Moze sie da, ale nie jest to zgodne z zasadami licencji. Oszukujesz support Microsoftu, mowiac im, ze plyta zostala uszkodzona. Nie wiem jak jest w praktyce, bo nigdy nie musialem tak ponownie aktywowac Windowsa. Ale wiem od certyfikowanego sprzedawcy, ze toretycznie OEMy powinny byc sprzedawane tylko przez wlasnie takich certyfikowanych sprzedawcow razem z komputerem. I wlasnie tylko jesli plyta glowna sie uszkodzi i zostanie wymieniona w ramach gwarancji, przez tego sprzedawce, to on ma prawo za posrednictem supportu Microsoftu aktywowac Ci na nowo stara wersje OEMowa. Ale wtedy on poswiadcza przed Microsoftem, ze twoja stara plyta ulegla uszkodzeniu i zostala wymieniona na inna w ramach gwarancji. W praktyce byc moze udaje sie aktywowac przy zwyklej zmianie plyty na nowa. Ale wedlug licencji nie masz do tego prawa.
Z tego co się orientuję licencje przypisywane są ogólnie do komputera, a przede wszystkim chyba do procesora. Nie wiem jak to jest dokładnie rozwiązane od strony prawnej. W każdym razie to, że oprogramowaniu MS łatwiej jest wykryć zmianę płyty głównej (ew. z procesorem) niż samego procesora jeszcze nie oznacza, że to drugie jest zgodne z licencją.
Niech jeszcze zrobia do nowego procesora - nowy PSU,DVD,myszka,klawiatura,chlodzenie i bedziemy panowie pozamiatani.Ach,zapomnialem o nowych monitorach.Tylko pod nowe procesory!Ciekawy jestem kiedy ludzie sie wku...wia i powiedza : DOSYC !!!
wchodzi display port, a podejrzewam że za chwilę żaden monitor nie złapie analogowego sygnału, więc żegnaj dsub...
mam c2d 4300 na s775, ma juz 3 lata (4 bedzie w lecie), nastepny komputer dopiero za rok - wiec raz na 5 lat moge wymienic plyte - dodatkowo siedziec latami na jednej plycie nie ma sensu bo jest roznica wydajnosci w platformie na nowszej plycie. Kiedys mnie to bulwersowalo - teraz mi przeszlo.
Moze sie da, ale nie jest to zgodne z zasadami licencji. Oszukujesz support Microsoftu, mowiac im, ze plyta zostala uszkodzona. Nie wiem jak jest w praktyce, bo nigdy nie musialem tak ponownie aktywowac Windowsa. Ale wiem od certyfikowanego sprzedawcy, ze toretycznie OEMy powinny byc sprzedawane tylko przez wlasnie takich certyfikowanych sprzedawcow razem z komputerem. I wlasnie tylko jesli plyta glowna sie uszkodzi i zostanie wymieniona w ramach gwarancji, przez tego sprzedawce, to on ma prawo za posrednictem supportu Microsoftu aktywowac Ci na nowo stara wersje OEMowa. Ale wtedy on poswiadcza przed Microsoftem, ze twoja stara plyta ulegla uszkodzeniu i zostala wymieniona na inna w ramach gwarancji. W praktyce byc moze udaje sie aktywowac przy zwyklej zmianie plyty na nowa. Ale wedlug licencji nie masz do tego prawa.
Z tego co się orientuję licencje przypisywane są ogólnie do komputera, a przede wszystkim chyba do procesora. Nie wiem jak to jest dokładnie rozwiązane od strony prawnej. W każdym razie to, że oprogramowaniu MS łatwiej jest wykryć zmianę płyty głównej (ew. z procesorem) niż samego procesora jeszcze nie oznacza, że to drugie jest zgodne z licencją.
Z tego co ja wiem, to Windows wykrywa zmiane niemal kazdej czesci komputera, pewnie tylko poza zasilaczem i obudowa. Kazemu rodzajowi czesci przypisana jest pewna ilosc punktow. Jesli jednorazowa zmiana czesci przekroczy dozwolona ilosc punktow, to Microsof uznaje to za nowy komputer i licencja OEM sie blokuje. Ale o ile wiem, jesli nie wymienia sie plyty, to trzeba by bylo wymienic wszystko inne na raz, zeby przekroczyc ta ilosc punktow. Jesli wymienisz najpierw procesor i pamiec, a za jakis czas grafike i twardy dysk to nie ma problemu. Musisz tylko w miedzy czasie odpalic Windowsa, zeby zaktualizowal zapisana baze sprzetu. Ale wymiana tylko samej plyty, daje przekroczenie dozwolonej liczby punktow. Wynika z tego, ze dla MS wymiana plyty to zmiana komputera na nowy. A do procesora jak widac nie przypisuja tak duzej wagi. Informacje te mam od certyfikowanego sprzedawcy oprogramowania MS. Zreszta licencja OEM jest z mysla o duzych sprzedawcach gotowych zestawow, takich jak HP, albo Dell. W takich komputerach, malo kto aktualizuje sprzet,a chyba prawie nikt nie wymienia plyty glownej na nowa, poza przypadkiem uszkodzenia na gwarancji.
Tania sensacja, jak kazda tego typu oparta o insynuacje, domysly i uprzedzenia klientow.
Zainteresowani tematem poczytajcie sobie i policzcie podstawki oraz kompatybilnosc obu prodcentow a okaze sieze bylo i bedzie ich tyle samo
Niemozliwe? A jednak
Temat jest o niekompatybilności jednej podstawki z procesorami na nią, a nie o liczbę podstawek, bo, że u obu było ich z grubsza tyle samo to wiemy. Co to za pocieszenie, że podstawka 'ta sama', skoro płytę i tak trzeba zmienić chcąc być na bieżąco? No, dalej, jedziesz - wskaż taki przypadek u AMD.
W czasie, gdy po stronie zielonych było tylko s754 i s939, to chcąc być z Intelem na bieżąco to musiałbyś wymienić płytę główną conajmniej 6 razy, raz jeszcze na s479 - bo spora część chipsetów już prescotta nie łykała, później zmiana na s775, a na 775 kolejne zmiany, bo a to niższy proces technologiczny i sekcja zasilania 'nie pasuje' (taaaaa...), a to dwa rdzenie, a to obowiązkowe przejście na DDR2, no i nie zapominajmy o premierze Core2 Duo.
Więcej grzechów nie pamiętam, ale jestem pewien, że jeszcze z jedną albo dwie wymuszone zmiany płyty głównej pominąłem.
Na pewno ktoś, kto kupić w ten sposób kolejne 7 płyt głównych pod procki Intela, zamiast jednej i to tańszej dla procków AMD, jest pocieszony myślą, że obskoczył tylko 2 podstawki.
Wszyscy narzekają ale jak AMD nie zwiększy wydajności w stosunku do Intel'a to nic się nie zmieni i ludzie będą kupowali bo przecież dla większości liczy się wydajność.
wchodzi display port, a podejrzewam że za chwilę żaden monitor nie złapie analogowego sygnału, więc żegnaj dsub...
Z tego co ja wiem, to Windows wykrywa zmiane niemal kazdej czesci komputera, pewnie tylko poza zasilaczem i obudowa. Kazemu rodzajowi czesci przypisana jest pewna ilosc punktow. Jesli jednorazowa zmiana czesci przekroczy dozwolona ilosc punktow, to Microsof uznaje to za nowy komputer i licencja OEM sie blokuje. Ale o ile wiem, jesli nie wymienia sie plyty, to trzeba by bylo wymienic wszystko inne na raz, zeby przekroczyc ta ilosc punktow. Jesli wymienisz najpierw procesor i pamiec, a za jakis czas grafike i twardy dysk to nie ma problemu. Musisz tylko w miedzy czasie odpalic Windowsa, zeby zaktualizowal zapisana baze sprzetu. Ale wymiana tylko samej plyty, daje przekroczenie dozwolonej liczby punktow. Wynika z tego, ze dla MS wymiana plyty to zmiana komputera na nowy. A do procesora jak widac nie przypisuja tak duzej wagi. Informacje te mam od certyfikowanego sprzedawcy oprogramowania MS. Zreszta licencja OEM jest z mysla o duzych sprzedawcach gotowych zestawow, takich jak HP, albo Dell. W takich komputerach, malo kto aktualizuje sprzet,a chyba prawie nikt nie wymienia plyty glownej na nowa, poza przypadkiem uszkodzenia na gwarancji.
Zainteresowani tematem poczytajcie sobie i policzcie podstawki oraz kompatybilnosc obu prodcentow a okaze sieze bylo i bedzie ich tyle samo
Niemozliwe? A jednak
Temat jest o niekompatybilności jednej podstawki z procesorami na nią, a nie o liczbę podstawek, bo, że u obu było ich z grubsza tyle samo to wiemy. Co to za pocieszenie, że podstawka 'ta sama', skoro płytę i tak trzeba zmienić chcąc być na bieżąco? No, dalej, jedziesz - wskaż taki przypadek u AMD.
W czasie, gdy po stronie zielonych było tylko s754 i s939, to chcąc być z Intelem na bieżąco to musiałbyś wymienić płytę główną conajmniej 6 razy, raz jeszcze na s479 - bo spora część chipsetów już prescotta nie łykała, później zmiana na s775, a na 775 kolejne zmiany, bo a to niższy proces technologiczny i sekcja zasilania 'nie pasuje' (taaaaa...), a to dwa rdzenie, a to obowiązkowe przejście na DDR2, no i nie zapominajmy o premierze Core2 Duo.
Więcej grzechów nie pamiętam, ale jestem pewien, że jeszcze z jedną albo dwie wymuszone zmiany płyty głównej pominąłem.
Na pewno ktoś, kto kupić w ten sposób kolejne 7 płyt głównych pod procki Intela, zamiast jednej i to tańszej dla procków AMD, jest pocieszony myślą, że obskoczył tylko 2 podstawki.