Skoro takie czarne chmury tu sie rysuja czemu operatorzy wymuszaja coraz wieksze predkosci? Chocby upc ktora obecnie zmusza wszystkich odbiorcow 5/10 mb do przejscia na 25mb i to ogolna tendecja u coraz wiekszej liczby operator ze ciezko o 'wolne' 2-4mb lacza bo wszystkim chca wpychac xxMB
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Po pierwsze, to dlaczego mają w nieskończoność powiększać zysk, a tym bardziej 'łatwo'? Gdyby byli pod kreską, to co innego, ale nie są.
Koszty maleją chociażby dlatego, że są w stanie oferować to samo za mniejsze pieniądze. Dodajmy do tego likwidację części stanowisk ze względu na połączenie firm i tak naprawdę to klienci powinni się pytać co za to dostaną, a nie firma obiecuje sępić na wszystkim bez powodu.
Nie wiem czemu znowu mnie zaminusowali kij tam...
... odpowiedź jest trudna. Po pierwsze Orange we francji ma ostrą konkurencję... musi gdzieś zarabiać przecież
Po drugie taka idea jest firmy, ma zarabiać coraz więcej. Taka idea kapitalizmu. Jak tego nie robi inwestorzy się odwracają. Spółka rozwija się, albo traci/względem konkurencji... jeżeli nie będą zwiększać zysków wyprzedzi ich netia.
Rozwój firmy to nie szybszy net, większy zasięg. W rozumieniu firmy i ich akcjonariuszy to większy zysk. Są rozliczani z tego ile więcej zarobią.
Koszta wbrew pozorom nie maleją znacznie. Nie na tyle by zarobić 10-20% więcej r/r.
Patrz na takie Apple...
Zresztą... patrz na banki. Robią to samo. Gdy rynek bezpiecznych kredyów stał się nasycony jedyną możliwością zysku było zmniejszenie % lokat, zwiększenie opłat. Polacy są bardzo zadłużeni, więc banki by zwiększać zyski wprowadzają to opłatę za konto, oplatę za kartę, za bankomat... itp
Pięknie. Ciekawe jak szybko ludzie zaczną rozwiązywać z nimi umowy.
Zawsze mnie zastanawia jak oni wszyscy takie złodziejskie pomysły są w stanie obronić przed ludźmi a nawet nadać im sens.
Od paru lat mieszkam w dublinie, co by nie powiedzieć złego na temat tego kraju to dostęp do internetu jest tani i szybki.
W Vodafone jak dołąduję raz w miesiącu kartę na kwotę 30 euro to dostanę rozmowy i sms w sieci za darmo bez żadnych ograniczeń, dodatkowo 180min rozmów międzynarodowych nie zależenie czy dzwonię na stacjonarny czy komórkę i jeszcze mogę sobie za 20 z tych 30 zapłaconych przeznaczyć na internet z limitem 5gb.
Zawsze ktoś może powiedzieć, że 30 euro to jakieś 120 zł ale nie należy tego tak przeliczać bo 30 euro to tak jak 30pln. Tutaj chyba minimalna stawka godzinowa to 8.70 a litr paliwa kosztuje 1,70
Wczoraj dostałem list od UPC że mają dla mnie za całkowitą darmochę nowy modem dzięki któremu też za całkowitą darmochę podniosą prędkość mojego łącza z marnych 30mbit do 100mbit. Jedyne co muszę zrobić to zadzwonić do nich i ustalić termin spotkania z kurierem.
Ja tylko w przeciągu ostatnich 3 dni pobrałem ponad 400GB.
Oczywiście nikt normalny nie będzie miał umowy z kimś kto ma limity pozwalające na kilka minut użytkowania internetu w miesiącu.
Mr.Frost Rachunki ? Ja miałem niezły przypał ... umowę miałem do grudnia, wypowiedzenie zostało wysłane już w październiku. Wszystko ok, w styczniu i w lutym rachunków nie było, a w marcu przyszło zawiadomienie o nieuregulowanych rachunkach za styczeń, luty + akt marzec. Złożyłem reklamację, która została rozpatrzona negatywnie. Uzasadnienie ? Usługa nie została wyłączona i należności powinienem uregulować. WTF ?. Zadzwoniłem, powiedziałem, że to wina TP, że usługi nie wyłączono, skoro złożyłem wypowiedzenie zgodnie z regulaminem i jeżeli cyrk się nie skończy, to spotkamy się w sądzie. Spokoj !
Ogólnie ich podejściem do klienta na zasadzie: '' zapłać i wyp@#@''' z powodu 30zł straszą podaniem do KRD(kłamią), a sami reklamacje rozpatrują 1.5 miesiąca itp. nigdy więcej nic z tej firmy.
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Po pierwsze, to dlaczego mają w nieskończoność powiększać zysk, a tym bardziej 'łatwo'? Gdyby byli pod kreską, to co innego, ale nie są.
Koszty maleją chociażby dlatego, że są w stanie oferować to samo za mniejsze pieniądze. Dodajmy do tego likwidację części stanowisk ze względu na połączenie firm i tak naprawdę to klienci powinni się pytać co za to dostaną, a nie firma obiecuje sępić na wszystkim bez powodu.
Obecnie w UK mam nawet internet na komórkę bez żadnych ograniczeń(bez fair-use policy), a Polsce cofają się w rozwoju i dają limity na stacjonarny internet....
Sprawa jest prosta:
Internet non stop przyspiesza, Prędkości dochodzą do granic absurdu, a to się wcale nie sprzedaje, bo po co komu 100M skoro serwisy nie są w stanie tego obsługiwać.
Wprowadzenie ograniczenia transferu spowoduje to iż większość klientów przestanie patrzeć na szybkość netu i skupi uwagę na wielkości transferu.
Operator sprzeda wolniejszą prędkość z większym limitem, obciążenie sieci się zmniejszy na jakiś czas.
No ale przecież postęp musi być.
Za rok nowa umowa, i propozycja operatora: wybieraj: albo więcej albo szybciej. Oczywiście za każdą opcję dopłacasz.
Przez kolejne 10 lat operator będzie miał asa w rękawie, później znów wielkości transferu i szybkości dojdą do absurdalnych i klient przestanie na to patrzeć, będzie trzeba wymyśleć coś nowego.
Chociażby ja, bo o alternatywnych dostawcach internetu w mojej okolicy nikt nie słyszał. No i mam 4 megabity
Miałem na myśli oczywiście osoby które mają wybór(sam długo byłem skazany na tpsa).
Chociażby ja, bo o alternatywnych dostawcach internetu w mojej okolicy nikt nie słyszał. No i mam 4 megabity
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Po pierwsze, to dlaczego mają w nieskończoność powiększać zysk, a tym bardziej 'łatwo'? Gdyby byli pod kreską, to co innego, ale nie są.
Koszty maleją chociażby dlatego, że są w stanie oferować to samo za mniejsze pieniądze. Dodajmy do tego likwidację części stanowisk ze względu na połączenie firm i tak naprawdę to klienci powinni się pytać co za to dostaną, a nie firma obiecuje sępić na wszystkim bez powodu.
Nie wiem czemu znowu mnie zaminusowali kij tam...
... odpowiedź jest trudna. Po pierwsze Orange we francji ma ostrą konkurencję... musi gdzieś zarabiać przecież
Po drugie taka idea jest firmy, ma zarabiać coraz więcej. Taka idea kapitalizmu. Jak tego nie robi inwestorzy się odwracają. Spółka rozwija się, albo traci/względem konkurencji... jeżeli nie będą zwiększać zysków wyprzedzi ich netia.
Rozwój firmy to nie szybszy net, większy zasięg. W rozumieniu firmy i ich akcjonariuszy to większy zysk. Są rozliczani z tego ile więcej zarobią.
Koszta wbrew pozorom nie maleją znacznie. Nie na tyle by zarobić 10-20% więcej r/r.
Patrz na takie Apple...
Zresztą... patrz na banki. Robią to samo. Gdy rynek bezpiecznych kredyów stał się nasycony jedyną możliwością zysku było zmniejszenie % lokat, zwiększenie opłat. Polacy są bardzo zadłużeni, więc banki by zwiększać zyski wprowadzają to opłatę za konto, oplatę za kartę, za bankomat... itp
Zawsze mnie zastanawia jak oni wszyscy takie złodziejskie pomysły są w stanie obronić przed ludźmi a nawet nadać im sens.
Od paru lat mieszkam w dublinie, co by nie powiedzieć złego na temat tego kraju to dostęp do internetu jest tani i szybki.
W Vodafone jak dołąduję raz w miesiącu kartę na kwotę 30 euro to dostanę rozmowy i sms w sieci za darmo bez żadnych ograniczeń, dodatkowo 180min rozmów międzynarodowych nie zależenie czy dzwonię na stacjonarny czy komórkę i jeszcze mogę sobie za 20 z tych 30 zapłaconych przeznaczyć na internet z limitem 5gb.
Zawsze ktoś może powiedzieć, że 30 euro to jakieś 120 zł ale nie należy tego tak przeliczać bo 30 euro to tak jak 30pln. Tutaj chyba minimalna stawka godzinowa to 8.70 a litr paliwa kosztuje 1,70
Wczoraj dostałem list od UPC że mają dla mnie za całkowitą darmochę nowy modem dzięki któremu też za całkowitą darmochę podniosą prędkość mojego łącza z marnych 30mbit do 100mbit. Jedyne co muszę zrobić to zadzwonić do nich i ustalić termin spotkania z kurierem.
Czyli uważasz że są limity, i jednocześnie ich istnieniem uzasadniasz wprowadzenie limitów u operatora w celu odciążenia sieci?
Odciążą sobie sieć ale portfel również
Czyli uważasz że są limity, i jednocześnie ich istnieniem uzasadniasz wprowadzenie limitów u operatora w celu odciążenia sieci?
Oczywiście nikt normalny nie będzie miał umowy z kimś kto ma limity pozwalające na kilka minut użytkowania internetu w miesiącu.
Mr.Frost
Ogólnie ich podejściem do klienta na zasadzie: '' zapłać i wyp@#@''' z powodu 30zł straszą podaniem do KRD(kłamią), a sami reklamacje rozpatrują 1.5 miesiąca itp. nigdy więcej nic z tej firmy.
Rynek telekomunikacyjny jest nasycony i praktycznie nie ma możliwości daleszego zwiększania zysków.
Po pierwsze, to dlaczego mają w nieskończoność powiększać zysk, a tym bardziej 'łatwo'? Gdyby byli pod kreską, to co innego, ale nie są.
Koszty maleją chociażby dlatego, że są w stanie oferować to samo za mniejsze pieniądze. Dodajmy do tego likwidację części stanowisk ze względu na połączenie firm i tak naprawdę to klienci powinni się pytać co za to dostaną, a nie firma obiecuje sępić na wszystkim bez powodu.
Internet non stop przyspiesza, Prędkości dochodzą do granic absurdu, a to się wcale nie sprzedaje, bo po co komu 100M skoro serwisy nie są w stanie tego obsługiwać.
Wprowadzenie ograniczenia transferu spowoduje to iż większość klientów przestanie patrzeć na szybkość netu i skupi uwagę na wielkości transferu.
Operator sprzeda wolniejszą prędkość z większym limitem, obciążenie sieci się zmniejszy na jakiś czas.
No ale przecież postęp musi być.
Za rok nowa umowa, i propozycja operatora: wybieraj: albo więcej albo szybciej. Oczywiście za każdą opcję dopłacasz.
Przez kolejne 10 lat operator będzie miał asa w rękawie, później znów wielkości transferu i szybkości dojdą do absurdalnych i klient przestanie na to patrzeć, będzie trzeba wymyśleć coś nowego.
Teraz wystarczy że UPC rozszerzy swoją ofertę na więcej miast i Bye Bye Orange,nawet specjalnie zmienię kartę w telefonie żeby nie nabijać im kasy.