Nie wiedzieć czemu część osób myśli, że jak produkt ma dopisek 'XT' to od razu ma w sobie 'coś z SSD'.
No nie tak od razu: http://www.frazpc.pl/aktualnosci/919137,Se...rte_dyskow.html
Przytaczam fragment newsa z 1 listopada:
''Nowością w ofercie producenta ma być odświeżona seria Barracuda XT, w której znajdziemy hybrydowe dyski wyposażone w co najmniej 4GB pamięci flash, która służyła będzie jako cache.''
Dyski hybrydowe miały by sens jest z 4-5 lat temu. Teraz to raczej ciekawostka. W laptopach nie widzę innego dysku jak SSD jako podstawowy, chociaż by ze względu na awarie np podczas przenoszenia laptopa w różnych gdy jest zimno lub ciepło gdy ma się talerzowy.
Jeśli ktoś chce mieć pojemność na dane kupi sobie dysk na USB, a z doświadczenia wiem ze te GB są w 90% potrzebne na mp3, porno i gry lub jako backup. Bywa że ludzie nawet po 3 latach użytkowania od nowości systemu nie zapełnią go nawet w połowie lub nawet 30%.
Pomijamy kwestie szybkości, ale czas dostępu i wielozadaniowość jest nie podważalna, w hybrydowych nie uświadczymy tego, sam testowałem to w praktyce i wiem że problemy są nadal gdy chcemy kopiować dwa elementy naraz plus muzyka i przeglądarka.
Komputery stacjonarne to zazwyczaj magazyny a jak ktoś chce mieć szybki dysk to i tak kupi SSD zwłaszcza jak ma kasę.
Jedynie co to jesteśmy ofiarami pojemności, a znam przypadki typu mam super procesor mam dużo ram i super grafikę a dysk a dysk ważne by miał GB a potem są problemy tak samo jak z zasilaczami.
Przypadek z dyskami talerzowymi i SSD najbardziej polecam porównać z lampa elektronową i tranzystorem.
popieram przedmówcę i tego wcześniejszego też. 2000zł za dysk 1TB i 100SSD to śmiech na sali. W dodatku potrzeba dodatkowe sterowniki. Jeszcze tą cene bym zrozumiał gdyby wyniki powaliły na kolana, ale wyniki powalają do śmiechu
Niestety, hybryda dziedziczy głownie wady obu rozwiązań. Nie mówię, że to nic nie daje, bo przy zwykłym użytkowaniu będzie wydajniej. Jednak nie rozumiem decyzji seagete dotyczącej rozmiaru dysku. Zdecydowanie więcej zalet z hybrydy można wydobyć na desktopie. W laptopie zdecydowanie więcej zalet będzie miał SSD, bo uodparnia się na wibracje i stresy wstrząsowe. Hybryda niestety czymś takim nie może się pochwalić. Mechanizm zastosowany przez seagate zdecydowanie lepiej by działał z większą ilością pamięci Dram jako cache z jednym małym usprawnieniem. Indeks często odczytywanych plików ląduje w pamięci Flash, i dysk zaraz po przebudzeniu, czyli już w czasie procedur testowych przy starcie komputera zaczyna zgodnie z tym indeksem odczytywać dane z talerzy i napełniać pamięć. Do tego buforu nie mogą lądować duże pliki, tylko małe, gdzie na końcowy transfer najbardziej będzie wpływał czas dostępu. To jest najbardziej łopatologiczne rozwiązanie.
Bardziej zaawansowane nie wymaga pamięci flash, a i postawi producentów dysków SSD w bardzo trudnym położeniu.
Rozwiązanie dalej bazuje na cache z pamięci DRAM. Dysk buduje sobie indeks startowy, znajdą się w nim wszystkie żądania odczytu przez np pierwsze 60s od pojawienia się zapytania o pierwszy odczyt z dysku. Składa wszystkie pliki razem i zapisuje je na startowej ścieżce wraz z indeksem na początku. Później przy starcie odczytuje tą ścieżkę sekwencyjnie i w zależności jak zaawansowany jest kontroler może rozłożyć to co odczytał po tym jak zakończył odczyt startowej ścieżki, lub może to robić w trakcie odczytu. Odpada wtedy czas dostępu, bo w praktyce jest on ograniczeniem wynikającym z fizycznej szybkości interfejsu i kontrolera.
Nawet w przypadku dysku z prymitywnym kontrolerem różnice w czasie startu systemu pomiędzy tak działającym HDD a SSD mogą być dla Kowalskich, którym nie zależy na 'wibroodporności' pomijalnie małe. Można również stworzyć indeks 60+, w którym mogą wylądować pierwsze uruchamiane przez użytkownika aplikacje i biblioteki systemowe.
Na zapis aby nie było takich problemów z IOops wystarczy przeznaczyć bufor ~1MB, jak i również wolne niepodzielne miejsce na dysku, gdzie jego zawartość mogła by się znaleźć w razie nagłych kłopotów z zasilaniem.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
Czyli mniej więcej patrząc na laptopy:
- komuś zależy na pojemności - kupuje HDD
- komuś zależy na szybkości - kupuje SSD
- komuś zależy na szybkości i pojemności - kupuje SSD i HDD na USB, e-sata czy co tam lubi
- komuś zależy na szybkości i pojemności i mobilności - kupuje takiego SSHD
Wychodzi, że chętnych na taką opcję nie będzie tak dużo, więc chyba nie ma co się oburzać 'czubkiem czyjegoś nosa'.
Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że spośród milionów użytkowników komputerów każdy ma inne potrzeby. Podejrzewam, że wśród nich na pewno znajdzie się ktoś kto potrzebuje pojemnego, wydajnego i w miarę przystępnego cenowo twardziela.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
DVD z lapka mam nadal. W razie potrzeby podłaczam go poprzez usb.
I nie ma co sie bulwersowac. Hybryda sama w sobie moze i jest fajna ale cenowo odpada i lepiej poszuukac innych rozwiazan.
A ja mam na USB konia na biegunach, co nie oznacza, że chcę go wszędzie nosić ze sobą.
DVD z lapka mam nadal. W razie potrzeby podłaczam go poprzez usb.
I nie ma co sie bulwersowac. Hybryda sama w sobie moze i jest fajna ale cenowo odpada i lepiej poszuukac innych rozwiazan.
Heh no a ja w lapie nie mam DVD - mam 12stke ktora wazy 1,2kg i sobie to cenię - akurat mi duzy storage nie jest potrzebny więc mam tylko SSD ale w innym wypadku? Na przyklad szkoleniowiec ktory duzo podróżuje i ma na lapku masę wirtualnych maszyn na rozne szkolenia i materiałów - kupuje ultrabook'a z i7 i do niego wstawia taki dysk i gitara. Albo ktoś kto zupełnie się nie zna na komputerach i nie rozumie nawet koncepcji partycji - jeden dysk i no problem. Zresztą ja mam w kompie SSD + zwykly dysk ale i tak się zastanawiałem nad momentusem na Storage - nie trzeba by bylo sie na przyklad bawic przy przeinstalowywaniu gierek z SSD.
Mam normalnego laptopa z 500GB HDD i dodałem teraz 120GB SSD (vertex3) cena ok 700zł a wydajność powala (patrz testy powyżej Nie widzę sensu kupowania hybrydy.
PS: w lapku miałem tylko jedno miejsce na dysk twardy, ale wykorzystałem DVD.
Super, a jak ktoś potrzebuje DVD?
Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że spośród milionów użytkowników komputerów każdy ma inne potrzeby. Podejrzewam, że wśród nich na pewno znajdzie się ktoś kto potrzebuje pojemnego, wydajnego i w miarę przystępnego cenowo twardziela.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
DVD z lapka mam nadal. W razie potrzeby podłaczam go poprzez usb.
I nie ma co sie bulwersowac. Hybryda sama w sobie moze i jest fajna ale cenowo odpada i lepiej poszuukac innych rozwiazan.
Wszystko fajnie ale jak masz normalnego laptopa i potrzebujesz sporo miejsca na dane to taki Momentus XT to swietne rozwiazanie. Warto czasem spojrzec przez troche inny przymat potrzeb niz swoj wlasny...
Mam normalnego laptopa z 500GB HDD i dodałem teraz 120GB SSD (vertex3) cena ok 700zł a wydajność powala (patrz testy powyżej Nie widzę sensu kupowania hybrydy.
PS: w lapku miałem tylko jedno miejsce na dysk twardy, ale wykorzystałem DVD.
Super, a jak ktoś potrzebuje DVD?
Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że spośród milionów użytkowników komputerów każdy ma inne potrzeby. Podejrzewam, że wśród nich na pewno znajdzie się ktoś kto potrzebuje pojemnego, wydajnego i w miarę przystępnego cenowo twardziela.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
Pomijam fakt, że całe te zabawy z hybrydami to trochę śmieszne. Jeśli komuś nie zależy, kupuje HDD, zamiast dokładać nieadekwatne pieniądze do hybrydy. A jak ktoś chce wydajność, to poświęci te kilkaset zł na prawdziwy SSD, taki bez żadnych 'ale'.
Wszystko fajnie ale jak masz normalnego laptopa i potrzebujesz sporo miejsca na dane to taki Momentus XT to swietne rozwiazanie. Warto czasem spojrzec przez troche inny przymat potrzeb niz swoj wlasny...
Mam normalnego laptopa z 500GB HDD i dodałem teraz 120GB SSD (vertex3) cena ok 700zł a wydajność powala (patrz testy powyżej Nie widzę sensu kupowania hybrydy.
PS: w lapku miałem tylko jedno miejsce na dysk twardy, ale wykorzystałem DVD.
Czy mi się wydaje, że nudne testy na stronach 3-8 dotyczą po prostu wydajności użytego w hybrydzie dysku twardego?
Się autor napracował bez sensu, dopiero strona 9 ma jakiś sens. I są to testy 'dodatkowe'. To są testy najważniejsze chyba, nieprawdaż?
Wyraźnie widać, że hybrydy w większości przypadków podczas pierwszego kontaktu z plikami nie zapewniają żadnego przyspieszenia lub jest ono bardzo nieznaczne. Powodem jest to, że Adaptive Memory Seagate'a i Dataplex OCZ jeszcze nie znają plików, z którymi przyszło im pracować.
Captain Obvious. Jak lazłem przez te strony, bałem się, że tej 9 w ogóle nie będzie.
'(...) it will phase out the Barracuda Green models by February 2012, and will reintroduce the Barracuda XT series (...)'
I jeszcze:
http://www.seagate.com/www/pl-pl/products/...ps/barracuda_xt
Nośników jeszcze nie ma, w dodatku to tylko 'rumours'. Poza tym jeśli liczysz na to, że Barracuda XT w nowej wersji przegoni SSD to... rozczarujesz się
A Barracuda XT to nie hybryda.
Nie wiedzieć czemu część osób myśli, że jak produkt ma dopisek 'XT' to od razu ma w sobie 'coś z SSD'.
No nie tak od razu:
http://www.frazpc.pl/aktualnosci/919137,Se...rte_dyskow.html
Przytaczam fragment newsa z 1 listopada:
''Nowością w ofercie producenta ma być odświeżona seria Barracuda XT, w której znajdziemy hybrydowe dyski wyposażone w co najmniej 4GB pamięci flash, która służyła będzie jako cache.''
P.S. Momentusy są do laptopów
A Barracuda XT to nie hybryda.
Nie wiedzieć czemu część osób myśli, że jak produkt ma dopisek 'XT' to od razu ma w sobie 'coś z SSD'.
Jeśli ktoś chce mieć pojemność na dane kupi sobie dysk na USB, a z doświadczenia wiem ze te GB są w 90% potrzebne na mp3, porno i gry lub jako backup. Bywa że ludzie nawet po 3 latach użytkowania od nowości systemu nie zapełnią go nawet w połowie lub nawet 30%.
Pomijamy kwestie szybkości, ale czas dostępu i wielozadaniowość jest nie podważalna, w hybrydowych nie uświadczymy tego, sam testowałem to w praktyce i wiem że problemy są nadal gdy chcemy kopiować dwa elementy naraz plus muzyka i przeglądarka.
Komputery stacjonarne to zazwyczaj magazyny a jak ktoś chce mieć szybki dysk to i tak kupi SSD zwłaszcza jak ma kasę.
Jedynie co to jesteśmy ofiarami pojemności, a znam przypadki typu mam super procesor mam dużo ram i super grafikę a dysk a dysk ważne by miał GB a potem są problemy tak samo jak z zasilaczami.
Przypadek z dyskami talerzowymi i SSD najbardziej polecam porównać z lampa elektronową i tranzystorem.
P.S. Momentusy są do laptopów
nawet jakby mi dawali dysk do tego
to za tą cene niech się pimpają
rzekłem
Bardziej zaawansowane nie wymaga pamięci flash, a i postawi producentów dysków SSD w bardzo trudnym położeniu.
Rozwiązanie dalej bazuje na cache z pamięci DRAM. Dysk buduje sobie indeks startowy, znajdą się w nim wszystkie żądania odczytu przez np pierwsze 60s od pojawienia się zapytania o pierwszy odczyt z dysku. Składa wszystkie pliki razem i zapisuje je na startowej ścieżce wraz z indeksem na początku. Później przy starcie odczytuje tą ścieżkę sekwencyjnie i w zależności jak zaawansowany jest kontroler może rozłożyć to co odczytał po tym jak zakończył odczyt startowej ścieżki, lub może to robić w trakcie odczytu. Odpada wtedy czas dostępu, bo w praktyce jest on ograniczeniem wynikającym z fizycznej szybkości interfejsu i kontrolera.
Nawet w przypadku dysku z prymitywnym kontrolerem różnice w czasie startu systemu pomiędzy tak działającym HDD a SSD mogą być dla Kowalskich, którym nie zależy na 'wibroodporności' pomijalnie małe. Można również stworzyć indeks 60+, w którym mogą wylądować pierwsze uruchamiane przez użytkownika aplikacje i biblioteki systemowe.
Na zapis aby nie było takich problemów z IOops wystarczy przeznaczyć bufor ~1MB, jak i również wolne niepodzielne miejsce na dysku, gdzie jego zawartość mogła by się znaleźć w razie nagłych kłopotów z zasilaniem.
Czyli mniej więcej patrząc na laptopy:
- komuś zależy na pojemności - kupuje HDD
- komuś zależy na szybkości - kupuje SSD
- komuś zależy na szybkości i pojemności - kupuje SSD i HDD na USB, e-sata czy co tam lubi
- komuś zależy na szybkości i pojemności i mobilności - kupuje takiego SSHD
Wychodzi, że chętnych na taką opcję nie będzie tak dużo, więc chyba nie ma co się oburzać 'czubkiem czyjegoś nosa'.
Super, a jak ktoś potrzebuje DVD?
Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że spośród milionów użytkowników komputerów każdy ma inne potrzeby. Podejrzewam, że wśród nich na pewno znajdzie się ktoś kto potrzebuje pojemnego, wydajnego i w miarę przystępnego cenowo twardziela.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
DVD z lapka mam nadal. W razie potrzeby podłaczam go poprzez usb.
I nie ma co sie bulwersowac. Hybryda sama w sobie moze i jest fajna ale cenowo odpada i lepiej poszuukac innych rozwiazan.
A ja mam na USB konia na biegunach, co nie oznacza, że chcę go wszędzie nosić ze sobą.
Na prawdę kiepski tytuł. Miały być fajne słówka, a wyszło nielogicznie.
Jak dla mnie właśnie logicznie - hybrydy (a raczej ich producenci) IMO są takie właśnie 'harde'.
DVD z lapka mam nadal. W razie potrzeby podłaczam go poprzez usb.
I nie ma co sie bulwersowac. Hybryda sama w sobie moze i jest fajna ale cenowo odpada i lepiej poszuukac innych rozwiazan.
Heh no a ja w lapie nie mam DVD - mam 12stke ktora wazy 1,2kg i sobie to cenię - akurat mi duzy storage nie jest potrzebny więc mam tylko SSD ale w innym wypadku? Na przyklad szkoleniowiec ktory duzo podróżuje i ma na lapku masę wirtualnych maszyn na rozne szkolenia i materiałów - kupuje ultrabook'a z i7 i do niego wstawia taki dysk i gitara. Albo ktoś kto zupełnie się nie zna na komputerach i nie rozumie nawet koncepcji partycji - jeden dysk i no problem. Zresztą ja mam w kompie SSD + zwykly dysk ale i tak się zastanawiałem nad momentusem na Storage - nie trzeba by bylo sie na przyklad bawic przy przeinstalowywaniu gierek z SSD.
Na prawdę kiepski tytuł. Miały być fajne słówka, a wyszło nielogicznie.
Mam normalnego laptopa z 500GB HDD i dodałem teraz 120GB SSD (vertex3) cena ok 700zł a wydajność powala (patrz testy powyżej
PS: w lapku miałem tylko jedno miejsce na dysk twardy, ale wykorzystałem DVD.
Super, a jak ktoś potrzebuje DVD?
Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że spośród milionów użytkowników komputerów każdy ma inne potrzeby. Podejrzewam, że wśród nich na pewno znajdzie się ktoś kto potrzebuje pojemnego, wydajnego i w miarę przystępnego cenowo twardziela.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
DVD z lapka mam nadal. W razie potrzeby podłaczam go poprzez usb.
I nie ma co sie bulwersowac. Hybryda sama w sobie moze i jest fajna ale cenowo odpada i lepiej poszuukac innych rozwiazan.
Wszystko fajnie ale jak masz normalnego laptopa i potrzebujesz sporo miejsca na dane to taki Momentus XT to swietne rozwiazanie. Warto czasem spojrzec przez troche inny przymat potrzeb niz swoj wlasny...
Mam normalnego laptopa z 500GB HDD i dodałem teraz 120GB SSD (vertex3) cena ok 700zł a wydajność powala (patrz testy powyżej
PS: w lapku miałem tylko jedno miejsce na dysk twardy, ale wykorzystałem DVD.
Super, a jak ktoś potrzebuje DVD?
Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że spośród milionów użytkowników komputerów każdy ma inne potrzeby. Podejrzewam, że wśród nich na pewno znajdzie się ktoś kto potrzebuje pojemnego, wydajnego i w miarę przystępnego cenowo twardziela.
Tak trudno spojrzeć dalej niż po za czubek własnego nosa?
Wszystko fajnie ale jak masz normalnego laptopa i potrzebujesz sporo miejsca na dane to taki Momentus XT to swietne rozwiazanie. Warto czasem spojrzec przez troche inny przymat potrzeb niz swoj wlasny...
Mam normalnego laptopa z 500GB HDD i dodałem teraz 120GB SSD (vertex3) cena ok 700zł a wydajność powala (patrz testy powyżej
PS: w lapku miałem tylko jedno miejsce na dysk twardy, ale wykorzystałem DVD.
Się autor napracował bez sensu, dopiero strona 9 ma jakiś sens. I są to testy 'dodatkowe'. To są testy najważniejsze chyba, nieprawdaż?
Captain Obvious. Jak lazłem przez te strony, bałem się, że tej 9 w ogóle nie będzie.