Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
...
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
11 to juz przeszlosc, fakt psuly sie ale z gwarancja nie bylo problemow wymieniali na nowe seria 12 jest duzo mniej awaryjna. wydajna ale tez glosna
Że jaka jest?
2 dni temu męczyłem nową Barkę 7200.12 ST3500418AS - tą 1 talerzową o mniejszej wysokości. Jeśli chcesz mi powiedzieć, że ten dysk jest głośny, to chyba nie słyszałeś głośnego dysku - np ECO 1,5TB Samsunga F2EG. W nim nawet talerze są głośniejsze mimo, że to 5400RPM (chociaż dysk sam w sobie na magazyn dobry). Inny egzemplarz przykręcony nawet do metalowego stelarza w budzie za 40zł zachowywał się perfekcyjne.
7200.10 od pół roku terkocze jak szalony a teraz to już sam siebie przechodzi. Ma jakieś 2 może 3 lata. A stary Seagate 40GB na ATA, użytkowany w kompie kupe lat później z 3 przeleżał, parę razy spadł mi z biurka działa do dzisiaj bez problemowo.
Postęp jak się patrzy!
Człowieczku, a nie pomyślałeś o tym, że wtedy za te 40GB płaciło się 1/2 średniej krajowej, a teraz za tyle możesz sobie kupić z 4 dyski 1TB albo i więcej? Nie wspominam już o tym, że dyski są mniej odporne, bo po prostu wszystko wewnątrz nich jest delikatniejsze - musiało ulec sporej miniaturyzacji, żeby zamiast 40GB można było zapisać 50x tyle.
Dlaczego wasz szajs produkujecie w Chinach? A pozniej my konsumenci musimy sie z tym uzerac? kupilem dysk 2 i pol cala i w momencie pierwszego uruchomienia test smart pokazuje wartosc 99 na 100 wartosci kwalifikujacej sie do gwarancji.
Skoro nie umiesz czytać SMART, to się za to nie bierz LOL
sam uzywam 4 sztuki z czego jeden w komputerze studyjnym, gdzie mam sesje audio, kreci sie dysk jak szalony, caly czas doczytuje cos, zapisuje itp, sesje po 2-3 giga a dziala wysmienicie
'a w normalnym użytkowaniu jego wydajność jest tylko 7–8% mniejsza '
hahaha faktycznie 7-8% nie robi różnicy. Dzięki firmie Seagate i jej wadliwemu firmwar'owi straciłem 500GB danych. Dostałem dysk ponaprawialny jednak to nie zwróci moich bezcennych danych. Nie myślałem że pół roczny dysk może kopnąć w kalendarz. Bywa. Pozdrawiam
Panowie macie rację z tą awaryjnością 11, ale zapominacie o czymś jeszcze. To właśnie Seagate 7200.11 były najszybszymi dyskami o pojemnościach 1 - 1,5 TB. I nie wiem czy nie są nimi do dziś. Przykładowo model 1 TB, nich ktoś z WD Black albo Samsungiem wyskoczy:
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Dziennikarze zajmują się zadawaniem czasem trudnych czy wręcz niewygodnych pytań. Nie widzę sensu prowadzena wywiadu na tematy, które można wyczytać ze strony głównej producenta.
Cóż, ja przez wiele lat kupowałem głównie dyski Seagate ze względu na ich niezawodność i korzystne warunki gwarancji producenta. Nie wiem jak teraz jest z niezawodnością, ale biorąc pod uwagę obecne warunki gwarancji i praktykę wymiany zepsutych dysków na poserwisowe, nie zamierzam ryzykować swoich danych ani pieniędzy kupując produkty tej firmy. W obecnej sytuacji utraty zaufania takie pogorszenie warunków gwarancji to strzał do własnej bramki!
Zrozumcie że dysk twardy to nie jest zwykły produkt konsumpcyjny który często projektuje się tak żeby się zepsuł wkrótce po upływie gwarancji! Jak się sfajczy reszta kompa to przeboleję, ale utrata terabajta danych byłaby dla mnie znacznie bardziej przykra. Moim zdaniem firmy produkujące dyski twarde powinny oferować w ramach gwarancji usługi odzyskiwania danych straconych w wyniku awarii mechaniki albo elektroniki dysku.
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...[/quote
@12
Zgadzam sie jesli chodzi o roznice cen,plugawe słowa w dennym wywiadzie,rowniez zgadzam się jesli chodzi pojemnosci poszczegolnych technologi twardzieli,to HDD wiedzie w tym prym,ale niezgodze sie ze talerze juz sie konczą,ponieważ gdzies wyczytałem,o tym ze ,materiał uzywany do talerzy czyli aluminum,ma jeszcze bardzo duze mozliwosci fizyko-techniczne,jesli chodzi o pojemnosci do gromadzenia danych,nie pamietam jednostek wykorzystywanych do obliczania tego wszytkiego ,ale mozna powiedziec ze aktualny poziom wykorzystania talerzy oscyluje w troche ponad 5%,plus tani i dosc bezawaryjny proces technologi produkcji,przewazy według mnie na tym ze jeszcze dyski te, beda popularne przez wiele lat,co nie znaczy ze dyski SSD nie beda sie rozwijac ,wrecz przeciwnie, bo do nich tak czy tak nalezy przyszłosc,ale jeszcze nie teraz
Nie psioczcie tak ,co było ,minęło. Posiadam dwa dyski 7200 nie wiem jakiej serii to ich symbole moze cos powiedzą ST3160815ASATA ST3500418SATA pierwszy działa od trzech lat, drugi rok,wszystko ok ,nawet chyba ten pierwszy nie pracuje głosniej,moj brat miał kiedys też segate 80GB U ATA kupiony w 2004 po czterech latach skanowałem na bad sectory i było ich zero,tylko wyraznie pracował głosniej ,wiem tez ze po kolejnym roku nadal był sprawny !
Nie spodziewałem się, że pod wywiadem z firmą Seagate wyleje się tyle gorzkich słów. Rozumiem traumę spowodowaną problematyczną serią dysków Barracuda 7200.11 i błędem w firmware, ale firma wybrnęła z tego już dawno temu. Czemu mielibyśmy o to pytać teraz, gdy już od dwóch lat produkowana jest seria 7200.12, która tego błędu nie ma? W jakim celu? Żeby przedstawiciel firmy musiał się tłumaczyć dla samego tłumaczenia?
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
nie chodzi o to żeby besztać rozmówcę - nawet przez grzeczność nie wypadało zadawać pytań o porażki / wpadki
chodzi o to że te pytania to wyglądają na przygotowane przez dział marketingu seagate, gdzie tu jakakolwiek wnikliwość dziennikarska ??? pytania b.ogólne a w odpowiedziach zero konkretów...
Nie przesadzajcie z wpadkami, bo łatwo w ten sposób zdyskwalifikować każdego producenta. Wystarczy zapytać dr Google. Seagate przyznał się do problemów z firmware’m 7200.11, ale to było 2 lata temu. Różnica polega na tym, że Seagate sprzedał już najwięcej dysków (podali ostatnio 1,5 mld). Ja od kilku lat używam Seagate, teraz przymierzam się do kupna ich hybrydy do laptopa. Na SSD na razie mnie nie stać, a w testach z innymi dyskami wymiata.
Widać, że coraz słabiej z artykułami na pclab, dajecie jakiś mało istotny wywiad gdy na innych portalach testują karty graficzne, chłodzenie, obudowy itd.
Skoro jesteście największym portalem o tematyce komputerowej, to dajcie więcej testów.
Ja na F....pl czytałem, że ta gwarancja na dyski SEGATE to jakaś straszna rzecz.
Wystarczy, że obudowa dysku jest zarysowana i nie uznają gwarancji. Tak samo jest gdy do serwisu trafi dysk, którego silniczek jest uszkodzony.
Przecież to jakaś PARANOJA. Czyżby aż tak spadła jakość dysków?????
###
To akurat nie jest prawda, jedyna rzecz jaką lubię w serwisie Seagate to fakt, że jak wyślę im cegłę z napisem dysk twardy to odelsą mi inny, sprawny. Byleby zgadzał się model z serialem albo part number. Kiedyś wysyłałem dyski do Holandii, gdy zrobili oddział w PL myślałem, że się sielanka skończy ale... jest po staremu A wysyłałem tych dysków dziesiątki. Z WDkiem akurat jest odwrotnie...
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Że jaka jest?
2 dni temu męczyłem nową Barkę 7200.12 ST3500418AS - tą 1 talerzową o mniejszej wysokości. Jeśli chcesz mi powiedzieć, że ten dysk jest głośny, to chyba nie słyszałeś głośnego dysku - np ECO 1,5TB Samsunga F2EG. W nim nawet talerze są głośniejsze mimo, że to 5400RPM (chociaż dysk sam w sobie na magazyn dobry). Inny egzemplarz przykręcony nawet do metalowego stelarza w budzie za 40zł zachowywał się perfekcyjne.
Postęp jak się patrzy!
Człowieczku, a nie pomyślałeś o tym, że wtedy za te 40GB płaciło się 1/2 średniej krajowej, a teraz za tyle możesz sobie kupić z 4 dyski 1TB albo i więcej? Nie wspominam już o tym, że dyski są mniej odporne, bo po prostu wszystko wewnątrz nich jest delikatniejsze - musiało ulec sporej miniaturyzacji, żeby zamiast 40GB można było zapisać 50x tyle.
Skoro nie umiesz czytać SMART, to się za to nie bierz LOL
sam uzywam 4 sztuki z czego jeden w komputerze studyjnym, gdzie mam sesje audio, kreci sie dysk jak szalony, caly czas doczytuje cos, zapisuje itp, sesje po 2-3 giga a dziala wysmienicie
Chyba nie bardzo...
hahaha faktycznie 7-8% nie robi różnicy. Dzięki firmie Seagate i jej wadliwemu firmwar'owi straciłem 500GB danych. Dostałem dysk ponaprawialny jednak to nie zwróci moich bezcennych danych. Nie myślałem że pół roczny dysk może kopnąć w kalendarz. Bywa. Pozdrawiam
Uploaded with ImageShack.us
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Dziennikarze zajmują się zadawaniem czasem trudnych czy wręcz niewygodnych pytań. Nie widzę sensu prowadzena wywiadu na tematy, które można wyczytać ze strony głównej producenta.
Zrozumcie że dysk twardy to nie jest zwykły produkt konsumpcyjny który często projektuje się tak żeby się zepsuł wkrótce po upływie gwarancji! Jak się sfajczy reszta kompa to przeboleję, ale utrata terabajta danych byłaby dla mnie znacznie bardziej przykra. Moim zdaniem firmy produkujące dyski twarde powinny oferować w ramach gwarancji usługi odzyskiwania danych straconych w wyniku awarii mechaniki albo elektroniki dysku.
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...[/quote
@12
Zgadzam sie jesli chodzi o roznice cen,plugawe słowa w dennym wywiadzie,rowniez zgadzam się jesli chodzi pojemnosci poszczegolnych technologi twardzieli,to HDD wiedzie w tym prym,ale niezgodze sie ze talerze juz sie konczą,ponieważ gdzies wyczytałem,o tym ze ,materiał uzywany do talerzy czyli aluminum,ma jeszcze bardzo duze mozliwosci fizyko-techniczne,jesli chodzi o pojemnosci do gromadzenia danych,nie pamietam jednostek wykorzystywanych do obliczania tego wszytkiego ,ale mozna powiedziec ze aktualny poziom wykorzystania talerzy oscyluje w troche ponad 5%,plus tani i dosc bezawaryjny proces technologi produkcji,przewazy według mnie na tym ze jeszcze dyski te, beda popularne przez wiele lat,co nie znaczy ze dyski SSD nie beda sie rozwijac ,wrecz przeciwnie, bo do nich tak czy tak nalezy przyszłosc,ale jeszcze nie teraz
Macie rację, że dane to rzecz niesamowicie cenna. Jednak skala awaryjności dysków to rzecz znana nie od dziś, więc również nie od dziś super istotną kwestią są kopie zapasowe.
Tak, jak napisał Enderw, każdej firmie zdarzały się potknięcia, a awaryjność dysków twardych jest bardzo porównywalna bez względu na osobiste doświadczenia wielu osób. Warto zajrzeć do raportu Google nt. dysków wykorzystywanych przez ich komputery i serwery opublikowanego chyba przed 3 laty.
nie chodzi o to żeby besztać rozmówcę - nawet przez grzeczność nie wypadało zadawać pytań o porażki / wpadki
chodzi o to że te pytania to wyglądają na przygotowane przez dział marketingu seagate, gdzie tu jakakolwiek wnikliwość dziennikarska ??? pytania b.ogólne a w odpowiedziach zero konkretów...
Skoro jesteście największym portalem o tematyce komputerowej, to dajcie więcej testów.
Ja na F....pl czytałem, że ta gwarancja na dyski SEGATE to jakaś straszna rzecz.
Wystarczy, że obudowa dysku jest zarysowana i nie uznają gwarancji. Tak samo jest gdy do serwisu trafi dysk, którego silniczek jest uszkodzony.
Przecież to jakaś PARANOJA. Czyżby aż tak spadła jakość dysków?????
###
To akurat nie jest prawda, jedyna rzecz jaką lubię w serwisie Seagate to fakt, że jak wyślę im cegłę z napisem dysk twardy to odelsą mi inny, sprawny. Byleby zgadzał się model z serialem albo part number. Kiedyś wysyłałem dyski do Holandii, gdy zrobili oddział w PL myślałem, że się sielanka skończy ale... jest po staremu