komentarze
cdarekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cdarek2010.11.30, 13:14
yotomeczek @ 2010.11.30 13:05  Post: 435737
cdarek @ 2010.11.30 12:41  Post: 435727
Mi się nasunęły dwa wnioski:
1. Sprzęt jest bardzo awaryjny. Powyżej 1% to bardzo dużo, spodziewałem się, że większość będzie poniżej. Tym bardziej podoba mi się, że UE zmusiło do dwuletniej gwarancji.
2. Użytkownik jest głównym powodem uszkodzeń. Na przykład dyski Seagate 7200.11 nie są faktycznie uszkodzone. Liczenie tego jako usterki, gdy nawet nie tracimy danych, jest z punktu widzenia entuzjasty drobnym przekłamaniem.
Podobnie ciekawe jest zagadnienie popsutych płyt - jeśli padł tylko dźwięk, to chyba można liczyć jako mniej istotne, niż kompletna awaria.

Dobrze, że WD wypadł wysoko :) Właśnie muszę kupić dysk i zastanawiałem się, czy pójść w model Seagate, WD, czy Samsunga. Do tej pory miałem sporo szczęścia i nie padł mi ani feralny 7200.11, ani żaden inny nowszy model. Ze starszych (okolice megabajtów i dziesiątek gigabajtów) padały wszystkie przed okresem 2 lat. Nowsze dopiero powyżej 3-4, więc chyba wbrew obiegowej opinii są trwalsze.

To byłby ciekawy temat, czy coś się zmieniło w porównaniu do starych czasów i po wprowadzeniu 2-letniej gwarancji w UE.


Producenci uważają, że jak mają zwrot na poziomie 2% to jest bardzo dobrze. Najlepsi maja poniżej 1% zwrotów gwarancyjnych. Bezawaryjność to kompromis - można zrobić mniej awaryjny sprzęt, ale będzie droższy.



Karty graficzne albo płyty główne, to zrozumiałe, ale dlaczego tak słabo jest w przypadku HDD, zasilaczy albo RAM? Szczególnie to ostatnie mnie zastanawia. To tak jakby akceptować, że ponad 1% procesorów (trafiających do sprzedaży) jest uszkodzony.
ASK2010.11.30, 13:09
Haha a ja mam Corsaira HX 520W, który w zestawieniu niezawodoności jest na podium :D
Nic dziwnego. Na serię HX(i chyba na AX też) dają 7 lat gwarancji więc mieliby ciepło gdyby psuły się tak szybko
yotomeczekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yotomeczek2010.11.30, 13:05
cdarek @ 2010.11.30 12:41  Post: 435727
Mi się nasunęły dwa wnioski:
1. Sprzęt jest bardzo awaryjny. Powyżej 1% to bardzo dużo, spodziewałem się, że większość będzie poniżej. Tym bardziej podoba mi się, że UE zmusiło do dwuletniej gwarancji.
2. Użytkownik jest głównym powodem uszkodzeń. Na przykład dyski Seagate 7200.11 nie są faktycznie uszkodzone. Liczenie tego jako usterki, gdy nawet nie tracimy danych, jest z punktu widzenia entuzjasty drobnym przekłamaniem.
Podobnie ciekawe jest zagadnienie popsutych płyt - jeśli padł tylko dźwięk, to chyba można liczyć jako mniej istotne, niż kompletna awaria.

Dobrze, że WD wypadł wysoko :) Właśnie muszę kupić dysk i zastanawiałem się, czy pójść w model Seagate, WD, czy Samsunga. Do tej pory miałem sporo szczęścia i nie padł mi ani feralny 7200.11, ani żaden inny nowszy model. Ze starszych (okolice megabajtów i dziesiątek gigabajtów) padały wszystkie przed okresem 2 lat. Nowsze dopiero powyżej 3-4, więc chyba wbrew obiegowej opinii są trwalsze.

To byłby ciekawy temat, czy coś się zmieniło w porównaniu do starych czasów i po wprowadzeniu 2-letniej gwarancji w UE.


Producenci uważają, że jak mają zwrot na poziomie 2% to jest bardzo dobrze. Najlepsi maja poniżej 1% zwrotów gwarancyjnych. Bezawaryjność to kompromis - można zrobić mniej awaryjny sprzęt, ale będzie droższy.
SuperChargerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SuperCharger2010.11.30, 13:03
12#28
powerzx @ 2010.11.30 12:29  Post: 435719
Prowadzę sklep komputerowy i z moich obserwacji wynika, że najczęściej psuje się sprzęt:
- overclockerów (poprzez przekraczanie bezpiecznych napięć i taktowania)
- 'hybrydowy' - np: płyty główne ze złączami DDR2 i DDR3 - (podłączenie obu typów pamięci prowadziło do uszkodzenia płyty głównej), dyski twarde sata z zasilaniem molex i sata (podłączenie obu wtyków jednocześnie uszkadza dysk)
- poprzez podłączanie/odłączanie urządzeń, gdy włączony jest komputer (głownie dyski sata zasilane przez przejściówkę molex-sata)
- pasywne karty graficzne (najszybciej wracały te podkręcone)

Co do firm to nie ma idealnej i każda chociaż raz zaliczyła 'wpadkę' z jakąś serią urządzeń.
Oprócz uszkodzeń z winy użytkownika, najczęściej sprzęt 'pada' z powodu problemu z BGA (a dokładniej rzecz biorąc braku ołowiu w kulkach - a to dzięki dyrektywie EU ROHS - lol, działa ona dokładnie odwrotnie - gdyż więcej sprzętów trafia na śmietnik)


Zgadzam sie z kolega w 100%, lutowie olowiowe jest bardzo plastyczne, gdy chip sie grzeje i chlodzi to takie kulki po prostu sie 'wyginaja', natomiast lut bez olowiu jest twardy ale kruchy, grzejacy i ochladzajacy sie chip zmienia swoje wymiary (rozszerzalnosc cieplna) i kulki rohs pekaja, bardzo czesto tak jest w przypadku kart graficznych, rzadziej chipsetow.

ROHS nie jest po to by walczyc o ekologie (w koncu farby maja olow, dachy maja olow, aku samochodow to olow), ROHS byl po to zeby:
- wykonczyc mniejszych konkurentow
- sprzet domowy z goraca elektronika zyl max 2 lata a sprzet niegrzejacy sie (pralki itp) max 5 lat.

Przed era ROHS sprzet komputerowy nawalal w tempie okolo 0.4% rocznie.
Po wprowadzeniu ROHS sprzet elektroniczny z BGA szczegolnie grzejacym sie uszkadza sie w tempie okolo 1-3% rocznie, przy czym gdy sprzet osiagnie 2-3 lata mowimy juz o 10% rocznie.
Krzychu2009proZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krzychu2009pro2010.11.30, 12:59
-1#27
@PalecWoko
ja jestem za WD rękami i nogami. A kupuje tylko serwerowe, lub Black edition. Nie celuje w rynek zawodny.
PalecWokoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
PalecWoko2010.11.30, 12:55
* Western Digital – 0,89%
* Hitachi – 0,92%
* Samsung – 2,25%
* Maxtor – 2,79%
* Seagate – 2,89%.

Bujda na resorach, pracowałem u dużego dystrybutora i wyniki były zupełnie inne. Dziennie przyjmowałem w punkcie biura obsługi klienta ok 100 HDD z czego ~ 70WD, 20SA reszta SEAGATE. Najwięcej firma sprzedawała Samsunga i Seagatea. WD tragedia :X

Statystyki na podstawie sprzedanych ponad 100 szt. nie są miarodajne, u nas dyski sprzedawane były w tysiącach egzemplarzy + własna produkcja PC.
EnderwZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Enderw2010.11.30, 12:43
A ja bym był nawet gotów wydać grubą kasę, żeby mieć dostęp do wiarygodnych, silnych statystyk zawodnego sprzętu.

Jeśli macie zamiar publikować podobne artykuły, to chętnie będę je czytał. Miejcie tylko na uwadze podkreślanie, tak jak to miało miejsce w tym przypadku, zasięg danych i przejście od ogółu do szczegółu.
SweetDreamsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SweetDreams2010.11.30, 12:42
-5#24
Dobrze, że kupiłem zasilacz Tracera a nie Thermaltake :cool:

@edit
Dobrze by było gdyby artykuł został kiedyś uaktualniony o dane z 2010 roku :)
Promilus1984Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Promilus19842010.11.30, 12:42
No i jeśli chodzi o dyski to pięknie ładnie wyniki pokrywają się z moimi doświadczeniami. Od wielu lat tylko i wyłącznie WD, może nie zawsze najszybsze, ale prawie nie do zajechania. Samsungowi i Seagate czasem też się zdarza dobra seria, ale ja nie jestem hazardzistą ;) No oprócz kości w Wiedźminie ^^
cdarekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cdarek2010.11.30, 12:41
-2#22
Mi się nasunęły dwa wnioski:
1. Sprzęt jest bardzo awaryjny. Powyżej 1% to bardzo dużo, spodziewałem się, że większość będzie poniżej. Tym bardziej podoba mi się, że UE zmusiło do dwuletniej gwarancji.
2. Użytkownik jest głównym powodem uszkodzeń. Na przykład dyski Seagate 7200.11 nie są faktycznie uszkodzone. Liczenie tego jako usterki, gdy nawet nie tracimy danych, jest z punktu widzenia entuzjasty drobnym przekłamaniem.
Podobnie ciekawe jest zagadnienie popsutych płyt - jeśli padł tylko dźwięk, to chyba można liczyć jako mniej istotne, niż kompletna awaria.

Dobrze, że WD wypadł wysoko :) Właśnie muszę kupić dysk i zastanawiałem się, czy pójść w model Seagate, WD, czy Samsunga. Do tej pory miałem sporo szczęścia i nie padł mi ani feralny 7200.11, ani żaden inny nowszy model. Ze starszych (okolice megabajtów i dziesiątek gigabajtów) padały wszystkie przed okresem 2 lat. Nowsze dopiero powyżej 3-4, więc chyba wbrew obiegowej opinii są trwalsze.

To byłby ciekawy temat, czy coś się zmieniło w porównaniu do starych czasów i po wprowadzeniu 2-letniej gwarancji w UE.
sidebandZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sideband2010.11.30, 12:38
Andree @ 2010.11.30 11:41  Post: 435702
leon691 @ 2010.11.30 11:30  Post: 435698
Najbardziej się psują te których się najwięcej sprzedaje. Leżace w magazynach się nie psują, myślę, że to też ważny czynnik przy tego typu rozważaniach.

To nie jest całkiem prawda, kondensatory elektrolityczne mogą spuchnąć nawet gdy sprzęt leży latami nieużywany w magazynie, mam też wątpliwości co do trwałości układów pamięci Flash, które przechowują informację w specjalnych kondensatorach. Kilkakrotnie spotkałem się z awariami sprzętu spowodowanymi samoistnymi rozprogramowaniem się tych pamięci bez żadnego powodu. Plastiki po kilku latach stają się kruche, łatwo jest wtedy wyłamać zaczep pamięci na płycie głównej.

Nie rozśmieszaj mnie bo mam zajady. Elektrolity w nieużywanym sprzęcie tylko wysychają. Chyba , że w tym magazynie panuje temp ~100stopni to i bajka.
tasakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tasak2010.11.30, 12:37
-1#20
mam Seagate 11 1tb i działa bardzo cicho i bez zarzutów żadnych trzasków zgrzytów niczego nie ma być może miałem szczęście;d

w zasiłkach brakuje mi Chifteca i Be Quiet!
losarturosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
losarturos2010.11.30, 12:35
Co do wydajności dysków Western Digital to dwukrotnie w ciągu pół roku wymieniałem padniętego raptora 150GB.
AlartZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Alart2010.11.30, 12:29
Enermax źle wypadł. Czyli jednak macie rację. Ktoś kupił zasilacz za ciężką kasę- to tylko do podkręcania i coś nie wyszło.
Poza tym trochę mocno przestarzałe dane...
powerzxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
powerzx2010.11.30, 12:29
Prowadzę sklep komputerowy i z moich obserwacji wynika, że najczęściej psuje się sprzęt:
- overclockerów (poprzez przekraczanie bezpiecznych napięć i taktowania)
- 'hybrydowy' - np: płyty główne ze złączami DDR2 i DDR3 - (podłączenie obu typów pamięci prowadziło do uszkodzenia płyty głównej), dyski twarde sata z zasilaniem molex i sata (podłączenie obu wtyków jednocześnie uszkadza dysk)
- poprzez podłączanie/odłączanie urządzeń, gdy włączony jest komputer (głownie dyski sata zasilane przez przejściówkę molex-sata)
- pasywne karty graficzne (najszybciej wracały te podkręcone)

Co do firm to nie ma idealnej i każda chociaż raz zaliczyła 'wpadkę' z jakąś serią urządzeń.
Oprócz uszkodzeń z winy użytkownika, najczęściej sprzęt 'pada' z powodu problemu z BGA (a dokładniej rzecz biorąc braku ołowiu w kulkach - a to dzięki dyrektywie EU ROHS - lol, działa ona dokładnie odwrotnie - gdyż więcej sprzętów trafia na śmietnik)
jonek29Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jonek292010.11.30, 12:28
Składam komputery dla firm i np. ostatnio składałem 13 low end'owych zestawów, kupiłem 13 pamięci Corsair (2GB, DDR2, 800MHz) z czego 2 sztuki były uszkodzone!, musiałem kupić kolejne 2 sztuki, bo tamte oczywiście poszły na gwarancje, a ja nie miałem za dużo czasu. Gdy kupiłem te 2 sztuki okazało się że jedna z nich jest uszkodzona... (no comments...)
W tym tygodniu składałem 9 kompów, (również low-end'owych) na płytach asrocka, i jedna płyta z 9 była uszkodzona, więc znowu straciłem czas i pieniądze, ogólnie teraz nie ma dobrego sprzętu, wszystko jest robione w chinach, a jeśli na pudełku pisze co innego, to zapewne tylko było składane w innym kraju, a podzespoły i tak są chińskie.
Teraz tak na prawdę powinno się po zakupie komputera, przetestować bechmarkami i stress-testami całego kompa, żeby się upewnić czy żaden podzespół nie jest uszkodzony.
Krzychu2009proZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krzychu2009pro2010.11.30, 12:25
Dziwne są opinie Assrocków. Ale to jest potwierdzeniem, czym one są.
Wd cafair Black 1TB mi padł, więc doliczyć hehe. Ale nie dałem sobie wlepić innego dysku. Wziąłem ten sam model, a proponowano segate LOL. Oczywiście w tym czasie trzy segate padły, jeden na gwarancji. I jeden samsung.

Głupie też są złe opinie o Gigabyte. Wcale nie jest tak. Okazuje się, że sobie radzi. Czasami lepiej od ASUSa. Jednak te niby niepotrzebne technologie coś dają.

Jednak najlepszym testem stabilności kart NVidii i Procesorów byłby F@H , a kart ATI Bioinc. Dopiero by się działo. Najsłabsze ogniwa by odpadły za w czasu. Oczywiście bez zmian parametrów i częstotliwości.
ttommyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ttommy2010.11.30, 12:15
Takie statystyki nie mają sensu. Sprzęt zawsze się psuł i dalej będzie. Procent reklamacji jest tu mało wymiernym wskaźnikiem.
Żeby stawiać pod murem jakąś firmę, należałoby wziąć statystyki serwisowe z 2 lat, gdy w sprzedaży są 2 generacje sprzętu.
Swoje modele każda firma w jakiś sposób modyfikuje 'po cichu' zmieniając rev. Nie zawsze ma to związek z wydajnością, czasem jest to poprawka techniczna w celu usunięcia błędu powodującego awarię.

Poza tym klienci dzielą się na 2 kategorie (jak już autor zaznaczył):
- maniaków idących za bezkompromisową wydajnością - ci krzyczą na forach i wszędzie wkoło że jakiś tam sprzęt to syf bo nie da się podkręcić, bo nie da się odblokować, bo ma wydajność o 5% mniejszą od..........)
- klientów chcących mieć 10000% stabilność nawet kosztem wydajności, ciszę w pokoju i pewność że sprzęt nie padnie (jest ich może większość, ale oni się nie afiszują, nie piszą zbyt często na stronach swoich uwag)

Tych pierwszych widać i dostrzegają ich spece od marketingu. Oni są siłą napędową pseudopostępu za wszelką cenę, kosztem awaryjności, hałasu, kosztem niedorobionych produktów, do których powstaje mnóstwo łat programowych. Dla tej grupy jest wszystko co może być NAJ..... (również awaryjność).

Ci drudzy starannie dobierają sprzęt i w 99% przypadków nie narzekają potem na niego na forach. Dla nich jest energooszczędność, bezawaryjność, cisza.
Komputer pracuje sobie 3 może 4 lata (czasem dłużej) i jest wymieniany na nowy.

Pierwsza grupa użytkowników wymienia sprzęt raz do roku. Przemiał jest tu bardzo wysoki a ryzyko awarii większe.
Kupują tom co da się podkręcić: karty, płyty główne, pamięci, procesory, zasilacze.
Jak coś nie wytrzyma próby siły, siada i ......... SIĘ ZEPSUŁO - TRZEBA DO SERWISU GWARANCYJNEGO ODDAĆ!!!!! NO PRZECIEŻ SZAJS MI SPRZEDALI, NO NIE????????

Dlatego sądzę że tekst jest dobrze napisany, ale wartość merytoryczna może służyć jedynie dyskusji na forum. Najgorsze jest to, że czasem przez takie zestawienia po uszach dostanie firma, która może na to nie zasługuje.....
Cobra.TeaMZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cobra.TeaM2010.11.30, 12:13
a ja sobie zadbałem o niezawodne części - 2,5 roku działa solidnie podkręcony, nie zdarzyła się ani jedna awaria, ani jeden zawis. Jedyne co, to kości Kingstona musiały iść z samego początku do wymiany, bo były fabrycznie uszkodzone.
lesiuxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lesiux2010.11.30, 12:10
-3#12
statystyka statystyką ale trzeba brać pod uwagę wielkość sprzedaży. wychodzi na to, że PNY jest najmniej awaryjny jeśli chodzi o karty graficzne, ale ile się sprzedaje kart PNY a ile np takiego Gainward-a.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.