Cena poroniona i jak zwykle, koszt sprzetu to 1/5, 1/5 to koszt wyprania ludzia mozgu ze to tyle powinno kosztowac a reszta to zysk skrojenia frjaerow. nie przecze sam uwazam taka pozycje za wygodna ale to trzeba by nie miec mozgu BY KUPIC COS TAKIEGO ZA TYLE KASY!!!!
Ja dodam, ze miałem pod d*** dwa takie i jakością wykonania ustępują mojemu krzesełku Nowy Styl, które kupiłem w 1999 roku, a ostatnio sam przetapicerowałem ;] Co więcej, krzesełko ma dokładnie tak samo zrealizowane odchylanie oparcia
Z kolei fotel już na pierwszy rzut oka, choć ciekawy, wydał mi się raczej projektem z niespełnionym potencjałem, choć film nastawił do niego pozytywnie to kwota na końcu rozwiała wszelkie wątpliwości
Zostanę jednak przy trzymaniu nóg na biurku, pozycja podobna, może nogi parę cm za wysoko aby była zgodna z prawidłami ergonomii, ale coś za coś
Fotel byłby całkiem konkretny gdyby zintegrowali w nim jakieś solidne uchwyty VESA (najlepiej na drugim wysięgniku), miejsce na prawdziwy komputer (choćby i w formacie mini-itx), no i oczywiście wewnętrzny przedłużacz/rozgałęziacz z ruchomym wyprowadzeniem (jak w żelazkach).
Bez tych elementów kosztem pozbycia się biurka (bo przecież nie da się zastosować tego fotela z żadnym biurkiem) otrzymujemy niepełnowartościowe i nie tak całkiem wygodne stanowisko pracy. Niepełnowartościowe bo po pierwsze trzeba wstawać doładować laptopa (albo ryzykować zawinięcie się w kabel i przewrót, pozycja dupą do góry i twarzą w podłogę nie należy do ergonomicznych), a po drugie znaczne ograniczenie w mocy sprzętu i wielkości ekranu. Nie tak całkiem wygodne, bo położenie ekranu, w którym najwygodniej się na niego patrzy ma się nijak do wygodnego położenia klawiatury, a w laptopie obie rzeczy są nierozłączne, przynajmniej bez niszczenia laptopa .
Owszem, od biedy można dać tam zestaw bezprzewodowy mysza + klawiatura i zastosować jakiś wymyślny uchwyt podsufitowy, za kolejne kilka koła, albo ścienny (tu trzeba by walnąć niedorzecznie duży ekran, aby było coś widać z tych 1.5-2m czyli znowu bonusowe tysiące). Jednak kupując krzesło za 6k zł można wymagać aby nie trzeba było stosować karkołomnych rozwiązań 'od biedy', od których dodatkowo zbiedniejemy, prawda?
Gdyby nie cena to nie byłoby się o co rozpisywać, ot fajna zabawka i wygodny fotel, ale za ceną idą wymagania.
za 6tys to mogli dać elementy z włókna węglowego/tytanu a nie plastiku . Nie wygląda to solidnie, ale sam pomysł bardzo dobry i jak wyżej 1000zł to max.
BUAHAHAHAHAHA 6 tysi BUAHAHAHAHA ja rozumiem że koszta są spore bo wiele przebugów prowadnic itp. ale 6 tysięcy złotych? Chyba kogoś tam nieźle suty drą.
O F.. a już w ciemno kupowałem w myślach a na koniec 6 tys zł, cena przewyższająca wartość mojego auta dosłownie 12 krotnie... napiszcie tym jajogłowym od tego fotelika, że jak cena spadnie jak dla mnie do 699zł to i ja i rzesza ludzi kupi... hmm chyba prędzej doczekamy się podróbek z chin niż spadku ceny...
A tak na serio kto by był zainteresowany zakupem takiego fotela o takich samych możliwościach tylko np. nieco innego kształtu podpórek, a cenowo powiedzmy coś koło 1 tys zł, bo mam znajomego co zajmuje się importem z chin i myślę, że to nie problem będzie zlecić fabryce jakiejś skopiowania takiego krzesełka, tym bardziej, że już składał zamówienia na produkcję krzeseł biurowych
Dzięki, ale wolał bym walnąć się na kojo z Atlasem NT-L10 od SilentiumPC za 99 zł
Z kolei fotel już na pierwszy rzut oka, choć ciekawy, wydał mi się raczej projektem z niespełnionym potencjałem, choć film nastawił do niego pozytywnie to kwota na końcu rozwiała wszelkie wątpliwości
Zostanę jednak przy trzymaniu nóg na biurku, pozycja podobna, może nogi parę cm za wysoko aby była zgodna z prawidłami ergonomii, ale coś za coś
Fotel byłby całkiem konkretny gdyby zintegrowali w nim jakieś solidne uchwyty VESA (najlepiej na drugim wysięgniku), miejsce na prawdziwy komputer (choćby i w formacie mini-itx), no i oczywiście wewnętrzny przedłużacz/rozgałęziacz z ruchomym wyprowadzeniem (jak w żelazkach).
Bez tych elementów kosztem pozbycia się biurka (bo przecież nie da się zastosować tego fotela z żadnym biurkiem) otrzymujemy niepełnowartościowe i nie tak całkiem wygodne stanowisko pracy. Niepełnowartościowe bo po pierwsze trzeba wstawać doładować laptopa (albo ryzykować zawinięcie się w kabel i przewrót, pozycja dupą do góry i twarzą w podłogę nie należy do ergonomicznych), a po drugie znaczne ograniczenie w mocy sprzętu i wielkości ekranu. Nie tak całkiem wygodne, bo położenie ekranu, w którym najwygodniej się na niego patrzy ma się nijak do wygodnego położenia klawiatury, a w laptopie obie rzeczy są nierozłączne, przynajmniej bez niszczenia laptopa
Owszem, od biedy można dać tam zestaw bezprzewodowy mysza + klawiatura i zastosować jakiś wymyślny uchwyt podsufitowy, za kolejne kilka koła, albo ścienny (tu trzeba by walnąć niedorzecznie duży ekran, aby było coś widać z tych 1.5-2m czyli znowu bonusowe tysiące). Jednak kupując krzesło za 6k zł można wymagać aby nie trzeba było stosować karkołomnych rozwiązań 'od biedy', od których dodatkowo zbiedniejemy, prawda?
Gdyby nie cena to nie byłoby się o co rozpisywać, ot fajna zabawka i wygodny fotel, ale za ceną idą wymagania.
Pawlak to taki amator wszelakich gadżetów.
Zbyt mała funkcjonalność i zbyt dużo PLASTIKU aby płacić 6K PLN!
A tak na serio kto by był zainteresowany zakupem takiego fotela o takich samych możliwościach tylko np. nieco innego kształtu podpórek, a cenowo powiedzmy coś koło 1 tys zł, bo mam znajomego co zajmuje się importem z chin i myślę, że to nie problem będzie zlecić fabryce jakiejś skopiowania takiego krzesełka, tym bardziej, że już składał zamówienia na produkcję krzeseł biurowych
Jedynie zintegrowana podstawka pod laptopa to przydatne rozwiązanie, bo lapek mniej się grzeje.