chyba nie dociera do niego, że nV i innych interesuje ich czerpanie zysków z Linuxa na poziomie korporacyjnym
Nawet kilka europejskich krajów w ramach 'oszczędności' wprowadza GNU/Linux + LibreOffice do szkół i urzędów. Ilość użytkowników domowych także rośnie, choćby jako drugi system, ale i coraz więcej użtkowników domowychi tego linuksa ma (bo łatwiej robactwo na łindołsie wyleczyć, a jak i tak coś się spierd... to da się i poprawić, a WCALE nie wymaga to jakiś szczególnych zdolności w 'klepaniu w terminalu". A 2% to co 50ta osoba. Rozumiem, że wg Ciebie co pięćdziesiątego klienta można olać, bo liczy się tylko tych 49? A jednocześnie należy mocno interesować się tymi co kupują quadro i tesle i NA TEN SAM SYSTEM oferować im wszelkie możliwe ficzery
Ku*wa, nie spodziewałem się znaleźć tylu ignorantów na portalu o tematyce związanej z komputerami.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
A 2% to co 50ta osoba. Rozumiem, że wg Ciebie co pięćdziesiątego klienta można olać, bo liczy się tylko tych 49?
Liczy się tylko i wyłącznie zysk, a nie klient. Oczywiście przy okazji coś tam klient dostaje, ale dla nvidii nie jest istotne dotarcie do 100% udziału rynkowego, jeśli im się to nie opłaca. A może im się nie opłacać, jeśli koszt dodania sterowników dla tych 2% jest większy niż potencjalny zysk.
Inna sprawa, czy to w ogóle prawda. Mogą również po prostu uważać, że na linuksowych systemach jest znacznie mniej niż to 2% zainteresowanych ich sterownikami, bo np. jest tylko 1% na nvidii reszta na amd, a z tego tylko część potrzebuje bardziej zaawansowanego sterownika i zaraz zostajemy z promilami.
Pan Torvlads zamiast rzucać wulgaryzmami lepiej wziąłby się do roboty i zaczął robić własny chipset dobrze współpracujący z Linuksem. I problem rozwiązany.
NV ma zysk ze sprzedaży kart, a nie wspierania windowsa. Co za tym idzie każdy kawałek tortu jest polem walki. Nie bardzo rozumiem jak chciałbyś uzasadnić sytuację, gdzie z jednej strony nv oferuje quadro i teslę z zajebiaszczymi sterownikami do systemów linuksowych, a z drugiej odpuszczają ten kawałek rynku, który dotyczy użytkowników domowych mimo, iż opracowanie sterowników do tych kart (GF) w znacznej mierze korzysta z tego co zrobiono dla quadro o_O
Ale po co się mają męczyć? Na Linuksie i tak prawie nikt nie gra, fragmentacja systemu jest dość spora, a konkurencja też sterownikami nie błyszczy.
W końcu ktoś głośno mówi o tym, że sterowniki od nVidii pod linuksem też są do kitu, bo co drugi krzyczy, że karty z kart AMD pod linuksem nie da się korzystać...
Żeby nie było, moim zdaniem i tak stery pod linuksem od NV działają lepiej niż od AMD (zwłaszcza jeśli chodzi o tak prozaiczną sprawę jak x.org), ale dalej gorzej niż zwyczajne stary do integr Intela.
Ku*wa, nie spodziewałem się znaleźć tylu ignorantów na portalu o tematyce związanej z komputerami.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Dokładnie.
Co do Linusa to jego złość jest w 100% usprawiedliwiona bo Nvidia czesze kasę na urządzeniach Android ale już sterownika który można napisać w jeden dzień nie chce wydać na PC. Sam Linus nie ma z tego nic oprócz mega szacunku w świecie IT.
Ktoś tam napisał że w androida nie można by nazwać linuksem bo tam jest tylko jądro. Skoro to 'tylko' jądro czemu google nie napisało własnego ba skoro to takie proste proszę wybitnych specjalistów z pclab o napisanie własnego(wiadomo z zarządzaniem cpu,dyskiem,pamięcią na poziomie). Android to linux fakt faktem że nadbudowa inna niż na desktop ale co ta nadbudówka ma do rzeczy?. Jak by tak dalej iść tym tropem to na superkomputerach to też nie linuks(bo po przeróbkach) itd.
Co do samego linusa. Jemu płacą koncerny za to żeby mysql szybciej chodził. Nvidia poniekąd płaci mu za pracę ale nie tylko ona i chyba ma prawo do krytycznych uwag? Generalnie sam linus nie jest przeciwko kodowi komercyjnemu itd.
Swoją drogą wszelkiej maści linuksy są świetną sprawą dla chociażby netbooków, gdzie liczy się cena i mała zasobo-żerność sysopa. Niestety miałem podobny problem jak w tym wywiadzie- asus1215n z optimusem. To jest tylko i wyłącznie lenistwo tak ogromnej korporacji, że nie ma jeszcze sterowników na najpopularniejsze dystrybucje.
Mam w kompie grafikę Nvidi 560GTX i powiem jedno zgadzam się z Torvaldsem, sterowniki chodzą tak kijowo że chyba lepiej używać Linuxa bez akceleracji 3D, gdy ja odpalam np. Ubuntu 11.10, Ubuntu 12.04, lub Mint, to za każdym razem mam problem po instalacji sterowników pokazujących się małych ikonek które doprowadzają system do tzn. Hibernacji bez żadnej mojej inicjatywy dziękuję za ten komentarz Torvaldsa to uczy jakiej firmy powinniśmy kupować grafiki, jednocześnie też niestety Grafiki AMD mają wadę wyjścia HDMI do wersji HD5000, dalej nie wiem
A bzdura, ja mam gtx 550 (te same sterowniki co ty), kumpel ma gtx 560 i obaj mamy Fedorę. Żadnych takich kłopotów nie ma. Znajomy ma ubuntu na laptopie z nvidia optimus i chodzi. Co prawda musiał się z tym trochę bić, ale jednak chodzi. Nie zwalaj na jądro, bo u Ciebie to prawdopodobnie kwestia czegoś innego. AMD ssie zarówno pod Fedorą jak i Ubuntu. Nie wiem po co wspominasz tą kiepską firmę.
cyrix133 @ 2012.06.18 18:56
mogą nam naskoczyć...kogo obcodzi jakiś linuks jak to się w ogóle nie sprzedaje
Akurat nvidię obchodzi, tym bardziej dziwna tak ostra reakcja Torvaldsa, bo jeśli nie NVIDIA to co? Na czym jaj mam grać? Na nosie? A zastosowania profesjonalne? CAD, obliczenia? Z resztą, Torvalds czasami gada różne rzeczy. Rok temu obraził na developerów GNOME bo nie skumał prostego skrótu z użyciem ctrl (sic!)
revcorey @ 2012.06.18 20:20
Ktoś tam napisał że w androida nie można by nazwać linuksem bo tam jest tylko jądro. Skoro to 'tylko' jądro czemu google nie napisało własnego ba skoro to takie proste proszę wybitnych specjalistów z pclab o napisanie własnego(wiadomo z zarządzaniem cpu,dyskiem,pamięcią na poziomie). Android to linux fakt faktem że nadbudowa inna niż na desktop ale co ta nadbudówka ma do rzeczy?. Jak by tak dalej iść tym tropem to na superkomputerach to też nie linuks(bo po przeróbkach) itd.
Co do samego linusa. Jemu płacą koncerny za to żeby mysql szybciej chodził. Nvidia poniekąd płaci mu za pracę ale nie tylko ona i chyba ma prawo do krytycznych uwag? Generalnie sam linus nie jest przeciwko kodowi komercyjnemu itd.
Generalnie Linux to jądro. Reszta to już konkretny system.
Promilus1984 @ 2012.06.18 19:07
Liczy się tylko i wyłącznie zysk, a nie klient
NV ma zysk ze sprzedaży kart, a nie wspierania windowsa. Co za tym idzie każdy kawałek tortu jest polem walki. Nie bardzo rozumiem jak chciałbyś uzasadnić sytuację, gdzie z jednej strony nv oferuje quadro i teslę z zajebiaszczymi sterownikami do systemów linuksowych, a z drugiej odpuszczają ten kawałek rynku, który dotyczy użytkowników domowych mimo, iż opracowanie sterowników do tych kart (GF) w znacznej mierze korzysta z tego co zrobiono dla quadro o_O
Oni mają jakieś dziwne te komputery. Powiem tak: u mnie działa. Skoro mój system ma jądro Linux, korzystam z Xorga to dlaczego na niektórych niszowych OS są kłopoty? Dlatego że są robione przez 'profesjonalistów' z gimnazjum itp. Mint świetnym przykładem, forkują wszystko, potem piszą że 'ICH' fork jest lepszy, a projekt od którego zaczerpnęli kod to syf, a na końcu zastanawiają się dlaczego nie działa. No trudno, na porządnych systemach (Debian, Ubuntu, Fedora, OpenSUSE, itp) działa.
Filip454 @ 2012.06.18 15:27
Bardzo dobrze zrobił, nVidia to nie firma - to jest matka marketingu i to tego negatywnego.
Ja uważam że jego reakcja była zbyt ostra. Uwagi swoją drogą, ale trzeba odróżnić pewne ostre słowa krytki od chamstwa. Z resztą, taka impulsywność jest w jego stylu. Sam kiedyś o sobie powiedział, że jego ego jest wielkości małej planety, więc nie ma co się dziwić.
ext73 @ 2012.06.18 11:13
taka 'odpowiedz' Linusa świadczy o:
1. Jego frustracji na działania, jakie podejmuje NV.
2. Wiedzą o tym, że może sobie z punktu widzenia polityki biznesu na to pozwolić = Nvidia jest „krnąbrna” pomimo tego, że słabnie i w przyszłym roku jej pozycja już będzie bardzo nieciekawa = wszystkie nowe konsole będą wyposażone w chipy AMD, podobnie, jak spora część systemów montowanych np. w autach.
3. Linus wie o tym, ze ma bardzo mocne wsparcie po stronie Samsunga, Intela, ostatnio AMD, Google, etc. i po prostu może w ten sposób 'zaakcentować' swoje niezadowolenie z działań Nvidii.
4. Jak by na to nie patrzyć Linux wchodzi dość mocno na desktopy, np. coraz więcej gier i zapowiedzi takich tuzów, jak Valve i systemy mobilne ... i Linus wie, że taka reakcja wywoła odpowiednią burze wśród producentów oraz w mediach i będzie stanowić swego rodzaju „ostrzeżenie” dla innych. Ja bym teraz obserwował ewentualne wahania w akcjach Nvidii i spółkę od niej zależnych ... moim zdaniem to gra biznesowa i Linus doskonale zna jej reguły ... za tym prawdopodobnie kryją się mocne rozgrywki, jakie teraz mają miejsce np. już niedługo konfrontacja na rynku mobilnym Linuksa w wydaniu mobilnym: natywnego GNU/Linux + WebAPI= Tizen, a systemie bazującym na jądrze Linuksa = Android.
5. Wydaje mi się ponadto, ze w ten sposób Linus pokazał, że jeśli jakaś korporacja chce tylko czerpać, a mało dawać - vide Google [choć w ostatnim półroczu jest znacznie lepiej], to On może to „ukrócić”
Tak czy siak pomimo, ze Linus dla mnie stanowi wzór developera i człowieka, taka reakcja mi sie nie podoba ... fakt jest medialna i z punktu widzenia PR jest nawet właściwa = 'zdejmuje go z piedestału' i pokazuje jako 'równego' gościa ... ale moim zdaniem osobie z jego klasą to nie przystoi
Pozdrawiam
Wsparcie ze strony AMD? Jakie? Ja nie widzę wsparcia w segmencie grafiki ze strony AMD. Przeoczyłem coś? AMD martwi się o siebie i swój biznes. Opterony działają > jest ok. Inne procki działają > też jest ok. Grafika działa > w wielkich bólach Sterowniki na czas? > zapomnij. Takie jest wsparcie AMD. Ogólnie jak chce się grać albo robić coś profesjonalnie to bierze się NVIDIĘ i każdy o tym wie. Z resztą, profesjonalna seria kart ATI zdechła gdy firmę przejęło AMD. Tak samo jak zdechło wsparcie dla Linuksa.
Nie chce mi się czytać ponad 100 nabitych komentarzy i pewnie mało kto dobije do mojego, ale od siebie mogę odnośnie 'świetności' sterów NV na Linu'ksa powiedzieć: Na (K/L)Ubuntu one działają bdb, pod warunkiem, że nie używa się ich najnowszych wersji - zwłaszcza jeśli używa się czasem kernela RT. Natomiast jak wcześniej miałem podejście do OpenSuse, to będąc wtedy początkującym linuksiarzem musiałem się przesiąść na inne distro (padło na (K/L)Ubuntu), bo cały system się sypał przy... próbie zmiany rozdzielczości na natywną dla ekranu (!), czyli 1360x768, zamiast domyślnie wykrytego 1024x768.
Troche dziwne rozumowanie niektórych ludzi. Przecież UNIX i Linux to początki komputerów jakich znamy , szczerze powiedziawszy to polityka Billa Gates'a doprowadziła do tego , że Linux został 'wyparty' z rynku (konsumneckiego). W tamtych czasach Windows był wpychany do każdego komputera , nie inaczej dzieje się teraz , kupujesz komputer to masz Windows'a. Z drugiej strony co ma te 0.79% do realiów? Ludzie , Linux to nie tylko dystrubucje! Tu już nawet nie chodzi o serwery (niespodzianka! Linuxy są niezawodne na tym polu i przez długi okres czasu Windowsowi trudno było się przebić). Zakrawa mi to do totalnej niewidzy ludzi. Nikt nie pomyśli , że kupując nawet modem posiada w domu kod Linuxa? Jądro Linuxa jest znane przedewszystkim ze swojej uniwersalności , można je zaimplementować praktycznie do wszystkiego.
Przestań fantazjować. Zanim linux przyjął jakąkolwiek formę nadającą się do chociażby szczątkowego użycia w realnym świecie to Windows był już dojrzałym systemem z kilkoma generacjami. Nie wiem w jakim wymiarze egzystujesz, ale w moim linuks kiedyś był jeszcze większym marginesem niż dzisiaj z używalnością porównywalną do wozu drabiniastego, można przewieźć siano.... i to w zasadzie tyle.
Poza tym Microsoft nie zaczął się i nie kończy się na Windows. Może sprawdź jeszcze raz swoje źródła i daty, podpowiem Tobie, że powstanie jądra systemu nie równa się powstaniu systemu.
Miałem nie odpowiadać , ale cóż... dobrze znam historie i właściwie mam do Ciebie pytanie , znasz takie określenie jak NT? Jak mnie pamięć nie myli to pierwsze systemy z prawdziwego zdarzenia to Windows NT 1993r.? Systemy pod tymi nazwami były wydawane do 1996r. Dopiero takie systemy jak Windows 95/98 (ciach , MY BAD!) stawały się samodzielnymi systemami , lecz nadal startowały z DOS'a , jednak były one odskocznią (Windows NT był początkowo przeznaczony do profesjonalnych rozwiązań , a nie dla konsumentów), dopiero Windows 2000 i XP zapoczątkowały prawdziwą erę systemów Windows jakie dzisiaj znamy. Odrębność od DOS'a , mikrojądro i HAL i niech mnie piorun strzeli jeśli to nie był Windows 2000 i który to był rok? Powiedz mi dlaczego mam sprawdzać daty , skoro Windows dominował na rynku i Linux nie miał możliwości zaistnienia , w końcu Microsoft , marketing etc. etc. Dopowiem tylko tyle , wywłaszczenie było dostępne dopiero od Windows powyżej 3 , e? Który to był rok? Lepiej poczytaj o systemach UNIXowych.
początki jakie znam to od strony softu basic i dos oraz logo do nauki a hardware to taśma dyski 12' i 5'25 oraz kasety
unix linux?nie słyszałem o tym ani słowa przed windowsem 98
To bardzo źle , bo nawet nie wiesz , że to Unix spopularyzował język C , a dzięki rozwinięciu C++ możesz... ej zaraz? Czy Kernel i WinAPI jest w C? Auć...
Coś wpominałem o niewiedzy ludzi? Unix to system rozwijany od 1969r.
PS. Przecież ludzie jakoś musieli polecieć w Kosmos , a taśmy 12' raczej były dla nich zbędne... no chyba wzieli ze sobą kalkulator...
Tak to już jest. Linux nie ma łatwej sytuacji rynkowej, bo wszedł później niż Windows i tak na prawdę cały...
I na tym zdaniu zaprzestał bym dalszych analiz sytuacji rynkowej linuxa. O BSD można by tak dyskutować o wolnym oprogramowaniu raczej nie.
O żadnej sytuacji rynkowej nie można mówić bo to nie jest kluczem do idei wolnego oprogramowania a licencja słusznie bardzo utrudnia wszelkie rynkowe implementacje w całości.
To tak jakby spotkanie przy piwie na którym kilku gości robi fotki i puszcza w świat nazwać sytuacjami rynkowymi. Nie o to w tym wszystkim chodzi.
Wolne oprogramowanie jest jak fizyka, chemia i inne ogólniedostepne dziedziny wiedzy. Wolna wymiana mysli która sama w sobie nie jest produktem, celem jest pewnego rodzaju wspólnym dobrem.
Przychodzi taki Gates i inny Ballmer i psioczy że tego sprzedać nie można..ale to nie jest na sprzedaż.
Jeśli ktoś spróbuje sprzedać(jak np. OpenOffice) zaraz zrodzi sie potrzeba otwartej wolnej 'wiedzy'(LibreOffice)
Oczywiście idea może wydać sie utopijna, ale jest potrzebna - kłutnie o tym czy opanuje świat kiedy to zrobi albo że nigdy albo ze jest do d. albo ze jest super..to nie pasuje do idei.
Jasne że Linus by chciał aby ta wolność była szeroko dostepna do tego potrzeba rynkowego podejścia i współpracy..ale to jakby przejście dorotki ze świata po drugiej stronie lustra do smutnej rzeczywistości mamony. Przejście całkowite i traktowanie Linuxa jako produktu na sprzedaż to koniec idei, początek zrobienia społeczności w bambuko - pracowaliście, firmy pracowały a teraz 'Linux idzie na giełde' a ja odetne kupony..
Mam nadzieje że dorotka pozostanie w świecie po drugiej stronie lustra i że linux jak dawniej bedzie systemem idei. Dla przykładu samba powstała z niczego, praktycznie bez pomocy - dopiero niedawno otrzymali komplet dokumentacji. Kazda prośba do komercyjnego producenta to tranzakcja w której ten producent czegoś oczekuje w zamian..niektórym zyłka peka bo poczuli sie silni za plecami społeczności i zaczeli krzyczeć - dawaj(np. do Nvidii).
Nie powinni tego robić, a linus tym bardziej - starzeje sie i powoli zapomina że linux to kiedyś był projekt wspólnoty programistów nie produkt na sprzedaż.
chyba nie dociera do niego, że nV i innych interesuje ich czerpanie zysków z Linuxa na poziomie korporacyjnym
Nawet kilka europejskich krajów w ramach 'oszczędności' wprowadza GNU/Linux + LibreOffice do szkół i urzędów. Ilość użytkowników domowych także rośnie, choćby jako drugi system, ale i coraz więcej użtkowników domowychi tego linuksa ma (bo łatwiej robactwo na łindołsie wyleczyć, a jak i tak coś się spierd... to da się i poprawić, a WCALE nie wymaga to jakiś szczególnych zdolności w 'klepaniu w terminalu". A 2% to co 50ta osoba. Rozumiem, że wg Ciebie co pięćdziesiątego klienta można olać, bo liczy się tylko tych 49? A jednocześnie należy mocno interesować się tymi co kupują quadro i tesle i NA TEN SAM SYSTEM oferować im wszelkie możliwe ficzery
Tak, można olać - mówimy nie o tych samych ficzerach, przede wszystkim nVidia Optimus dotyczy lapków, a ciśnienie na gry i ficzery dla gier dla systemu, którego użycie jest na granicy błędu statystycznego to sport dla sportu. Pomyślcie ile trzeba zainwestować w takie sterowniki, skoro Intel właśnie na sterownikach do Larrabee położył ten projekt - co nie znaczy, że wyrzucił sprzęt: Dzisiaj zapowiedział Xeon Phi [ale nazwa, co?] znany dotąd jako 'Knights Corner', kolejna iteracja Larrabee (wbrew popularnym poglądom projektu NIE przerwanego), tyle że nastawiona na liczenie.
Ku*wa, nie spodziewałem się znaleźć tylu ignorantów na portalu o tematyce związanej z komputerami.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Przesiąkłeś religią do stopnia, w którym nie czytasz w całości komentarzy, do których się odnosisz - oczywiście, że ten 1% to nie cały Linux. Pozostałe zastosowania które nadają mu 'momentum' to czysty zysk dla korporacji napędzany przez owce również przesiąknięte religią i pracujących za darmo dla tych korporacji. A to, że ktoś sobie routerek postawi... Ludzie - bez jaj.
NV ma zysk ze sprzedaży kart, a nie wspierania windowsa. Co za tym idzie każdy kawałek tortu jest polem walki. Nie bardzo rozumiem jak chciałbyś uzasadnić sytuację, gdzie z jednej strony nv oferuje quadro i teslę z zajebiaszczymi sterownikami do systemów linuksowych, a z drugiej odpuszczają ten kawałek rynku, który dotyczy użytkowników domowych mimo, iż opracowanie sterowników do tych kart (GF) w znacznej mierze korzysta z tego co zrobiono dla quadro o_O
Tajemnica tkwi w ficzerach - inne się akcentuje na maszynie do gier, inne na stacji roboczej - Quadro na Windows TEŻ ma osobne sterowniki. Wspierają to co używają ich klienci biznesowi, olewają to co ma marginalne znaczenie. Ktoś wyżej napisał, że wsparcie pełnowartościowymi driverami bazy użytkowników domowych Linuxa to czysta strata operacyjna. Udział Linuxa to flat-line, po co zawracać sobie głowę? Nie rośnie, nie urośnie - coś jest na rzeczy, skoro iOS za grubą kasę zdobył szybko taki udział rynku - czytacie w ogóle te argumenty? To takie myślenie jakie na dniach się dokonało w UE - dajmy Hiszpanii 100mld €, to się problem ich długów rozwiąże To czego Wy się domagacie to reanimacji trupa na podobieństwo bailoutów w gospodarce - kasa w błoto i nikt na tym nie zyska na dłużą metę. Czyste memy, które zżerają Wasz czas i energię na głupoty, z których w ostatecznym rachunku ani Wy nic nie będziecie mieli, ani inni nie skorzystają.
Ku*wa, nie spodziewałem się znaleźć tylu ignorantów na portalu o tematyce związanej z komputerami.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Dokładnie.
Co do Linusa to jego złość jest w 100% usprawiedliwiona bo Nvidia czesze kasę na urządzeniach Android ale już sterownika który można napisać w jeden dzień nie chce wydać na PC. Sam Linus nie ma z tego nic oprócz mega szacunku w świecie IT.
'W jeden dzień' I tak oto środowisko Open Source naprodukowało wyznawców na poziomie Rydzyka i jego armii moherów No offense - przeczytaj wyżej jak Intel wtopił górę kasy w sterownik do Larrabee i nie udało mu się go napisać w czasie o wiele dłuższym, tak żeby gry się nie sypały (ba, jego drivery do integr czerpiące garściami z tamtego projektu i rozwijane kilka lat dłużej dalej są dyskusyjne, chociaż poziom złożoności sprzętu o niebo mniejszy). Pomyśleliście chociaż kiedyś dlaczego jest tylko 2 graczy na rynku GPU? Nie dlatego, że pieniądze na krzem i projekt by się nie znalazły - wszyscy zainteresowani dobrze wiedzą jak złożonym projektem są sterowniki do tego krzemu potem i dlatego na klasycznych PC już się nie spodziewajcie wielkich zmian - uratować rynek może tylko prężnie rozwijający się ARM, tam póki co udaje się różnorodność i kompatybilność.
http://en.wikipedia.org/wiki/Free_Software...._Cisco_Systems
Nawet kilka europejskich krajów w ramach 'oszczędności' wprowadza GNU/Linux + LibreOffice do szkół i urzędów. Ilość użytkowników domowych także rośnie, choćby jako drugi system, ale i coraz więcej użtkowników domowychi tego linuksa ma (bo łatwiej robactwo na łindołsie wyleczyć, a jak i tak coś się spierd... to da się i poprawić, a WCALE nie wymaga to jakiś szczególnych zdolności w 'klepaniu w terminalu"
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Liczy się tylko i wyłącznie zysk, a nie klient. Oczywiście przy okazji coś tam klient dostaje, ale dla nvidii nie jest istotne dotarcie do 100% udziału rynkowego, jeśli im się to nie opłaca. A może im się nie opłacać, jeśli koszt dodania sterowników dla tych 2% jest większy niż potencjalny zysk.
Inna sprawa, czy to w ogóle prawda. Mogą również po prostu uważać, że na linuksowych systemach jest znacznie mniej niż to 2% zainteresowanych ich sterownikami, bo np. jest tylko 1% na nvidii reszta na amd, a z tego tylko część potrzebuje bardziej zaawansowanego sterownika i zaraz zostajemy z promilami.
W końcu ktoś głośno mówi o tym, że sterowniki od nVidii pod linuksem też są do kitu, bo co drugi krzyczy, że karty z kart AMD pod linuksem nie da się korzystać...
Żeby nie było, moim zdaniem i tak stery pod linuksem od NV działają lepiej niż od AMD (zwłaszcza jeśli chodzi o tak prozaiczną sprawę jak x.org), ale dalej gorzej niż zwyczajne stary do integr Intela.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Dokładnie.
Co do Linusa to jego złość jest w 100% usprawiedliwiona bo Nvidia czesze kasę na urządzeniach Android ale już sterownika który można napisać w jeden dzień nie chce wydać na PC. Sam Linus nie ma z tego nic oprócz mega szacunku w świecie IT.
Co do samego linusa. Jemu płacą koncerny za to żeby mysql szybciej chodził. Nvidia poniekąd płaci mu za pracę ale nie tylko ona i chyba ma prawo do krytycznych uwag? Generalnie sam linus nie jest przeciwko kodowi komercyjnemu itd.
Swoją drogą wszelkiej maści linuksy są świetną sprawą dla chociażby netbooków, gdzie liczy się cena i mała zasobo-żerność sysopa. Niestety miałem podobny problem jak w tym wywiadzie- asus1215n z optimusem. To jest tylko i wyłącznie lenistwo tak ogromnej korporacji, że nie ma jeszcze sterowników na najpopularniejsze dystrybucje.
A bzdura, ja mam gtx 550 (te same sterowniki co ty), kumpel ma gtx 560 i obaj mamy Fedorę. Żadnych takich kłopotów nie ma. Znajomy ma ubuntu na laptopie z nvidia optimus i chodzi. Co prawda musiał się z tym trochę bić, ale jednak chodzi. Nie zwalaj na jądro, bo u Ciebie to prawdopodobnie kwestia czegoś innego. AMD ssie zarówno pod Fedorą jak i Ubuntu. Nie wiem po co wspominasz tą kiepską firmę.
Akurat nvidię obchodzi, tym bardziej dziwna tak ostra reakcja Torvaldsa, bo jeśli nie NVIDIA to co? Na czym jaj mam grać? Na nosie? A zastosowania profesjonalne? CAD, obliczenia? Z resztą, Torvalds czasami gada różne rzeczy. Rok temu obraził na developerów GNOME bo nie skumał prostego skrótu z użyciem ctrl (sic!)
Co do samego linusa. Jemu płacą koncerny za to żeby mysql szybciej chodził. Nvidia poniekąd płaci mu za pracę ale nie tylko ona i chyba ma prawo do krytycznych uwag? Generalnie sam linus nie jest przeciwko kodowi komercyjnemu itd.
Generalnie Linux to jądro. Reszta to już konkretny system.
Oni mają jakieś dziwne te komputery. Powiem tak: u mnie działa. Skoro mój system ma jądro Linux, korzystam z Xorga to dlaczego na niektórych niszowych OS są kłopoty? Dlatego że są robione przez 'profesjonalistów' z gimnazjum itp. Mint świetnym przykładem, forkują wszystko, potem piszą że 'ICH' fork jest lepszy, a projekt od którego zaczerpnęli kod to syf, a na końcu zastanawiają się dlaczego nie działa. No trudno, na porządnych systemach (Debian, Ubuntu, Fedora, OpenSUSE, itp) działa.
Ja uważam że jego reakcja była zbyt ostra. Uwagi swoją drogą, ale trzeba odróżnić pewne ostre słowa krytki od chamstwa. Z resztą, taka impulsywność jest w jego stylu. Sam kiedyś o sobie powiedział, że jego ego jest wielkości małej planety, więc nie ma co się dziwić.
1. Jego frustracji na działania, jakie podejmuje NV.
2. Wiedzą o tym, że może sobie z punktu widzenia polityki biznesu na to pozwolić = Nvidia jest „krnąbrna” pomimo tego, że słabnie i w przyszłym roku jej pozycja już będzie bardzo nieciekawa = wszystkie nowe konsole będą wyposażone w chipy AMD, podobnie, jak spora część systemów montowanych np. w autach.
3. Linus wie o tym, ze ma bardzo mocne wsparcie po stronie Samsunga, Intela, ostatnio AMD, Google, etc. i po prostu może w ten sposób 'zaakcentować' swoje niezadowolenie z działań Nvidii.
4. Jak by na to nie patrzyć Linux wchodzi dość mocno na desktopy, np. coraz więcej gier i zapowiedzi takich tuzów, jak Valve i systemy mobilne ... i Linus wie, że taka reakcja wywoła odpowiednią burze wśród producentów oraz w mediach i będzie stanowić swego rodzaju „ostrzeżenie” dla innych. Ja bym teraz obserwował ewentualne wahania w akcjach Nvidii i spółkę od niej zależnych ... moim zdaniem to gra biznesowa i Linus doskonale zna jej reguły ... za tym prawdopodobnie kryją się mocne rozgrywki, jakie teraz mają miejsce np. już niedługo konfrontacja na rynku mobilnym Linuksa w wydaniu mobilnym: natywnego GNU/Linux + WebAPI= Tizen, a systemie bazującym na jądrze Linuksa = Android.
5. Wydaje mi się ponadto, ze w ten sposób Linus pokazał, że jeśli jakaś korporacja chce tylko czerpać, a mało dawać - vide Google [choć w ostatnim półroczu jest znacznie lepiej], to On może to „ukrócić”
Tak czy siak pomimo, ze Linus dla mnie stanowi wzór developera i człowieka, taka reakcja mi sie nie podoba ... fakt jest medialna i z punktu widzenia PR jest nawet właściwa = 'zdejmuje go z piedestału' i pokazuje jako 'równego' gościa ... ale moim zdaniem osobie z jego klasą to nie przystoi
Pozdrawiam
Wsparcie ze strony AMD? Jakie? Ja nie widzę wsparcia w segmencie grafiki ze strony AMD. Przeoczyłem coś? AMD martwi się o siebie i swój biznes. Opterony działają > jest ok. Inne procki działają > też jest ok. Grafika działa > w wielkich bólach
Przestań fantazjować. Zanim linux przyjął jakąkolwiek formę nadającą się do chociażby szczątkowego użycia w realnym świecie to Windows był już dojrzałym systemem z kilkoma generacjami. Nie wiem w jakim wymiarze egzystujesz, ale w moim linuks kiedyś był jeszcze większym marginesem niż dzisiaj z używalnością porównywalną do wozu drabiniastego, można przewieźć siano.... i to w zasadzie tyle.
Poza tym Microsoft nie zaczął się i nie kończy się na Windows. Może sprawdź jeszcze raz swoje źródła i daty, podpowiem Tobie, że powstanie jądra systemu nie równa się powstaniu systemu.
Miałem nie odpowiadać , ale cóż... dobrze znam historie i właściwie mam do Ciebie pytanie , znasz takie określenie jak NT? Jak mnie pamięć nie myli to pierwsze systemy z prawdziwego zdarzenia to Windows NT 1993r.? Systemy pod tymi nazwami były wydawane do 1996r. Dopiero takie systemy jak Windows 95/98 (ciach , MY BAD!) stawały się samodzielnymi systemami , lecz nadal startowały z DOS'a , jednak były one odskocznią (Windows NT był początkowo przeznaczony do profesjonalnych rozwiązań , a nie dla konsumentów), dopiero Windows 2000 i XP zapoczątkowały prawdziwą erę systemów Windows jakie dzisiaj znamy. Odrębność od DOS'a , mikrojądro i HAL i niech mnie piorun strzeli jeśli to nie był Windows 2000 i który to był rok? Powiedz mi dlaczego mam sprawdzać daty , skoro Windows dominował na rynku i Linux nie miał możliwości zaistnienia , w końcu Microsoft , marketing etc. etc. Dopowiem tylko tyle , wywłaszczenie było dostępne dopiero od Windows powyżej 3 , e? Który to był rok? Lepiej poczytaj o systemach UNIXowych.
ps.fantazje HyperX tp juz kosmos....poczatki komputerów...hahahahahahahahahah
początki jakie znam to od strony softu basic i dos oraz logo do nauki a hardware to taśma dyski 12' i 5'25 oraz kasety
unix linux?nie słyszałem o tym ani słowa przed windowsem 98
To bardzo źle , bo nawet nie wiesz , że to Unix spopularyzował język C , a dzięki rozwinięciu C++ możesz... ej zaraz? Czy Kernel i WinAPI jest w C? Auć...
Coś wpominałem o niewiedzy ludzi? Unix to system rozwijany od 1969r.
PS. Przecież ludzie jakoś musieli polecieć w Kosmos , a taśmy 12' raczej były dla nich zbędne... no chyba wzieli ze sobą kalkulator...
I na tym zdaniu zaprzestał bym dalszych analiz sytuacji rynkowej linuxa. O BSD można by tak dyskutować o wolnym oprogramowaniu raczej nie.
O żadnej sytuacji rynkowej nie można mówić bo to nie jest kluczem do idei wolnego oprogramowania a licencja słusznie bardzo utrudnia wszelkie rynkowe implementacje w całości.
To tak jakby spotkanie przy piwie na którym kilku gości robi fotki i puszcza w świat nazwać sytuacjami rynkowymi. Nie o to w tym wszystkim chodzi.
Wolne oprogramowanie jest jak fizyka, chemia i inne ogólniedostepne dziedziny wiedzy. Wolna wymiana mysli która sama w sobie nie jest produktem, celem jest pewnego rodzaju wspólnym dobrem.
Przychodzi taki Gates i inny Ballmer i psioczy że tego sprzedać nie można..ale to nie jest na sprzedaż.
Jeśli ktoś spróbuje sprzedać(jak np. OpenOffice) zaraz zrodzi sie potrzeba otwartej wolnej 'wiedzy'(LibreOffice)
Oczywiście idea może wydać sie utopijna, ale jest potrzebna - kłutnie o tym czy opanuje świat kiedy to zrobi albo że nigdy albo ze jest do d. albo ze jest super..to nie pasuje do idei.
Jasne że Linus by chciał aby ta wolność była szeroko dostepna do tego potrzeba rynkowego podejścia i współpracy..ale to jakby przejście dorotki ze świata po drugiej stronie lustra do smutnej rzeczywistości mamony. Przejście całkowite i traktowanie Linuxa jako produktu na sprzedaż to koniec idei, początek zrobienia społeczności w bambuko - pracowaliście, firmy pracowały a teraz 'Linux idzie na giełde' a ja odetne kupony..
Mam nadzieje że dorotka pozostanie w świecie po drugiej stronie lustra i że linux jak dawniej bedzie systemem idei. Dla przykładu samba powstała z niczego, praktycznie bez pomocy - dopiero niedawno otrzymali komplet dokumentacji. Kazda prośba do komercyjnego producenta to tranzakcja w której ten producent czegoś oczekuje w zamian..niektórym zyłka peka bo poczuli sie silni za plecami społeczności i zaczeli krzyczeć - dawaj(np. do Nvidii).
Nie powinni tego robić, a linus tym bardziej - starzeje sie i powoli zapomina że linux to kiedyś był projekt wspólnoty programistów nie produkt na sprzedaż.
http://en.wikipedia.org/wiki/Free_Software...._Cisco_Systems
Nawet kilka europejskich krajów w ramach 'oszczędności' wprowadza GNU/Linux + LibreOffice do szkół i urzędów. Ilość użytkowników domowych także rośnie, choćby jako drugi system, ale i coraz więcej użtkowników domowychi tego linuksa ma (bo łatwiej robactwo na łindołsie wyleczyć, a jak i tak coś się spierd... to da się i poprawić, a WCALE nie wymaga to jakiś szczególnych zdolności w 'klepaniu w terminalu"
Tak, można olać - mówimy nie o tych samych ficzerach, przede wszystkim nVidia Optimus dotyczy lapków, a ciśnienie na gry i ficzery dla gier dla systemu, którego użycie jest na granicy błędu statystycznego to sport dla sportu. Pomyślcie ile trzeba zainwestować w takie sterowniki, skoro Intel właśnie na sterownikach do Larrabee położył ten projekt - co nie znaczy, że wyrzucił sprzęt: Dzisiaj zapowiedział Xeon Phi [ale nazwa, co?] znany dotąd jako 'Knights Corner', kolejna iteracja Larrabee (wbrew popularnym poglądom projektu NIE przerwanego), tyle że nastawiona na liczenie.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Przesiąkłeś religią do stopnia, w którym nie czytasz w całości komentarzy, do których się odnosisz - oczywiście, że ten 1% to nie cały Linux. Pozostałe zastosowania które nadają mu 'momentum' to czysty zysk dla korporacji napędzany przez owce również przesiąknięte religią i pracujących za darmo dla tych korporacji. A to, że ktoś sobie routerek postawi... Ludzie - bez jaj.
95,98 i Me były nakładką na DOS. Najpierw się ładował dos, później extender na którym wisiał system.
Tajemnica tkwi w ficzerach - inne się akcentuje na maszynie do gier, inne na stacji roboczej - Quadro na Windows TEŻ ma osobne sterowniki. Wspierają to co używają ich klienci biznesowi, olewają to co ma marginalne znaczenie. Ktoś wyżej napisał, że wsparcie pełnowartościowymi driverami bazy użytkowników domowych Linuxa to czysta strata operacyjna. Udział Linuxa to flat-line, po co zawracać sobie głowę? Nie rośnie, nie urośnie - coś jest na rzeczy, skoro iOS za grubą kasę zdobył szybko taki udział rynku - czytacie w ogóle te argumenty? To takie myślenie jakie na dniach się dokonało w UE - dajmy Hiszpanii 100mld €, to się problem ich długów rozwiąże
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Dokładnie.
Co do Linusa to jego złość jest w 100% usprawiedliwiona bo Nvidia czesze kasę na urządzeniach Android ale już sterownika który można napisać w jeden dzień nie chce wydać na PC. Sam Linus nie ma z tego nic oprócz mega szacunku w świecie IT.
'W jeden dzień'