A ja żadnego hurra-optymizmu nie widzę, dziwi mnie za to twoje krytykowanie dla zasady. Wyjdą urządzenia z EFI i się okaże ile to jest warte.
Rzecz w tym, że wyszły już dawno i działają w naprawdę strategicznych środowiskach - wspomniał o tym Vault. Właśnie dlatego dyskusja w tym momencie niejako się zakończyła. Tu zaś toczy się nadal dyskusja, jakby EFI dopiero wynaleziono i po raz pierwszy wdrażano.
Mylisz się, i to srogo. Dlaczego? Prosty przykład, jeden z wielu:
Otóż: jesteś w stanie mi powiedzieć, jaki jest odsetek komputerów działających z EFI? 1%? 0.5%? Załóżmy, że ~tyle, ile jest komputerów z Linuksem (wliczając do jednej i drugiej grupy serwery).
Więc teraz już wiesz dlaczego prawie nie ma wirusów na Linuksa oraz dlaczego prawie nie ma zagrożeń na EFI. Black-hatom po prostu jeszcze nie opłaca się nimi zajmować.
Jeśli ty nie widzisz zagrożenia, to wcale nie oznacza, że zagrożenie nie widzi ciebie.
Ponadto EFI zawiera mechanizmy umożliwiające wdrożenie DRM na poziomie sprzętowym (polecam lekturę). Obecnie nikt tego nie implementuje, żeby nie straszyć ludzi. Jednak gdy EFI się upowszechni, możemy oczekiwać certyfikowania sprzętu lub kontroli naszych poczynań nie na poziomie OS-a, ale na poziomie firmware'u.
Dla zatwardziałych upieraczy cytat, jeden z wielu:
Intel EFI is just a DRM BIOS.
Newer BIOSes have unlimited control of your memory and I/O cycles.
The Chips in all of your machines nowadays, the bios can set a bit, set an address range, and any I/O within a certain address range will get trapped to a system memory management handler.
At that point the BIOS can decide to veto your I/O.
They also implement a full network stack.
It is in the realm of possibility that a BIOS can look at the kinds of things your writing to disk from the OS using the IDE I/O ports. The BIOS might get upset about the kind of data you're writing to disk and send network packets somewhere. It's all Possible.
How do you know what it is doing?
You don't and you can't by design.
According to Intel the cool aspects of EFI:
Things could get intercepted and EFI could take action for us. In fact, EFI could go out, find a server, download a new version of EFI, burn it to flash, all with out us knowing or intervening.
The BIOS is able to go off and do things without us knowing.
BIOS jest przestarzały i nie obsługuje nowych technologii, ale ludzie go dobrze znają więc jest lepszy od czegokolwiek nowego
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć 'System Operacyjny to wynalazek stary i zły, należy go zmienić'. No przecież 'System Operacyjny' to twór jeszcze starszy od BIOS-u! BIOS ma ok. 30 lat, a OS? Ze 40? Jak można czegoś tak starego używać!
Cała paranoja polega na tym, że człowieki klepią 'jakie to nowe, jakie fajne; ten stary BIOS to takie badziewie... i badziewie... i w ogóle', bo ktoś im tak powiedział. Sami nie mają pojęcia czym jest jedno i drugie. Ale klepią, bo czemu nie?
Jeśli ty nie widzisz zagrożenia, to wcale nie oznacza, że zagrożenie nie widzi ciebie.
Zawsze nowe możliwości dają nowe zagrożenia. Widzę to doskonale, bo zawsze istnieje szansa, że ktoś zechce te możliwości wykorzystać w złym celu. Wstrzymałbym się jednak z narzekaniami do czasu, gdy będą po temu powody. W tym momencie ich nie ma - dotychczasowe wdrożenia dają dużą nadzieję na to, że to będzie dobre rozwiązanie.
Jeśli ty nie widzisz zagrożenia, to wcale nie oznacza, że zagrożenie nie widzi ciebie.
Zawsze nowe możliwości dają nowe zagrożenia. Widzę to doskonale, bo zawsze istnieje szansa, że ktoś zechce te możliwości wykorzystać w złym celu. Wstrzymałbym się jednak z narzekaniami do czasu, gdy będą po temu powody. W tym momencie ich nie ma - dotychczasowe wdrożenia dają dużą nadzieję na to, że to będzie dobre rozwiązanie.
<wycieczki osobiste usunięte przez moderatora>
Czy ty nie rozumiesz, że EFI jest rozszerzalne i na dobrą sprawę może samo siebie zaktualizować, bez twojej wiedzy? Ma stos protokołów, drivery sieciowe...
Dziś podstawą jest jego rozpowszechnienie - gdyby producenci zaczęli coś dziś kombinować, EFI od razu by umarło.
A dotychczasowe wdrożenia NIC nam nie mówią bo:
1. Apple i Mac. Tam to nie ma znaczenia, to hermetyczny światek pod przywództwem Jobsa. Apple i tak kontroluje, co tylko chce. Sprzęt, soft, zachowania userów.
2. Serwery. Mają działać z konkretnym softem i koniec. Nikt się nimi nie bawi, nie stawia Itanium jako domowego komputera dla wiecznie dłubiącego entuzjasty. Serwerowy sprzęt i oprogramowania rządzą się swoimi prawami.
Dziś podstawą jest jego rozpowszechnienie - gdyby producenci zaczęli coś dziś kombinować, EFI od razu by umarło.
Nie sądzę. Na DRM tez wszyscy psioczą, ale gdy ukazuje się w sprzedaży oczekiwana przez nich gra/film, grzecznie kupują zabezpieczony nośnik. Co więcej ci psioczący na DRM, w tym niżej podpisany, mając do wyboru DRM lub konieczność trzymania nośnika w napędzie, wybierają cracka DRM. Jeśli producenci chcą coś przeforsować, to to zrobią. Przecież ludzie nie zrezygnują nagle z komputerów. Od narzekań grupki osób trochę bardziej zorientowanych w tego typu sprawach żaden producent sprzętu jeszcze nie zbankrutował.
Dziś podstawą jest jego rozpowszechnienie - gdyby producenci zaczęli coś dziś kombinować, EFI od razu by umarło.
Nie sądzę. Na DRM tez wszyscy psioczą, ale gdy ukazuje się w sprzedaży oczekiwana przez nich gra/film, grzecznie kupują zabezpieczony nośnik. Co więcej ci psioczący na DRM, w tym niżej podpisany, mając do wyboru DRM lub konieczność trzymania nośnika w napędzie, wybierają cracka DRM. Jeśli producenci chcą coś przeforsować, to to zrobią. Przecież ludzie nie zrezygnują nagle z komputerów. Od narzekań grupki osób trochę bardziej zorientowanych w tego typu sprawach żaden producent sprzętu jeszcze nie zbankrutował.
Z tego, co pamiętam, to RIAA B-A-R-D-Z-O chciała rozpowszechnić DRM. Ale coś jej nie bardzo wyszło, bo dziś DRM jest niemal martwe
Rzeczywiście, grupka narzekających ludzi ma niewielką moc sprawczą. Ale nie zapominajmy, że to od danej osoby zależy, na co wyda ona swoje pieniądze. Korporacje mogą próbować forsować swoje pomysły, ale jeśli 90% ludzi odwróci się od kupna, to pomysł leży bez gadania To, oraz ciągłe łamanie, było przyczyną upadku DRM.
Ludzie podświadomie pragną wolności. W każdej dziedzinie życia. Dlatego nikt nie idzie na DRM.
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć 'System Operacyjny to wynalazek stary i zły, należy go zmienić'. No przecież 'System Operacyjny' to twór jeszcze starszy od BIOS-u! BIOS ma ok. 30 lat, a OS? Ze 40? Jak można czegoś tak starego używać!
OS to koncept. BIOS to starożytny kawałek firmware którego historię można prześledzić do samych początków w 1981 roku. Niektóre tak stare kawałki oprogramowania wciąż rozwijają się (Uniksy), PC BIOS stoi w miejscu, ograniczony oryginalną koncepcją z czasów IBM PC.
Telvas @ 2010.11.12 12:31
Ludzie podświadomie pragną wolności. W każdej dziedzinie życia. Dlatego nikt nie idzie na DRM.
Ludzie podświadomie panicznie boją się nowości, nieważne jakie zmiany przynosi.
A 'crack' blokujący DRM EFI i tak pewnie wyszedłby w ciągu tygodnia od wydania pierwszej płyty
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć 'System Operacyjny to wynalazek stary i zły, należy go zmienić'. No przecież 'System Operacyjny' to twór jeszcze starszy od BIOS-u! BIOS ma ok. 30 lat, a OS? Ze 40? Jak można czegoś tak starego używać!
OS to koncept. BIOS to starożytny kawałek firmware którego historię można prześledzić do samych początków w 1981 roku. Niektóre tak stare kawałki oprogramowania wciąż rozwijają się (Uniksy), PC BIOS stoi w miejscu, ograniczony oryginalną koncepcją z czasów IBM PC.
A czym jest BIOS, jeśli nie konceptem? Podstawowy system wejścia-wyjścia. EFI też jest/będzie BIOS-em. I jeśli wierzyć autorytetom w tej dziedzinie (stwierdził to bodajże Torvalds), EFI zawiera w zasadzie skopiowaną większość procedur tradycyjnych BIOS-ów.
Poza tym nim następnym razem odpowiesz - czytaj, co się pisze. Albo się sam doucz.
BIOS dział na tak niskim poziomie, że nie ma dla niego żadnych ograniczeń - jedynie możliwości sprzętu, finezja programistów i marketingowa (nie)chęć zaimplementowania tego czy owego.
Gdyby BIOS stał w miejscu, to do dziś mielibyśmy np. 1MB RAMu, dyski max. 32GB i jakieś starożytne peryferia, pokroju ISA czy czegoś tam, co było w chwili powstawania BIOSu. Bo gdzie tam SATA, gdzie tam kolejne Pentiumy/Athlony, gdzie tam DDR1/2/3, gdzie kolejne generacje chpsetów - przecież BIOS się nie zmienił przez 30 lat i nie potrafi nic nowego obsługiwać... <facepalm>
Ściema z tą starożytnością BIOS-u... Coś jak microsoftowe 'DX10/11 nie da się zrobić na WinXP'. Ma to was zachęcić i zmusić do przesiadki, nic więcej. BIOS ewoluował przez te 30 lat i nic nie stoi na przeszkodzie, aby ewoluował dalej. A toporne menu, które widzicie w setupie to tylko interfejs graficzny, który po prostu jest taki a nie inny, bo innego nie potrzeba. A wy na podstawie tych literek na niebieskim ekranie określacie zaawansowanie techniczne wysublimowanego kodu... Gratulacje.
Aramroth @ 2010.11.12 13:45
Telvas @ 2010.11.12 12:31
Ludzie podświadomie pragną wolności. W każdej dziedzinie życia. Dlatego nikt nie idzie na DRM.
Ludzie podświadomie panicznie boją się nowości, nieważne jakie zmiany przynosi.
A 'crack' blokujący DRM EFI i tak pewnie wyszedłby w ciągu tygodnia od wydania pierwszej płyty
Ciekawe jak tego cracka uruchomisz/załadujesz, jak EFI powie ci 'nie wolno'.
Oczywiście, zawsze można wylutować eeprom/flash, zanieść do 'kolesia co przerabia', zapłacić 50 zł i mieć piracki, ruski EFI, który wreszcie jest odblokowany, który wreszcie działa jak stary, dobry, 30-letni BIOS...
O taką duperelę 'płaczecie'... tu trza płakać nad tym że intel nas rucha w d@py i roczna podstawka już jest przestarzałą (przykładowo ja już nic mocniejszego od obecnego proca na nią nie wstawię... ani też swojego na żadną nowszą gdybym chciał robić przesiadkę stopniową)...
O taką duperelę 'płaczecie'... tu trza płakać nad tym że intel nas rucha w d@py i roczna podstawka już jest przestarzałą (przykładowo ja już nic mocniejszego od obecnego proca na nią nie wstawię... ani też swojego na żadną nowszą gdybym chciał robić przesiadkę stopniową)...
EFI to ta sama klasa 'ruchania' Tylko z dłuższym terminem karencji.
...
Oczywistym jest, że należy zaimplementować tam nową tablicę partycji, bootloader to też przydatna rzecz. Z tym, że żaden problem zaimplementować to wg. tradycyjnej konwencji, mówiącej że BIOS to Basic I/O System. Interfejsy graficzne, obrazki, świecidełka i inne pierdoły nie są tu potrzebne. To coś jak robienie wypasionych naklejek i szpanerskich obudów do kart graficnych - które i tak całe swoje życie wiszą w złączu, 'mordą do dołu' tak, że nawet w otwartej budzie nie widać jak wyglądają...
BIOS ma zapewniać podstawową funkcjonalność na najniższej warstwie abstrakcji (w sumie tak niskiej, że tam nie ma żadnej abstrakcji), a nie być namiastką OS-a, dającą kolorowe zabawki userowi. Od tego jest właśnie OS, choćby te tamte wszystkie 'zintegrowane z płytą', 'Express-cośtam', na zamontowanym w niej flashu.
Assassin @ 2010.11.11 21:26
... Poza oczywistymi ograniczeniami, bios jest z reguły główną przyczyną niekompatybilności płyty głównej z pamięciami, dyskami czy kartami graficznymi oraz problemów z podkręcaniem.
A co w kwestii kompatybilności zmieni EFI? Nic. To tylko nazwa.
Jeśli pamięci będą miały takie czy inne problemy ze współpracą na danych parametrach z danym kontrolerem, albo jeśli producent nie przewidzi pewnych dziwacznych konfiguracji, to dalej 'będzie nie działać'.
Poza tym czy nikt z was nie widzi zagrożenia wiążącego się choćby z możliwością ładowania zewnętrznych modułów? BIOS zastąpiony przez EFI stanie się tak samo wrażliwy na ataki czy błędy oprogramowania, jak głupi Widnows. I będzie tak samo chętnie wykorzystywany (bo EFI ma być docelowo w każdym komputerze, a więc jedna metoda ataku = miliony wrażliwych maszyn).
Ponadto kiedy wysypie ci się program w Windows, to nic specjalnego się nie dzieje. A gdy wysypie się moduł działający w zasadzie na poziomie sprzętu - może się stać dużo.
Dlatego systemy tak newralgiczne, jak firmware czy BIOS powinny być możliwie najprostsze.
Od bardziej złożonych zadań jest oprogramowanie działające na wyższej warstwie sprzętowej abstrakcji - np. system operacyjny.
Nie pojmuję jak można nie zauważać tak prostych argumentów.
Pisanie o dzisiejszych ograniczeniach Biosu jako o jego immanentnej cesze jest oszustwem lub ignorancją. Nikt rozwijania Biosu nie zakazuje.
A najgroźniejsze jest to:
Ponadto EFI zawiera mechanizmy umożliwiające wdrożenie DRM na poziomie sprzętowym (polecam lekturę). Obecnie nikt tego nie implementuje, żeby nie straszyć ludzi. Jednak gdy EFI się upowszechni, możemy oczekiwać certyfikowania sprzętu lub kontroli naszych poczynań nie na poziomie OS-a, ale na poziomie firmware'u.
Ciekawe z czym wcześniejszy komentarz był obelżywy?? Bo prawdę napisałem jak intel nas (klientów) traktuje?? Podejrzewam, że każdy kto kupił 1156 tak się czuje
ps.
inne wyrażenie do zaistniałej sytuacji nie pasuje
Ciekawe z czym wcześniejszy komentarz był obelżywy?? Bo prawdę napisałem jak intel nas (klientów) traktuje?? Podejrzewam, że każdy kto kupił 1156 tak się czuje
ps.
inne wyrażenie do zaistniałej sytuacji nie pasuje
Sorry, ale to nie wina Intela, że każdy kto kupił 1156 kupił platforme 'przejściówkę' wiedząc o tym. Od samego początku było wiadomo, ze tylko pełna platforma, czyli 1366 obsłuży jeszcze w przyszłości 6 i 8 rdzeniowe CPU, a tym co poskąpili pozostały 4 rdzeniówki na 1156 i tyle w temacie.
Mnie to zwisa fakt faktem bo i tak kilka razy (albo choć raz) w roku zmieniam platformę (tyle że nie mogę się pobawić na tej) Ale niby czemu nie dało się zrobić proców na 1156?? Bo są pazerni na kasę Jak to ktoś wyżej napisał... ze strony inwestorów to wygląda ok... ale ze strony klientów nie I tak! To jest wina intela że zabija roczne podstawki Przez to tracą klientów na rzecz mniej wydajnych, ale jednak bardziej kompatybilnych... czyli AMD
Nigdy nowa architektura nie pasowała na stary socket, no może poza czasami totalnie archaicznymi (socket 7). Wyjątkiem był Core2, ale tu kompatybilność była ograniczona. Na Intela można się wkurzać, że nie wydał 4-rdzeniowców 32nm na obecnej architekturze, ale nie że Sandy Bridge nie będzie kompatybilne.
Rzecz w tym, że wyszły już dawno i działają w naprawdę strategicznych środowiskach - wspomniał o tym Vault. Właśnie dlatego dyskusja w tym momencie niejako się zakończyła. Tu zaś toczy się nadal dyskusja, jakby EFI dopiero wynaleziono i po raz pierwszy wdrażano.
Mylisz się, i to srogo. Dlaczego? Prosty przykład, jeden z wielu:
Otóż: jesteś w stanie mi powiedzieć, jaki jest odsetek komputerów działających z EFI? 1%? 0.5%? Załóżmy, że ~tyle, ile jest komputerów z Linuksem (wliczając do jednej i drugiej grupy serwery).
Więc teraz już wiesz dlaczego prawie nie ma wirusów na Linuksa oraz dlaczego prawie nie ma zagrożeń na EFI. Black-hatom po prostu jeszcze nie opłaca się nimi zajmować.
Jeśli ty nie widzisz zagrożenia, to wcale nie oznacza, że zagrożenie nie widzi ciebie.
Ponadto EFI zawiera mechanizmy umożliwiające wdrożenie DRM na poziomie sprzętowym (polecam lekturę). Obecnie nikt tego nie implementuje, żeby nie straszyć ludzi. Jednak gdy EFI się upowszechni, możemy oczekiwać certyfikowania sprzętu lub kontroli naszych poczynań nie na poziomie OS-a, ale na poziomie firmware'u.
Dla zatwardziałych upieraczy cytat, jeden z wielu:
Newer BIOSes have unlimited control of your memory and I/O cycles.
The Chips in all of your machines nowadays, the bios can set a bit, set an address range, and any I/O within a certain address range will get trapped to a system memory management handler.
At that point the BIOS can decide to veto your I/O.
They also implement a full network stack.
It is in the realm of possibility that a BIOS can look at the kinds of things your writing to disk from the OS using the IDE I/O ports. The BIOS might get upset about the kind of data you're writing to disk and send network packets somewhere. It's all Possible.
How do you know what it is doing?
You don't and you can't by design.
According to Intel the cool aspects of EFI:
Things could get intercepted and EFI could take action for us. In fact, EFI could go out, find a server, download a new version of EFI, burn it to flash, all with out us knowing or intervening.
The BIOS is able to go off and do things without us knowing.
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć 'System Operacyjny to wynalazek stary i zły, należy go zmienić'. No przecież 'System Operacyjny' to twór jeszcze starszy od BIOS-u! BIOS ma ok. 30 lat, a OS? Ze 40? Jak można czegoś tak starego używać!
Cała paranoja polega na tym, że człowieki klepią 'jakie to nowe, jakie fajne; ten stary BIOS to takie badziewie... i badziewie... i w ogóle', bo ktoś im tak powiedział. Sami nie mają pojęcia czym jest jedno i drugie. Ale klepią, bo czemu nie?
Zawsze nowe możliwości dają nowe zagrożenia. Widzę to doskonale, bo zawsze istnieje szansa, że ktoś zechce te możliwości wykorzystać w złym celu. Wstrzymałbym się jednak z narzekaniami do czasu, gdy będą po temu powody. W tym momencie ich nie ma - dotychczasowe wdrożenia dają dużą nadzieję na to, że to będzie dobre rozwiązanie.
Zawsze nowe możliwości dają nowe zagrożenia. Widzę to doskonale, bo zawsze istnieje szansa, że ktoś zechce te możliwości wykorzystać w złym celu. Wstrzymałbym się jednak z narzekaniami do czasu, gdy będą po temu powody. W tym momencie ich nie ma - dotychczasowe wdrożenia dają dużą nadzieję na to, że to będzie dobre rozwiązanie.
Czy ty nie rozumiesz, że EFI jest rozszerzalne i na dobrą sprawę może samo siebie zaktualizować, bez twojej wiedzy? Ma stos protokołów, drivery sieciowe...
Dziś podstawą jest jego rozpowszechnienie - gdyby producenci zaczęli coś dziś kombinować, EFI od razu by umarło.
A dotychczasowe wdrożenia NIC nam nie mówią bo:
1. Apple i Mac. Tam to nie ma znaczenia, to hermetyczny światek pod przywództwem Jobsa. Apple i tak kontroluje, co tylko chce. Sprzęt, soft, zachowania userów.
2. Serwery. Mają działać z konkretnym softem i koniec. Nikt się nimi nie bawi, nie stawia Itanium jako domowego komputera dla wiecznie dłubiącego entuzjasty. Serwerowy sprzęt i oprogramowania rządzą się swoimi prawami.
Linus Torvalds w rozległym wywodzie stwierdza m.in., że EFI to tak na prawdę 'BIOS z DRM':
http://kerneltrap.org/node/6884
Ronald Minnich (szef FOSDEM, jakby ktoś nie wiedział) o EFI. Po rozmowie z autorami EFI stwierdza on m.in., że 'nie kryją się oni z faktem, że kluczową wartością EFI jest ochrona własności intelektualnej związanej z oprogramowaniem chipsetu oraz wewnętrzną architekturą':
http://archive.fosdem.org/2007/interview/ronald+g+minnich
Zebrane przez jakiegoś bloggera trochę faktów i linków o EFI:
http://blog.thesilentnumber.me/2009/01/efi...ng-freedom.html
crackaDRM. Jeśli producenci chcą coś przeforsować, to to zrobią. Przecież ludzie nie zrezygnują nagle z komputerów. Od narzekań grupki osób trochę bardziej zorientowanych w tego typu sprawach żaden producent sprzętu jeszcze nie zbankrutował.crackaDRM. Jeśli producenci chcą coś przeforsować, to to zrobią. Przecież ludzie nie zrezygnują nagle z komputerów. Od narzekań grupki osób trochę bardziej zorientowanych w tego typu sprawach żaden producent sprzętu jeszcze nie zbankrutował.Z tego, co pamiętam, to RIAA B-A-R-D-Z-O chciała rozpowszechnić DRM. Ale coś jej nie bardzo wyszło, bo dziś DRM jest niemal martwe
Rzeczywiście, grupka narzekających ludzi ma niewielką moc sprawczą. Ale nie zapominajmy, że to od danej osoby zależy, na co wyda ona swoje pieniądze. Korporacje mogą próbować forsować swoje pomysły, ale jeśli 90% ludzi odwróci się od kupna, to pomysł leży bez gadania
Ludzie podświadomie pragną wolności. W każdej dziedzinie życia. Dlatego nikt nie idzie na DRM.
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć 'System Operacyjny to wynalazek stary i zły, należy go zmienić'. No przecież 'System Operacyjny' to twór jeszcze starszy od BIOS-u! BIOS ma ok. 30 lat, a OS? Ze 40? Jak można czegoś tak starego używać!
OS to koncept. BIOS to starożytny kawałek firmware którego historię można prześledzić do samych początków w 1981 roku. Niektóre tak stare kawałki oprogramowania wciąż rozwijają się (Uniksy), PC BIOS stoi w miejscu, ograniczony oryginalną koncepcją z czasów IBM PC.
Ludzie podświadomie pragną wolności. W każdej dziedzinie życia. Dlatego nikt nie idzie na DRM.
Ludzie podświadomie panicznie boją się nowości, nieważne jakie zmiany przynosi.
A 'crack' blokujący DRM EFI i tak pewnie wyszedłby w ciągu tygodnia od wydania pierwszej płyty
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć 'System Operacyjny to wynalazek stary i zły, należy go zmienić'. No przecież 'System Operacyjny' to twór jeszcze starszy od BIOS-u! BIOS ma ok. 30 lat, a OS? Ze 40? Jak można czegoś tak starego używać!
OS to koncept. BIOS to starożytny kawałek firmware którego historię można prześledzić do samych początków w 1981 roku. Niektóre tak stare kawałki oprogramowania wciąż rozwijają się (Uniksy), PC BIOS stoi w miejscu, ograniczony oryginalną koncepcją z czasów IBM PC.
A czym jest BIOS, jeśli nie konceptem? Podstawowy system wejścia-wyjścia. EFI też jest/będzie BIOS-em. I jeśli wierzyć autorytetom w tej dziedzinie (stwierdził to bodajże Torvalds), EFI zawiera w zasadzie skopiowaną większość procedur tradycyjnych BIOS-ów.
Poza tym nim następnym razem odpowiesz - czytaj, co się pisze. Albo się sam doucz.
BIOS dział na tak niskim poziomie, że nie ma dla niego żadnych ograniczeń - jedynie możliwości sprzętu, finezja programistów i marketingowa (nie)chęć zaimplementowania tego czy owego.
Gdyby BIOS stał w miejscu, to do dziś mielibyśmy np. 1MB RAMu, dyski max. 32GB i jakieś starożytne peryferia, pokroju ISA czy czegoś tam, co było w chwili powstawania BIOSu. Bo gdzie tam SATA, gdzie tam kolejne Pentiumy/Athlony, gdzie tam DDR1/2/3, gdzie kolejne generacje chpsetów - przecież BIOS się nie zmienił przez 30 lat i nie potrafi nic nowego obsługiwać... <facepalm>
Ściema z tą starożytnością BIOS-u... Coś jak microsoftowe 'DX10/11 nie da się zrobić na WinXP'. Ma to was zachęcić i zmusić do przesiadki, nic więcej. BIOS ewoluował przez te 30 lat i nic nie stoi na przeszkodzie, aby ewoluował dalej. A toporne menu, które widzicie w setupie to tylko interfejs graficzny, który po prostu jest taki a nie inny, bo innego nie potrzeba. A wy na podstawie tych literek na niebieskim ekranie określacie zaawansowanie techniczne wysublimowanego kodu... Gratulacje.
Ludzie podświadomie pragną wolności. W każdej dziedzinie życia. Dlatego nikt nie idzie na DRM.
Ludzie podświadomie panicznie boją się nowości, nieważne jakie zmiany przynosi.
A 'crack' blokujący DRM EFI i tak pewnie wyszedłby w ciągu tygodnia od wydania pierwszej płyty
Ciekawe jak tego cracka uruchomisz/załadujesz, jak EFI powie ci 'nie wolno'.
Oczywiście, zawsze można wylutować eeprom/flash, zanieść do 'kolesia co przerabia', zapłacić 50 zł i mieć piracki, ruski EFI, który wreszcie jest odblokowany, który wreszcie działa jak stary, dobry, 30-letni BIOS...
EFI to ta sama klasa 'ruchania'
EFI to ta sama klasa 'ruchania'
To bym jeszcze przeżył... gdybym za rok mógł posadzić na swoje mobo lepszego proca... albo choć mógł swojego posadzić na nowej generacji płytę
ps.
AMD w tej kwestii jest bardziej wyrozumiałe dla swych klientów
...
Oczywistym jest, że należy zaimplementować tam nową tablicę partycji, bootloader to też przydatna rzecz. Z tym, że żaden problem zaimplementować to wg. tradycyjnej konwencji, mówiącej że BIOS to Basic I/O System. Interfejsy graficzne, obrazki, świecidełka i inne pierdoły nie są tu potrzebne. To coś jak robienie wypasionych naklejek i szpanerskich obudów do kart graficnych - które i tak całe swoje życie wiszą w złączu, 'mordą do dołu' tak, że nawet w otwartej budzie nie widać jak wyglądają...
BIOS ma zapewniać podstawową funkcjonalność na najniższej warstwie abstrakcji (w sumie tak niskiej, że tam nie ma żadnej abstrakcji), a nie być namiastką OS-a, dającą kolorowe zabawki userowi. Od tego jest właśnie OS, choćby te tamte wszystkie 'zintegrowane z płytą', 'Express-cośtam', na zamontowanym w niej flashu.
A co w kwestii kompatybilności zmieni EFI? Nic. To tylko nazwa.
Jeśli pamięci będą miały takie czy inne problemy ze współpracą na danych parametrach z danym kontrolerem, albo jeśli producent nie przewidzi pewnych dziwacznych konfiguracji, to dalej 'będzie nie działać'.
Poza tym czy nikt z was nie widzi zagrożenia wiążącego się choćby z możliwością ładowania zewnętrznych modułów? BIOS zastąpiony przez EFI stanie się tak samo wrażliwy na ataki czy błędy oprogramowania, jak głupi Widnows. I będzie tak samo chętnie wykorzystywany (bo EFI ma być docelowo w każdym komputerze, a więc jedna metoda ataku = miliony wrażliwych maszyn).
Ponadto kiedy wysypie ci się program w Windows, to nic specjalnego się nie dzieje. A gdy wysypie się moduł działający w zasadzie na poziomie sprzętu - może się stać dużo.
Dlatego systemy tak newralgiczne, jak firmware czy BIOS powinny być możliwie najprostsze.
Od bardziej złożonych zadań jest oprogramowanie działające na wyższej warstwie sprzętowej abstrakcji - np. system operacyjny.
Nie pojmuję jak można nie zauważać tak prostych argumentów.
Pisanie o dzisiejszych ograniczeniach Biosu jako o jego immanentnej cesze jest oszustwem lub ignorancją. Nikt rozwijania Biosu nie zakazuje.
A najgroźniejsze jest to:
Ponadto EFI zawiera mechanizmy umożliwiające wdrożenie DRM na poziomie sprzętowym (polecam lekturę). Obecnie nikt tego nie implementuje, żeby nie straszyć ludzi. Jednak gdy EFI się upowszechni, możemy oczekiwać certyfikowania sprzętu lub kontroli naszych poczynań nie na poziomie OS-a, ale na poziomie firmware'u.
Czyli raj dla bandytów.
ps.
inne wyrażenie do zaistniałej sytuacji nie pasuje
ps.
inne wyrażenie do zaistniałej sytuacji nie pasuje
Sorry, ale to nie wina Intela, że każdy kto kupił 1156 kupił platforme 'przejściówkę' wiedząc o tym. Od samego początku było wiadomo, ze tylko pełna platforma, czyli 1366 obsłuży jeszcze w przyszłości 6 i 8 rdzeniowe CPU, a tym co poskąpili pozostały 4 rdzeniówki na 1156 i tyle w temacie.
ps.
Ale oburzonym trzeba być dla przykładu
a Xeony E56xx?
Można, zwłaszcza, jak się porówna z kompatybilnością u AMD. A gdy dodamy brak OC szyną... Choć może modele K nie będą za drogie.