Ciekawe kto im ten szajs kupi. Od dwóch dni mam łacze 100mbitów za 40zł miesięcznie, przesiadłem się z 2 netii (z tpsa zrezygnowałem już dawwnoo to co ta firma wyczynia z rachunkami i ich ew. reklamacją to jest naprawdę niezły żart) różnica jest KOSMICZNA.
Człowiek myślałby, że TP/Orange zarabia i jednocześnie rozbudowuje infrastrukturę aby móc zapewniać lepsze usługi, a tu prawda na jaw wychodzi. Zamiast rozwoju jest cofanie się. Ostatnie zdanie newsa dobitnie pokazuje kierunek, w jakim branża komputerowa zmierza. DLC gówniane do gier. DLC gówniane do aplikacji. Nawet DLC na podkręcanie procesorów! Teraz w STACJONARNYM internecie też czekają nas DLC?
W sumie dobrze by było gdyby był podatek od transmisji danych. Więcej ściągasz, więcej płacisz... a kasa poszłaby na rozwój sztuki/teatru/kultury wyższej.
Ale napychanie kasy koncernom nie fajnie....
... ale ja wam powiem o co chodzi.
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Załóżmy, że masz abonament na komórki 50zł proponują ci za 55zł 20% więcej darmowych minut... potem za 60zł 50% więcej darmowych minut... Masz ich generalnie tyle, że nie wykorzystasz... więc proponują ci nieograniczoną ilość minut za 70zł i jeszcze lepszy telefon.
Numer polega na tym, ze klient i tak wykorzysta tyle ile miałby za 50zł, ale płaci 20zł więcej.
Po prostu prawie każdy jest już w sieci, prawie każdy ma telefon i nie da się łatwo większyć zysków, bo przyłączą XYZ użytkowników.
Tylko czekałem na taką wiadomość. Wszystko przez beznadziejną sieć, jaką posiada TP.
Kiedyś miałem neostradę... przez 6 lat i nigdy nie było problemów. Ostatni rok to była porażka, od godziny 15 do 22 w tygodniu transfer rzeczywisty spadał z 6mb/s do 2/mbs.
Zmieniłem ISP na lokalnego... kablówka, 20mb/s ... śmiga ok do godziny 15 w tyg, jak się okazało, ISP dzierżawi łącze od TP i jest ten sam syf, prędkość spada do 6mb/s.
Jak się umowa skończy zmieniam na ISP, który ma łącza od Exatel. Tam 24h/doba śmiga pełną prędkością... chyba że, do tego czasu dołączy nowy ISP... może UPC ? To by było marzenie .
Mr.Frost Rachunki ? Ja miałem niezły przypał ... umowę miałem do grudnia, wypowiedzenie zostało wysłane już w październiku. Wszystko ok, w styczniu i w lutym rachunków nie było, a w marcu przyszło zawiadomienie o nieuregulowanych rachunkach za styczeń, luty + akt marzec. Złożyłem reklamację, która została rozpatrzona negatywnie. Uzasadnienie ? Usługa nie została wyłączona i należności powinienem uregulować. WTF ?. Zadzwoniłem, powiedziałem, że to wina TP, że usługi nie wyłączono, skoro złożyłem wypowiedzenie zgodnie z regulaminem i jeżeli cyrk się nie skończy, to spotkamy się w sądzie. Spokoj !
Juz nawet pomijajac youtube czy inne serwisy video, co bedzie z uzytkownikami Skype? ktorzy potrafia po kilka godzin dziennie siedziec (video), i tymi co maja wiecej niz 1 komputer.
Druga kwestia to dystrybucja cyfrowa ktora limity po prostu zabija, a nie wyobrazam sobie szybszego i wygodniejszego sposobu na pobieranie gier/programow. (pudelka tylko miejsca zawalaja)
Zamiast 'ulepszac' przyszlosc zwiekszjaac wygode z uzytkowania to oni sie cofaja, gdzie ten postep technologiczny? Jakby cala siec opierala sie juz na swiatlowodach to by nie bylo problemu z przepustowoscia.
Sprawa jest prosta:
Internet non stop przyspiesza, Prędkości dochodzą do granic absurdu, a to się wcale nie sprzedaje, bo po co komu 100M skoro serwisy nie są w stanie tego obsługiwać.
Wprowadzenie ograniczenia transferu spowoduje to iż większość klientów przestanie patrzeć na szybkość netu i skupi uwagę na wielkości transferu.
Operator sprzeda wolniejszą prędkość z większym limitem, obciążenie sieci się zmniejszy na jakiś czas.
No ale przecież postęp musi być.
Za rok nowa umowa, i propozycja operatora: wybieraj: albo więcej albo szybciej. Oczywiście za każdą opcję dopłacasz.
Przez kolejne 10 lat operator będzie miał asa w rękawie, później znów wielkości transferu i szybkości dojdą do absurdalnych i klient przestanie na to patrzeć, będzie trzeba wymyśleć coś nowego.
Obecnie w UK mam nawet internet na komórkę bez żadnych ograniczeń(bez fair-use policy), a Polsce cofają się w rozwoju i dają limity na stacjonarny internet....
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Po pierwsze, to dlaczego mają w nieskończoność powiększać zysk, a tym bardziej 'łatwo'? Gdyby byli pod kreską, to co innego, ale nie są.
Koszty maleją chociażby dlatego, że są w stanie oferować to samo za mniejsze pieniądze. Dodajmy do tego likwidację części stanowisk ze względu na połączenie firm i tak naprawdę to klienci powinni się pytać co za to dostaną, a nie firma obiecuje sępić na wszystkim bez powodu.
Czekamy na internet na kartki!
Od chwastów i mchu!
Człowiek myślałby, że TP/Orange zarabia i jednocześnie rozbudowuje infrastrukturę aby móc zapewniać lepsze usługi, a tu prawda na jaw wychodzi. Zamiast rozwoju jest cofanie się. Ostatnie zdanie newsa dobitnie pokazuje kierunek, w jakim branża komputerowa zmierza. DLC gówniane do gier. DLC gówniane do aplikacji. Nawet DLC na podkręcanie procesorów! Teraz w STACJONARNYM internecie też czekają nas DLC?
Ale napychanie kasy koncernom nie fajnie....
... ale ja wam powiem o co chodzi.
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Załóżmy, że masz abonament na komórki 50zł proponują ci za 55zł 20% więcej darmowych minut... potem za 60zł 50% więcej darmowych minut... Masz ich generalnie tyle, że nie wykorzystasz... więc proponują ci nieograniczoną ilość minut za 70zł i jeszcze lepszy telefon.
Numer polega na tym, ze klient i tak wykorzysta tyle ile miałby za 50zł, ale płaci 20zł więcej.
Po prostu prawie każdy jest już w sieci, prawie każdy ma telefon i nie da się łatwo większyć zysków, bo przyłączą XYZ użytkowników.
Kiedyś miałem neostradę... przez 6 lat i nigdy nie było problemów. Ostatni rok to była porażka, od godziny 15 do 22 w tygodniu transfer rzeczywisty spadał z 6mb/s do 2/mbs.
Zmieniłem ISP na lokalnego... kablówka, 20mb/s ... śmiga ok do godziny 15 w tyg, jak się okazało, ISP dzierżawi łącze od TP i jest ten sam syf, prędkość spada do 6mb/s.
Jak się umowa skończy zmieniam na ISP, który ma łącza od Exatel. Tam 24h/doba śmiga pełną prędkością... chyba że, do tego czasu dołączy nowy ISP... może UPC ? To by było marzenie
Mr.Frost
Druga kwestia to dystrybucja cyfrowa ktora limity po prostu zabija, a nie wyobrazam sobie szybszego i wygodniejszego sposobu na pobieranie gier/programow. (pudelka tylko miejsca zawalaja)
Zamiast 'ulepszac' przyszlosc zwiekszjaac wygode z uzytkowania to oni sie cofaja, gdzie ten postep technologiczny? Jakby cala siec opierala sie juz na swiatlowodach to by nie bylo problemu z przepustowoscia.
Teraz może będzie trzeba zmienić na:
Przyszłość zmienia się W Orange
Przeszłość, teraźniejszość, Orange
tego im osobiście życzę
Teraz wystarczy że UPC rozszerzy swoją ofertę na więcej miast i Bye Bye Orange,nawet specjalnie zmienię kartę w telefonie żeby nie nabijać im kasy.
Internet non stop przyspiesza, Prędkości dochodzą do granic absurdu, a to się wcale nie sprzedaje, bo po co komu 100M skoro serwisy nie są w stanie tego obsługiwać.
Wprowadzenie ograniczenia transferu spowoduje to iż większość klientów przestanie patrzeć na szybkość netu i skupi uwagę na wielkości transferu.
Operator sprzeda wolniejszą prędkość z większym limitem, obciążenie sieci się zmniejszy na jakiś czas.
No ale przecież postęp musi być.
Za rok nowa umowa, i propozycja operatora: wybieraj: albo więcej albo szybciej. Oczywiście za każdą opcję dopłacasz.
Przez kolejne 10 lat operator będzie miał asa w rękawie, później znów wielkości transferu i szybkości dojdą do absurdalnych i klient przestanie na to patrzeć, będzie trzeba wymyśleć coś nowego.
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Po pierwsze, to dlaczego mają w nieskończoność powiększać zysk, a tym bardziej 'łatwo'? Gdyby byli pod kreską, to co innego, ale nie są.
Koszty maleją chociażby dlatego, że są w stanie oferować to samo za mniejsze pieniądze. Dodajmy do tego likwidację części stanowisk ze względu na połączenie firm i tak naprawdę to klienci powinni się pytać co za to dostaną, a nie firma obiecuje sępić na wszystkim bez powodu.