Facet, mam galaxy s bo jest lekki, wygodniejszy od iPhone, nie dlatego, że nie stać mnie... ale po prostu wygodniejszy. Tak samo kupię sobie kiedyś Sony NEX-a ponieważ jest lżejszy i wygodniejszy od dużej lustrzanki. Cenię sobie komfort, dlatego wydam 1k więcej złotych na notebooka 1kg lżejszego niż 50% wydajniejszego.
Zależy kto czego oczekuje od zdjęć i ergonomii sprzętu.
To, że NEX jest mniejszy i lżejszy od lustrzanki oznacza tylko tyle, że mniej ciąży w plecaku natomiast wcale nie fotografuje się nim wygodniej a wręcz przeciwnie. Aparaty tego typu są fajne na wakacje czy weekendowy wypad ale nigdy nie będą tak ergonomiczne i wszechstronne jak lustrzanka.
Moim zdaniem zakup NEXa i podłączanie do niego obiektywu innego niż mała stałka lub kit jest niewygodne. Podłączanie obiektywów typu 18-200 czy obiektywów z lustrzanki przez adaptery już kompletny bezsens bo nie po to kupuje się mały kieszonkowy aparat żeby podpinać do niego akcesoria dwa razy większe i cięższe niż od sam.
Osobiście mam zarówno lustrzankę jak i kompakt ale ten drugi zabieram naprawdę tylko wtedy gdy nie mogą wziąć ze sobą lustrzanki.
- matówka - na Allegro, na eBay, najlepsze robi firma KatzEye
- LCD z LV w DSLR przydaje się dla mnie w dwóch sytuacjach - ostrzenie (jeżeli jest zrobione tak jak w D300 na przykład) i zdjęcia z dołu. Ewentualnie zdjęcia, podczas robienia których nie chcę by było widać, że robię zdjęcia.
- nie zgodzę się z pretensjami do NEX-a - RAW-y wypluwa świetne, wygoda używania jest świetna (po skonfigurowaniu przycisków), z dużym szkłem trzyma się inaczej, ale nieźle - trzymasz za szkło jedną ręka, a aparat obsługujesz drugą. Stałki? bardzo proszę, przez przelotkę, ale wszystkie możliwe, a z funkcją peakingu ostrzenie jest banalne. NEX jest super dla kogoś komu nie chce się nosić cegły w plecaku, a chce żeby sytuacje i widoki trafione mimochodem były uwiecznione nie gorzej niż przy celowym włóczeniu się z dużym aparatem. Ja już nie noszę D200, bo mi za ciężko :/ Poza tym NEX zapewnia dyskrecję, o której nie ma co marzyć z lustrzanką wielkości D200.
Czy do NEXa mogę podłączyć wyzwalacz lamp studyjnych? Nie. Czy NEXa mogę kopnąć, zalać deszczem, usiąść na niego i będzie działał dalej? Nie. Czy mogę podłączyć do niego jakąś jasną stałkę? Nie. Czy mogę NEXa wygodnie trzymać w rękach z dużym obiektywem (patrz: 18-200 )? Nie. Czy NEX wypluje z siebie dobrej jakości pliki? Nie. Itd itp. To nie aparat. To produkt aparatopodobny
Facet, mam galaxy s bo jest lekki, wygodniejszy od iPhone, nie dlatego, że nie stać mnie... ale po prostu wygodniejszy. Tak samo kupię sobie kiedyś Sony NEX-a ponieważ jest lżejszy i wygodniejszy od dużej lustrzanki. Cenię sobie komfort, dlatego wydam 1k więcej złotych na notebooka 1kg lżejszego niż 50% wydajniejszego.
Dlatego mi idea llano się podoba, podobnie jak ultrabook-a. Podobnie jak Sony NEX. Jest możliwość zamontowanie cyfrowego wizjera, które spełnia swoje zadanie gorzej. Ale dla mnie ważniejsza jest wygoda i komfort niż branie cegiełek.
Aktualnie Sony NEX jest dla mnie za drogi. Bo taki full wypas z dodatkowym obiektywem to jednak mocno trzepie po kieszeni, ale wolę wydać troszku więcej na coś takiego niż lustrzankę, która będzie mieć szybsze AF, dokładniejszy wizjer, pobierała mniej energii....
... Nie wsadzę lustrzanki do kieszeni w marynarce.
Nikon widać tu też coś takiego próbuje i reklamuje pełną parą. Mi osobiście reklama tego nikona nie podoba. Sam aparat zbyt 'cienki'. Poczekam na coś lepszego i tyle.
Podaj mi chociaż 5 aparatów które są lepsze od Sony Nex-a, bądź minimalnie gorsze. W tym momencie może dojdziesz do moich wniosków, albo znowu mnie objedziesz.
Nie interesuje mnie, jaki masz telefon. Nie interesuje mnie, jaki masz laptop. Co w tej wypowiedzi jest na temat?
Lustrzanki nie musisz trzymać w kieszeni marynarki. Włóż sobie tam telefon.
Co do NEXa - wygoda (czy też wyobrażenie o wygodzie) to pojęcie względne. Podobnie słowa 'lepsze', czy 'gorsze' - one nie istnieją.
Dla mnie NEX jest zabawką, rozbudowanym breloczkiem do kluczy. Moja górna granica kwoty, którą bym za niego zapłacił, to powiedzmy, 100-150zł - akurat w sam raz na brelok
Nie będę ci robił listy aparatów - wejdź po prostu do lepszego sklepu foto i uznaj, że wszystko co widzisz, co nie ma napisu Sony na obudowie i ma wymienialne obiektywy, jest lepsze od niego.
point taken.
1. no tak, LV, zwal jak zwal
2. to juz subiektywna ocena, kadrowanie w moich lustrzankach jesli dla mnie jednak bardziej klopotliwe od tego do czego przyzwyczail mnie S3IS z ruchomym LCD, fajny przyklad to tez D5100... ciekawe po co w lustrzankach zaczynaja montowac ruchome ekrany skoro sa takie zbedne?
3. tak, ale po co skoro i tak nie odda tego co bedzie faktycznie widoczne na zdjeciu? glebia ostrosci, balans bieli, jasnosc itp... to wszystko i tak dopiero wychodzi po zrobieniu zdjecia. takze to ma tez swoje wady.
4. bezsprzecznie. czesto jednak wbudowane mechanizmy skutecznie radza sobie z nasza niedoskonaloscia zaczynajac od stabilizacji obrazu, a na bzdurach typu 'smile detect' skonczywszy
...odejdzie do lamusa tak jak ...sredni format...
1.No, ale LifeView to raczej sensu nie ma dużego, nie?
2.To jest kwestia ergonomii i anatomii, nawet nie musi to być kwestia wyłącznie fotograficzna. Powiedzmy, że lepiej się celuje, kiedy cały układ osi optycznej jest sztywny. Trzymając przed sobą aparat, tworzysz, nazwijmy to, 'przeguby', które zmniejszają dokładność twojego celowania. Lepiej się celuje w coś, mając przy oku 'celownik', niż patrząc na jakiś celownik w dłoni. Ma to małe znaczenie w przypadku zdjęć na NK, na których wszystko ma małe znaczenie. Ma to większe znaczenie w przypadku, kiedy chcesz kontrolować kadr, albo używasz dużych ogniskowych. Znaczenie tego drugiego jest spowodowane tym, że duża ogniskowa=wąski kąt widzenia=ciężej jest wycelować w wybrany punkt i utrzymać dany kadr w wizjerze, celowniku itd.
Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy zestaw foto waży np. 4kg i ma kilkadziesiąt cm długości, gdzie środek ciężkości zdecydowanie nie wypada w okolicach korpusu aparatu.
Albo o sytuacji, kiedy jest bardzo jasno i na nawet najlepszym ekraniku z tyłu aparatu widzisz praktycznie NIC.
3.Odda lepiej, niż wizjer elektroniczny.
Co do średniego formatu: ma się dobrze, powstają nowe modele. Ba, nawet powstała niedawno nowa 'linia' cyfrowych aparatów średnioformatowych u Pentaxa.
Ba, być może ma się nawet lepiej niż kiedyś (kiedy też był elitarny), bo cyfrowy średnioformatowy aparat niższej rozdzielczości można kupić za niewiele więcej, niż topowy model dslr z tzw. pełną klatką.
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec
lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF.
tak wiec tez troche nie rozumiem... po co to lustro?
[oczywiscie mnie ono nie przeszkadza, tylko pytanie nurtujace]
Ehh...
1. Liveview, nie lifeview.
2. Kadrowanie przy pomocy LCD na obudowie ekranu, jest delikatnie mówiąc, sprzeczne z ergonomią i wygodą. Zwłaszcza, kiedy jest jasno. Zwłaszcza, kiedy sprzęt waży więcej niż 500g, jest większy od kompakta, używamy dłuższych ogniskowych. Nie ma to nic wspólnego z przyzwyczajeniem, a raczej z budową człowieka. Powiedzmy, że ze snajperki też lepiej jest strzelać przykładając oko do wizjera w osi pokrywającej się z osią strzału, nie?
3. Lustro jest po to także, żeby mieć szybszy AF. Żeby widzieć lepszy obraz od jakiegokolwiek cyfrowego. Żeby widzieć obraz z zerowym opóźnieniem, bez falowania itp cech wizjera optycznego. Itd itp.
4. Automatyka w aparatach nie zastępuje mózgu fotografującego. Dlatego też to dalej operator aparatu robi zdjęcie aparatem, a nie aparat robi zdjęcie będąc trzymanym przez operatora.
Itd itp.
Generalnie moja kąśliwa uwaga w stosunku do kolegi SunTzu wynika z tego, że tradycyjnie pisze elaboraty i się sam ze sobą spiera, zadając pytania, których treść wskazuje na to, że albo nie przemyślał tego, co pisze, albo znowu jest nieprzytomny, albo nie ma nawet i zielonego pojęcia, o czym pisze
Tak więc, patrząc na jego 'wniosek racjonalizatorski' związany z wyrzuceniem lustra z lustrzanki - przecież ma bezlusterkowce, więc czemu płacze? Ma sprzęt z Mpix od ok. 10Mpix do 80Mpix, więc czemu płacze? Ma sprzęt w wadze od kilkuset gramów do kilku kilogramów, więc czemu płacze? Kwestia wyboru tego, co się chce, z oferty producentów, którzy oferują wszystko co tylko można sprzedać.
Facet, mam galaxy s bo jest lekki, wygodniejszy od iPhone, nie dlatego, że nie stać mnie... ale po prostu wygodniejszy. Tak samo kupię sobie kiedyś Sony NEX-a ponieważ jest lżejszy i wygodniejszy od dużej lustrzanki. Cenię sobie komfort, dlatego wydam 1k więcej złotych na notebooka 1kg lżejszego niż 50% wydajniejszego.
Dlatego mi idea llano się podoba, podobnie jak ultrabook-a. Podobnie jak Sony NEX. Jest możliwość zamontowanie cyfrowego wizjera, które spełnia swoje zadanie gorzej. Ale dla mnie ważniejsza jest wygoda i komfort niż branie cegiełek.
Aktualnie Sony NEX jest dla mnie za drogi. Bo taki full wypas z dodatkowym obiektywem to jednak mocno trzepie po kieszeni, ale wolę wydać troszku więcej na coś takiego niż lustrzankę, która będzie mieć szybsze AF, dokładniejszy wizjer, pobierała mniej energii....
... Nie wsadzę lustrzanki do kieszeni w marynarce.
Nikon widać tu też coś takiego próbuje i reklamuje pełną parą. Mi osobiście reklama tego nikona nie podoba. Sam aparat zbyt 'cienki'. Poczekam na coś lepszego i tyle.
Podaj mi chociaż 5 aparatów które są lepsze od Sony Nex-a, bądź minimalnie gorsze. W tym momencie może dojdziesz do moich wniosków, albo znowu mnie objedziesz.
Ehh...
1. Liveview, nie lifeview.
2. Kadrowanie przy pomocy LCD na obudowie ekranu, jest delikatnie mówiąc, sprzeczne z ergonomią i wygodą. ...
3. Lustro jest po to także...
4. Automatyka w aparatach nie zastępuje mózgu fotografującego...
Itd itp.
...
point taken.
1. no tak, LV, zwal jak zwal
2. to juz subiektywna ocena, kadrowanie w moich lustrzankach jesli dla mnie jednak bardziej klopotliwe od tego do czego przyzwyczail mnie S3IS z ruchomym LCD, fajny przyklad to tez D5100... ciekawe po co w lustrzankach zaczynaja montowac ruchome ekrany skoro sa takie zbedne?
3. tak, ale po co skoro i tak nie odda tego co bedzie faktycznie widoczne na zdjeciu? glebia ostrosci, balans bieli, jasnosc itp... to wszystko i tak dopiero wychodzi po zrobieniu zdjecia. takze to ma tez swoje wady.
4. bezsprzecznie. czesto jednak wbudowane mechanizmy skutecznie radza sobie z nasza niedoskonaloscia zaczynajac od stabilizacji obrazu, a na bzdurach typu 'smile detect' skonczywszy
Borat1 @ 2011.12.18 14:54
Wizjer jest po prostu najlepszy nie ma żadnego opóźnienia i nie zużywa prądu w przeciwieństwie do LV czy wizjera elektronicznego.
A to że jest AF nie oznacza, że nie korzysta się z obiektywów manualnych. ...
oprocz wspomnianych wyzej wadach oczywiscie poki co jest lepszy. poki co, bo w pewnym momencie jednak odejdzie do lamusa tak jak kamera obscura, sredni format, klisza...
sam mam starego manuala nikkor 35-70, ale wiadomo ze na codzien sie tym ciezko robi zdjecia, wiec czesciej sie kurzy na polce
emgieb @ 2011.12.18 13:35
...Poza tym wymieniłem matówkę na taką z dwoma skośnymi klinami i mikrorastrem i z radością korzystam z manualnego Nikkora 50/1,4 i manualnej Sigmy macro 90/2,8 kupionej za jakieś grosze
Co do ceny i oceny komentarzy forumowiczów - tradycyjnie można się uśmiechnąć. Ta zabawka jest za droga na Polskę, ale będzie pewnie fajnym gadżetem na Zachodzie,
No waśnie bo ten aparat jest tylko i wyłącznie gadżetem.
cOijN @ 2011.12.18 13:23
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF
Wizjer jest po prostu najlepszy nie ma żadnego opóźnienia i nie zużywa prądu w przeciwieństwie do LV czy wizjera elektronicznego.
A to że jest AF nie oznacza, że nie korzysta się z obiektywów manualnych. Np wszystkie obiektywy Carl Zeiss są nadal manualne (oczywiście mówię o serii distagon a nie o tych produkowanych dla firmy sony) http://lenses.zeiss.com/photo/en_DE/produc...tagont3518.html W wielu przypadkach szczególnie w słabym świetle AF często 'głupieje'.
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec
lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF.
tak wiec tez troche nie rozumiem... po co to lustro?
[oczywiscie mnie ono nie przeszkadza, tylko pytanie nurtujace]
Ehh...
1. Liveview, nie lifeview.
2. Kadrowanie przy pomocy LCD na obudowie ekranu, jest delikatnie mówiąc, sprzeczne z ergonomią i wygodą. Zwłaszcza, kiedy jest jasno. Zwłaszcza, kiedy sprzęt waży więcej niż 500g, jest większy od kompakta, używamy dłuższych ogniskowych. Nie ma to nic wspólnego z przyzwyczajeniem, a raczej z budową człowieka. Powiedzmy, że ze snajperki też lepiej jest strzelać przykładając oko do wizjera w osi pokrywającej się z osią strzału, nie?
3. Lustro jest po to także, żeby mieć szybszy AF. Żeby widzieć lepszy obraz od jakiegokolwiek cyfrowego. Żeby widzieć obraz z zerowym opóźnieniem, bez falowania itp cech wizjera optycznego. Itd itp.
4. Automatyka w aparatach nie zastępuje mózgu fotografującego. Dlatego też to dalej operator aparatu robi zdjęcie aparatem, a nie aparat robi zdjęcie będąc trzymanym przez operatora.
Itd itp.
Generalnie moja kąśliwa uwaga w stosunku do kolegi SunTzu wynika z tego, że tradycyjnie pisze elaboraty i się sam ze sobą spiera, zadając pytania, których treść wskazuje na to, że albo nie przemyślał tego, co pisze, albo znowu jest nieprzytomny, albo nie ma nawet i zielonego pojęcia, o czym pisze
Tak więc, patrząc na jego 'wniosek racjonalizatorski' związany z wyrzuceniem lustra z lustrzanki - przecież ma bezlusterkowce, więc czemu płacze? Ma sprzęt z Mpix od ok. 10Mpix do 80Mpix, więc czemu płacze? Ma sprzęt w wadze od kilkuset gramów do kilku kilogramów, więc czemu płacze? Kwestia wyboru tego, co się chce, z oferty producentów, którzy oferują wszystko co tylko można sprzedać.
Ja na przykład nie pożegnałbym się nigdy z wizjerem optycznym. Jest dla mnie wygodniejszy niż elektroniczny. Nawet tak niesamowity wizjer jak ma Sony SLT-A77 nadal nie spełnia moich oczekiwań. Poza tym wymieniłem matówkę na taką z dwoma skośnymi klinami i mikrorastrem i z radością korzystam z manualnego Nikkora 50/1,4 i manualnej Sigmy macro 90/2,8 kupionej za jakieś grosze
Poczytaj, dokształć się, będziesz w stanie to ogarniać naprawdę (łącznie pisane).
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec
lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF.
tak wiec tez troche nie rozumiem... po co to lustro?
[oczywiscie mnie ono nie przeszkadza, tylko pytanie nurtujace]
Wrzuć coś na masę, albo pójdź do rodzinnego na kontrolę.
SunTzu @ 2011.12.18 07:35
Na prawdę nie potrafię tego ogarnąć czemu nie wywalą z jakiejś lustrzanki lustra, co zmniejszy wagę, wymiary i nie sprzedadzą tego jako aparatu... ehh...
Bo kto patrzy na matrycę? Większość ludzi patrzy na megapixele i zoom...
Poczytaj, dokształć się, będziesz w stanie to ogarniać naprawdę (łącznie pisane).
Co do recenzji: jest zdecydowanie lepiej, niż w przypadku poprzednich recenzji 'fotosprzętowych'. Myślę, że widać postęp, jest dobrze!
Co do ceny i oceny komentarzy forumowiczów - tradycyjnie można się uśmiechnąć.
Ta zabawka jest za droga na Polskę, ale będzie pewnie fajnym gadżetem na Zachodzie, gdzie realia finansowe są inne, niż nad Wisłą. Nikon w branży dslr jakoś nie czuje potrzeby sprzedawania swoich produktów tanio i jak widać tutaj, także ten system nie będzie dla oszczędnych, biednych itd.
@Up
Albo lustrzankę, albo wspomnianego NEXa, Chyba nia ma alternatywy do soniaka, wśród kompaktów.... Lustrzanki są ciężkie, niewygodne.
Na prawdę nie potrafię tego ogarnąć czemu nie wywalą z jakiejś lustrzanki lustra, co zmniejszy wagę, wymiary i nie sprzedadzą tego jako aparatu... ehh...
Bo kto patrzy na matrycę? Większość ludzi patrzy na megapixele i zoom...
To potem mamy takie perełki Pentax Q w tabelce 42,9 gigapixeli/cm^2...
Albo Zoom 150x
Zależy kto czego oczekuje od zdjęć i ergonomii sprzętu.
To, że NEX jest mniejszy i lżejszy od lustrzanki oznacza tylko tyle, że mniej ciąży w plecaku natomiast wcale nie fotografuje się nim wygodniej a wręcz przeciwnie. Aparaty tego typu są fajne na wakacje czy weekendowy wypad ale nigdy nie będą tak ergonomiczne i wszechstronne jak lustrzanka.
Moim zdaniem zakup NEXa i podłączanie do niego obiektywu innego niż mała stałka lub kit jest niewygodne. Podłączanie obiektywów typu 18-200 czy obiektywów z lustrzanki przez adaptery już kompletny bezsens bo nie po to kupuje się mały kieszonkowy aparat żeby podpinać do niego akcesoria dwa razy większe i cięższe niż od sam.
Osobiście mam zarówno lustrzankę jak i kompakt ale ten drugi zabieram naprawdę tylko wtedy gdy nie mogą wziąć ze sobą lustrzanki.
Oczywiście, że tak, masz wiele obiektywów, też i pewnie taki się znajdzie.
Dobrej jakości rzecz jasna są. RAW.
- LCD z LV w DSLR przydaje się dla mnie w dwóch sytuacjach - ostrzenie (jeżeli jest zrobione tak jak w D300 na przykład) i zdjęcia z dołu. Ewentualnie zdjęcia, podczas robienia których nie chcę by było widać, że robię zdjęcia.
- nie zgodzę się z pretensjami do NEX-a - RAW-y wypluwa świetne, wygoda używania jest świetna (po skonfigurowaniu przycisków), z dużym szkłem trzyma się inaczej, ale nieźle - trzymasz za szkło jedną ręka, a aparat obsługujesz drugą. Stałki? bardzo proszę, przez przelotkę, ale wszystkie możliwe, a z funkcją peakingu ostrzenie jest banalne. NEX jest super dla kogoś komu nie chce się nosić cegły w plecaku, a chce żeby sytuacje i widoki trafione mimochodem były uwiecznione nie gorzej niż przy celowym włóczeniu się z dużym aparatem. Ja już nie noszę D200, bo mi za ciężko :/ Poza tym NEX zapewnia dyskrecję, o której nie ma co marzyć z lustrzanką wielkości D200.
Nie wymądrzaj się, tylko po prostu znajdź lepsze/ porównywalne.
Bo na co byś nie spojrzał będzie cięższe, z gorszą matrycą, większe. Wg. twojej definicji np. Pentax Q będzie lepsze.
Facet, mam galaxy s bo jest lekki, wygodniejszy od iPhone, nie dlatego, że nie stać mnie... ale po prostu wygodniejszy. Tak samo kupię sobie kiedyś Sony NEX-a ponieważ jest lżejszy i wygodniejszy od dużej lustrzanki. Cenię sobie komfort, dlatego wydam 1k więcej złotych na notebooka 1kg lżejszego niż 50% wydajniejszego.
Dlatego mi idea llano się podoba, podobnie jak ultrabook-a. Podobnie jak Sony NEX. Jest możliwość zamontowanie cyfrowego wizjera, które spełnia swoje zadanie gorzej. Ale dla mnie ważniejsza jest wygoda i komfort niż branie cegiełek.
Aktualnie Sony NEX jest dla mnie za drogi. Bo taki full wypas z dodatkowym obiektywem to jednak mocno trzepie po kieszeni, ale wolę wydać troszku więcej na coś takiego niż lustrzankę, która będzie mieć szybsze AF, dokładniejszy wizjer, pobierała mniej energii....
... Nie wsadzę lustrzanki do kieszeni w marynarce.
Nikon widać tu też coś takiego próbuje i reklamuje pełną parą. Mi osobiście reklama tego nikona nie podoba. Sam aparat zbyt 'cienki'. Poczekam na coś lepszego i tyle.
Podaj mi chociaż 5 aparatów które są lepsze od Sony Nex-a, bądź minimalnie gorsze. W tym momencie może dojdziesz do moich wniosków, albo znowu mnie objedziesz.
Nie interesuje mnie, jaki masz telefon. Nie interesuje mnie, jaki masz laptop. Co w tej wypowiedzi jest na temat?
Lustrzanki nie musisz trzymać w kieszeni marynarki. Włóż sobie tam telefon.
Co do NEXa - wygoda (czy też wyobrażenie o wygodzie) to pojęcie względne. Podobnie słowa 'lepsze', czy 'gorsze' - one nie istnieją.
Dla mnie NEX jest zabawką, rozbudowanym breloczkiem do kluczy. Moja górna granica kwoty, którą bym za niego zapłacił, to powiedzmy, 100-150zł - akurat w sam raz na brelok
Nie będę ci robił listy aparatów - wejdź po prostu do lepszego sklepu foto i uznaj, że wszystko co widzisz, co nie ma napisu Sony na obudowie i ma wymienialne obiektywy, jest lepsze od niego.
point taken.
1. no tak, LV, zwal jak zwal
2. to juz subiektywna ocena, kadrowanie w moich lustrzankach jesli dla mnie jednak bardziej klopotliwe od tego do czego przyzwyczail mnie S3IS z ruchomym LCD, fajny przyklad to tez D5100... ciekawe po co w lustrzankach zaczynaja montowac ruchome ekrany skoro sa takie zbedne?
3. tak, ale po co skoro i tak nie odda tego co bedzie faktycznie widoczne na zdjeciu? glebia ostrosci, balans bieli, jasnosc itp... to wszystko i tak dopiero wychodzi po zrobieniu zdjecia. takze to ma tez swoje wady.
4. bezsprzecznie. czesto jednak wbudowane mechanizmy skutecznie radza sobie z nasza niedoskonaloscia
...odejdzie do lamusa tak jak ...sredni format...
1.No, ale LifeView to raczej sensu nie ma dużego, nie?
2.To jest kwestia ergonomii i anatomii, nawet nie musi to być kwestia wyłącznie fotograficzna. Powiedzmy, że lepiej się celuje, kiedy cały układ osi optycznej jest sztywny. Trzymając przed sobą aparat, tworzysz, nazwijmy to, 'przeguby', które zmniejszają dokładność twojego celowania. Lepiej się celuje w coś, mając przy oku 'celownik', niż patrząc na jakiś celownik w dłoni. Ma to małe znaczenie w przypadku zdjęć na NK, na których wszystko ma małe znaczenie. Ma to większe znaczenie w przypadku, kiedy chcesz kontrolować kadr, albo używasz dużych ogniskowych. Znaczenie tego drugiego jest spowodowane tym, że duża ogniskowa=wąski kąt widzenia=ciężej jest wycelować w wybrany punkt i utrzymać dany kadr w wizjerze, celowniku itd.
Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy zestaw foto waży np. 4kg i ma kilkadziesiąt cm długości, gdzie środek ciężkości zdecydowanie nie wypada w okolicach korpusu aparatu.
Albo o sytuacji, kiedy jest bardzo jasno i na nawet najlepszym ekraniku z tyłu aparatu widzisz praktycznie NIC.
3.Odda lepiej, niż wizjer elektroniczny.
Co do średniego formatu: ma się dobrze, powstają nowe modele. Ba, nawet powstała niedawno nowa 'linia' cyfrowych aparatów średnioformatowych u Pentaxa.
Ba, być może ma się nawet lepiej niż kiedyś (kiedy też był elitarny), bo cyfrowy średnioformatowy aparat niższej rozdzielczości można kupić za niewiele więcej, niż topowy model dslr z tzw. pełną klatką.
matryca jest pomiedzy typowymi kompaktowskimi a apsc wiec zaden typowy kompakt nie moze sie tu rownac jakoscia zdjec
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec
lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF.
tak wiec tez troche nie rozumiem... po co to lustro?
[oczywiscie mnie ono nie przeszkadza, tylko pytanie nurtujace]
Ehh...
1. Liveview, nie lifeview.
2. Kadrowanie przy pomocy LCD na obudowie ekranu, jest delikatnie mówiąc, sprzeczne z ergonomią i wygodą. Zwłaszcza, kiedy jest jasno. Zwłaszcza, kiedy sprzęt waży więcej niż 500g, jest większy od kompakta, używamy dłuższych ogniskowych. Nie ma to nic wspólnego z przyzwyczajeniem, a raczej z budową człowieka. Powiedzmy, że ze snajperki też lepiej jest strzelać przykładając oko do wizjera w osi pokrywającej się z osią strzału, nie?
3. Lustro jest po to także, żeby mieć szybszy AF. Żeby widzieć lepszy obraz od jakiegokolwiek cyfrowego. Żeby widzieć obraz z zerowym opóźnieniem, bez falowania itp cech wizjera optycznego. Itd itp.
4. Automatyka w aparatach nie zastępuje mózgu fotografującego. Dlatego też to dalej operator aparatu robi zdjęcie aparatem, a nie aparat robi zdjęcie będąc trzymanym przez operatora.
Itd itp.
Generalnie moja kąśliwa uwaga w stosunku do kolegi SunTzu wynika z tego, że tradycyjnie pisze elaboraty i się sam ze sobą spiera, zadając pytania, których treść wskazuje na to, że albo nie przemyślał tego, co pisze, albo znowu jest nieprzytomny, albo nie ma nawet i zielonego pojęcia, o czym pisze
Tak więc, patrząc na jego 'wniosek racjonalizatorski' związany z wyrzuceniem lustra z lustrzanki - przecież ma bezlusterkowce, więc czemu płacze? Ma sprzęt z Mpix od ok. 10Mpix do 80Mpix, więc czemu płacze? Ma sprzęt w wadze od kilkuset gramów do kilku kilogramów, więc czemu płacze? Kwestia wyboru tego, co się chce, z oferty producentów, którzy oferują wszystko co tylko można sprzedać.
Facet, mam galaxy s bo jest lekki, wygodniejszy od iPhone, nie dlatego, że nie stać mnie... ale po prostu wygodniejszy. Tak samo kupię sobie kiedyś Sony NEX-a ponieważ jest lżejszy i wygodniejszy od dużej lustrzanki. Cenię sobie komfort, dlatego wydam 1k więcej złotych na notebooka 1kg lżejszego niż 50% wydajniejszego.
Dlatego mi idea llano się podoba, podobnie jak ultrabook-a. Podobnie jak Sony NEX. Jest możliwość zamontowanie cyfrowego wizjera, które spełnia swoje zadanie gorzej. Ale dla mnie ważniejsza jest wygoda i komfort niż branie cegiełek.
Aktualnie Sony NEX jest dla mnie za drogi. Bo taki full wypas z dodatkowym obiektywem to jednak mocno trzepie po kieszeni, ale wolę wydać troszku więcej na coś takiego niż lustrzankę, która będzie mieć szybsze AF, dokładniejszy wizjer, pobierała mniej energii....
... Nie wsadzę lustrzanki do kieszeni w marynarce.
Nikon widać tu też coś takiego próbuje i reklamuje pełną parą. Mi osobiście reklama tego nikona nie podoba. Sam aparat zbyt 'cienki'. Poczekam na coś lepszego i tyle.
Podaj mi chociaż 5 aparatów które są lepsze od Sony Nex-a, bądź minimalnie gorsze. W tym momencie może dojdziesz do moich wniosków, albo znowu mnie objedziesz.
Większość dzisiejszych lustrzanek nagrywa niezłe wideo i to głownie z myślą o filmowaniu wprowadza się uchylne i obrotowe LCD.
Ehh...
1. Liveview, nie lifeview.
2. Kadrowanie przy pomocy LCD na obudowie ekranu, jest delikatnie mówiąc, sprzeczne z ergonomią i wygodą. ...
3. Lustro jest po to także...
4. Automatyka w aparatach nie zastępuje mózgu fotografującego...
Itd itp.
...
point taken.
1. no tak, LV, zwal jak zwal
2. to juz subiektywna ocena, kadrowanie w moich lustrzankach jesli dla mnie jednak bardziej klopotliwe od tego do czego przyzwyczail mnie S3IS z ruchomym LCD, fajny przyklad to tez D5100... ciekawe po co w lustrzankach zaczynaja montowac ruchome ekrany skoro sa takie zbedne?
3. tak, ale po co skoro i tak nie odda tego co bedzie faktycznie widoczne na zdjeciu? glebia ostrosci, balans bieli, jasnosc itp... to wszystko i tak dopiero wychodzi po zrobieniu zdjecia. takze to ma tez swoje wady.
4. bezsprzecznie. czesto jednak wbudowane mechanizmy skutecznie radza sobie z nasza niedoskonaloscia
A to że jest AF nie oznacza, że nie korzysta się z obiektywów manualnych. ...
oprocz wspomnianych wyzej wadach oczywiscie poki co jest lepszy. poki co, bo w pewnym momencie jednak odejdzie do lamusa tak jak kamera obscura, sredni format, klisza...
sam mam starego manuala nikkor 35-70, ale wiadomo ze na codzien sie tym ciezko robi zdjecia, wiec czesciej sie kurzy na polce
oo fajne, gdzie cos takiego mozna dostac?
No waśnie bo ten aparat jest tylko i wyłącznie gadżetem.
Wizjer jest po prostu najlepszy nie ma żadnego opóźnienia i nie zużywa prądu w przeciwieństwie do LV czy wizjera elektronicznego.
A to że jest AF nie oznacza, że nie korzysta się z obiektywów manualnych. Np wszystkie obiektywy Carl Zeiss są nadal manualne (oczywiście mówię o serii distagon a nie o tych produkowanych dla firmy sony) http://lenses.zeiss.com/photo/en_DE/produc...tagont3518.html W wielu przypadkach szczególnie w słabym świetle AF często 'głupieje'.
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec
lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF.
tak wiec tez troche nie rozumiem... po co to lustro?
[oczywiscie mnie ono nie przeszkadza, tylko pytanie nurtujace]
Ehh...
1. Liveview, nie lifeview.
2. Kadrowanie przy pomocy LCD na obudowie ekranu, jest delikatnie mówiąc, sprzeczne z ergonomią i wygodą. Zwłaszcza, kiedy jest jasno. Zwłaszcza, kiedy sprzęt waży więcej niż 500g, jest większy od kompakta, używamy dłuższych ogniskowych. Nie ma to nic wspólnego z przyzwyczajeniem, a raczej z budową człowieka. Powiedzmy, że ze snajperki też lepiej jest strzelać przykładając oko do wizjera w osi pokrywającej się z osią strzału, nie?
3. Lustro jest po to także, żeby mieć szybszy AF. Żeby widzieć lepszy obraz od jakiegokolwiek cyfrowego. Żeby widzieć obraz z zerowym opóźnieniem, bez falowania itp cech wizjera optycznego. Itd itp.
4. Automatyka w aparatach nie zastępuje mózgu fotografującego. Dlatego też to dalej operator aparatu robi zdjęcie aparatem, a nie aparat robi zdjęcie będąc trzymanym przez operatora.
Itd itp.
Generalnie moja kąśliwa uwaga w stosunku do kolegi SunTzu wynika z tego, że tradycyjnie pisze elaboraty i się sam ze sobą spiera, zadając pytania, których treść wskazuje na to, że albo nie przemyślał tego, co pisze, albo znowu jest nieprzytomny, albo nie ma nawet i zielonego pojęcia, o czym pisze
Tak więc, patrząc na jego 'wniosek racjonalizatorski' związany z wyrzuceniem lustra z lustrzanki - przecież ma bezlusterkowce, więc czemu płacze? Ma sprzęt z Mpix od ok. 10Mpix do 80Mpix, więc czemu płacze? Ma sprzęt w wadze od kilkuset gramów do kilku kilogramów, więc czemu płacze? Kwestia wyboru tego, co się chce, z oferty producentów, którzy oferują wszystko co tylko można sprzedać.
dla mnie to tez logiczne, ale dla pewnosci laskawie nas oswiec
lustro bylo po to zeby widziec przez wizjer dokladnie to co bedzie naswietlane na kliszy, ale skoro klisze zastapil sensor, ktory i tak moze byc niezakryty (lifeview?), pozostaje tylko kwestia przyzwyczajenia czy lubimy 'celowac' w obiekty za pomoca wizjera czy wyswietlacza LCD. to drugie co prawda nie jest i nigdy nie bedzie tak dokladne jak wizjer, ale... nie musi przeciez byc dokladne, automatyka i tak robi wiekszosc rzeczy za nas, bo przeciez do czego oprocz kadrowania sluzyl wizjer? zlapania ostrosci na manualu... a przeciez praktycznie wszystkie aparaty maja juz AF.
tak wiec tez troche nie rozumiem... po co to lustro?
[oczywiscie mnie ono nie przeszkadza, tylko pytanie nurtujace]
Wrzuć coś na masę, albo pójdź do rodzinnego na kontrolę.
Na prawdę nie potrafię tego ogarnąć czemu nie wywalą z jakiejś lustrzanki lustra, co zmniejszy wagę, wymiary i nie sprzedadzą tego jako aparatu... ehh...
Bo kto patrzy na matrycę? Większość ludzi patrzy na megapixele i zoom...
Poczytaj, dokształć się, będziesz w stanie to ogarniać naprawdę (łącznie pisane).
Co do ceny i oceny komentarzy forumowiczów - tradycyjnie można się uśmiechnąć.
Ta zabawka jest za droga na Polskę, ale będzie pewnie fajnym gadżetem na Zachodzie, gdzie realia finansowe są inne, niż nad Wisłą. Nikon w branży dslr jakoś nie czuje potrzeby sprzedawania swoich produktów tanio i jak widać tutaj, także ten system nie będzie dla oszczędnych, biednych itd.
Świątynia opatrzności na Warszawskim Wilanowie
Albo lustrzankę, albo wspomnianego NEXa, Chyba nia ma alternatywy do soniaka, wśród kompaktów.... Lustrzanki są ciężkie, niewygodne.
Na prawdę nie potrafię tego ogarnąć czemu nie wywalą z jakiejś lustrzanki lustra, co zmniejszy wagę, wymiary i nie sprzedadzą tego jako aparatu... ehh...
Bo kto patrzy na matrycę? Większość ludzi patrzy na megapixele i zoom...
To potem mamy takie perełki Pentax Q w tabelce
Albo Zoom 150x