Szkoda że tego newsa nie napisał pila, ciekawe co byśmy przeczytali. O hodowcach pasożytów?
Swoją drogą niefajnie że dostawca blokuje treść, nawet taką jak reklamy.
moim zdaniem dostawca internetu nie powinien w żaden sposób ingerować w treść dostarczanych stron, od tego są adblock'i które każdy użytkownik kontroluje we własnym zakresie...
Oczywistym jest, że w interesie providera i użytkownika leży blokowanie reklam... Często same pop upy i reklamy ważą więcej niż wyświetlana strona a więc zapychają łącza, obciążają serwery/pc-ty, kosztują więcej w prądzie etc.. Według mnie każdy powinien mieć prawo wyboru czy chce oglądać reklamy czy nie a taka aktualizacja jest/będzie w tym bardzo pomocna. A jak ktoś chce znaleźć usługę lub towar to na pewno poradzi sobie z wyszukiwarką...
Być może to przygrywka do wyciągania od serwisów pieniędzy, w zamian za umożliwienie im pokazywania reklam użytkownikom. Bardziej logicznego uzasadnienia nie widzę.
moim zdaniem dostawca internetu nie powinien w żaden sposób ingerować w treść dostarczanych stron, od tego są adblock'i które każdy użytkownik kontroluje we własnym zakresie...
Zgadzam się w 100% ! To, że coś jest technologicznie możliwe, a nawet stwarza pozory wygody, równocześnie nie musi być z zasady dobre. Zasada jest taka, że to użytkownik ma decydować. Oczywiście wiem, że teraz można to 'wyłączyć', ale fakt, że jest domyślnie aktywne budzi kontrowersje a poza tym tylko czekać, że jak wszystko dzisiaj 'postępuje' do przodu, choćby na przedzie było urwisko. Moim zdaniem to budzi obawy co do nagłego, totalnego wprowadzenia 'sprzętowej... cenzury'.
Pomysł beznadziejny - jest wiele stron, wykrywających blokady, które blokują wówczas treść.
Jest również wiele stron (np. onet), gdzie treść jest wrzucona w ramkę reklamy i zablokowanie jej usuwa automatycznie treść.
Są też nieliczne strony, które utrzymują się z nienachalnych reklam i proszą o wyłączenie blokad, gdzie chętnie się na to godzę ponieważ zależy mi na utrzymaniu tych stron przy życiu.
gdyby serwisy dostarczajace reklam nie wpiep*** sie z nimi w popupach, na srodku ekranu, migajacymi tak ze pewnie nie jeden epileptyk dostal ataku, z uciekajacym iksem spod kursora, to moze ludzie by nie blokowali reklam
Reklamodawcy sami są sobie winni, reklama przesłaniająca treść, spierdzielające ixy przed kursorem, ryjący na cały głos dźwięk w środku nocy, do tego ważąca więcej niż sama strona... ja podziękuje.
Kompletna dzicz i bezczelność, jak na słabym lapku/necie z komórki muszę na szybko jakąś stronę otworzyć, a tu reklamy ładują się 10x tyle co sama strona, a potem tak ją zamula że nie idzie przeglądać. Bez adblocka to ja się boję już neta przeglądać !
A najlepsze są reklamy przed filmikami, 15 sek treści i minuta reklamy
Nie dla reklam w internecie.
Jeśli coś nie jest dla mnie warte zapłacenia paru groszy, to nie jest też warte użerania się z reklamami.
I 90% serwisów, które przeglądam są mi obojętne. Jeśli padną, to się tym nie przejmę.
Ale blokowanie reklam za mnie mi się nie podoba.
Nie dla reklam w internecie.
Jeśli coś nie jest dla mnie warte zapłacenia paru groszy, to nie jest też warte użerania się z reklamami.
I 90% serwisów, które przeglądam są mi obojętne. Jeśli padną, to się tym nie przejmę.
Ale blokowanie reklam za mnie mi się nie podoba.
Skoro są ci obojętne i dla ciebie mogą, to przestań je przeglądać. Przynajmniej zaoszcządzą na wyświetlaniu treści jednej osobie (mniejsze obciążenie limit transferu u hostingodawcy, mniejsze użycie CPU serwera = niższe rachunki dla tego ''obojętnego serwisu). Sorry, nie bronię rozbestwionej reklamy w internecie, której ilość i upierdliwość dawno przekroczyła ludzkie pojęcie, ale nie podobają mi się też tacy cwaniacy jak ty.
Jakby zapytać ludzi czy chcą reklam w dowolnym, w miarę popularnym serwisie, to wszyscy chórem powiedzą że nie. Jakby zapytać ich, czy zgodzili się płacić za dostęp do serwisu, w zamian za usunięcie reklam, to oczywiście wszyscy się oburzają, bo przecież w serwisie nie ma nic ciekawego/jest im w sumie obojętny. Ale jestem też pewien, że jednocześnie każdego wieczoru ten hipotetyczny, obojętny internautom i nieciekawy serwis notuje kilkanaście/kilkaset tysięcy odsłon. Ciekawe, nie?
Nie dla reklam w internecie.
Jeśli coś nie jest dla mnie warte zapłacenia paru groszy, to nie jest też warte użerania się z reklamami.
I 90% serwisów, które przeglądam są mi obojętne. Jeśli padną, to się tym nie przejmę.
Ale blokowanie reklam za mnie mi się nie podoba.
Skoro są ci obojętne i dla ciebie mogą, to przestań je przeglądać. Przynajmniej zaoszcządzą na wyświetlaniu treści jednej osobie (mniejsze obciążenie limit transferu u hostingodawcy, mniejsze użycie CPU serwera = niższe rachunki dla tego ''obojętnego serwisu). Sorry, nie bronię rozbestwionej reklamy w internecie, której ilość i upierdliwość dawno przekroczyła ludzkie pojęcie, ale nie podobają mi się też tacy cwaniacy jak ty.
Jakby zapytać ludzi czy chcą reklam w dowolnym, w miarę popularnym serwisie, to wszyscy chórem powiedzą że nie. Jakby zapytać ich, czy zgodzili się płacić za dostęp do serwisu, w zamian za usunięcie reklam, to oczywiście wszyscy się oburzają, bo przecież w serwisie nie ma nic ciekawego/jest im w sumie obojętny. Ale jestem też pewien, że jednocześnie każdego wieczoru ten hipotetyczny, obojętny internautom i nieciekawy serwis notuje kilkanaście/kilkaset tysięcy odsłon. Ciekawe, nie?
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
Tak się składa, że nie raz płacę za korzystanie z serwisu, który jest darmowy, bo jest tego wart.
I mogę decydować, co chcę widzieć na stronie. A jak serwis jest zwykłym, badziewnym wypełniaczem czasu, to szczerze wali mnie to, że jestem dla nich stratą.
Skoro są ci obojętne i dla ciebie mogą, to przestań je przeglądać. Przynajmniej zaoszcządzą na wyświetlaniu treści jednej osobie (mniejsze obciążenie limit transferu u hostingodawcy, mniejsze użycie CPU serwera = niższe rachunki dla tego ''obojętnego serwisu). Sorry, nie bronię rozbestwionej reklamy w internecie, której ilość i upierdliwość dawno przekroczyła ludzkie pojęcie, ale nie podobają mi się też tacy cwaniacy jak ty.
Jakby zapytać ludzi czy chcą reklam w dowolnym, w miarę popularnym serwisie, to wszyscy chórem powiedzą że nie. Jakby zapytać ich, czy zgodzili się płacić za dostęp do serwisu, w zamian za usunięcie reklam, to oczywiście wszyscy się oburzają, bo przecież w serwisie nie ma nic ciekawego/jest im w sumie obojętny. Ale jestem też pewien, że jednocześnie każdego wieczoru ten hipotetyczny, obojętny internautom i nieciekawy serwis notuje kilkanaście/kilkaset tysięcy odsłon. Ciekawe, nie?
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
Tak się składa, że nie raz płacę za korzystanie z serwisu, który jest darmowy, bo jest tego wart.
I mogę decydować, co chcę widzieć na stronie. A jak serwis jest zwykłym, badziewnym wypełniaczem czasu, to szczerze wali mnie to, że jestem dla nich stratą.
Skoro nie płacisz, to nie masz prawa o niczym decydować. Skoro ciebie wali to, że jesteś dal nich stratą, to tym bardziej ich wali to, że treść ich serwisu ci nie odpowiada albo że nie podobają ci się reklamy.
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
Tak się składa, że nie raz płacę za korzystanie z serwisu, który jest darmowy, bo jest tego wart.
I mogę decydować, co chcę widzieć na stronie. A jak serwis jest zwykłym, badziewnym wypełniaczem czasu, to szczerze wali mnie to, że jestem dla nich stratą.
Skoro nie płacisz, to nie masz prawa o niczym decydować. Skoro ciebie wali to, że jesteś dal nich stratą, to tym bardziej ich wali to, że treść ich serwisu ci nie odpowiada albo że nie podobają ci się reklamy.
Ja mówię raczej o sytuacji, gdy serwis oferuje 'coś' (i tylko coś), co jest w stanie na chwilę zainteresować, a z czasem jest coraz słabszy, aż w pewnym momencie można tylko stwierdzić, że nie mam tu już niczego.
zawsze korzystałem z adblocka, od pewnego czasu nie korzystam(bo po którymś formacie po prostu go nie zainstalowałem), bo serwisy z których korzystam najczęściej w dużej mierze są pozbawione nachalnych reklam, co najwyżej jedno okienko wyskoczy i tyle. Więc większej różnicy nie odczuwam, a i tak samo jak jeden z moich przed mówców stwierdził, ja tak samo nie zwracam uwagi na treść na nich prezentowaną i nie mam zielonego pojęcia co reklamuje baner, który zamknąłem
Swoją drogą niefajnie że dostawca blokuje treść, nawet taką jak reklamy.
Zgadzam się w 100% ! To, że coś jest technologicznie możliwe, a nawet stwarza pozory wygody, równocześnie nie musi być z zasady dobre. Zasada jest taka, że to użytkownik ma decydować. Oczywiście wiem, że teraz można to 'wyłączyć', ale fakt, że jest domyślnie aktywne budzi kontrowersje a poza tym tylko czekać, że jak wszystko dzisiaj 'postępuje' do przodu, choćby na przedzie było urwisko. Moim zdaniem to budzi obawy co do nagłego, totalnego wprowadzenia 'sprzętowej... cenzury'.
Jest również wiele stron (np. onet), gdzie treść jest wrzucona w ramkę reklamy i zablokowanie jej usuwa automatycznie treść.
Są też nieliczne strony, które utrzymują się z nienachalnych reklam i proszą o wyłączenie blokad, gdzie chętnie się na to godzę ponieważ zależy mi na utrzymaniu tych stron przy życiu.
Kompletna dzicz i bezczelność, jak na słabym lapku/necie z komórki muszę na szybko jakąś stronę otworzyć, a tu reklamy ładują się 10x tyle co sama strona, a potem tak ją zamula że nie idzie przeglądać. Bez adblocka to ja się boję już neta przeglądać !
A najlepsze są reklamy przed filmikami, 15 sek treści i minuta reklamy
Jeśli coś nie jest dla mnie warte zapłacenia paru groszy, to nie jest też warte użerania się z reklamami.
I 90% serwisów, które przeglądam są mi obojętne. Jeśli padną, to się tym nie przejmę.
Ale blokowanie reklam za mnie mi się nie podoba.
Jeśli coś nie jest dla mnie warte zapłacenia paru groszy, to nie jest też warte użerania się z reklamami.
I 90% serwisów, które przeglądam są mi obojętne. Jeśli padną, to się tym nie przejmę.
Ale blokowanie reklam za mnie mi się nie podoba.
Skoro są ci obojętne i dla ciebie mogą, to przestań je przeglądać. Przynajmniej zaoszcządzą na wyświetlaniu treści jednej osobie (mniejsze obciążenie limit transferu u hostingodawcy, mniejsze użycie CPU serwera = niższe rachunki dla tego ''obojętnego serwisu). Sorry, nie bronię rozbestwionej reklamy w internecie, której ilość i upierdliwość dawno przekroczyła ludzkie pojęcie, ale nie podobają mi się też tacy cwaniacy jak ty.
Jakby zapytać ludzi czy chcą reklam w dowolnym, w miarę popularnym serwisie, to wszyscy chórem powiedzą że nie. Jakby zapytać ich, czy zgodzili się płacić za dostęp do serwisu, w zamian za usunięcie reklam, to oczywiście wszyscy się oburzają, bo przecież w serwisie nie ma nic ciekawego/jest im w sumie obojętny. Ale jestem też pewien, że jednocześnie każdego wieczoru ten hipotetyczny, obojętny internautom i nieciekawy serwis notuje kilkanaście/kilkaset tysięcy odsłon. Ciekawe, nie?
Jeśli coś nie jest dla mnie warte zapłacenia paru groszy, to nie jest też warte użerania się z reklamami.
I 90% serwisów, które przeglądam są mi obojętne. Jeśli padną, to się tym nie przejmę.
Ale blokowanie reklam za mnie mi się nie podoba.
Skoro są ci obojętne i dla ciebie mogą, to przestań je przeglądać. Przynajmniej zaoszcządzą na wyświetlaniu treści jednej osobie (mniejsze obciążenie limit transferu u hostingodawcy, mniejsze użycie CPU serwera = niższe rachunki dla tego ''obojętnego serwisu). Sorry, nie bronię rozbestwionej reklamy w internecie, której ilość i upierdliwość dawno przekroczyła ludzkie pojęcie, ale nie podobają mi się też tacy cwaniacy jak ty.
Jakby zapytać ludzi czy chcą reklam w dowolnym, w miarę popularnym serwisie, to wszyscy chórem powiedzą że nie. Jakby zapytać ich, czy zgodzili się płacić za dostęp do serwisu, w zamian za usunięcie reklam, to oczywiście wszyscy się oburzają, bo przecież w serwisie nie ma nic ciekawego/jest im w sumie obojętny. Ale jestem też pewien, że jednocześnie każdego wieczoru ten hipotetyczny, obojętny internautom i nieciekawy serwis notuje kilkanaście/kilkaset tysięcy odsłon. Ciekawe, nie?
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
Tak się składa, że nie raz płacę za korzystanie z serwisu, który jest darmowy, bo jest tego wart.
I mogę decydować, co chcę widzieć na stronie. A jak serwis jest zwykłym, badziewnym wypełniaczem czasu, to szczerze wali mnie to, że jestem dla nich stratą.
Skoro są ci obojętne i dla ciebie mogą, to przestań je przeglądać. Przynajmniej zaoszcządzą na wyświetlaniu treści jednej osobie (mniejsze obciążenie limit transferu u hostingodawcy, mniejsze użycie CPU serwera = niższe rachunki dla tego ''obojętnego serwisu). Sorry, nie bronię rozbestwionej reklamy w internecie, której ilość i upierdliwość dawno przekroczyła ludzkie pojęcie, ale nie podobają mi się też tacy cwaniacy jak ty.
Jakby zapytać ludzi czy chcą reklam w dowolnym, w miarę popularnym serwisie, to wszyscy chórem powiedzą że nie. Jakby zapytać ich, czy zgodzili się płacić za dostęp do serwisu, w zamian za usunięcie reklam, to oczywiście wszyscy się oburzają, bo przecież w serwisie nie ma nic ciekawego/jest im w sumie obojętny. Ale jestem też pewien, że jednocześnie każdego wieczoru ten hipotetyczny, obojętny internautom i nieciekawy serwis notuje kilkanaście/kilkaset tysięcy odsłon. Ciekawe, nie?
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
Tak się składa, że nie raz płacę za korzystanie z serwisu, który jest darmowy, bo jest tego wart.
I mogę decydować, co chcę widzieć na stronie. A jak serwis jest zwykłym, badziewnym wypełniaczem czasu, to szczerze wali mnie to, że jestem dla nich stratą.
Skoro nie płacisz, to nie masz prawa o niczym decydować. Skoro ciebie wali to, że jesteś dal nich stratą, to tym bardziej ich wali to, że treść ich serwisu ci nie odpowiada albo że nie podobają ci się reklamy.
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
Tak się składa, że nie raz płacę za korzystanie z serwisu, który jest darmowy, bo jest tego wart.
I mogę decydować, co chcę widzieć na stronie. A jak serwis jest zwykłym, badziewnym wypełniaczem czasu, to szczerze wali mnie to, że jestem dla nich stratą.
Skoro nie płacisz, to nie masz prawa o niczym decydować. Skoro ciebie wali to, że jesteś dal nich stratą, to tym bardziej ich wali to, że treść ich serwisu ci nie odpowiada albo że nie podobają ci się reklamy.
Ja mówię raczej o sytuacji, gdy serwis oferuje 'coś' (i tylko coś), co jest w stanie na chwilę zainteresować, a z czasem jest coraz słabszy, aż w pewnym momencie można tylko stwierdzić, że nie mam tu już niczego.
Ale idąc do sklepu kupując proszek mając spory wybór... wybierzesz podświadomie ten, który był najlepiej reklamowany.