Skoro dla Pana i pewnie reszty załogi tonącego okrętu, to nie jest troling, to w takim razie moje komentarze muszą być tym okrutnym trolingiem WHO KNOWS Jak sam Pan widzi zbyt dużo nas dzieli i konsensusu raczej nie wypracujemy, zatem definitywne EOT !
Nie wypowiadaj się za innych Proxy, bo nie jesteś Panem Wszechświata i nie będziesz mi mówił, co jest dobre, a co złe na portalu, czy kogo trzeba zbanować.
Załóż swój własny serwis internetowy i tam daj upust swojej megalomanii.
A teraz...
WYJDŹ.
ta 'dyskusja' przyprawiła mi wiele śmiechu i strachu bo to co się to działo to istna zgroza ja tam na cyrixa133 mam zlewke przeczytam jego komentarz i tyle czasem nawet jest w nim sporo prawdy. Co do tematu słowa schładzacz tutaj już jest gorzej bo niby słowo poprawne a brzmi dziwnie i nie mogę się do niego przyzwyczaić jednak zatrzymuję to dla siebie i nie wylewam swoich potów jakie to fajne/głupie słowo jest. Słowo narzucone odgórnie i tyle pogodziłem się z tym. Szczerze mówiąc to od momentu kiedy się tu zarejestrowałem nie odwiedzałem dosłownie żadnego portalu tak często tylko frazpc raz na jakiś czas odwiedzę. Postanowiłem że lepiej odwiedzać jedno forum i zarazem potral niżeli kilka na raz, według moich obserwacji to najbardziej ufam trzem polskim stroną PCLab, IN4 i frazpc na zagraniczne rzadko kiedy zaglądam. Podsumowując moją wypowiedź powiem iż porównywanie chłodzenia komputerowego a chłodzenia samochodu powiem iż jest to bezsens, onieważ chłodzenie samochodu to inna bajka tam to zupełnie inaczej działa!!! tam lepiej gdy mamy stałą temperaturę silnika, poza tym za pomocą wydzielanego ciepła silnika używa się go do ogrzewania wnętrza samochodu.
a tak na temat to czy w freworze walki zastanowiliście się ile to pracy trzeba włożyć aby wykonać tak pracochłonny test? bo wątpie w to, zdejmicie Ałóżcie i posmarujcie proca pastą kilka razy a zobaczycie jakie to fajne. Do tego są chłodzenia gdzie trzeba demintować płytę główną a to wszystko kosztuje czas, duże ilości czasu!!!!! Ja osobiście jestem pełen podziwu dla stworzycieli tego testu schładzaczy. Chociaż nie potrzebuję wyniany chłodzenia test jest według mnie bardzo pomocną informacją. Osobiście mam CM V10 i w testach na PCLabie wypada słabo w porównaniu do tego co uzyskuję u siebie, lecz nie neguję tego testu ponieważ jest wiele aspektów które wpływają na wyniki testów.
Ja osobiście dziękuję i podziwiam za determinację skład który brał udział przy całym teście oraz osobą które wprowadzały korekty do tekstu.
Oby pojawiało się jak najwięcej takich testów, nawiasem mówiąc nie chcę tutaj ani podlizać się administracji i moderacji itd. tylko wyrażam swoją opinię. Powiem krótko dziękuję za kawał dobrej pracy i trzymajcie tak dalej a na 100% nie zmienię PCLab na nic innego!!!
Jeśli o mnie chodzi to jestem fizykiem, i wg. mnie z fizycznego punktu widzenia to wszystkie te słowa cooler/schładzacz/system chłodzenia to pojęcia dość nietrafione. Dlaczego? Bo one nic nie schładzają, nie ma tam urządzenia chłodzącego jak w lodówce. One tylko ROZPRASZAJĄ ciepło, i taki radiator może mieć co najwyżej temperaturę otoczenia No ale tak się przyjęło na całym świecie nazywać to chłodzeniem - trudno
Ternim uklad/system chlodzenia jest w miare powszechnie przyjety, jak chocby w silniku samochodowym.
No wiem wiem - to takie potoczne myślenie Ja tylko pisałem fizyczny punkt widzenia. Ciekawe tylko dlaczego radiator to radiator, heat spreader to rozpraszacz, ale już typową konstrukcję pod wentylator nazywamy chłodzeniem
Jeśli o mnie chodzi to jestem fizykiem, i wg. mnie z fizycznego punktu widzenia to wszystkie te słowa cooler/schładzacz/system chłodzenia to pojęcia dość nietrafione. Dlaczego? Bo one nic nie schładzają, nie ma tam urządzenia chłodzącego jak w lodówce. One tylko ROZPRASZAJĄ ciepło, i taki radiator może mieć co najwyżej temperaturę otoczenia No ale tak się przyjęło na całym świecie nazywać to chłodzeniem - trudno
Ternim uklad/system chlodzenia jest w miare powszechnie przyjety, jak chocby w silniku samochodowym.
Ja się schładzacza nauczyłem ignorować, no ale skoro dyskusja poszła w tym kierunku... Nie uważam, żeby 'schładzacz' był niepoprawny językowo w odniesieniu do chłodzenia procesora. Jest to urządzenie do chłodzenia/schładzania, czyli wszystko się zgadza. Po prostu wg mnie brzmi koszmarnie i nie pasuje do terminologii informatycznej.
Poza tym PCLab uwziął się na nieszczęsnego 'coolera', który wg mnie wcale nie brzmi źle. Inflacji terminów obcojęzycznych nie da się uniknąć w tak szybko rozwijającej się dziedzinie życia jak informatyka. Wg mnie od coolera dużo gorszy jest choćby 'pendrive' czy też klasyczny pleonazm 'pamięć RAM'. Te są jednak tolerowane.
Jeśli o mnie chodzi to jestem fizykiem, i wg. mnie z fizycznego punktu widzenia to wszystkie te słowa cooler/schładzacz/system chłodzenia to pojęcia dość nietrafione. Dlaczego? Bo one nic nie schładzają, nie ma tam urządzenia chłodzącego jak w lodówce. One tylko ROZPRASZAJĄ ciepło, i taki radiator może mieć co najwyżej temperaturę otoczenia No ale tak się przyjęło na całym świecie nazywać to chłodzeniem - trudno
Kurcze jaka agresja po tym artykule. Najpierw o cyrixa, teraz o schładzacz - co jeszcze tutaj zobaczymy
Drogie dzieci, nie możecie przełknąć cyrixa? Na słowo schładzacz dostajecie wymiotów?
To mam dla was receptę. Nie wchodźcie już na to forum, nie piszcie i nie czytajcie już komentarzy. Po co sobie psuć humor i zdrowie każdego dnia wchodząc na pclab?
Opson jest redaktorem . On nie ma nic do określenia 'schładzacz' ani do cyrix'a.
Dla mnie osobiście 'schładzacz' dziwnie brzmi. Sam mówię, piszę 'cooler' ale nie mam nic przeciwko temu określeniu. Co do cyrix'a dla mnie to spamer i troll ale mam go w ignorowanych i się nim nie przejmuję. Niech robi co chce byle nie łamał permanentnie regulaminu.
Kurcze jaka agresja po tym artykule. Najpierw o cyrixa, teraz o schładzacz - co jeszcze tutaj zobaczymy
Drogie dzieci, nie możecie przełknąć cyrixa? Na słowo schładzacz dostajecie wymiotów?
To mam dla was receptę. Nie wchodźcie już na to forum, nie piszcie i nie czytajcie już komentarzy. Po co sobie psuć humor i zdrowie każdego dnia wchodząc na pclab?
Zarzucasz mi wszystkie własne grzeszki, ale odpowiem tylko na jedno, no po prostu nie mogę sobie odmówić:
Ale tak to jest, jak jedynym argumentem jest stwierdzenie: wykladowcy na politechnice tak mowia. Od dzis juz wiem, ze dla wybitnych polonistow autorytetami jezykowymi sa osoby o wyksztalceniu scislym. Od dzis ja, Galnospoke, staje sie wiec mentorem wszystkich matematykow i inzynierow.
To przeciwnicy schładzacza niekiedy podpierali się tym 'politechnicznym' podziałem na chłodzić i schładzać, ja się z nim nie zgadzam:
Akurat wątpliwości co do dokonanego charakteru schładzania rozumiem, ale o ile wiem, jest to podział forsowany m.in. przez niektórych wykładowców na politechnikach, nieco ściślejszy niż powszechnie przyjęty. Ale pewnie ci sami wykładowcy forsują formę kogo, czego: Watt, zamiast: watów, a potem pod co drugim artykułem ktoś zgłasza błąd, domagając się Watt, bo 'tak go uczono na studiach'.
@wojtzuch
Problem w tym, ze niewiele miales do powiedzenia w sprawie, ale bardzo duzo na temat mojej osoby. Ale tak to jest, jak jedynym argumentem jest stwierdzenie: wykladowcy na politechnice tak mowia. Od dzis juz wiem, ze dla wybitnych polonistow autorytetami jezykowymi sa osoby o wyksztalceniu scislym. Od dzis ja, Galnospoke, staje sie wiec mentorem wszystkich matematykow i inzynierow.
Poprosilem o udowodnienie Twoich ponoc oczywistych racji, a dostalem 'znow musze sie wycofac na z gory upatrzone pozycje, a oprocz tego Galnospoke jestes zly i brzydki, wiec nie bede z Toba dyskutowac'? Chciales zawodow, wiec je dostales i skonczylo jak sie skonczylo. Coniektorym bardzo trudno sie przyznac sie do porazki - to pewna cecha charakteru, dosc utrudniajaca zycie. Wierz mi na slowo - dojrzalosc to nie tylko posiadanie dowodu osobistego.
@pila
Kloaczne wypowiedzi? Rozumiem, ze Ty tryskasz wrecz uprzejmoscia - ale rozumiem nerwy: mialo byc tak pieknie, a wyszlo co zwykle. BAN jest bardzo wygodny dla pewnej grupy, jak sie nie ma nic do powiedzenia i traci pozycje. Twoja opinie o dresiarzach takze. Kazdy kto ma dresy i jest biedny natychmiast oznacza niziny spoleczne? Dzielisz jeszcze moze ludzi na podstawie koloru wlosow, rodzaju butow, samochodu ktorym jezdza? Wiesz, sa tez inne podzialy np: na glupich i madrych, na pracowitych i leniwych, na odwaznych i tchorzy. To ostatnie szczegolnie kieruje do Ciebie.
To tyle, moi 'spece' od polszczyzny, 'niezawisli' moderatorzy. Od dzis bedziecie mogli znow zyc w przeswiadczeniu o swej nieomylnosci, jesc z apetytem i lepiej trawic, poniewaz zgodnie z jedna ze swoich zasad, zreszta juz wspomniana w tej dyskusji, odchodze.
Zbanowałem Galnospoke na tydzień. Mam już dość czytania jego kloacznych wypowiedzi. Ze stylu wnioskuję, że nie ma już kilkunastu lat (a może jednak ma?), ale zachowuje się zdecydowanie jak 12-letni dresiarz, który każdy problem rozwiązuje przy pomocy kastetu.
Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem w komentarzach - pod artykułem, tu, pod wcześniejszymi tekstami. Zresztą po co, żebyś znów mnie obrażał, bo inaczej nie umiesz? Zachowaj swoich latrynologów dla innych.
Jedyne, co mi przyszło do głowy poza kompletnym niezrozumieniem przykładu
O wiele za malo przyszlo Ci wiec do glowy, chyba ze, o szczerosci, piszesz o sobie!
Powtorze, to co widze: masze ewidentne prolemy z rozumieniem slowa pisanego. Oczywiscie, dla Ciebie to niemozliwe, bo bo jak? Jestes oczytany, zorientowany i masz zawodowy kontakt z ksiazkami (nadal uwazam, ze skup makulatury).
wojtzuch
'No tak, Twój typowy styl. Wiesz co, może jednak przystopuj trochę, ostatnio nie popisałeś się w komentarzach pod testem listwy i nawet nie odpowiedziałeś, gdy Ci pokazali archiwalną wersję na niezależnej stronie.'
Nie odpowiedzialem, faktycznie bo do tego tematu juz nie wchodzilem. Mam zasade: ignoruje gowniarstwo. Nadto wiem dokladnie co czytalem i nikt, nawet tak wszechnieomylny i wszechwiedzacy jak Ty tego nie zmieni. Musisz sie z tym pogodzic. I ciesze sie, ze mam juz swoj styl!
wojtzuch
Mimo swojego zawodu nie uzurpuję sobie prawa do bycia wyrocznią, dlatego normalnie dyskutuję. W przeciwieństwie do Ciebie
Czyzbym odczuwal irytacje i wycofywanie sie na z gory ustalone pozycje? Moze wiec przejdziemy do meritum: prosze o udowdnienie tego jezykowego wydupiska zwanego 'schladzacz' jako poprawnego jezykowo w przypadku chlodzenia CPU. Chcesz zawodow, prosze bardzo, tylko uwazaj, Ty tez nie wiesz kto jest po prugiej stronie.
Pisałem, że nie będę odpowiadał, ale muszę coś sprostować:
pila @ 2011.04.30 09:21
losiu @ 2011.04.30 08:43
Ja też nie wiem......Z kim on dyskutuje? Poważnie.
Wojtek jest językoznawcą.
Akurat językoznawcą w ścisłym znaczeniu nie jestem, jedynie zawodowo zajmuję się korektą/redakcją.
Język polski to jego miłość (obok szachów).
W szachy nie grałem od lat, wolę spadochrony I jeszcze parę innych rzeczy ciekawszych od szachów.
Współpracuje jako korektor z wydawnictwami książkowymi. Poprawia także nasze artykuły (chociaż niektóre, zwłaszcza te premierowe, często idą bez korekty, bo nie ma na nią czasu, i Wojtek poprawia je dopiero kilka godzin po publikacji).
Niestety, czasem kończę dużo później, czasem zaczyna się od pobieżnej korekty, w ogóle spora jej część jest pod dużą presją czasu. Niektóre teksty to kilkanaście godzin pracy, a nawet kilkanaście dni, parę takich poszło bez korekty (średnio wychodzi pięć stron na godzinę, a zdarzały się artykuły, które tylko w wyniku zmian językowych skracały się o ponad jedną trzecią).
Jeśli chodzi o kwestie językowe, to Wojtek jest nie do zagięcia. Wie na ten temat po prostu wszystko.
Nie, to przesada, zresztą teoretycznie niemożliwe choćby dlatego, że uwagi o przecinkach we wstępach do poszczególnych wydań słowników ortograficznych różnią się od siebie, różnią się też niekiedy od podręczników interpunkcji, te zaś różnią się między sobą. Tak samo SJP ma inny charakter niż słowniki poprawnościowe, normy w nowych wydaniach poprawnościowych zmieniają się w porównaniu z wcześniejszymi... Nikt w tym zawodzie nie wie wszystkiego. Dlatego ludzie dyskutują, a nie w chamski, prymitywny sposób obrażają ludzi, w przekonaniu o swojej nieomylności.
I jeśli Galnospoke próbuje z nim podjąć polemikę, to może jedynie skończyć w roli przegranego.
Akurat wątpliwości co do dokonanego charakteru schładzania rozumiem, ale o ile wiem, jest to podział forsowany m.in. przez niektórych wykładowców na politechnikach, nieco ściślejszy niż powszechnie przyjęty. Ale pewnie ci sami wykładowcy forsują formę kogo, czego: Watt, zamiast: watów, a potem pod co drugim artykułem ktoś zgłasza błąd, domagając się Watt, bo 'tak go uczono na studiach'. Inny podobny problem: czy śrubokręt może służyć do wkręcania wkrętów, a ponieważ może, to czy można mówić: śrubokręt.
I wcale nie byłem zwolennikiem schładzacza, wolałem się męczyć z nadmiarem spowodowanym systemami/układami chłodzenia, zresztą wiedziałem, co się będzie działo, ale Paweł bardzo chciał, aby coś znaleźć, i słowo było do przyjęcia, a coolera nie chcieliśmy.
Galnospoke, czy Ty w ogóle masz pojęcie, z kim dyskutujesz?
Rozumem, ze ten 'jezykoznawca' (w przypadku lekarzy uzywa sie na podobnych mu slowa 'latrynolog' ) wymyslil tego potworka jezykowego?
Dobre, zabawne. Generalnie ma strasznie duzo mi do powiedzenia, jak na moje 'bzdury'. Mam wrazenie, ze musialem trafic w dziesatke owymi 'bzdurami'. Tak to w zyciu bywa.
Ja też nie wiem......Z kim on dyskutuje? Poważnie.
Wojtek jest językoznawcą. Język polski to jego miłość (obok szachów). Współpracuje jako korektor z wydawnictwami książkowymi. Poprawia także nasze artykuły (chociaż niektóre, zwłaszcza te premierowe, często idą bez korekty, bo nie ma na nią czasu, i Wojtek poprawia je dopiero kilka godzin po publikacji).
Jeśli chodzi o kwestie językowe, to Wojtek jest nie do zagięcia. Wie na ten temat po prostu wszystko. I jeśli Galnospoke próbuje z nim podjąć polemikę, to może jedynie skończyć w roli przegranego. A już zwłaszcza rozbawiła mnie wypowiedź Galnospoke, w którym sugerował Wojtkowi czytanie książek zamiast oglądania TV
Gdyby tylko Galnospoke wiedział, przed kim wymachuje szabelką, na pewno szybko by mu rurka zmiękła Ale młodzi są zawsze waleczni, zanim nabiorą więcej doświadczenia...
Skoro dla Pana i pewnie reszty załogi tonącego okrętu, to nie jest troling, to w takim razie moje komentarze muszą być tym okrutnym trolingiem
Nie wypowiadaj się za innych Proxy, bo nie jesteś Panem Wszechświata i nie będziesz mi mówił, co jest dobre, a co złe na portalu, czy kogo trzeba zbanować.
Załóż swój własny serwis internetowy i tam daj upust swojej megalomanii.
A teraz...
WYJDŹ.
a tak na temat to czy w freworze walki zastanowiliście się ile to pracy trzeba włożyć aby wykonać tak pracochłonny test? bo wątpie w to, zdejmicie Ałóżcie i posmarujcie proca pastą kilka razy a zobaczycie jakie to fajne. Do tego są chłodzenia gdzie trzeba demintować płytę główną a to wszystko kosztuje czas, duże ilości czasu!!!!! Ja osobiście jestem pełen podziwu dla stworzycieli tego testu schładzaczy. Chociaż nie potrzebuję wyniany chłodzenia test jest według mnie bardzo pomocną informacją. Osobiście mam CM V10 i w testach na PCLabie wypada słabo w porównaniu do tego co uzyskuję u siebie, lecz nie neguję tego testu ponieważ jest wiele aspektów które wpływają na wyniki testów.
Ja osobiście dziękuję i podziwiam za determinację skład który brał udział przy całym teście oraz osobą które wprowadzały korekty do tekstu.
Oby pojawiało się jak najwięcej takich testów, nawiasem mówiąc nie chcę tutaj ani podlizać się administracji i moderacji itd. tylko wyrażam swoją opinię. Powiem krótko dziękuję za kawał dobrej pracy i trzymajcie tak dalej a na 100% nie zmienię PCLab na nic innego!!!
Ternim uklad/system chlodzenia jest w miare powszechnie przyjety, jak chocby w silniku samochodowym.
No wiem wiem - to takie potoczne myślenie
Ternim uklad/system chlodzenia jest w miare powszechnie przyjety, jak chocby w silniku samochodowym.
Poza tym PCLab uwziął się na nieszczęsnego 'coolera', który wg mnie wcale nie brzmi źle. Inflacji terminów obcojęzycznych nie da się uniknąć w tak szybko rozwijającej się dziedzinie życia jak informatyka. Wg mnie od coolera dużo gorszy jest choćby 'pendrive' czy też klasyczny pleonazm 'pamięć RAM'. Te są jednak tolerowane.
Drogie dzieci, nie możecie przełknąć cyrixa? Na słowo schładzacz dostajecie wymiotów?
To mam dla was receptę. Nie wchodźcie już na to forum, nie piszcie i nie czytajcie już komentarzy. Po co sobie psuć humor i zdrowie każdego dnia wchodząc na pclab?
Opson jest redaktorem
Dla mnie osobiście 'schładzacz' dziwnie brzmi. Sam mówię, piszę 'cooler' ale nie mam nic przeciwko temu określeniu. Co do cyrix'a dla mnie to spamer i troll ale mam go w ignorowanych i się nim nie przejmuję. Niech robi co chce byle nie łamał permanentnie regulaminu.
Drogie dzieci, nie możecie przełknąć cyrixa? Na słowo schładzacz dostajecie wymiotów?
To mam dla was receptę. Nie wchodźcie już na to forum, nie piszcie i nie czytajcie już komentarzy. Po co sobie psuć humor i zdrowie każdego dnia wchodząc na pclab?
To przeciwnicy schładzacza niekiedy podpierali się tym 'politechnicznym' podziałem na chłodzić i schładzać, ja się z nim nie zgadzam:
Akurat wątpliwości co do dokonanego charakteru schładzania rozumiem, ale o ile wiem, jest to podział forsowany m.in. przez niektórych wykładowców na politechnikach, nieco ściślejszy niż powszechnie przyjęty. Ale pewnie ci sami wykładowcy forsują formę kogo, czego: Watt, zamiast: watów, a potem pod co drugim artykułem ktoś zgłasza błąd, domagając się Watt, bo 'tak go uczono na studiach'.
Dżizas...
@wojtzuch
Problem w tym, ze niewiele miales do powiedzenia w sprawie, ale bardzo duzo na temat mojej osoby. Ale tak to jest, jak jedynym argumentem jest stwierdzenie: wykladowcy na politechnice tak mowia. Od dzis juz wiem, ze dla wybitnych polonistow autorytetami jezykowymi sa osoby o wyksztalceniu scislym. Od dzis ja, Galnospoke, staje sie wiec mentorem wszystkich matematykow i inzynierow.
Poprosilem o udowodnienie Twoich ponoc oczywistych racji, a dostalem 'znow musze sie wycofac na z gory upatrzone pozycje, a oprocz tego Galnospoke jestes zly i brzydki, wiec nie bede z Toba dyskutowac'? Chciales zawodow, wiec je dostales i skonczylo jak sie skonczylo. Coniektorym bardzo trudno sie przyznac sie do porazki - to pewna cecha charakteru, dosc utrudniajaca zycie. Wierz mi na slowo - dojrzalosc to nie tylko posiadanie dowodu osobistego.
@pila
Kloaczne wypowiedzi? Rozumiem, ze Ty tryskasz wrecz uprzejmoscia - ale rozumiem nerwy: mialo byc tak pieknie, a wyszlo co zwykle. BAN jest bardzo wygodny dla pewnej grupy, jak sie nie ma nic do powiedzenia i traci pozycje. Twoja opinie o dresiarzach takze. Kazdy kto ma dresy i jest biedny natychmiast oznacza niziny spoleczne? Dzielisz jeszcze moze ludzi na podstawie koloru wlosow, rodzaju butow, samochodu ktorym jezdza? Wiesz, sa tez inne podzialy np: na glupich i madrych, na pracowitych i leniwych, na odwaznych i tchorzy. To ostatnie szczegolnie kieruje do Ciebie.
To tyle, moi 'spece' od polszczyzny, 'niezawisli' moderatorzy. Od dzis bedziecie mogli znow zyc w przeswiadczeniu o swej nieomylnosci, jesc z apetytem i lepiej trawic, poniewaz zgodnie z jedna ze swoich zasad, zreszta juz wspomniana w tej dyskusji, odchodze.
Bez sarkazmu milego dnia zycze. Pa.
Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem w komentarzach - pod artykułem, tu, pod wcześniejszymi tekstami. Zresztą po co, żebyś znów mnie obrażał, bo inaczej nie umiesz? Zachowaj swoich latrynologów dla innych.
O wiele za malo przyszlo Ci wiec do glowy, chyba ze, o szczerosci, piszesz o sobie!
Powtorze, to co widze: masze ewidentne prolemy z rozumieniem slowa pisanego. Oczywiscie, dla Ciebie to niemozliwe, bo bo jak? Jestes oczytany, zorientowany i masz zawodowy kontakt z ksiazkami (nadal uwazam, ze skup makulatury).
Nie odpowiedzialem, faktycznie bo do tego tematu juz nie wchodzilem. Mam zasade: ignoruje gowniarstwo. Nadto wiem dokladnie co czytalem i nikt, nawet tak wszechnieomylny i wszechwiedzacy jak Ty tego nie zmieni. Musisz sie z tym pogodzic. I ciesze sie, ze mam juz swoj styl!
Czyzbym odczuwal irytacje i wycofywanie sie na z gory ustalone pozycje? Moze wiec przejdziemy do meritum: prosze o udowdnienie tego jezykowego wydupiska zwanego 'schladzacz' jako poprawnego jezykowo w przypadku chlodzenia CPU. Chcesz zawodow, prosze bardzo, tylko uwazaj, Ty tez nie wiesz kto jest po prugiej stronie.
Wojtek jest językoznawcą.
Akurat językoznawcą w ścisłym znaczeniu nie jestem, jedynie zawodowo zajmuję się korektą/redakcją.
W szachy nie grałem od lat, wolę spadochrony
Niestety, czasem kończę dużo później, czasem zaczyna się od pobieżnej korekty, w ogóle spora jej część jest pod dużą presją czasu. Niektóre teksty to kilkanaście godzin pracy, a nawet kilkanaście dni, parę takich poszło bez korekty (średnio wychodzi pięć stron na godzinę, a zdarzały się artykuły, które tylko w wyniku zmian językowych skracały się o ponad jedną trzecią).
Nie, to przesada, zresztą teoretycznie niemożliwe choćby dlatego, że uwagi o przecinkach we wstępach do poszczególnych wydań słowników ortograficznych różnią się od siebie, różnią się też niekiedy od podręczników interpunkcji, te zaś różnią się między sobą. Tak samo SJP ma inny charakter niż słowniki poprawnościowe, normy w nowych wydaniach poprawnościowych zmieniają się w porównaniu z wcześniejszymi... Nikt w tym zawodzie nie wie wszystkiego. Dlatego ludzie dyskutują, a nie w chamski, prymitywny sposób obrażają ludzi, w przekonaniu o swojej nieomylności.
Akurat wątpliwości co do dokonanego charakteru schładzania rozumiem, ale o ile wiem, jest to podział forsowany m.in. przez niektórych wykładowców na politechnikach, nieco ściślejszy niż powszechnie przyjęty. Ale pewnie ci sami wykładowcy forsują formę kogo, czego: Watt, zamiast: watów, a potem pod co drugim artykułem ktoś zgłasza błąd, domagając się Watt, bo 'tak go uczono na studiach'. Inny podobny problem: czy śrubokręt może służyć do wkręcania wkrętów, a ponieważ może, to czy można mówić: śrubokręt.
I wcale nie byłem zwolennikiem schładzacza, wolałem się męczyć z nadmiarem spowodowanym systemami/układami chłodzenia, zresztą wiedziałem, co się będzie działo, ale Paweł bardzo chciał, aby coś znaleźć, i słowo było do przyjęcia, a coolera nie chcieliśmy.
Rozumem, ze ten 'jezykoznawca' (w przypadku lekarzy uzywa sie na podobnych mu slowa 'latrynolog' ) wymyslil tego potworka jezykowego?
Dobre, zabawne. Generalnie ma strasznie duzo mi do powiedzenia, jak na moje 'bzdury'. Mam wrazenie, ze musialem trafic w dziesatke owymi 'bzdurami'. Tak to w zyciu bywa.
Wojtek jest językoznawcą. Język polski to jego miłość (obok szachów). Współpracuje jako korektor z wydawnictwami książkowymi. Poprawia także nasze artykuły (chociaż niektóre, zwłaszcza te premierowe, często idą bez korekty, bo nie ma na nią czasu, i Wojtek poprawia je dopiero kilka godzin po publikacji).
Jeśli chodzi o kwestie językowe, to Wojtek jest nie do zagięcia. Wie na ten temat po prostu wszystko. I jeśli Galnospoke próbuje z nim podjąć polemikę, to może jedynie skończyć w roli przegranego. A już zwłaszcza rozbawiła mnie wypowiedź Galnospoke, w którym sugerował Wojtkowi czytanie książek zamiast oglądania TV
Gdyby tylko Galnospoke wiedział, przed kim wymachuje szabelką, na pewno szybko by mu rurka zmiękła
Ja też nie wiem......Z kim on dyskutuje? Poważnie.