Wygląda bardzo zgrabnie i przypomina trochę Leicę Nie orientuję się ile kosztuje ale jeśli cena zbliża się do kosztów lustrzanki to pewnie lepiej jest kupić tą drugą. Chociaż zasada jest taka, że kupując aparaty cyfrowe niezależnie od tego czy są to kompakty czy lustrzanki czy popularne ostatnio hybrydy zawsze pojawia się konieczność dokupienia kolejnego komponentu. Bardzo dobrze, że ma wymienne obiektywy
Zoom to długa ogniskowa/krótka ogniskowa... przybliżenie to inna sprawa. Jeżeli założyć, że patrząc obojgiem oczu uzyskujemy kąt widzenia podobny jak obiektyw o ogniskowej 35 mm na pełnej klatce, to możemy przyjąć, że zbliżenie, to długa ogniskowa podzielona przez 35 mm. A to znaczy, że obiektyw 25-350 ma zooma 14x, ale przybliża obraz 10x.
[quote name='Bono[UG]' date='2011.01.08 10:24' post='445521']Mav nie uczyli matematyki w szkole? Dzielisz ogniskową z jednego końca, przez tą z drugiego i masz:
-55/18 = 3,05
-200/18 = 11,1
No i nie nazywałbym tego powiększeniem, bo obiektyw 100-200mm ma niby tylko x2, a będzie dawać mocniej 'powiększony' obraz niż ten 18-55mm.
Jak jest AF i obiektyw jest z systemu (czyt. dedykowany nex'owi), to nic nie musisz kręcić przy ostrości. Zresztą było to opisane w artykule.[/quote]
Dobrze matematyku;
Ale jak tak twierdzisz to obiektyw 25/350 to jest zbliżenie 14 x
a obiektyw 35/350 to zbliżenie jest tylko 10x
A może obiektyw 50/350 ma zbliżenie ZOOM tylko 7 razy
Cyfrówka z wymienną optyką to fajna sprawa,
ale irytuje mnie brak pierścienia do manualnej
regulacji ostrości na obiektywie.
A nawet jak się znajdzie taki model, w co zresztą wątpię,
to taka hybryda posiadałaby cenę z kosmosu.
Automatyka do czegoś więcej niż przysłona jest zbędna.
Jeżeli warunki oświetlenia są słabe, to procek głupieje i obiektyw się szamocze.
Pewnie każdy z użytkowników cyfrówek to zauważył.
Może kiedyś trafię na aparacik z pełni manualnym obiektywem.
Dzięki za odpowiedzi. Te NEXy podobają mi się właśnie ze względu na dużą matrycę umożliwiającą robienie fotek w kiepskim świetle. Czasami zdarza mi się pstrykać coś w takich warunkach, a raczej chciałbym, bo efekty na moim wiekowym Samsungu V800 są opłakane. Oczywiście to żaden problem kupić sobie jakąś lustrzankę, ale fotografią interesuję się tyle co by pstryknąć jakieś pamiątkowe foto od czasu do czasu i już, nie mam zamiaru dźwigać w tym celu nieporęcznego i ciężkiego aparatu. Ten NEX wydaje się więc jak dla mnie stworzony jeśli idzie o gabaryty i możliwości, taki kompromis. A piątka podoba mi się zwłaszcza ze względu na bardzo dobrej jakości filmy.
W takim razie chyba poczekam do wakacji, bo w zimę i tak nie ma za bardzo co pstrykać. Ale spodziewaj się emgieb że przed wakacjami Ci się przypomnę.
@Mav: niewygodny, w sensie kieszen musi byc wieksza ;] w bojowkach, w plaszczu i w kurtce gore-texowej miesci sie bez problemu.
Wszystkie szkla dedykowane same lapia ostrosc. 18-55 to zoom 3-krotny, ale przyblizenie w stosunku do tego, co widzisz obojgiem oczu bedzie jakies 1.5x mozna przyjac, ze obraz z jednego oka odpowiada ogniskowej 50 mm, a z obojga oczu - 35 mm. 200 mm bedzie w zwiazku z tym przybilzeniem okolo sześciokrotnym.
Moim zdaniem system jest poki co ciut niedojrzaly, poza tym konkurenci tez swoje zabawki prezentuja. Jezeli ci sie nie spieszy, poczekaj - to zawsze przynosi korzysc ;] jezeli mialbys czekac tylko z powodu 'a moze stanieje' to nie ma sensu, bo mozna czekac w nieskonczonosc.
A najlepiej, przed zakupem wybierz sie do jakiegos sklepu i obejrzyj samemu aparat mimo wszystko najwazniejsza w aparacie jest wygoda uzycia i to taka subiektywna.
No i koncowa kwestia - wedlug mnie lepiej kupic NEX-3. Jest ciut wiekszy i bardziej plastikowy, ale mozliwosci foto ma te same, a jest ladnych pare stow tanszy.
@Bono: ja na przyklad lubie robic zdjecia wieczorem, albo w pomieszczeniach, ale bez lampy i juz to wystarczy zeby czlowiek zaczal zastanawiac sie czy aparat wyrobi na ISO 1600
Makro to akurat domena malych matryc, wlasnie ze wzgledu na GO. Zreszta packshoty tez wygodniej robic kompaktami - przymykasz do f/8 i masz GO, ktora aparatem z matryca APS-C nie osiagniesz w zaden sposob. Lieca V-Lux to Panasonic z inna nalepka ;] Sigma DP i Leica X1 nie maja zooma, zreszta to zupelnie niszowe aparaty. Co do podanych przez ciebie kompaktow premium - dla mnie, podkreslam _dla_mnie_ LX5 jest na pierwszym miejscu, EX1 na drugim. Nikon i Canon sa za duze
emgieb a możesz jeszcze sprawdzić jak długi jest ten aparat z zamontowanym obiektywem 18-55 od początku obiektywu do tylnej ścianki? Z moich obliczeń wynika że pi razy drzwi ~10cm, powinien się jeszcze zmieścić w miarę swobodnie w kieszeni kurtki/płaszcza, czy już nie bardzo? W artykule napisane jest że 'z „kitem” i lampą błyskową staje się już niewygodny w przenoszeniu', ale mam nadzieję że miałeś na myśli kieszeń spodni.
I jeszcze: ilokrotne powiększenie mniej więcej oznacza ten obiektyw 18-55 a jakie 18-200? Bo zastanawiam się czy da się żyć tylko z tym kitowym naleśnikiem, czy może od razu kupić zestaw z drugim obiektywem? W sumie od razu w zestawie wyjdzie chyba taniej. Rozumiem że w przypadku tego obiektywu 18-55 nie trzeba nic ręcznie kręcić i aparat sam łapie ostrość?
PS Czemu w zasadzie służy ten plastik w kształcie tulipanopodobnym na końcu obiektywu?
PS2 Ile 'waży' zdjęcie w RAWie z tego aparatu w max rozdzielczości?
PS3 Doczytałem komentarze, skoro się mieści bez większych problemów w kieszeni kurtki to super. Chyba go kupię, tylko nie wiem czy teraz, czy może poczekać do wakacji, a nuż trochę stanieje?
Rozumiem, ze masz Panasa LX5. To wzór do naśladowania w segmencie kompaktów premium, ale ma matrycę wielkości paznokcia raz, że powyżej ISO 400 lezy i kwiczy, dwa że oddanie szczegółów w porównaniu z NEX-em leży, trzy, że niestety można zapomnieć o sterowaniu GO :/ do tego, jak na kompakt, jest absurdalnie drogi. Na cenę samego kita też bym nie patrzył - NEX-3, który ma te same możliwości zdjęciowe co piątka, z kitem, kosztuje około 1500 złotych. A ten kit naprawdę daje radę - jakościowo dorównuje szkłom ze średniej półki. Przy tym jest świetnie wykonany. Oczywiście poręczność Panasa jest dużo większa, ale coś za coś - nie da się do matrycy APS-C zrobić małego szkła o takich parametrach. Może dobrym pomysłem jest to, co zrobił Samsung - szkiełko 20-50 jako tańszy i mniejszy kit.
No jak prawie każdy kompakt, ma małą matrycę i niestety trzeba się z tym pogodzić. Powiedziałbym, że i 800 jest użyteczna, a w niektórych przypadkach i 1600, ale to dużo zależy od fotografowanej sceny i dalszej obróbki. Zresztą ile razy trzeba robić zdjęcia po ciemku i nie można sobie pozwolić na dłuższy czas (okolice 1/10 lub dłuższe ze statywem) czy lampę?
W makro jak najbardziej da się sterować głębią. Przy 24mm i maksymalnie otwartej przysłonie głębię można liczyć w mm Na większych ogniskowych się w zasadzie nie bawiłem GO, zresztą nie wiem czy bym to wykorzystał, bo portretów praktycznie nie robię, a do krajobrazów lepiej mieć dużą.
Absurdalnie drogie kompakty to coś pokroju Sigmy DP, Leica V-LUX, X1
Mi zależy na poręczności, więci nie brałem pod uwagę lustrzanek lub bezlusterkowców. W tym przedziale kompaktów LX5 jest jednym z lepszych (ciężko rozstrzygnąć, który najlepszy: G11/12, P7000, GX200, EX1, LX5). Poza tym mam pewne przywiązanie do marki (2 poprzednie też panasy i przyzwyczaiłem się do obsługi).
Zapewne NEX-3 z kitem 18-55 daje radę, ale koszmarnie wygląda
@Garwar: wymienione szkla i wiele innych sa na photozone.de
@Mav: No cóż z niedużych zabawek z matrycą rozsądnej wielkości masz Samsunga NX100, Olympusa Pen, Panasa GF... wszystkie trzy maja korpusy zauwazalnie wieksze od NEX-a, Samsung ma najlepszego nalesnika (30/2), Panasowy 20/1.7 tez nie jest ponoc zly... to aparaty z wymiennymi szklami. Do tego dochodzi dziwadlo Ricoha z wymiennymi modulami matryca+obiektyw, GR1 sie chyba nazywa, oraz Sigmy z serii DP, ktore jednak nie maja zooma
Jak robisz zdjecie, usisz ustawic (ty albo aparat) odpwoiednie warunki naswietlania. I tak, na przyklad jezeli na przeslonie f/1.4 i ISO 200 wystarczy 1/200 sekundy zeby dobrze naswietlic zdjecie, tak na f/2 potrzebujesz juz 1/100, a na f/4 - 1/50... oczywiscie mozesz teraz podkrecic ISO w gore i tym sposobem w tych naszych warunkach gdzies przy ISO 200 i f/4 masz i/50 sek po ustawieniu ISO 400 masz z powrotem 1/100, a na ISO 800 - 1/200 ;]
Dzięki wielkie, emgieb, aż chyba sobie normalnie wydrukuję to tłumaczenie, bo w końcu będę rozumiał o co chodzi w tych recenzjach aparatów. Przyda mi się przy zakupie.
A jakie inne jeszcze aparaty wielkości poręcznych kompaktów (lub niewiele większe, nie chciałbym kupować wielkiej lustrzanki bo pstrykam niedużo i nie chciałbym ze sobą taszczyć czegoś tak dużego i niewygodnego) z w miarę dużą matrycą i potrafiące robić dobre fotki w nie najlepszym oświetleniu w okolicach. 2k moglibyście jeszcze polecić?
Na cenę samego kita też bym nie patrzył - NEX-3, który ma te same możliwości zdjęciowe co piątka, z kitem, kosztuje około 1500 złotych. A ten kit naprawdę daje radę - jakościowo dorównuje szkłom ze średniej półki. Przy tym jest świetnie wykonany.
Masz może gdzieś test tego szkła i jakieś porównanie do Sigmy 17-70 lub Canona 15-85 ?
Rozumiem, ze masz Panasa LX5. To wzór do naśladowania w segmencie kompaktów premium, ale ma matrycę wielkości paznokcia raz, że powyżej ISO 400 lezy i kwiczy, dwa że oddanie szczegółów w porównaniu z NEX-em leży, trzy, że niestety można zapomnieć o sterowaniu GO :/ do tego, jak na kompakt, jest absurdalnie drogi. Na cenę samego kita też bym nie patrzył - NEX-3, który ma te same możliwości zdjęciowe co piątka, z kitem, kosztuje około 1500 złotych. A ten kit naprawdę daje radę - jakościowo dorównuje szkłom ze średniej półki. Przy tym jest świetnie wykonany. Oczywiście poręczność Panasa jest dużo większa, ale coś za coś - nie da się do matrycy APS-C zrobić małego szkła o takich parametrach. Może dobrym pomysłem jest to, co zrobił Samsung - szkiełko 20-50 jako tańszy i mniejszy kit.
I to właśnie chyba obiektywy są największym bólem w tym aparacie. Ten kitowy 18-55mm ma parametry gorsze niż mój kompakt (dla 35mm: 24-90mm F/2.0-3.3), a kosztuje około 2/3 mojego aparatu. No i poręczność nie ta.
Jasnosc to po prostu wartosc najmniejszej liczby przeslony (najmniejsza liczba przeslony, czyli przelsona otwarta na maxa). Na przyklad obiektyw 50/1.4 umozliwa ustawienie przeslony od f/1.4 do, zazwyczaj, f/16. Kazdy krok to 2x mniej swiatla... f/2 to 2x ciemniej niz f/1.4, f/2.8 to 2x ciemniej niz f/2, f/4 to 2x ciemniej niz f/2.8 itd.
Jak robisz zdjecie, usisz ustawic (ty albo aparat) odpwoiednie warunki naswietlania. I tak, na przyklad jezeli na przeslonie f/1.4 i ISO 200 wystarczy 1/200 sekundy zeby dobrze naswietlic zdjecie, tak na f/2 potrzebujesz juz 1/100, a na f/4 - 1/50... oczywiscie mozesz teraz podkrecic ISO w gore i tym sposobem w tych naszych warunkach gdzies przy ISO 200 i f/4 masz i/50 sek po ustawieniu ISO 400 masz z powrotem 1/100, a na ISO 800 - 1/200 ;]
Od przeslony zalezy tez (a moze przede wszystkim) glebia ostrosci
@Mav: im wyzsze uzyteczne ISO tym wieksza szansa na zrobienie fotki bez lampy przy kiepskim oswietleniu. NEX ma taka matrycę, że można śmiało korzystać z ISO 3200, a to oznacza, że zrobisz spokojnie fotki i to ciemnym kitem nawet w knajpie wieczorem
O właśnie, o takie wytłumaczenie mi chodziło. Tak się powoli przymierzam do wymiany mojej małpki na coś co potrafiłoby robić zdjęcia w nie najlepszym oświetleniu, teraz wiem już na co zwracać uwagę. A o co chodzi z tą jakąś 'jasnością obiektywu' czy jak to tam nazywają w recenzjach? Tyczy się to głównie tych aparatów z niewymiennymi obiektywami.
Sorry ale straszliwe brzydactwo :/
Fujifilm X100 jest o niebo ładniejszy.
A jeśli ktoś stawia przede wszystkim na jakość zdjęć a nie wygląd typu 'vintage' to i tak wybierze dużą lustrzankę a nie takie... takie coś...
@Jagular: ISO 12800 z NEX-a wygląda jak ISO 3200 z Nikona D200, wiec chyba ciutke nie doceniasz postepu technologicznego. Wyglada rowniez jak ISO 1600 z kompakta, tylko ze 12800 zamiast 1600 oznacza, ze zrobisz takie samo zdjecie majac do dyspozycji 8x mniej swiatla.
A przydaja sie wartosci nie xx-xx tylko takie, ktore zapewniaja mozliwosc zrobienia ladnego zdjecia. W przypadku nowoczesnych atryc APS-C CMOS, okazuje sie, ze z twojego 200-800 robi sie 200-1600 albo nawet 200-3200. Co bardzo rozszerza mozliwosci aparatu.
@Mav: im wyzsze uzyteczne ISO tym wieksza szansa na zrobienie fotki bez lampy przy kiepskim oswietleniu. NEX ma taka matrycę, że można śmiało korzystać z ISO 3200, a to oznacza, że zrobisz spokojnie fotki i to ciemnym kitem nawet w knajpie wieczorem
Po to, żeby było w reklamach dużo.
Do tej pory windowano Mpix - obecnie w wielu przypadkach są to wartości wręcz absurdalne.
Teraz pora na ISO. Znowu się je winduje. Oczywiście matryce nie są z gumy i postęp technologiczny wszystkiego nie nadgoni. Więc najwyższe czułości z większych sprzętów zaczynają przypominać najwyższe czułości z kompaktów. Czyli obrazy impresjonistyczne. Ale gawiedzi to nie przeszkadza, Martyna na plakacie wystarczy i już
Wracając do ISO200-800 - akurat coś takiego często się przydaje. Wartości pięcio+ cyfrowe dla zabawek z APS-C to już jednak przesada...
-55/18 = 3,05
-200/18 = 11,1
No i nie nazywałbym tego powiększeniem, bo obiektyw 100-200mm ma niby tylko x2, a będzie dawać mocniej 'powiększony' obraz niż ten 18-55mm.
Jak jest AF i obiektyw jest z systemu (czyt. dedykowany nex'owi), to nic nie musisz kręcić przy ostrości. Zresztą było to opisane w artykule.[/quote]
Dobrze matematyku;
Ale jak tak twierdzisz to obiektyw 25/350 to jest zbliżenie 14 x
a obiektyw 35/350 to zbliżenie jest tylko 10x
A może obiektyw 50/350 ma zbliżenie ZOOM tylko 7 razy
ale irytuje mnie brak pierścienia do manualnej
regulacji ostrości na obiektywie.
A nawet jak się znajdzie taki model, w co zresztą wątpię,
to taka hybryda posiadałaby cenę z kosmosu.
Automatyka do czegoś więcej niż przysłona jest zbędna.
Jeżeli warunki oświetlenia są słabe, to procek głupieje i obiektyw się szamocze.
Pewnie każdy z użytkowników cyfrówek to zauważył.
Może kiedyś trafię na aparacik z pełni manualnym obiektywem.
W takim razie chyba poczekam do wakacji, bo w zimę i tak nie ma za bardzo co pstrykać. Ale spodziewaj się emgieb że przed wakacjami Ci się przypomnę.
Wszystkie szkla dedykowane same lapia ostrosc. 18-55 to zoom 3-krotny, ale przyblizenie w stosunku do tego, co widzisz obojgiem oczu bedzie jakies 1.5x
Moim zdaniem system jest poki co ciut niedojrzaly, poza tym konkurenci tez swoje zabawki prezentuja. Jezeli ci sie nie spieszy, poczekaj - to zawsze przynosi korzysc ;] jezeli mialbys czekac tylko z powodu 'a moze stanieje' to nie ma sensu, bo mozna czekac w nieskonczonosc.
A najlepiej, przed zakupem wybierz sie do jakiegos sklepu i obejrzyj samemu aparat
No i koncowa kwestia - wedlug mnie lepiej kupic NEX-3. Jest ciut wiekszy i bardziej plastikowy, ale mozliwosci foto ma te same, a jest ladnych pare stow tanszy.
@Bono: ja na przyklad lubie robic zdjecia wieczorem, albo w pomieszczeniach, ale bez lampy
Makro to akurat domena malych matryc, wlasnie ze wzgledu na GO. Zreszta packshoty tez wygodniej robic kompaktami - przymykasz do f/8 i masz GO, ktora aparatem z matryca APS-C nie osiagniesz w zaden sposob. Lieca V-Lux to Panasonic z inna nalepka ;] Sigma DP i Leica X1 nie maja zooma, zreszta to zupelnie niszowe aparaty. Co do podanych przez ciebie kompaktow premium - dla mnie, podkreslam _dla_mnie_ LX5 jest na pierwszym miejscu, EX1 na drugim. Nikon i Canon sa za duze
-55/18 = 3,05
-200/18 = 11,1
No i nie nazywałbym tego powiększeniem, bo obiektyw 100-200mm ma niby tylko x2, a będzie dawać mocniej 'powiększony' obraz niż ten 18-55mm.
Jak jest AF i obiektyw jest z systemu (czyt. dedykowany nex'owi), to nic nie musisz kręcić przy ostrości. Zresztą było to opisane w artykule.
I jeszcze: ilokrotne powiększenie mniej więcej oznacza ten obiektyw 18-55 a jakie 18-200? Bo zastanawiam się czy da się żyć tylko z tym kitowym naleśnikiem, czy może od razu kupić zestaw z drugim obiektywem? W sumie od razu w zestawie wyjdzie chyba taniej. Rozumiem że w przypadku tego obiektywu 18-55 nie trzeba nic ręcznie kręcić i aparat sam łapie ostrość?
PS Czemu w zasadzie służy ten plastik w kształcie tulipanopodobnym na końcu obiektywu?
PS2 Ile 'waży' zdjęcie w RAWie z tego aparatu w max rozdzielczości?
PS3 Doczytałem komentarze, skoro się mieści bez większych problemów w kieszeni kurtki to super. Chyba go kupię, tylko nie wiem czy teraz, czy może poczekać do wakacji, a nuż trochę stanieje?
No jak prawie każdy kompakt, ma małą matrycę i niestety trzeba się z tym pogodzić. Powiedziałbym, że i 800 jest użyteczna, a w niektórych przypadkach i 1600, ale to dużo zależy od fotografowanej sceny i dalszej obróbki. Zresztą ile razy trzeba robić zdjęcia po ciemku i nie można sobie pozwolić na dłuższy czas (okolice 1/10 lub dłuższe ze statywem) czy lampę?
W makro jak najbardziej da się sterować głębią. Przy 24mm i maksymalnie otwartej przysłonie głębię można liczyć w mm
Absurdalnie drogie kompakty to coś pokroju Sigmy DP, Leica V-LUX, X1
Mi zależy na poręczności, więci nie brałem pod uwagę lustrzanek lub bezlusterkowców. W tym przedziale kompaktów LX5 jest jednym z lepszych (ciężko rozstrzygnąć, który najlepszy: G11/12, P7000, GX200, EX1, LX5). Poza tym mam pewne przywiązanie do marki (2 poprzednie też panasy i przyzwyczaiłem się do obsługi).
Zapewne NEX-3 z kitem 18-55 daje radę, ale koszmarnie wygląda
@Mav: No cóż z niedużych zabawek z matrycą rozsądnej wielkości masz Samsunga NX100, Olympusa Pen, Panasa GF... wszystkie trzy maja korpusy zauwazalnie wieksze od NEX-a, Samsung ma najlepszego nalesnika (30/2), Panasowy 20/1.7 tez nie jest ponoc zly... to aparaty z wymiennymi szklami. Do tego dochodzi dziwadlo Ricoha z wymiennymi modulami matryca+obiektyw, GR1 sie chyba nazywa, oraz Sigmy z serii DP, ktore jednak nie maja zooma
Jak robisz zdjecie, usisz ustawic (ty albo aparat) odpwoiednie warunki naswietlania. I tak, na przyklad jezeli na przeslonie f/1.4 i ISO 200 wystarczy 1/200 sekundy zeby dobrze naswietlic zdjecie, tak na f/2 potrzebujesz juz 1/100, a na f/4 - 1/50... oczywiscie mozesz teraz podkrecic ISO w gore i tym sposobem w tych naszych warunkach gdzies przy ISO 200 i f/4 masz i/50 sek po ustawieniu ISO 400 masz z powrotem 1/100, a na ISO 800 - 1/200 ;]
Dzięki wielkie, emgieb, aż chyba sobie normalnie wydrukuję to tłumaczenie, bo w końcu będę rozumiał o co chodzi w tych recenzjach aparatów.
A jakie inne jeszcze aparaty wielkości poręcznych kompaktów (lub niewiele większe, nie chciałbym kupować wielkiej lustrzanki bo pstrykam niedużo i nie chciałbym ze sobą taszczyć czegoś tak dużego i niewygodnego) z w miarę dużą matrycą i potrafiące robić dobre fotki w nie najlepszym oświetleniu w okolicach. 2k moglibyście jeszcze polecić?
Masz może gdzieś test tego szkła i jakieś porównanie do Sigmy 17-70 lub Canona 15-85 ?
Jak robisz zdjecie, usisz ustawic (ty albo aparat) odpwoiednie warunki naswietlania. I tak, na przyklad jezeli na przeslonie f/1.4 i ISO 200 wystarczy 1/200 sekundy zeby dobrze naswietlic zdjecie, tak na f/2 potrzebujesz juz 1/100, a na f/4 - 1/50... oczywiscie mozesz teraz podkrecic ISO w gore i tym sposobem w tych naszych warunkach gdzies przy ISO 200 i f/4 masz i/50 sek po ustawieniu ISO 400 masz z powrotem 1/100, a na ISO 800 - 1/200 ;]
Od przeslony zalezy tez (a moze przede wszystkim) glebia ostrosci
@Mav: im wyzsze uzyteczne ISO tym wieksza szansa na zrobienie fotki bez lampy przy kiepskim oswietleniu. NEX ma taka matrycę, że można śmiało korzystać z ISO 3200, a to oznacza, że zrobisz spokojnie fotki i to ciemnym kitem nawet w knajpie wieczorem
O właśnie, o takie wytłumaczenie mi chodziło. Tak się powoli przymierzam do wymiany mojej małpki na coś co potrafiłoby robić zdjęcia w nie najlepszym oświetleniu, teraz wiem już na co zwracać uwagę.
dla porządku - lampa jest, jakby uważać to pewnie można ją zostawić przykręconą
jedna z wad aparatu - brak możliwości przestawienia max ISO dla auto na 3200 (jest 1600)
Fujifilm X100 jest o niebo ładniejszy.
A jeśli ktoś stawia przede wszystkim na jakość zdjęć a nie wygląd typu 'vintage' to i tak wybierze dużą lustrzankę a nie takie... takie coś...
A przydaja sie wartosci nie xx-xx tylko takie, ktore zapewniaja mozliwosc zrobienia ladnego zdjecia. W przypadku nowoczesnych atryc APS-C CMOS, okazuje sie, ze z twojego 200-800 robi sie 200-1600 albo nawet 200-3200. Co bardzo rozszerza mozliwosci aparatu.
@Mav: im wyzsze uzyteczne ISO tym wieksza szansa na zrobienie fotki bez lampy przy kiepskim oswietleniu. NEX ma taka matrycę, że można śmiało korzystać z ISO 3200, a to oznacza, że zrobisz spokojnie fotki i to ciemnym kitem nawet w knajpie wieczorem
Do tej pory windowano Mpix - obecnie w wielu przypadkach są to wartości wręcz absurdalne.
Teraz pora na ISO. Znowu się je winduje. Oczywiście matryce nie są z gumy i postęp technologiczny wszystkiego nie nadgoni. Więc najwyższe czułości z większych sprzętów zaczynają przypominać najwyższe czułości z kompaktów. Czyli obrazy impresjonistyczne. Ale gawiedzi to nie przeszkadza, Martyna na plakacie wystarczy i już
Wracając do ISO200-800 - akurat coś takiego często się przydaje. Wartości pięcio+ cyfrowe dla zabawek z APS-C to już jednak przesada...