'Wspieranie Linuksa jest ważne dla firmy NVIDIA, rozumiemy, że istnieją udzie pasjonujący się Linuksem jako oprogramowaniem Open Source, a my jesteśmy pasjonatami dostarczania niezwykłych doświadczeń GPU. Ostatnio pojawiły się pytania dotyczące braku naszego poparcia dla naszej notebookowej technologii Optimus. Kiedy udostępniliśmy naszą technologię Optimus, była ona przeznaczona jednie dla systemu Windows 7. Społeczność otwartego oprogramowania zebrała się aby rozwijać tą technologię w postaci open source w ramach otwartego projektu Bumblebee (trzmiel). W rezultacie powstał instalator i plik zmian w sterownikach R295, zaprojektowanych w celu ułatwienia integracji w Bumblebee.
Rozumiemy, że niektórzy ludzie woleliby abyśmy dostarczali szczegółową, pełną dokumentację dla wszystkich naszych układów GPU oraz aby NVIDIA była bardziej aktywna w dyskusjach społecznych Open Source jądra Linux i jego rozwoju. Podjęliśmy decyzję obsługi Linuksa na naszych GPU, poprzez rozwijanie sterowników na własnym kodzie, zamiast wspólnej Linuksowej infrastruktury. Choć może to nie zadowolić wszystkich, to pozwala nam na zapewnienie najwydajniejszego, najbardziej spójnego, najwyższej jakości GPU dla wszystkich naszych klientów, niezależnie od systemu operacyjnego czy platformy.
W rezultacie:
1. Końcowi użytkownicy Linuksa otrzymują takie same wsparcie dla nowych procesorów graficznych, wersji OpenGL, porównywanego wsparcia dla obu platform Windows oraz Linux, a także wydajności obu w aplikacjach OpenGL.
2. Obsługujemy szeroką gamę układów GPU w Linuksie w tym nasze najnowsze GeForce, Quadro i Tesla zarówno dla komputerów stacjonarnych jak i notebooków. Nasze stabilne sterowniki dla tych platform są aktualizowane wiele razy w roku. Najnowsze Linuksowe sterowniki można pobrać ze strony nvidia.com/object/unix.html.
3. Jesteśmy bardzo aktywnym uczestnikiem w tworzeniu krenela Linuksa w wersji ARM. W najnowszym jądrze Linux 3.4 ARM - przyszłe jądra do wykorzystania w nadchodzących Linuksach, Androidzie i dystrybucji Chrome OS - NVIDIA zajmuje drugie miejsce pod względem całkowitej liczby dodanych linijek kodu i czwarte miejsce pod względem zmian dla wszystkich organizacji lub pracowników.
Na koniec dnia, zapewniamy takie same graficzne doświadczenia na wielu platformach dla wszystkich naszych klientów, to jest w dalszym ciągu jeden z naszych głównych celów'.
Linus jest genialny Nie wiem, czy oglądaliście wywiad z nim - Linus Torvalds interview in Software Wars, the Movie - http://www.youtube.com/watch?v=bt_Y4pSdsHw
Minuta 2:15 - bezcenny cytat, zobaczcie koniecznie
Nawiasem mówiąc po dziś dzień nie mogę rozgryźć decyzji niemieckiego MSZ. Wykazywał on najniższą cenę jeśli idzie o koszt działania pojedynczej stacji roboczej, ba nawet z ministerstwa nie było informacji że coś jest nie tak. Jako kontr przykład można podać żandarmerię Francuską która jest bardzo zadowolona z ubuntu itd. Podejrzewam że często jest popełniany ten sam błąd który był w przypadku monachium. Tzn. nie mieli pojęcia co robią(ludzie z monachium piszą wprost to w dokumentach). Mówiąc krótko migracja jest źle przeprowadzona.
Linuks jest jaki jest, mnie ostatnio wnerwia częściej od Windowsa .
Uważam, że Nvidia nie ma żadnego obowiązku wspierania gamingowych kart i rozwiązań na linuksie. To ich polityka i jak chcą to niech w ogóle nie wypuszczają sterów.
Inna sprawa, że w administracji publicznej Linuks powinien być obowiązkowym systemem, żeby państwo nie musiało bulić milionów na licencje. Pani Krysia w urzędzie spokojnie może pisać w LibreOffice, czy nauczyć się obsługi innego arkusza kalkulacyjnego niż Excel (Choć akurat Excel wymiata względem Calc).
tej samej EU która nakazała MS wywalić z Windowsa Windows Media Playera oraz Internet Explorera.
Do człowieka, który zarzuca mi fanatyzm religijny (?!):
w życiu Linuxa nie używałem, po prostu wiem gdzie jest jego miejsce i gdzie sprawdza się najlepiej.
Jeżeli pod nowym systemem coś nie będzie działać z winy braku odpowiednich sterowników to jesteś jedynym odpowiedzialnym
Oczywiście, że tak. Ale tej dziewczynie nie chodziło o to, że w momencie zainstalowania distro linuksa na tym lapku jej to nie działało. Chodzi raczej o fakt, że mimo iż nv robi sterowniki do Linuksów tak samo jak i do windowsów, mimo iż starają się te same ficzery (choć nieraz w inny sposób) udostępniać (szczególnie do quadro) to ten konkretny ficzer od strony nv zasadniczo żadnego wsparcia nie dostał. I tu taki drobny żal. AMD specjalnie lepsze nie jest, natomiast działa i eyefinity, i ponoć z pro monitorami 3D działa HD3D. Działa też choć znacznie gorzej niż na windzie powerxpress czyli uboższy kolega optimusa Innymi słowy nv dostało się za olewanie rzeczy małych, ale ważnych. I dość słusznie.
Zwrócić można, jak ktoś jest bardzo uparty
To nie ma nic wspólnego z uporem. W związku z dość typowym procesem produkcji (patrz kilka sztywnych konfigów w rodzinie) lapków się nie da tak elastycznie skonfigurować na poziomie produkcji, ale właśnie od tego są opcje. A to, że najczęściej nie ma takiej dotyczącej OS na stronie, nie oznacza, że nic z tym fantem się nie da zrobić. Znam sytuację, gdzie działowi techników wymieniano lapki i fabrycznego win7 dystrybutor zmieniał na xp ze względu na kilka appsów do debugowania i programowania szeregu układów, które na siódemce nie ruszały wcale. I nie wiązało się to z żadnymi żmudnymi procesami, ani dodatkowymi kosztami
Wymiana a zwrot to co innego W przypadku zwrotu sklep musi zwrócić pieniądze za zwracany towar, w przypadku wymiany - najczęściej nie. Dlatego znacznie łatwiej jest coś wymienić niż zwróćić.
Problem pojawia się wtedy kiedy sprzedawca odmówi zwrotu pieniędzy za system i wcale mu się nie dziwię, bo szczerze mówiąc prawo które go do tego zobowiązuje jest tyleż mało znane co wyjątkowo głupie. Bo produkt jest taki jaki jest, możemy go kupić albo nie wiedząc o tym co bierzemy.
Do tej pory nikt się do tego nie przyczepił bo i jak sądzę jest bardzo mało osób które chcą zwrotu pieniędzy za system preinstalowany, ale gdyby takich zwrotów było więcej to na pewno ktoś by w końcu zauważył absurdalność tego przepisu rodem z UE, tej samej UE która nakazała MS wywalić z Windowsa Windows Media Playera oraz Internet Explorera.
Jeżeli pod nowym systemem coś nie będzie działać z winy braku odpowiednich sterowników to jesteś jedynym odpowiedzialnym
Oczywiście, że tak. Ale tej dziewczynie nie chodziło o to, że w momencie zainstalowania distro linuksa na tym lapku jej to nie działało. Chodzi raczej o fakt, że mimo iż nv robi sterowniki do Linuksów tak samo jak i do windowsów, mimo iż starają się te same ficzery (choć nieraz w inny sposób) udostępniać (szczególnie do quadro) to ten konkretny ficzer od strony nv zasadniczo żadnego wsparcia nie dostał. I tu taki drobny żal. AMD specjalnie lepsze nie jest, natomiast działa i eyefinity, i ponoć z pro monitorami 3D działa HD3D. Działa też choć znacznie gorzej niż na windzie powerxpress czyli uboższy kolega optimusa Innymi słowy nv dostało się za olewanie rzeczy małych, ale ważnych. I dość słusznie.
Zwrócić można, jak ktoś jest bardzo uparty
To nie ma nic wspólnego z uporem. W związku z dość typowym procesem produkcji (patrz kilka sztywnych konfigów w rodzinie) lapków się nie da tak elastycznie skonfigurować na poziomie produkcji, ale właśnie od tego są opcje. A to, że najczęściej nie ma takiej dotyczącej OS na stronie, nie oznacza, że nic z tym fantem się nie da zrobić. Znam sytuację, gdzie działowi techników wymieniano lapki i fabrycznego win7 dystrybutor zmieniał na xp ze względu na kilka appsów do debugowania i programowania szeregu układów, które na siódemce nie ruszały wcale. I nie wiązało się to z żadnymi żmudnymi procesami, ani dodatkowymi kosztami
tylko że standardem jest preinstalowany Windows i to na tak ogromnej liczbie laptopów, że nazywanie tego 'opcją', jak to zrobił Promilus, wskazuje albo na przypływ dobrego humoru, albo oderwanie od rzeczywistości
Standardem jest preinstalowany windows, natomiast jest to windows nie będący nieodłącznym składnikiem produktu jak to Ty starasz się przedstawiać. On jest kupiony z lapkiem i z lapkiem opłacony. I może zostać zwrócony, wymieniony za dopłatą na nowszy itp. itd. Dlatego jest to opcja taka sama jak np. dysk twardy.
Zwrócić można, jak ktoś jest bardzo uparty i chce sobie zawracać głowę czasochłonną procedurą, teoretycznie taką możliwość daje prawo. Zainstalować inny OS w miejsce fabrycznie preinstalowanego też można
Ale, jak wspomniałem wyżej, jeżeli masz system preinstalowany to jak coś nie działa to odpowiada za to producent laptopa, natomiast jak wgrasz OEM-a to czynisz to tylko i wyłącznie na własne ryzyko i wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Jeżeli pod nowym systemem coś nie będzie działać z winy braku odpowiednich sterowników to jesteś jedynym odpowiedzialnym.
Dlatego ta dziewczyna owszem miała prawo wywalić windowsa i zainstalwać Lunuxa, ale jak coś z tego powodu jej nie działa w laptopie to zażalenia może kierować wyłącznie do samej siebie.
tylko że standardem jest preinstalowany Windows i to na tak ogromnej liczbie laptopów, że nazywanie tego 'opcją', jak to zrobił Promilus, wskazuje albo na przypływ dobrego humoru, albo oderwanie od rzeczywistości
Standardem jest preinstalowany windows, natomiast jest to windows nie będący nieodłącznym składnikiem produktu jak to Ty starasz się przedstawiać. On jest kupiony z lapkiem i z lapkiem opłacony. I może zostać zwrócony, wymieniony za dopłatą na nowszy itp. itd. Dlatego jest to opcja taka sama jak np. dysk twardy.
Ja co jakiś czas sobie instaluję jakąś dystrybucję. Trochę się jaram a potem wracam do windowsa. Chyba kupię sobie osobny sprzęt pod linuxa. Kolejne podejście do linuxa zaplanowałem na czas kiedy wyjdzie Fedora+Wayland.
Ale ciągle jest ulubioną zabaweczką nolife geeków.
Powtarzasz stereotypy, chyba że dla Ciebie choćby niemiecka administracja to banda no-lefe'ów. Stereotypowi użytkownicy stanowią tylko jakiś tam odsetek całości. System daje ogromne możliwości konfiguracji, więc i power-user wyciśnie z niego o wiele więcej niż z Windy czy OSX.
Eee, niemiecka administracja powiadasz? http://wolnemedia.net/swiat-komputerow/nie...ja-do-windowsa/
Co do stereotypów i użytkowników. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że wśród userów linuksa (linukserów?) znajdują się też zwykli domowi klikacze, ale to właśnie oni stanowią MNIEJSZOŚĆ a większość użytkowników pingwina to właśnie geeki, informatycy i entuzjaści.
Galvatron @ 2012.06.19 13:37
gregory003 @ 2012.06.19 13:15
No, i to niby Windows zły, bo stoi za nim korporacyjny potwór M$...
Kto tak twierdzi? Zły jest ogólnie monopol MS, który dzięki temu może robić co mu się podoba, hamując rozwój i wciskając jedne z najsłabszych systemów na rynku.
gregory003 @ 2012.06.19 13:15
I niby coten artykulik miał udowodnić? Że na desktopie Linux to aż 1,4%? Sukces!
Że notuje on corocznie duży skok ilości użytkowników, a wg. szacunków może mieć nawet wielokrotnie więcej. Problemem jest jednak m.in. brak centralnej statystyki sprzedaży i stopień pokrycia sieci odpowiednimi licznikami.
Oh, może i notuje coroczny wzrost liczby użytkowników, ale też co roku coraz więcej ludzi uzyskuje dostęp do jakichkolwiek nowoczesnych technologii (elektryczność, bieżąca woda, telewizja, itp.) w tym IT. Dlatego też choć liczba użytkowników może się zwiększać, udział w rynku i tak pozostaje marginalny.
Poza tym nie mamy się o co sprzeczać. Nie mam nic do linuksa. Tylko wku...a mnie takie roszczeniowe zachowanie. Wszystkich, nie tylko open source'owców. Póki co żadna rezolucja ONZ ani żadne prawo międzynarodowe nie zmusza nikogo do przystosowywania swoich produktów do linuksa. A to oznacza że Pan Linus może sobie co najwyżej prosić i zachęcać (jak to zwykle robią menedżerowie fundacji non-profit), a nie wymagać.
Windows jest instalowany fabrycznie na praktycznie każdym laptopie.
na moim HP probook to był SLED11. Wbrew pozorom nie jest tak trudno dostać lapka z linuksem, może być trochę gorzej z dobrym linuksem bo acer lubi instalować na swoim sprzęcie linuksa takiego tylko który pokazuje że komp działa.
Ja nie twierdze, że się nie da dostać, tylko że standardem jest preinstalowany Windows i to na tak ogromnej liczbie laptopów, że nazywanie tego 'opcją', jak to zrobił Promilus, wskazuje albo na przypływ dobrego humoru, albo oderwanie od rzeczywistości.
Jeżeli optimus został zaimplementowany przez producenta laptopa to na pewno na tym laptopie nie było preinstalowanego Linuxa. Zatem w opisanym w newsie przypadku ten Linux musiał zostać zainstalowany samodzielnie po wywaleniu Windowsa. Zażalenia w takim przypadku że coś nie działa, są bezzasadne.
Wywalenia fabrycznie zaintalowanego systemu i zastąpienia go innym każdy użytkownik dokonuje na własną odpowiedzialność i wypada sprawdzić wcześniej czy wszystkie urządzenia będą poprawnie działać w innym systemie, czy dostępne są wszystkie niezbędne sterowniki etc
Jak się tego ostatniego nie zrobi, to pretensje w razie niepowodzenia można mieć tylko do siebie.
Windows jest instalowany fabrycznie na praktycznie każdym laptopie.
na moim HP probook to był SLED11. Wbrew pozorom nie jest tak trudno dostać lapka z linuksem, może być trochę gorzej z dobrym linuksem bo acer lubi instalować na swoim sprzęcie linuksa takiego tylko który pokazuje że komp działa.
Tytuł newsa na poziomie 'Faktu' - dno... Niebawem będziecie chyba porno wstawiać byle tylko nabić więcej odsłon, bo żaden poziom merytoryczny jak widać się kompletnie nie liczy wobec kasy.
Robienie sensacji z tego, że p. Torwalds, powiedział parę niecenzueralnych słów jest po prostu żałosne.
Jak ta dziewczyna się uparła żeby mieć w laptopie Linuxa to ma to czego chciała, zdecydowana większość notebooków jest sprzedawana z Windowsem, więc jak ktoś ma Linuxa to najprawdopodobniej wywalił Windowsa i specjalnie wgrał samodzielnie Linuxa.
Jak się wgrywa jakiś system, to zanim się to zrobi należy sprawdzić czy są do niego wszystkie potrzebne sterowniki, a jeżeli takowych nie ma, to albo wybieramy inny system, albo godzimy się z tym, że coś nie będzie działać. A nie najpierw wgrywamy, a potem mamy pretensję do całego świata, że nie działa.
To tak jakbym ja w swoim laptopie usunął windowsa po czym wgrał DOS-a, a następnie słał zażalenia do Nvidii (i jeszcze bonusowe zażalenie do Cyberlinka) że mi PureVideo nie działa....
LoL, misiu pysiu nikt nie sprzedaje lapka z windowsem za free, jest to zawsze płatna opcja Zaznaczam OPCJA.
Opcją (dodajmy rzadko spotykaną) to jest laptop bez windowsa, a nie z windowsem.... Windows jest instalowany fabrycznie na praktycznie każdym laptopie. To obowiązujący standard czy się to komuś podoba czy nie.
rozwój własnego projektu, skoro można wziąć od podnieconych owiec gotowe jądro? Nie rozumiecie za grosz, że takie jądro nie jest znikąd - tysiące religijnie zaprogramowanych zealotów poświęca swój czas i energię, żeby potem Google mogło wziąć ich pracę ZA DARMO i
Następny 'znafca'. Kernel jest pisany za grube pieniądze. 75% programistów jest opłacanych.
Co do netbooków. Linuks miał tam 90% ale przyszedł ms zaszemrał za kulisami i tym sposobem z eee pc został zmieciony linuks na którego prawie nikt nie narzekał(co jest do zweryfikowania w starych postach na oficjalnym forum eee pc).
Następny pitoli że mu 'cad i obliczeń brak'. Widać że z niego taki inżynier co painta obsługiwał najwyżej. Matlab,mathematica i inne tego typu mają wersję na linuksa i z unix się wywodzą(i działają szybciej). CAD masz począwszy od potężnego NX 7 przez Catie po draftsigth i oparte na intelli cad. Do pcb masz np. eagle. Fakt faktem brak typowo elektrycznych cad.
Moja prośba weźta się ludzie douczcie zanim zaczniecie pisać.
Ale ciągle jest ulubioną zabaweczką nolife geeków
Psy szczekają a kasa jak leciała na konta adminów linuks czy programistów embedded tak leci dalej(nawiasem mówiąc znajomy szukał programisty linux embedded i dobrą kasę oferował, rynek więcej może wchłonąć takich programistów jak się u nas kształci).
Tytuł newsa na poziomie 'Faktu' - dno... Niebawem będziecie chyba porno wstawiać byle tylko nabić więcej odsłon, bo żaden poziom merytoryczny jak widać się kompletnie nie liczy wobec kasy.
Robienie sensacji z tego, że p. Torwalds, powiedział parę niecenzueralnych słów jest po prostu żałosne.
Jak ta dziewczyna się uparła żeby mieć w laptopie Linuxa to ma to czego chciała, zdecydowana większość notebooków jest sprzedawana z Windowsem, więc jak ktoś ma Linuxa to najprawdopodobniej wywalił Windowsa i specjalnie wgrał samodzielnie Linuxa.
Jak się wgrywa jakiś system, to zanim się to zrobi należy sprawdzić czy są do niego wszystkie potrzebne sterowniki, a jeżeli takowych nie ma, to albo wybieramy inny system, albo godzimy się z tym, że coś nie będzie działać. A nie najpierw wgrywamy, a potem mamy pretensję do całego świata, że nie działa.
To tak jakbym ja w swoim laptopie usunął windowsa po czym wgrał DOS-a, a następnie słał zażalenia do Nvidii (i jeszcze bonusowe zażalenie do Cyberlinka) że mi PureVideo nie działa....
LoL, misiu pysiu nikt nie sprzedaje lapka z windowsem za free, jest to zawsze płatna opcja Zaznaczam OPCJA.
Ale ciągle jest ulubioną zabaweczką nolife geeków.
Powtarzasz stereotypy, chyba że dla Ciebie choćby niemiecka administracja to banda no-lefe'ów. Stereotypowi użytkownicy stanowią tylko jakiś tam odsetek całości. System daje ogromne możliwości konfiguracji, więc i power-user wyciśnie z niego o wiele więcej niż z Windy czy OSX.
gregory003 @ 2012.06.19 13:15
No, i to niby Windows zły, bo stoi za nim korporacyjny potwór M$...
Kto tak twierdzi? Zły jest ogólnie monopol MS, który dzięki temu może robić co mu się podoba, hamując rozwój i wciskając jedne z najsłabszych systemów na rynku.
gregory003 @ 2012.06.19 13:15
I niby coten artykulik miał udowodnić? Że na desktopie Linux to aż 1,4%? Sukces!
Że notuje on corocznie duży skok ilości użytkowników, a wg. szacunków może mieć nawet wielokrotnie więcej. Problemem jest jednak m.in. brak centralnej statystyki sprzedaży i stopień pokrycia sieci odpowiednimi licznikami.
@Arael: Obsesyjnie piszesz o tej religii i zelotach, a sam przy okazji powtarzasz bzdury jak Hindus mantrę.
Jądro Linux już dawno przestało być projektem robionym głownie przez społecznościowych zapaleńców. Za Linux Foundation stoją przede wszystkim giganci świata IT i ogromne pieniądze. Korporacje biorą za darmo pracę społeczności, ale w zamian dają swoją, więc nikt niczego nie ma tu za darmo. Każda ze stron ma pełny dostęp do całości wspólnej pracy, ale w zamian musi robić na wszystkich pozostałych. Niemniej jest to dla wszystkich czysty zysk, tym bardziej, że projekt mógłby się okazać zbyt skomplikowany i kosztowny dla każdego z osobna.
Ku*wa, nie spodziewałem się znaleźć tylu ignorantów na portalu o tematyce związanej z komputerami.
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Dokładnie.
Co do Linusa to jego złość jest w 100% usprawiedliwiona bo Nvidia czesze kasę na urządzeniach Android ale już sterownika który można napisać w jeden dzień nie chce wydać na PC. Sam Linus nie ma z tego nic oprócz mega szacunku w świecie IT.
A co ci do tego na czym NV czesze kasę? Kolejny komuch, który chce zaglądać innym do portfeli i mówić na czym mają zarabiać? Zarabiają na własnych produktach, a to jakie systemy wspierają, to ich autonomiczna decyzja i Linusikowi nic do tego. Chcą zarabiac na Androidzie, na Linuksie nie chcą (a właściwie to nie mogą, bo Linuks ma za mały udział w rynku, aby na nim zarobić). I nie ważne jak długo pisali by pisali sterownik - nie chcą i nie napiszą - ich sprawa. Niech lepiej Linusik zatroszczy się o to, by udziały Linuksa w desktopie przekroczyły granicę błędu pomiarowego. Wtedy będzie opłacało się pisać sterowniki dla Linuksa. Tylko nie zachowuj sie jak kompletny laik i ignorant i nie wyjeżdżaj mi z serwerami i superkomputerami z Teslą na linuksie - tam akurat sterowniki optimus nie są do niczego potrzebne.
A co do tego, że Torvalds za swoją pracę ma tylko szacunek, to zgoda, pod warunkiem, że do tego szacunku dorzucisz pensyjkę z Fundacji Linuksa.
'Wspieranie Linuksa jest ważne dla firmy NVIDIA, rozumiemy, że istnieją udzie pasjonujący się Linuksem jako oprogramowaniem Open Source, a my jesteśmy pasjonatami dostarczania niezwykłych doświadczeń GPU. Ostatnio pojawiły się pytania dotyczące braku naszego poparcia dla naszej notebookowej technologii Optimus. Kiedy udostępniliśmy naszą technologię Optimus, była ona przeznaczona jednie dla systemu Windows 7. Społeczność otwartego oprogramowania zebrała się aby rozwijać tą technologię w postaci open source w ramach otwartego projektu Bumblebee (trzmiel). W rezultacie powstał instalator i plik zmian w sterownikach R295, zaprojektowanych w celu ułatwienia integracji w Bumblebee.
Rozumiemy, że niektórzy ludzie woleliby abyśmy dostarczali szczegółową, pełną dokumentację dla wszystkich naszych układów GPU oraz aby NVIDIA była bardziej aktywna w dyskusjach społecznych Open Source jądra Linux i jego rozwoju. Podjęliśmy decyzję obsługi Linuksa na naszych GPU, poprzez rozwijanie sterowników na własnym kodzie, zamiast wspólnej Linuksowej infrastruktury. Choć może to nie zadowolić wszystkich, to pozwala nam na zapewnienie najwydajniejszego, najbardziej spójnego, najwyższej jakości GPU dla wszystkich naszych klientów, niezależnie od systemu operacyjnego czy platformy.
W rezultacie:
1. Końcowi użytkownicy Linuksa otrzymują takie same wsparcie dla nowych procesorów graficznych, wersji OpenGL, porównywanego wsparcia dla obu platform Windows oraz Linux, a także wydajności obu w aplikacjach OpenGL.
2. Obsługujemy szeroką gamę układów GPU w Linuksie w tym nasze najnowsze GeForce, Quadro i Tesla zarówno dla komputerów stacjonarnych jak i notebooków. Nasze stabilne sterowniki dla tych platform są aktualizowane wiele razy w roku. Najnowsze Linuksowe sterowniki można pobrać ze strony nvidia.com/object/unix.html.
3. Jesteśmy bardzo aktywnym uczestnikiem w tworzeniu krenela Linuksa w wersji ARM. W najnowszym jądrze Linux 3.4 ARM - przyszłe jądra do wykorzystania w nadchodzących Linuksach, Androidzie i dystrybucji Chrome OS - NVIDIA zajmuje drugie miejsce pod względem całkowitej liczby dodanych linijek kodu i czwarte miejsce pod względem zmian dla wszystkich organizacji lub pracowników.
Na koniec dnia, zapewniamy takie same graficzne doświadczenia na wielu platformach dla wszystkich naszych klientów, to jest w dalszym ciągu jeden z naszych głównych celów'.
Minuta 2:15 - bezcenny cytat, zobaczcie koniecznie
http://wolnemedia.net/swiat-komputerow/nie...ja-do-windowsa/
Uważam, że Nvidia nie ma żadnego obowiązku wspierania gamingowych kart i rozwiązań na linuksie. To ich polityka i jak chcą to niech w ogóle nie wypuszczają sterów.
Inna sprawa, że w administracji publicznej Linuks powinien być obowiązkowym systemem, żeby państwo nie musiało bulić milionów na licencje. Pani Krysia w urzędzie spokojnie może pisać w LibreOffice, czy nauczyć się obsługi innego arkusza kalkulacyjnego niż Excel (Choć akurat Excel wymiata względem Calc).
To już dopiero była mega bzdura
w życiu Linuxa nie używałem, po prostu wiem gdzie jest jego miejsce i gdzie sprawdza się najlepiej.
Oczywiście, że tak. Ale tej dziewczynie nie chodziło o to, że w momencie zainstalowania distro linuksa na tym lapku jej to nie działało. Chodzi raczej o fakt, że mimo iż nv robi sterowniki do Linuksów tak samo jak i do windowsów, mimo iż starają się te same ficzery (choć nieraz w inny sposób) udostępniać (szczególnie do quadro) to ten konkretny ficzer od strony nv zasadniczo żadnego wsparcia nie dostał. I tu taki drobny żal. AMD specjalnie lepsze nie jest, natomiast działa i eyefinity, i ponoć z pro monitorami 3D działa HD3D. Działa też choć znacznie gorzej niż na windzie powerxpress czyli uboższy kolega optimusa
To nie ma nic wspólnego z uporem. W związku z dość typowym procesem produkcji (patrz kilka sztywnych konfigów w rodzinie) lapków się nie da tak elastycznie skonfigurować na poziomie produkcji, ale właśnie od tego są opcje. A to, że najczęściej nie ma takiej dotyczącej OS na stronie, nie oznacza, że nic z tym fantem się nie da zrobić. Znam sytuację, gdzie działowi techników wymieniano lapki i fabrycznego win7 dystrybutor zmieniał na xp ze względu na kilka appsów do debugowania i programowania szeregu układów, które na siódemce nie ruszały wcale. I nie wiązało się to z żadnymi żmudnymi procesami, ani dodatkowymi kosztami
Wymiana a zwrot to co innego
Problem pojawia się wtedy kiedy sprzedawca odmówi zwrotu pieniędzy za system i wcale mu się nie dziwię, bo szczerze mówiąc prawo które go do tego zobowiązuje jest tyleż mało znane co wyjątkowo głupie. Bo produkt jest taki jaki jest, możemy go kupić albo nie wiedząc o tym co bierzemy.
Do tej pory nikt się do tego nie przyczepił bo i jak sądzę jest bardzo mało osób które chcą zwrotu pieniędzy za system preinstalowany, ale gdyby takich zwrotów było więcej to na pewno ktoś by w końcu zauważył absurdalność tego przepisu rodem z UE, tej samej UE która nakazała MS wywalić z Windowsa Windows Media Playera oraz Internet Explorera.
Oczywiście, że tak. Ale tej dziewczynie nie chodziło o to, że w momencie zainstalowania distro linuksa na tym lapku jej to nie działało. Chodzi raczej o fakt, że mimo iż nv robi sterowniki do Linuksów tak samo jak i do windowsów, mimo iż starają się te same ficzery (choć nieraz w inny sposób) udostępniać (szczególnie do quadro) to ten konkretny ficzer od strony nv zasadniczo żadnego wsparcia nie dostał. I tu taki drobny żal. AMD specjalnie lepsze nie jest, natomiast działa i eyefinity, i ponoć z pro monitorami 3D działa HD3D. Działa też choć znacznie gorzej niż na windzie powerxpress czyli uboższy kolega optimusa
To nie ma nic wspólnego z uporem. W związku z dość typowym procesem produkcji (patrz kilka sztywnych konfigów w rodzinie) lapków się nie da tak elastycznie skonfigurować na poziomie produkcji, ale właśnie od tego są opcje. A to, że najczęściej nie ma takiej dotyczącej OS na stronie, nie oznacza, że nic z tym fantem się nie da zrobić. Znam sytuację, gdzie działowi techników wymieniano lapki i fabrycznego win7 dystrybutor zmieniał na xp ze względu na kilka appsów do debugowania i programowania szeregu układów, które na siódemce nie ruszały wcale. I nie wiązało się to z żadnymi żmudnymi procesami, ani dodatkowymi kosztami
Zwrócić można, jak ktoś jest bardzo uparty i chce sobie zawracać głowę czasochłonną procedurą, teoretycznie taką możliwość daje prawo. Zainstalować inny OS w miejsce fabrycznie preinstalowanego też można
Ale, jak wspomniałem wyżej, jeżeli masz system preinstalowany to jak coś nie działa to odpowiada za to producent laptopa, natomiast jak wgrasz OEM-a to czynisz to tylko i wyłącznie na własne ryzyko i wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Jeżeli pod nowym systemem coś nie będzie działać z winy braku odpowiednich sterowników to jesteś jedynym odpowiedzialnym.
Dlatego ta dziewczyna owszem miała prawo wywalić windowsa i zainstalwać Lunuxa, ale jak coś z tego powodu jej nie działa w laptopie to zażalenia może kierować wyłącznie do samej siebie.
Ale ciągle jest ulubioną zabaweczką nolife geeków.
Powtarzasz stereotypy, chyba że dla Ciebie choćby niemiecka administracja to banda no-lefe'ów. Stereotypowi użytkownicy stanowią tylko jakiś tam odsetek całości. System daje ogromne możliwości konfiguracji, więc i power-user wyciśnie z niego o wiele więcej niż z Windy czy OSX.
Eee, niemiecka administracja powiadasz?
http://wolnemedia.net/swiat-komputerow/nie...ja-do-windowsa/
Co do stereotypów i użytkowników. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że wśród userów linuksa (linukserów?) znajdują się też zwykli domowi klikacze, ale to właśnie oni stanowią MNIEJSZOŚĆ a większość użytkowników pingwina to właśnie geeki, informatycy i entuzjaści.
No, i to niby Windows zły, bo stoi za nim korporacyjny potwór M$...
Kto tak twierdzi? Zły jest ogólnie monopol MS, który dzięki temu może robić co mu się podoba, hamując rozwój i wciskając jedne z najsłabszych systemów na rynku.
I niby coten artykulik miał udowodnić? Że na desktopie Linux to aż 1,4%? Sukces!
Że notuje on corocznie duży skok ilości użytkowników, a wg. szacunków może mieć nawet wielokrotnie więcej. Problemem jest jednak m.in. brak centralnej statystyki sprzedaży i stopień pokrycia sieci odpowiednimi licznikami.
Oh, może i notuje coroczny wzrost liczby użytkowników, ale też co roku coraz więcej ludzi uzyskuje dostęp do jakichkolwiek nowoczesnych technologii (elektryczność, bieżąca woda, telewizja, itp.) w tym IT. Dlatego też choć liczba użytkowników może się zwiększać, udział w rynku i tak pozostaje marginalny.
Poza tym nie mamy się o co sprzeczać. Nie mam nic do linuksa. Tylko wku...a mnie takie roszczeniowe zachowanie. Wszystkich, nie tylko open source'owców. Póki co żadna rezolucja ONZ ani żadne prawo międzynarodowe nie zmusza nikogo do przystosowywania swoich produktów do linuksa. A to oznacza że Pan Linus może sobie co najwyżej prosić i zachęcać (jak to zwykle robią menedżerowie fundacji non-profit), a nie wymagać.
na moim HP probook to był SLED11. Wbrew pozorom nie jest tak trudno dostać lapka z linuksem, może być trochę gorzej z dobrym linuksem bo acer lubi instalować na swoim sprzęcie linuksa takiego tylko który pokazuje że komp działa.
Ja nie twierdze, że się nie da dostać, tylko że standardem jest preinstalowany Windows i to na tak ogromnej liczbie laptopów, że nazywanie tego 'opcją', jak to zrobił Promilus, wskazuje albo na przypływ dobrego humoru, albo oderwanie od rzeczywistości.
Jeżeli optimus został zaimplementowany przez producenta laptopa to na pewno na tym laptopie nie było preinstalowanego Linuxa. Zatem w opisanym w newsie przypadku ten Linux musiał zostać zainstalowany samodzielnie po wywaleniu Windowsa. Zażalenia w takim przypadku że coś nie działa, są bezzasadne.
Wywalenia fabrycznie zaintalowanego systemu i zastąpienia go innym każdy użytkownik dokonuje na własną odpowiedzialność i wypada sprawdzić wcześniej czy wszystkie urządzenia będą poprawnie działać w innym systemie, czy dostępne są wszystkie niezbędne sterowniki etc
Jak się tego ostatniego nie zrobi, to pretensje w razie niepowodzenia można mieć tylko do siebie.
na moim HP probook to był SLED11. Wbrew pozorom nie jest tak trudno dostać lapka z linuksem, może być trochę gorzej z dobrym linuksem bo acer lubi instalować na swoim sprzęcie linuksa takiego tylko który pokazuje że komp działa.
Robienie sensacji z tego, że p. Torwalds, powiedział parę niecenzueralnych słów jest po prostu żałosne.
Jak ta dziewczyna się uparła żeby mieć w laptopie Linuxa to ma to czego chciała, zdecydowana większość notebooków jest sprzedawana z Windowsem, więc jak ktoś ma Linuxa to najprawdopodobniej wywalił Windowsa i specjalnie wgrał samodzielnie Linuxa.
Jak się wgrywa jakiś system, to zanim się to zrobi należy sprawdzić czy są do niego wszystkie potrzebne sterowniki, a jeżeli takowych nie ma, to albo wybieramy inny system, albo godzimy się z tym, że coś nie będzie działać. A nie najpierw wgrywamy, a potem mamy pretensję do całego świata, że nie działa.
To tak jakbym ja w swoim laptopie usunął windowsa po czym wgrał DOS-a, a następnie słał zażalenia do Nvidii (i jeszcze bonusowe zażalenie do Cyberlinka) że mi PureVideo nie działa....
LoL, misiu pysiu nikt nie sprzedaje lapka z windowsem za free, jest to zawsze płatna opcja
Opcją (dodajmy rzadko spotykaną) to jest laptop bez windowsa, a nie z windowsem.... Windows jest instalowany fabrycznie na praktycznie każdym laptopie. To obowiązujący standard czy się to komuś podoba czy nie.
Następny 'znafca'. Kernel jest pisany za grube pieniądze. 75% programistów jest opłacanych.
Co do netbooków. Linuks miał tam 90% ale przyszedł ms zaszemrał za kulisami i tym sposobem z eee pc został zmieciony linuks na którego prawie nikt nie narzekał(co jest do zweryfikowania w starych postach na oficjalnym forum eee pc).
Następny pitoli że mu 'cad i obliczeń brak'. Widać że z niego taki inżynier co painta obsługiwał najwyżej. Matlab,mathematica i inne tego typu mają wersję na linuksa i z unix się wywodzą(i działają szybciej). CAD masz począwszy od potężnego NX 7 przez Catie po draftsigth i oparte na intelli cad. Do pcb masz np. eagle. Fakt faktem brak typowo elektrycznych cad.
Moja prośba weźta się ludzie douczcie zanim zaczniecie pisać.
Psy szczekają a kasa jak leciała na konta adminów linuks czy programistów embedded tak leci dalej(nawiasem mówiąc znajomy szukał programisty linux embedded i dobrą kasę oferował, rynek więcej może wchłonąć takich programistów jak się u nas kształci).
Robienie sensacji z tego, że p. Torwalds, powiedział parę niecenzueralnych słów jest po prostu żałosne.
Jak ta dziewczyna się uparła żeby mieć w laptopie Linuxa to ma to czego chciała, zdecydowana większość notebooków jest sprzedawana z Windowsem, więc jak ktoś ma Linuxa to najprawdopodobniej wywalił Windowsa i specjalnie wgrał samodzielnie Linuxa.
Jak się wgrywa jakiś system, to zanim się to zrobi należy sprawdzić czy są do niego wszystkie potrzebne sterowniki, a jeżeli takowych nie ma, to albo wybieramy inny system, albo godzimy się z tym, że coś nie będzie działać. A nie najpierw wgrywamy, a potem mamy pretensję do całego świata, że nie działa.
To tak jakbym ja w swoim laptopie usunął windowsa po czym wgrał DOS-a, a następnie słał zażalenia do Nvidii (i jeszcze bonusowe zażalenie do Cyberlinka) że mi PureVideo nie działa....
LoL, misiu pysiu nikt nie sprzedaje lapka z windowsem za free, jest to zawsze płatna opcja
Ale ciągle jest ulubioną zabaweczką nolife geeków.
Powtarzasz stereotypy, chyba że dla Ciebie choćby niemiecka administracja to banda no-lefe'ów. Stereotypowi użytkownicy stanowią tylko jakiś tam odsetek całości. System daje ogromne możliwości konfiguracji, więc i power-user wyciśnie z niego o wiele więcej niż z Windy czy OSX.
No, i to niby Windows zły, bo stoi za nim korporacyjny potwór M$...
Kto tak twierdzi? Zły jest ogólnie monopol MS, który dzięki temu może robić co mu się podoba, hamując rozwój i wciskając jedne z najsłabszych systemów na rynku.
I niby coten artykulik miał udowodnić? Że na desktopie Linux to aż 1,4%? Sukces!
Że notuje on corocznie duży skok ilości użytkowników, a wg. szacunków może mieć nawet wielokrotnie więcej. Problemem jest jednak m.in. brak centralnej statystyki sprzedaży i stopień pokrycia sieci odpowiednimi licznikami.
Jądro Linux już dawno przestało być projektem robionym głownie przez społecznościowych zapaleńców.
Ale ciągle jest ulubioną zabaweczką nolife geeków.
Za Linux Foundation stoją przede wszystkim giganci świata IT i ogromne pieniądze.
No, i to niby Windows zły, bo stoi za nim korporacyjny potwór M$...
Druga bzdura, to pisanie o tym mitycznym 1%: http://www.pcworld.com/businesscenter/arti...hose_users.html
Jądro Linux już dawno przestało być projektem robionym głownie przez społecznościowych zapaleńców. Za Linux Foundation stoją przede wszystkim giganci świata IT i ogromne pieniądze. Korporacje biorą za darmo pracę społeczności, ale w zamian dają swoją, więc nikt niczego nie ma tu za darmo. Każda ze stron ma pełny dostęp do całości wspólnej pracy, ale w zamian musi robić na wszystkich pozostałych. Niemniej jest to dla wszystkich czysty zysk, tym bardziej, że projekt mógłby się okazać zbyt skomplikowany i kosztowny dla każdego z osobna.
Druga bzdura, to pisanie o tym mitycznym 1%: http://www.pcworld.com/businesscenter/arti...hose_users.html
Linux to NIE TYLKO ''darmowy odpowiednik Windowsa'', jak to niektórzy pojmują.
Teksty typu: 'kogo obchodzi systemik mający poniżej 1% udziału na rynku' tylko pokazują niewiedzę piszących.
Dokładnie.
Co do Linusa to jego złość jest w 100% usprawiedliwiona bo Nvidia czesze kasę na urządzeniach Android ale już sterownika który można napisać w jeden dzień nie chce wydać na PC. Sam Linus nie ma z tego nic oprócz mega szacunku w świecie IT.
A co ci do tego na czym NV czesze kasę? Kolejny komuch, który chce zaglądać innym do portfeli i mówić na czym mają zarabiać? Zarabiają na własnych produktach, a to jakie systemy wspierają, to ich autonomiczna decyzja i Linusikowi nic do tego. Chcą zarabiac na Androidzie, na Linuksie nie chcą (a właściwie to nie mogą, bo Linuks ma za mały udział w rynku, aby na nim zarobić). I nie ważne jak długo pisali by pisali sterownik - nie chcą i nie napiszą - ich sprawa. Niech lepiej Linusik zatroszczy się o to, by udziały Linuksa w desktopie przekroczyły granicę błędu pomiarowego. Wtedy będzie opłacało się pisać sterowniki dla Linuksa. Tylko nie zachowuj sie jak kompletny laik i ignorant i nie wyjeżdżaj mi z serwerami i superkomputerami z Teslą na linuksie - tam akurat sterowniki optimus nie są do niczego potrzebne.
A co do tego, że Torvalds za swoją pracę ma tylko szacunek, to zgoda, pod warunkiem, że do tego szacunku dorzucisz pensyjkę z Fundacji Linuksa.