A ja mam 8 GiB RAM i nie przepłacam za SSD. Jeżeli coś się długo ładuje, to zwykle tylko za pierwszym razem od włączenia komputera. Pamięć podręczna w RAMie ma tę zaletę, że może tam wylądować wszystko, na SSD wrzucamy tylko ułamek swoich plików.
Nawet teraz wg mnie ceny SSD są zbyt wysokie. Wg mnie lepiej zainwestować w 16 GiB dobrego RAMu (np GoodRam 1600 Mhz CL8) zamiast w dysk SSD 120 GiB.
4 dyski raid 5 + sprzetowy kontroler = pozamiatane. Taniej, szybciej, bezpieczniej, dluzszy czas dostepu ale wyzsze transfery i zadnych bzdurych ograniczen io + odpornosc na awarie 1 dysku. ewentualnie 2 dyski sas 15k rpm w r0 i tez czuc moc ;] co do odczuc z komfortu ssd, to ja doskonale pamietam 1 generacje tych dyskow... w porownaniu do zwyklego hdd to byla tragedia. teraz jest lepiej, ale i tak bardziej oplaca sie kupic porzadne dyski i kontroler.
Pierwsze ssd w porownaniu do tych dzisiejszych to przepasc, ja tam ze swojego intela 80GB jest jak najbardziej zadowolony i nie moglbym wrocic do hdd ;p
Pierwsze ssd w porownaniu do tych dzisiejszych to przepasc, ja tam ze swojego intela 80GB jest jak najbardziej zadowolony i nie moglbym wrocic do hdd ;p
@dnetsky - bzdure palnales az boli, widac ze miales malo doczynienia z SSD.
System nie dziala w RAM, tylko jest tam doladowywane to co aktualnie robimy. Responsywnosc systemu na np. dwuklik czy po prostu ladowanie chociazby glupiej przegladarki bije na glowe HDD ktory w tych zastosowaniach jest kilkanascie razy wolniejszy. To samo sie tyczy gier z otwartym swiatem/bardzo duzymi mapami gdzie dynamicznie potrzeba doczytywac cos z dysku. Roznica w Fallout NV miedzy HDD a SSD byla kolosalna, a to przeciez gra single! Wiesz co sie dzieje przy grach MMO gdzie w czasie rzeczywistym musi byc doczytywane setki grafik i animacji bo komputer nie wie co wczesniej zbuforowac z racji tego ze serwer decyduje co jak dziala w grze (w sensie w ktora strone mob sie poruszy, jaki atak wykona + gracze ubrani jak choinki, kazdy w innej zbroi - tego nie da sie zbuforowac, bo trzeba by z 16GB RAM).
Ogolnie rzecz biorac, aplikacje wlaczaja sie plynnie i duzo szybciej niz na HDD, a sam efekt 'rwania systemu/gry' nie wystepuje, jak w przypadku HDD, gdzie fizycznie glowica musi skakac z miejsca na miejsce.
Codziennie ktos pisze podobne posty co ja na roznych forach, bo SSD juz przekroczyly granice dla ktorej 'warto' kupic, zwlaszcza jak ktos kupuje nowy komputer na i5/i7 lub PIIx6 to zal jak HDD do tego wezmie... HDD w takich komputerach to jak wstawienie silnika malucha do hammera
Swego czasu bylem podobnie do SSD nastawiony, do czasu az nie posiedzialem miesiaca na pozyczonym lenciwym Intelu (170MB/s read), i juz nie bylem w stanie zrezygnowac z komfortu jaki oferuje SSD, zwlaszcza ze cena dyskow na SF-1200 od wakacji ubieglego roku do listopada poleciala 40% w dol i tak oto nabylem Corsair F60.
Na koniec - pamietaj ze HDD od zawsze byl NAJWOLNIEJSZYM podzespolem komputera i najbardziej go zamulajacym i rwącym, ale na szczescie wynaleziono SSD i problem powoli znika.
Po pierwsze system działa w pamięci RAM i cache !!!
jeśli tylko mu tak ustawisz
no ja k Ci w trakcie gry coś doładowywuje zrywając komfort rozrywki
to musisz koniecznie sobie kupić dysk SSD
bo ja w takim wypadku bym system zainstalował jeszcze raz i dobrze go ustawił
ja tam wolę swojego dobrze ustawionego systema na zwykłym dysku
i nie zauważyłem żeby na żadnym MMO ani innym singlu mi coś rwało
zwłaszcza podczas rozgrywki o zgrozo !!!
ps.
siedziałem na jednym z pierwszych corsairów SSD
i jednym samsungu SSD
wlazłem w katalog windowsa i się 'przywiesił'
pewno przeraziło go pare tysięcy plików
potem chciałem skopiować swój katalog ze zdjęciami
to mój pendrive patriota jest szybszy
programy i gry rzeczywiście uruchamiały się szybciej (odczuciowo jakieś 50% = pare sekund)
ale nie wiem czy jest to warte tak małej przestrzeni dyskowej i tak dużej ceny rynkowej
moim zdaniem nie
SSD Intel 510 będą za to w stanie przeprowadzić mniejszą liczbę operacji wejścia-wyjścia w ciągu jednej sekundy. Wartość IOPS podczas odczytu losowych bloków 4-kilobajtowych ma wynieść 20 tysięcy, a podczas zapisu – około 4 tysiące. Obecny czempion Intela oferuje odpowiednio minimum 35 tysięcy i 3,3 tysiąca IOPS.
Nie porównujecie czasem nowej serii 'M' bądź odpowiednika, do starej wersji 'E'? Zresztą Intel i tak nie jest już czempionem IOPSów tak w ogóle, Revodrive spoko go kasuje.
potem i tak będę działał na swoim zwykłym HDD na którym gry mi się będą uruchamiały microsekundy dłużej
Marzenia piękna rzecz.
Czy to uzasadnia cene okolo 200E wydane na dysk 120GB? To juz inna sprawa, ale chyba podejscie 'nie stac mnie, a wiec jest to na pewno do dupy i nie ma roznicy w porownaniu do tego co mam' jest nieco dziecinne...
IMO zależy, do samych gier może i nie, ale jeśli się profesjonalnie używa komputera, z zadaniami mocno obciążającymi dysiory, taki SSD może zarobić na siebie.
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę
Wyłączenie pagefile.sys może spowodować niestabilność systemu, jak jakaś aplikacja sobie poprosi o za dużo pamięci (np. Photoshop), a poza tym praktycznie nic nie daje. Jak już, to przeniesienie tempa i cache na ramdysk cudownie zmniejsza mielenie HDD.
@up +1
praca systemu na ssd to bajka, nie kazdy jest tak cierpliwy jak dnetsky i lubi czekac zanim cos sie uruchomi. Po podwojnym kliknieciu na ikone oczekuje natychmiastowego (albo jak najszybszego) uruchomienia aplikacji. Zreszta, ssd najlatwiej docenic jak przesiadziemy sie na inny PC z hdd
@dnetsky - bzdure palnales az boli, widac ze miales malo doczynienia z SSD.
System nie dziala w RAM, tylko jest tam doladowywane to co aktualnie robimy. Responsywnosc systemu na np. dwuklik czy po prostu ladowanie chociazby glupiej przegladarki bije na glowe HDD ktory w tych zastosowaniach jest kilkanascie razy wolniejszy. To samo sie tyczy gier z otwartym swiatem/bardzo duzymi mapami gdzie dynamicznie potrzeba doczytywac cos z dysku. Roznica w Fallout NV miedzy HDD a SSD byla kolosalna, a to przeciez gra single! Wiesz co sie dzieje przy grach MMO gdzie w czasie rzeczywistym musi byc doczytywane setki grafik i animacji bo komputer nie wie co wczesniej zbuforowac z racji tego ze serwer decyduje co jak dziala w grze (w sensie w ktora strone mob sie poruszy, jaki atak wykona + gracze ubrani jak choinki, kazdy w innej zbroi - tego nie da sie zbuforowac, bo trzeba by z 16GB RAM).
Ogolnie rzecz biorac, aplikacje wlaczaja sie plynnie i duzo szybciej niz na HDD, a sam efekt 'rwania systemu/gry' nie wystepuje, jak w przypadku HDD, gdzie fizycznie glowica musi skakac z miejsca na miejsce.
Codziennie ktos pisze podobne posty co ja na roznych forach, bo SSD juz przekroczyly granice dla ktorej 'warto' kupic, zwlaszcza jak ktos kupuje nowy komputer na i5/i7 lub PIIx6 to zal jak HDD do tego wezmie... HDD w takich komputerach to jak wstawienie silnika malucha do hammera
Swego czasu bylem podobnie do SSD nastawiony, do czasu az nie posiedzialem miesiaca na pozyczonym lenciwym Intelu (170MB/s read), i juz nie bylem w stanie zrezygnowac z komfortu jaki oferuje SSD, zwlaszcza ze cena dyskow na SF-1200 od wakacji ubieglego roku do listopada poleciala 40% w dol i tak oto nabylem Corsair F60.
Na koniec - pamietaj ze HDD od zawsze byl NAJWOLNIEJSZYM podzespolem komputera i najbardziej go zamulajacym i rwącym, ale na szczescie wynaleziono SSD i problem powoli znika.
''komfort pracy na SSD jest niesamowity'
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę'
Jeżeli mówimy o vertexach i o ile używamy komputer nie tylko do zabawy ale i do pracy to taki dysk jest warty tych pieniędzy.
Miałem do porównania zwykły dysk , raid 0, 5 oraz matrix i jeden dobry SSD wymiata wszystko.
Zastanawiam się czy drugiego nie kupić i w raid nie wpiąć.
czy różnica jest porównywalna do tego jakbyś przeinstalował system
coś mi się wydaje że pewnie porównujesz 2 rocznego Laptopa z zainstalowanymi śmieciami od producenta ... do Laptopa z dyskiem SSD i zainstalowany na nowo systemem
pytanie jeszcze o jakim systemie mówimy
bo pewnie o jedynym słusznym inaczej
''komfort pracy na SSD jest niesamowity'
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę'
Jeżeli mówimy o vertexach i o ile używamy komputer nie tylko do zabawy ale i do pracy to taki dysk jest warty tych pieniędzy.
Miałem do porównania zwykły dysk , raid 0, 5 oraz matrix i jeden dobry SSD wymiata wszystko.
Zastanawiam się czy drugiego nie kupić i w raid nie wpiąć.
będzie popatrzeć na testy
a potem i tak będę działał na swoim zwykłym HDD
na którym gry mi się będą uruchamiały microsekundy dłużej
Najwieksza roznice robi tutaj czas dostepu, ktory nie jest wymuszony mechanicznymi ograniczeniami dysku.
Jak rozumiem wypowiadasz sie w temacie, ktory znasz tylko od strony teoretycznej i nie miales nawet okazji pracowac/grac na kompie z dyskiem SSD...
Ja ci tylko dam jeden przyklad - praktyczny.
Na C2Q 9550@4GHz ze zwyklym dyskiem (Seagate 7200) Flight Simulator X + kilkanascie dodatkow (okolo 70GB na dysku) uruchamia sie okolo 40-50 sekund, a potem wczytanie konkretnego samolotu, scenerii i parametrow symulacji trwa drugie tyle.
Na takim samym komputerze na SSD OCZ Vertex 2 FSX uruchamia sie w okolo 10 sekund, a pozniejsze zaladowanie konkretnego lotu trwa okolo 8-12 sekund (w zaleznosci od ustawien).
Tak wiec - sa pewne sytuacje, gdzie nie sa to mikrosekundy lub nie jest to roznica, ze z HDD uruchamia sie w 42 sekundy a z SSD w 40 sekund. Poza tym komfort pracy systemu z dysku SSD jest nieporownywalny z HDD, no ale to trzeba samemu odczuc.
Czy to uzasadnia cene okolo 200E wydane na dysk 120GB? To juz inna sprawa, ale chyba podejscie 'nie stac mnie, a wiec jest to na pewno do dupy i nie ma roznicy w porownaniu do tego co mam' jest nieco dziecinne...
no to niesamowicie zaoszczędzisz czasu
bo pewnie uruchamiasz tą grę 100 razy dziennie
i latasz pare minut i znowu uruchamiasz inną scenerię
Co chciałem zauważyć swoją wypowiedzią to to ... żebyśmy nie dali się zwariować
i połykać tą komercyjną sałatkę serwowaną przez firmy a potem przez TV i inne media
mająca na celu tylko i wyłącznie wydojenie z twojego portfela jak największej ilości pieniążków
'komfort pracy na SSD jest niesamowity'
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę
podobnie jest z nowymi kartami HD6xxx i NV 4xx i 5xx
zerknijcie sobie na screeny pokazujące różnice m/y dx9 dx11 na takich grach jak na przykład CIv5
chęć posiadania nowszego i szybszego urządzenia nawet mnie kusi nie powiem ale ... nie jest to zupełnie poparte niczym innym tylko chęcią i zaimponowaniem ludzikom i napełnienia swojego Ego
Bardzo dobrze SSD tanieje, technologia dojrzewa. Jeszcze jakby producent podawał dla każdego modelu czas jego życia, tylko taki bliższy prawdy a nie 2mln MTBF.
@Kwant - bzdury gadasz. Na CPLD układ pośredniczący symulujący kontroler SATA. Realny kontroler (flasha) może być udziwniony do granic możliwości, ważne żeby był szybki. Potem EEPROM i ładowanie do BIOSu... fik... i dysk pcie wykrywany jako dysk na dodatkowym kontrolerze sata (z obsługą przez system czyli zaletą standardu, z transferami przez pcie czyli większymi niż sata).
Za rok/dwa najnowsza SATA III będzie wąskim gardłem.
Coraz bardziej potrzebny jest zupełnie nowy interfejs do dysków, który z jednej strony obsłuży terabajtowe giganty a z drugiej strony gigabajtowe transfery i dziesiątki tysięcy transakcji na sekundę.
Patrząc ile czasu potrzeba było na standaryzację SATA III a później umieszczenie w chipsecie, zbudowanie MB z nowym interfejsem, rozpowszechnienie to jestem pewien, że nie zdążą.
Najpewnie super szybkie dyski oleją interfejs SATA i będą montowane w PCI-E. Każdy producent wymyśli swój driver (dziurawy, zapluskwiony, niestabilny), sposób obsługi, mechanizmy, kolejki, DRMy, etc... i będzie chaos z powodu braku standardu
będzie popatrzeć na testy
a potem i tak będę działał na swoim zwykłym HDD
na którym gry mi się będą uruchamiały microsekundy dłużej
Najwieksza roznice robi tutaj czas dostepu, ktory nie jest wymuszony mechanicznymi ograniczeniami dysku.
Jak rozumiem wypowiadasz sie w temacie, ktory znasz tylko od strony teoretycznej i nie miales nawet okazji pracowac/grac na kompie z dyskiem SSD...
Ja ci tylko dam jeden przyklad - praktyczny.
Na C2Q 9550@4GHz ze zwyklym dyskiem (Seagate 7200) Flight Simulator X + kilkanascie dodatkow (okolo 70GB na dysku) uruchamia sie okolo 40-50 sekund, a potem wczytanie konkretnego samolotu, scenerii i parametrow symulacji trwa drugie tyle.
Na takim samym komputerze na SSD OCZ Vertex 2 FSX uruchamia sie w okolo 10 sekund, a pozniejsze zaladowanie konkretnego lotu trwa okolo 8-12 sekund (w zaleznosci od ustawien).
Tak wiec - sa pewne sytuacje, gdzie nie sa to mikrosekundy lub nie jest to roznica, ze z HDD uruchamia sie w 42 sekundy a z SSD w 40 sekund. Poza tym komfort pracy systemu z dysku SSD jest nieporownywalny z HDD, no ale to trzeba samemu odczuc.
Czy to uzasadnia cene okolo 200E wydane na dysk 120GB? To juz inna sprawa, ale chyba podejscie 'nie stac mnie, a wiec jest to na pewno do dupy i nie ma roznicy w porownaniu do tego co mam' jest nieco dziecinne...
W pewnym stopniu mnie to cieszy. Jeśli nie można obniżyć ceny, to można chociaż poprawić parametry na tyle, by wydatek dał się uzasadnić i nie bolał zbytnio .
Nawet teraz wg mnie ceny SSD są zbyt wysokie. Wg mnie lepiej zainwestować w 16 GiB dobrego RAMu (np GoodRam 1600 Mhz CL8) zamiast w dysk SSD 120 GiB.
Jak padnie mechanika dysku, też.
A ja wolę robić kopie zapasowe i nie martwić się, czy mi dysk padnie, czy nie.
a tą kopie to na jakim dysku robisz ?!
lol
;>
Jak padnie mechanika dysku, też.
A ja wolę robić kopie zapasowe i nie martwić się, czy mi dysk padnie, czy nie.
Jak Ci się zestarzeją komórki to pewno wrócisz
ps.
odzyskiwać dane także wolę z HDD
System nie dziala w RAM, tylko jest tam doladowywane to co aktualnie robimy. Responsywnosc systemu na np. dwuklik czy po prostu ladowanie chociazby glupiej przegladarki bije na glowe HDD ktory w tych zastosowaniach jest kilkanascie razy wolniejszy. To samo sie tyczy gier z otwartym swiatem/bardzo duzymi mapami gdzie dynamicznie potrzeba doczytywac cos z dysku. Roznica w Fallout NV miedzy HDD a SSD byla kolosalna, a to przeciez gra single! Wiesz co sie dzieje przy grach MMO gdzie w czasie rzeczywistym musi byc doczytywane setki grafik i animacji bo komputer nie wie co wczesniej zbuforowac z racji tego ze serwer decyduje co jak dziala w grze (w sensie w ktora strone mob sie poruszy, jaki atak wykona + gracze ubrani jak choinki, kazdy w innej zbroi - tego nie da sie zbuforowac, bo trzeba by z 16GB RAM).
Ogolnie rzecz biorac, aplikacje wlaczaja sie plynnie i duzo szybciej niz na HDD, a sam efekt 'rwania systemu/gry' nie wystepuje, jak w przypadku HDD, gdzie fizycznie glowica musi skakac z miejsca na miejsce.
Codziennie ktos pisze podobne posty co ja na roznych forach, bo SSD juz przekroczyly granice dla ktorej 'warto' kupic, zwlaszcza jak ktos kupuje nowy komputer na i5/i7 lub PIIx6 to zal jak HDD do tego wezmie... HDD w takich komputerach to jak wstawienie silnika malucha do hammera
Swego czasu bylem podobnie do SSD nastawiony, do czasu az nie posiedzialem miesiaca na pozyczonym lenciwym Intelu (170MB/s read), i juz nie bylem w stanie zrezygnowac z komfortu jaki oferuje SSD, zwlaszcza ze cena dyskow na SF-1200 od wakacji ubieglego roku do listopada poleciala 40% w dol i tak oto nabylem Corsair F60.
Na koniec - pamietaj ze HDD od zawsze byl NAJWOLNIEJSZYM podzespolem komputera i najbardziej go zamulajacym i rwącym, ale na szczescie wynaleziono SSD i problem powoli znika.
Po pierwsze system działa w pamięci RAM i cache !!!
jeśli tylko mu tak ustawisz
no ja k Ci w trakcie gry coś doładowywuje zrywając komfort rozrywki
to musisz koniecznie sobie kupić dysk SSD
bo ja w takim wypadku bym system zainstalował jeszcze raz i dobrze go ustawił
ja tam wolę swojego dobrze ustawionego systema na zwykłym dysku
i nie zauważyłem żeby na żadnym MMO ani innym singlu mi coś rwało
zwłaszcza podczas rozgrywki o zgrozo !!!
ps.
siedziałem na jednym z pierwszych corsairów SSD
i jednym samsungu SSD
wlazłem w katalog windowsa i się 'przywiesił'
pewno przeraziło go pare tysięcy plików
potem chciałem skopiować swój katalog ze zdjęciami
to mój pendrive patriota jest szybszy
programy i gry rzeczywiście uruchamiały się szybciej (odczuciowo jakieś 50% = pare sekund)
ale nie wiem czy jest to warte tak małej przestrzeni dyskowej i tak dużej ceny rynkowej
moim zdaniem nie
Nie porównujecie czasem nowej serii 'M' bądź odpowiednika, do starej wersji 'E'? Zresztą Intel i tak nie jest już czempionem IOPSów tak w ogóle, Revodrive spoko go kasuje.
na którym gry mi się będą uruchamiały microsekundy dłużej
Marzenia piękna rzecz.
IMO zależy, do samych gier może i nie, ale jeśli się profesjonalnie używa komputera, z zadaniami mocno obciążającymi dysiory, taki SSD może zarobić na siebie.
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę
Wyłączenie pagefile.sys może spowodować niestabilność systemu, jak jakaś aplikacja sobie poprosi o za dużo pamięci (np. Photoshop), a poza tym praktycznie nic nie daje. Jak już, to przeniesienie tempa i cache na ramdysk cudownie zmniejsza mielenie HDD.
Mowisz ze za 600$ kupisz 2,3 vertexy 3 EX (czyli na slc jak intel E)? jasne (-;
praca systemu na ssd to bajka, nie kazdy jest tak cierpliwy jak dnetsky i lubi czekac zanim cos sie uruchomi. Po podwojnym kliknieciu na ikone oczekuje natychmiastowego (albo jak najszybszego) uruchomienia aplikacji. Zreszta, ssd najlatwiej docenic jak przesiadziemy sie na inny PC z hdd
System nie dziala w RAM, tylko jest tam doladowywane to co aktualnie robimy. Responsywnosc systemu na np. dwuklik czy po prostu ladowanie chociazby glupiej przegladarki bije na glowe HDD ktory w tych zastosowaniach jest kilkanascie razy wolniejszy. To samo sie tyczy gier z otwartym swiatem/bardzo duzymi mapami gdzie dynamicznie potrzeba doczytywac cos z dysku. Roznica w Fallout NV miedzy HDD a SSD byla kolosalna, a to przeciez gra single! Wiesz co sie dzieje przy grach MMO gdzie w czasie rzeczywistym musi byc doczytywane setki grafik i animacji bo komputer nie wie co wczesniej zbuforowac z racji tego ze serwer decyduje co jak dziala w grze (w sensie w ktora strone mob sie poruszy, jaki atak wykona + gracze ubrani jak choinki, kazdy w innej zbroi - tego nie da sie zbuforowac, bo trzeba by z 16GB RAM).
Ogolnie rzecz biorac, aplikacje wlaczaja sie plynnie i duzo szybciej niz na HDD, a sam efekt 'rwania systemu/gry' nie wystepuje, jak w przypadku HDD, gdzie fizycznie glowica musi skakac z miejsca na miejsce.
Codziennie ktos pisze podobne posty co ja na roznych forach, bo SSD juz przekroczyly granice dla ktorej 'warto' kupic, zwlaszcza jak ktos kupuje nowy komputer na i5/i7 lub PIIx6 to zal jak HDD do tego wezmie... HDD w takich komputerach to jak wstawienie silnika malucha do hammera
Swego czasu bylem podobnie do SSD nastawiony, do czasu az nie posiedzialem miesiaca na pozyczonym lenciwym Intelu (170MB/s read), i juz nie bylem w stanie zrezygnowac z komfortu jaki oferuje SSD, zwlaszcza ze cena dyskow na SF-1200 od wakacji ubieglego roku do listopada poleciala 40% w dol i tak oto nabylem Corsair F60.
Na koniec - pamietaj ze HDD od zawsze byl NAJWOLNIEJSZYM podzespolem komputera i najbardziej go zamulajacym i rwącym, ale na szczescie wynaleziono SSD i problem powoli znika.
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę'
Jeżeli mówimy o vertexach i o ile używamy komputer nie tylko do zabawy ale i do pracy to taki dysk jest warty tych pieniędzy.
Miałem do porównania zwykły dysk , raid 0, 5 oraz matrix i jeden dobry SSD wymiata wszystko.
Zastanawiam się czy drugiego nie kupić i w raid nie wpiąć.
czy różnica jest porównywalna do tego jakbyś przeinstalował system
coś mi się wydaje że pewnie porównujesz 2 rocznego Laptopa z zainstalowanymi śmieciami od producenta ... do Laptopa z dyskiem SSD i zainstalowany na nowo systemem
pytanie jeszcze o jakim systemie mówimy
bo pewnie o jedynym słusznym inaczej
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę'
Jeżeli mówimy o vertexach i o ile używamy komputer nie tylko do zabawy ale i do pracy to taki dysk jest warty tych pieniędzy.
Miałem do porównania zwykły dysk , raid 0, 5 oraz matrix i jeden dobry SSD wymiata wszystko.
Zastanawiam się czy drugiego nie kupić i w raid nie wpiąć.
będzie popatrzeć na testy
a potem i tak będę działał na swoim zwykłym HDD
na którym gry mi się będą uruchamiały microsekundy dłużej
Najwieksza roznice robi tutaj czas dostepu, ktory nie jest wymuszony mechanicznymi ograniczeniami dysku.
Jak rozumiem wypowiadasz sie w temacie, ktory znasz tylko od strony teoretycznej i nie miales nawet okazji pracowac/grac na kompie z dyskiem SSD...
Ja ci tylko dam jeden przyklad - praktyczny.
Na C2Q 9550@4GHz ze zwyklym dyskiem (Seagate 7200) Flight Simulator X + kilkanascie dodatkow (okolo 70GB na dysku) uruchamia sie okolo 40-50 sekund, a potem wczytanie konkretnego samolotu, scenerii i parametrow symulacji trwa drugie tyle.
Na takim samym komputerze na SSD OCZ Vertex 2 FSX uruchamia sie w okolo 10 sekund, a pozniejsze zaladowanie konkretnego lotu trwa okolo 8-12 sekund (w zaleznosci od ustawien).
Tak wiec - sa pewne sytuacje, gdzie nie sa to mikrosekundy lub nie jest to roznica, ze z HDD uruchamia sie w 42 sekundy a z SSD w 40 sekund. Poza tym komfort pracy systemu z dysku SSD jest nieporownywalny z HDD, no ale to trzeba samemu odczuc.
Czy to uzasadnia cene okolo 200E wydane na dysk 120GB? To juz inna sprawa, ale chyba podejscie 'nie stac mnie, a wiec jest to na pewno do dupy i nie ma roznicy w porownaniu do tego co mam' jest nieco dziecinne...
no to niesamowicie zaoszczędzisz czasu
bo pewnie uruchamiasz tą grę 100 razy dziennie
i latasz pare minut i znowu uruchamiasz inną scenerię
Co chciałem zauważyć swoją wypowiedzią to to ... żebyśmy nie dali się zwariować
i połykać tą komercyjną sałatkę serwowaną przez firmy a potem przez TV i inne media
mająca na celu tylko i wyłącznie wydojenie z twojego portfela jak największej ilości pieniążków
'komfort pracy na SSD jest niesamowity'
ale na czym ten komfort polega gdy system i tak działa na pamięciach RAM
jeśli tylko pofatygujesz się i wyłączysz pagefile.sys
oczywiście że będzie różnica ale czy warta tych pieniążków .... nie sądzę
podobnie jest z nowymi kartami HD6xxx i NV 4xx i 5xx
zerknijcie sobie na screeny pokazujące różnice m/y dx9 dx11 na takich grach jak na przykład CIv5
chęć posiadania nowszego i szybszego urządzenia nawet mnie kusi nie powiem ale ... nie jest to zupełnie poparte niczym innym tylko chęcią i zaimponowaniem ludzikom i napełnienia swojego Ego
Coraz bardziej potrzebny jest zupełnie nowy interfejs do dysków, który z jednej strony obsłuży terabajtowe giganty a z drugiej strony gigabajtowe transfery i dziesiątki tysięcy transakcji na sekundę.
Patrząc ile czasu potrzeba było na standaryzację SATA III a później umieszczenie w chipsecie, zbudowanie MB z nowym interfejsem, rozpowszechnienie to jestem pewien, że nie zdążą.
Najpewnie super szybkie dyski oleją interfejs SATA i będą montowane w PCI-E. Każdy producent wymyśli swój driver (dziurawy, zapluskwiony, niestabilny), sposób obsługi, mechanizmy, kolejki, DRMy, etc... i będzie chaos z powodu braku standardu
będzie popatrzeć na testy
a potem i tak będę działał na swoim zwykłym HDD
na którym gry mi się będą uruchamiały microsekundy dłużej
Najwieksza roznice robi tutaj czas dostepu, ktory nie jest wymuszony mechanicznymi ograniczeniami dysku.
Jak rozumiem wypowiadasz sie w temacie, ktory znasz tylko od strony teoretycznej i nie miales nawet okazji pracowac/grac na kompie z dyskiem SSD...
Ja ci tylko dam jeden przyklad - praktyczny.
Na C2Q 9550@4GHz ze zwyklym dyskiem (Seagate 7200) Flight Simulator X + kilkanascie dodatkow (okolo 70GB na dysku) uruchamia sie okolo 40-50 sekund, a potem wczytanie konkretnego samolotu, scenerii i parametrow symulacji trwa drugie tyle.
Na takim samym komputerze na SSD OCZ Vertex 2 FSX uruchamia sie w okolo 10 sekund, a pozniejsze zaladowanie konkretnego lotu trwa okolo 8-12 sekund (w zaleznosci od ustawien).
Tak wiec - sa pewne sytuacje, gdzie nie sa to mikrosekundy lub nie jest to roznica, ze z HDD uruchamia sie w 42 sekundy a z SSD w 40 sekund. Poza tym komfort pracy systemu z dysku SSD jest nieporownywalny z HDD, no ale to trzeba samemu odczuc.
Czy to uzasadnia cene okolo 200E wydane na dysk 120GB? To juz inna sprawa, ale chyba podejscie 'nie stac mnie, a wiec jest to na pewno do dupy i nie ma roznicy w porownaniu do tego co mam' jest nieco dziecinne...