Ja kupiłem Vertexa 4 128GB i do tego kieszeń, abym mógł stary dysk włożyć w miejsce napędu DVD. Płyt się teraz nie używa, a tak mam ssd na system i hdd jako magazyn.
To już lepiej pełnowymiarowego SSD-ka kupić i postawić na nim system i uruchamiane aplikacje.
No i tutaj od razu dochodzimy do sedna czyli co komu potrzebne. Jeżeli Twój systemowy dysk to 64GB czy 128GB i to Ci wystarcza to OK, zgadzam się z Tobą. Jeżeli jednak potrzebujesz dysku systemowego o dużej pojemności to masz już trochę problem: 1/cena SSD 256 czy 512GB 2/pojemność SSD (nawet 256 i 512GB) i pojedyncza zatoka do jego montażu w notebooku. Ja bardzo często jestem na długich wyjazdach gdzie nie mam netu (nie mogę go używać!) więc jakakolwiek chmura czy zasób dyskowy w necie odpada. Wtedy pozostaje to co mam ze sobą. Dla wygody przy upgrade'dzie notka kupiłem więc 512GB SSD bo na dwa systemy i jeden magazyn danych ledwo mi styka a do tego i tak w szczególnych przypadkach będę musiał jeszcze przenośny dysk używać (potężne ilości danych do obróbki i ich bezpieczeństwo/spoistość). To jest pewnie ekstremalna sytuacja ale gdybym miał dwie zatoki w lapku to prawdopodobnie wolałbym wygodę, bezpieczeństwo i oszczędność pieniędzy czyli właśnie niewielki SSD jako cache i jak największy HDD jako podstawowy dysk (bez zabawy w kabelek i przenośny dysk = ryzyko!). W stacjonarnym kompie takie rozwiązanie jest świetnym i z całą pewnością najtańszym sposobem na przyspieszenie systemu dyskowego.
No i tutaj od razu dochodzimy do sedna czyli co komu potrzebne. Jeżeli Twój systemowy dysk to 64GB czy 128GB i to Ci wystarcza to OK, zgadzam się z Tobą. Jeżeli jednak potrzebujesz dysku systemowego o dużej pojemności to masz już trochę problem: 1/cena SSD 256 czy 512GB 2/pojemność SSD (nawet 256 i 512GB) i pojedyncza zatoka do jego montażu w notebooku. Ja bardzo często jestem na długich wyjazdach gdzie nie mam netu (nie mogę go używać!) więc jakakolwiek chmura czy zasób dyskowy w necie odpada. Wtedy pozostaje to co mam ze sobą. Dla wygody przy upgrade'dzie notka kupiłem więc 512GB SSD bo na dwa systemy i jeden magazyn danych ledwo mi styka a do tego i tak w szczególnych przypadkach będę musiał jeszcze przenośny dysk używać (potężne ilości danych do obróbki i ich bezpieczeństwo/spoistość). To jest pewnie ekstremalna sytuacja ale gdybym miał dwie zatoki w lapku to prawdopodobnie wolałbym wygodę, bezpieczeństwo i oszczędność pieniędzy czyli właśnie niewielki SSD jako cache i jak największy HDD jako podstawowy dysk (bez zabawy w kabelek i przenośny dysk = ryzyko!). W stacjonarnym kompie takie rozwiązanie jest świetnym i z całą pewnością najtańszym sposobem na przyspieszenie systemu dyskowego.