Miałem Barracudę 7200.11 z nieszczęsnym firmware SD15. Padła po przepracowaniu 1200 godzin. Dysk kolegi padł jeszcze szybciej, bo po 800 godzinach. Ale miał więcej szczęścia bo zawczasu go ostrzegłem i porobił kopie Można śmiało stwierdzić, że awaryjność tych dysków wynosiła 100%, a statystykę serii 7200.11 ratuje jedynie fakt że nie wszystkie dyski miały to firmware. Najgorsze jest to że Seagate umywał ręce, oficjalnie twierdził że nie ma żadnego problemu z firmware, nie udostępnił żadnego flashera, nie zaproponował profilaktycznej wymiany dysków. Ludzie siedzieli jak na szpilkach i czekali aż padną im dyski. Zrujnowało to moją opinię o Seagate, mimo że posiadam kilka wciąż działających dysków - weteranów, w tym pierwszą Barracudę 10GB o 'przebiegu' 22000 godzin a nawet Medallista 6.4GB o przebiegu 38000 godzin.
Bzdura kompletna gdybyś się zapoznał z gwarancja i zorientował troszkę to byś wiedział, ze dane są po 1 do odzyskania a po 2 robi to Seagate za darmo !! i to w jakimś terminie 14 dni nawet w sumie szybciej
Pytanie dla ciebie gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu ?? Tam gdzie do wyprodukowania jest 5000000 czy 500000 ??
A perdonsik, co mnie obchodzi, gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu? Jestem konsumentem i mnie interesuje jakie jest prawdopodobieństwo, że produkt, który zamierzam nabyć się zepsuje. A to czy wyprodukowano 100 czy 1000 sztuk mnie już nie interesuje.
Dokładnie... jak niektórzy chcą to niech sobie chwalą jakąś firmę za to, że tyle produkuje i ma niski procent wadliwych produktów. Mnie tam interesuje jaka jest szansa, że trafię na wadliwy produkt, a że ktoś w masowej produkcji się wysilił, ale procentowo i tak mam u niego większą szansę na crap, to co mi z ich wysiłków? Nie interesuje mnie czy muszą bardziej się starać od jakiejś małej firemki u której mam mniejszą szansę na 'wylosowanie' crapu.
EDIT: a to, że jakaś mała firma ma 2% crapu a duża też 2% to inna sprawa jeżeli chodzi o liczbę narzekań w necie - duża ma dużo gorzej bo u nich te 2% to jednak sporo indywidualnych użytkowników którzy robią dużo hałasu - chociaż szanse na wadliwy produkt mają taką samą jak u mniejszej firmy.
- pierwsza, co się ilości sprzedaży dopatruje. 500 padak na 1000 sprzedanych sztuk i 50k padak na 500k sprzedanych sztuk to dalej 50% szans na awarie. jak widać niektórym przydałoby się parę lekcji statystyki
Pytanie dla ciebie gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu ?? Tam gdzie do wyprodukowania jest 5000000 czy 500000 ??
A perdonsik, co mnie obchodzi, gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu? Jestem konsumentem i mnie interesuje jakie jest prawdopodobieństwo, że produkt, który zamierzam nabyć się zepsuje. A to czy wyprodukowano 100 czy 1000 sztuk mnie już nie interesuje.
Trochę idiotyczna sprawa, takiego czegoś jak awaryjność nie da się zmierzyć, trzeba by mieć kompletne zestawienie z całego świata serwisowego przyjęć do serwisu i rzeczywistych uszkodzeń danego sprzętu. Oczywiście można w przybliżeniu wywnioskować dany procent, jednak moim daniem artykuł trochę bez sensu, promujący dane marki.
Edit: Tego typu artykuł nie powinien mieć miejsca na tak poważnym serwisie ogólnokrajowym.
Wyniki są totalną bzdurą szczególnie hdd. Akurat składa się tak, że pracuję w tej branży, w dość dużej sieci i mogę wszem i wobec ogłosić, że dyski Samsunga F1 jak i F3 są to dyski o bardzo małym wskaźniku zwrotów. .
Tak, szczególnie widać to na forach z tytułem 'samsung problem, co robić?!'
mam Seagate 11 1tb i działa bardzo cicho i bez zarzutów żadnych trzasków zgrzytów niczego nie ma być może miałem szczęście;d
w zasiłkach brakuje mi Chifteca i Be Quiet!
Usterka w tej serii Seagate nie jest ani elektryczna ani mechaniczna, z dnia na dzień poprostu przestanie działać ze względu na problem w firmware, Twój spokój jest nieuzasadniony
Tak, ale nie wszystkie Barracudy 7200.11 1 TB mają ten problem. Ja wstukałem numery na stronie Seagate i mój nie wymaga aktualizacji FW . Narazie działa, i mam nadzieje że tak zostanie. Ale backup disk to disk na inny i tak robię co miesiąc
Wyniki są totalną bzdurą szczególnie hdd. Akurat składa się tak, że pracuję w tej branży, w dość dużej sieci i mogę wszem i wobec ogłosić, że dyski Samsunga F1 jak i F3 są to dyski o bardzo małym wskaźniku zwrotów. Sorry, ale to co tu jest opisane jest totalnie wyssane z palca. Fakt stare serie s166 to nie był udany produkt ale na 200 sprzedanych 500 z f1 wróciła może jedna albo 2, a dyski firmy Seagate? Proszę na 10 sprzedanych 7200.11 wracało koło 5-6 :d. Serio to co tu piszecie to jest jakaś bieda z nędzą.
Seagate powinień mieć 150% awaryjności ;E, kupiłem dwie 7200.11, wtedy nie wiedziałem, że to takie gówno (dopiero za miesiąc taki rozgłos zyskały...), pierwsza padła po miesiącu dostałem następną, po prawie 2 latach padł ten drugi, wysłałem im (bo teraz już nie idzie to przez sklepy), przysłali mi jakieś gówno dłubane długopisem i pomazane z boku markerem, tylko z kurzu szmatką wytarte bo w kącikach brud i syf i 3-ci miesiąc chodzi i z powrotem się sypie, tylko inaczej, teraz pojawiają się bad sektory (wtedy komputer wyłączony poprawnie i dead, nowe z serwisu powinny mieć zieloną obwódkę, ja tego nie posiadam), tamten chodzi, bo jest jako zapas nie używany xD 7200.11, nawet wrogowi bym nie polecił; OCZ Value taki wynik pewnie dzięki dzieciom, bo nie każdy OCZ to Reaper...
Proszę o wyjaśnienie - na 1 stronie (płyty główne) jest podana płyta EP45-DS3R, a na ostatniej EP45-DS3. Która z nich faktycznie powinna się tam znaleźć?
BGA + RoHS + zmiany temperatur to przepis na dużą awaryjność. W naszych warunkach klimatycznych unikać sprzętu wyprodukowanego zimą. Luty bezołowiowe bardzo nie lubią niskich temperatur. Jeśli ktoś chce przeprowadzać stres testy, to niech najpierw wygrzewa do maksymalnych temp, później ochładza w idle, jak temp. osiągnie dolne pułapy znowu wygrzewać. Luty zgodne z RoHS przy takim traktowaniu powinny szybko paść zmęczeniowo.
mam Seagate 11 1tb i działa bardzo cicho i bez zarzutów żadnych trzasków zgrzytów niczego nie ma być może miałem szczęście;d
w zasiłkach brakuje mi Chifteca i Be Quiet!
Usterka w tej serii Seagate nie jest ani elektryczna ani mechaniczna, z dnia na dzień poprostu przestanie działać ze względu na problem w firmware, Twój spokój jest nieuzasadniony
wiadomo ten tekst to takie gdybanie , ale zgadzam się w 100% z werdyktem dysków Segate sam mam dwa i niestety coś o nich wiem :/ . Radki 4850 referenty nie tylko gainwarda padały.
- pierwsza, co się ilości sprzedaży dopatruje. 500 padak na 1000 sprzedanych sztuk i 50k padak na 500k sprzedanych sztuk to dalej 50% szans na awarie. jak widać niektórym przydałoby się parę lekcji statystyki
Pytanie dla ciebie gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu ?? Tam gdzie do wyprodukowania jest 5000000 czy 500000 ??
- Płyta GB EP45-DS3 była 4 razy w serwisie aż zwrócili kasę - kupiłem następną taką samą
- Dysk 7200.11 500 leżał bo nie miałem płyty i z tego powodu udało mi się zmienić FW na czas
- Gainward 4850 GS wymiana po wysyłce do serwisu ...
Mi w tym i zeszłym roku zepsuły się dwa monitory (Samsung 215TW - spuchnięte kondensatory ; NEC 1970NX - odklejony scalak od matrycy LCD), zasilacz Tagan (spalony zbędny regulator napięcia 110V/220V), karta graficzna 8800 GTX (spalone MOSFETy sekcji zasilania) i laptop (padła pamięć Flash od BIOSa). Wszystko udało się naprawić.
Padł mi też dysk twardy Samsung 1 TB - na szczęście zdążyłem przegrać z niego wszystkie dane i wymienić go zanim firma matravers.eu się zwinęła.
Jednak mam wątpliwości co do sensu dalszego 'inwestowania' w sprzęt komputerowy, bo mi się nie chce w nic grać, a do pracy to co mam mi wystarczy na wiele lat.
Nigdy więcej dysków Samsunga, 2x na gwarancji, po krótkim czasie robił się głośny jak traktor (każdy z moich egzemplarzy tego modelu) i znów rozwalił się po gwarancji. Zraziłem się do nich strasznie, nigdy więcej. Choćby były hitem w danym czasie. O ile sam Samsung mi się źle nie kojarzy, o tyle słysząc SpinPoint wolałbym nie wiązać tych dysków z Samsungiem, jakoś myśląc o tych dyskach mam w głowie 'Philips', nie wiem dlaczego. Co prawda to był stary dysk na 200GB dysk na ATA, bodajże SP2014 czy coś takiego. Jednak niesmak pozostał i z tego co tutaj widzę, nie tylko mojego dysku się to tyczy.
ciekawe jak niezawodnoscia Samsungow serii F, na przyklad ostatnio popularnej F3 500GB (HD502HJ)- dyski za smieszne pieniadze, szybkie i ciche. Moge porownac do WD 500GB seria AAKS- wolniejszy i glosniejszy od F3.
sam artykul fajny, ale skupilbym sie jednak na czesciach od niezawodnosci ktorych troche wiecej zalezy... mam na mysli zwlaszcza dyski twarde [kto w domowych warunkach mysli o regularnym backupie danych?], zasilacze [bo moga uszkodzic nie tylko siebie...], ewentualnie plyty glowne... chociaz to jest sliska sprawa, faktycznie wiele jest w tym, ze niewlasciwe obchodzenie sie [montaz] ze sprzetem w ktorym sa otwarte obwody narazone wielokrotnie bardziej na uszkodzenia z winy uzytkownika niz bledu producenta. mowie jako osoba ktora sobie sama kilka razy tak sprzet zalatwila
takze czekamy ze zniecierpliwieniem na rozwieniecie tematu! moze jakis duzy producent/sprzedawca zgodzi sie na udostepnienie koniecznych danych...?
Bzdura kompletna gdybyś się zapoznał z gwarancja i zorientował troszkę to byś wiedział, ze dane są po 1 do odzyskania a po 2 robi to Seagate za darmo !! i to w jakimś terminie 14 dni nawet w sumie szybciej
Pytanie dla ciebie gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu ?? Tam gdzie do wyprodukowania jest 5000000 czy 500000 ??
A perdonsik, co mnie obchodzi, gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu? Jestem konsumentem i mnie interesuje jakie jest prawdopodobieństwo, że produkt, który zamierzam nabyć się zepsuje. A to czy wyprodukowano 100 czy 1000 sztuk mnie już nie interesuje.
Dokładnie... jak niektórzy chcą to niech sobie chwalą jakąś firmę za to, że tyle produkuje i ma niski procent wadliwych produktów. Mnie tam interesuje jaka jest szansa, że trafię na wadliwy produkt, a że ktoś w masowej produkcji się wysilił, ale procentowo i tak mam u niego większą szansę na crap, to co mi z ich wysiłków? Nie interesuje mnie czy muszą bardziej się starać od jakiejś małej firemki u której mam mniejszą szansę na 'wylosowanie' crapu.
EDIT: a to, że jakaś mała firma ma 2% crapu a duża też 2% to inna sprawa jeżeli chodzi o liczbę narzekań w necie - duża ma dużo gorzej bo u nich te 2% to jednak sporo indywidualnych użytkowników którzy robią dużo hałasu - chociaż szanse na wadliwy produkt mają taką samą jak u mniejszej firmy.
Pytanie dla ciebie gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu ?? Tam gdzie do wyprodukowania jest 5000000 czy 500000 ??
A perdonsik, co mnie obchodzi, gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu? Jestem konsumentem i mnie interesuje jakie jest prawdopodobieństwo, że produkt, który zamierzam nabyć się zepsuje. A to czy wyprodukowano 100 czy 1000 sztuk mnie już nie interesuje.
Edit: Tego typu artykuł nie powinien mieć miejsca na tak poważnym serwisie ogólnokrajowym.
Tak, szczególnie widać to na forach z tytułem 'samsung problem, co robić?!'
w zasiłkach brakuje mi Chifteca i Be Quiet!
Usterka w tej serii Seagate nie jest ani elektryczna ani mechaniczna, z dnia na dzień poprostu przestanie działać ze względu na problem w firmware, Twój spokój jest nieuzasadniony
Tak, ale nie wszystkie Barracudy 7200.11 1 TB mają ten problem. Ja wstukałem numery na stronie Seagate i mój nie wymaga aktualizacji FW
w zasiłkach brakuje mi Chifteca i Be Quiet!
Usterka w tej serii Seagate nie jest ani elektryczna ani mechaniczna, z dnia na dzień poprostu przestanie działać ze względu na problem w firmware, Twój spokój jest nieuzasadniony
Pytanie dla ciebie gdzie łatwiej zachować wysoką jakość produktu ?? Tam gdzie do wyprodukowania jest 5000000 czy 500000 ??
2 lata temu wymieniałem blaszaka i :
- Płyta GB EP45-DS3 była 4 razy w serwisie aż zwrócili kasę - kupiłem następną taką samą
- Dysk 7200.11 500 leżał bo nie miałem płyty i z tego powodu udało mi się zmienić FW na czas
- Gainward 4850 GS wymiana po wysyłce do serwisu ...
Chyba zagram w LOTTO
Padł mi też dysk twardy Samsung 1 TB - na szczęście zdążyłem przegrać z niego wszystkie dane i wymienić go zanim firma matravers.eu się zwinęła.
Jednak mam wątpliwości co do sensu dalszego 'inwestowania' w sprzęt komputerowy, bo mi się nie chce w nic grać, a do pracy to co mam mi wystarczy na wiele lat.
sam artykul fajny, ale skupilbym sie jednak na czesciach od niezawodnosci ktorych troche wiecej zalezy... mam na mysli zwlaszcza dyski twarde [kto w domowych warunkach mysli o regularnym backupie danych?], zasilacze [bo moga uszkodzic nie tylko siebie...], ewentualnie plyty glowne... chociaz to jest sliska sprawa, faktycznie wiele jest w tym, ze niewlasciwe obchodzenie sie [montaz] ze sprzetem w ktorym sa otwarte obwody narazone wielokrotnie bardziej na uszkodzenia z winy uzytkownika niz bledu producenta. mowie jako osoba ktora sobie sama kilka razy tak sprzet zalatwila
takze czekamy ze zniecierpliwieniem na rozwieniecie tematu! moze jakis duzy producent/sprzedawca zgodzi sie na udostepnienie koniecznych danych...?