Kompatybilność trzeba czymś opłacić. W tym wypadku jest to wydajność. Szkoda, że nie powiedzieli co byłoby w stanie naprawić sytuację, wtedy ten wywód wyglądałby co najwyżej śmiesznie - a przykładowo jest to wypięcie tyłka na wszystkich co nie mają minimum 4 rdzeni intela@4GHz, hd6970 albo 580gtx, win7 64bit i 12GB ram i napisanie ala DX'a specjalnie pod te 3-4 karty i kto nie ma ten nie gra. No AMD, kto tam jest kozak i powie ludziom, że tak właśnie trzeba bo inaczej nie będzie min 60fps w Crysis2. I tak co zmianę generacji kart, czyli trzeba mieć top kompa i kupować caluśkiego nowego co wyjście kolejnego DX'a. 'Niestety' na obecnej klasy średniaku PC możesz odpalić gry z 1990 i z 2010 + gry z ogromnej ilości konsol/automatów/amig itp. - okupione jest to wydajnością, ale w kwestii uniwersalności PC + DX/OGL bije na głowę wszystkie konsole razem wzięte.
Ps. jeszcze jedno rozwiązanie, zmuszenie programistów do pisania osobnego kodu graficznego pod każdą dostępną konfigurację kompa - czyli tak z milion wersji kolejnego dooma.......tiaaa, go AMD. Ten koleś ze zdjęcia to chyba jest spec od marketingu, to by wyjaśniało ten cały tekst.
Na pewno ma znaczenie też to ze Dx to warstwa pośrednicząca pomiędzy Hardware a Grą.
Jest takie powiedzenie - Kowal zawinił a młynarza powiesili
Jesli to DX odpowiada za złe konwersje to dlaczego na Xboxie ten Gears of War działał dobrze skoro jest w nim pochodna DX9? Jeśli już cokolwiek to różnice w architekturze procesorów x86 i wielordzeniowych bogato wyposażonych w jednostki zmiennoprzecinkowe PPC stosowanym w obu konsolach. To min. odbiło się na porcie GTA4 który wymagał wielu rdzeni itd.
Bardziej chodzi mi o to ze, w konsoli jest blizej do hardware i dx w 360 jest skrojony na miare GPU jaki tam jest. Overhead jaki funduje nam dx w windozie jest pewnie dożo większy niz na konsoli. To ze portowanie odbija sie na wydajności to pewnie zależy od użytego silnika i nakładu pracy podczas portingu. O umiejetnościach ludzi nie wspomne ;P
Na pewno ma znaczenie też to ze Dx to warstwa pośrednicząca pomiędzy Hardware a Grą.
Jest takie powiedzenie - Kowal zawinił a młynarza powiesili
Jesli to DX odpowiada za złe konwersje to dlaczego na Xboxie ten Gears of War działał dobrze skoro jest w nim pochodna DX9? Jeśli już cokolwiek to różnice w architekturze procesorów x86 i wielordzeniowych bogato wyposażonych w jednostki zmiennoprzecinkowe PPC stosowanym w obu konsolach. To min. odbiło się na porcie GTA4 który wymagał wielu rdzeni itd.
News opiera się na jakimś bzdurnym założeniu, że grafika na konsolach jest tylko trochę gorsza niż na PC. Ja mam zupełnie inne odczucia, mianowicie takie, że jakość grafiki gier na takim PS3 przypomina w najlepszym razie okolice roku 2002 na PC, a do tego rozdzielczość konsoli w każdym co bardziej ambitnym graficznie tytule jest ograniczona do 720p (1280x720).
...
Nie wiem za co koleś tyle - zgarnol , ale zgadzam sie ze grafika z konsoli to bieda w porównaniu z PC. Przykładem niech będzie Falout3 czy Mass Efekt 1 2. Przepaść w w wyglądzie na PC i jakąkolwiek konsolą.
Lepsze tex, filtrowania, rozdzielczości. Bledy w portach na PC. to raczej problem odbijający sie na wydajności. Pamiętam port na PC- Gears of War.
Na pewno ma znaczenie też to ze Dx to warstwa pośrednicząca pomiędzy Hardware a Grą.
Dokładnie. Już nie raz podejmowali takie działania, to dlaczego nie teraz? Były gry które wymagały SM2.0 i na niższych nie ruszały, były takie które wymagały SM3.0 i na niższych nie ruszały (inna sprawa, że i tak na starych kartach z SM2.0 by nie ruszyły), to dlaczego teraz nie robią gier wymagających SM4.0(DX10) skoro karty DX9 i tak już nie odpalą większości nowych gier? Ciągle pchają wszędzie bez sensu ten DX9. Tak samo mogli by zacząć robić gry pod 64 bity - praktycznie w każdym blaszaku gracza siedzi obecnie taki procesor, a M$ mógł by po prostu zrezygnować z 32bitowej wersji.
Ale wtedy to karty graficzne wydajnościowo niedomagały potrzebom rynku gier - wciąż brakowało jakości efektów, brakowało wydajności więc producenci softu szybko przerzucali się na nowsze SM, nowsze DX rezygnując z wspierania starego sprzętu bo i tak był zbyt słaby.
Teraz sytuacja się odwróciła, rynek sprzętu wciąż pędzi w szaleńczym pościgu konkurencji i szuka furtek na sprzedawanie nowego, ale potrzeby programistów uwiązały się na łańcuchu DX9 przy konsoli bo zapewnia dobrą i pewną sprzedaż. Ale i bez tego szaleńczego rozwoju jakości grafiki budżety produkcji wzrosły masakrycznie, już nie wystarczy skrypt na poruszanie sie już trzeba zatrudnić aktora albo kaskadera itd. To bardziej przypomina tworzenie filmu niż gry i podobnie sie wycenia - gra ma przeciętnie 5x wiecej godzin niż seans w kinie, ale kosztuje odpowiednio więcej. [Przy takim przeliczniku np. Baldurs Gate musiałby kosztować obecnie majątek.]
Programistycznie to szkoda czasu pisać coś na DX11 i póżniej wygodne metody zamieniać na DX9 przy konwersji do XBoxa, skoro można pisać w DX9 i dodać jakieś ficzery. Konsola hamuje ten rozwój i zaczyna być problem dla producenta grafiki. Problemem producenta gier są ograniczone możliwości tworzenia innowacyjnego tytułu - ogranicza to myszka i klawiatura.
AMD zyskał u mnie szacunek ... choć nie wiem jakie są intencje tej 'przełomowej' wypowiedzi ...
coraz bardziej spartolone silniki graficzne, napędzają rynek PCtowy ... jak sam mówi, gdyby dobra optymalizacja to nadal w modzie byłyby karty graficzne z przed dobrych 5-6 lat =]
to jest smutne
Hurra, nareszcie ktoś to zauważył (a raczej odważył się to głośno powiedzieć). Ale co z tego, jak niczego to raczej nie zmieni...
Poza tym tu nie chodzi o DX - gdyby tak było, to gry np. na takiego OSX czy Linuksa, albo po prostu pisane/działające pod OpenGL powinny śmigać dużo lepiej. A tak nie jest.
Moim zdaniem pokutujemy za lenistwo programistów i chęć jak najszybszego stworzenia każdej produkcji - coby jak najszybciej na niej zarobić, bez wydawania milionów na dopieszczanie czegoś, czego i tak na pierwszy rzut oka (a przeważnie i na drugi) nie widać.
(...)
Dlatego dobrym rozwiązaniem jest kupowanie licencji na silnik. Niech artyści zajmują się grą (a nie programowaniem i enginem), a programiści programowaniem (a nie pisaniem fabuły i robieniem leveli). Poza tym tworząc popyt na silniki graficzne, wymusza się niejako konkurencję w tym względzie - producenci enginów chcąc zwrócić uwagę na SWÓJ produkt będą starali się uczynić go jak najlepszym. Namiastkę tego mamy w postaci Unreal Engine - programiści po prostu robią dobry soft, a nie levele. Gry na dowolnych UE działają na zaskakująco słabych maszynach, prezentując na prawdę dobry poziom artystyczny grafiki (jeśli oczywiście artysta tworzący grę/levele to wykorzysta).
Ze wszystkim się zgadzam poza tym że UE to fajny silnik - fajny na stare kompy ok - ale jak dla mnie nie widziałem gry na nim która by mnie ruszyła.
Inną kwestią jest API i sam Windows. Kiedyś o tym sam myslałem a M$ chyba to już opatentował - tworzenie modułów systemowych.
Czyli muskularność systemu operacyjnego do oglądania, pisania, Web czy też samego grania - powinno to przynajmniej w teorii znacząco wpłynąć na wydajność. Bo nie potrzebujemy ładować wszystkich komponentów do każdej z tych czynności.
takie a'la express gate do grania.
API to już inna kwestia - tu też jest problem że nvidia i AMD i MS muszą się dogadać. cała trójka jest winna.
tak tak, nVidia też. DX10.1 aka w zamyśle 10 a dzięki goblinowi 10.1 bo byli nie przygotowani na pełńą specyfikację.
Dzieki nim mamy pełno źle zrobionych tytułów z DX10. Przynajmniej 10.1 JEST szybsze...
Ja się tak zastawiam - a po co w ogóle robić ukłon w stronę wszystkich i martwić sie o DX9 anyway?
Jeżeli ktoś siedzi na XP i na starym sprzęcie to znaczy że ma granie w d, siedzi pewnie i tak na konsoli, a jeżeli już gra to piratuje. Jak nie ma na komupter 1500zł to nie bedzie mieć na grę.
To nawet nie jest target. Jeżeli już optymalizować grę to pod sprzęt max sprzed 4 lat.
Wszystkich się nie zadowoli. Jak gra będzie na wszystkie sprzęty, to oznacza że Ci co wydali na kompa 3k+ będą niezadowoleni i nie kupią zazwyczaj gry bo czują się olani, a Ci co nie mają sprzętu bo nie mają kasy na grę też nie wywalą nie wiadomo ile, albo już mają konsole więc i tak zlewają.
Jak już robimy gre którą może kupić prawie każdy posiadacz komputera to niech kosztuje 10-15$, dajmy dobre multi i malkontenci przeżyją stratę tych 50 zł a cała reszta będzie miała tanią gratkę.
Prędzej kupią to niż inne badziewie tylko za 30-60$, które moim zdaniem przy obecnym poziomie gier jest stanowczo za dużo.
Dokładnie. Już nie raz podejmowali takie działania, to dlaczego nie teraz? Były gry które wymagały SM2.0 i na niższych nie ruszały, były takie które wymagały SM3.0 i na niższych nie ruszały (inna sprawa, że i tak na starych kartach z SM2.0 by nie ruszyły), to dlaczego teraz nie robią gier wymagających SM4.0(DX10) skoro karty DX9 i tak już nie odpalą większości nowych gier? Ciągle pchają wszędzie bez sensu ten DX9. Tak samo mogli by zacząć robić gry pod 64 bity - praktycznie w każdym blaszaku gracza siedzi obecnie taki procesor, a M$ mógł by po prostu zrezygnować z 32bitowej wersji.
Ze wszystkim się zgadzam poza tym że UE to fajny silnik - fajny na stare kompy ok - ale jak dla mnie nie widziałem gry na nim która by mnie ruszyła.
To, co kogo 'rusza' to bardziej kwestia artystyczna, czyli projektantów gier, a nie programistów
Technicznie wszystkie wersje tego silnika były bardzo dobre i nieźle zoptymalizowane. Moim zdaniem dawały też bardzo dobre możliwości tworzenia ładnych i grywalnych gier.
Takie są właśnie owoce specjalizacji - ten oddział Epic Games zajmuje się tylko enginem i jego kolejnymi wersjami, mogąc się na tym skupić i w tej wąskiej działce wyspecjalizować.
Branti @ 2011.03.23 13:34
Najbardziej smutne i doskonale pokazujące stagnację graficzną, jest to, że crysis 2 wygląda jak crysis, a jest 3 lata młodszy...
...i według moich prywatnych doświadczeń z demem - wielokrotnie mniej wymagający dla sprzętu...
To jest wynik swoistej INFLACJI, zbyt szybkie 'bogacenie sie' w dobre karty graficzne i ich szybki rozwój(szybszy niż oprogramowania gier) powoduje że wzrost wydajności jest pożerany przez braki w optymalizacjach na PC, teoretycznie konsola powinna mieć pozytywny wpływ na rynek gdy programiści zamiast skupiać się dostosowaniach efektów do różnych maszyn mogą skupić się na jakości i grywalności, ale chyba coraz częściej walczą z ograniczeniami obecnych konsol i nijak to nie przynosi pozytywów na rynku PC bo ich wydajność zaczyna się rozjeżdżać i potrzeby również.
A ogólnie rzecz biorąc wypowiedz tego Pana(pamiętając dla kogo pracuje - producenta sprzętu) bije w zły bęben, w interesie producenta sprzętu jest by programista marnotrawił zdobycze wyższej wydajności bo to napędza potrzebe, koniunkture na zakup nowego gdy stare niedomaga(mimo że byłoby w stanie). Obecnie koniunkture kart graficznych napędza rozwój monitorów - ich rozdzielczości i ilości, niestety różnica wydajności konsol i pecetów hamuje te drugie ale...
w zasadzie to dla nas nie ma to znaczenia jak szybko aktualnie rozwija sie rynek, bo niby jaka szybkość jest dobra? im szybciej tym więcej kilkugodzinnych gniotów do grania -
byle szybko skończyć bo premiere ma kolejny...
ma to znaczenie dla firm które opierają swoją wielkość na szybkości rozwoju bo mogłyby sie załamać i skurczyć - więc ostatecznie co to kogo obchodzi, mają problem niech z nim walczą, a ten Pan niech przestanie marudzić tylko zasadzi wtyczke w Microsofcie by psuła DX i odcina kupony od sprzedaży kart.
Sama prawda. DX ogranicza rozrywkę. Gry przestały dawać frajdę. Dziś wymagania sa prawdziwą zmorą i dla producentów i dla graczy. Ja już to zrozumiałem i olałem karty graficzne. Integra mi wystarczy i od czasu do czasu konsola.
To jest główny problem dzisiejszych gier - 3xGTX580. Ile to prądu zeżre? Ile to kosztuje?
To już osobna kwestia do omówienia . Jak widać możliwości są . Kosztuje i prądu dużo bierze to oczywiste. Głównym problemem nie jest do końca sprzęt. Jest wspieranie starszych API. Gdyby się skupić na jakimś jednym i olać starsze to straci się zarobek i być może nakłady się nie zwrócą ale da się uzyskać bardzo fajne efekty.
O jakosci DX swiadczylo swego czasu jak gra dzialala pod DX wlasnie i Glide. Nie bylo porownania. I dlatego tez 3DFX MUSIAL upasc, po 'drobnym' wsparciu nVidii pieniedzmi MS.
BTW: a o DX10 i 11 czyli marketingowych wydmuszkach juz nawet nei wspomne bo to kurioza. DX10 nie daje nic i sam MS sie do tego przyznaje w specyfikacji tego rozwiazania, DX11 daje tylko i wylacznie tesselacje co jest faktycznie relanym krokiem do przodu ale tylko na najmocniejsze karty.
Wnioski: DX9 jest ostatnim sensownym DX, a i tak w porownaniu do konkurencji srednim (dlaczego pod DX zdarzaja sie przyciecia, a pod OpenGl nie - mimo, ze srednia ilosc klatek jest podobna?).
Efekty: nieakceptowalna grafika, wrecz koszmarna, przy nieprawdopodobnie wyrzylowanych wymaganiach sprzetowych jezeli programisci sie nie przylozyli (np. Dragon Age 2).
@Hashi - tylko czy nawet Hd2900 nie potrafiłby przetrawić tych nowych technik renderingu okazując się jednocześnie szybszy od Xenosa/RSX? No pewnie by potrafił, heh.
Zależy w czym..
eDRAM w Xie przy 500MHz ma przepustowość 256GB/s (2560-bit) - jest to chyba macierz o danej szerokości (1024-bit write, 1024-bit read, 512-bit read/write) - identycznie było w PS2. Pomijam fakt że masz tam 192 równoległe procesory.
Podobnie RSX ma dodatkowe potoki wynikające z magistrali i CPU.
Hurra, nareszcie ktoś to zauważył (a raczej odważył się to głośno powiedzieć). Ale co z tego, jak niczego to raczej nie zmieni...
Poza tym tu nie chodzi o DX - gdyby tak było, to gry np. na takiego OSX czy Linuksa, albo po prostu pisane/działające pod OpenGL powinny śmigać dużo lepiej. A tak nie jest.
Moim zdaniem pokutujemy za lenistwo programistów i chęć jak najszybszego stworzenia każdej produkcji - coby jak najszybciej na niej zarobić, bez wydawania milionów na dopieszczanie czegoś, czego i tak na pierwszy rzut oka (a przeważnie i na drugi) nie widać.
Krusz @ 2011.03.23 11:05
To że często wydawane gry na pc maja źle zoptymalizowany silnik wiadomo odkąd powstały pierwsze mocniejsze akceleratory 3D bo już wtedy dało się odczuć że jest coś nie tak.
Dlatego dobrym rozwiązaniem jest kupowanie licencji na silnik. Niech artyści zajmują się grą (a nie programowaniem i enginem), a programiści programowaniem (a nie pisaniem fabuły i robieniem leveli). Poza tym tworząc popyt na silniki graficzne, wymusza się niejako konkurencję w tym względzie - producenci enginów chcąc zwrócić uwagę na SWÓJ produkt będą starali się uczynić go jak najlepszym. Namiastkę tego mamy w postaci Unreal Engine - programiści po prostu robią dobry soft, a nie levele. Gry na dowolnych UE działają na zaskakująco słabych maszynach, prezentując na prawdę dobry poziom artystyczny grafiki (jeśli oczywiście artysta tworzący grę/levele to wykorzysta).
Ze wszystkim się zgadzam poza tym że UE to fajny silnik - fajny na stare kompy ok - ale jak dla mnie nie widziałem gry na nim która by mnie ruszyła.
Inną kwestią jest API i sam Windows. Kiedyś o tym sam myslałem a M$ chyba to już opatentował - tworzenie modułów systemowych.
Czyli muskularność systemu operacyjnego do oglądania, pisania, Web czy też samego grania - powinno to przynajmniej w teorii znacząco wpłynąć na wydajność. Bo nie potrzebujemy ładować wszystkich komponentów do każdej z tych czynności.
takie a'la express gate do grania.
API to już inna kwestia - tu też jest problem że nvidia i AMD i MS muszą się dogadać. cała trójka jest winna.
tak tak, nVidia też. DX10.1 aka w zamyśle 10 a dzięki goblinowi 10.1 bo byli nie przygotowani na pełńą specyfikację.
Dzieki nim mamy pełno źle zrobionych tytułów z DX10. Przynajmniej 10.1 JEST szybsze...
Ja się tak zastawiam - a po co w ogóle robić ukłon w stronę wszystkich i martwić sie o DX9 anyway?
Jeżeli ktoś siedzi na XP i na starym sprzęcie to znaczy że ma granie w d, siedzi pewnie i tak na konsoli, a jeżeli już gra to piratuje. Jak nie ma na komupter 1500zł to nie bedzie mieć na grę.
To nawet nie jest target. Jeżeli już optymalizować grę to pod sprzęt max sprzed 4 lat.
Wszystkich się nie zadowoli. Jak gra będzie na wszystkie sprzęty, to oznacza że Ci co wydali na kompa 3k+ będą niezadowoleni i nie kupią zazwyczaj gry bo czują się olani, a Ci co nie mają sprzętu bo nie mają kasy na grę też nie wywalą nie wiadomo ile, albo już mają konsole więc i tak zlewają.
Jak już robimy gre którą może kupić prawie każdy posiadacz komputera to niech kosztuje 10-15$, dajmy dobre multi i malkontenci przeżyją stratę tych 50 zł a cała reszta będzie miała tanią gratkę.
Prędzej kupią to niż inne badziewie tylko za 30-60$, które moim zdaniem przy obecnym poziomie gier jest stanowczo za dużo.
wystarczy spojrzeć na GTA 4.
Ps. jeszcze jedno rozwiązanie, zmuszenie programistów do pisania osobnego kodu graficznego pod każdą dostępną konfigurację kompa - czyli tak z milion wersji kolejnego dooma.......tiaaa, go AMD. Ten koleś ze zdjęcia to chyba jest spec od marketingu, to by wyjaśniało ten cały tekst.
Na pewno ma znaczenie też to ze Dx to warstwa pośrednicząca pomiędzy Hardware a Grą.
Jest takie powiedzenie - Kowal zawinił a młynarza powiesili
Jesli to DX odpowiada za złe konwersje to dlaczego na Xboxie ten Gears of War działał dobrze skoro jest w nim pochodna DX9? Jeśli już cokolwiek to różnice w architekturze procesorów x86 i wielordzeniowych bogato wyposażonych w jednostki zmiennoprzecinkowe PPC stosowanym w obu konsolach. To min. odbiło się na porcie GTA4 który wymagał wielu rdzeni itd.
Bardziej chodzi mi o to ze, w konsoli jest blizej do hardware i dx w 360 jest skrojony na miare GPU jaki tam jest. Overhead jaki funduje nam dx w windozie jest pewnie dożo większy niz na konsoli. To ze portowanie odbija sie na wydajności to pewnie zależy od użytego silnika i nakładu pracy podczas portingu. O umiejetnościach ludzi nie wspomne ;P
Na pewno ma znaczenie też to ze Dx to warstwa pośrednicząca pomiędzy Hardware a Grą.
Jest takie powiedzenie - Kowal zawinił a młynarza powiesili
Jesli to DX odpowiada za złe konwersje to dlaczego na Xboxie ten Gears of War działał dobrze skoro jest w nim pochodna DX9? Jeśli już cokolwiek to różnice w architekturze procesorów x86 i wielordzeniowych bogato wyposażonych w jednostki zmiennoprzecinkowe PPC stosowanym w obu konsolach. To min. odbiło się na porcie GTA4 który wymagał wielu rdzeni itd.
...
Nie wiem za co koleś tyle - zgarnol , ale zgadzam sie ze grafika z konsoli to bieda w porównaniu z PC. Przykładem niech będzie Falout3 czy Mass Efekt 1 2. Przepaść w w wyglądzie na PC i jakąkolwiek konsolą.
Lepsze tex, filtrowania, rozdzielczości. Bledy w portach na PC. to raczej problem odbijający sie na wydajności. Pamiętam port na PC- Gears of War.
Na pewno ma znaczenie też to ze Dx to warstwa pośrednicząca pomiędzy Hardware a Grą.
Dokładnie. Już nie raz podejmowali takie działania, to dlaczego nie teraz? Były gry które wymagały SM2.0 i na niższych nie ruszały, były takie które wymagały SM3.0 i na niższych nie ruszały (inna sprawa, że i tak na starych kartach z SM2.0 by nie ruszyły), to dlaczego teraz nie robią gier wymagających SM4.0(DX10) skoro karty DX9 i tak już nie odpalą większości nowych gier? Ciągle pchają wszędzie bez sensu ten DX9. Tak samo mogli by zacząć robić gry pod 64 bity - praktycznie w każdym blaszaku gracza siedzi obecnie taki procesor, a M$ mógł by po prostu zrezygnować z 32bitowej wersji.
Ale wtedy to karty graficzne wydajnościowo niedomagały potrzebom rynku gier - wciąż brakowało jakości efektów, brakowało wydajności więc producenci softu szybko przerzucali się na nowsze SM, nowsze DX rezygnując z wspierania starego sprzętu bo i tak był zbyt słaby.
Teraz sytuacja się odwróciła, rynek sprzętu wciąż pędzi w szaleńczym pościgu konkurencji i szuka furtek na sprzedawanie nowego, ale potrzeby programistów uwiązały się na łańcuchu DX9 przy konsoli bo zapewnia dobrą i pewną sprzedaż. Ale i bez tego szaleńczego rozwoju jakości grafiki budżety produkcji wzrosły masakrycznie, już nie wystarczy skrypt na poruszanie sie już trzeba zatrudnić aktora albo kaskadera itd. To bardziej przypomina tworzenie filmu niż gry i podobnie sie wycenia - gra ma przeciętnie 5x wiecej godzin niż seans w kinie, ale kosztuje odpowiednio więcej. [Przy takim przeliczniku np. Baldurs Gate musiałby kosztować obecnie majątek.]
Programistycznie to szkoda czasu pisać coś na DX11 i póżniej wygodne metody zamieniać na DX9 przy konwersji do XBoxa, skoro można pisać w DX9 i dodać jakieś ficzery. Konsola hamuje ten rozwój i zaczyna być problem dla producenta grafiki. Problemem producenta gier są ograniczone możliwości tworzenia innowacyjnego tytułu - ogranicza to myszka i klawiatura.
coraz bardziej spartolone silniki graficzne, napędzają rynek PCtowy ... jak sam mówi, gdyby dobra optymalizacja to nadal w modzie byłyby karty graficzne z przed dobrych 5-6 lat =]
to jest smutne
Poza tym tu nie chodzi o DX - gdyby tak było, to gry np. na takiego OSX czy Linuksa, albo po prostu pisane/działające pod OpenGL powinny śmigać dużo lepiej. A tak nie jest.
Moim zdaniem pokutujemy za lenistwo programistów i chęć jak najszybszego stworzenia każdej produkcji - coby jak najszybciej na niej zarobić, bez wydawania milionów na dopieszczanie czegoś, czego i tak na pierwszy rzut oka (a przeważnie i na drugi) nie widać.
Dlatego dobrym rozwiązaniem jest kupowanie licencji na silnik. Niech artyści zajmują się grą (a nie programowaniem i enginem), a programiści programowaniem (a nie pisaniem fabuły i robieniem leveli). Poza tym tworząc popyt na silniki graficzne, wymusza się niejako konkurencję w tym względzie - producenci enginów chcąc zwrócić uwagę na SWÓJ produkt będą starali się uczynić go jak najlepszym. Namiastkę tego mamy w postaci Unreal Engine - programiści po prostu robią dobry soft, a nie levele. Gry na dowolnych UE działają na zaskakująco słabych maszynach, prezentując na prawdę dobry poziom artystyczny grafiki (jeśli oczywiście artysta tworzący grę/levele to wykorzysta).
Ze wszystkim się zgadzam poza tym że UE to fajny silnik - fajny na stare kompy ok - ale jak dla mnie nie widziałem gry na nim która by mnie ruszyła.
Inną kwestią jest API i sam Windows. Kiedyś o tym sam myslałem a M$ chyba to już opatentował - tworzenie modułów systemowych.
Czyli muskularność systemu operacyjnego do oglądania, pisania, Web czy też samego grania - powinno to przynajmniej w teorii znacząco wpłynąć na wydajność. Bo nie potrzebujemy ładować wszystkich komponentów do każdej z tych czynności.
takie a'la express gate do grania.
API to już inna kwestia - tu też jest problem że nvidia i AMD i MS muszą się dogadać. cała trójka jest winna.
tak tak, nVidia też. DX10.1 aka w zamyśle 10 a dzięki goblinowi 10.1 bo byli nie przygotowani na pełńą specyfikację.
Dzieki nim mamy pełno źle zrobionych tytułów z DX10. Przynajmniej 10.1 JEST szybsze...
Ja się tak zastawiam - a po co w ogóle robić ukłon w stronę wszystkich i martwić sie o DX9 anyway?
Jeżeli ktoś siedzi na XP i na starym sprzęcie to znaczy że ma granie w d, siedzi pewnie i tak na konsoli, a jeżeli już gra to piratuje. Jak nie ma na komupter 1500zł to nie bedzie mieć na grę.
To nawet nie jest target. Jeżeli już optymalizować grę to pod sprzęt max sprzed 4 lat.
Wszystkich się nie zadowoli. Jak gra będzie na wszystkie sprzęty, to oznacza że Ci co wydali na kompa 3k+ będą niezadowoleni i nie kupią zazwyczaj gry bo czują się olani, a Ci co nie mają sprzętu bo nie mają kasy na grę też nie wywalą nie wiadomo ile, albo już mają konsole więc i tak zlewają.
Jak już robimy gre którą może kupić prawie każdy posiadacz komputera to niech kosztuje 10-15$, dajmy dobre multi i malkontenci przeżyją stratę tych 50 zł a cała reszta będzie miała tanią gratkę.
Prędzej kupią to niż inne badziewie tylko za 30-60$, które moim zdaniem przy obecnym poziomie gier jest stanowczo za dużo.
Dokładnie. Już nie raz podejmowali takie działania, to dlaczego nie teraz? Były gry które wymagały SM2.0 i na niższych nie ruszały, były takie które wymagały SM3.0 i na niższych nie ruszały (inna sprawa, że i tak na starych kartach z SM2.0 by nie ruszyły), to dlaczego teraz nie robią gier wymagających SM4.0(DX10) skoro karty DX9 i tak już nie odpalą większości nowych gier? Ciągle pchają wszędzie bez sensu ten DX9. Tak samo mogli by zacząć robić gry pod 64 bity - praktycznie w każdym blaszaku gracza siedzi obecnie taki procesor, a M$ mógł by po prostu zrezygnować z 32bitowej wersji.
To, co kogo 'rusza' to bardziej kwestia artystyczna, czyli projektantów gier, a nie programistów
Technicznie wszystkie wersje tego silnika były bardzo dobre i nieźle zoptymalizowane. Moim zdaniem dawały też bardzo dobre możliwości tworzenia ładnych i grywalnych gier.
Takie są właśnie owoce specjalizacji - ten oddział Epic Games zajmuje się tylko enginem i jego kolejnymi wersjami, mogąc się na tym skupić i w tej wąskiej działce wyspecjalizować.
...i według moich prywatnych doświadczeń z demem - wielokrotnie mniej wymagający dla sprzętu...
A ogólnie rzecz biorąc wypowiedz tego Pana(pamiętając dla kogo pracuje - producenta sprzętu) bije w zły bęben, w interesie producenta sprzętu jest by programista marnotrawił zdobycze wyższej wydajności bo to napędza potrzebe, koniunkture na zakup nowego gdy stare niedomaga(mimo że byłoby w stanie). Obecnie koniunkture kart graficznych napędza rozwój monitorów - ich rozdzielczości i ilości, niestety różnica wydajności konsol i pecetów hamuje te drugie ale...
w zasadzie to dla nas nie ma to znaczenia jak szybko aktualnie rozwija sie rynek, bo niby jaka szybkość jest dobra? im szybciej tym więcej kilkugodzinnych gniotów do grania -
byle szybko skończyć bo premiere ma kolejny...
ma to znaczenie dla firm które opierają swoją wielkość na szybkości rozwoju bo mogłyby sie załamać i skurczyć - więc ostatecznie co to kogo obchodzi, mają problem niech z nim walczą, a ten Pan niech przestanie marudzić tylko zasadzi wtyczke w Microsofcie by psuła DX i odcina kupony od sprzedaży kart.
To jest główny problem dzisiejszych gier - 3xGTX580. Ile to prądu zeżre? Ile to kosztuje?
To już osobna kwestia do omówienia
Popatrz na to:
wersja silnika to bodajże 3.975 (nie pamiętam dokładnie). Z tego co czytałem o tym to odpalili to na 3-way SLI GTX580.
To jest główny problem dzisiejszych gier - 3xGTX580. Ile to prądu zeżre? Ile to kosztuje?
mówisz, że UE dobry na stare kompy?
Popatrz na to:
http://www.ign.com/videos/2011/03/08/see-t...games-in-action
Na początku leci reklama
wersja silnika to bodajże 3.975 (nie pamiętam dokładnie). Z tego co czytałem o tym to odpalili to na 3-way SLI GTX580.
Dla mnie miazga pod względem efektów i aż chce się to oglądać
BTW: a o DX10 i 11 czyli marketingowych wydmuszkach juz nawet nei wspomne bo to kurioza. DX10 nie daje nic i sam MS sie do tego przyznaje w specyfikacji tego rozwiazania, DX11 daje tylko i wylacznie tesselacje co jest faktycznie relanym krokiem do przodu ale tylko na najmocniejsze karty.
Wnioski: DX9 jest ostatnim sensownym DX, a i tak w porownaniu do konkurencji srednim (dlaczego pod DX zdarzaja sie przyciecia, a pod OpenGl nie - mimo, ze srednia ilosc klatek jest podobna?).
Efekty: nieakceptowalna grafika, wrecz koszmarna, przy nieprawdopodobnie wyrzylowanych wymaganiach sprzetowych jezeli programisci sie nie przylozyli (np. Dragon Age 2).
Zależy w czym..
eDRAM w Xie przy 500MHz ma przepustowość 256GB/s (2560-bit) - jest to chyba macierz o danej szerokości (1024-bit write, 1024-bit read, 512-bit read/write) - identycznie było w PS2. Pomijam fakt że masz tam 192 równoległe procesory.
Podobnie RSX ma dodatkowe potoki wynikające z magistrali i CPU.
Poza tym tu nie chodzi o DX - gdyby tak było, to gry np. na takiego OSX czy Linuksa, albo po prostu pisane/działające pod OpenGL powinny śmigać dużo lepiej. A tak nie jest.
Moim zdaniem pokutujemy za lenistwo programistów i chęć jak najszybszego stworzenia każdej produkcji - coby jak najszybciej na niej zarobić, bez wydawania milionów na dopieszczanie czegoś, czego i tak na pierwszy rzut oka (a przeważnie i na drugi) nie widać.
Dlatego dobrym rozwiązaniem jest kupowanie licencji na silnik. Niech artyści zajmują się grą (a nie programowaniem i enginem), a programiści programowaniem (a nie pisaniem fabuły i robieniem leveli). Poza tym tworząc popyt na silniki graficzne, wymusza się niejako konkurencję w tym względzie - producenci enginów chcąc zwrócić uwagę na SWÓJ produkt będą starali się uczynić go jak najlepszym. Namiastkę tego mamy w postaci Unreal Engine - programiści po prostu robią dobry soft, a nie levele. Gry na dowolnych UE działają na zaskakująco słabych maszynach, prezentując na prawdę dobry poziom artystyczny grafiki (jeśli oczywiście artysta tworzący grę/levele to wykorzysta).
Ze wszystkim się zgadzam poza tym że UE to fajny silnik - fajny na stare kompy ok - ale jak dla mnie nie widziałem gry na nim która by mnie ruszyła.
Inną kwestią jest API i sam Windows. Kiedyś o tym sam myslałem a M$ chyba to już opatentował - tworzenie modułów systemowych.
Czyli muskularność systemu operacyjnego do oglądania, pisania, Web czy też samego grania - powinno to przynajmniej w teorii znacząco wpłynąć na wydajność. Bo nie potrzebujemy ładować wszystkich komponentów do każdej z tych czynności.
takie a'la express gate do grania.
API to już inna kwestia - tu też jest problem że nvidia i AMD i MS muszą się dogadać. cała trójka jest winna.
tak tak, nVidia też. DX10.1 aka w zamyśle 10 a dzięki goblinowi 10.1 bo byli nie przygotowani na pełńą specyfikację.
Dzieki nim mamy pełno źle zrobionych tytułów z DX10. Przynajmniej 10.1 JEST szybsze...
Ja się tak zastawiam - a po co w ogóle robić ukłon w stronę wszystkich i martwić sie o DX9 anyway?
Jeżeli ktoś siedzi na XP i na starym sprzęcie to znaczy że ma granie w d, siedzi pewnie i tak na konsoli, a jeżeli już gra to piratuje. Jak nie ma na komupter 1500zł to nie bedzie mieć na grę.
To nawet nie jest target. Jeżeli już optymalizować grę to pod sprzęt max sprzed 4 lat.
Wszystkich się nie zadowoli. Jak gra będzie na wszystkie sprzęty, to oznacza że Ci co wydali na kompa 3k+ będą niezadowoleni i nie kupią zazwyczaj gry bo czują się olani, a Ci co nie mają sprzętu bo nie mają kasy na grę też nie wywalą nie wiadomo ile, albo już mają konsole więc i tak zlewają.
Jak już robimy gre którą może kupić prawie każdy posiadacz komputera to niech kosztuje 10-15$, dajmy dobre multi i malkontenci przeżyją stratę tych 50 zł a cała reszta będzie miała tanią gratkę.
Prędzej kupią to niż inne badziewie tylko za 30-60$, które moim zdaniem przy obecnym poziomie gier jest stanowczo za dużo.