Tak samo awaryjne jak reszta ich sprzętu?
Kupa kasy za sprzęt dla graczy i gówniane podzespoły, które przez pogodę na dworze oraz fazę księżyca i prądy morskie ulegają awarii.
Dziękuję postoję, popatrzę i chętnie to później przyjmę do naprawy.
Mój syn używał R.A.T.3 teraz kupił sobie R.A.T.5 i gra i nie buczy. Oba myszaki jak nówki, śmigają aż miło. Każdy sprzęt może się zepsuć. Kto chce tanio RAT3 niech pisze na skype: NosterPL. Jak tylko klawiatura STRIKE7 się pojawi to ją bierzemy. A od napraw są serwisy. Ja mam swoją RAT3 i też nie płaczę, bo działa. Są znacznie droższe peryferia niż Cyborgi
Mój syn używał R.A.T.3 teraz kupił sobie R.A.T.5 i gra i nie buczy. Oba myszaki jak nówki, śmigają aż miło. Każdy sprzęt może się zepsuć. Kto chce tanio RAT3 niech pisze na skype: NosterPL. Jak tylko klawiatura STRIKE7 się pojawi to ją bierzemy. A od napraw są serwisy. Ja mam swoją RAT3 i też nie płaczę, bo działa. Są znacznie droższe peryferia niż Cyborgi
Jakbyś byś znał się na elektronice i wiedział co siedzi w środku 90% sprzętu 'for gamers' to omijałbyś go łukiem.
Jakość myszek cyborg'a może w 5 procentach jest adekwatna do ich ceny. Pakują tą samą gównianą elektronikę do całego swojego sprzętu. Od RAT3 przez 5, 7 po 9 oraz cały sprzęt Saitek'a. Te same awaryjne procesory. Gówniane lasery Philipsa, które jak potrafią ulec uszkodzeniu przez dzwoniący telefon obok myszki. Mam takich około 10szt.
Te same bebechy ma też Razer.
W obu przypadkach płaci się za znaczek na opakowaniu a nie za sprzęt.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
Kupa kasy za sprzęt dla graczy i gówniane podzespoły, które przez pogodę na dworze oraz fazę księżyca i prądy morskie ulegają awarii.
Dziękuję postoję, popatrzę i chętnie to później przyjmę do naprawy.
Jakbyś byś znał się na elektronice i wiedział co siedzi w środku 90% sprzętu 'for gamers' to omijałbyś go łukiem.
Jakość myszek cyborg'a może w 5 procentach jest adekwatna do ich ceny. Pakują tą samą gównianą elektronikę do całego swojego sprzętu. Od RAT3 przez 5, 7 po 9 oraz cały sprzęt Saitek'a. Te same awaryjne procesory. Gówniane lasery Philipsa, które jak potrafią ulec uszkodzeniu przez dzwoniący telefon obok myszki. Mam takich około 10szt.
Te same bebechy ma też Razer.
W obu przypadkach płaci się za znaczek na opakowaniu a nie za sprzęt.