komentarze
Adi4nZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Adi4n2012.01.27, 12:41
Ich napięcie nominalne wynosi 1,2 V i nie powinny być zbyt często rozładowywane poniżej 1,1 V.

To cytat o ni-mh. To ciekawe bo uważane za jedne z lepszych procesorowe ładowarki bc700/bc900 (która nawet jest w artykule na zdjęciu) rozładowują do 0,9V.
Bono[UG]Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bono[UG]2012.01.27, 13:31
carbov @ 2012.01.27 12:24  Post: 539947

Można natomiast przyjąć, że przytoczone przez Vymmiatacza ogniwa z Allegro są faktycznie dowodem na dostępność paluszków Li-Ion. Niemniej, osobiśćie potraktowałbym je jako produkty przemysłowe, a nie konsumenckie. Wygląda na to, ze nie zawierają one sterownika, a więc należy się z nimi obchodzić inaczej niż z akumulatorami Li-Ion np. z laptopa.

Jest wiele rozmiarów i typów (tak samo jak w innych, np. u mnie w komórce oryginalnie siedziały 4x5/4AAA), są zabezpieczone i nie zabezpieczone. Owszem w typowych rozmiarach paluszków nie ma, bo by ludzie nie patrzyli na napięcia i wkładali tam gdzie zwykle, a potem dziwili, że dymek poszedł z aparatu ;)

http://www.ultrafire.com.pl/produkt/41/lat...-protected.html
Mają całkiem ładną etykietę, więc nie nazwałbym ich przemysłowymi, które przeważnie mają tylko kilka symboli wydrukowanych, np.
http://allegro.pl/akumulator-samsung-sdi-1...2032189379.html
http://allegro.pl/akumulator-li-ion-icr186...2073800825.html
Generalnie ogniwa litowe najbardziej popularne są w urządzeniach przenośnych, gdzie przeważnie producenci mają swój standard oraz w latarkach, gdzie ich nominalne napięcie świetnie współgra z wymaganiami led-ów.
Jeszcze lepiej jakby producenci umówili się na jeden standard (coś jak było z R6), a nie do każdego urządzenie inny typ i ładowarka. Z paluszkami nie było tego problemu, jedna ładowarka do wszystkiego, ogniwa kupuję jakie mi pasują, a jak potrzeba przyciśnie to w najbliższym sklepie lub kiosku kupię baterie. Nie wspomnę już o cenie. Do poprzedniego aparatu cyfrowego wkładałem 2xR6 i za około 30zł miałem komplet z zapasem. Obecnie nowy dedykowany akumulator to wydatek około 170zł.
cOijNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cOijN2012.01.28, 00:07
można było też coś wspomnieć o perspektywach budowy baterii opartych o grafen, to byłoby coś ciekawego...
ov_DarknessZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ov_Darkness2012.01.28, 02:26
cyroniok @ 2012.01.26 20:56  Post: 539701
to te Rechargeable Alkaline Manganese od pure są lepsze od SANYO ENELOOP ?


Nie. Nie są. W tej chwili najlepsze są czarne eneloopki.
ov_DarknessZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ov_Darkness2012.01.28, 02:32
[quote name='Bono[UG]' date='2012.01.27 13:31' post='539971']
carbov @ 2012.01.27 12:24  Post: 539947

Można natomiast przyjąć, że przytoczone przez Vymmiatacza ogniwa z Allegro są faktycznie dowodem na dostępność paluszków Li-Ion. Niemniej, osobiśćie potraktowałbym je jako produkty przemysłowe, a nie konsumenckie. Wygląda na to, ze nie zawierają one sterownika, a więc należy się z nimi obchodzić inaczej niż z akumulatorami Li-Ion np. z laptopa.

Jest wiele rozmiarów i typów (tak samo jak w innych, np. u mnie w komórce oryginalnie siedziały 4x5/4AAA), są zabezpieczone i nie zabezpieczone. Owszem w typowych rozmiarach paluszków nie ma, bo by ludzie nie patrzyli na napięcia i wkładali tam gdzie zwykle, a potem dziwili, że dymek poszedł z aparatu ;)

http://www.ultrafire.com.pl/produkt/41/lat...-protected.html
Mają całkiem ładną etykietę, więc nie nazwałbym ich przemysłowymi, które przeważnie mają tylko kilka symboli wydrukowanych, np.
http://allegro.pl/akumulator-samsung-sdi-1...2032189379.html
http://allegro.pl/akumulator-li-ion-icr186...2073800825.html
Generalnie ogniwa litowe najbardziej popularne są w urządzeniach przenośnych, gdzie przeważnie producenci mają swój standard oraz w latarkach, gdzie ich nominalne napięcie świetnie współgra z wymaganiami led-ów.
Jeszcze lepiej jakby producenci umówili się na jeden standard (coś jak było z R6), a nie do każdego urządzenie inny typ i ładowarka. Z paluszkami nie było tego problemu, jedna ładowarka do wszystkiego, ogniwa kupuję jakie mi pasują, a jak potrzeba przyciśnie to w najbliższym sklepie lub kiosku kupię baterie. Nie wspomnę już o cenie. Do poprzedniego aparatu cyfrowego wkładałem 2xR6 i za około 30zł miałem komplet z zapasem. Obecnie nowy dedykowany akumulator to wydatek około 170zł.[/quote]


Jest mnóstwo rozmiarów ogniw Li-ion. Różnią się one jednak nie tylko rozmiarem, ale też maksymalnym pradem rozładowania.
Można się bardzo zdziwić, bo z nowoczesnych ogniw 18650, czy 14500 można wyciągnąć kilka amperów (świetnie się spisują w latarkach), ale są też ogniwa o niskim stopniu samorozładowania, które oddają max kilkadziesiąt mA, za to zminimalizowano w nich samorozładowanie, dzięki czemu nadają się np. do zasilania czujników.

Ogólnie nie mogę się zgodzić, że nie ma Li-ion 'paluszków' na rynku.
Bezpieczne LiFePO3 też są od jakiegoś czasu, na początku w popularnym rozmiarze 16340 (CR123).
W nanofosfatach własnie przede wszystkim o bezpieczeństwo chodziło.
Jak zawiedzie elektronika sterująca wbudowana w ogniwo, to mamy do czynienia z małym granatem.
tunczyk1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tunczyk12012.01.28, 06:16
SunTzu @ 2012.01.26 06:23  Post: 539406
Andree @ 2012.01.26 05:40  Post: 539402
Znakomity artykuł, jest tu wszystko co chciałem wiedzieć o akumulatorach ale bałem się zapytać :thumbup:

dla mnie niczego nie wnosi nowego, aczkolwiek genialne zestawienie wszystkich technologii...
Bardziej mi pasuje, czego nie należy robić z akumulatorami, czego i tak nie możesz zrobić, ze względu na układy kontrolujące. Do tego dochodzi soft, który też czasem ma blokadę, że nie możesz 'przeładować', np. nie można naładować więcej niż 96% zaprogramowanej pojemności baterii. Praktycznie akumulatory stały się idioto-odporne.

Brakuje mi jeszcze poruszenia wątku temperatury, to trochę ciekawy temat i jest tu masa mitów. W sumie można by tu zrobić nawet pewne testy.
Też w sumie chyba należałoby wspomnieć o takim banale jak się przechowuje nieużywaną baterię. W poszczególnych technologiach, choć w gruncie naładować, do chłodnego pomieszczenia, ale nie jest to chyba wszędzie regułą

Hmm, też jak czytam ten artykuł cały czas nie mogę dojść do tego jakim cudem mimo, że szanowałem akumulator w laptopie, który działał praktycznie non-stop. Szanowałem baterię by nie ładowała się cały czas i jedynie do tych 80-90%, a także rozładowywała się nie do końca....
Praktycznie po tych 200 cyklach (przez 2 lata) ma pojemność 30% pojemności. Nie wiem co takiego zrobiłem, że tak szybko padła.


Moja bateria po 25 miesiącach częstego używania i podłączona praktycznie cały czas dalej dobrze trzyma. Początkowo ok 1:45 a teraz ok 1:30 Acer aspire 5738Z aku od panasonica :)
E-Danek.infoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
E-Danek.info2012.01.28, 07:37
Hmmm. Artykuł mówi o trzymaniu LiIon-ów w okolicach 70%. Tymczasem kiedyś na portalu wyczytałem o trzymaniu 40% energii akumulatora. Mam na myśli art. Ś.P. Pana Ryszarda Sobkowskiego. http://pclab.pl/art26289.html
Jak odniesie się do tego autor tego artykułu? Jak zachować 'higienę' pracy tych najpopularniejszych obecnie ogniw?
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2012.01.28, 11:17
@up
Trochę technologia się zmieniła. Dziś akumulatory zdaję się pracować najlepiej w temperaturze pokojowej.
carbovZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjicarbov2012.01.28, 12:12
E-Danek.info @ 2012.01.28 07:37  Post: 540203
Hmmm. Artykuł mówi o trzymaniu LiIon-ów w okolicach 70%. Tymczasem kiedyś na portalu wyczytałem o trzymaniu 40% energii akumulatora. Mam na myśli art. Ś.P. Pana Ryszarda Sobkowskiego. http://pclab.pl/art26289.html
Jak odniesie się do tego autor tego artykułu? Jak zachować 'higienę' pracy tych najpopularniejszych obecnie ogniw?
O rozbieżnościach w opiniach na temat tego co robić z poszczególnami typami ogniw pisałem we wstępie. Artykuł Ryszarda Sobkowskiego powstał dosyć dawno temu, w czasie gdy ogniwa litowo-jonowe jeszcze wybuchały. Od tego czasu technologia została trochę dopracowana i myślę, że zalecenia, jakie znaleźć można u producentów są inne niż te dawniejsze, właśnie z powodu zmian w technologii, które zaszły w ostatnich latach.
VymmiataczZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vymmiatacz2012.01.28, 12:31
Telvas @ 2012.01.27 11:18  Post: 539931

Poza tym każdy laptop ma w baterii właśnie taki zestaw niestandardowych paluszków + kontroler ładowania, całość zamknięta w kanciastej obudowie ;)


Jest też samochód, Tesla Roadster, który jest zasilany 6800 sztukami takich 'paluszków'. Taki zestaw waży około 450kG, i pomimo tego Tesla przyśpiesza do setki w 4 sekundy.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2012.01.28, 12:59
E-Danek.info @ 2012.01.28 07:37  Post: 540203
Hmmm. Artykuł mówi o trzymaniu LiIon-ów w okolicach 70%. Tymczasem kiedyś na portalu wyczytałem o trzymaniu 40% energii akumulatora. Mam na myśli art. Ś.P. Pana Ryszarda Sobkowskiego. http://pclab.pl/art26289.html
Jak odniesie się do tego autor tego artykułu? Jak zachować 'higienę' pracy tych najpopularniejszych obecnie ogniw?

70% to przykładowy poziom - ładując baterię zawsze do 70% zamiast do pełna, wytrzyma ona mniej więcej 2x więcej cykli (ale urządzenie będzie działać krócej = częstsze ładowania, więc to też nie tak różowo).
40% to poziom naładowania, w którym baterie litowe najlepiej PRZECHOWYWAĆ (i do tego w obniżonej temperaturze, nie pamiętam dokładnie ile, ale bodajże coś między 5 a 10°C - generalnie w lodówce, byle bez kondensacji!).
Sensei13Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sensei132012.02.07, 13:38
Fajny art
adikswZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
adiksw2012.02.19, 08:32
SunTzu @ 2012.01.26 06:23  Post: 539406
Andree @ 2012.01.26 05:40  Post: 539402
Znakomity artykuł, jest tu wszystko co chciałem wiedzieć o akumulatorach ale bałem się zapytać :thumbup:

dla mnie niczego nie wnosi nowego, aczkolwiek genialne zestawienie wszystkich technologii...
Bardziej mi pasuje, czego nie należy robić z akumulatorami, czego i tak nie możesz zrobić, ze względu na układy kontrolujące. Do tego dochodzi soft, który też czasem ma blokadę, że nie możesz 'przeładować', np. nie można naładować więcej niż 96% zaprogramowanej pojemności baterii. Praktycznie akumulatory stały się idioto-odporne.

Brakuje mi jeszcze poruszenia wątku temperatury, to trochę ciekawy temat i jest tu masa mitów. W sumie można by tu zrobić nawet pewne testy.
Też w sumie chyba należałoby wspomnieć o takim banale jak się przechowuje nieużywaną baterię. W poszczególnych technologiach, choć w gruncie naładować, do chłodnego pomieszczenia, ale nie jest to chyba wszędzie regułą

Hmm, też jak czytam ten artykuł cały czas nie mogę dojść do tego jakim cudem mimo, że szanowałem akumulator w laptopie, który działał praktycznie non-stop. Szanowałem baterię by nie ładowała się cały czas i jedynie do tych 80-90%, a także rozładowywała się nie do końca....
Praktycznie po tych 200 cyklach (przez 2 lata) ma pojemność 30% pojemności. Nie wiem co takiego zrobiłem, że tak szybko padła.


Ja o swoją w laptopie dbałem trochę inaczej. Mianowicie u mnie laptop chodzi jakieś12h dziennie, czasami dłużej. Po 3 latach bateria jest jak nowa, trzyma ponad 3h tak jak na początku po zakupie. Ja dbam o nią w taki sposób:
- jak pracuje na zasilaniu to bateria naładowana jest na 50% - 60%
- jak ja ładuję to albo do tego 50 - 60 % albo do 100%
- co jakiś czas rozładowuje ją całkiem (nie dla kalibracji bo wiem że jej się nie wykonuje).
I jak widać takie działanie przynosi dobre rezultaty!
Zaloguj się, by móc komentować