Podziękuję - czytnik książek ma być czytnikiem książek a nie multimedialnym optimusem; zwłaszcza w dobie smartfonów, które odwalają całą robotę do której chcieli zaprzęgnąć tego Larka.
Dziwnym jest, że Kindle nadal jest niedoścignionym wzorem w kwestii cena/jakość
Jak dla mnie trochę mija się z celem. Dlaczego?
Słabe kąty widzenia i męczenie oczu? Przecież to ma służyć (przynajmniej tak mi się wydaje) do czytania. Jak będę chciał obejrzeć film albo posłuchać muzyki mogę równie dobrze posłużyć się telefonem. Miałem okazję pobawić się jednym urządzeniem e-papierowym i przyznam, że gdyby cena (1000zł) spadła o 50% to brałbym w ciemno
Eh... ludzie uważają, że jak coś ma wyświetlacz, a nie odtwarza filmów i muzyki to jest do niczego.
Mam go, używam codziennie po 2-3 godziny - czytam i jestem bardzo zadowolony, reszty funkcji nie używam. Wg mnie bardzo dobry stosunek ceny do jakości, obudowa daje radę, a kąty widzenia do czytania wystarczają, nie zaobserwowałem też zmęczenia wzroku. Bateria trzyma ok 8-10 godzin podczas czytania, na min jasności, co mi wystarcza bo czytam najczęściej jak jest dość ciemno.
Mam go, używam(...)Bateria trzyma ok 8-10 godzin podczas czytania, na min jasności, co mi wystarcza bo czytam najczęściej jak jest dość ciemno.
Żartujesz sobie? Naładowany Kindle przy czytaniu po pare godzin dziennie starcza na 2 miesiące i to w przypadku gdy bardzo dużo kartkujemy bo po prostu czytajac bateria nie jest w ogóle używana bo prąd jest potrzebny tylko w momencie zmiany strony, do tego brak czegoś takiego jak 'kąty widzenia' - przecież porównywanie LCD z e-ink-iem to jakieś nieporozumienie, e-readerów z lcd powinni prawnie zakazać żeby nie naciągać ludzi na badziewie
No tak. Takie chińskie mini-kombajniątko, do wszystkiego czyli do niczego. Jedyne atuty wg. mnie to korzystna cena za spory wyświetlacz, możliwość oglądania filmów... i to tyle.
Kindle 3 wersja WI-FI, liczac kurs dolara 1$=2,83zł, kosztowalby 393zł. Moim zdaniem cena rewelacyjna, patrzec na to co nam ten ebook reader oferuje. Zdecydowanie najlepszy stosunek cena/jakosc.
@motzel
Mnie takie zamawianie nie kręci, wolałbym kupić w polskim sklepie i w razie czego mieć szybką możliwość skorzystania z gwarancji.
Szybkie skorzystanie z gwarancji w przypadku Amazona oznacza, że w ciągu tygodnia od zgłoszenia masz NOWEGO Kindle u siebie w domu, starego odsyłasz na ich koszt. http://swiatczytnikow.pl/jak-uszkodzilem-s...-co-bylo-dalej/
A polskie sklepy to powiedzą, że masz uszkodzenie mechaniczne.
Np. 'Trzy tygodnie temu mojemu czytnikowi wpadł do środka przycisk zasilania - oddałem do naprawy gwarancyjnej i co? I dowiaduję się, że uszkodzenie jest mechaniczne i nie zostanie naprawione... ' http://forum.eksiazki.org/post73756.html#p73756
Jak wygląda sprawa z kindle. Kiedyś tam blokady były i tylko chyba dało się wgrać książki poprzez kupienie nowych. Posiadam sporą kolekcję wersji papierowych i za miesiąc wyjeżdżam do Kanady i nie mam jak tego zabrać ze sobą. Taki Kindle to dobre rozwiązanie tylko czy uda mi się z komputera wgrać odpowiedniki moich książek w pdf czy też epub? 2 x za to samo nie będę płacił.
Mi by to chyba oczy do reszty wypaliło, gdybym jakimś cudem został zmuszony do przeczytania paru książek z takiego świecącego po oczach (albo niewidocznego w słońcu) LCD-ka. Jak dla mnie to do czytania dla przyjemności najlepsza jest nadal książka (i to drukowana na takim tanim, żółtawym papierze), potem długo nic, czytnik z e-ink, potem jeszcze dłużej nic, przepaść, nic, nic, dno, kilometr mułu i potem zaczynają się wszelkie wynalazki z LCD.
Mi by to chyba oczy do reszty wypaliło, gdybym jakimś cudem został zmuszony do przeczytania paru książek z takiego świecącego po oczach (albo niewidocznego w słońcu) LCD-ka. Jak dla mnie to do czytania dla przyjemności najlepsza jest nadal książka (i to drukowana na takim tanim, żółtawym papierze), potem długo nic, czytnik z e-ink, potem jeszcze dłużej nic, przepaść, nic, nic, dno, kilometr mułu i potem zaczynają się wszelkie wynalazki z LCD.
Trzeba do tego dodać, że książki świetnie prezentują się na pułkach regałach no i fajnie pachną hehe
Dzisiaj ciężko spotkać kogoś kto lubi czytać książki. Znajomi patrzą na mnie jak na wariata jakby to było coś nienormalnego hehe A jak chodziłem kiedyś do liceum to miałem w klasie tylko 1 osobę, która czytała książki. Dziwny jest ten świat...
Dzisiaj kupiłem 3 książki - razem mają ponad 1200 stron. Nie wyobrażam sobie bym był w stanie je przeczytać na jakimkolwiek czytniku. Tortury są zakazane
Dzisiaj kupiłem 3 książki - razem mają ponad 1200 stron. Nie wyobrażam sobie bym był w stanie je przeczytać na jakimkolwiek czytniku. Tortury są zakazane
Co tam czytasz, bo ja w fantasy się wpakowałem i pożeram wszystko co mi wpada w łapy.
W zeszłym roku czytałem książkę w pdf na laptopie podczas podróży pociągiem. Przyciemniłem ekran na maksa i od biedy dało radę hehe
Jak wygląda sprawa z kindle. Kiedyś tam blokady były i tylko chyba dało się wgrać książki poprzez kupienie nowych. Taki Kindle to dobre rozwiązanie tylko czy uda mi się z komputera wgrać odpowiedniki moich książek w pdf czy też epub? 2 x za to samo nie będę płacił.
co do formatow ksiazek to istnieja programy takie jak calibre - skonwertujesz z dowolnego formatu (moze oprocz jpg ) na przyjazny czytnikowi, podlaczasz do komputera kabelkiem i wgrywasz...i to wszystko
co do czasu dzialania kindla na baterii - przy czytaniu komiksow nie jest tak rozowo - po pierwsze duze zipy potrafia zamulic przy wlaczaniu, drugie w przypadku obrazow nie ma szans na 4000 odswierzen stron - bateria zdycha po 1500 - moze 2000... wiec i tak trzeba ladowac co kilka dni.
Żartujesz sobie? Naładowany Kindle przy czytaniu po pare godzin dziennie starcza na 2 miesiące i to w przypadku gdy bardzo dużo kartkujemy bo po prostu czytajac bateria nie jest w ogóle używana bo prąd jest potrzebny tylko w momencie zmiany strony, do tego brak czegoś takiego jak 'kąty widzenia' - przecież porównywanie LCD z e-ink-iem to jakieś nieporozumienie, e-readerów z lcd powinni prawnie zakazać żeby nie naciągać ludzi na badziewie
tylko do kindla potrzeba czytając zewnętrznego oświetlenia.... osobiście korzystam z ipad-a do czytania książek z amazona... ustawiam tło na czarne i jasne litery, wzrok się nie męczy... jeszcze nigdy nie musiałem przerwać czytania ze względu na słabą baterię...
e-readerów z lcd powinni prawnie zakazać żeby nie naciągać ludzi na badziewie
przesadzasz. też używam Larka i rzeczywiście boli czas jego pracy na bateriach oraz wytrzeszcz oczu, który towarzyszy czytaniu w pełnym świetle dnia (i nie chodzi o refleksy świetlne, bo ekran ma matową powierzchnię). w zamian za to czytam do późna w nocy bez dodatkowych lampek, działą szybko bez efektu 'flash' (gdy ekran przechodzi w negatyw przy zmianie strony), mam pełny kolor, dzięki czemu komiksy wyglądają jak powinny, mogę zobaczyć film, gdy książka nudna, PDFy szybko i w miarę łatwo reformatują na wyświetlaczu.
Dziwnym jest, że Kindle nadal jest niedoścignionym wzorem w kwestii cena/jakość
Słabe kąty widzenia i męczenie oczu? Przecież to ma służyć (przynajmniej tak mi się wydaje) do czytania. Jak będę chciał obejrzeć film albo posłuchać muzyki mogę równie dobrze posłużyć się telefonem. Miałem okazję pobawić się jednym urządzeniem e-papierowym i przyznam, że gdyby cena (1000zł) spadła o 50% to brałbym w ciemno
Eh... ludzie uważają, że jak coś ma wyświetlacz, a nie odtwarza filmów i muzyki to jest do niczego.
Żartujesz sobie? Naładowany Kindle przy czytaniu po pare godzin dziennie starcza na 2 miesiące i to w przypadku gdy bardzo dużo kartkujemy bo po prostu czytajac bateria nie jest w ogóle używana bo prąd jest potrzebny tylko w momencie zmiany strony, do tego brak czegoś takiego jak 'kąty widzenia' - przecież porównywanie LCD z e-ink-iem to jakieś nieporozumienie, e-readerów z lcd powinni prawnie zakazać żeby nie naciągać ludzi na badziewie
Mnie takie zamawianie nie kręci, wolałbym kupić w polskim sklepie i w razie czego mieć szybką możliwość skorzystania z gwarancji.
PS. Ale i tak dzięki za info
A czytniki z wyswietlaczem LCD to porazka IMO.
Mnie takie zamawianie nie kręci, wolałbym kupić w polskim sklepie i w razie czego mieć szybką możliwość skorzystania z gwarancji.
Szybkie skorzystanie z gwarancji w przypadku Amazona oznacza, że w ciągu tygodnia od zgłoszenia masz NOWEGO Kindle u siebie w domu, starego odsyłasz na ich koszt.
http://swiatczytnikow.pl/jak-uszkodzilem-s...-co-bylo-dalej/
A polskie sklepy to powiedzą, że masz uszkodzenie mechaniczne.
Np. 'Trzy tygodnie temu mojemu czytnikowi wpadł do środka przycisk zasilania - oddałem do naprawy gwarancyjnej i co? I dowiaduję się, że uszkodzenie jest mechaniczne i nie zostanie naprawione... '
http://forum.eksiazki.org/post73756.html#p73756
Trzeba do tego dodać, że książki świetnie prezentują się na pułkach regałach no i fajnie pachną hehe
Dzisiaj ciężko spotkać kogoś kto lubi czytać książki. Znajomi patrzą na mnie jak na wariata jakby to było coś nienormalnego hehe A jak chodziłem kiedyś do liceum to miałem w klasie tylko 1 osobę, która czytała książki. Dziwny jest ten świat...
Co tam czytasz, bo ja w fantasy się wpakowałem i pożeram wszystko co mi wpada w łapy.
W zeszłym roku czytałem książkę w pdf na laptopie podczas podróży pociągiem. Przyciemniłem ekran na maksa i od biedy dało radę hehe
Jak wygląda sprawa z kindle. Kiedyś tam blokady były i tylko chyba dało się wgrać książki poprzez kupienie nowych. Taki Kindle to dobre rozwiązanie tylko czy uda mi się z komputera wgrać odpowiedniki moich książek w pdf czy też epub? 2 x za to samo nie będę płacił.
co do formatow ksiazek to istnieja programy takie jak calibre - skonwertujesz z dowolnego formatu (moze oprocz jpg
co do czasu dzialania kindla na baterii - przy czytaniu komiksow nie jest tak rozowo - po pierwsze duze zipy potrafia zamulic przy wlaczaniu, drugie w przypadku obrazow nie ma szans na 4000 odswierzen stron - bateria zdycha po 1500 - moze 2000... wiec i tak trzeba ladowac co kilka dni.
Żartujesz sobie? Naładowany Kindle przy czytaniu po pare godzin dziennie starcza na 2 miesiące i to w przypadku gdy bardzo dużo kartkujemy bo po prostu czytajac bateria nie jest w ogóle używana bo prąd jest potrzebny tylko w momencie zmiany strony, do tego brak czegoś takiego jak 'kąty widzenia' - przecież porównywanie LCD z e-ink-iem to jakieś nieporozumienie, e-readerów z lcd powinni prawnie zakazać żeby nie naciągać ludzi na badziewie
tylko do kindla potrzeba czytając zewnętrznego oświetlenia.... osobiście korzystam z ipad-a do czytania książek z amazona... ustawiam tło na czarne i jasne litery, wzrok się nie męczy... jeszcze nigdy nie musiałem przerwać czytania ze względu na słabą baterię...
przesadzasz. też używam Larka i rzeczywiście boli czas jego pracy na bateriach oraz wytrzeszcz oczu, który towarzyszy czytaniu w pełnym świetle dnia (i nie chodzi o refleksy świetlne, bo ekran ma matową powierzchnię). w zamian za to czytam do późna w nocy bez dodatkowych lampek, działą szybko bez efektu 'flash' (gdy ekran przechodzi w negatyw przy zmianie strony), mam pełny kolor, dzięki czemu komiksy wyglądają jak powinny, mogę zobaczyć film, gdy książka nudna, PDFy szybko i w miarę łatwo reformatują na wyświetlaczu.