miałem okazję pracować na tym fotelu przez jeden dzień. fotel jest rewelacyjny. możliwości regulacji jakie oferuje pozwalają go dostosować prawie idealnie. to pierwszy fotel w jakim miałem możliwość regulacji podparcia części lędzwiowej. dla osób wysokich będzie to istotne, bo większość foteli jest dostosowana do przeciętnego wzrostu i tam podparcie lędźwi często jest za nisko. także to jako ogromny plus. pomimo pozycji pół leżącej fotel jest bardzo stabilny. podobał mi się też mechanizm synchronizacji oparcia i siedziska - sprawiał pozytywne wrażenia. ramie na laptopa jest bardzo fajne. można dostosować pozycję lapa i pracować.. jedyny zarzut (widać to na filmie) lapot nie leży idealnie prosto - ramię się trochę pochyla w jedną stronę.
to moja opinia, osoby o wzroście ok 190 cm, pracującej na siedząco 8h dziennie. odcinałem się od kwestii ceny.
jeśli weźmie się pod uwagę cenę tego fotela można być jednak nieco rozczarowanym (za taką kwotę oczekiwałbym perfekcji wykonania). niestety tak idealnie nie jest. niektóre elementy plastikowe posiadają luz, który nie daje poczucia jakości premium no i ten minimalny luz na ramieniu laptopa. samo ramię jest wykonane bardzo solidnie, z grubych profili, odpowiednich sprężyn wszystko chodzi z odpowiednim oporem, ale ten mały luz to jednak nie do końca to czego bym oczekiwał. można by z tym było żyć, ale za 6k... nie przy obecnych zarobkach.
trzeba sobie zdać sprawę, że pracująć po 8h przy biurku dużą część życia spęzimy siedząc i jaki to będzie miało wpływ na nasz kręgosłup. zakup fotela to duża inwestycja, podoba jak zakup materacu do łóżka, ale nawet i na niego niewielu stać, aby był odpowiedniej jakości. pozostaje życzyć sobie pracodawców którzy zadbają o nas (słyszałem, że google kupiło 40 takich foteli dla swoich pracowników w krakowie
Zapraszam do zabawy, gdzie grają obywatele 46 Państw z całego świata. Nie bój się że gra w języku angielskim, można spolszczyć informacje w newsie powitalnym na stronie esim-center.pl. Pomóż naszej wirtualnej Ojczyźnie --->> http://www.tinyurl.pl?uCTb5hva
Fotel fajny, nawet możnabyłoby go dostosować do użytku bez laptopa (dla mnie zawsze praca na stacjonarce będzie wygodniejsza).
Ale cena spowodowała że prawie spadłem ze swojego krzesła, które notabene oferuje podobne właściwości za 1/3 ceny (nie ma tylko półki na laptopa).
Na szczęście jest prawdziwy futurystyczny fotel. Dla tych co wspomnieli że cena jest jak najbardziej normalna i chcą sobie kupić kilka sztuk.
Emperor 200 to ręcznie budowana stacja pracy wyposażona w ekrany dotykowe, system nawiewów powietrza (żeby pupa się nie spociła), terapię świetlną, skórzany fotel zasilany prądem (producent też nie tłumaczy w jakim celu), trzy 24 calowe ekrany i zabierający dech w piersiach system dźwiękowy. Wszystko jest zmechanizowane. Kąt nachylenia fotela i ekranów regulujemy bez wstawania z wygodnego siedliska.
To cudo kosztuje zaledwie 45 tysięcy dolarów (czyli około 148 tysięcy zł.) Jeżeli już sięgacie po portfel to muszę ostudzić wasz zapał. Emperor 200 kupić można tylko w Kanadzie i nie możliwa jest wysyłka to innych krajów. Chociaż jeżeli ktoś wydaje tyle kasy na fotel i trzy ekrany to na pewno ma prywatny odrzutowiec, którym może skoczyć odebrać sprzęt u producenta.
Ale co to jest koszt produkcji? Jeśli Profim wyprodukował 50 takich krzesełek to w rzeczywistości koszty produkcji mogły przekroczyć cenę za jaką go sprzedają i na całym przedsięwzięciu będą w plecy.
Czy maszyny się różnią to nie wiem - nie znam się. Ale skoro Ty się orientujesz to może powiesz mi jak wygląda proces produkcyjny aluminiowej podstawy jezdnej i jakie maszyny są do tego stosowane? Jakie zmiany w procesie produkcji muszą nastąpić żeby stworzyć podstawę o ramionach np. 10 cm dłuższych? I z jakimi kosztami się to wiąże?
Moich nie zaspakaja. Ja mam dobre krzesła za ceny poniżej kosztów produkcji więc krzesło za 5k nie jest dla mnie substytutem. Ale moje gusta to nie jest temat dyskusji.
W przemyśle na faktach się znają. Klient nie jest specjalistą od wszystkiego co kupuje. On musi mieć prosty przekaz, od danych technicznych rozbolałaby go głowa. Dlatego stosuje się skróconą charakterystykę. Zauważasz, że Ty i Zib2000 zachowujecie się jak słabo uświadomiony konsument. Jeśli w obydwóch krzesłach macie napisane 'skóra licowa' (a na ogół w tekstach marketingowych nie ma nic więcej) to uznajecie, że materiał jest ten sam. Natomiast w takim Nowym Stylu, Profimie czy Sitagu (Ci od przemysłu i danych technicznych) porównują właściwości poszczególnych skór i wybierają taką która spełnia pewne wymagania. Bo mają markę i zaufanie, którego nie chcą stracić. W innej firmie szukają jak najtańszej, która przetrwa przez okres gwarancji a potem nie się dzieje wola nieba
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - klient sparzy się kilka razy i przychodzi tam gdzie powinien przyjść od razu )
Co by oddać sprawiedliwość w Profimie i Nowym Stylu też są czasem wpadki. Na początku swojej działalności NS stosował tanie podnośniki, które olejem zalewały podłogę. Nauczył się na błędzie - teraz stosuje bardzo dobre z gwarancją 4 bądź 5 letnią.
Nie zmienia to faktu, że cena tego fotelika nie ma żadnego związku z faktycznymi kosztami produkcji. Przy masowej produkcji koszty mogą się różnić jedynie cenami materiałów bo same maszyny czy proces produkcji nie odbiega od wielu innych foteli. Nawet niech materiały będą lepszej jakości to ich cena nie powoduje 3 czy 4 krotnego zwiększenia ceny gotowego wyrobu.
Moich nie zaspakaja. Ja mam dobre krzesła za ceny poniżej kosztów produkcji więc krzesło za 5k nie jest dla mnie substytutem. Ale moje gusta to nie jest temat dyskusji.
W przemyśle na faktach się znają. Klient nie jest specjalistą od wszystkiego co kupuje. On musi mieć prosty przekaz, od danych technicznych rozbolałaby go głowa. Dlatego stosuje się skróconą charakterystykę. Zauważasz, że Ty i Zib2000 zachowujecie się jak słabo uświadomiony konsument. Jeśli w obydwóch krzesłach macie napisane 'skóra licowa' (a na ogół w tekstach marketingowych nie ma nic więcej) to uznajecie, że materiał jest ten sam. Natomiast w takim Nowym Stylu, Profimie czy Sitagu (Ci od przemysłu i danych technicznych) porównują właściwości poszczególnych skór i wybierają taką która spełnia pewne wymagania. Bo mają markę i zaufanie, którego nie chcą stracić. W innej firmie szukają jak najtańszej, która przetrwa przez okres gwarancji a potem nie się dzieje wola nieba
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - klient sparzy się kilka razy i przychodzi tam gdzie powinien przyjść od razu )
Co by oddać sprawiedliwość w Profimie i Nowym Stylu też są czasem wpadki. Na początku swojej działalności NS stosował tanie podnośniki, które olejem zalewały podłogę. Nauczył się na błędzie - teraz stosuje bardzo dobre z gwarancją 4 bądź 5 letnią.
Jeśli zapłacenie wysokiej ceny zaspokaja twoje potrzeby konsumenckie i usypia zdrowy rozsądek, to być może.
Za cenę zaledwie kilkukrotnie większą znajoma firma robi na zamówienie prototypową automatykę (maszyny) wg. wymagań klienta. Też jest tam garść profili stalowych (czasem o wytrzymałość 'ździebko' większej niż 2 tony), czasem jakiś plastik - a do tego sensory, aktuatory i logika, kosztujące WIELOKROTNIE więcej niż polska skóra z włoskich garbarni, czy chińskie kółka o nośności 400kg dostające +500% do ceny za doczepienie ich do krzesła na terenie Polski.
Że o stopniu skomplikowaniu projektu, do którego dochodzi jeszcze soft, nie wspomnę.
No ale tam to jest przemysł - nikt się nie ślini na 'włoskie garbarnie' czy inny marketing, liczą się fakty - tak techniczne, jak i finansowe.
No ale ja tam się pewnie nie znam, w końcu podkopuję wasze (samo?)usprawiedliwienie dla wydawania absurdalnych pieniędzy na zwykłe rzeczy, więc jak mogę mieć rację...
BTW, taka cena świadczy tylko i wyłącznie o tym, że producent postanowił sobie szybko odbić koszty włożone w rozkręcenie interesu. Co w Polsce jest bardzo powszechnym błędem młodych przedsiębiorców i bodajże drugą najczęstszą przyczyną bankructw w ciągu pierwszych lat działalności...
I jeszcze do tego jesteś arogancki i obrażasz innych użytkowników.
Jeszcze nikogo nie obraził. Kto inny był znacznie bliżej.
Z mojej perspektywy Switch jako jedyny stosuje w tej dyskusji rzeczowe argumenty. Po drugiej stronie widzę tylko wykpiwanie i ciągłe niedowierzanie, że wyprodukowanie w Polsce takiego stanowiska zupełnie autorskiego projektu jest droższe niż komplet zużytych na to materiałów (szkoda, że nie liczycie jeszcze po cenie wydobytej rudy).
Biorąc pod uwagę, że ten 'fotel' i tak jest tańszy od podobnych robionych na zachodzie, to nie widzę problemu w cenie. Na moje szczęście jestem jednym z tych nielicznych, którzy wychowani w starym stylu zawsze siedzieli i siedzą wyprostowani. Nie garbię się, nie mam kłopotów z nadgarstkami, szyją itp. Nie lubię pochylonych pozycji na dłuższą metę.
Tak naprawdę nie wiadomo czy to krzesło w ogóle zwróciło się Profimowy. Jeśli nie sprzedali tego zbyt wiele, to możliwe że są w plecy na organizacji tego przedsięwzięcia.
Jak się wyskakuje z ceną kilku tysięcy za parę stalowych rurek na kółkach obciągniętych kawałkiem tekstylnej siateczki a wszytko to razem o wartości góra kilkuset złotych to trudno oczekiwać gigantycznej sprzedaży.
Ludzie nie są debilami i potrafią liczyć
Potrafią liczyć, ale co im z tego liczenia? Sami w domu nie skręcą sobie. A nawet gdyby im się to udało to koszt produkcji dla 1 sztuki wyjdzie wyższy niż cena detaliczna propozycji Profimu
Jeśli ktoś potrzebuje tego typu stanowisko pracy to specjalnie nie ma alternatywy, przynajmniej ja nie znam.
To co ile jest warte nie jest wartością obiektywną a subiektywną opartą o użyteczność (w sensie ekonomicznym). Nie można stwierdzić obiektywnie czy coś jest warte danych pieniędzy czy nie jest.
Ja nie uwierzyłem. Pracowałem w branży, a osoba z mojej rodziny nadal pracuje i mniej więcej wiem jak kształtują się koszty.
Zresztą do teraz nie zostało ustalone czym są koszty produkcji.
Obrażam? W którym miejscu? Mówisz o tym nerwowym Gogusiu Zibim? No chyba ciśnienie mu skacze bo raportuje wszystko co rusz ))
to moja opinia, osoby o wzroście ok 190 cm, pracującej na siedząco 8h dziennie. odcinałem się od kwestii ceny.
jeśli weźmie się pod uwagę cenę tego fotela można być jednak nieco rozczarowanym (za taką kwotę oczekiwałbym perfekcji wykonania). niestety tak idealnie nie jest. niektóre elementy plastikowe posiadają luz, który nie daje poczucia jakości premium
trzeba sobie zdać sprawę, że pracująć po 8h przy biurku dużą część życia spęzimy siedząc i jaki to będzie miało wpływ na nasz kręgosłup. zakup fotela to duża inwestycja, podoba jak zakup materacu do łóżka, ale nawet i na niego niewielu stać, aby był odpowiedniej jakości. pozostaje życzyć sobie pracodawców którzy zadbają o nas (słyszałem, że google kupiło 40 takich foteli dla swoich pracowników w krakowie
Ale cena spowodowała że prawie spadłem ze swojego krzesła, które notabene oferuje podobne właściwości za 1/3 ceny (nie ma tylko półki na laptopa).
Emperor 200 to ręcznie budowana stacja pracy wyposażona w ekrany dotykowe, system nawiewów powietrza (żeby pupa się nie spociła), terapię świetlną, skórzany fotel zasilany prądem (producent też nie tłumaczy w jakim celu), trzy 24 calowe ekrany i zabierający dech w piersiach system dźwiękowy. Wszystko jest zmechanizowane. Kąt nachylenia fotela i ekranów regulujemy bez wstawania z wygodnego siedliska.
To cudo kosztuje zaledwie 45 tysięcy dolarów (czyli około 148 tysięcy zł.) Jeżeli już sięgacie po portfel to muszę ostudzić wasz zapał. Emperor 200 kupić można tylko w Kanadzie i nie możliwa jest wysyłka to innych krajów. Chociaż jeżeli ktoś wydaje tyle kasy na fotel i trzy ekrany to na pewno ma prywatny odrzutowiec, którym może skoczyć odebrać sprzęt u producenta.
http://d.webgenerator24.pl/k/r//gm/3s/c4wa...c0gso80.600.jpg
http://d.webgenerator24.pl/k/r//db/hb/4bxz...s0s8kw8.600.jpg
http://d.webgenerator24.pl/k/r//98/o0/7smb...o00k0c0.600.jpg
http://d.webgenerator24.pl/k/r//0j/tw/iww1...ws8k0so.600.jpg
http://1.bp.blogspot.com/-iyyzmHapY4Q/Tt_o...s1600/walle.JPG
Tu zrobiono krok dalej:
http://3.bp.blogspot.com/-t0YjrlOv5pU/TbLb...fice-Chair1.jpg
Czy maszyny się różnią to nie wiem - nie znam się. Ale skoro Ty się orientujesz to może powiesz mi jak wygląda proces produkcyjny aluminiowej podstawy jezdnej i jakie maszyny są do tego stosowane? Jakie zmiany w procesie produkcji muszą nastąpić żeby stworzyć podstawę o ramionach np. 10 cm dłuższych? I z jakimi kosztami się to wiąże?
W przemyśle na faktach się znają. Klient nie jest specjalistą od wszystkiego co kupuje. On musi mieć prosty przekaz, od danych technicznych rozbolałaby go głowa. Dlatego stosuje się skróconą charakterystykę. Zauważasz, że Ty i Zib2000 zachowujecie się jak słabo uświadomiony konsument. Jeśli w obydwóch krzesłach macie napisane 'skóra licowa' (a na ogół w tekstach marketingowych nie ma nic więcej) to uznajecie, że materiał jest ten sam. Natomiast w takim Nowym Stylu, Profimie czy Sitagu (Ci od przemysłu i danych technicznych) porównują właściwości poszczególnych skór i wybierają taką która spełnia pewne wymagania. Bo mają markę i zaufanie, którego nie chcą stracić. W innej firmie szukają jak najtańszej, która przetrwa przez okres gwarancji a potem nie się dzieje wola nieba
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - klient sparzy się kilka razy i przychodzi tam gdzie powinien przyjść od razu
Co by oddać sprawiedliwość w Profimie i Nowym Stylu też są czasem wpadki. Na początku swojej działalności NS stosował tanie podnośniki, które olejem zalewały podłogę. Nauczył się na błędzie
Nie zmienia to faktu, że cena tego fotelika nie ma żadnego związku z faktycznymi kosztami produkcji. Przy masowej produkcji koszty mogą się różnić jedynie cenami materiałów bo same maszyny czy proces produkcji nie odbiega od wielu innych foteli. Nawet niech materiały będą lepszej jakości to ich cena nie powoduje 3 czy 4 krotnego zwiększenia ceny gotowego wyrobu.
W przemyśle na faktach się znają. Klient nie jest specjalistą od wszystkiego co kupuje. On musi mieć prosty przekaz, od danych technicznych rozbolałaby go głowa. Dlatego stosuje się skróconą charakterystykę. Zauważasz, że Ty i Zib2000 zachowujecie się jak słabo uświadomiony konsument. Jeśli w obydwóch krzesłach macie napisane 'skóra licowa' (a na ogół w tekstach marketingowych nie ma nic więcej) to uznajecie, że materiał jest ten sam. Natomiast w takim Nowym Stylu, Profimie czy Sitagu (Ci od przemysłu i danych technicznych) porównują właściwości poszczególnych skór i wybierają taką która spełnia pewne wymagania. Bo mają markę i zaufanie, którego nie chcą stracić. W innej firmie szukają jak najtańszej, która przetrwa przez okres gwarancji a potem nie się dzieje wola nieba
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - klient sparzy się kilka razy i przychodzi tam gdzie powinien przyjść od razu
Co by oddać sprawiedliwość w Profimie i Nowym Stylu też są czasem wpadki. Na początku swojej działalności NS stosował tanie podnośniki, które olejem zalewały podłogę. Nauczył się na błędzie
Za cenę zaledwie kilkukrotnie większą znajoma firma robi na zamówienie prototypową automatykę (maszyny) wg. wymagań klienta. Też jest tam garść profili stalowych (czasem o wytrzymałość 'ździebko' większej niż 2 tony), czasem jakiś plastik - a do tego sensory, aktuatory i logika, kosztujące WIELOKROTNIE więcej niż polska skóra z włoskich garbarni, czy chińskie kółka o nośności 400kg dostające +500% do ceny za doczepienie ich do krzesła na terenie Polski.
Że o stopniu skomplikowaniu projektu, do którego dochodzi jeszcze soft, nie wspomnę.
No ale tam to jest przemysł - nikt się nie ślini na 'włoskie garbarnie' czy inny marketing, liczą się fakty - tak techniczne, jak i finansowe.
No ale ja tam się pewnie nie znam, w końcu podkopuję wasze (samo?)usprawiedliwienie dla wydawania absurdalnych pieniędzy na zwykłe rzeczy, więc jak mogę mieć rację...
BTW, taka cena świadczy tylko i wyłącznie o tym, że producent postanowił sobie szybko odbić koszty włożone w rozkręcenie interesu. Co w Polsce jest bardzo powszechnym błędem młodych przedsiębiorców i bodajże drugą najczęstszą przyczyną bankructw w ciągu pierwszych lat działalności...
Jeszcze nikogo nie obraził. Kto inny był znacznie bliżej.
Z mojej perspektywy Switch jako jedyny stosuje w tej dyskusji rzeczowe argumenty. Po drugiej stronie widzę tylko wykpiwanie i ciągłe niedowierzanie, że wyprodukowanie w Polsce takiego stanowiska zupełnie autorskiego projektu jest droższe niż komplet zużytych na to materiałów (szkoda, że nie liczycie jeszcze po cenie wydobytej rudy).
Biorąc pod uwagę, że ten 'fotel' i tak jest tańszy od podobnych robionych na zachodzie, to nie widzę problemu w cenie. Na moje szczęście jestem jednym z tych nielicznych, którzy wychowani w starym stylu zawsze siedzieli i siedzą wyprostowani. Nie garbię się, nie mam kłopotów z nadgarstkami, szyją itp. Nie lubię pochylonych pozycji na dłuższą metę.
Jak się wyskakuje z ceną kilku tysięcy za parę stalowych rurek na kółkach obciągniętych kawałkiem tekstylnej siateczki a wszytko to razem o wartości góra kilkuset złotych to trudno oczekiwać gigantycznej sprzedaży.
Ludzie nie są debilami i potrafią liczyć
Potrafią liczyć, ale co im z tego liczenia? Sami w domu nie skręcą sobie. A nawet gdyby im się to udało to koszt produkcji dla 1 sztuki wyjdzie wyższy niż cena detaliczna propozycji Profimu
Jeśli ktoś potrzebuje tego typu stanowisko pracy to specjalnie nie ma alternatywy, przynajmniej ja nie znam.
Ja nie uwierzyłem. Pracowałem w branży, a osoba z mojej rodziny nadal pracuje i mniej więcej wiem jak kształtują się koszty.
Zresztą do teraz nie zostało ustalone czym są koszty produkcji.
Obrażam? W którym miejscu? Mówisz o tym nerwowym Gogusiu Zibim?