To nawet lepiej kupić ze 3 zewnętrzne dyski, zrobić na nich kopie i położyć w szafce niż nagrywać stertę płyt.
100 GB to 20 płyt DVD. Nagranie tego już jest wystarczająco męczące i czasochłonne. Jak mamy więcej danych to zaczyna się dramat. Trzeba to podzielić na części mieszczące się na płycie, zgrać to na płyty, skatalogować żeby później cokolwiek znaleźć w tym burdelu.
Przy kilkuset GB to zmarnowane kilka wieczorów na zupełnie bezsensowna czynność.
To nie lepiej kupić dysk podłączyć odpalić kopiowanie i spokojnie pójść na piwo?
Do backupu są odpowiednie programy, najpierw się robi kopię bezpieczeństwa na HDD w postaci plików po np. 1,47 GB z powodu ograniczenia wielkości plików na płycie CD do 2 GB, a potem nagrywa te pliki na DVD po trzy sztuki. Nagranie płyty z weryfikacją to ok. 10 min. więc 100 GB można nagrać w 4 godz.
ale po co?
Programy nie będą za ciebie zmieniać płyt w napędzie Tracisz kilka godzin i zamiast małego pudełeczka w postaci dysku masz stertę płyt, których ciągle przybywa.
Do backupu są odpowiednie programy, najpierw się robi kopię bezpieczeństwa na HDD w postaci plików po np. 1,47 GB z powodu ograniczenia wielkości plików na płycie CD do 2 GB, a potem nagrywa te pliki na DVD po trzy sztuki. Nagranie płyty z weryfikacją to ok. 10 min. więc 100 GB można nagrać w 4 godz.
ale po co?
Programy nie będą za ciebie zmieniać płyt w napędzie Tracisz kilka godzin i zamiast małego pudełeczka w postaci dysku masz stertę płyt, których ciągle przybywa.
Dodatkowo ile miejsca na to trzeba mieć. Ile zajmie 100 płyt, ile 500GB dysk...a i czas nagrywania 500GB na DVDRW to jednak bzdura i marnowanie czasu. Nagroać na DVD to mogę sobie jakąś dystrybucję Lina, program do ratowania oesu, ale nie zdjęcia, dokumenty, projekty - te backupuje się kilkukrotnie, szkoda czasu.
Dajcie test Stec ZeusIOPS. To jest podobno demon szybkości wśród SSD.
Znalazłem szybko ofertę na provantage za zeuska 200GB SLC 'Only $4341.26'. Teraz te ~2000zł za tego intela nie brzmi tak tragicznie Nie ma to jak rynek enterprise.
Jest też Mach 16 IOPS 200 GB SLC za 2491$
W ogóle mają ciekawe produkty tylko 'trochę' drogie.
Ale to kwestia czasu, moim zdaniem miniaturyzacja komórek pamięci flash wymusi powrót do SLC.
Artykuł przemilczał ważną kwestię - awaryjność. Statystyki, o ile wiem (żródło: NetWorld) pokazują, że dyski SSD są o wiele bardziej awaryjne niż tradycyjne napędy. Wyobraźcie sobie utratę 500GB swoich danych :| Na razie nie polecam tych dysków nikomu. Oprócz wysokiej ceny, jest to ciągle eksperymentalna technologia. Nawet w serwerach się tego nie montuje Co do prędkości to tez ściema. Uważam, że systemy operacyjne Windows (deskryptor plików w NTFS) + zainstalowany na nich antywirus nie pozwolą skopiować danych szybciej niż 1/6 przepustowości interfejsu SATA 6Gb
Artykuł przemilczał ważną kwestię - awaryjność. Statystyki, o ile wiem (żródło: NetWorld) pokazują, że dyski SSD są o wiele bardziej awaryjne niż tradycyjne napędy. Wyobraźcie sobie utratę 500GB swoich danych :| Na razie nie polecam tych dysków nikomu. Oprócz wysokiej ceny, jest to ciągle eksperymentalna technologia. Nawet w serwerach się tego nie montuje Co do prędkości to tez ściema. Uważam, że systemy operacyjne Windows (deskryptor plików w NTFS) + zainstalowany na nich antywirus nie pozwolą skopiować danych szybciej niż 1/6 przepustowości interfejsu SATA 6Gb
Ciężko wyobrazić sobie utratę 500GB danych na 60GB lub 120GB dysku systemowym Trudno jest też wypowiadać się na temat awaryjności w skali plagi czy epidemii. Choć pierwszy zakupiony przeze mnie SSD był od nowości uwalony, polecam tą technologię, zwłaszcza jako dysk systemowy. Dzięki temu u mnie Win Vista startuje i działa szybciej, niż Win 7 na najszybszym, dostępnym HDD
Artykuł przemilczał ważną kwestię - awaryjność. Statystyki, o ile wiem (żródło: NetWorld) pokazują, że dyski SSD są o wiele bardziej awaryjne niż tradycyjne napędy. Wyobraźcie sobie utratę 500GB swoich danych :| Na razie nie polecam tych dysków nikomu. Oprócz wysokiej ceny, jest to ciągle eksperymentalna technologia. Nawet w serwerach się tego nie montuje Co do prędkości to tez ściema. Uważam, że systemy operacyjne Windows (deskryptor plików w NTFS) + zainstalowany na nich antywirus nie pozwolą skopiować danych szybciej niż 1/6 przepustowości interfejsu SATA 6Gb
Artykuł przemilczał ważną kwestię - awaryjność. Statystyki, o ile wiem (żródło: NetWorld) pokazują, że dyski SSD są o wiele bardziej awaryjne niż tradycyjne napędy. Wyobraźcie sobie utratę 500GB swoich danych :| Na razie nie polecam tych dysków nikomu. Oprócz wysokiej ceny, jest to ciągle eksperymentalna technologia. Nawet w serwerach się tego nie montuje Co do prędkości to tez ściema. Uważam, że systemy operacyjne Windows (deskryptor plików w NTFS) + zainstalowany na nich antywirus nie pozwolą skopiować danych szybciej niż 1/6 przepustowości interfejsu SATA 6Gb
Utrata danych z dysku systemowego? o_O
Ocenianie/kupowanie SSD dla szybkości kopiowania plików ? o_O
Artykuł przemilczał ważną kwestię - awaryjność. Statystyki, o ile wiem (żródło: NetWorld) pokazują, że dyski SSD są o wiele bardziej awaryjne niż tradycyjne napędy. Wyobraźcie sobie utratę 500GB swoich danych :| Na razie nie polecam tych dysków nikomu. Oprócz wysokiej ceny, jest to ciągle eksperymentalna technologia. Nawet w serwerach się tego nie montuje Co do prędkości to tez ściema. Uważam, że systemy operacyjne Windows (deskryptor plików w NTFS) + zainstalowany na nich antywirus nie pozwolą skopiować danych szybciej niż 1/6 przepustowości interfejsu SATA 6Gb
Intel produkuje najmniej awaryjne dyski do komputerów na chwilę obecną.
Tylko ile jest na rynku tradycyjnych dysków a ile SSD?
Ciekawe jak by wyglądała sytuacja gdyby dyski SSD Intela użytkowało przez 2-3 lata tyle osób co np. serię Caviar Green czy Barracuda
Tą awaryjność masz w % przecież. Choćby było ich 10000 milionów, to 0.5% nadal będzie 0.5%. Chyba że by gafę na skalę Seagate'a walnęli. Bo w SSD siedzi sama elektronika, a jest takie powiedzenie, że 'dobrze wykonana elektronika jest w 100% niezawodna'. Mogą jedynie zepsuć partię flashek, albo zabudżyć firmware (z czego to pierwsze jest znikomo prawdopodobne).
Akurat odnośnie awaryjności to SSD niszczą HDD w przedbiegach, podobnie jak z czasem dostępu.
Intel produkuje najmniej awaryjne dyski do komputerów na chwilę obecną.
Po pierwsze produkował jedne z najmniej awaryjnych, w tej chwili może być inaczej bo już nie korzysta intel ze swojego kontrolera (patrz nowy test na labie).
Po drugie.......dyski SSD (2,5' ) są (lub były) wypuszczane na wolność przez jakieś.... powiedziałbym 80 (surprise surprise) firm - nie chce mi się liczyć - więc zestawienie z tylko pięcioma jest z przeproszeniem g#$%o warte. Skąd wiesz, że np. AMP nie produkuje mniej awaryjnych?
Nie to, że się nie zgadzam, że SSD jest w tej chwili szybsze i lepsze do wielu zastosowań od zwykych magnesofonów. Po prostu danych podajesz jak na lekarstwo więc obrazu prawdziwego z nich wyciągnąć nie można.
Intel produkuje najmniej awaryjne dyski do komputerów na chwilę obecną.
Po pierwsze produkował jedne z najmniej awaryjnych, w tej chwili może być inaczej bo już nie korzysta intel ze swojego kontrolera (patrz nowy test na labie).
Po drugie.......dyski SSD (2,5' ) są (lub były) wypuszczane na wolność przez jakieś.... powiedziałbym 80 (surprise surprise) firm - nie chce mi się liczyć - więc zestawienie z tylko pięcioma jest z przeproszeniem g#$%o warte. Skąd wiesz, że np. AMP nie produkuje mniej awaryjnych?
Nie to, że się nie zgadzam, że SSD jest w tej chwili szybsze i lepsze do wielu zastosowań od zwykych magnesofonów. Po prostu danych podajesz jak na lekarstwo więc obrazu prawdziwego z nich wyciągnąć nie można.
Nie rozumiem, trudno żeby w tym zestawieniu pokazywać wszystkie firmy, są w nim wiodący producenci HDD i SSD. W czym problem.
Po drugie seria 510 intela to wyjątek potwierdzający regułę, że intel ma swoje kontroloery. Seria 320 (G3) czyli właściwy następca G2 ma kontrolery intela.
Tylko ile jest na rynku tradycyjnych dysków a ile SSD?
Ciekawe jak by wyglądała sytuacja gdyby dyski SSD Intela użytkowało przez 2-3 lata tyle osób co np. serię Caviar Green czy Barracuda
Tą awaryjność masz w % przecież. Choćby było ich 10000 milionów, to 0.5% nadal będzie 0.5%. Chyba że by gafę na skalę Seagate'a walnęli. Bo w SSD siedzi sama elektronika, a jest takie powiedzenie, że 'dobrze wykonana elektronika jest w 100% niezawodna'. Mogą jedynie zepsuć partię flashek, albo zabudżyć firmware (z czego to pierwsze jest znikomo prawdopodobne).
Akurat odnośnie awaryjności to SSD niszczą HDD w przedbiegach, podobnie jak z czasem dostępu.
Ale zobaczymy jak będzie z tymi dyskami za 3,4 czy 5 lat.
Talerzowce z powodzeniem działają po kilka lat. Mam np. 7 letni dysk 250 GB, który najpierw był dyskiem na system i dokumenty a teraz pełni rolę takiego tymczasowego folderu na pliki pobrane z sieci i tym podobne pierdoły.
Ciekawa jak po takim czasie sprawował by się dysk SSD?
Nie rozumiem, trudno żeby w tym zestawieniu pokazywać wszystkie firmy, są w nim wiodący producenci HDD i SSD. W czym problem.
Po drugie seria 510 intela to wyjątek potwierdzający regułę, że intel ma swoje kontroloery. Seria 320 (G3) czyli właściwy następca G2 ma kontrolery intela.
Przykładowo RunCore jest poważniejszym (i znacznie ciekawszym - SSD 2w1) od intela producentem i go w zestawieniu nie ma. No i nie można powiedzieć, że jakaś firma robi najmniej a inna najbardziej awaryjne dyski pomijając 90% konkurentów. To tak jakby zrobić u nas sondaż polityczny tylko z jedną partią.
Może 510 jest testem jak się będą sprawy układać, jeśli ok to intel przestawi się na taki sposób całkowicie? Kto wie. Czas pokaże. Anyway.... Cheers!
Tą awaryjność masz w % przecież. Choćby było ich 10000 milionów, to 0.5% nadal będzie 0.5%. Chyba że by gafę na skalę Seagate'a walnęli. Bo w SSD siedzi sama elektronika, a jest takie powiedzenie, że 'dobrze wykonana elektronika jest w 100% niezawodna'. Mogą jedynie zepsuć partię flashek, albo zabudżyć firmware (z czego to pierwsze jest znikomo prawdopodobne).
Akurat odnośnie awaryjności to SSD niszczą HDD w przedbiegach, podobnie jak z czasem dostępu.
Ale zobaczymy jak będzie z tymi dyskami za 3,4 czy 5 lat.
Talerzowce z powodzeniem działają po kilka lat. Mam np. 7 letni dysk 250 GB, który najpierw był dyskiem na system i dokumenty a teraz pełni rolę takiego tymczasowego folderu na pliki pobrane z sieci i tym podobne pierdoły.
Ciekawa jak po takim czasie sprawował by się dysk SSD?
Podejrzewam, że nie gorzej od kart pamięci czy pendrive'ów Flash to flash, kiedyś było mniej cykli zapisu, nie było zaawansowanych kontrolerów, nie było TRIM-a. Dziś to wszystko mamy - ale jednocześnie dużo więcej od tych flashy w SSD wymagamy. Ale technologia jako taka jest dość dobrze rozpoznana i ja tam bym się kataklizmu nie spodziewał.
A nawet kurde jeśli. Moim zdaniem zysk jest tak kosmiczny, że warto by nawet było wydawać te powiedzmy 400 zł co 5 lat na nowy szybki dysk systemowy SSD o pojemności odpowiadającej dzisiejszym 100GB...
Co to jest ???
Artykuł sponsorowany ???
Porównajcie te Intele do OCZ Vertex 3, zobaczymy czy będzie tak pięknie...
Nie ma to jak obiektywizm :-/
Porównujecie dwie różne generacje SSD... to nie recenzja/ test tylko parodia
@ #147
Tak, awaryjność, szczególnie pamiętny firmware Intela do poprzedniej generacji SSD niszczący dane na nośnikach
Od siebie dodam coś na temat awaryjności. Piszecie, że dyski te, dzięki konstrukcji, są w stanie wytrzymać więcej niż dyski tradycyjne, dlatego poleca się je do laptopów.
Tutaj małe pytanie: co z ROHS'em? Luty bezołowiowe vs większa wytrzymałość? Generalnie w przypadku SSD wydaje mi się, że jest więcej połączeń lutowanych niż przy dyskach tradycyjnych, które mają małe pcb, a często silnik jest łączony taśmami na wtyk
Of koz to tylko moja dywagacja, wszak tutaj każda kość jest lutowana
To nawet lepiej kupić ze 3 zewnętrzne dyski, zrobić na nich kopie i położyć w szafce niż nagrywać stertę płyt.
100 GB to 20 płyt DVD. Nagranie tego już jest wystarczająco męczące i czasochłonne. Jak mamy więcej danych to zaczyna się dramat. Trzeba to podzielić na części mieszczące się na płycie, zgrać to na płyty, skatalogować żeby później cokolwiek znaleźć w tym burdelu.
Przy kilkuset GB to zmarnowane kilka wieczorów na zupełnie bezsensowna czynność.
To nie lepiej kupić dysk podłączyć odpalić kopiowanie i spokojnie pójść na piwo?
Do backupu są odpowiednie programy, najpierw się robi kopię bezpieczeństwa na HDD w postaci plików po np. 1,47 GB z powodu ograniczenia wielkości plików na płycie CD do 2 GB, a potem nagrywa te pliki na DVD po trzy sztuki. Nagranie płyty z weryfikacją to ok. 10 min. więc 100 GB można nagrać w 4 godz.
ale po co?
Programy nie będą za ciebie zmieniać płyt w napędzie
Do backupu są odpowiednie programy, najpierw się robi kopię bezpieczeństwa na HDD w postaci plików po np. 1,47 GB z powodu ograniczenia wielkości plików na płycie CD do 2 GB, a potem nagrywa te pliki na DVD po trzy sztuki. Nagranie płyty z weryfikacją to ok. 10 min. więc 100 GB można nagrać w 4 godz.
ale po co?
Programy nie będą za ciebie zmieniać płyt w napędzie
Dodatkowo ile miejsca na to trzeba mieć. Ile zajmie 100 płyt, ile 500GB dysk...a i czas nagrywania 500GB na DVDRW to jednak bzdura i marnowanie czasu. Nagroać na DVD to mogę sobie jakąś dystrybucję Lina, program do ratowania oesu, ale nie zdjęcia, dokumenty, projekty - te backupuje się kilkukrotnie, szkoda czasu.
Znalazłem szybko ofertę na provantage za zeuska 200GB SLC 'Only $4341.26'. Teraz te ~2000zł za tego intela nie brzmi tak tragicznie
W ogóle mają ciekawe produkty tylko 'trochę' drogie.
Ale to kwestia czasu, moim zdaniem miniaturyzacja komórek pamięci flash wymusi powrót do SLC.
Ciężko wyobrazić sobie utratę 500GB danych na 60GB lub 120GB dysku systemowym
Awaryjność dysków:
1TB HDDs
- 5,76% : Hitachi Deskstar 7K1000.B
- 5,20% : Hitachi Deskstar 7K1000.C
- 3,68% : Seagate Barracuda 7200.11
- 3,37% : Samsung SpinPoint F1
- 2,51% : Seagate Barracuda 7200.12
- 2,37% : WD Caviar Green WD10EARS
- 2,10% : Seagate Barracuda LP
- 1,57% : Samsung SpinPoint F3
- 1,55% : WD Caviar Green WD10EADS
- 1,35% : WD Caviar Black WD1001FALS
- 1,24% : Maxtor DiamondMax 23
2TB HDDs
- 9,71% : WD Caviar Black WD2001FASS
- 6,87% : Hitachi Deskstar 7K2000
- 4,83% : WD Caviar Green WD20EARS
- 4,35% : Seagate Barracuda LP
- 4,17% : Samsung EcoGreen F3
- 2,90% : WD Caviar Green WD20EADS
SSDs
- Intel 0,59%
- Corsair 2,17%
- Crucial 2,25%
- Kingston 2,39%
- OCZ 2,93%
Intel produkuje najmniej awaryjne dyski do komputerów na chwilę obecną.
Utrata danych z dysku systemowego? o_O
Ocenianie/kupowanie SSD dla szybkości kopiowania plików ? o_O
Krótko i na temat:
czy sprzedaż dysków ssd przez tych producentów przynosi im jakies zyski?
Tylko ile jest na rynku tradycyjnych dysków a ile SSD?
Ciekawe jak by wyglądała sytuacja gdyby dyski SSD Intela użytkowało przez 2-3 lata tyle osób co np. serię Caviar Green czy Barracuda
Tylko ile jest na rynku tradycyjnych dysków a ile SSD?
Ciekawe jak by wyglądała sytuacja gdyby dyski SSD Intela użytkowało przez 2-3 lata tyle osób co np. serię Caviar Green czy Barracuda
Tą awaryjność masz w % przecież. Choćby było ich 10000 milionów, to 0.5% nadal będzie 0.5%. Chyba że by gafę na skalę Seagate'a walnęli. Bo w SSD siedzi sama elektronika, a jest takie powiedzenie, że 'dobrze wykonana elektronika jest w 100% niezawodna'. Mogą jedynie zepsuć partię flashek, albo zabudżyć firmware (z czego to pierwsze jest znikomo prawdopodobne).
Akurat odnośnie awaryjności to SSD niszczą HDD w przedbiegach, podobnie jak z czasem dostępu.
Awaryjność dysków:
SSDs
- Intel 0,59%
- Corsair 2,17%
- Crucial 2,25%
- Kingston 2,39%
- OCZ 2,93%
Intel produkuje najmniej awaryjne dyski do komputerów na chwilę obecną.
Po pierwsze produkował jedne z najmniej awaryjnych, w tej chwili może być inaczej bo już nie korzysta intel ze swojego kontrolera (patrz nowy test na labie).
Po drugie.......dyski SSD (2,5' ) są (lub były) wypuszczane na wolność przez jakieś.... powiedziałbym 80 (surprise surprise) firm - nie chce mi się liczyć - więc zestawienie z tylko pięcioma jest z przeproszeniem g#$%o warte. Skąd wiesz, że np. AMP nie produkuje mniej awaryjnych?
Nie to, że się nie zgadzam, że SSD jest w tej chwili szybsze i lepsze do wielu zastosowań od zwykych magnesofonów. Po prostu danych podajesz jak na lekarstwo więc obrazu prawdziwego z nich wyciągnąć nie można.
Awaryjność dysków:
SSDs
- Intel 0,59%
- Corsair 2,17%
- Crucial 2,25%
- Kingston 2,39%
- OCZ 2,93%
Intel produkuje najmniej awaryjne dyski do komputerów na chwilę obecną.
Po pierwsze produkował jedne z najmniej awaryjnych, w tej chwili może być inaczej bo już nie korzysta intel ze swojego kontrolera (patrz nowy test na labie).
Po drugie.......dyski SSD (2,5' ) są (lub były) wypuszczane na wolność przez jakieś.... powiedziałbym 80 (surprise surprise) firm - nie chce mi się liczyć - więc zestawienie z tylko pięcioma jest z przeproszeniem g#$%o warte. Skąd wiesz, że np. AMP nie produkuje mniej awaryjnych?
Nie to, że się nie zgadzam, że SSD jest w tej chwili szybsze i lepsze do wielu zastosowań od zwykych magnesofonów. Po prostu danych podajesz jak na lekarstwo więc obrazu prawdziwego z nich wyciągnąć nie można.
Nie rozumiem, trudno żeby w tym zestawieniu pokazywać wszystkie firmy, są w nim wiodący producenci HDD i SSD. W czym problem.
Po drugie seria 510 intela to wyjątek potwierdzający regułę, że intel ma swoje kontroloery. Seria 320 (G3) czyli właściwy następca G2 ma kontrolery intela.
Tylko ile jest na rynku tradycyjnych dysków a ile SSD?
Ciekawe jak by wyglądała sytuacja gdyby dyski SSD Intela użytkowało przez 2-3 lata tyle osób co np. serię Caviar Green czy Barracuda
Tą awaryjność masz w % przecież. Choćby było ich 10000 milionów, to 0.5% nadal będzie 0.5%. Chyba że by gafę na skalę Seagate'a walnęli. Bo w SSD siedzi sama elektronika, a jest takie powiedzenie, że 'dobrze wykonana elektronika jest w 100% niezawodna'. Mogą jedynie zepsuć partię flashek, albo zabudżyć firmware (z czego to pierwsze jest znikomo prawdopodobne).
Akurat odnośnie awaryjności to SSD niszczą HDD w przedbiegach, podobnie jak z czasem dostępu.
Ale zobaczymy jak będzie z tymi dyskami za 3,4 czy 5 lat.
Talerzowce z powodzeniem działają po kilka lat. Mam np. 7 letni dysk 250 GB, który najpierw był dyskiem na system i dokumenty a teraz pełni rolę takiego tymczasowego folderu na pliki pobrane z sieci i tym podobne pierdoły.
Ciekawa jak po takim czasie sprawował by się dysk SSD?
Nie rozumiem, trudno żeby w tym zestawieniu pokazywać wszystkie firmy, są w nim wiodący producenci HDD i SSD. W czym problem.
Po drugie seria 510 intela to wyjątek potwierdzający regułę, że intel ma swoje kontroloery. Seria 320 (G3) czyli właściwy następca G2 ma kontrolery intela.
Przykładowo RunCore jest poważniejszym (i znacznie ciekawszym - SSD 2w1) od intela producentem i go w zestawieniu nie ma
Może 510 jest testem jak się będą sprawy układać, jeśli ok to intel przestawi się na taki sposób całkowicie? Kto wie. Czas pokaże. Anyway.... Cheers!
Tą awaryjność masz w % przecież. Choćby było ich 10000 milionów, to 0.5% nadal będzie 0.5%. Chyba że by gafę na skalę Seagate'a walnęli. Bo w SSD siedzi sama elektronika, a jest takie powiedzenie, że 'dobrze wykonana elektronika jest w 100% niezawodna'. Mogą jedynie zepsuć partię flashek, albo zabudżyć firmware (z czego to pierwsze jest znikomo prawdopodobne).
Akurat odnośnie awaryjności to SSD niszczą HDD w przedbiegach, podobnie jak z czasem dostępu.
Ale zobaczymy jak będzie z tymi dyskami za 3,4 czy 5 lat.
Talerzowce z powodzeniem działają po kilka lat. Mam np. 7 letni dysk 250 GB, który najpierw był dyskiem na system i dokumenty a teraz pełni rolę takiego tymczasowego folderu na pliki pobrane z sieci i tym podobne pierdoły.
Ciekawa jak po takim czasie sprawował by się dysk SSD?
Podejrzewam, że nie gorzej od kart pamięci czy pendrive'ów
A nawet kurde jeśli. Moim zdaniem zysk jest tak kosmiczny, że warto by nawet było wydawać te powiedzmy 400 zł co 5 lat na nowy szybki dysk systemowy SSD o pojemności odpowiadającej dzisiejszym 100GB...
Artykuł sponsorowany ???
Porównajcie te Intele do OCZ Vertex 3, zobaczymy czy będzie tak pięknie...
Nie ma to jak obiektywizm :-/
Porównujecie dwie różne generacje SSD... to nie recenzja/ test tylko parodia
@ #147
Tak, awaryjność, szczególnie pamiętny firmware Intela do poprzedniej generacji SSD niszczący dane na nośnikach
Tutaj małe pytanie: co z ROHS'em?
Of koz to tylko moja dywagacja, wszak tutaj każda kość jest lutowana