Ta w pierwszym komputerowym Wiedźminie była, najoględniej pisząc, mocno niedopracowana.
Taa, a w 'dwójce' jest dopracowana...
Gra niestety rozczarowuje, prawie pod kazdym względem 'jedynka' przewyższa jakością sequel. Wybory moralne okazały się mieć nijaki wpływ na przebieg całej rozgrywki (pomijając dwa różne akty, zależnie od tego, po której stronie się opowiedzieliśmy), a praktycznie wyłącznie na samo zakończenie (to samo tyczy się zastosowania stanów zapisu z części pierwszej).
Sama gra jest mało rozbudowana, brakuje co najmniej jeszcze raz tylu zadań pobocznych (mało przekonującym argumentem jest ten, że 'chcieliśmy zrobić mniej, a dobrze' - bo z tym 'dobrze' bywa różnie...). III akt zrobiony po łebkach, lokacja sama w sobie przypominająca tę z prologu, który był nawet ciekawiej zrealizowany. Przyzwoite Flotsam to ździebko za mało na grę takiego kalibru.
Większość postaci jest słabo nakreślonych, w niektórych z trudem doszukiwać się osobowości. Całe szczęście, że grę ratuje warstwa fabularna, która chyba przebija tę z poprzedniczki.
No i trochę wstyd, że gra przede wszystkim tworzona - przynajmniej pozornie - pod PC, jest słabo do nich dostosowana - brak możliwości konfiguracji wszystkich klawiszy nie tylko przed uruchomieniem aplikacji, ile w samej grze (tu brak opcji sterowania), brak zmiany ustawień graficznych z menu głównego, skopany system zapisów, brak wsparcia dla monitorów o formacie 4:3 i 16:10 (nie chodzi o same pasy, ile bardziej o niewielkich rozmiarów czczionkę i ikonki, które odczytuje się z trudem).
Jedno pytanko: dlaczego wszyscy tak się czepiają systemu walki z pierwszej części? IMO był rewelacyjny.
Z plusów można dodać cenę, która nie jest wygórowana
Muszę napisać to co już pod recenzjami gier na PCL pisałem. A więc, że niestety ostatnio nie są za dobre. Sformułowania takie jak 'Samo przetwarzanie obrazu to za mało' sugerują, że będzie TECHNICZNY opis, może jakiś konkretny benchmark wydajności gry na kilku konfigach, kilku kartach i co? Znowu nic z tego. Znowu tylko recenzja w dodatku słabsza niż na serwisach dedykowanych grom - http://www.valhalla.pl/recenzja462-Wiedzmi...jcy-Krolow.html -
Więc ja się pytam po co? na benchu był test kart i procesorów w grze. Tutaj kolejny raz nie. Dlaczego? Czy nie można zrobić testu wydajności przed i po patchach? W różnych ustawieniach, a przyznam, że niektóre opcje w Wiedźminie 2 wymagałyby jakiegoś komentarza profesjonalnego i opisu jak wpływają na ogólną wydajność. Nie widzę tego w tej całkiem dobrej, ale nie bardzo dobrej recenzji
Ta w pierwszym komputerowym Wiedźminie była, najoględniej pisząc, mocno niedopracowana.
Taa, a w 'dwójce' jest dopracowana...
Gra niestety rozczarowuje, prawie pod kazdym względem 'jedynka' przewyższa jakością sequel. Wybory moralne okazały się mieć nijaki wpływ na przebieg całej rozgrywki (pomijając dwa różne akty, zależnie od tego, po której stronie się opowiedzieliśmy), a praktycznie wyłącznie na samo zakończenie (to samo tyczy się zastosowania stanów zapisu z części pierwszej).
Sama gra jest mało rozbudowana, brakuje co najmniej jeszcze raz tylu zadań pobocznych (mało przekonującym argumentem jest ten, że 'chcieliśmy zrobić mniej, a dobrze' - bo z tym 'dobrze' bywa różnie...). III akt zrobiony po łebkach, lokacja sama w sobie przypominająca tę z prologu, który był nawet ciekawiej zrealizowany. Przyzwoite Flotsam to ździebko za mało na grę takiego kalibru.
Większość postaci jest słabo nakreślonych, w niektórych z trudem doszukiwać się osobowości. Całe szczęście, że grę ratuje warstwa fabularna, która chyba przebija tę z poprzedniczki.
No i trochę wstyd, że gra przede wszystkim tworzona - przynajmniej pozornie - pod PC, jest słabo do nich dostosowana - brak możliwości konfiguracji wszystkich klawiszy nie tylko przed uruchomieniem aplikacji, ile w samej grze (tu brak opcji sterowania), brak zmiany ustawień graficznych z menu głównego, skopany system zapisów, brak wsparcia dla monitorów o formacie 4:3 i 16:10 (nie chodzi o same pasy, ile bardziej o niewielkich rozmiarów czczionkę i ikonki, które odczytuje się z trudem).
Wszystkie formaty oprócz 16:9 mają paski, więc również 5:4. Najgorsze nie są jednak ikony, a statystyki w opisach, które nie mieszczą się w każdej rozdzielczości. Przez to trzeba czekać aż się przewiną przy niektórych przedmiotach, tak jakby twórcy gry nie znali czegoś takiego jak chmurka.
Gra ma masę wad związanych z interfejsem użytkownika i samym silnikiem gry. Kto to widział żeby trzeba było tak klikać, żeby zeskoczyć albo przeskoczyć elementy otoczenia? Jeszcze żeby była w tym jakaś konsekwencja, a czasem trzeba, czasem nie.
Przez drzwi da się przejść razem z NPC - w recenzji jest napisane błędnie, że to niemożliwe. Wygląda to tragicznie, ale jest wykonalne.
Gdyby nie opowiedziana historia i grafika w grze, to byłoby cienko z W2. W pełni się zgadzam, że gra jest mocno niedopracowana. Wady silnika są raczej nie do wyeliminowania w poprawkach, więc warto wspomnieć, że gra posiada bardzo sztywny świat i jedyną wartością zachęcającą do powtórnego przejścia jest opowiadana historia.
Cała reszta jest monotonna, słaba i odrzuca już w połowie pierwszego przejścia. Za symbol dziwactwa tej gry powinien posłużyć kościany poker - można teraz mocniej machnąć myszką żeby rzucić kości, ale zbyt mocno i wylatują za ekran. Co to za głupota? Po co to zmieniać, skoro w pierwszej części wszystko było ok?
+ genialna oprawa graficzna
+ świetne questy i zadania
+ cena / jakość
+ bogactwo wydania pudełkowego
+ ilość decyzji wymusza 2-4 krotne przejście
- gra jest 2-3 razy krótsza od części pierwszej, tylko dwa rozbudowane akty!
- nijaka oprawa muzyczna (w W1 muzyka była genialna, do tej pory ją pamiętam)
- źle zbalansowany poziom trudności, łatwy jest b. łatwy, a normalny nienormalnie trudny
- proste momentami prostackie minigierki: siłowanie na rękę czy walka na pięści - poziom trudności powinien rosnąć a tu nic - wciskam trzy klawisze i super mistrz leży położony na łopatki
- brak miejsca do przechowywania ekwipunku, po pewnym czasie sprzedajemy zapas skór który 2h później okazuje się niezbędny do nowej zbroi... :/
- mała ilość 'panienek do zaliczenia' w stosunku do W1 i brak 'kart seksu'
- i przede wszystkim: słabe zakończenie na poziomie mody na sukces 'chodź wiedźminie, wujek Letho opowie ci bajeczkę i wyjaśni co i jak'...
+ genialna oprawa
- brak miejsca do przechowywania ekwipunku, po pewnym czasie sprzedajemy zapas skór który 2h później okazuje się niezbędny do nowej zbroi... :/
Nie grałem w W2 (wymagania nie pozwalają), a nie dało się przechować tych skór u karczmarza tak jak to było w jedynce?
Już myślałem, że ta recenzja nigdy się nie pojawi. A co do gry, to powiem jedno: BioWare może pobierać nauki od CD Projekt RED o tym, jak powinno się robić gry z rozbudowaną fabułą i ogólnie pojętą głębią rozgrywki.
P.S. W piątek wyszedł patch 1.2 który wnosi kolejne poprawki w gameplay'u + 5 nowych fryzur dla Geralta w punktach świadczących usługi fryzjerskie .
a CD Projekt RED powinien się uczyć od Bioware jak układać dialogi między członkami jednej drużyny (tandem Hawke + Isabel wymiata bardziej niż wszystkie 'kutasy' i 'kur..y' z W2)
tak tak, w W2 nie ma drużyny chodzi mi o interakcje między głównymi postaciami
Ten procek jest stanowczo za słaby jak na taką kartę graficzną.
Ja grałem na bardzo podobnej konfiguracji sprzętowej, jedynie zamiast gtx 570 mam gtx 480 i zamiast dwujajowego procka siedzi u mnie core i7 2600k. W miastach i podczas większych bitew wyraźnego spadku wydajności nie doświadczyłem a framrate oscylowało od 40 - 65 fps na ultra bez ubersamplingu. Dlatego redakcja powinna zainwestować w nowego, porządnego procka!
Ten procek jest stanowczo za słaby jak na taką kartę graficzną.
Ja grałem na bardzo podobnej konfiguracji sprzętowej, jedynie zamiast gtx 570 mam gtx 480 i zamiast dwujajowego procka siedzi u mnie core i7 2600k. W miastach i podczas większych bitew wyraźnego spadku wydajności nie doświadczyłem a framrate oscylowało od 40 - 65 fps na ultra bez ubersamplingu. Dlatego redakcja powinna zainwestować w nowego, porządnego procka!
Taa, a w 'dwójce' jest dopracowana...
Gra niestety rozczarowuje, prawie pod kazdym względem 'jedynka' przewyższa jakością sequel. Wybory moralne okazały się mieć nijaki wpływ na przebieg całej rozgrywki (pomijając dwa różne akty, zależnie od tego, po której stronie się opowiedzieliśmy), a praktycznie wyłącznie na samo zakończenie (to samo tyczy się zastosowania stanów zapisu z części pierwszej).
Sama gra jest mało rozbudowana, brakuje co najmniej jeszcze raz tylu zadań pobocznych (mało przekonującym argumentem jest ten, że 'chcieliśmy zrobić mniej, a dobrze' - bo z tym 'dobrze' bywa różnie...). III akt zrobiony po łebkach, lokacja sama w sobie przypominająca tę z prologu, który był nawet ciekawiej zrealizowany. Przyzwoite Flotsam to ździebko za mało na grę takiego kalibru.
Większość postaci jest słabo nakreślonych, w niektórych z trudem doszukiwać się osobowości. Całe szczęście, że grę ratuje warstwa fabularna, która chyba przebija tę z poprzedniczki.
No i trochę wstyd, że gra przede wszystkim tworzona - przynajmniej pozornie - pod PC, jest słabo do nich dostosowana - brak możliwości konfiguracji wszystkich klawiszy nie tylko przed uruchomieniem aplikacji, ile w samej grze (tu brak opcji sterowania), brak zmiany ustawień graficznych z menu głównego, skopany system zapisów, brak wsparcia dla monitorów o formacie 4:3 i 16:10 (nie chodzi o same pasy, ile bardziej o niewielkich rozmiarów czczionkę i ikonki, które odczytuje się z trudem).
Z plusów można dodać cenę, która nie jest wygórowana
Więc ja się pytam po co? na benchu był test kart i procesorów w grze. Tutaj kolejny raz nie. Dlaczego? Czy nie można zrobić testu wydajności przed i po patchach? W różnych ustawieniach, a przyznam, że niektóre opcje w Wiedźminie 2 wymagałyby jakiegoś komentarza profesjonalnego i opisu jak wpływają na ogólną wydajność. Nie widzę tego w tej całkiem dobrej, ale nie bardzo dobrej recenzji
Szkoda.
Taa, a w 'dwójce' jest dopracowana...
Gra niestety rozczarowuje, prawie pod kazdym względem 'jedynka' przewyższa jakością sequel. Wybory moralne okazały się mieć nijaki wpływ na przebieg całej rozgrywki (pomijając dwa różne akty, zależnie od tego, po której stronie się opowiedzieliśmy), a praktycznie wyłącznie na samo zakończenie (to samo tyczy się zastosowania stanów zapisu z części pierwszej).
Sama gra jest mało rozbudowana, brakuje co najmniej jeszcze raz tylu zadań pobocznych (mało przekonującym argumentem jest ten, że 'chcieliśmy zrobić mniej, a dobrze' - bo z tym 'dobrze' bywa różnie...). III akt zrobiony po łebkach, lokacja sama w sobie przypominająca tę z prologu, który był nawet ciekawiej zrealizowany. Przyzwoite Flotsam to ździebko za mało na grę takiego kalibru.
Większość postaci jest słabo nakreślonych, w niektórych z trudem doszukiwać się osobowości. Całe szczęście, że grę ratuje warstwa fabularna, która chyba przebija tę z poprzedniczki.
No i trochę wstyd, że gra przede wszystkim tworzona - przynajmniej pozornie - pod PC, jest słabo do nich dostosowana - brak możliwości konfiguracji wszystkich klawiszy nie tylko przed uruchomieniem aplikacji, ile w samej grze (tu brak opcji sterowania), brak zmiany ustawień graficznych z menu głównego, skopany system zapisów, brak wsparcia dla monitorów o formacie 4:3 i 16:10 (nie chodzi o same pasy, ile bardziej o niewielkich rozmiarów czczionkę i ikonki, które odczytuje się z trudem).
Wszystkie formaty oprócz 16:9 mają paski, więc również 5:4. Najgorsze nie są jednak ikony, a statystyki w opisach, które nie mieszczą się w każdej rozdzielczości. Przez to trzeba czekać aż się przewiną przy niektórych przedmiotach, tak jakby twórcy gry nie znali czegoś takiego jak chmurka.
Gra ma masę wad związanych z interfejsem użytkownika i samym silnikiem gry. Kto to widział żeby trzeba było tak klikać, żeby zeskoczyć albo przeskoczyć elementy otoczenia? Jeszcze żeby była w tym jakaś konsekwencja, a czasem trzeba, czasem nie.
Przez drzwi da się przejść razem z NPC - w recenzji jest napisane błędnie, że to niemożliwe. Wygląda to tragicznie, ale jest wykonalne.
Gdyby nie opowiedziana historia i grafika w grze, to byłoby cienko z W2. W pełni się zgadzam, że gra jest mocno niedopracowana. Wady silnika są raczej nie do wyeliminowania w poprawkach, więc warto wspomnieć, że gra posiada bardzo sztywny świat i jedyną wartością zachęcającą do powtórnego przejścia jest opowiadana historia.
Cała reszta jest monotonna, słaba i odrzuca już w połowie pierwszego przejścia. Za symbol dziwactwa tej gry powinien posłużyć kościany poker - można teraz mocniej machnąć myszką żeby rzucić kości, ale zbyt mocno i wylatują za ekran. Co to za głupota? Po co to zmieniać, skoro w pierwszej części wszystko było ok?
+ świetne questy i zadania
+ cena / jakość
+ bogactwo wydania pudełkowego
+ ilość decyzji wymusza 2-4 krotne przejście
- gra jest 2-3 razy krótsza od części pierwszej, tylko dwa rozbudowane akty!
- nijaka oprawa muzyczna (w W1 muzyka była genialna, do tej pory ją pamiętam)
- źle zbalansowany poziom trudności, łatwy jest b. łatwy, a normalny nienormalnie trudny
- proste momentami prostackie minigierki: siłowanie na rękę czy walka na pięści - poziom trudności powinien rosnąć a tu nic - wciskam trzy klawisze i super mistrz leży położony na łopatki
- brak miejsca do przechowywania ekwipunku, po pewnym czasie sprzedajemy zapas skór który 2h później okazuje się niezbędny do nowej zbroi... :/
- mała ilość 'panienek do zaliczenia' w stosunku do W1 i brak 'kart seksu'
- i przede wszystkim: słabe zakończenie na poziomie mody na sukces 'chodź wiedźminie, wujek Letho opowie ci bajeczkę i wyjaśni co i jak'...
- brak miejsca do przechowywania ekwipunku, po pewnym czasie sprzedajemy zapas skór który 2h później okazuje się niezbędny do nowej zbroi... :/
P.S. W piątek wyszedł patch 1.2 który wnosi kolejne poprawki w gameplay'u + 5 nowych fryzur dla Geralta w punktach świadczących usługi fryzjerskie
tak tak, w W2 nie ma drużyny
jak ktoś ma problemy z płynnością to niech spróbuje tego:
b/zm
średni
średni
średni
b.bliski
TAK
nie
nie
TAK
TAK
TAK
TAK
nie
nie
nie
TAK
NIE
nie
nie
średni
Ja grałem na bardzo podobnej konfiguracji sprzętowej, jedynie zamiast gtx 570 mam gtx 480 i zamiast dwujajowego procka siedzi u mnie core i7 2600k. W miastach i podczas większych bitew wyraźnego spadku wydajności nie doświadczyłem a framrate oscylowało od 40 - 65 fps na ultra bez ubersamplingu. Dlatego redakcja powinna zainwestować w nowego, porządnego procka!
Ja grałem na bardzo podobnej konfiguracji sprzętowej, jedynie zamiast gtx 570 mam gtx 480 i zamiast dwujajowego procka siedzi u mnie core i7 2600k. W miastach i podczas większych bitew wyraźnego spadku wydajności nie doświadczyłem a framrate oscylowało od 40 - 65 fps na ultra bez ubersamplingu. Dlatego redakcja powinna zainwestować w nowego, porządnego procka!
Pierdoły gadasz, a co powiesz o mnie?