Autor ma rację,że jest to rebrandowany chiński czytnik. Dlatego też użytkownikom proponuję zmiane softu na soft z rosyjskiego Wexlera,który jest dużo lepszy od tego z larka chociażby o dużą dostępność poziomów podświetlenia matrycy i zmiane krojów czcionek oraz poprawione wyświetlanie PDF. Panowie z Larka śpią ,softu nie poprawią... . Żona używa Kindla 3 a ja Larka z modyfikowanym softem. Wolę Larka - leżę w łóżku zgaszone światło i pięknie się czyta. Na jakość tekstu nie narzekam. Jest dobra. Podświetlenie poziom 2 i nowe czcionki - naprawdę nie męczę wzroku. No i kolor + Video - przydatne funkcje. W tej cenie jest przyzwoicie.
Po pierwsze to za 419zł byl Lark Free Me 70.1 ktory jest tabletem z Androidem wiec spelnia wszystkei cechy freebooka i daje sporo ponad to. Po drugie Kindle kosztuje ze 460zł
Myślenie jest śmieszne wg. ciebie ? Przykro mi w takim razie...
Nie myślenie, nie przekręcaj sensu zdań. Twoja wypowiedź jest śmieszna, nic ponadto.
Skąd ludzie w Polsce mają znać takie sklepy ? Bo ja wiem... może wystarczy poszukać ich w czymś takim jak internet ? Śmieszne, nie ?
Tak, w google wpiszą sobie: 'tanie sklepy z kindle'. 'tanie sklepy, gdzie nie liczą vatu', 'tani import z Chin'. Bez żartów.
Jak ktoś nie jest zorientowany w temacie, bo niech kupuje od lokalnych pośredników i przepłaca. Wolny kraj mamy.
Złota myśl.
Może ja dziwny jestem, ale zanim coś kupię i wydam zarobione pieniądze, to szukam informacji o danym produkcie, sprawdzam czy nie ma czegoś lepszego w tej cenie, czytam opinie o nim. Później szukam najtańszego miejsca gdzie ten produkt mogę nabyć.
Patrz i nagle, w trakcie poszukiwania wpadasz na trop zagranicznych - tanich - sklepów. Niesamowite.
Jak ci kran cieknie to od razu wzywasz hydraulika ? Wątpię...
To się nazywa 'radzenie sobie w życiu' - jak ktoś ma kasy jak lodu, to niech go inni wyręczają. Ja za bardzo szanuję swoją pracę, żeby w głupi sposób wydawać pieniądze.
Jedni najbardziej szanują swoje pieniądze, inni - swoją pracę, a jeszcze inni... swój czas wolny
Jak ci kran cieknie to od razu wzywasz hydraulika ? Wątpię...
To się nazywa 'radzenie sobie w życiu' - jak ktoś ma kasy jak lodu, to niech go inni wyręczają. Ja za bardzo szanuję swoją pracę, żeby w głupi sposób wydawać pieniądze.
Jedni najbardziej szanują swoje pieniądze, inni - swoją pracę, a jeszcze inni... swój czas wolny
Dlaczego śmiesznie ? Wystarczy tylko trochę pomyśleć: dealextreme, chinabuye, aliexpress - wszystko na wyciągnięcie ręki.
Drobna uwaga - to co teraz napisałeś jest jeszcze śmieszniejsze od tego wyżej. Czemu? Jakie pomyśleć? Skąd ludzie w Polsce maja znać nazwy zachodnich sklepów? Co w ogóle ma z tym wspólnego myślenie w momencie, gdy mieszka się w Polsce, nie jest się zorientowanym w temacie, a nawet jeśli jest to niekoniecznie musi znać się obce sklepy.
Może następnym razem, zamiast np. jechać do mechanika naprawiać auto...pomyślisz i np. sam naprawisz skrzynię biegów czy silnik?
Myślenie jest śmieszne wg. ciebie ? Przykro mi w takim razie...
Skąd ludzie w Polsce mają znać takie sklepy ? Bo ja wiem... może wystarczy poszukać ich w czymś takim jak internet ? Śmieszne, nie ?
Jak ktoś nie jest zorientowany w temacie, bo niech kupuje od lokalnych pośredników i przepłaca. Wolny kraj mamy.
Może ja dziwny jestem, ale zanim coś kupię i wydam zarobione pieniądze, to szukam informacji o danym produkcie, sprawdzam czy nie ma czegoś lepszego w tej cenie, czytam opinie o nim. Później szukam najtańszego miejsca gdzie ten produkt mogę nabyć.
Pójście do sklepu i zaufanie sprzedawcy jest szybsze - ale zwykle tańsze i lepsze nie jest (dlaczego ? tego chyba nie muszę tłumaczyć).
'Może następnym razem, zamiast np. jechać do mechanika naprawiać auto...pomyślisz i np. sam naprawisz skrzynię biegów czy silnik?'
Uśmiejesz się, ale owszem - najpierw sam kombinowałbym jak to naprawić. Jak nie dałbym rady - wizyta u specjalisty byłaby nieunikniona (i też na bank nie pojadę do pierwszego lepszego mechanika...).
Jak ci kran cieknie to od razu wzywasz hydraulika ? Wątpię...
To się nazywa 'radzenie sobie w życiu' - jak ktoś ma kasy jak lodu, to niech go inni wyręczają. Ja za bardzo szanuję swoją pracę, żeby w głupi sposób wydawać pieniądze.
No ale jak już wspomniałem, pewnie dziwny jestem...
Amazon nie pobiera dodatkowej kasy za zakupy do pewnej kwoty tylko (wspomniane $200). Jeśli tą kwotę przekroczysz, pobierana jest dodatkowa opłata w wysokości 'spodziewanego' podatku VAT i cła. Dowcip polega na tym, że jeśli VAT/cło będzie wyższe, to my już nic więcej nie płacimy - zajmuje się tym Amazon.
Tak właśnie jest - sam to sprawdziłem. W przypadku zakupów poniżej 200 dol. Amazon sam płaci VAT, za który wziąłby dodatkowe pieniądze, gdyby kwota zamówienia była wyższa niż 200 dol. W przypadku Kindle, nie dość, że produkt jest tani i być może sprzedawany poniżej kosztów produkcji, to wysyłając każdą sztukę do Polski Amazon dopłaca do tego intersu kolejne niecałe 100 złotych, które życzy sobie nasze państwo, a które to pieniądze następnie przeznaczane są: na szerokie drogi, sprawną służbę zdrowia, koszty obsługi biur poselskich i urządów, itp.
Nigdy nie spotkałem się z innym zagranicznym sklepem, który też opłaca VAT i cło za klientów. Znacie takie?
Dlaczego śmiesznie ? Wystarczy tylko trochę pomyśleć: dealextreme, chinabuye, aliexpress - wszystko na wyciągnięcie ręki.
Drobna uwaga - to co teraz napisałeś jest jeszcze śmieszniejsze od tego wyżej. Czemu? Jakie pomyśleć? Skąd ludzie w Polsce maja znać nazwy zachodnich sklepów? Co w ogóle ma z tym wspólnego myślenie w momencie, gdy mieszka się w Polsce, nie jest się zorientowanym w temacie, a nawet jeśli jest to niekoniecznie musi znać się obce sklepy.
Może następnym razem, zamiast np. jechać do mechanika naprawiać auto...pomyślisz i np. sam naprawisz skrzynię biegów czy silnik?
Tylko chyba zapomniałeś, że wcześniej OD NAS te pieniądze pobiera...
Błąd! Nie pobiera! Pobiera cenę bez vat i cła. Vat i cło płaci Amazon.
A robiłeś tam kiedyś zakupy ? Amazon nie pobiera dodatkowej kasy za zakupy do pewnej kwoty tylko (wspomniane $200). Jeśli tą kwotę przekroczysz, pobierana jest dodatkowa opłata w wysokości 'spodziewanego' podatku VAT i cła. Dowcip polega na tym, że jeśli VAT/cło będzie wyższe, to my już nic więcej nie płacimy - zajmuje się tym Amazon.
Dlaczego śmiesznie ? Wystarczy tylko trochę pomyśleć: dealextreme, chinabuye, aliexpress - wszystko na wyciągnięcie ręki.
Na PCLab mało się raczej udzielam, nie wiem za co blokują: za nazwy skleów, linki...
A co do samych zakupów: parę rzeczy kupiłem z w/w miejsc, 100% zadowolenia. Aliexpress jest chyba jeszcze lepszy, bo zakupy robić można przez Escrow, więc mamy pełne 100% pewności, że nikt nam cegły nie wyśle.
A co do gwarancji (bo pewnie ktoś się popuka w głowę, że coś z Chin kupuję): często sprzedawca pokrywa koszty transportu, a jeśli nie, to zwraca je po uznaniu gwarancji.
Jeśli czytnik ebooków, to tylko Kindle. Reszta to mniej lub bardziej udane kopie, niestety w cenie zwykle wyższej.
'Czytniki' z ekranami LCD to po prostu kiepska namiastka tabletu. Już wolałbym dać 550zł (7' ) albo 800zł (10' ) za tablet na Androidzie 2.3, z prockiem 1,2GHz, ekranem pojemnościowym, HDMI i WiFi. I nie gadam głupot - jak ktoś jest ogarnięty, to wie gdzie takie rzeczy sprzedają (legalnie i z gwarancją - żeby nie było...)
No ale ludzie zamiast dowiedzieć się czegoś o sprzęcie, wolą kupić jakiś shit z alledrogo 'bo ładny i tani' a potem plują sobie w brodę, że tylko na półce ładnie wygląda...
PS. Na razie Kindla nie kupie, bo szkoda mi kasy. A książki wolę papierowe
To wygląda co najmniej śmiesznie. Konspiracja jak za PRL'u w celu kupienia kiełbasy.
Skoro jesteś taki rozgarnięty...to podaj nazwę sklepu, firmy, w której można kupić to legalnie...chyba nikt Cie za to nie powiesi, nie blokują możliwości podawania nazw sklepów i linków..ale skoro piszesz to w takiej formie, mam wątpliwości.
Jeśli czytnik ebooków, to tylko Kindle. Reszta to mniej lub bardziej udane kopie, niestety w cenie zwykle wyższej.
'Czytniki' z ekranami LCD to po prostu kiepska namiastka tabletu. Już wolałbym dać 550zł (7' ) albo 800zł (10' ) za tablet na Androidzie 2.3, z prockiem 1,2GHz, ekranem pojemnościowym, HDMI i WiFi. I nie gadam głupot - jak ktoś jest ogarnięty, to wie gdzie takie rzeczy sprzedają (legalnie i z gwarancją - żeby nie było...)
No ale ludzie zamiast dowiedzieć się czegoś o sprzęcie, wolą kupić jakiś shit z alledrogo 'bo ładny i tani' a potem plują sobie w brodę, że tylko na półce ładnie wygląda...
PS. Na razie Kindla nie kupie, bo szkoda mi kasy. A książki wolę papierowe
@up: wystarczy że cię zhaltują na kontrolę (zdarza się czasem) i nagle na jednym takim skontrolowanym zakupie stracisz to, co zaoszczędziłeś na 5 poprzednich.
Ludzie! A VAT? To w pewien sposób zadziwiające jak wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jak podatki wpływają na ceny produktów... choć jak patrzę na wyniki wyborów, to nie powinienem być teraz zaskoczony.
W Polsce obowiązuje 23-procentowy VAT na tego typu towary. Pomijając cło, do ceny z tamtego sklepu trzeba ten VAT doliczyć. Wychodzi 325 złotych, czyli więcej niż można za Larka zapłacić w wielu polskich sklepach.
Kupując na dealextreme (w uproszczeniu) nie doliczasz ani vat, ani cła. To jest cena detaliczna. Lark kupuje to w Chinach o ~50% taniej - więc na 1 szt. marża wynosi około 200 zł (nie uwzględniając vat i podatków przy imporcie kontenerem). Widzę, że nigdy nic samodzielnie z PRC nie importowałeś.
Myślenie jest śmieszne wg. ciebie ? Przykro mi w takim razie...
Nie myślenie, nie przekręcaj sensu zdań. Twoja wypowiedź jest śmieszna, nic ponadto.
Skąd ludzie w Polsce mają znać takie sklepy ? Bo ja wiem... może wystarczy poszukać ich w czymś takim jak internet ? Śmieszne, nie ?
Tak, w google wpiszą sobie: 'tanie sklepy z kindle'. 'tanie sklepy, gdzie nie liczą vatu', 'tani import z Chin'. Bez żartów.
Jak ktoś nie jest zorientowany w temacie, bo niech kupuje od lokalnych pośredników i przepłaca. Wolny kraj mamy.
Złota myśl.
Może ja dziwny jestem, ale zanim coś kupię i wydam zarobione pieniądze, to szukam informacji o danym produkcie, sprawdzam czy nie ma czegoś lepszego w tej cenie, czytam opinie o nim. Później szukam najtańszego miejsca gdzie ten produkt mogę nabyć.
Patrz i nagle, w trakcie poszukiwania wpadasz na trop zagranicznych - tanich - sklepów. Niesamowite.
Reszty nie komentuję bo i nie ma po co.
To się nazywa 'radzenie sobie w życiu' - jak ktoś ma kasy jak lodu, to niech go inni wyręczają. Ja za bardzo szanuję swoją pracę, żeby w głupi sposób wydawać pieniądze.
Jedni najbardziej szanują swoje pieniądze, inni - swoją pracę, a jeszcze inni... swój czas wolny
No i dokładnie o to mi chodziło...
To się nazywa 'radzenie sobie w życiu' - jak ktoś ma kasy jak lodu, to niech go inni wyręczają. Ja za bardzo szanuję swoją pracę, żeby w głupi sposób wydawać pieniądze.
Jedni najbardziej szanują swoje pieniądze, inni - swoją pracę, a jeszcze inni... swój czas wolny
Drobna uwaga - to co teraz napisałeś jest jeszcze śmieszniejsze od tego wyżej. Czemu? Jakie pomyśleć? Skąd ludzie w Polsce maja znać nazwy zachodnich sklepów? Co w ogóle ma z tym wspólnego myślenie w momencie, gdy mieszka się w Polsce, nie jest się zorientowanym w temacie, a nawet jeśli jest to niekoniecznie musi znać się obce sklepy.
Może następnym razem, zamiast np. jechać do mechanika naprawiać auto...pomyślisz i np. sam naprawisz skrzynię biegów czy silnik?
Myślenie jest śmieszne wg. ciebie ? Przykro mi w takim razie...
Skąd ludzie w Polsce mają znać takie sklepy ? Bo ja wiem... może wystarczy poszukać ich w czymś takim jak internet ? Śmieszne, nie ?
Jak ktoś nie jest zorientowany w temacie, bo niech kupuje od lokalnych pośredników i przepłaca. Wolny kraj mamy.
Może ja dziwny jestem, ale zanim coś kupię i wydam zarobione pieniądze, to szukam informacji o danym produkcie, sprawdzam czy nie ma czegoś lepszego w tej cenie, czytam opinie o nim. Później szukam najtańszego miejsca gdzie ten produkt mogę nabyć.
Pójście do sklepu i zaufanie sprzedawcy jest szybsze - ale zwykle tańsze i lepsze nie jest (dlaczego ? tego chyba nie muszę tłumaczyć).
'Może następnym razem, zamiast np. jechać do mechanika naprawiać auto...pomyślisz i np. sam naprawisz skrzynię biegów czy silnik?'
Uśmiejesz się, ale owszem - najpierw sam kombinowałbym jak to naprawić. Jak nie dałbym rady - wizyta u specjalisty byłaby nieunikniona (i też na bank nie pojadę do pierwszego lepszego mechanika...).
Jak ci kran cieknie to od razu wzywasz hydraulika ? Wątpię...
To się nazywa 'radzenie sobie w życiu' - jak ktoś ma kasy jak lodu, to niech go inni wyręczają. Ja za bardzo szanuję swoją pracę, żeby w głupi sposób wydawać pieniądze.
No ale jak już wspomniałem, pewnie dziwny jestem...
Nigdy nie spotkałem się z innym zagranicznym sklepem, który też opłaca VAT i cło za klientów. Znacie takie?
Drobna uwaga - to co teraz napisałeś jest jeszcze śmieszniejsze od tego wyżej. Czemu? Jakie pomyśleć? Skąd ludzie w Polsce maja znać nazwy zachodnich sklepów? Co w ogóle ma z tym wspólnego myślenie w momencie, gdy mieszka się w Polsce, nie jest się zorientowanym w temacie, a nawet jeśli jest to niekoniecznie musi znać się obce sklepy.
Może następnym razem, zamiast np. jechać do mechanika naprawiać auto...pomyślisz i np. sam naprawisz skrzynię biegów czy silnik?
Błąd! Nie pobiera! Pobiera cenę bez vat i cła. Vat i cło płaci Amazon.
A robiłeś tam kiedyś zakupy ? Amazon nie pobiera dodatkowej kasy za zakupy do pewnej kwoty tylko (wspomniane $200). Jeśli tą kwotę przekroczysz, pobierana jest dodatkowa opłata w wysokości 'spodziewanego' podatku VAT i cła. Dowcip polega na tym, że jeśli VAT/cło będzie wyższe, to my już nic więcej nie płacimy - zajmuje się tym Amazon.
Na PCLab mało się raczej udzielam, nie wiem za co blokują: za nazwy skleów, linki...
A co do samych zakupów: parę rzeczy kupiłem z w/w miejsc, 100% zadowolenia. Aliexpress jest chyba jeszcze lepszy, bo zakupy robić można przez Escrow, więc mamy pełne 100% pewności, że nikt nam cegły nie wyśle.
A co do gwarancji (bo pewnie ktoś się popuka w głowę, że coś z Chin kupuję): często sprzedawca pokrywa koszty transportu, a jeśli nie, to zwraca je po uznaniu gwarancji.
'Czytniki' z ekranami LCD to po prostu kiepska namiastka tabletu. Już wolałbym dać 550zł (7' ) albo 800zł (10' ) za tablet na Androidzie 2.3, z prockiem 1,2GHz, ekranem pojemnościowym, HDMI i WiFi. I nie gadam głupot - jak ktoś jest ogarnięty, to wie gdzie takie rzeczy sprzedają
No ale ludzie zamiast dowiedzieć się czegoś o sprzęcie, wolą kupić jakiś shit z alledrogo 'bo ładny i tani' a potem plują sobie w brodę, że tylko na półce ładnie wygląda...
PS. Na razie Kindla nie kupie, bo szkoda mi kasy. A książki wolę papierowe
To wygląda co najmniej śmiesznie. Konspiracja jak za PRL'u w celu kupienia kiełbasy.
Skoro jesteś taki rozgarnięty...to podaj nazwę sklepu, firmy, w której można kupić to legalnie...chyba nikt Cie za to nie powiesi, nie blokują możliwości podawania nazw sklepów i linków..ale skoro piszesz to w takiej formie, mam wątpliwości.
Błąd! Nie pobiera! Pobiera cenę bez vat i cła. Vat i cło płaci Amazon.
Owszem, Amazon zajmuje się opłatami celnymi i VATem. Tylko chyba zapomniałeś, że wcześniej OD NAS te pieniądze pobiera...
A do kwoty $200 cła i VAT nie płacisz (muszę to jeszcze sprawdzić, ale jestem tego prawie pewien).
'Czytniki' z ekranami LCD to po prostu kiepska namiastka tabletu. Już wolałbym dać 550zł (7' ) albo 800zł (10' ) za tablet na Androidzie 2.3, z prockiem 1,2GHz, ekranem pojemnościowym, HDMI i WiFi. I nie gadam głupot - jak ktoś jest ogarnięty, to wie gdzie takie rzeczy sprzedają
No ale ludzie zamiast dowiedzieć się czegoś o sprzęcie, wolą kupić jakiś shit z alledrogo 'bo ładny i tani' a potem plują sobie w brodę, że tylko na półce ładnie wygląda...
PS. Na razie Kindla nie kupie, bo szkoda mi kasy. A książki wolę papierowe
Czyli można tego chińczyka kupić sporo taniej bo za 250 zl.
W Polsce obowiązuje 23-procentowy VAT na tego typu towary. Pomijając cło, do ceny z tamtego sklepu trzeba ten VAT doliczyć. Wychodzi 325 złotych, czyli więcej niż można za Larka zapłacić w wielu polskich sklepach.
Kupując na dealextreme (w uproszczeniu) nie doliczasz ani vat, ani cła. To jest cena detaliczna. Lark kupuje to w Chinach o ~50% taniej - więc na 1 szt. marża wynosi około 200 zł (nie uwzględniając vat i podatków przy imporcie kontenerem). Widzę, że nigdy nic samodzielnie z PRC nie importowałeś.