Jak niektórzy wiedzą, mam m.in. Raid0 z 6 dysków Seagate 7200.12 500GB. Ponieważ od jakiegoś czasu kontroler wywalał info o możliwej utracie danych postanowiłem wczoraj wymienić dysk (zwolniła mi sie 500-tka Caviara kilka dni wcześniej). Po wykonaniu 'Replace drive' podłączyłem podejrzany dysk Seagate do kontrolera na płycie celem podejrzenia SMARTa. Liczyłem, że wyskoczył remapowany sektor, w końcu macierz działała bez żadnych widocznych problemów. Nikt nie zgadnie jak wygląda SMART tego dysku, to trzeba zobaczyć.
Jesteście ciekawi SMARTa pozostałych pięciu dysków? Zapraszam na wątek na forum w dziale dysków. Pojawi się dzis wieczorem.
Jak niektórzy wiedzą, mam m.in. Raid0 z 6 dysków Seagate 7200.12 500GB. Ponieważ od jakiegoś czasu kontroler wywalał info o możliwej utracie danych postanowiłem wczoraj wymienić dysk (zwolniła mi sie 500-tka Caviara kilka dni wcześniej). Po wykonaniu 'Replace drive' podłączyłem podejrzany dysk Seagate do kontrolera na płycie celem podejrzenia SMARTa. Liczyłem, że wyskoczył remapowany sektor, w końcu macierz działała bez żadnych widocznych problemów. Nikt nie zgadnie jak wygląda SMART tego dysku, to trzeba zobaczyć.
Jesteście ciekawi SMARTa pozostałych pięciu dysków? Zapraszam na wątek na forum w dziale dysków. Pojawi się dzis wieczorem.
Ja już tez z Seagate skończyłem seria 9 nowy dysk a w HD tune w smarcie były już żółte pola seria 11 wszystkie jakie wkładałem do komputerów które składałem znajomym padły po 6 miesiącach i nie tylko przez firmware.
Jestem chyba nielicznym szczesliwcem, ktoremu dwie 11 smigaja od kupna do dzis bez problemow - jeden z nich ma bodajze 1 relokowanego, komp dostal z kolana. Pomijajac to, chodza bez problemow.
WD rowniez mam, AAKS640,. ale o dziwo na jedym po czasie pojawily sie oczekujace - musialem potraktowac dysk MHDD.
Pila - dlatego ja oprócz danych na pececie trzymam kopię najważniejszych danych na moim serwerku, gdzie mam RAID-1 (czyli dane są w 3 miejscach na raz) A zdjęcia co jakiś czas zgrywam też na płyty DVD.
Ja już tez z Seagate skończyłem seria 9 nowy dysk a w HD tune w smarcie były już żółte pola seria 11 wszystkie jakie wkładałem do komputerów które składałem znajomym padły po 6 miesiącach i nie tylko przez firmware seria 12 i jedno talerzowa 500 sypały się w niej głowice i elektronika wiem bo zajmowałem się naprawa firmware przy użyciu terminala ttl i powiedziałem sobie nigdy więcej Seagate jeżeli twardziel to tylko WDC żaden dysk tej firmy mnie nie zawiódł.
Ogólnie to artykuł jest na żenująco niskim poziomie.
Połowa to wielkie zdjęcie, nie wiem po co dodane dwa razy i po co takie wielkie?
Wygląd tego Pana raczej nikogo specjalnie nie interesuje.
Pytanie przypominają bardziej zestaw dostarczony przez dział PR. Nie mają praktycznie żadnej wartości bo to tylko eko bzdury, które można przeczytać na ulotce każdego liczącego się producenta elektroniki.
Niewiele konkretów, zero niewygodnych pytań choćby o traktowanie klientów przez firmę, realizowanie gwarancji, ceny produktów, awaryjność itp.
Mi też padła jedenastka, po 2 latach bezawaryjnej pracy zastrajkowała. Wysłana w październiku na gwarancje do tej pory nie wróciła. Jak myślicie, wróci jeszcze? Mowa oczywiście o 7200.11 500GB...
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
Ja tam w testach nie widziałem żadnej różnicy - podaj linka do tych Twoich testów. Zwróć uwagę, że to pan z Seagate powiedział, że hybrydy są NIEWIELE droższe - no jak dwa razy droższe znaczy niewiele to już nie wiem kto tu ma włączać myślenie.
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Wcześniej zawsze Chieftec do czasu, aż mi nie wyleciał w powietrze Buda wentylowana, jak mam chęci to się świeci jak choinka.
Seagate mnie po prostu nie lubi. Ja go też nie.
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Padają dyski twarde wszystkich producentów, bez wyjątku. Ale większość typowych użytkowników komputerów myśli, że problem dotyczy wszystkich, tylko nie nich samych. I nie robią backupów.
Ludzie, róbcie backupy, niezależnie kto jest producentem Waszych dysków! Twardziele są teraz tanie jak barszcz, nawet te zewnętrzne. A najlepiej kupić jakiegoś dwudyskowego NAS-a, włożyć tam dwa napędy, zrobić RAID 1 i po problemie. Prawie, bo zawsze jest ryzyko (chociaż bardzo minimalne), że oba dyski szlag trafi, albo np. włamie się złodziej do domu i zwędzi NAS-a z naszymi danymi. Najlepiej raz na jakiś czas (niekoniecznie codziennie, ale raz na kilka dni) zrzucać sobie dane na zewnętrzny dysk USB. Aby nie kopiować wszystkiego, najlepiej użyć jakiegoś narzędzia do backupu albo aplikacji typu SyncToy (jeśli ktoś nie tego nie zna, polecam wypróbowanie!). Albo zebrać sobie najbardziej cenne dane i trzymać je w Dropboksie. I skonfigurować go na np. 2 czy 3 komputerach (notebook + stacjonarny). Można też na wszelki wypadek zrzucać najcenniejsze dane na płytki DVD, a potem wywozić je np. do rodziców/dziadków/innych zaufanych znajomych. Na wypadek wspomnianej kradzieży albo np pożaru czy powodzi. Żeby nasze dane znajdowały się przynajmniej w dwóch różnych lokalizacjach.
Albo wrzucać sobie najcenniejsze dane na pendrive'a, którego zawsze mamy przy sobie (warto wtedy zadbać o szyfrowanie danych na tym pendrive, na wypadek kradzieży).
Metod na zapewnienie bezpieczeństwa danych jest mnóstwo. Zdecydowanie polecam backupy, bo pad dysku zdarza się najczęściej w najmniej spodziewanym momencie, a o tym, jak cenne były dane, które straciliśmy, przekonujemy się dopiero po awarii...
Panowie macie rację z tą awaryjnością 11, ale zapominacie o czymś jeszcze. To właśnie Seagate 7200.11 były najszybszymi dyskami o pojemnościach 1 - 1,5 TB. I nie wiem czy nie są nimi do dziś. Przykładowo model 1 TB, nich ktoś z WD Black albo Samsungiem wyskoczy:
[IMG]
Koło 850GB już widać że dysk ma poważny problem z odczytem... więc nie wiem co ty tu ludziom polecasz?! Pewnie już masz niestabilne albo realokowane sektory!
Dla twojej informacji na WD Black 1TB średni odczyt w HD Tach'u to 99MB/s - więc faktycznie przepaść je dzieli... ale raczej jakościowa, bo mój WD ma równiutki przebieg i nie haczy jak twoja barka... Czasy losowego dostępu, rzędu 15.5ms, to też żaden powód do dumy, bo na WD jest 11.9ms
...
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Oczywiście, że mam backup tej Barakudy 7200.11 640 GB z danymi oraz systemowej Barakudy ES 400 GB - na dysku zewnętrznym WD Elements 1,5 TB, niestety tylko USB 2.0 więc kopiowanie trochę trwało. Przedtem trzymałem kopię danych na Samsungu 1 TB, ale biorąc pod uwagę że pierwszy egzemplarz padł po niespełna roku, to też nie było najlepsze rozwiązanie.
Jestem ciekawy, gdzie ten wątek?
Testy Hybrida? Proszę:
http://www.anandtech.com/show/3734/seagate...od-hybrid-hdd/2
http://forum.pclab.pl/topic/668635-Jak-wyg...arocznej-pracy/
Jestem ciekawy, gdzie ten wątek?
Testy Hybrida? Proszę:
http://www.anandtech.com/show/3734/seagate...od-hybrid-hdd/2
Jesteście ciekawi SMARTa pozostałych pięciu dysków? Zapraszam na wątek na forum w dziale dysków. Pojawi się dzis wieczorem.
Sumując: Seagate dostej ode mnie kilkuletniego BANA!
spadlem z krzesla jak to zobaczylem
Jesteście ciekawi SMARTa pozostałych pięciu dysków? Zapraszam na wątek na forum w dziale dysków. Pojawi się dzis wieczorem.
Sumując: Seagate dostej ode mnie kilkuletniego BANA!
Jestem chyba nielicznym szczesliwcem, ktoremu dwie 11 smigaja od kupna do dzis bez problemow - jeden z nich ma bodajze 1 relokowanego, komp dostal z kolana. Pomijajac to, chodza bez problemow.
WD rowniez mam, AAKS640,. ale o dziwo na jedym po czasie pojawily sie oczekujace - musialem potraktowac dysk MHDD.
Połowa to wielkie zdjęcie, nie wiem po co dodane dwa razy i po co takie wielkie?
Wygląd tego Pana raczej nikogo specjalnie nie interesuje.
Pytanie przypominają bardziej zestaw dostarczony przez dział PR. Nie mają praktycznie żadnej wartości bo to tylko eko bzdury, które można przeczytać na ulotce każdego liczącego się producenta elektroniki.
Niewiele konkretów, zero niewygodnych pytań choćby o traktowanie klientów przez firmę, realizowanie gwarancji, ceny produktów, awaryjność itp.
http://forum.pclab.pl/topic/637789-Dysk-z-...p;#entry8662134
Bo jedno wiem na pewno - dysk jest zdecydowanie za szybki jak na Barkę 10 (przecież wiem co miałem wcześniej), a nie działające AHCI wskazuje na nieudany miks naprawowy
Z racji swojej pracy używam dużo dysków i tylko raz zdarzyły mi się padające serie i było to 7200.12, więc nie pisz że wpadka była tylko z 7200.11.
Znów nie chce mi się wierzyć, że Google używa domowych dysków - do ich zastosowań są specjalne dyski serwerowe, o całkiej innej skali awaryjności. Następna sprawa o jakiej człowiek z Seagate gadał - dyski hybrydowe. Mówił coś, że to przyszłość i sa niewiele droższe od zwykłych dysków. To czemu ja widzę ceny 165zł za 500GB 7200.12 i 450 zł za 500GB hybryda? To ma być niewiele więcej? Czemu gość się nie zająknął o nowych produktach z serii 7200? Tak się technologia rozwija, że już ze dwa lata nie ma nowego ciekawego produktu..... Jeszcze ze dwa lata i SSD zacznie przebijac pojemnościa HDD - coś tu chyba nie gra? Niech nie wciskają ekościemy tylko powiedzą w czym rzecz - mi to wyglada na kres technologii talerzowej. Oczywiście dotyczy to też innych producentów, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o problemach technologicznych. Czy HDD dobiega kresu możliwości? To sa pytania jakie trzeba zadać takiemu człowiekowi...
OMG! Ale z ciebie yntelygent. Nie ma to jak porównywać cenę 3,5' 500GB, z ceną 2,5' dysku. Hmm... ciekawe dlaczego wyszła aż taka różnica. Różnica dla 2,5' dysków jest 221zł vs 441zł. Niezbyt opłacalne? Tak, a ile kosztuje 128GB SSD? Jeśli dysk daje taki przyrost wydajności jak widać na testach, to nie ma się czemu dziwić. Poza tym ceny będą przystępniejsze, jak inne firmy ruszą dupsko i wprowadzą własne hybrydy. 1 hybryda na rynku, a ten nie wiadomo czego wymaga. Może żeby jego cena była mniejsza od nie hybrydy? Czizas! Myślenie proszę przestawić na funkcję ON!
Ja tam w testach nie widziałem żadnej różnicy - podaj linka do tych Twoich testów. Zwróć uwagę, że to pan z Seagate powiedział, że hybrydy są NIEWIELE droższe - no jak dwa razy droższe znaczy niewiele to już nie wiem kto tu ma włączać myślenie.
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Wcześniej zawsze Chieftec do czasu, aż mi nie wyleciał w powietrze
Seagate mnie po prostu nie lubi. Ja go też nie.
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Ja to myśle że duzo tutaj zależy od stabilności zasilacza.... Bo nawet te drogie potrafią mieć bardzo wysokie tętnienia. Nie wierzę że dyski ci się psuły od tak sobie - i to aż 4
Chyba nie bardzo...
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Za to u seagate mam gwarancję, że dysk mi wykituje przed 24 miesiącem. Sprawdzone na 4ch dyskach. To się nazywa powtarzalność lub po prostu pech.
Chyba nie bardzo...
Tak, a potem idziesz do sklepu i kupujesz model 30% wolniejszy..... To niestety standard u Samsunga, jeden dostanie super szybki dysk, drugi z inną ilością talerzy - wolniejszy
Tego właśnie brakuje samsungowi, nie masz gwarancji wydajności i powtarzalności...
Ludzie, róbcie backupy, niezależnie kto jest producentem Waszych dysków! Twardziele są teraz tanie jak barszcz, nawet te zewnętrzne. A najlepiej kupić jakiegoś dwudyskowego NAS-a, włożyć tam dwa napędy, zrobić RAID 1 i po problemie. Prawie, bo zawsze jest ryzyko (chociaż bardzo minimalne), że oba dyski szlag trafi, albo np. włamie się złodziej do domu i zwędzi NAS-a z naszymi danymi. Najlepiej raz na jakiś czas (niekoniecznie codziennie, ale raz na kilka dni) zrzucać sobie dane na zewnętrzny dysk USB. Aby nie kopiować wszystkiego, najlepiej użyć jakiegoś narzędzia do backupu albo aplikacji typu SyncToy (jeśli ktoś nie tego nie zna, polecam wypróbowanie!). Albo zebrać sobie najbardziej cenne dane i trzymać je w Dropboksie. I skonfigurować go na np. 2 czy 3 komputerach (notebook + stacjonarny). Można też na wszelki wypadek zrzucać najcenniejsze dane na płytki DVD, a potem wywozić je np. do rodziców/dziadków/innych zaufanych znajomych. Na wypadek wspomnianej kradzieży albo np pożaru czy powodzi. Żeby nasze dane znajdowały się przynajmniej w dwóch różnych lokalizacjach.
Albo wrzucać sobie najcenniejsze dane na pendrive'a, którego zawsze mamy przy sobie (warto wtedy zadbać o szyfrowanie danych na tym pendrive, na wypadek kradzieży).
Metod na zapewnienie bezpieczeństwa danych jest mnóstwo. Zdecydowanie polecam backupy, bo pad dysku zdarza się najczęściej w najmniej spodziewanym momencie, a o tym, jak cenne były dane, które straciliśmy, przekonujemy się dopiero po awarii...
[IMG]
Koło 850GB już widać że dysk ma poważny problem z odczytem... więc nie wiem co ty tu ludziom polecasz?! Pewnie już masz niestabilne albo realokowane sektory!
Dla twojej informacji na WD Black 1TB średni odczyt w HD Tach'u to 99MB/s - więc faktycznie przepaść je dzieli... ale raczej jakościowa, bo mój WD ma równiutki przebieg i nie haczy jak twoja barka... Czasy losowego dostępu, rzędu 15.5ms, to też żaden powód do dumy, bo na WD jest 11.9ms
Trzeba też zwrócić uwagę że dysk twardy przechowuje nierzadko cenne, gromadzone latami dane, ich utrata może kosztować znacznie więcej niż nowy dysk.
Dlatego kupowanie tandetnych dysków twardych, bo są 50 zł tańsze niż dyski renomowanej firmy, to moim zdaniem skrajna głupota.
O czym ty pierdzielisz? Renomowanej firmy, czyli jakiej? To ile tych firm jest na rynku?
Żadna firma nie da ci gwarancji, że ich dysk się nie spierniczy, a jeśli mówisz o kierowaniu się przy zakupie tym, że 1% jednej serii siada częściej od drugiej, to gratuluję! Na pewno to uratuje twoje dane! Przecież wtedy prawdopodobieństwo, że siądzie mi barka 11, a Hitachi nie, jest milion razy większe. OMG!
Dane ratuje backup i to, że ktoś traci dane gromadzone pół życia, to jest właśnie przykład skrajnej głupoty. Zresztą jeśli dane są tak ważne, to wszystko da się odzyskać. W takich wypadkach żadna kwota nie jest wysoka.
Oczywiście, że mam backup tej Barakudy 7200.11 640 GB z danymi oraz systemowej Barakudy ES 400 GB - na dysku zewnętrznym WD Elements 1,5 TB, niestety tylko USB 2.0 więc kopiowanie trochę trwało. Przedtem trzymałem kopię danych na Samsungu 1 TB, ale biorąc pod uwagę że pierwszy egzemplarz padł po niespełna roku, to też nie było najlepsze rozwiązanie.