko dobra wola osób stanowiących prawo, a u ich wyborców silna motywacja, aby ta dobra wola ich wybranków była.

Wystarczy wyjęcie wszyskich produkcji zabezpieczonych ogólnie nazywanymi DRMami wyjęcie z ochrony autorskiej i stosowanie do nich zwyklego prawa materialnego.
Powód? Po upływie czaszu ochrony wynikającej z prawa autorskiego produkcje chronione DRM nie są wstanie wzbogacać dorobku intelktualnego i kulturalnego społeczeństwa/ludzkości. Z tego powodu identyczna ochrona prawna się im nie należy.

konsekwencje takiego kroku? Każdy wie że jednym ze standardowych zapisów licencyjnych jest wyłączenie z wszelkiej odpowiedzialności, że autor nie odpowiada za nic. Po takim potraktowaniu produkty z DRMem musiały by mieć gwarancje że działają, a wydawcy ponosili by pełną odpowiedzialność.

To by miało sens, niestety lobby wydawców multimediów pod płaszczykiem ochrony słabszych podmiotów (twórców) uwiło sobię na tyle mocną pozycję, że żadna organizacja konsumencka nie podskoczy, ani tymbardziej jakiś mętny i rozmyty ruch społeczny rodem z internetów.

gambiting @ 2013.01.11 18:14  Post: 628178

Zakup przez internet też się różni od normalnego,bo tylko kupujemy prawo do użytkowania,a nie sam produkt, dlatego nie ma co odpsrzedać. Tak samo jakbyś chciał komuś odsprzedać swój abonament na komórkę,bez sensu.

To się nazywa cesia i jak najbardziej ma sens.
W przeciwieństwie do Twojego porównania. Różnica między abonamentem płaconemu dostawcy usług a tym co próbują nam kolejne organizacje walczące z piractwem wcisnąć jest ogromna, opisana zresztą w poście cytowanym przezemnie wyżej, ale nie żeby męczyć : dostawca usług odpowiada za jakość dostarczonych usług, dostawca tego co nazwałeś prawem do użytkowania wciska Ci co chce i robi później z tym również co mu się żywnie podoba nie odpowiadając za nic.
gambitingZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gambiting2013.01.11, 18:48
-3#56
Hamil_Hamster @ 2013.01.11 18:40  Post: 628180
sluka @ 2013.01.11 17:15  Post: 628163
Takie działania da się łatwo ukrócić. Potrzebna jest tylko dobra wola osób stanowiących prawo, a u ich wyborców silna motywacja, aby ta dobra wola ich wybranków była.

Wystarczy wyjęcie wszyskich produkcji zabezpieczonych ogólnie nazywanymi DRMami wyjęcie z ochrony autorskiej i stosowanie do nich zwyklego prawa materialnego.
Powód? Po upływie czaszu ochrony wynikającej z prawa autorskiego produkcje chronione DRM nie są wstanie wzbogacać dorobku intelktualnego i kulturalnego społeczeństwa/ludzkości. Z tego powodu identyczna ochrona prawna się im nie należy.

konsekwencje takiego kroku? Każdy wie że jednym ze standardowych zapisów licencyjnych jest wyłączenie z wszelkiej odpowiedzialności, że autor nie odpowiada za nic. Po takim potraktowaniu produkty z DRMem musiały by mieć gwarancje że działają, a wydawcy ponosili by pełną odpowiedzialność.

To by miało sens, niestety lobby wydawców multimediów pod płaszczykiem ochrony słabszych podmiotów (twórców) uwiło sobię na tyle mocną pozycję, że żadna organizacja konsumencka nie podskoczy, ani tymbardziej jakiś mętny i rozmyty ruch społeczny rodem z internetów.

gambiting @ 2013.01.11 18:14  Post: 628178

Zakup przez internet też się różni od normalnego,bo tylko kupujemy prawo do użytkowania,a nie sam produkt, dlatego nie ma co odpsrzedać. Tak samo jakbyś chciał komuś odsprzedać swój abonament na komórkę,bez sensu.

To się nazywa cesia i jak najbardziej ma sens.
W przeciwieństwie do Twojego porównania. Różnica między abonamentem płaconemu dostawcy usług a tym co próbują nam kolejne organizacje walczące z piractwem wcisnąć jest ogromna, opisana zresztą w poście cytowanym przezemnie wyżej, ale nie żeby męczyć : dostawca usług odpowiada za jakość dostarczonych usług, dostawca tego co nazwałeś prawem do użytkowania wciska Ci co chce i robi później z tym również co mu się żywnie podoba nie odpowiadając za nic.

Nieprawda, kupując np. grę przez Steam dostajesz gwarancję,że będziesz mógł ją ściągnąć z ich serwerów, ponieważ zarówno Twoje konto jak i dane gier są tam utrzymywane z TWOICH pieniądzy,nikt nikomu łaski nie robi. Płacisz za to,że masz do tej gry dostęp, do funkcji online steama i do tego że możesz pobrać swoje dane w dowolnym momencie. Z podobnego powodu dodano online-passy w grach konsolowych - bo utrzymywanie serwerów kosztuje potężne pieniądze.
I tak samo jak umowa z operatorem jest określona warunkami użytkowania,tak samo Steam czy Origin mają swoje warunki użytkowania - to nie jest tak,że kupujesz kota w worku,wszystko jest czarno na białym.
Hamil_HamsterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hamil_Hamster2013.01.11, 19:40
gambiting @ 2013.01.11 18:48  Post: 628181

Nieprawda, kupując np. grę przez Steam dostajesz gwarancję,że będziesz mógł ją ściągnąć z ich serwerów, ponieważ zarówno Twoje konto jak i dane gier są tam utrzymywane z TWOICH pieniądzy,nikt nikomu łaski nie robi. Płacisz za to,że masz do tej gry dostęp, do funkcji online steama i do tego że możesz pobrać swoje dane w dowolnym momencie. Z podobnego powodu dodano online-passy w grach konsolowych - bo utrzymywanie serwerów kosztuje potężne pieniądze.
I tak samo jak umowa z operatorem jest określona warunkami użytkowania,tak samo Steam czy Origin mają swoje warunki użytkowania - to nie jest tak,że kupujesz kota w worku,wszystko jest czarno na białym.

Kolejny naiwny.
Pierwszy przykład z brzega http://forums.steamgames.com/forums/showth....php?p=26353957
Pewnie nie jedyny.
Producenci gier robią co im się żywnie podoba. Arbitralnie utrudniają/ograniczają czy wręcz uniemożliwiają korzystanie ze stworzonych przez siebie gier, nawet jeśli wcześniej zakupiona działała bez zarzutu. Nie wspominając już o problemach z kompatybilnością w przypadku PC, pomimo spełnienia deklarowanych wymagań sprzętowych. Jeszcze jakoś to można przeboleć w przypadku gdy z grą, jak każdym utworem wedle prawa, można sobie użyć jak się żywnie podoba, łącznie z odsprzedaniem bubla dalej. Ale jak ktoś mi wciska rzekomo produkt, a robi przy tym ograniczenia w użytkowaniu jakbym conajmniej podpisał cyrograf własną krwią i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jego działanie no to już zwykłe oszustwo.
gambitingZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gambiting2013.01.11, 21:39
-1#58
Hamil_Hamster @ 2013.01.11 19:40  Post: 628191
gambiting @ 2013.01.11 18:48  Post: 628181

Nieprawda, kupując np. grę przez Steam dostajesz gwarancję,że będziesz mógł ją ściągnąć z ich serwerów, ponieważ zarówno Twoje konto jak i dane gier są tam utrzymywane z TWOICH pieniądzy,nikt nikomu łaski nie robi. Płacisz za to,że masz do tej gry dostęp, do funkcji online steama i do tego że możesz pobrać swoje dane w dowolnym momencie. Z podobnego powodu dodano online-passy w grach konsolowych - bo utrzymywanie serwerów kosztuje potężne pieniądze.
I tak samo jak umowa z operatorem jest określona warunkami użytkowania,tak samo Steam czy Origin mają swoje warunki użytkowania - to nie jest tak,że kupujesz kota w worku,wszystko jest czarno na białym.

Kolejny naiwny.
Pierwszy przykład z brzega http://forums.steamgames.com/forums/showth....php?p=26353957
Pewnie nie jedyny.
Producenci gier robią co im się żywnie podoba. Arbitralnie utrudniają/ograniczają czy wręcz uniemożliwiają korzystanie ze stworzonych przez siebie gier, nawet jeśli wcześniej zakupiona działała bez zarzutu. Nie wspominając już o problemach z kompatybilnością w przypadku PC, pomimo spełnienia deklarowanych wymagań sprzętowych. Jeszcze jakoś to można przeboleć w przypadku gdy z grą, jak każdym utworem wedle prawa, można sobie użyć jak się żywnie podoba, łącznie z odsprzedaniem bubla dalej. Ale jak ktoś mi wciska rzekomo produkt, a robi przy tym ograniczenia w użytkowaniu jakbym conajmniej podpisał cyrograf własną krwią i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jego działanie no to już zwykłe oszustwo.

Czemu naiwny? Dokładnie wiem, co zakłada regulamin Steam. I tak, mogą mi zamknąć konto w każdej chwili. Dalej z nich korzystam, bo jest to niesamowita wygoda, ale jestem świadomy na co się zgadzam. A wydaje mi się, że większosć ludzi tutaj nie.
AndreeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andree2013.01.11, 22:02
Steam?
Ściągnąłem przez to Portal 1 bo był za darmo, kilka gier w wersji demo i ostatnio nową, odświeżoną przez zapaleńców wersję Half Life 1.
Ale kupować gier tam na razie nie zamierzam, zwłaszcza że ceny są porównywalne ze sklepowymi.
raximusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
raximus2013.01.11, 23:46
Andree @ 2013.01.11 22:02  Post: 628211
Steam?
Ściągnąłem przez to Portal 1 bo był za darmo, kilka gier w wersji demo i ostatnio nową, odświeżoną przez zapaleńców wersję Half Life 1.
Ale kupować gier tam na razie nie zamierzam, zwłaszcza że ceny są porównywalne ze sklepowymi.

Ale przecież w ten sposób wspierasz swój ukochany Linux? Krążą po sieci plotki, że użytkownicy Linuxa są najbardziej hojni i mogliby wydawać najwięcej na gry. Więc jak to jest? Nie skorzystasz bo nie jest darmowe?
Zaloguj się, by móc komentować