No coraz to ciekawsze 'newsy' wypływają... Chcieli dobrze zrobić dla użytkowników i twórców, to ich zlikwidowali.
To tylko wzmocnij piractwo, walka z wiatrakami.
Idea piękna, czy prawdziwa? Nie przekonamy się. Żal mi twórców, bo megaupload jak dla mnie działał świetnie, robiłem tam backup raz na pół roku. Z pewnością byli w stanie to zrobić, mieli w firmie potencjał intelektualny.
Jak nie oni, to ktoś inny to pewnie zrobi. Tylko tu trzeba ruszyć z impetem i dobrymi kawałkami.
To wyglada podobnie jak w przeszlosci walka niezaleznych, niezrzeszonych w gildii czy cechu, byli zwalczani. Niezalezni tworcy i artysci nie wygraja z machina komercyjna duzych przedsiebiorstw branzy showbiznesowych i rozrywkowych, poniewaz wieksi maja srodki na walke z konkurencja wszelkimi sposobami. Panstwo, politycy im przytakuja, bo szukaja pieniedzy na latanie dziur po swoich bledach w budzecie, a korporacje to wielcy platnicy podatkow, przy okazji chca znalezc korzysci dla siebie.
tak samo jest z innymi dziełami techniki użytkowej... Dlaczego nie lejemy do zbiornika wody ?? a silniki wodorowe się tak słabo rozwijają ?? bo to tylko i wyącznie tych walczących w imie 'Pokoju' i te ich misje by zagarnąć ciekłą energie. Szkoda MegaUpload zresztą tego twórcy też bo jakby nie było stworzył cos dobrego i na tym zarobił należało mu się. Najgorsze jest to jak to nagłaśniają media jako cos złego itd. itp. a tak naprawde wychodzi że to korporacje są Źli. już raz to gdzieś było że jak oni mogą liczyć straty wobec piractwa ?? Bo nie można założyć że ten który sciągnoł Film , muzyke lub też gre z Neta to by pobiegł do sklepu po płyte wykonawcy, do kina na film czy też po gre... Zasłanianie się Prawdopodobieństwem co jest bardzo nie uczciwe wobec ludzi bo tak samo my mówimy że oni są nie uczciwi i lecą w Ch**a
Warto wiedzieć że tak samo jak przemysł rozrywkowy zmonopolizowana jest działalność naukowa.
Naukowca ocenia się po liczbie publikacji w renomowanych czasopismach, które czerpią z jego pracy (zwykle finansowanej z budżetu państwa) ogromne zyski.
Przekonał się o tym każdy kto próbując wyszukać w internecie jakąś publikację naukową zobaczył tylko abstrakt, a dostęp do treści wymagał wysokiej opłaty.
Zamiar Kima jest podobny do tego, o czym wspomina Cejrowski na facebook'u - utwór za 99 centów, usługa oglądania nieomal wszystkich filmów za kilka $ miesięcznie i problem piractwa (właściwie) zmniejszył się. Dziwne, że autorzy czy też producenci nie przystali na taki pomysł, bo jedynym ograniczeniem pozostawałoby prawo.
Ale taka prawda chcą nas inwigilować za pomocą praw poukrywanych w innych hasłach... rządają niemożliwego od ludzi, oddania tak naprawde jedynego wolnego miejsca na ziemi gdzie każdy ma prawo do własnej opini, niedługo dojdzie do tego że stworzą nam 'MATRIX' tyle że nie będziemy leżeć tylko ućpani czymś pracować wpierdzielać jedzenie dla Świń a wyobrażać sobie że robimy niewiadomo co i jemy tez jeszcze co lepszego...
Kurde taki pomysł pozwoliłby zarobić na swojej twórczości muzykom co nie mają szans się wybić ! Ciekawe ilu artystów z PL okazałoby się lubianych na całym świecie ! Ale wiadomo było , że jak chodzi o grubą kase to zrobią wszystko żeby nie przeszło .
Zamiar Kima jest podobny do tego, o czym wspomina Cejrowski na facebook'u - utwór za 99 centów, usługa oglądania nieomal wszystkich filmów za kilka $ miesięcznie i problem piractwa (właściwie) zmniejszył się. Dziwne, że autorzy czy też producenci nie przystali na taki pomysł, bo jedynym ograniczeniem pozostawałoby prawo.
Co mają wpadać na pomysł skoro podpisali umowy z wytwórniami. Te umowy przypominają umowy śmieciowe. Nie możesz nawet pierdnąć bez zgody wytwórni.
Niestety, regulamin nie pozwala...
To tylko wzmocnij piractwo, walka z wiatrakami.
A pewnie za jakiś czas usłyszymy o podobnych usługach ale przez wymienione wyżej korporacje.
http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/2011...rdebije_500.jpg
Jak nie oni, to ktoś inny to pewnie zrobi. Tylko tu trzeba ruszyć z impetem i dobrymi kawałkami.
Niestety, regulamin nie pozwala...
A ja napisze: STRASZNE KUREWSTWO !!!
Naukowca ocenia się po liczbie publikacji w renomowanych czasopismach, które czerpią z jego pracy (zwykle finansowanej z budżetu państwa) ogromne zyski.
Przekonał się o tym każdy kto próbując wyszukać w internecie jakąś publikację naukową zobaczył tylko abstrakt, a dostęp do treści wymagał wysokiej opłaty.
Co mają wpadać na pomysł skoro podpisali umowy z wytwórniami. Te umowy przypominają umowy śmieciowe. Nie możesz nawet pierdnąć bez zgody wytwórni.
'Pamiętaj, jak nie wiadomo o co chodzi, to ZAWSZE chodzi o pieniądze!'