To tylko kolejny punkt na liście: 'Dlaczego Diablo III należy omijać szerokim łukiem'. Najwyraźniej ktoś w firmie jest nadgorliwy lub dostał w łapę od Microsoftu, więc... Cóż. Pozostaje tylko olać tę firmę. ;]
Przy założeniu, że odsetek graczy w przeliczeniu na wszystkich użytkowników w środowisku Linux jest wieeeeeeeeeeeeeelokrotnie mniejszy niż odsetek graczy w przeliczeniu na wszystkich użytkowników Windows, przy jednoczesnym założeniu, że taką grą będzie zainteresowanych maksymalnie 10% wszystkich linuksowych graczy a z tego wyciągniemy jeszcze odsetek ludzi, którym gra z różnych powodów nie pozwoliła się uruchomić to wychodzi mi, że Blizzard stracił 7 (słownie SIEDMIU) klientów.
Prawdopodobnie ktoś wyczaił, że system anty-cziterski nie działa u pingwiniarzy, więc masa lameriady zaczęła masowo instalować pingwiny
A Blizzard pojechał i zastosował odpowiedzialność zbiorową. Właściwie nie dziwię im się zbytnio, przy takiej masie narodu.
Tu nie ma znaczenia jaki odsetek. Jeśli powodem było oszustwo, to powinni posiadać na nie dowód, oraz przy zapytaniu dlaczego go okazać. Nie mają dowodów, a w takim przypadku proceder uprawiany przez activision/blizzard jest zwykłą kradzieżą.
Tu nie ma znaczenia jaki odsetek. Jeśli powodem było oszustwo, to powinni posiadać na nie dowód, oraz przy zapytaniu dlaczego go okazać. Nie mają dowodów, a w takim przypadku proceder uprawiany przez activision/blizzard jest zwykłą kradzieżą.
Kolejne rewelacje wyciągane z chyba z nosa. Wszyscy mają swoje teorie spiskowe, chyba nikt tutaj nie czyta forów Blizzarda, a każdy jest ekspertem. No i w dodatku nie czytacie Terms&Conditions.
Mnie nie interesuje forum blizzarda.
Jeśli ktoś bierze pieniądze za usługę i obwarowuję jej wykonanie warunkami, a druga strona się na to zgadza jest ok. Jeśli jednak usługodawca wycofuje się z wykonywania opłaconej usługi, ponieważ nie ma możliwości sprawdzić czy są spełniane warunki wykonywania usługi mamy do czynienia z oszustwem. Aby mogli się wycofać z umowy z winy usługobiorcy, muszą mieć dowód, że usługobiorca nie wywiązuje się ze swojej części umowy. A owe 'Terms&Conditions' muszą być zgodne z prawem.
To jest problem activision/blizzarda, że część oprogramowania (szpiegowskiego) odpowiadająca za weryfikację nie działa na linuxach jak ma działać na windowsach.
Tu nie ma znaczenia jaki odsetek. Jeśli powodem było oszustwo, to powinni posiadać na nie dowód, oraz przy zapytaniu dlaczego go okazać. Nie mają dowodów, a w takim przypadku proceder uprawiany przez activision/blizzard jest zwykłą kradzieżą.
Kolejne rewelacje wyciągane z chyba z nosa. Wszyscy mają swoje teorie spiskowe, chyba nikt tutaj nie czyta forów Blizzarda, a każdy jest ekspertem. No i w dodatku nie czytacie Terms&Conditions.
PR to nie Terms & Conditions czy analiza tysięcy postów. PR to obraz w oczach ludzi. A ten Blizzardowi topnieje w oczach... Najgorsze (dla nas, graczy) jest jednak to, że jest to podparte solidnymi przyczynami.
Już im te dolary w głowach poprzewracały. Cheaterami w tym przypadku są windowsowcy, gdzie nie ruszysz się jest masa materiałów ukazujących w jaki sposób oszukiwać lub jak oni oszukują np. YT.
PS Obecne Diablo to nie stare poczciwe Diablo. Tutaj nastawiono gracza na zbieranie przedmiotów, sprzedawanie je tak aby Blizzard czerpał korzyści z prowizji.
To to Blizzard zupełnie sobie u mnie przechlapał.
Ja 95% czasu używam Linux'a taka ich decyzja jawnie dyskryminuje mnie jako użytkownika i godzi we mnie niemal personalnie.
Dojeżdżasz w 1miesiąc do 60 level, potem okazuje się, że trza insze robić, bo toto nie daje rady, a tylko 4 osoby na 60 levelu w Inf. nie mogą jakiemuś fuckerosowi dowalić i trza coś innego od początku, bo nie wejdziesz w tym składzie. Żenada w porównaniu z pierwszymi 2 miesiącami DII. Wróciłem do pokerstar's i turnieji za $, bo więcej adrenalinki produkuje. DIII daje 4 w skali do10. Dopracowali tylko wyciąganie $,€ itp od graczy.
Przy założeniu, że odsetek graczy w przeliczeniu na wszystkich użytkowników w środowisku Linux jest wieeeeeeeeeeeeeelokrotnie mniejszy niż odsetek graczy w przeliczeniu na wszystkich użytkowników Windows, przy jednoczesnym założeniu, że taką grą będzie zainteresowanych maksymalnie 10% wszystkich linuksowych graczy a z tego wyciągniemy jeszcze odsetek ludzi, którym gra z różnych powodów nie pozwoliła się uruchomić to wychodzi mi, że Blizzard stracił 7 (słownie SIEDMIU) klientów.
A Blizzard pojechał i zastosował odpowiedzialność zbiorową. Właściwie nie dziwię im się zbytnio, przy takiej masie narodu.
Kolejne rewelacje wyciągane z chyba z nosa. Wszyscy mają swoje teorie spiskowe, chyba nikt tutaj nie czyta forów Blizzarda, a każdy jest ekspertem. No i w dodatku nie czytacie Terms&Conditions.
Jeśli ktoś bierze pieniądze za usługę i obwarowuję jej wykonanie warunkami, a druga strona się na to zgadza jest ok. Jeśli jednak usługodawca wycofuje się z wykonywania opłaconej usługi, ponieważ nie ma możliwości sprawdzić czy są spełniane warunki wykonywania usługi mamy do czynienia z oszustwem. Aby mogli się wycofać z umowy z winy usługobiorcy, muszą mieć dowód, że usługobiorca nie wywiązuje się ze swojej części umowy. A owe 'Terms&Conditions' muszą być zgodne z prawem.
To jest problem activision/blizzarda, że część oprogramowania (szpiegowskiego) odpowiadająca za weryfikację nie działa na linuxach jak ma działać na windowsach.
Kolejne rewelacje wyciągane z chyba z nosa. Wszyscy mają swoje teorie spiskowe, chyba nikt tutaj nie czyta forów Blizzarda, a każdy jest ekspertem. No i w dodatku nie czytacie Terms&Conditions.
PR to nie Terms & Conditions czy analiza tysięcy postów. PR to obraz w oczach ludzi. A ten Blizzardowi topnieje w oczach... Najgorsze (dla nas, graczy) jest jednak to, że jest to podparte solidnymi przyczynami.
Już im te dolary w głowach poprzewracały. Cheaterami w tym przypadku są windowsowcy, gdzie nie ruszysz się jest masa materiałów ukazujących w jaki sposób oszukiwać lub jak oni oszukują np. YT.
PS Obecne Diablo to nie stare poczciwe Diablo. Tutaj nastawiono gracza na zbieranie przedmiotów, sprzedawanie je tak aby Blizzard czerpał korzyści z prowizji.
Ja 95% czasu używam Linux'a taka ich decyzja jawnie dyskryminuje mnie jako użytkownika i godzi we mnie niemal personalnie.
A moze gigant z Richmond maczal w tym paluchy?
Taaa - chyba z Richmond High. Najpierw się dowiedz gdzie jest siedziba MS a potem snuj teorie spiskowe bo inaczej to trochę śmiesznie wygląda ....
Chyba napisał to specjalnie... Przeczytaj jeszcze raz