Wszyscy szukacie gdzieś tam a ja znalazłem czytnik empiku w innej obudowie poniżej 500pln w Polsce. Jest taki serwis e-dazon i tam sprzedaja takie czytniki. I maja polskie książki. Wystarczy się rozglądnąć! Kindle fajny lecz uciażliw bo trzeba wciąż konwertować i kombinować. Nie dla mnie!
Cóż, nie będę się powtarzał, że zabrakło głównego czytnika Kindle 3, który jest dostępny w Polsce za 500 zł.
Dla zainteresowanych czytnikiem Kindle zapraszam do odwiedzin polskiego bloga tematycznego http://kindlemaniak.blogspot.com/
Tomasz
No właśnie. To kwestia nastawienia. Ja mam to szczęście, że nie potrzebuję żadnych zewnętrznych bibelotów czy obrządków żeby się zatopić w lekturze czy muzyce. Zgadzam się, że zagłębianie się w dzieła wymagające większego skupienia w komunikacji miejskiej czy bazarze jest bez sensu. Samo medium jednak uważałem zawsze jedynie za narzędzie, pośrednika między mną a treścią. Ma być funkcjonalnie i wygodnie, a treść jeśli jest dobra, obroni się sama.
Nigdy nie kumałem osochodzi z tą farbą. Zawsze możesz sobie kupić mały słoiczek i się sztachać od czasu do czasu.
Ja tam zawsze czytałem książki dla treści nie opakowania.
Chodzi o klimat i nastawienie. Na przykład pewne rzeczy mógłbym czytać w miejscu publicznym i z czytnika, z innymi czekam do późnego wieczora. (Akurat zapachu farby nie lubię). Tak samo chyba nikt nie będzie słuchał 'Sztuki fugi' albo którejś z pasji Bacha z ipoda w tramwaju. Dla mnie różnicę robi nawet to, czy płyta to pirat czy pięknie wydany oryginał: po prostu tworzy się inne nastawienie, gdy ją wyjmujesz, dzięki niemu łatwiej jest nie myśleć co chwila o czymś innym. Podobnie mam z kinem: z reguły nawet dwuipółgodzinne filmy jakoś mi się nie dłużą, w domu pół godziny jednym ciągiem to już wyczyn.
Widać w komentarzach, kto miał, a kto nigdy nie miał do czynienia z czytnikiem. Wystarczy poczytać z 15 minut dowolną książkę, aby mieć już zupełnie inną perspektywę.
Nigdy nie kumałem osochodzi z tą farbą. Zawsze możesz sobie kupić mały słoiczek i się sztachać od czasu do czasu.
Ja tam zawsze czytałem książki dla treści nie opakowania.
żaden z redaktorów się do takiego zakupu nie palił.
I to zdanie podsumowuje cały artykuł
Zabawki fajne, ale powyżej jakichś 300 złotych, to już głównie gadżeciarstwo. A dla takich narkomanów jak ja, co się lubią sztachać dobrą książką czy komiksem, to mocno zubożone urządzenia. W końcu plastik nie zastąpi zapachu farby drukarskiej
Wreszcie doczekałem się testu porównawczego czytników e-książek ale ten test jest kiepski. Nie podaliście podstawowych informacji.
Czyli:
przekątna ekranu (podejrzewam, że taka jak w Kindle 3 czyli 6 cali)
rozdzielczość - pewnie 600x800 ale z tekstu się tego nie dowiem
obsługiwane formaty plików
DRM i jego upierdliwość
czas działania albo ile stron można przewrócić bez doładowywania akumulatorka
Nie wiadomo nawet czy pamięć można poszerzyć, a jeśli tak to do ilu MB maksymalnie.
Ciężko jest zrobić tabelkę z tymi danymi by łatwo było można porównać parametry?
@halflife2004 zgadza się
Ale to jak z mp3 - wygodniej, ale jeśli naprawdę chce się posłuchać to CD audio albo nawet winyl
Ja jeszcze inaczej ostatnio zdradzam książki (ale nie całkiem bo jedną właśnie też czytam z papieru). Audiobook. Nie wiem jak w innych ale w Kindle to jest wersja eksperymentalna.
Zaleta audiobooka - można 'czytać' w autobusie, pociągu,na spacerze i co najważniejsze nie męczy się wzroku po godzinach przed komputerem.
No ale do odtwarzania tak czy inaczej zawsze lepsza będzie komórka albo odtw mp3.
A wracając do Kindle... Wszelkie porównania czytników nieuwzględniające tego niekwestionowanego lidera pod względem stosunku jakość/cena nie mają sensu. Na pewno jak by Wam się chciało znaleźlibyście jakiegoś znajomego z tym czytnikiem. A tak... Kindle zresztą jest bardzo popularny na serwisach aukcyjnych. Myślę że warto zrobić update tego artykułu i dorwać się jeszcze do K3. Po prostu fakt że go tu nie ma to jednak wpadka.
w sumie czytam sporo książek rocznie bo wyjdzie coś pewnie ok. 30-50 i jakoś nigdy bym nie mógł zamieć tego zapachu papieru, oraz przewracania kartek na plastik z ekranem, dla mnie to nie ma duszy.
w listopadzie za śmieszne pieniądze (450 pln za wszystko) kupiliśmy kindla3 z amazona - doszedł w ciągu tygodnia... (- potem z uk jeszcze kupiliśmy za 150 pln okładkę). wykonanie i działanie ok jedyny minus ( ? ) to brak ekranu dotykowego. Poza tym cena bezkonkurencyjna - ilość funkcji tez spora - chociaż czytanie komiksów nie jest super wygodne (za mały ekran i często powolne otwieranie zipów) ale da sie...
U mnie jakoś nic nie trzeszczy, a jakość plastiku jest wg mnie bardzo dobra (porównując choćby z Eclicto).
Czytnik miało w ręku kilka osób, i jedno z pierwszych zdań, jakie większość z nich wypowiedziała było w stylu: 'a co on tak trzeszczy?'
Co do pozostałych zarzutów: z opinią co ważne lub mało ważne w czytniku można się zgodzić lub nie. A do obracania ekranu w zdecydowanej większości formatów plików trzeba było użyć spacji.
Nie chce mi się czytać komentarzy. Mam Kindle 3. A raczej miałem - o czym poniżej.
Pierwsze co rzuca się w oczy to... kurcze. Mało białe to tło. Jest szarawe. Kontrast jest mniej więcej na poziomie wydruku na szarym papierze toaletowym. Ceny książek powalają niestety. Kindle jest też za mały do czytania PDF a głównie po to go kupiłem.
Więc się go pozbyłem. Na pewno i tak nie mógł by u mnie konkurować z książkami które uwielbiam czytać. No i mam je fizycznie na półce, pożyczam, w ostateczności oddaję do pobliskiej biblioteki. A e-książka? Pożyczyć niby można ale tylko w USA, o ile znajomy/znajoma ma też czytnik. Zgodny czytnik. Same problemy.
Plusy? Czytnika pozbyłem się gdyż... zabrała mi go moja Mama. Na sieci jest dużo literatury - mniej lub bardziej legalnej. Np można ściągać setki książek do których prawa autorskie już wygasły - więc moja Mama czyta swojego ulubionego Kraszewskiego. A dlaczego nie wywaliła tego w diabły krzycząc coś o szatanie i głupich gadżetach? Bo czytnik ma ogromną zaletę - ustawianą wielkość czcionek. Moja Mama czyta w okularach. Teraz ustawia sobie b. dużą czcionkę i czyta bez okularów. Duuży plus za to.
Jeśli chodzi o książki to polecam 2 adresy: http://swiatkindle.pl/ulatwienie-dla-wszys...now-bookini-pl/
i dla kindlowców lepszy soft z Chin ale za to bez znaków narodowych - wsparcie dla wielu formatów łącznie z DOC, dużo lepsze wyświetlanie PDF, szybsze i ładniejsze (a jednak się da!) przewijanie: http://flip.netzbeben.de/2010/11/duokan-av...lish-gui-today/
Przeczytałem wstęp do recenzji oraz to, co napisali o Story i muszę stwierdzić, że recenzja jest bardzo subiektywna.
Niestety, jest on gorzej wykonany niż pozostałe czytniki – obudowa trzeszczy praktycznie za każdym razem, gdy się go chwyci.
U mnie jakoś nic nie trzeszczy, a jakość plastiku jest wg mnie bardzo dobra (porównując choćby z Eclicto)
Story nie ma ekranu dotykowego, przez co jego funkcje są ograniczone. Pozwala jedynie na czytanie książek i komiksów, słuchanie muzyki, tworzenie notatek oraz może pracować jako dyktafon. Dodatkowo wbudowano mu kalendarz, w którym można planować zadania na kolejne dni. We wszystkich tych kategoriach, z wyjątkiem samego czytania książek, Story znacząco ustępuje większości nowoczesnych telefonów komórkowych.
A pokażcie mi czytnik, który ma wszystkie te funkcje? Wg mnie jak na ebooka to i tak dużo. A porównywać eboka z telefonem - to nieporozumienie wg mnie...
do zmiany orientacji ekranu używa się klawisza po lewej stronie od spacji. Został on oznaczony ikonką, która symbolizuje obrót ekranu. Niestety, w większości dokumentów nie działa, wtedy do obracania ekranu należy użyć... spacji.
Tu jakoś u mnie wszystko działa ok, a spacja nigdzie nie służyła do zmiany orientacji... Czyżby dostali do testów wadliwy egzemplarz?
Problematyczne jest również powiększanie. Byłoby wygodniej, gdyby w obrębie klawiatury zmieszczono jeden przycisk powiększania i jeden pomniejszania i sprawiono, by każdorazowe ich naciśnięcie, odpowiednio, powiększało lub pomniejszało czcionkę lub obraz. Zamiast tego jest jeden przycisk, który powoduje wyświetlenie kilku lup o różnej wielkości, z których za pomocą kursorów trzeba wybrać tę właściwą, a następnie potwierdzić wybór, wciskając Enter
Wg mnie akurat 1 przycisk jest lepszy niż 2, bo można wybrać od razu określony przez siebie rozmiar czcionki, a nie trzeba przeskakiwać przez wszystkie pośrednie
Funkcja notatnika działa tak sobie, gdyż klawiatura reaguje na polecenia zbyt wolno, by osoba wprawnie pisząca na komputerze mogła wygodnie z niej korzystać.
Chyba JEDYNA cecha Story w recenzji, z którą mogę się jako użytkownik zgodzić - wpisywany tekst nawet bez patrzenia gdy jest to robione zbyt szybko powoduje, że nie każda literka się 'załapie' przy wprowadzaniu.
Ogólnie wg mnie czytnik ma tą zaletę, że wyróżnia się obsługą dużej liczby formatów plików i dodatkowymi przyciskami do obsługi muzyki w trakcie czytania oraz wygodną i prostą obsługą
Nie jest tak jak napisaliście o stronach. OYO ma specjalnie opracowane strony o czarno-białej kolorystyce. Dodatkowo modyfikowany jest ich rozmiar. Zresztą zapraszam na http://digital.empik.com/ Wygląda znajomo?
Faktycznie, strona digital.empik.com odpowiada temu co zobaczyliśmy na czytniku. Dotąd zakładałem, że wersja widziana na czytniku jest też dostępna 'normalnie' jako jakaś podstrona strony głównej, a okazuje się, że została ona celowo opracowana na potrzeby Oyo. Nie zmienia to faktu, że mieliśmy problemy z trafieniem w niektóre przyciski, bo na 6-calowym wyświetlaczu obsługiwanym palcem były za małe.
Dla zainteresowanych czytnikiem Kindle zapraszam do odwiedzin polskiego bloga tematycznego http://kindlemaniak.blogspot.com/
Tomasz
Blisko, blisko:
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Wireless...w._open_lid.jpg
Ja tam zawsze czytałem książki dla treści nie opakowania.
Chodzi o klimat i nastawienie. Na przykład pewne rzeczy mógłbym czytać w miejscu publicznym i z czytnika, z innymi czekam do późnego wieczora. (Akurat zapachu farby nie lubię). Tak samo chyba nikt nie będzie słuchał 'Sztuki fugi' albo którejś z pasji Bacha z ipoda w tramwaju. Dla mnie różnicę robi nawet to, czy płyta to pirat czy pięknie wydany oryginał: po prostu tworzy się inne nastawienie, gdy ją wyjmujesz, dzięki niemu łatwiej jest nie myśleć co chwila o czymś innym. Podobnie mam z kinem: z reguły nawet dwuipółgodzinne filmy jakoś mi się nie dłużą, w domu pół godziny jednym ciągiem to już wyczyn.
Ja tam zawsze czytałem książki dla treści nie opakowania.
I to zdanie podsumowuje cały artykuł
Zabawki fajne, ale powyżej jakichś 300 złotych, to już głównie gadżeciarstwo. A dla takich narkomanów jak ja, co się lubią sztachać dobrą książką czy komiksem, to mocno zubożone urządzenia. W końcu plastik nie zastąpi zapachu farby drukarskiej
Czyli:
przekątna ekranu (podejrzewam, że taka jak w Kindle 3 czyli 6 cali)
rozdzielczość - pewnie 600x800 ale z tekstu się tego nie dowiem
obsługiwane formaty plików
DRM i jego upierdliwość
czas działania albo ile stron można przewrócić bez doładowywania akumulatorka
Nie wiadomo nawet czy pamięć można poszerzyć, a jeśli tak to do ilu MB maksymalnie.
Ciężko jest zrobić tabelkę z tymi danymi by łatwo było można porównać parametry?
Ale to jak z mp3 - wygodniej, ale jeśli naprawdę chce się posłuchać to CD audio albo nawet winyl
Ja jeszcze inaczej ostatnio zdradzam książki (ale nie całkiem bo jedną właśnie też czytam z papieru). Audiobook. Nie wiem jak w innych ale w Kindle to jest wersja eksperymentalna.
Zaleta audiobooka - można 'czytać' w autobusie, pociągu,na spacerze i co najważniejsze nie męczy się wzroku po godzinach przed komputerem.
No ale do odtwarzania tak czy inaczej zawsze lepsza będzie komórka albo odtw mp3.
A wracając do Kindle... Wszelkie porównania czytników nieuwzględniające tego niekwestionowanego lidera pod względem stosunku jakość/cena nie mają sensu. Na pewno jak by Wam się chciało znaleźlibyście jakiegoś znajomego z tym czytnikiem. A tak... Kindle zresztą jest bardzo popularny na serwisach aukcyjnych. Myślę że warto zrobić update tego artykułu i dorwać się jeszcze do K3. Po prostu fakt że go tu nie ma to jednak wpadka.
Co do pozostałych zarzutów: z opinią co ważne lub mało ważne w czytniku można się zgodzić lub nie. A do obracania ekranu w zdecydowanej większości formatów plików trzeba było użyć spacji.
Pierwsze co rzuca się w oczy to... kurcze. Mało białe to tło. Jest szarawe. Kontrast jest mniej więcej na poziomie wydruku na szarym papierze toaletowym. Ceny książek powalają niestety. Kindle jest też za mały do czytania PDF a głównie po to go kupiłem.
Więc się go pozbyłem. Na pewno i tak nie mógł by u mnie konkurować z książkami które uwielbiam czytać. No i mam je fizycznie na półce, pożyczam, w ostateczności oddaję do pobliskiej biblioteki. A e-książka? Pożyczyć niby można ale tylko w USA, o ile znajomy/znajoma ma też czytnik. Zgodny czytnik. Same problemy.
Plusy? Czytnika pozbyłem się gdyż... zabrała mi go moja Mama. Na sieci jest dużo literatury - mniej lub bardziej legalnej. Np można ściągać setki książek do których prawa autorskie już wygasły - więc moja Mama czyta swojego ulubionego Kraszewskiego. A dlaczego nie wywaliła tego w diabły krzycząc coś o szatanie i głupich gadżetach? Bo czytnik ma ogromną zaletę - ustawianą wielkość czcionek. Moja Mama czyta w okularach. Teraz ustawia sobie b. dużą czcionkę i czyta bez okularów. Duuży plus za to.
Jeśli chodzi o książki to polecam 2 adresy:
http://swiatkindle.pl/ulatwienie-dla-wszys...now-bookini-pl/
i dla kindlowców lepszy soft z Chin ale za to bez znaków narodowych - wsparcie dla wielu formatów łącznie z DOC, dużo lepsze wyświetlanie PDF, szybsze i ładniejsze (a jednak się da!) przewijanie:
http://flip.netzbeben.de/2010/11/duokan-av...lish-gui-today/
U mnie jakoś nic nie trzeszczy, a jakość plastiku jest wg mnie bardzo dobra (porównując choćby z Eclicto)
A pokażcie mi czytnik, który ma wszystkie te funkcje? Wg mnie jak na ebooka to i tak dużo. A porównywać eboka z telefonem - to nieporozumienie wg mnie...
Tu jakoś u mnie wszystko działa ok, a spacja nigdzie nie służyła do zmiany orientacji... Czyżby dostali do testów wadliwy egzemplarz?
Wg mnie akurat 1 przycisk jest lepszy niż 2, bo można wybrać od razu określony przez siebie rozmiar czcionki, a nie trzeba przeskakiwać przez wszystkie pośrednie
Chyba JEDYNA cecha Story w recenzji, z którą mogę się jako użytkownik zgodzić - wpisywany tekst nawet bez patrzenia gdy jest to robione zbyt szybko powoduje, że nie każda literka się 'załapie' przy wprowadzaniu.
Ogólnie wg mnie czytnik ma tą zaletę, że wyróżnia się obsługą dużej liczby formatów plików i dodatkowymi przyciskami do obsługi muzyki w trakcie czytania oraz wygodną i prostą obsługą
Faktycznie, strona digital.empik.com odpowiada temu co zobaczyliśmy na czytniku. Dotąd zakładałem, że wersja widziana na czytniku jest też dostępna 'normalnie' jako jakaś podstrona strony głównej, a okazuje się, że została ona celowo opracowana na potrzeby Oyo. Nie zmienia to faktu, że mieliśmy problemy z trafieniem w niektóre przyciski, bo na 6-calowym wyświetlaczu obsługiwanym palcem były za małe.