Tak naprawdę nie wiadomo czy to krzesło w ogóle zwróciło się Profimowy. Jeśli nie sprzedali tego zbyt wiele, to możliwe że są w plecy na organizacji tego przedsięwzięcia.
Jak się wyskakuje z ceną kilku tysięcy za parę stalowych rurek na kółkach obciągniętych kawałkiem tekstylnej siateczki a wszytko to razem o wartości góra kilkuset złotych to trudno oczekiwać gigantycznej sprzedaży.
jest tam skóra i to nie świńska BO SIE NIE NADAJE
to raz
a dwa po co reklamujesz sklep?krzeseł jest setki na rynku - co za problem znaleźć tańsze?co ma to krzesło czego nie ma takie za 300 zeta?
nie błaźnij się
i nie słonczekuj mi - nie trawie pederastwa
No właśnie Pycusiu, jeśli nie widzisz różnic to skąd możesz mieć jakiekolwiek pojęcie o kosztach produkcji jak nawet nie wiesz co trzeba wyprodukować. Nie wspominając o kosztach administracyjnych związanych z uzyskaniem certyfikatów, atestów, kosztach logistycznych, zatrudnienia, opodatkowania i wszystkimi innymi aspektami, którymi zajmuje się producent.
Zabawny jesteś. Ktoś cię w konia zrobił wmawiając, że coś zwyczajnego jest warte 5000 zł i jest fajne (chyba jedynie ze względu na cenę, którą można się pochwalić...), a ty nie dość, że uwierzyłeś, to jeszcze sam to samo bajdurzysz
I jeszcze do tego jesteś arogancki i obrażasz innych użytkowników.
jest tam skóra i to nie świńska BO SIE NIE NADAJE
to raz
a dwa po co reklamujesz sklep?krzeseł jest setki na rynku - co za problem znaleźć tańsze?co ma to krzesło czego nie ma takie za 300 zeta?
nie błaźnij się
i nie słonczekuj mi - nie trawie pederastwa
No właśnie Pycusiu, jeśli nie widzisz różnic to skąd możesz mieć jakiekolwiek pojęcie o kosztach produkcji jak nawet nie wiesz co trzeba wyprodukować. Nie wspominając o kosztach administracyjnych związanych z uzyskaniem certyfikatów, atestów, kosztach logistycznych, zatrudnienia, opodatkowania i wszystkimi innymi aspektami, którymi zajmuje się producent.
To się dowiedz ile kosztuje dobrej jakości bydlęca skóra z włoskich garbarni a potem porównaj to do tych nędznych, tanich, tłustych skór świńskich na tanich krzesłach.
A gdzie ty widzisz skórę na tym fotelu z artykułu?
Trochę chromowanych rurek stalowych, plastiku i to wszytko obciągnięte jakąś syntetyczna siatkowa tkaniną. Koszty wprost niebywałe
Nie odnosiłem się do krzesła w artykule, lecz do całej branży.
Tak naprawdę nie wiadomo czy to krzesło w ogóle zwróciło się Profimowy. Jeśli nie sprzedali tego zbyt wiele, to możliwe że są w plecy na organizacji tego przedsięwzięcia.
jest tam skóra i to nie świńska BO SIE NIE NADAJE
to raz
a dwa po co reklamujesz sklep?krzeseł jest setki na rynku - co za problem znaleźć tańsze?co ma to krzesło czego nie ma takie za 300 zeta?
nie błaźnij się
To się dowiedz ile kosztuje dobrej jakości bydlęca skóra z włoskich garbarni a potem porównaj to do tych nędznych, tanich, tłustych skór świńskich na tanich krzesłach.
A gdzie ty widzisz skórę na tym fotelu z artykułu?
Trochę chromowanych rurek stalowych, plastiku i to wszytko obciągnięte jakąś syntetyczna siatkowa tkaniną. Koszty wprost niebywałe
@Telvas Widzę, że jesteś tak kiepski z marketingu jak z inżynierii materiałowej.
O wytrzymałości podstaw jezdnych nie ma nic w tekstach marketingowych. Nie znajdziesz takich danych nigdzie, no chyba że zwrócisz się do producenta.
Nowy Styl również stosuje podstawy stalowe, chromowane (pewnie domyślasz się że jakość chromu też się może znacznie różnić?) i te mają wytrzymałość rzędu 1,5 tony.
A skoro znasz dokładnie koszty produkcji krzesła to powiedz mi ile wynosi koszt produkcji stalowej, chromowanej podstawy jezdnej o wyżej wspomnianej wytrzymałości. W polskich warunkach, po uwzględnieniu opodatkownia. A na koniec powiedz skąd to wziąłeś.
ZIB, słoneczko, gdybyś był zorientowany w branży to wiedziałbyś, że świńskie skóry są również stosowane na meblach. Co wcale nie jest rozwiązaniem dobrym. I dobre firmy tego nie robią.
To się dowiedz ile kosztuje dobrej jakości bydlęca skóra z włoskich garbarni a potem porównaj to do tych nędznych, tanich, tłustych skór świńskich na tanich krzesłach.
Dalej - podstawa jezdna (często zbudowana z aluminium, do tego polerowanego) wytrzymuje obciążenie (w przypadku krzeseł Nowego Stylu) dwóch ton co jest potwierdzane odpowiednimi testami wytrzymałościowymi.
W Chińskich tanich krzesłach masz ordynarnie pospawaną stalową podstawę bez żadnych testów. Do tego spawy są na wierzchu co się najczęściej osłania tandetną plastikową osłonką.
Nie wspominając o takich duperelach jak jakość pianki poliuretanowej czy wytrzymałości podłokietnika. W dobrej jakości krześle na podłokietniku może usiąść 100 kilowa osoba i nic mu się nie stanie.
Jak agrafkę ze złota zrobisz, to też będzie kosztować wielokrotnie więcej, niż normalna agrafka, co nie znaczy, że będzie od niej lepsza. No, może nie zardzewieje. Ale 'nierdzewienie' nie jest istotną zaletą agrafki, w szczególności biorąc pod uwagę jej koszt.
Zamiast o 'skórze z włoskich garbarni' kolega lepiej poczyta o podstawach inżynierii materiałowej, bo akurat stal ma większą wytrzymałość od aluminium. Poza tym 2 tony wytrzymałości dla stalowego profilu to nic specjalnego - nie musi on być specjalnie gruby, żeby tyle wytrzymać. No ale ludziom napis 'wytrzymałość podstawy jezdnej: 2 TONY!!!' napisany wielkimi złotymi literkami na czerwonym tle działa na wyobraźnię...
testowałem - siedzi sie wygodnie i tylko siedzi...praca?ręcę bola po 30 minutach
switch dziecko świńskiej skóry nie da sie do niczego zastosować prócz butów
Telvas szukałem w zeszłym roku fotela biurowego
To co stało w agata meble za 350-550 zeta znajdowałem praktycznie 3 razy taniej - popieram - kosmiczne ceny to tylko wymysł producenta i sklepu a zarobek na tym jest olbrzymi
w firmie też wymienialiśmy - za dziadostwo krzykneli nam 450 od sztuki - namówiłem do unieważnienia przetargu bo to samo w necie kosztuje 170 pln
To się dowiedz ile kosztuje dobrej jakości bydlęca skóra z włoskich garbarni a potem porównaj to do tych nędznych, tanich, tłustych skór świńskich na tanich krzesłach.
Dalej - podstawa jezdna (często zbudowana z aluminium, do tego polerowanego) wytrzymuje obciążenie (w przypadku krzeseł Nowego Stylu) dwóch ton co jest potwierdzane odpowiednimi testami wytrzymałościowymi.
W Chińskich tanich krzesłach masz ordynarnie pospawaną stalową podstawę bez żadnych testów. Do tego spawy są na wierzchu co się najczęściej osłania tandetną plastikową osłonką.
Nie wspominając o takich duperelach jak jakość pianki poliuretanowej czy wytrzymałości podłokietnika. W dobrej jakości krześle na podłokietniku może usiąść 100 kilowa osoba i nic mu się nie stanie.
Nigdy w życiu. Chyba że to jest robione ręcznie, na zamówienie, gdzieś np. w Niemczech. To jest garść pospawanych stalowych profili, parę plastików, tłok (chyba najdroższa część), garść stalowej drobnicy. Najdroższy z tego jest projekt, dlatego małe serie czy oryginalne konstrukcje w połączeniu z marką są takie drogie. Co wcale nie znaczy, że lepsze.
P.S. A ja na mój obecny wydałem 150 zł i wiem, że mam to, za co zapłaciłem. Średnio wygodne badziewie (choć to akurat głównie kwestia niedopasowania do biurka), które po roku zaczyna się rozlatywać i którego nie będzie mi szkoda, jak się rozleci do końca. Ale przynajmniej mogę się pobujać
Wydając 10x tyle chcę to poczuć, a siedziałem u znajomego na takim krześle (nie mam pojęcia jaka to była marka czy jaka półka jakościowa) i nie była to żadna rewelacja w porównaniu z moim badziewiem, wg mnie warta góra 500-600 zł, a nie 1500 zł, które on zapłacił.
Jestem w stanie zrozumieć niemal każdą cenę niemal każdego produktu - ale albo niech jest ona adekwatna do jakości (oczywiście nie mówię, że liniowo od niej zależna), albo niech ma tą idiotyczną etykietkę 'tylko dla bogatych idiotów' i precz z tym z moich oczu.
Jak się wyskakuje z ceną kilku tysięcy za parę stalowych rurek na kółkach obciągniętych kawałkiem tekstylnej siateczki a wszytko to razem o wartości góra kilkuset złotych to trudno oczekiwać gigantycznej sprzedaży.
Ludzie nie są debilami i potrafią liczyć
to raz
a dwa po co reklamujesz sklep?krzeseł jest setki na rynku - co za problem znaleźć tańsze?co ma to krzesło czego nie ma takie za 300 zeta?
nie błaźnij się
i nie słonczekuj mi - nie trawie pederastwa
No właśnie Pycusiu, jeśli nie widzisz różnic to skąd możesz mieć jakiekolwiek pojęcie o kosztach produkcji jak nawet nie wiesz co trzeba wyprodukować. Nie wspominając o kosztach administracyjnych związanych z uzyskaniem certyfikatów, atestów, kosztach logistycznych, zatrudnienia, opodatkowania i wszystkimi innymi aspektami, którymi zajmuje się producent.
Zabawny jesteś. Ktoś cię w konia zrobił wmawiając, że coś zwyczajnego jest warte 5000 zł i jest fajne (chyba jedynie ze względu na cenę, którą można się pochwalić...), a ty nie dość, że uwierzyłeś, to jeszcze sam to samo bajdurzysz
I jeszcze do tego jesteś arogancki i obrażasz innych użytkowników.
to raz
a dwa po co reklamujesz sklep?krzeseł jest setki na rynku - co za problem znaleźć tańsze?co ma to krzesło czego nie ma takie za 300 zeta?
nie błaźnij się
i nie słonczekuj mi - nie trawie pederastwa
No właśnie Pycusiu, jeśli nie widzisz różnic to skąd możesz mieć jakiekolwiek pojęcie o kosztach produkcji jak nawet nie wiesz co trzeba wyprodukować. Nie wspominając o kosztach administracyjnych związanych z uzyskaniem certyfikatów, atestów, kosztach logistycznych, zatrudnienia, opodatkowania i wszystkimi innymi aspektami, którymi zajmuje się producent.
A gdzie ty widzisz skórę na tym fotelu z artykułu?
Trochę chromowanych rurek stalowych, plastiku i to wszytko obciągnięte jakąś syntetyczna siatkowa tkaniną. Koszty wprost niebywałe
Nie odnosiłem się do krzesła w artykule, lecz do całej branży.
Tak naprawdę nie wiadomo czy to krzesło w ogóle zwróciło się Profimowy. Jeśli nie sprzedali tego zbyt wiele, to możliwe że są w plecy na organizacji tego przedsięwzięcia.
to raz
a dwa po co reklamujesz sklep?krzeseł jest setki na rynku - co za problem znaleźć tańsze?co ma to krzesło czego nie ma takie za 300 zeta?
nie błaźnij się
i nie słonczekuj mi - nie trawie pederastwa
A gdzie ty widzisz skórę na tym fotelu z artykułu?
Trochę chromowanych rurek stalowych, plastiku i to wszytko obciągnięte jakąś syntetyczna siatkowa tkaniną. Koszty wprost niebywałe
O wytrzymałości podstaw jezdnych nie ma nic w tekstach marketingowych. Nie znajdziesz takich danych nigdzie, no chyba że zwrócisz się do producenta.
Nowy Styl również stosuje podstawy stalowe, chromowane (pewnie domyślasz się że jakość chromu też się może znacznie różnić?) i te mają wytrzymałość rzędu 1,5 tony.
A skoro znasz dokładnie koszty produkcji krzesła to powiedz mi ile wynosi koszt produkcji stalowej, chromowanej podstawy jezdnej o wyżej wspomnianej wytrzymałości. W polskich warunkach, po uwzględnieniu opodatkownia. A na koniec powiedz skąd to wziąłeś.
Masz tu przykładowe krzesło z oferty Nowy Styl:
http://www.centrumfoteli.pl/fotel-intrata-p-264.html
1100zł z tkaniną contract
Znajdź mi 3 razy tańsze o takich parametrach.
Dalej - podstawa jezdna (często zbudowana z aluminium, do tego polerowanego) wytrzymuje obciążenie (w przypadku krzeseł Nowego Stylu) dwóch ton co jest potwierdzane odpowiednimi testami wytrzymałościowymi.
W Chińskich tanich krzesłach masz ordynarnie pospawaną stalową podstawę bez żadnych testów. Do tego spawy są na wierzchu co się najczęściej osłania tandetną plastikową osłonką.
Nie wspominając o takich duperelach jak jakość pianki poliuretanowej czy wytrzymałości podłokietnika. W dobrej jakości krześle na podłokietniku może usiąść 100 kilowa osoba i nic mu się nie stanie.
Jak agrafkę ze złota zrobisz, to też będzie kosztować wielokrotnie więcej, niż normalna agrafka, co nie znaczy, że będzie od niej lepsza. No, może nie zardzewieje. Ale 'nierdzewienie' nie jest istotną zaletą agrafki, w szczególności biorąc pod uwagę jej koszt.
Zamiast o 'skórze z włoskich garbarni' kolega lepiej poczyta o podstawach inżynierii materiałowej, bo akurat stal ma większą wytrzymałość od aluminium. Poza tym 2 tony wytrzymałości dla stalowego profilu to nic specjalnego - nie musi on być specjalnie gruby, żeby tyle wytrzymać. No ale ludziom napis 'wytrzymałość podstawy jezdnej: 2 TONY!!!' napisany wielkimi złotymi literkami na czerwonym tle działa na wyobraźnię...
switch dziecko świńskiej skóry nie da sie do niczego zastosować prócz butów
Telvas szukałem w zeszłym roku fotela biurowego
To co stało w agata meble za 350-550 zeta znajdowałem praktycznie 3 razy taniej - popieram - kosmiczne ceny to tylko wymysł producenta i sklepu a zarobek na tym jest olbrzymi
w firmie też wymienialiśmy - za dziadostwo krzykneli nam 450 od sztuki - namówiłem do unieważnienia przetargu bo to samo w necie kosztuje 170 pln
Dalej - podstawa jezdna (często zbudowana z aluminium, do tego polerowanego) wytrzymuje obciążenie (w przypadku krzeseł Nowego Stylu) dwóch ton co jest potwierdzane odpowiednimi testami wytrzymałościowymi.
W Chińskich tanich krzesłach masz ordynarnie pospawaną stalową podstawę bez żadnych testów. Do tego spawy są na wierzchu co się najczęściej osłania tandetną plastikową osłonką.
Nie wspominając o takich duperelach jak jakość pianki poliuretanowej czy wytrzymałości podłokietnika. W dobrej jakości krześle na podłokietniku może usiąść 100 kilowa osoba i nic mu się nie stanie.
http://www.mebleznetu.pl/product_info.php?products_id=2359
W najwyższej możliwej konfiguracji to będzie ok 40% ceny detalicznej czyli ok 1000zł netto.
Nigdy w życiu. Chyba że to jest robione ręcznie, na zamówienie, gdzieś np. w Niemczech. To jest garść pospawanych stalowych profili, parę plastików, tłok (chyba najdroższa część), garść stalowej drobnicy. Najdroższy z tego jest projekt, dlatego małe serie czy oryginalne konstrukcje w połączeniu z marką są takie drogie. Co wcale nie znaczy, że lepsze.
P.S. A ja na mój obecny wydałem 150 zł i wiem, że mam to, za co zapłaciłem. Średnio wygodne badziewie (choć to akurat głównie kwestia niedopasowania do biurka), które po roku zaczyna się rozlatywać i którego nie będzie mi szkoda, jak się rozleci do końca. Ale przynajmniej mogę się pobujać
Wydając 10x tyle chcę to poczuć, a siedziałem u znajomego na takim krześle (nie mam pojęcia jaka to była marka czy jaka półka jakościowa) i nie była to żadna rewelacja w porównaniu z moim badziewiem, wg mnie warta góra 500-600 zł, a nie 1500 zł, które on zapłacił.
Jestem w stanie zrozumieć niemal każdą cenę niemal każdego produktu - ale albo niech jest ona adekwatna do jakości (oczywiście nie mówię, że liniowo od niej zależna), albo niech ma tą idiotyczną etykietkę 'tylko dla bogatych idiotów' i precz z tym z moich oczu.
Moglibyście też kilka krzesełek w cenie do 2k przetestować (też takich transformersów
a i, trochę, a nawet strasznie, ciche są Wasze filmy
http://kornak-meble.pl/pl,katalog,mPOSITION,580.html