Pierwszej części większość ludzi po prostu nie rozumiała. Tam było mnóstwo nawiązań do literatury, kultury i polityki. Ogólnie do kontekstu społeczno-kulturowego. Jeśli ktoś tego nie wyłapał, to rzeczywiście gra podobała mu się średnio. Dla mnie 1 > 2, chociaż 2 nie jest złą grą.
Zalety to jakaś parodia, zaleta jest 'niezły system walki ' no kpina, albo dobry albo nie w zaletach, dobrze wydana, ze za ładne pudełko to + bez jaj, albo długość rozgrywki, robiąc poboczne misje gra jest o wiele za krotka.
Poprzedni Wiedźmin był o wiele lepszym produktem niż obecny, gdyby nie fantastyczna fabuła to był by to co najwyżej przeciętniak.
Wybacz, ale rytmiczne klikanie w W1 nazywasz lepszym systemem walki ? Rozumiem, że obecny nie należy do doskonałych, ale zdecydowanie więcej oferuje możliwości. Masakra.
Możliwości są praktycznie ograniczone do uderzenia i odskoku w W2. Więcej można było zdziałać przełączając style w jedynce, dodajmy do tego możliwość picia eliksirów w walce, combosy ze znakami, użyteczny blok (parowanie). Oprócz tego wydawane talenty miały konkretniejszy wpływ, aż chciało się je zdobywać. W2 jeszcze ma bezsensowną blokadę 3 drzewek do 1/3 gry. Oczywiście to pierwsze jest najmniej sensowne i właściwie do odblokowania najlepiej nie pchać w nie punktów, czyli nie wydawać ich przez ten czas w ogóle. Ale frajda jak już to odkryjesz po zmarnowaniu pierwszych 10 talentów.
W2 ma jeszcze pułapki i rzucanie nożami - tylko jest ich tak mało, że najlepiej zostawić je na bossów (zresztą od tego padają jak muchy). W1 i W2 mają petardy, których raczej nie ma sensu używać bo kosztują, a trochę brakuje gotówki na zbroje - chyba że ktoś gra z poradnikiem i od razu wie co się opłaca brać.
Bo Dawid miał taki do dyspozycji, to jego platforma na któej testuje gry....... Wiem że ciężko to zrozumieć, ale nie potykamy się w redakcji o 2600K, i nie wyścielamy podłogi najnowszymi mobkami
GTX 570 i tak mało klatek przy tak dużych ilościach niskiej jakości ? LOL widać, że karta to bubel jest. Mi gra chodzi na max detalach i rozdziałce 1920x1080 (Core i5, 8 GB DDR3, Radeon 5870)i tylko z wyłączonym uberpróbkowaniem bardzo płynnie.
Zalety to jakaś parodia, zaleta jest 'niezły system walki ' no kpina, albo dobry albo nie w zaletach, dobrze wydana, ze za ładne pudełko to + bez jaj, albo długość rozgrywki, robiąc poboczne misje gra jest o wiele za krotka.
Poprzedni Wiedźmin był o wiele lepszym produktem niż obecny, gdyby nie fantastyczna fabuła to był by to co najwyżej przeciętniak.
Wybacz, ale rytmiczne klikanie w W1 nazywasz lepszym systemem walki ? Rozumiem, że obecny nie należy do doskonałych, ale zdecydowanie więcej oferuje możliwości. Masakra.
GTX 570 i tak mało klatek przy tak dużych ilościach niskiej jakości ? LOL widać, że karta to bubel jest. Mi gra chodzi na max detalach i rozdziałce 1920x1080 (Core i5, 8 GB DDR3, Radeon 5870)i tylko z wyłączonym uberpróbkowaniem bardzo płynnie.
Ale dobra wiadomość jest taka, że już niedługo testy płynności w grach będą wyglądały tak, jak Bozia przykazała. Także proszę o odrobinę cierpliwości, OK?
Mam nadzieję, że nie chodzi o coś z tylu i7-2600K 4,6GHz i GTX590 W sumie do testowania wydajności obecna platforma nie jest taka zła, grafikę dałbym nawet słabszą. Przy czym trzeba odróżnić testowanie wydajności i optymalizacji (tu wskazany jest sprzęt przeciętny lub lekko lepszy od przeciętnej) i testowanie gry (tu najlepiej mieć najmocniejszy możliwy, aby nic nie zmąciło rozgrywki.
Procek 2-u jajowiec i Fermi??? Oj autor chyba forum PCLaba nie czytuje.
Oczywiście, że nie. A co myślałeś, że tak ?!? Tu nie chodzi o to, że taki miałem kaprys przy wyborze sprzętu (w sensie: GTX 570 + E8400). Właśnie w tym sęk - nie miałem żadnego wyboru. Dlatego sprawozdanie z płynności jest wyjątkowo ubogie i sprowadza się do jednej platformy testowej, która jest nie ten-tego. Ale dobra wiadomość jest taka, że już niedługo testy płynności w grach będą wyglądały tak, jak Bozia przykazała. Także proszę o odrobinę cierpliwości, OK?
Zalety to jakaś parodia, zaleta jest 'niezły system walki ' no kpina, albo dobry albo nie w zaletach, dobrze wydana, ze za ładne pudełko to + bez jaj, albo długość rozgrywki, robiąc poboczne misje gra jest o wiele za krotka.
Poprzedni Wiedźmin był o wiele lepszym produktem niż obecny, gdyby nie fantastyczna fabuła to był by to co najwyżej przeciętniak.
Samych preorderów było 150k. Chyba nie twierdzisz, że:
1. Preordery a) zostały wypchnięte do sklepów, b) zalegają na półkach?
2. Po premierze poszło mniej niż preorderów?
Ponadto jak byś śledził trochę rynek, to byś ponadto wiedział, że w pierwszym tygodniu sprzedaży poszło 400k w detalu, a W2 jest w czołówce sprzedaży na Steamie i w większości krajów
Przykro mi bardzo, ale chyba będziesz musiał się pogodzić z tym, że gra już na starcie odniosła sukces i już teraz jest nieźle, a to dopiero pierwsze tygodnie
Sukces wersji PC jest już pewny, mam nadzieję, że konsolowa edycja też dorzuci swoje do tego sukcesu.
Na oficjalnej prezentacji były dane, że sprzedali ~400k kopii na świecie, w tym ~50k w Polsce, a to było gdzieś tak tydzień temu. Bardzo możliwe, że do teraz jest 500k, chociaż może trochę do nich wrócić jeśli sklepy nie sprzedadzą.
To klasyczny chwyt którym posługiwał się także Kupicha - super się sprzedaje, kupujcie bo ludzie kupują Przejdź się do MM, Saturna - i zobacz ile sztuk tej gry tam zalega Stosy nie kłamią
Samych preorderów było 150k. Chyba nie twierdzisz, że:
1. Preordery a) zostały wypchnięte do sklepów, b) zalegają na półkach?
2. Po premierze poszło mniej niż preorderów?
Ponadto jak byś śledził trochę rynek, to byś ponadto wiedział, że w pierwszym tygodniu sprzedaży poszło 400k w detalu, a W2 jest w czołówce sprzedaży na Steamie i w większości krajów
Przykro mi bardzo, ale chyba będziesz musiał się pogodzić z tym, że gra już na starcie odniosła sukces i już teraz jest nieźle, a to dopiero pierwsze tygodnie
P.S. Chyba że jesteś z Bioware i bluzgasz Wiedźmina dla zasady, jak to pracownicy Bioware robią na metacritics
To klasyczny chwyt którym posługiwał się także Kupicha - super się sprzedaje, kupujcie bo ludzie kupują Przejdź się do MM, Saturna - i zobacz ile sztuk tej gry tam zalega Stosy nie kłamią
O oficjalnych danych podanych przez spółkę akcyjną mówisz marketing? Poczytaj najpierw co by takiej spółce groziło za wprowadzenie akcjonariuszy w błąd a potem gadaj takie głupoty. Dane o ponad 400tys. są z pierwszego tygodnia. Dane dokładne zostaną podane na koniec kwartału. Już vgcharts, które zawsze podaje za niskie liczby podawało po pierwszym tygodniu ponad 200tys.
U nas nadmuchali tą grę do granic możliwości, ludzie kupują ze ślepego fanatyzmu do tych książek i kładą na półkę żeby ładnie wyglądało - ale nie licz że tego sprzedało się choćby 100 tys. u nas... Hype który powstał wokół tej gry nie jest tak silny jak mogłoby się zdawać
Bo gra jest warta wydanych na nią pieniędzy. Absolutnie nigdy nie kupuję nowości. Kupuję gry 6-8 m-cy po premierze za przyzwoitą cenę albo z rynku wtórnego. W2 to wyjątek - kupiłem od razu i nie żałuję moich 80zł. Marketing dał ciała jak wszędobylskie reklamowanie i chwalenie zderzyło się z facepalmem z aktywacją EK, dev poległ z serwerami ale to nadal nie zmienia faktu, że sama gra to w pełni zasłużone 8/10.
Dla mających problemy z interfejsem - kupcie byle pada za 10zł na allegro, który ma analogi. X360ce (controller emulator) wrzucamy do cookedpc\bin odpalamy i konfigurujemy. Gra po dorzuceniu emulatora widzi każdego pada jako pad od x360 i gra się bajecznie.
zdaje się, że gra wymaga całkiem wydajnego procka. Proszę o uzupełnienie testu wydajności z jakimiś czterojajowcami. Mam nadzieje, że apel nie pójdzie w las, taki test bardzo się przyda.
Na oficjalnej prezentacji były dane, że sprzedali ~400k kopii na świecie, w tym ~50k w Polsce, a to było gdzieś tak tydzień temu. Bardzo możliwe, że do teraz jest 500k, chociaż może trochę do nich wrócić jeśli sklepy nie sprzedadzą.
To klasyczny chwyt którym posługiwał się także Kupicha - super się sprzedaje, kupujcie bo ludzie kupują Przejdź się do MM, Saturna - i zobacz ile sztuk tej gry tam zalega Stosy nie kłamią
@up:
Wiedźmina poszło jak do tej pory koło pół miliona egzemplarzy... A w Polsce oczywiście, że dużo - Sapkowski i Wiedźmin są znani głównie u nas.
To chyba tak jak Kupicha się chwalił że wypchnął do sklepów 100 tys. sztuk albumu Feel 2 i myślał że to już się sprzedało........ Na pewno tyle tego się nie sprzedało, nie wiem skąd masz takie dane...
U nas nadmuchali tą grę do granic możliwości, ludzie kupują ze ślepego fanatyzmu do tych książek i kładą na półkę żeby ładnie wyglądało - ale nie licz że tego sprzedało się choćby 100 tys. u nas... Hype który powstał wokół tej gry nie jest tak silny jak mogłoby się zdawać
Na oficjalnej prezentacji były dane, że sprzedali ~400k kopii na świecie, w tym ~50k w Polsce, a to było gdzieś tak tydzień temu. Bardzo możliwe, że do teraz jest 500k, chociaż może trochę do nich wrócić jeśli sklepy nie sprzedadzą.
Andree @ 2011.06.06 10:42
Świetna gra, ale mam parę uwag: Wiedźmin 2: Jak użyć mutagenu
No kurcze, nigdy, przenigdy bym na to sam nie wpadł, klikałem na te mutageny w Inwentarzu bez powodzenia, próbowałem je np. przeciągać na postać wiedźmina.
Moim zdaniem powinno się wtedy ukazać menu jaką cechę można zmutować, to nie jest żadna fanaberia tylko szanowanie intuicji gracza!
Zgadza się, wiele osób tutaj myli przyjemność z gry z banalnym utrudnieniem przez brak informacji. Walka wcale nie jest trudna, po prostu nie bardzo wiadomo jak to wszystko obsługiwać. Po zrozumieniu wszystkich kilku możliwości robi się bardzo łatwo i nudno, bo nie ma żadnej taktycznej głębi.
Mutagenów również nie użyłem, bo nie wiedziałem jak. Dla mnie to problem z nieczytelnym interfejsem gry. W ogóle co to za RPG gdzie można wszystko przejść nie rozdzielając żadnych talentów, mutagenów itd? Nie da się zrobić bardziej płytkiej mechaniki gry.
Poprzedni Wiedźmin był o wiele lepszym produktem niż obecny, gdyby nie fantastyczna fabuła to był by to co najwyżej przeciętniak.
Wybacz, ale rytmiczne klikanie w W1 nazywasz lepszym systemem walki ? Rozumiem, że obecny nie należy do doskonałych, ale zdecydowanie więcej oferuje możliwości. Masakra.
Możliwości są praktycznie ograniczone do uderzenia i odskoku w W2. Więcej można było zdziałać przełączając style w jedynce, dodajmy do tego możliwość picia eliksirów w walce, combosy ze znakami, użyteczny blok (parowanie). Oprócz tego wydawane talenty miały konkretniejszy wpływ, aż chciało się je zdobywać. W2 jeszcze ma bezsensowną blokadę 3 drzewek do 1/3 gry. Oczywiście to pierwsze jest najmniej sensowne i właściwie do odblokowania najlepiej nie pchać w nie punktów, czyli nie wydawać ich przez ten czas w ogóle. Ale frajda jak już to odkryjesz po zmarnowaniu pierwszych 10 talentów.
W2 ma jeszcze pułapki i rzucanie nożami - tylko jest ich tak mało, że najlepiej zostawić je na bossów (zresztą od tego padają jak muchy). W1 i W2 mają petardy, których raczej nie ma sensu używać bo kosztują, a trochę brakuje gotówki na zbroje - chyba że ktoś gra z poradnikiem i od razu wie co się opłaca brać.
Nie karta crap tylko procek 2-u rdzeniowy.
Poprzedni Wiedźmin był o wiele lepszym produktem niż obecny, gdyby nie fantastyczna fabuła to był by to co najwyżej przeciętniak.
Wybacz, ale rytmiczne klikanie w W1 nazywasz lepszym systemem walki ? Rozumiem, że obecny nie należy do doskonałych, ale zdecydowanie więcej oferuje możliwości. Masakra.
Mam nadzieję, że nie chodzi o coś z tylu i7-2600K 4,6GHz i GTX590
Oczywiście, że nie. A co myślałeś, że tak ?!?
Poprzedni Wiedźmin był o wiele lepszym produktem niż obecny, gdyby nie fantastyczna fabuła to był by to co najwyżej przeciętniak.
Samych preorderów było 150k. Chyba nie twierdzisz, że:
1. Preordery a) zostały wypchnięte do sklepów, b) zalegają na półkach?
2. Po premierze poszło mniej niż preorderów?
Ponadto jak byś śledził trochę rynek, to byś ponadto wiedział, że w pierwszym tygodniu sprzedaży poszło 400k w detalu, a W2 jest w czołówce sprzedaży na Steamie i w większości krajów
Przykro mi bardzo, ale chyba będziesz musiał się pogodzić z tym, że gra już na starcie odniosła sukces i już teraz jest nieźle, a to dopiero pierwsze tygodnie
Sukces wersji PC jest już pewny, mam nadzieję, że konsolowa edycja też dorzuci swoje do tego sukcesu.
To klasyczny chwyt którym posługiwał się także Kupicha - super się sprzedaje, kupujcie bo ludzie kupują
Samych preorderów było 150k. Chyba nie twierdzisz, że:
1. Preordery a) zostały wypchnięte do sklepów, b) zalegają na półkach?
2. Po premierze poszło mniej niż preorderów?
Ponadto jak byś śledził trochę rynek, to byś ponadto wiedział, że w pierwszym tygodniu sprzedaży poszło 400k w detalu, a W2 jest w czołówce sprzedaży na Steamie i w większości krajów
Przykro mi bardzo, ale chyba będziesz musiał się pogodzić z tym, że gra już na starcie odniosła sukces i już teraz jest nieźle, a to dopiero pierwsze tygodnie
P.S. Chyba że jesteś z Bioware i bluzgasz Wiedźmina dla zasady, jak to pracownicy Bioware robią na metacritics
To klasyczny chwyt którym posługiwał się także Kupicha - super się sprzedaje, kupujcie bo ludzie kupują
O oficjalnych danych podanych przez spółkę akcyjną mówisz marketing? Poczytaj najpierw co by takiej spółce groziło za wprowadzenie akcjonariuszy w błąd a potem gadaj takie głupoty. Dane o ponad 400tys. są z pierwszego tygodnia. Dane dokładne zostaną podane na koniec kwartału. Już vgcharts, które zawsze podaje za niskie liczby podawało po pierwszym tygodniu ponad 200tys.
U nas nadmuchali tą grę do granic możliwości, ludzie kupują ze ślepego fanatyzmu do tych książek i kładą na półkę żeby ładnie wyglądało - ale nie licz że tego sprzedało się choćby 100 tys. u nas... Hype który powstał wokół tej gry nie jest tak silny jak mogłoby się zdawać
Bo gra jest warta wydanych na nią pieniędzy. Absolutnie nigdy nie kupuję nowości. Kupuję gry 6-8 m-cy po premierze za przyzwoitą cenę albo z rynku wtórnego. W2 to wyjątek - kupiłem od razu i nie żałuję moich 80zł. Marketing dał ciała jak wszędobylskie reklamowanie i chwalenie zderzyło się z facepalmem z aktywacją EK, dev poległ z serwerami ale to nadal nie zmienia faktu, że sama gra to w pełni zasłużone 8/10.
Dla mających problemy z interfejsem - kupcie byle pada za 10zł na allegro, który ma analogi. X360ce (controller emulator) wrzucamy do cookedpc\bin odpalamy i konfigurujemy. Gra po dorzuceniu emulatora widzi każdego pada jako pad od x360 i gra się bajecznie.
To klasyczny chwyt którym posługiwał się także Kupicha - super się sprzedaje, kupujcie bo ludzie kupują
Wiedźmina poszło jak do tej pory koło pół miliona egzemplarzy... A w Polsce oczywiście, że dużo - Sapkowski i Wiedźmin są znani głównie u nas.
To chyba tak jak Kupicha się chwalił że wypchnął do sklepów 100 tys. sztuk albumu Feel 2 i myślał że to już się sprzedało........ Na pewno tyle tego się nie sprzedało, nie wiem skąd masz takie dane...
U nas nadmuchali tą grę do granic możliwości, ludzie kupują ze ślepego fanatyzmu do tych książek i kładą na półkę żeby ładnie wyglądało - ale nie licz że tego sprzedało się choćby 100 tys. u nas... Hype który powstał wokół tej gry nie jest tak silny jak mogłoby się zdawać
Na oficjalnej prezentacji były dane, że sprzedali ~400k kopii na świecie, w tym ~50k w Polsce, a to było gdzieś tak tydzień temu. Bardzo możliwe, że do teraz jest 500k, chociaż może trochę do nich wrócić jeśli sklepy nie sprzedadzą.
Wiedźmin 2: Jak użyć mutagenu
No kurcze, nigdy, przenigdy bym na to sam nie wpadł, klikałem na te mutageny w Inwentarzu bez powodzenia, próbowałem je np. przeciągać na postać wiedźmina.
Moim zdaniem powinno się wtedy ukazać menu jaką cechę można zmutować, to nie jest żadna fanaberia tylko szanowanie intuicji gracza!
Zgadza się, wiele osób tutaj myli przyjemność z gry z banalnym utrudnieniem przez brak informacji. Walka wcale nie jest trudna, po prostu nie bardzo wiadomo jak to wszystko obsługiwać. Po zrozumieniu wszystkich kilku możliwości robi się bardzo łatwo i nudno, bo nie ma żadnej taktycznej głębi.
Mutagenów również nie użyłem, bo nie wiedziałem jak. Dla mnie to problem z nieczytelnym interfejsem gry. W ogóle co to za RPG gdzie można wszystko przejść nie rozdzielając żadnych talentów, mutagenów itd? Nie da się zrobić bardziej płytkiej mechaniki gry.
Kupiłem bo podobała mi się jedynka.