Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Na rynku dysków szykują się niezłe przetasowania. Obecnie jest on zabetonowany przez WD, Seagate i Samsunga. Wraz z coraz większym upowszechnieniem SSD do głosu dochodzą nowi gracze, którzy do tej pory nie mieli doświadczenia z dyskami np. OCZ albo Intel. Pewne jest, że obecni liderzy będą musieli podzielić się tym tortem z innymi a całkiem prawdopodobne jest, że stracą swoją pozycję.
to ma być odpytywanie? To raczej jakiś reklamowy wywiad.Odpytywanie to mogło by być gdyby pojawiły się jakieś drażliwe pytania,np. jak w szczegółach wygląda porocedura odzyskiwania dysków ich regeneracji i powtórnego wysyłania na rynek jako nowe.Do jakich krajów sa takie odnowione dyski wysyłane ( czy do usa) czy tylko do innych poza usa? TO SĄ DRAZLIWE PYTANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Może troszkę inaczej, tym razem bez wycieczek osobistych.
Obrazy jpg nie powinny zajmować prawie połowy artykułu, chociaż z drugiej strony gdyby go jeszcze powiększyć, powstałaby druga strona.
Nie jestem ani trochę złośliwy. Trochę słusznej krytyki nikomu jeszcze nie zaszkodziło, panie sekretarzu.
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
Właśnie, niech pan od PR-u wytłumaczy potencjalnym klientom dlaczego ewentualna awaria silniczka napędzającego dysk to będzie ich wina, a w żadnym wypadku producenta? I dlaczego uszkodzenie nalepki na dysk unieważnia gwarancję?
Właśnie, niech pan od PR-u wytłumaczy potencjalnym klientom dlaczego ewentualna awaria silniczka napędzającego dysk to będzie ich wina, a w żadnym wypadku producenta? I dlaczego uszkodzenie nalepki na dysk unieważnia gwarancję?
Faktycznie po jednej zupełnie tragicznej serii oraz drugiej, która znów taka 'super' nie jest, wypadałoby odbudować zaufanie klientów. Tymczasem widać jak jest.
Zacnie podsumowując, klient nie dość, że daje im zarobić, to jeszcze nie ma uznanej gwarancji z powodów skrajnie idiotycznych.
Why? For money!
Nie napisałeś, że po wgraniu 'dobrego' firmware spadła wydajność. Ja używam 6 dysków 7200.12 500GB i powiem tylko, że są wrażliwe na zasilanie. Na początku zaczęły się sypać, ale po trzecim z kolei padzie zbadałem sprawę dokładniej i poprawiłem zasilanie dysków (grube kable, solidne wtyczki, żadnych przejściówek). Od tej pory jak ręką odjął - problemy z dyskami 7200.12 zniknęły.
Nie przypominam sobie...by spadla mi wydanosc dyskow, ktore i tak za szybkie nie sa - 88MB/s jesli dobrze pamietam.
Czytałes komentarze nt 12 na www sklepow, albo na ppc? Jesli mialbym wybierac:
-zakup 12
-zakup 11 z blednym firmwarem
to kupilbym 11 z blednym, wgral poprawny.
Komentarze komentarzami, wiadomo że niezadowolony użytkownik jest dużo bardziej chętny do wystawiania opinii od użytkownika zadowolonego (ale nie zachwyconego). Do wyjścia Samsuna F3 zdarzyło mi się złożyć parę kompów na tej Barce (12) i na razie, odpukać, wszystkie działają bez problemów. Tak, zdecydowanie wolałbym '12' od '11', nawet z poprawionym oprogramowaniem. Jest po prostu wydajniejsza i cichsza.
Ja na F....pl czytałem, że ta gwarancja na dyski SEGATE to jakaś straszna rzecz.
Wystarczy, że obudowa dysku jest zarysowana i nie uznają gwarancji. Tak samo jest gdy do serwisu trafi dysk, którego silniczek jest uszkodzony.
Przecież to jakaś PARANOJA. Czyżby aż tak spadła jakość dysków?????
###
To akurat nie jest prawda, jedyna rzecz jaką lubię w serwisie Seagate to fakt, że jak wyślę im cegłę z napisem dysk twardy to odelsą mi inny, sprawny. Byleby zgadzał się model z serialem albo part number. Kiedyś wysyłałem dyski do Holandii, gdy zrobili oddział w PL myślałem, że się sielanka skończy ale... jest po staremu A wysyłałem tych dysków dziesiątki. Z WDkiem akurat jest odwrotnie...
Widać, że coraz słabiej z artykułami na pclab, dajecie jakiś mało istotny wywiad gdy na innych portalach testują karty graficzne, chłodzenie, obudowy itd.
Skoro jesteście największym portalem o tematyce komputerowej, to dajcie więcej testów.
Nie przesadzajcie z wpadkami, bo łatwo w ten sposób zdyskwalifikować każdego producenta. Wystarczy zapytać dr Google. Seagate przyznał się do problemów z firmware’m 7200.11, ale to było 2 lata temu. Różnica polega na tym, że Seagate sprzedał już najwięcej dysków (podali ostatnio 1,5 mld). Ja od kilku lat używam Seagate, teraz przymierzam się do kupna ich hybrydy do laptopa. Na SSD na razie mnie nie stać, a w testach z innymi dyskami wymiata.
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
nie chodzi o to żeby besztać rozmówcę - nawet przez grzeczność nie wypadało zadawać pytań o porażki / wpadki
chodzi o to że te pytania to wyglądają na przygotowane przez dział marketingu seagate, gdzie tu jakakolwiek wnikliwość dziennikarska ??? pytania b.ogólne a w odpowiedziach zero konkretów...
Nie psioczcie tak ,co było ,minęło. Posiadam dwa dyski 7200 nie wiem jakiej serii to ich symbole moze cos powiedzą ST3160815ASATA ST3500418SATA pierwszy działa od trzech lat, drugi rok,wszystko ok ,nawet chyba ten pierwszy nie pracuje głosniej,moj brat miał kiedys też segate 80GB U ATA kupiony w 2004 po czterech latach skanowałem na bad sectory i było ich zero,tylko wyraznie pracował głosniej ,wiem tez ze po kolejnym roku nadal był sprawny !
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...[/quote
@12
Zgadzam sie jesli chodzi o roznice cen,plugawe słowa w dennym wywiadzie,rowniez zgadzam się jesli chodzi pojemnosci poszczegolnych technologi twardzieli,to HDD wiedzie w tym prym,ale niezgodze sie ze talerze juz sie konczą,ponieważ gdzies wyczytałem,o tym ze ,materiał uzywany do talerzy czyli aluminum,ma jeszcze bardzo duze mozliwosci fizyko-techniczne,jesli chodzi o pojemnosci do gromadzenia danych,nie pamietam jednostek wykorzystywanych do obliczania tego wszytkiego ,ale mozna powiedziec ze aktualny poziom wykorzystania talerzy oscyluje w troche ponad 5%,plus tani i dosc bezawaryjny proces technologi produkcji,przewazy według mnie na tym ze jeszcze dyski te, beda popularne przez wiele lat,co nie znaczy ze dyski SSD nie beda sie rozwijac ,wrecz przeciwnie, bo do nich tak czy tak nalezy przyszłosc,ale jeszcze nie teraz
Cóż, ja przez wiele lat kupowałem głównie dyski Seagate ze względu na ich niezawodność i korzystne warunki gwarancji producenta. Nie wiem jak teraz jest z niezawodnością, ale biorąc pod uwagę obecne warunki gwarancji i praktykę wymiany zepsutych dysków na poserwisowe, nie zamierzam ryzykować swoich danych ani pieniędzy kupując produkty tej firmy. W obecnej sytuacji utraty zaufania takie pogorszenie warunków gwarancji to strzał do własnej bramki!
Zrozumcie że dysk twardy to nie jest zwykły produkt konsumpcyjny który często projektuje się tak żeby się zepsuł wkrótce po upływie gwarancji! Jak się sfajczy reszta kompa to przeboleję, ale utrata terabajta danych byłaby dla mnie znacznie bardziej przykra. Moim zdaniem firmy produkujące dyski twarde powinny oferować w ramach gwarancji usługi odzyskiwania danych straconych w wyniku awarii mechaniki albo elektroniki dysku.
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Dziennikarze zajmują się zadawaniem czasem trudnych czy wręcz niewygodnych pytań. Nie widzę sensu prowadzena wywiadu na tematy, które można wyczytać ze strony głównej producenta.
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Może troszkę inaczej, tym razem bez wycieczek osobistych.
Obrazy jpg nie powinny zajmować prawie połowy artykułu, chociaż z drugiej strony gdyby go jeszcze powiększyć, powstałaby druga strona.
Nie jestem ani trochę złośliwy. Trochę słusznej krytyki nikomu jeszcze nie zaszkodziło, panie sekretarzu.
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
Ja na F....pl czytałem, że ta gwarancja na dyski SEGATE to jakaś straszna rzecz.
Wystarczy, że obudowa dysku jest zarysowana i nie uznają gwarancji. Tak samo jest gdy do serwisu trafi dysk, którego silniczek jest uszkodzony.
Przecież to jakaś PARANOJA. Czyżby aż tak spadła jakość dysków?????
###
Faktycznie po jednej zupełnie tragicznej serii oraz drugiej, która znów taka 'super' nie jest, wypadałoby odbudować zaufanie klientów. Tymczasem widać jak jest.
Zacnie podsumowując, klient nie dość, że daje im zarobić, to jeszcze nie ma uznanej gwarancji z powodów skrajnie idiotycznych.
Why? For money!
Nie przypominam sobie...by spadla mi wydanosc dyskow, ktore i tak za szybkie nie sa - 88MB/s jesli dobrze pamietam.
-zakup 12
-zakup 11 z blednym firmwarem
to kupilbym 11 z blednym, wgral poprawny.
Ja na F....pl czytałem, że ta gwarancja na dyski SEGATE to jakaś straszna rzecz.
Wystarczy, że obudowa dysku jest zarysowana i nie uznają gwarancji. Tak samo jest gdy do serwisu trafi dysk, którego silniczek jest uszkodzony.
Przecież to jakaś PARANOJA. Czyżby aż tak spadła jakość dysków?????
###
To akurat nie jest prawda, jedyna rzecz jaką lubię w serwisie Seagate to fakt, że jak wyślę im cegłę z napisem dysk twardy to odelsą mi inny, sprawny. Byleby zgadzał się model z serialem albo part number. Kiedyś wysyłałem dyski do Holandii, gdy zrobili oddział w PL myślałem, że się sielanka skończy ale... jest po staremu
Skoro jesteście największym portalem o tematyce komputerowej, to dajcie więcej testów.
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
nie chodzi o to żeby besztać rozmówcę - nawet przez grzeczność nie wypadało zadawać pytań o porażki / wpadki
chodzi o to że te pytania to wyglądają na przygotowane przez dział marketingu seagate, gdzie tu jakakolwiek wnikliwość dziennikarska ??? pytania b.ogólne a w odpowiedziach zero konkretów...
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...[/quote
@12
Zgadzam sie jesli chodzi o roznice cen,plugawe słowa w dennym wywiadzie,rowniez zgadzam się jesli chodzi pojemnosci poszczegolnych technologi twardzieli,to HDD wiedzie w tym prym,ale niezgodze sie ze talerze juz sie konczą,ponieważ gdzies wyczytałem,o tym ze ,materiał uzywany do talerzy czyli aluminum,ma jeszcze bardzo duze mozliwosci fizyko-techniczne,jesli chodzi o pojemnosci do gromadzenia danych,nie pamietam jednostek wykorzystywanych do obliczania tego wszytkiego ,ale mozna powiedziec ze aktualny poziom wykorzystania talerzy oscyluje w troche ponad 5%,plus tani i dosc bezawaryjny proces technologi produkcji,przewazy według mnie na tym ze jeszcze dyski te, beda popularne przez wiele lat,co nie znaczy ze dyski SSD nie beda sie rozwijac ,wrecz przeciwnie, bo do nich tak czy tak nalezy przyszłosc,ale jeszcze nie teraz
Zrozumcie że dysk twardy to nie jest zwykły produkt konsumpcyjny który często projektuje się tak żeby się zepsuł wkrótce po upływie gwarancji! Jak się sfajczy reszta kompa to przeboleję, ale utrata terabajta danych byłaby dla mnie znacznie bardziej przykra. Moim zdaniem firmy produkujące dyski twarde powinny oferować w ramach gwarancji usługi odzyskiwania danych straconych w wyniku awarii mechaniki albo elektroniki dysku.
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Dziennikarze zajmują się zadawaniem czasem trudnych czy wręcz niewygodnych pytań. Nie widzę sensu prowadzena wywiadu na tematy, które można wyczytać ze strony głównej producenta.