Panowie macie rację z tą awaryjnością 11, ale zapominacie o czymś jeszcze. To właśnie Seagate 7200.11 były najszybszymi dyskami o pojemnościach 1 - 1,5 TB. I nie wiem czy nie są nimi do dziś. Przykładowo model 1 TB, nich ktoś z WD Black albo Samsungiem wyskoczy:
'a w normalnym użytkowaniu jego wydajność jest tylko 7–8% mniejsza '
hahaha faktycznie 7-8% nie robi różnicy. Dzięki firmie Seagate i jej wadliwemu firmwar'owi straciłem 500GB danych. Dostałem dysk ponaprawialny jednak to nie zwróci moich bezcennych danych. Nie myślałem że pół roczny dysk może kopnąć w kalendarz. Bywa. Pozdrawiam
sam uzywam 4 sztuki z czego jeden w komputerze studyjnym, gdzie mam sesje audio, kreci sie dysk jak szalony, caly czas doczytuje cos, zapisuje itp, sesje po 2-3 giga a dziala wysmienicie
Dlaczego wasz szajs produkujecie w Chinach? A pozniej my konsumenci musimy sie z tym uzerac? kupilem dysk 2 i pol cala i w momencie pierwszego uruchomienia test smart pokazuje wartosc 99 na 100 wartosci kwalifikujacej sie do gwarancji.
Skoro nie umiesz czytać SMART, to się za to nie bierz LOL
7200.10 od pół roku terkocze jak szalony a teraz to już sam siebie przechodzi. Ma jakieś 2 może 3 lata. A stary Seagate 40GB na ATA, użytkowany w kompie kupe lat później z 3 przeleżał, parę razy spadł mi z biurka działa do dzisiaj bez problemowo.
Postęp jak się patrzy!
Człowieczku, a nie pomyślałeś o tym, że wtedy za te 40GB płaciło się 1/2 średniej krajowej, a teraz za tyle możesz sobie kupić z 4 dyski 1TB albo i więcej? Nie wspominam już o tym, że dyski są mniej odporne, bo po prostu wszystko wewnątrz nich jest delikatniejsze - musiało ulec sporej miniaturyzacji, żeby zamiast 40GB można było zapisać 50x tyle.
11 to juz przeszlosc, fakt psuly sie ale z gwarancja nie bylo problemow wymieniali na nowe seria 12 jest duzo mniej awaryjna. wydajna ale tez glosna
Że jaka jest?
2 dni temu męczyłem nową Barkę 7200.12 ST3500418AS - tą 1 talerzową o mniejszej wysokości. Jeśli chcesz mi powiedzieć, że ten dysk jest głośny, to chyba nie słyszałeś głośnego dysku - np ECO 1,5TB Samsunga F2EG. W nim nawet talerze są głośniejsze mimo, że to 5400RPM (chociaż dysk sam w sobie na magazyn dobry). Inny egzemplarz przykręcony nawet do metalowego stelarza w budzie za 40zł zachowywał się perfekcyjne.
...
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
...
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Oczywiście, że mam backup tej Barakudy 7200.11 640 GB z danymi oraz systemowej Barakudy ES 400 GB - na dysku zewnętrznym WD Elements 1,5 TB, niestety tylko USB 2.0 więc kopiowanie trochę trwało. Przedtem trzymałem kopię danych na Samsungu 1 TB, ale biorąc pod uwagę że pierwszy egzemplarz padł po niespełna roku, to też nie było najlepsze rozwiązanie.
Panowie macie rację z tą awaryjnością 11, ale zapominacie o czymś jeszcze. To właśnie Seagate 7200.11 były najszybszymi dyskami o pojemnościach 1 - 1,5 TB. I nie wiem czy nie są nimi do dziś. Przykładowo model 1 TB, nich ktoś z WD Black albo Samsungiem wyskoczy:
[IMG]
Koło 850GB już widać że dysk ma poważny problem z odczytem... więc nie wiem co ty tu ludziom polecasz?! Pewnie już masz niestabilne albo realokowane sektory!
Dla twojej informacji na WD Black 1TB średni odczyt w HD Tach'u to 99MB/s - więc faktycznie przepaść je dzieli... ale raczej jakościowa, bo mój WD ma równiutki przebieg i nie haczy jak twoja barka... Czasy losowego dostępu, rzędu 15.5ms, to też żaden powód do dumy, bo na WD jest 11.9ms
Padają dyski twarde wszystkich producentów, bez wyjątku. Ale większość typowych użytkowników komputerów myśli, że problem dotyczy wszystkich, tylko nie nich samych. I nie robią backupów.
Ludzie, róbcie backupy, niezależnie kto jest producentem Waszych dysków! Twardziele są teraz tanie jak barszcz, nawet te zewnętrzne. A najlepiej kupić jakiegoś dwudyskowego NAS-a, włożyć tam dwa napędy, zrobić RAID 1 i po problemie. Prawie, bo zawsze jest ryzyko (chociaż bardzo minimalne), że oba dyski szlag trafi, albo np. włamie się złodziej do domu i zwędzi NAS-a z naszymi danymi. Najlepiej raz na jakiś czas (niekoniecznie codziennie, ale raz na kilka dni) zrzucać sobie dane na zewnętrzny dysk USB. Aby nie kopiować wszystkiego, najlepiej użyć jakiegoś narzędzia do backupu albo aplikacji typu SyncToy (jeśli ktoś nie tego nie zna, polecam wypróbowanie!). Albo zebrać sobie najbardziej cenne dane i trzymać je w Dropboksie. I skonfigurować go na np. 2 czy 3 komputerach (notebook + stacjonarny). Można też na wszelki wypadek zrzucać najcenniejsze dane na płytki DVD, a potem wywozić je np. do rodziców/dziadków/innych zaufanych znajomych. Na wypadek wspomnianej kradzieży albo np pożaru czy powodzi. Żeby nasze dane znajdowały się przynajmniej w dwóch różnych lokalizacjach.
Albo wrzucać sobie najcenniejsze dane na pendrive'a, którego zawsze mamy przy sobie (warto wtedy zadbać o szyfrowanie danych na tym pendrive, na wypadek kradzieży).
Metod na zapewnienie bezpieczeństwa danych jest mnóstwo. Zdecydowanie polecam backupy, bo pad dysku zdarza się najczęściej w najmniej spodziewanym momencie, a o tym, jak cenne były dane, które straciliśmy, przekonujemy się dopiero po awarii...
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Wcześniej zawsze Chieftec do czasu, aż mi nie wyleciał w powietrze Buda wentylowana, jak mam chęci to się świeci jak choinka.
Seagate mnie po prostu nie lubi. Ja go też nie.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
Ja tam w testach nie widziałem żadnej różnicy - podaj linka do tych Twoich testów. Zwróć uwagę, że to pan z Seagate powiedział, że hybrydy są NIEWIELE droższe - no jak dwa razy droższe znaczy niewiele to już nie wiem kto tu ma włączać myślenie.
Mi też padła jedenastka, po 2 latach bezawaryjnej pracy zastrajkowała. Wysłana w październiku na gwarancje do tej pory nie wróciła. Jak myślicie, wróci jeszcze? Mowa oczywiście o 7200.11 500GB...
Uploaded with ImageShack.us
hahaha faktycznie 7-8% nie robi różnicy. Dzięki firmie Seagate i jej wadliwemu firmwar'owi straciłem 500GB danych. Dostałem dysk ponaprawialny jednak to nie zwróci moich bezcennych danych. Nie myślałem że pół roczny dysk może kopnąć w kalendarz. Bywa. Pozdrawiam
Chyba nie bardzo...
sam uzywam 4 sztuki z czego jeden w komputerze studyjnym, gdzie mam sesje audio, kreci sie dysk jak szalony, caly czas doczytuje cos, zapisuje itp, sesje po 2-3 giga a dziala wysmienicie
Skoro nie umiesz czytać SMART, to się za to nie bierz LOL
Postęp jak się patrzy!
Człowieczku, a nie pomyślałeś o tym, że wtedy za te 40GB płaciło się 1/2 średniej krajowej, a teraz za tyle możesz sobie kupić z 4 dyski 1TB albo i więcej? Nie wspominam już o tym, że dyski są mniej odporne, bo po prostu wszystko wewnątrz nich jest delikatniejsze - musiało ulec sporej miniaturyzacji, żeby zamiast 40GB można było zapisać 50x tyle.
Że jaka jest?
2 dni temu męczyłem nową Barkę 7200.12 ST3500418AS - tą 1 talerzową o mniejszej wysokości. Jeśli chcesz mi powiedzieć, że ten dysk jest głośny, to chyba nie słyszałeś głośnego dysku - np ECO 1,5TB Samsunga F2EG. W nim nawet talerze są głośniejsze mimo, że to 5400RPM (chociaż dysk sam w sobie na magazyn dobry). Inny egzemplarz przykręcony nawet do metalowego stelarza w budzie za 40zł zachowywał się perfekcyjne.
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Oczywiście, że mam backup tej Barakudy 7200.11 640 GB z danymi oraz systemowej Barakudy ES 400 GB - na dysku zewnętrznym WD Elements 1,5 TB, niestety tylko USB 2.0 więc kopiowanie trochę trwało. Przedtem trzymałem kopię danych na Samsungu 1 TB, ale biorąc pod uwagę że pierwszy egzemplarz padł po niespełna roku, to też nie było najlepsze rozwiązanie.
[IMG]
Koło 850GB już widać że dysk ma poważny problem z odczytem... więc nie wiem co ty tu ludziom polecasz?! Pewnie już masz niestabilne albo realokowane sektory!
Dla twojej informacji na WD Black 1TB średni odczyt w HD Tach'u to 99MB/s - więc faktycznie przepaść je dzieli... ale raczej jakościowa, bo mój WD ma równiutki przebieg i nie haczy jak twoja barka... Czasy losowego dostępu, rzędu 15.5ms, to też żaden powód do dumy, bo na WD jest 11.9ms
Ludzie, róbcie backupy, niezależnie kto jest producentem Waszych dysków! Twardziele są teraz tanie jak barszcz, nawet te zewnętrzne. A najlepiej kupić jakiegoś dwudyskowego NAS-a, włożyć tam dwa napędy, zrobić RAID 1 i po problemie. Prawie, bo zawsze jest ryzyko (chociaż bardzo minimalne), że oba dyski szlag trafi, albo np. włamie się złodziej do domu i zwędzi NAS-a z naszymi danymi. Najlepiej raz na jakiś czas (niekoniecznie codziennie, ale raz na kilka dni) zrzucać sobie dane na zewnętrzny dysk USB. Aby nie kopiować wszystkiego, najlepiej użyć jakiegoś narzędzia do backupu albo aplikacji typu SyncToy (jeśli ktoś nie tego nie zna, polecam wypróbowanie!). Albo zebrać sobie najbardziej cenne dane i trzymać je w Dropboksie. I skonfigurować go na np. 2 czy 3 komputerach (notebook + stacjonarny). Można też na wszelki wypadek zrzucać najcenniejsze dane na płytki DVD, a potem wywozić je np. do rodziców/dziadków/innych zaufanych znajomych. Na wypadek wspomnianej kradzieży albo np pożaru czy powodzi. Żeby nasze dane znajdowały się przynajmniej w dwóch różnych lokalizacjach.
Albo wrzucać sobie najcenniejsze dane na pendrive'a, którego zawsze mamy przy sobie (warto wtedy zadbać o szyfrowanie danych na tym pendrive, na wypadek kradzieży).
Metod na zapewnienie bezpieczeństwa danych jest mnóstwo. Zdecydowanie polecam backupy, bo pad dysku zdarza się najczęściej w najmniej spodziewanym momencie, a o tym, jak cenne były dane, które straciliśmy, przekonujemy się dopiero po awarii...
Chyba nie bardzo...
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Chyba nie bardzo...
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Wcześniej zawsze Chieftec do czasu, aż mi nie wyleciał w powietrze
Seagate mnie po prostu nie lubi. Ja go też nie.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
Ja tam w testach nie widziałem żadnej różnicy - podaj linka do tych Twoich testów. Zwróć uwagę, że to pan z Seagate powiedział, że hybrydy są NIEWIELE droższe - no jak dwa razy droższe znaczy niewiele to już nie wiem kto tu ma włączać myślenie.
http://forum.pclab.pl/topic/637789-Dysk-z-...p;#entry8662134
Bo jedno wiem na pewno - dysk jest zdecydowanie za szybki jak na Barkę 10 (przecież wiem co miałem wcześniej), a nie działające AHCI wskazuje na nieudany miks naprawowy